Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nikt nas nie skompromituje bardziej...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-05-2015 12:56spellbinder (8577 punktów)Nikt nas nie skompromituje bardziej...
Ocena 2 na 2
Na forum racjonalista.pl, przez lata, uzbierało się z 10000 wypowiedzi na temat tego, że nikt nas nie skompromituje bardziej, niż jesteśmy w stanie uczynić to sami.

Chciałbym zająć się prawdziwością tego stwierdzenia. Jasne jest, że w zdaniu tym ujęty jest każdy człowiek i każdy przypadek kompromitacji.
Nie jest jednak określone kto ma tę kompromitację ocenić? Czy jest jakiś wskaźnik obiektywny kompromitacji? Czym jest kompromitacja?

I kto to są "my"? Czy chodzi o konkretną grupę ludzi - w tym wypadku samych użytkowników forum racjonalista.pl, czy o rasę ludzką ogólnie? Wydawać by się mogło, że zdanie tak rzucone sugeruje jednak tę drugą opcję.

Według mnie kompromitacja to efekt działań cudzych bądź własnych, które narażają osobę na utratę dobrej opinii. Ale jeśli przyjmiemy tę definicję, to oczywistym staje się, że zdanie "Nikt nas nie skompromituje bardziej, niż uczynimy to sami" jest fałszywe. Znamy w historii przypadki, kiedy jedna osoba była przez inną osobę dyskredytowana kłamstwami, w które to ludzie wierzyli i na tej podstawie zmieniali o niej zdanie. Przykładem może być konflikt Edgara Allana Poe z Rufusem Grizwoldem. Grizwold, po śmierci Poego, napisał epitafium pełne kłamstw, opisywał niegodne zachowania zmarłego, których ten nigdy nie wykonał. Na podstawie tego opinia na temat Poego na długie lata uległa zmianie, gdyż ludzie uwierzyli w tę, fałszywą, wersję.

Ciekawi mnie jakie jest zdanie użytkowników forum racjonalista.pl w tej sprawie.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Na forum racjonalista.pl, przez lata, uzbierało się z 10000 wypowiedzi na temat tego, że nikt nas nie skompromituje bardziej, niż jesteśmy w stanie uczynić to sami.
Skąd te 10000? Taka metafora rozumiem, ja znalazłem tylko 200. I tak nieźle. Rekord użycia w jednym wątku - 8 razy.
Obok "czytania ze rozumieniem" to powinno być motto tego forum.
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Obok "czytania ze rozumieniem" to powinno być motto tego forum.

A słówka kluczowe to "bredzić" i "fideizm"

Jaskinia Trolli team
21-05-2015 14:31 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>A słówka kluczowe to "bredzić" i "fideizm"

No cóż, jesteśmy na racjonalistycznym forum, oddaję to pod ocenę naszych czytelników.
21-05-2015 14:37 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>No cóż, jesteśmy na racjonalistycznym forum, oddaję to pod ocenę naszych czytelników.

Ale nie za pomocą plusów, czyli wyrazów uznania udzielanych konkretnym wypowiedziom. W ocenie tego jak oceniają inni użytkownicy przydaje się jedynie to, czy są to użytkownicy, których ma się w kontaktach.
21-05-2015 14:41 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Ale nie za pomocą plusów, czyli wyrazów uznania udzielanych konkretnym wypowiedziom. W ocenie tego jak oceniają inni użytkownicy przydaje się jedynie to, czy są to użytkownicy, których ma się w kontaktach.
Te kontakty nic nie dają praktycznego. Próbowałem wyszukać ile razy padło "fideizm" i okazało się, że znowu 200. Ta wyszukiwarka widać więcej nie wyszukuje, więc możesz być bliżej z tymi 10 tys.
21-05-2015 14:52 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Te kontakty nic nie dają praktycznego.

Nie no, dają. Wiadomo po nich, że rację mają tylko ci użytkownicy, których się ma w swoich kontaktach:D

>Próbowałem wyszukać ile razy padło "fideizm" i okazało się, że znowu 200. Ta wyszukiwarka widać więcej nie wyszukuje, więc możesz być bliżej z tymi 10 tys.

Biorąc pod uwagę, że Pan Bogusławski napisał jakieś 10.000 postów, a niektóre jego posty składają się jedynie ze zdania, że każdy się sam kompromituje, to jest szansa. Nie mówiąc już o tych, którzy z Panem Bogusławskim prowadzą namiętne dyskusje i z rozmiłowaniem cytują i powtarzają (jak ja) jego stwierdzenia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Skąd te 10000? Taka metafora rozumiem, ja znalazłem tylko 200.
Krągłe 200 wskazuje na ograniczenia wyszukiwarki, ja zabawiłam się w forumową archeolożkę i powyszukiwałam tytułową frazę dla rocznych okresów, od rezultatów poodejmowałam cytujących i uzyskałam... 215 postów. Więc niewiele się pomyliłeś, a do tego premierowa publikacja miała miejsce niemal równo 5 lat temu, bo 30 maja 2010 roku.

Wychodzi więc na to, że wątek stanowi swoisty benefis Autora legendarnej maksymy, której pierwsza wersja w postaci "nikt nie skompromituje nas bardziej od nas samych" skierowana była do uczestniczki do dzisiaj figurującej w Rankingach forum, czyli równie legendarnej.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-05-2015 09:42 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Krągłe 200 wskazuje na ograniczenia wyszukiwarki,
To już stwierdziłem wyżej.

>Wychodzi więc na to, że wątek stanowi swoisty benefis Autora legendarnej maksymy,
No popatrz, to trzeba upamietnić też graficznie.

22-05-2015 10:16 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Krągłe 200 wskazuje na ograniczenia wyszukiwarki,
>To już stwierdziłem wyżej.
No faktycznie...
(A napisałeś to, żeby mnie skompromitować bardziej, niż uczyniłam to sama, tak? ... )

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Skąd te 10000? Taka metafora rozumiem, ja znalazłem tylko 200.
>Krągłe 200 wskazuje na ograniczenia wyszukiwarki, ja zabawiłam się w forumową archeolożkę i powyszukiwałam tytułową frazę dla rocznych okresów, od rezultatów poodejmowałam cytujących i uzyskałam... 215 postów.
Dziękuję za zainteresowanie, ale nie zgadza się podana przez Panią liczba. Mojego, chyba jednak trafnego powiedzenia, używali tu (bez cytowania) także inni forumowicze, a nawet można spotkać odwołania się do niego w internecie. (Tym, którzy go używali, jak i mnie samemu, zdarzało się trochę zmieniać wersję pozostawiając jednak ten sam sens. Dla mnie ilość jest tu bzdurą. Ważnym jest aby używać go z sensem.)

>Więc niewiele się pomyliłeś, a do tego premierowa publikacja miała miejsce niemal równo 5 lat temu, bo 30 maja 2010 roku. Wychodzi więc na to, że wątek stanowi swoisty benefis Autora legendarnej maksymy, której pierwsza wersja w postaci Chyba największe baranie głowy wiedzą, że etyka jest wytworem ludzkiego umysłu (choć niektórzy twierdzą, że została nam dana) Jest wynikiem specyfiki mózgowej wynikłej z procesów ewolucyjnych i umów (spekulacji intelektualnych).
Nie każda etyka i nie w każdej sytuacji nadaje największą wartość ludzkiemu życiu. Wszystkie etyki religijne wywodzące się od judeo-chrześcijaństwa nawołują wprost do mordów. Oczywiście w określonych okolicznościach określonych osób.
Pani Profesor należy więcej czytać, a mniej pisać. Nikt nie skompromituje nas bardziej od nas samych.

>skierowana była do uczestniczki do dzisiaj figurującej w Rankingach forum, czyli równie legendarnej.
Tak, zgadzam się z Panią, że czasy pani prof. Grabowskiej były czasami wspaniałymi i warto też zauważyć, że pomimo jej dosyć ekstremalnych poglądów, to niewielu teraz tu błyszczących zacietrzewionych dyskutantów dorównuje jej erudycją. Prawo Kopernika-Greshama znajduje na naszym forum znakomite potwierdzenie.

@@@
.
22-05-2015 19:56 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> poodejmowałam cytujących i uzyskałam... 215 postów.
>nie zgadza się podana przez Panią liczba [...] powiedzenia, używali tu (bez cytowania) także inni forumowicze
Wszystkich niebogusławskich odjęłam jako cytujących, bo przecież cytat to nie tylko ten systemowy zielony.

>Dla mnie ilość jest tu bzdurą.
Tutaj jest tematem, a ogólnie - faktem.

>czasy pani prof. Grabowskiej były czasami wspaniałymi i warto też zauważyć, że pomimo jej dosyć ekstremalnych poglądów, to niewielu teraz tu błyszczących zacietrzewionych dyskutantów dorównuje jej erudycją.
Ignorancja była motorem wyrugowania z forum prof. Grabowskiej, ale wciąż ma ona tu swoich zagorzałych zwolenników.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Ciekawi mnie jakie jest zdanie użytkowników forum racjonalista.pl w tej sprawie.
Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

@@@
.
21-05-2015 14:02 
 Ocena 4 na 4
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

A gdzie link do takiej wypowiedzi? I czemu nie na pstrokato?

Jaskinia Trolli team
21-05-2015 14:13 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami

Panie Bogłusławski. Zdanie jest niejasne.
Co Pan na myśli pisząc "my".
Co Pan ma na myśli pisząc "skompromituje".
21-05-2015 15:27 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)

Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
>Panie Bogłusławski. Zdanie jest niejasne.
Przecież to jak słońce jasne, że dla Pana i wpierającego Pana teamu trolli, to co ja piszę jest niejasne, ale proszę się nie przejmować ja też intelektualną jakością większości Waszych wywodów zachwycony nie byłem i nie jestem. Ich niejasność
i niespójność oraz braki w wiedzy i racjonalnej argumentacji ewidentnie w bezpośrednich rozmowach z nimi kiedyś tam wykazałem. Choć jak bardzo bym się nie starał, to sam tego co za każdym stoi nie pokażę i każdy musi zrobić to sam - tak jak zrobił to Pan. Stąd ten zbiorowy emocjonalny atak na mnie jest tak całkowicie zrozumiałym, jak bardzo jest niemerytorycznym.
_____________

Choć Pan Spellbinder święcie wierzy, że ma rację, to w swoich tu wywodach już dawno we własne nogi się zaplątał.
To co pisze to jest jasne, śliczne i logiczne, ale tylko dla niego i jego klakierów.

Pisząc teksty do publikacji należy starać się o ich maksymalną komunikatywność, ale zawsze należy sobie zdawać sprawę,
iż one nie do wszystkich one dotrą. Czytający też musi mieć intelektualne możliwości ich zrozumienia oraz dobrą wolę. Jeżeli ktoś już z założenia nie chce, to i prostej wypowiedzi nie zrozumie. Dlatego ja zawsze swoje wypowiedzi kieruję (niezależnie od bezpośredniego adresata) tylko do tych, którzy potrafią i chcą je zrozumieć, a ciągle jest tu takich sporo, choć coraz mniej.

____________

Myślę, iż trudno znaleźć takie poglądy, które nie mają swoich zwolenników. Pan też ich ma, ale tak jakoś dziwnie się składa, że chyba nikt z nich dla mnie - tak zresztą, jak ja dla nich - nie jest żadnym autorytetem i raczej cieszę się ich (Waszej) samokompromitacji niż miałbym się tym martwić. Ale nie mnie to oceniać, gdyż nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie.

@@@
.
21-05-2015 17:04 
 Ocena 5 na 5
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
Panie Bogłusławski. Zdanie jest niejasne.
>Przecież to jak słońce jasne, że dla Pana i wpierającego Pana teamu trolli, to co ja piszę jest niejasne,

Szanowny Pan raczy nie zauważać, że dla Pana i wspierającego Pana wianuszka "racjonalistów" to co pisze Pan spellbinder jest niezrozumiałe. Gdyby wyszedł Pan poza intelektualne ramy, które to Pana zdecydowanie ograniczają to mógłbym Pan z wielką dość swobodą poruszać się wśród pojęć używanych, zgodnie ze słownikiem języka polskiego, przez Pana spellbindera.

Niskich lotów, świadcząca o zacietrzewieniu jest także próba dyskredytacji innych userów przypinając im łatkę tzw. trolli, stąd właśnie nasz "team", który z takich jak Pan zdziera bez problemu przebranie "wielkiego intelektualisty" i ukazuje wszystkim marność nagiego i bezbronnego człowieka, który za fasadami wyszukanych słów nie przekazuje żadnej treści.

_____________
Proszę Pana, wcale wyszukany pseudonaukowy język nie musi zaraz świadczyć o czyjejś mądrości. Czasem pokrywa on tylko treściową pustkę, a czasem służy manipulacji. Wszędzie dostrzegam próby ideologicznego kitowania faktów przy realizacji maleńkich interesów, a klaskać się nie nauczyłem i już nie zamierzam.
____________

>ale proszę się nie przejmować ja też intelektualną jakością większości Waszych wywodów zachwycony nie byłem i nie jestem.

Szanowny Pan bardzo by mnie zaskoczył gdyby zachwycił się Pan czymś więcej poza własnymi cytatami z samego siebie, oraz linkami z samego siebie, które wnoszą do dyskusji nic, poza tęczową paletą barw. Czy takie kolorowanie Pana bawi? Mnie wcale, a to jednak trochę poważniejsze forum.

>Ich niejasność i niespójność oraz braki w wiedzy i racjonalnej argumentacji ewidentnie w bezpośrednich rozmowach z nimi kiedyś tam wykazałem.

Jeśli łaska to proszę Pana o jakiś cytat, podpowiem, że to cytat z Pana, więc Szanowny Pan nie powinien mieć problemów z odnalezieniem go. Wszakże to przecież nie definicja ze słownika polskiego.

Nie ma Pan niczego wartościowego społeczeństwu do zaproponowania i broni tylko zajadle swego prawa do mędrkowania.

>Choć jak bardzo bym się nie starał, to sam tego co za każdym stoi nie pokażę i każdy musi zrobić to sam - tak jak zrobił to Pan. Stąd ten zbiorowy emocjonalny atak na mnie jest tak całkowicie zrozumiałym

Widzę, że rozpaczliwie próbuje Pan "powołać pod broń" swą armię klakierów, brak umiejętności merytorycznej rozmowy próbuje Pan zakryć tym, że ktoś stanie w Pana obronie, życzę powodzenia w tak rozpaczliwiej próbie ratowania siebie. Czekam też niecierpliwie jakież to nicki nadstawią nagą pierś za Pana Bogusławskiego.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia




Jaskinia Trolli team
21-05-2015 19:43 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Niskich lotów, świadcząca o zacietrzewieniu jest także próba dyskredytacji innych userów przypinając im łatkę tzw. trolli, stąd właśnie nasz "team", który z takich jak Pan zdziera bez problemu przebranie "wielkiego intelektualisty" i ukazuje wszystkim marność nagiego i bezbronnego człowieka, który za fasadami wyszukanych słów nie przekazuje żadnej treści.
Wielce Szanowny Panie, reprezentujący "team" "ukazujący wszystkim marność nagiego i bezbronnego człowieka, który za fasadami wyszukanych słów nie przekazuje żadnej treści". Może poza próbami prymitywnej i zacietrzewionej próby dyskredytacji warto by pokazać jakieś merytoryczne argumenty. Tak jak większość trolli sądzi Pan, iż samymi epitetami Pan mnie załatwi?

Jak to manipulant zmontował Pan z wyimków moich wypowiedzi własny cytat:
Spokojnie, proszę Pani, wcale wyszukany pseudonaukowy język nie musi zaraz świadczyć o czyjejś mądrości. Czasem pokrywa on tylko treściową pustkę, a czasem służy manipulacji.
Wszędzie dostrzegam próby ideologicznego kitowania faktów przy realizacji maleńkich interesów, a klaskać się nie nauczyłem. Nigdy nie lubiłem - nie nauczyłem i chyba już nie nauczę się - klaskać. Zawsze będę bardziej sobie cenił krytyki od apologii. Cieszę się gdy wychodzą, choć nie są powszechnie czytane, dzieła krytyczne. Szczególnie, gdy są to pozycje poważne, warte odnotowania.
Tak, nadal zgadzam się ze wszystkim co tam napisałem.

Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
>Panie Bogłusławski. Zdanie jest niejasne.
Przecież to jak słońce jasne, że dla Pana i wpierającego Pana teamu trolli, to co ja piszę jest niejasne, ale proszę się nie przejmować ja też intelektualną jakością większości Waszych wywodów zachwycony nie byłem i nie jestem. Ich niejasność
i niespójność oraz braki w wiedzy i racjonalnej argumentacji ewidentnie w bezpośrednich rozmowach z nimi kiedyś tam wykazałem. Choć jak bardzo bym się nie starał, to sam tego co za każdym stoi nie pokażę i każdy musi zrobić to sam - tak jak zrobił to Pan. Stąd ten zbiorowy emocjonalny atak na mnie jest tak całkowicie zrozumiałym,
jak bardzo jest niemerytorycznym.

>Szanowny Pan bardzo by mnie zaskoczył gdyby zachwycił się Pan czymś więcej poza własnymi cytatami z samego siebie, oraz linkami z samego siebie, które wnoszą do dyskusji nic, poza tęczową paletą barw.
Jestem bardzo krytycznym wobec samego siebie oraz własnych wypowiedzi, ale samoocena mi się trochę poprawia w zestawieniach. Na przykład: Raz Andrzejewski wklejacz linkowy napisał post bardzo kolorowy. "Szanowny Panie co za bzdury, wypisujesz Pan jak mało który" Że sam bredzi nie przyszło mu do głowy..
Przychodzi i dlatego bardzo często swoje przemyślenia konfrontuję z ludźmi, których wiedzę i dorobek intelektualny bardzo sobie szanuję. Na naszym forum, też statystycznie każda moja wypowiedź trzy plusy dostała, a więc jakoś byłem tu przez większość zrozumiałym, a moje wypowiedzi akceptowalne i to pomimo bezpardonowego kpienia z głupoty.

>Czy takie kolorowanie Pana bawi?
Bawi nie, ale gdybym uważał je za niestosowne, to bym nie stosował. Regulamin nie zabrania, a gdy komuś nie odpowiada, to przecież czytać nie musi.

>Mnie wcale, a to jednak trochę poważniejsze forum.
Jak traktujemy je poważnie i jak sami jesteśmy poważni, to można znaleźć w wyszukiwarce i poczytać:
www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,53154
www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15061

Ich niejasność i niespójność oraz braki w wiedzy i racjonalnej argumentacji ewidentnie w bezpośrednich rozmowach z nimi kiedyś tam wykazałem.
>Jeśli łaska to proszę Pana o jakiś cytat, podpowiem, że to cytat z Pana, więc Szanowny Pan nie powinien mieć problemów z odnalezieniem go.
Nie widzę takiej potrzeby, ale gdy czuje Pan taką potrzebę, to wśród swoich ataków na mnie też Pan takie przykłady znajdzie.

>Widzę, że rozpaczliwie próbuje Pan "powołać pod broń" swą armię klakierów,
Nigdy takiej nie miałem, choć oczywiście cieszę się z jakiejś intelektualnej wspólnoty grupy ludzi, z którymi się rozumiem. Zaś martwię się tym, iż ta grupa teraz tak bardzo stopniała. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217

> brak umiejętności merytorycznej rozmowy
Przyznaję daleko nie wszystkimi potrafię rozmawiać i to nawet wtedy, gdy im się wydaje, że są zdolni do merytorycznych rozmów.

>próbuje Pan zakryć tym, że ktoś stanie w Pana obronie, życzę powodzenia w tak rozpaczliwiej próbie ratowania siebie. Tak, mieli wybór pomiędzy Bogusławskim a Trollosiewiczem. Wybrali Bogusławskiego oraz jego klikę i teraz spotyka ich za to słuszna kara.

Tak, Wielce Szanowny Panie, mnie się nie chce prowadzić dyskusji na podobnym jak z Panem poziomem i dlatego, gdy Pan czuję się tu lepiej, to ja czuję się gorzej.


Miłego dnia.


[W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden
z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.
/Leszek Lachowiecki/

@@@
.
22-05-2015 10:51 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>
[W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden

>z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.
/Leszek Lachowiecki/
Nie ma racji Lachowiecki, to ów dyskutant na "wyższym poziomie" ponosi odpowiedzialność za pomyślność nierównej dyskusji, bo tylko on jest w stanie dostosować się do poziomu interlokutora. A jeśli nie ma na takie rozwiązanie ochoty, to niechby domniemywanych przez Lachowskiego swoich wyższych kompetencji użył by bezkonfliktowo wycofać się z niechcianej dyskusji.

Bo alternatywą jest metadyskusja z powoływaniem się na Lachowieckiego.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-05-2015 17:17 
 Ocena 5 na 5
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Może poza próbami prymitywnej i zacietrzewionej próby dyskredytacji warto by pokazać jakieś merytoryczne argumenty.

Otóż to Szanowny Panie Bogusławski, otóż to!

A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?

>Tak jak większość trolli sądzi Pan, iż samymi epitetami Pan mnie załatwi?

Załatwiać Pana? Pan sam się kompromituje bardziej niż ja bym zdołał.
Może mi Pan podać link, może być i do Pana wypowiedzi, gdzie definiuje Pan na nowo definicje słowa "epitet"? Jeśli łaska oczywiście.

>Jak to manipulant zmontował Pan z wyimków moich wypowiedzi własny cytat [...]

Nikt nie zalinkuje lepiej Pana Bogusławskiego niż on uczyni to sam.

>Tak, nadal zgadzam się ze wszystkim co tam napisałem.

Nie wątpię w to, Pan spellbinder ukazał już Panu, że Pan zgadza się nawet ze sprzecznymi ze sobą tezami, ponieważ zostały one przez Pana napisane.

>Jestem bardzo krytycznym wobec samego siebie oraz własnych wypowiedzi, ale samoocena mi się trochę poprawia w zestawieniach. Na przykład: Raz Andrzejewski wklejacz linkowy napisał post bardzo kolorowy. "Szanowny Panie co za bzdury, wypisujesz Pan jak mało który" Że sam bredzi nie przyszło mu do głowy..

A czemuż to Szanownemu Panu się samoocena poprawia? Limeryk to poezja, a poezja to kultura wyższa, do tego ów limeryk otrzymał 9 plusów, tak tych plusów tak przez Pana lubianych, więc jego wartość artystyczna musi być wysoka. No chyba, że Pan chcę umniejszyć tutaj zdolnościom intelektualnym ludziom plusującym Trollosiewicza, bo przecież to troll i Pan go nie darzy sympatią.

>Przychodzi i dlatego bardzo często swoje przemyślenia konfrontuję z ludźmi, których wiedzę i dorobek intelektualny bardzo sobie szanuję.

Tak, o ile zdanie Pańskie współgra ze zdaniem tychże ludzi.

>Na naszym forum, też statystycznie każda moja wypowiedź trzy plusy dostała, a więc jakoś byłem tu przez większość zrozumiałym, a moje wypowiedzi akceptowalne i to pomimo bezpardonowego kpienia z głupoty.

To tak jak ja. Się składa przypadkiem.

>>Czy takie kolorowanie Pana bawi?
>Bawi nie, ale gdybym uważał je za niestosowne, to bym nie stosował. Regulamin nie zabrania, a gdy komuś nie odpowiada, to przecież czytać nie musi.

§ 25. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi Forum, a w szczególności:
[...]
i) nie nadużywać opcji formatowania tekstu, w szczególności pogrubienia i kolorowania.

>Jak traktujemy je poważnie i jak sami jesteśmy poważni, to można znaleźć w wyszukiwarce i poczytać:
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,53154
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15061

Tych, którzy się na to zdecydują ostrzegam, iż większość postów Pana Bogusławskiego to linki do innych postów i nieprawdziwe sentencje.

>Nie widzę takiej potrzeby, ale gdy czuje Pan taką potrzebę, to wśród swoich ataków na mnie też Pan takie przykłady znajdzie.

Pan zdaje się Panie Bogusławski nie widzi żadnej potrzeby poza łechtaniem własnego ego linukąc samego siebie.

>Nigdy takiej nie miałem, choć oczywiście cieszę się z jakiejś intelektualnej wspólnoty grupy ludzi, z którymi się rozumiem. Zaś martwię się tym, iż ta grupa teraz tak bardzo stopniała. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217

I martwi Pana zapewne fakt braku moderacji, która już dawno takiego tfu Trollosiewicza by posłała na szczaw.

>Przyznaję daleko nie wszystkimi potrafię rozmawiać i to nawet wtedy, gdy im się wydaje, że są zdolni do merytorycznych rozmów.

Otóż poza grupką klakierów, z którą Pan uprawia "głaskanie się po główkach", nie potrafi Pan rozmawiać z nikim, o jakiejkolwiek merytorycznym prowadzeniu dysputy nie mówiąc.

> Tak, mieli wybór pomiędzy Bogusławskim a Trollosiewiczem. Wybrali Bogusławskiego oraz jego klikę i teraz spotyka ich za to słuszna kara.

Czy wnioski Pan wyciąga na podstawie ilości plusów? Jeśli tak, to gratuluję samopoczucia.

> Tak, Wielce Szanowny Panie, mnie się nie chce prowadzić dyskusji na podobnym jak z Panem poziomem i dlatego, gdy Pan czuję się tu lepiej, to ja czuję się gorzej.


Otóż to, gdy nie mamy nic do powiedzenia, to mówmy, że dyskutant nam do pięt nie dorasta.

>Miłego dnia.

Dziękuję, wzajemnie.

>
[W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden

>z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.
/Leszek Lachowiecki/

Dlatego też Pan Bogusławski powinien zarzucić dyskusje w internecie, nie ma tu godnych ludzi na jego poziomie. Proponuję Panu Bogusławskiemu aby zaczął pisać książki ze swymi sentencjami. Nie wiem tylko jak rozwiązać kwestię linkowania na papierze, choć dobre i to, że kolorować można.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 17:54 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Dlatego też Pan Bogusławski powinien zarzucić dyskusje w internecie,
Oczywiście ma Pan pełne prawo do pouczania co Bogusławski robić powinien. Każdy sądzi według siebie ja w całym internecie nie dyskutuję i ograniczam się tylko do forum Racjonalisty.pl.

> nie ma tu godnych ludzi na jego poziomie.
To Pańska ocena, ja tylko dlatego wybrałem nasze forum, że było tu bardzo dużo ludzi na bardzo wysokim poziomie intelektualnym, a jeszcze i teraz stanowią oni zdecydowaną większość forumowiczów i dlatego moim zdaniem jeszcze nadal tu warto - pomimo ogromnego napływu napływu ludzi trollopodobnych - prowadzić rozmowy.

Już parokrotnie próbował Pan mnie zniechęcić do wypowiadania się na naszym forum - co zupełnie rozumiem, gdyż to nie jest poziom, Panu odpowiadający - ale jakoś ani Pańskie opinie, ani Pan sam (czy też nawet wraz Pańskimi intelektualnymi przyjaciółmi) nie stanowicie dla mnie jakiegoś ważnego punktu odniesienia.

>Proponuję Panu Bogusławskiemu aby zaczął pisać książki ze swymi sentencjami. Nie wiem tylko jak rozwiązać kwestię linkowania na papierze, choć dobre i to, że kolorować można.
Dziękuję za permanentne potwierdzanie w praktyce mojego powiedzenia, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Ja proponuję Panu jednak nie pouczać innych. Lepiej samemu się pouczyć. I nie wypowiadać się w imieniu lub za innych tylko swoim własnym, choć wiem, że do Pana i tak to nie trafi.

Miłego dnia.

@@@
.
22-05-2015 18:00 
 Ocena 3 na 3
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>Już parokrotnie próbował Pan mnie zniechęcić do wypowiadania się na naszym forum

Forum nie jest nasze, a Pana Agnosiewicza. Ależ nie, jestem jak najbardziej za tym by Pan tu pisał, od czasu do czasu Pana wpisy stanowią dla mnie (i moich intelektualnych towarzyszy) rozrywkę.

>Dziękuję za permanentne potwierdzanie w praktyce mojego powiedzenia, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

Twierdzenia obalonego już przez Pana spellbindera.

>Ja proponuję Panu jednak nie pouczać innych. Lepiej samemu się pouczyć. I nie wypowiadać się w imieniu lub za innych tylko swoim własnym, choć wiem, że do Pana i tak to nie trafi.

Ja również proponuję Panu by Pan odpuścił sobie te wściekłe ataki na mnie, choć wiem, że i tak to do Pana nie trafi.

Pozdrawiam.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 21:26 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Już parokrotnie próbował Pan mnie zniechęcić do wypowiadania się na naszym forum
>Forum nie jest nasze, a Pana Agnosiewicza.
To już Pańskie - moim zdaniem - mocno ograniczonego rozumienia rzeczywistości. Redaktor Agnosiewicza jest pomysłodawcą i inicjatorem wspaniałego projektu intelektualnego. Jego wspaniałość polega również na tym, że potrafił zainspirować dużą grupę inteligentnych ludzi do bezpłatnej pracy na rzecz portalu oraz forum i dlatego - nawet wtedy gdy prawnie forum stanowi tylko jego własność i może z prawa właściciela korzystać, to ciągle forum jest nasze. Nawet łącznie z tymi, których red. Agnosiewicz, zgodnie z regulaminem, zbanował lub inaczej się rozstał, a mieli duży udział intelektualny w powstaniu i rozwoju forum.

>Ależ nie, jestem jak najbardziej za tym by Pan tu pisał, od czasu do czasu Pana wpisy stanowią dla mnie (i moich intelektualnych towarzyszy) rozrywkę.
Dziękuję za permanentne potwierdzanie w praktyce mojego powiedzenia, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
>Twierdzenia obalonego już przez Pana spellbindera.
Pan z panem Spellbinderem mógł nawet i litra obalić. Mnie nic do tego. Według mnie ciągle Panowie moje powiedzenie potwierdzacie. To moja opinia, która może się Wam zupełnie nie podobać i możecie uznawać ją za obaloną.

>Dlatego też Pan Bogusławski powinien zarzucić dyskusje w internecie, nie ma tu godnych ludzi na jego poziomie. Proponuję Panu Bogusławskiemu aby zaczął pisać książki ze swymi sentencjami.
Ja proponuję Panu jednak nie pouczać innych. Lepiej samemu się pouczyć. I nie wypowiadać się w imieniu lub za innych tylko swoim własnym, choć wiem, że do Pana i tak to nie trafi.
>Ja również proponuję Panu by Pan odpuścił sobie te wściekłe ataki na mnie, choć wiem, że i tak to do Pana nie trafi.
Ataku na Pana? I to "wściekłych ataków" na Wielce Szanownego Pana? A kimże tu Wielce Szanowny Pan jest? Zobaczmy ten Pański udział w naszym forum i Pański tu dorobek intelektualny: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,53154
Możemy tam poznać wszystkie Pańskie mądrości, którymi zechciał się Pan z nami podzielić. Na tej podstawie sądzę, że jest Pan jednym z setek forumowiczów i do tego nie mającym wiele samodzielnie do powiedzenia. Dlatego zajmował się Pan tu głównie dogryzaniem zza pleców innych.

Choć wdaję się tu czasami w nawet ostre polemiki, to nie przeprowadziłem tu żadnego ataku na nikogo, nawet tak mizernego jaki teraz panowie na mnie przeprowadzili. To zupełnie nie mój styl. Widać, iż woda sodowa całkiem jasność umysłu Panu przesłoniła.

Mój atak na Pana? Tak, robi Pan wiele aby go sprowokować, ale co? Uważa Pan, że miałbym wchodzić w kolejną pyskówkę z kimś za kogo myślą inni?

Teraz to już w Pańskim przypadku nawet nie kompromitacji warto mówić.
Po prostu przestań Pan sam siebie ośmieszać.
Licząc na to, że jakiś mądrzejszy braciszek stanie w Pańskiej obronie.

@@@
.
22-05-2015 22:36 
 Ocena 1 na 1
Marcin Trollosiewicz (1120 punktów)
>To już Pańskie - moim zdaniem - mocno ograniczonego rozumienia rzeczywistości. Redaktor Agnosiewicza jest pomysłodawcą i inicjatorem wspaniałego projektu intelektualnego. Jego wspaniałość polega również na tym, że potrafił zainspirować dużą grupę inteligentnych ludzi do bezpłatnej pracy na rzecz portalu oraz forum i dlatego - nawet wtedy gdy prawnie forum stanowi tylko jego własność i może z prawa właściciela korzystać, to ciągle forum jest nasze. Nawet łącznie z tymi, których red. Agnosiewicz, zgodnie z regulaminem, zbanował lub inaczej się rozstał, a mieli duży udział intelektualny w powstaniu i rozwoju forum.

Czyli tym potokiem słów i owijania sprawy, oraz próby przymilenia się do Pana Agnosiewicza potwierdza Pan, że jest to forum Pana Agnosiewicza.

>Pan z panem Spellbinderem mógł nawet i litra obalić.

Nie wiem proszę Pana jakie są ubeckie zwyczaje w obalaniu.

>Mnie nic do tego. Według mnie ciągle Panowie moje powiedzenie potwierdzacie.

Zaznaczmy, że uważa Pan, że potwierdzamy błędne powiedzenie.

>To moja opinia, która może się Wam zupełnie nie podobać i możecie uznawać ją za obaloną.

Ta opinia jest tak samo trafna jak definicje wymyślone przez Pana, którymi Pan tu się posługuje.

>Ataku na Pana? I to "wściekłych ataków" na Wielce Szanownego Pana? A kimże tu Wielce Szanowny Pan jest? Zobaczmy ten Pański udział w naszym forum i Pański tu dorobek intelektualny: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,53154

Mój dorobek intelektualny to nie tylko działalność na forach internetowych Szanowny Panie, a i lista którą Pan podał jest niepełna.

>Możemy tam poznać wszystkie Pańskie mądrości, którymi zechciał się Pan z nami podzielić.

Otóż nie Szanowny Panie, to nie jest pełna lista. Do tego musi Pan sobie uzmysłowić coś takiego, że to, iż ma Pan tu ileś tam postów (w większości to linki do swoich postów z linkami), oraz ileś tam punktów, to nie świadczy to o żadnym wyczynie intelektualnym, ani o tym, że jest Pan specjalnie wyjątkowy.

>Na tej podstawie sądzę, że jest Pan jednym z setek forumowiczów i do tego nie mającym wiele samodzielnie do powiedzenia.

Na podstawie części moich postów wyrabia Pan sobie takie zdanie? Gratuluję. Proszę w takim razie o dowód, który potwierdzi iż nie mam nic samodzielnego do powiedzenia.

>Dlatego zajmował się Pan tu głównie dogryzaniem zza pleców innych.

Tak, to moja główna metoda rozmowy, znakomicie Pan ją rozszyfrował, czy aby w młodości nie był Pan oficerem MO?

>Choć wdaję się tu czasami w nawet ostre polemiki, to nie przeprowadziłem tu żadnego ataku na nikogo, nawet tak mizernego jaki teraz panowie na mnie przeprowadzili.

Wstawianie linków do swoich postów to nie polemika Szanowny Panie.

>To zupełnie nie mój styl. Widać, iż woda sodowa całkiem jasność umysłu Panu przesłoniła.

A niby skąd owa woda sodowa? Z tego litera?

>Mój atak na Pana? Tak, robi Pan wiele aby go sprowokować, ale co? Uważa Pan, że miałbym wchodzić w kolejną pyskówkę z kimś za kogo myślą inni?

I znów nie potwierdzone zarzuty, jeśli dla Pana to jest pyskówka, to jednak w nią Pan wchodzi.

>Teraz to już w Pańskim przypadku nawet nie kompromitacji warto mówić.
>Po prostu przestań Pan sam siebie ośmieszać.

Towarzyszu, ktoś z nas się tu ośmiesza, to fakt, ale to jesteście Wy.

>Licząc na to, że jakiś mądrzejszy braciszek stanie w Pańskiej obronie.

Tak jest, odmaszerować.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 09:37 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>Czekam też niecierpliwie jakież to nicki nadstawią nagą pierś za Pana Bogusławskiego.

Ja nadstawiam.

Choć nie jestem największym fanem Bogusławskiego i uważam, że przekolorowuje swoje posty, przepełnia je niepotrzebnymi linkami i powtarzaną tysiąckroć maksymą, to jednak są to, do cholery, jego posty i mu wolno. Przymusu ich czytać czy w ogóle z Bogusławskim dyskutować nie ma. A zdaje się też, że nie tylko jemu można zarzucić popadanie w samozachwyt.

Urządzacie se ze spellem zemstę i postawiliście sobie za cel uświadomić wszystkim, jaki to z Bogusławskiego marny pyszałek a przecież zdanie na ten temat każdy wyrobić może sobie samodzielnie i niekoniecznie zaraz o tym informować. Dwoje dojrzałych emocjonalnie ludzi, jeśli się nie lubi, to omija się wzajemnie szerokim łukiem a nie skacze sobie do gardła przy każdej okazji a nawet bez okazji.

Nie bronię poglądów Bogusławskiego ale nie przyłączam się do linczu

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 10:02 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Nie bronię poglądów Bogusławskiego ale nie przyłączam się do linczu

To jest jadzie niezwykle ciekawe, że określasz dyskusję mianem linczu.
22-05-2015 11:03 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>To jest jadzie niezwykle ciekawe, że określasz dyskusję mianem linczu.

Dlaczego? Nie pasuje do słownikowej definicji?
Choć może masz rację, bo na szczęście jeszcze nie pojawiło się więcej osób chętnych do tego, by korzystając z okazji nawrzucać Bogusławskiemu albo może nie, bo panuje w tym wątku jakaś taka żądza krwi i atmosfera amoku towarzysząca na ogół podobnym do linczu zjawiskom.

A! Zapomniałbym-

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 13:45 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Dlaczego? Nie pasuje do słownikowej definicji?

Możesz sobie robić podśmiewajki, że akurat taki argument przywołuję, ale ciężko byłoby Ci wykazać, że Pan Bogusławski i kilku innych jego "pomocników" używał słów niezgodnie z ich znaczeniem.

Pisząc "lincz" chcesz zapewne udramatyzować sprawę. Ja Panu Bogusławskiemu nie wymierzam żadnej kary. Nie leży to w zakresie moich możliwości.

>Choć może masz rację, bo na szczęście jeszcze nie pojawiło się więcej osób chętnych do tego, by korzystając z okazji nawrzucać Bogusławskiemu albo może nie, bo panuje w tym wątku jakaś taka żądza krwi i atmosfera amoku towarzysząca na ogół podobnym do linczu zjawiskom.

Do linczu wystarczy jedna osoba, drogi jadzie. Chyba, że masz na myśli jakąś inną sytuację, która dzieje się prócz linczu.

Jak jednak myślisz, dlaczego pojawiają się osoby, które chcą nawrzucać Bogusławskiemu? Może podzielisz się z nami (użytkownikami forum) swoją opinią na temat tego, jak Pan Bogusławski zachowuje się na tym forum? Bo jeszcze wyjdzie, co na podstawie niektórych Twoich wpisów na innym forum wydawałoby się fałszywe, aprobujesz jego postawę
22-05-2015 14:22 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Możesz sobie robić podśmiewajki, że akurat taki argument przywołuję, ale ciężko byłoby Ci wykazać, że Pan Bogusławski i kilku innych jego "pomocników" używał słów niezgodnie z ich znaczeniem.

Nie wczytywałem się na tyle uważnie, żeby zwrócić uwagę. A w swojej sprawie, to się poważnie zastanawiałem.

>Do linczu wystarczy jedna osoba, drogi jadzie.

Tak? Ciągle się uczę. Nie chciało mi się sprawdzać w definicji, ile osób jest potrzebnych do tego, żeby miał miejsce lincz a teraz już wiem. Zawsze kojarzyło mi się to z tłumem czyli minimum trzema osobami

>Jak jednak myślisz, dlaczego pojawiają się osoby, które chcą nawrzucać Bogusławskiemu?

Bo brakło im kiedyś odwagi czy fantazji, żeby nawrzucać mu samodzielnie albo dlatego, że chcieliby mu nawrzucać to samo po raz kolejny. Tak czy owak, lepiej, że się jeszcze nie pojawili.

>Może podzielisz się z nami (użytkownikami forum) swoją opinią na temat tego, jak Pan Bogusławski zachowuje się na tym forum?

Chętnie. Kiedyś było tak, że z Bogusławskim kilka osób nie miało okazji do końca ostrzej podyskutować, bo zaraz na pomoc rzucała się moderacja z banami i inni "powszechnie szanowani", którzy zakneblowanego już użytkownika jeszcze "skompromitowali" choć nie miał już szansy się bronić.
Te czasy dość dawno się już jednak skończyły i teraz każdy chętny ma szansę z Andrzejem się spierać a on teraz zachowuje się tak samo jak wtedy, nie zmienił poglądów ani sposobu ich wyrażania, co moim zdaniem dobrze o nim świadczy. Nie powiewa jak chorągiewka na wietrze, której obojętnie skąd wieje.

>Bo jeszcze wyjdzie, co na podstawie niektórych Twoich wpisów na innym forum wydawałoby się fałszywe, aprobujesz jego postawę

Po części nie aprobuję a po części aprobuję. Zawsze tak było i nigdy tego nie ukrywałem.
A jeśli chodzi o inne forum, to podobało mi się i mam nadzieję, że dalej podobało się będzie właśnie to, że swoje zdanie można mieć na każdy temat.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 18:41 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Tak? Ciągle się uczę. Nie chciało mi się sprawdzać w definicji, ile osób jest potrzebnych do tego, żeby miał miejsce lincz a teraz już wiem. Zawsze kojarzyło mi się to z tłumem czyli minimum trzema osobami

I to jest ciekawe pytanie, dlaczego ludzie zazwyczaj linczują w większej grupie.

>Bo brakło im kiedyś odwagi czy fantazji, żeby nawrzucać mu samodzielnie albo dlatego, że chcieliby mu nawrzucać to samo po raz kolejny. Tak czy owak, lepiej, że się jeszcze nie pojawili.

Nie o to pytałem. Nie pytałem dlaczego nie nawrzucali mu wtedy, ale dlaczego w ogóle chcieli mu nawrzucać?

>Te czasy dość dawno się już jednak skończyły i teraz każdy chętny ma szansę z Andrzejem się spierać a on teraz zachowuje się tak samo jak wtedy, nie zmienił poglądów ani sposobu ich wyrażania, co moim zdaniem dobrze o nim świadczy. Nie powiewa jak chorągiewka na wietrze, której obojętnie skąd wieje.

Czyli uważasz, że pozostawanie przy swoich poglądach niezależnie od sytuacji jest cnotą. Ciekawe:D

>A jeśli chodzi o inne forum, to podobało mi się i mam nadzieję, że dalej podobało się będzie właśnie to, że swoje zdanie można mieć na każdy temat.

Oczywiście. Byleby nie być jak ta chorągiewka na wietrze.
22-05-2015 21:30 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>I to jest ciekawe pytanie, dlaczego ludzie zazwyczaj linczują w większej grupie.

Pewnie wynika to z jakiejś psychologi tłumu. Zdaje się, że jesteś w tej sprawie specjalistą(?).

>Nie o to pytałem. Nie pytałem dlaczego nie nawrzucali mu wtedy, ale dlaczego w ogóle chcieli mu nawrzucać?

Bo mają do niego jakiś żal.

>Czyli uważasz, że pozostawanie przy swoich poglądach niezależnie od sytuacji jest cnotą.
>Ciekawe:D

Dlaczego? Co innego zmiana poglądów na podstawie własnych przemyśleń lub/albo po dyskusji z kimś a co innego zmienianie barw zależnie od tego, która jest przy władzy i w większości.

>Oczywiście. Byleby nie być jak ta chorągiewka na wietrze.

Jeśli to jakaś uwaga pod moim adresem, to nie wiem czego się tyczy a jeśli nie...to też nie wiem.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 22:13 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Bo mają do niego jakiś żal.

A dlaczego mają ten żal?

>Dlaczego? Co innego zmiana poglądów na podstawie własnych przemyśleń lub/albo po dyskusji z kimś a co innego zmienianie barw zależnie od tego, która jest przy władzy i w większości.

Bo taki np. zbrodniarz wojenny, który nawet po wojnie twierdzi, że dobrze zrobił zabijając tych ludzi, jest wedle Ciebie cnotliwy.
22-05-2015 23:17 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>A dlaczego mają ten żal?

A skąd ja mogę to wiedzieć? Sam swoje żale staram się artykułować na bieżąco, bo po czasie prawie zawsze mi przechodzi.

>Bo taki np. zbrodniarz wojenny, który nawet po wojnie twierdzi, że dobrze zrobił zabijając tych ludzi, jest wedle Ciebie cnotliwy.

Cnotliwy, na pewno nie ale szczerze mówiąc gdyby postawić obok siebie dwóch katów, z których jeden schwytany popłacze się z żalu a drugi dumnie podnosi głowę, to choć obu potępiam to tym drugim będę gardził odrobinkę mniej.

A Bogusławski, może nie od rzeczy będzie zaznaczyć, żadnym zbrodniarzem wojennym tu nie jest. Ma swoje poglądy, jak każdy. Sposób ich wyrażania jak nie każdy no i każdemu podobać się nie musi.
Najgłupsze w tej całej sprawie jest to, że gdybyście prowadzili ze sobą rozmowę bez uprzedzeń, to w niejednej sprawie moglibyście się świetnie zgodzić.
Jednak niektórzy wolą budować mury zamiast mostów i to akurat nie jest żadna aluzja czy zarzut pod Twoim adresem.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 23:45 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Najgłupsze w tej całej sprawie jest to, że gdybyście prowadzili ze sobą rozmowę bez uprzedzeń, to w niejednej sprawie moglibyście się świetnie zgodzić.
Po tym dziwnym ataku pana Spellbindera przejrzałem dosyć dokładnie jego wypowiedzi poszukując przyczyn agresji do mnie. Przyczyn nie znalazłem, natomiast znalazłem pomiędzy nami dużą zgodność ocen i poglądów. Zbyt grzecznym dla głupot też nie bywał. Oczywiście ponad trzy tysiące wypowiedzi to mogłem tylko przejrzeć i faktycznie to może gdzieś, jemu lub jego przyjaciołom, jakoś tam dokuczyłem.

@@@
.
23-05-2015 01:15 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Po tym dziwnym ataku pana Spellbindera przejrzałem dosyć dokładnie jego wypowiedzi poszukując przyczyn agresji do mnie. Przyczyn nie znalazłem

Przyczyna jest taka, że spellbinder został niegdyś na tym forum bardzo niesprawiedliwie potraktowany, zbanowano go za poglądy i chyba za sposób ich wyrażania
Jego racjonalizm się tu nie przyjął ani nie opłacił a Ty jako jeden z ostatnich żywych symboli minionego tu reżimu stałeś się naturalnym celem ataku.

Daję głowę, że gdyby ktoś inny powtarzał tę maksymę o tym, że nikt nie skompromituje nas bardziej... to ta dyskusja nawet gdyby zaistniała, to przebiegałaby zupełnie inaczej oraz za to, że każda inna Twoja spotkałaby się z atakiem.

>Zbyt grzecznym dla głupot też nie bywał.

W rzeczy samej.

Jaskinia Trolli team
23-05-2015 13:09 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Po tym dziwnym ataku pana Spellbindera przejrzałem dosyć dokładnie jego wypowiedzi poszukując przyczyn agresji do mnie. Przyczyn nie znalazłem
>Przyczyna jest taka, że spellbinder został niegdyś na tym forum bardzo niesprawiedliwie potraktowany, zbanowano go za poglądy i chyba za sposób ich wyrażania?
Nie wiem czy sprawiedliwie, czy niesprawiedliwie. Sprawy nie pamiętam i może nawet do tego zbanowania jakoś się tam przyczyniłem. Wiem tylko, że nie złożyłem wniosku o jego zbanowanie, gdyż nie złożyłem takiego wniosku na nikogo - nawet na tych, o których uważałem, że ze względu na zacietrzewioną głupotę oraz stosowanie inwektyw i wyzwisk
(w stylu pana Elaspa) zbanowanie jest wprost koniecznym. Na tej samej zasadzie nie stawiam też minusów, gdyż uważam,
że albo stać mnie napisać o co mi chodzi, albo wypowiedź wprost zignorować.

Uważam, że nikt nas aż tak bardzo nie skompromituje jak uczynimy to sami (choć samokompromitujący się najczęściej tego nie dostrzega), a pisuję tu, gdyż mam szacunek do znakomitej większości czytelników.

>Jego racjonalizm się tu nie przyjął ani nie opłacił a Ty jako jeden z ostatnich żywych symboli minionego tu reżimu stałeś się naturalnym celem ataku.
Jeżeli tak, to kiepskiej próby ten racjonalizm. Raczej irracjonalizmem frustrata bym go nazwał, ale ja naprawdę nie rozumiem przyczyn tego ataku.

>Daję głowę, że gdyby ktoś inny powtarzał tę maksymę o tym, że nikt nie skompromituje nas bardziej... to ta dyskusja nawet gdyby zaistniała, to przebiegałaby zupełnie inaczej oraz za to,
Też mi się tak wydaje, że było to dosyć prymitywne szukanie kija, którym można by mi było przywalić, gdyż argumentacja tych ataków była merytorycznie bardzo słaba. Uważam, że Pan Spellbinder plątał się w niej we własnych nogach i tylko potakiwacze, którym kiedyś gdzieś jakieś kuku uczyniłem, na duchu go podtrzymywali.

>że każda inna Twoja spotkałaby się z atakiem.
Przecież właśnie tak było:
Wielce Szanowny Panie Brzostowski, ludzie różnią się od siebie w bardzo wielu sprawach i to jest bardzo dobre. Ludzie mają też różne poglądy i wiodą stały spór ze sobą i to też jest bardzo dobre. Spór może być nawet bardzo ostry i to też złe nie jest. Natomiast Bogusławskiemu na tym forum chodzi tylko o intelektualny poziom tego sporu. Uważa, że szkoda aby forum zdominowali ludzie inteligentni inaczej, których zresztą w społeczeństwie jest i tak zawsze większość.

(...) Pan Spellbinder tak się zacietrzewił w
w pyskówce ze mną, że aż założył specjalny drugi wątek aby mi dokopać, jego przyjaciel i podpora zainicjował trzeci. Otrzymali wsparcie elity elit naszego forum - na przykład Pańskie i cieszą się teraz jak dzieci.

@@@
.
22-05-2015 13:48 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>... panuje w tym wątku jakaś taka żądza krwi i atmosfera amoku towarzysząca na ogół podobnym do linczu zjawiskom.

Ja natomiast odnoszę wrażenie - mam nadzieję iż mylne - że niektóre osoby niezdolne do "skoczenia do gardła" panu Bogusławskiemu w dyskusjach za pomocą ważkich argumentów, "szarpią go za nogawki" z powodu używanego przez niego popularnego*, ale przecież nie rozstrzygającego powiedzonka.

* Napisałem "popularnego", ale chyba trzeba by dodać "niegdyś", bo np. poniżej p. Brzostowski napisał że to wymysł p. Bogusławskiego.
22-05-2015 13:52 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Ja natomiast odnoszę wrażenie - mam nadzieję iż mylne - że niektóre osoby niezdolne do "skoczenia do gardła" panu Bogusławskiemu w dyskusjach za pomocą argumentów, "szarpią go za nogawki" z powodu używanego przez niego popularnego*, ale przecież nie rozstrzygającego w dyskusjach, powiedzonka.

Owszem, jestem niezdolny do skoczenia do gardła Panu Bogusławskiemu za pomocą argumentów, gdyż on, jak forum długie i szerokie, nie używa argumentów innych, niż te poparte jego widzimisię.
22-05-2015 13:55 
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)
>Owszem, jestem niezdolny do skoczenia do gardła Panu Bogusławskiemu za pomocą argumentów, gdyż on, jak forum długie i szerokie, nie używa argumentów innych, niż te poparte jego widzimisię.

Racja! Ale chyba chodzi o to czy jego "widzimisię" jest zgodne z rzeczywistością?
22-05-2015 14:18 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Racja! Ale chyba chodzi o to czy jego "widzimisię" jest zgodne z rzeczywistością?

Pojawia się problem, kiedy do oceny prawdziwości własnego widzimisię Pan Bogusławski używa własnego widzimisię.
22-05-2015 14:31 
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)
>Pojawia się problem, kiedy do oceny prawdziwości własnego widzimisię Pan Bogusławski używa własnego widzimisię.

Jakby nie ciągnąć, to nie zmienia zależności wartości "widzimisię" od rzeczywistości.
Jeśli uważam że ktoś jest trollem to go ignoruję nie zaczynając dyskusji lub ją kończąc. Nie czepiam się koloru jego krawata.
22-05-2015 18:37 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Jakby nie ciągnąć, to nie zmienia zależności wartości "widzimisię" od rzeczywistości.

No więc nie zmienia. Wartość każdego widzimisię, choćby było nawet zbieżne z rzeczywistością, jest równa wartości widzimisię, które nie jest zgodne z rzeczywistością.

>Jeśli uważam że ktoś jest trollem to go ignoruję nie zaczynając dyskusji lub ją kończąc. Nie czepiam się koloru jego krawata.

Ale czy Pańskie zdanie na ten temat, żeby nie powiedzieć Pańskie widzimisię, jest wyznacznikiem tego jak cały świat powinien reagować w takich sytuacjach?
Pan być może nie czerpie z rozmów z osobami, które uważa Pan za trolle żadnych korzyści (albo korzyści zbyt małe, aby się w rozmowy z nimi angażować), ale u innych ludzi może to wyglądać inaczej
22-05-2015 11:43 
 Ocena 4 na 4
Brzostowski (7067 punktów)
>Choć nie jestem największym fanem Bogusławskiego i uważam, że przekolorowuje swoje posty, przepełnia je niepotrzebnymi linkami i powtarzaną tysiąckroć maksymą, to jednak są to, do cholery, jego posty i mu wolno. Przymusu ich czytać czy w ogóle z Bogusławskim dyskutować nie ma.
A nie do końca. Ja też mam pewne "sprawy" z Bogusławskim. Uznałem jednak w pewnym momencie, iż dyskusja z nim sensu nie ma. Stąd też najpierw prosiłem Go, aby nie odpowiadał na moje posty, potem zacząłem Go ignorować i nadal prosiłem aby przestał odpowiadać na moje posty. Wyraziłem zatem chęć braku dyskusji z Boguławskim. On jednak zaczepia mnie cały czas, próbuje mnie skompromitowac w oczach innych użytkowników, niepodejmując dyskusji merytorycznej, a jedynie trollując forum.

Nie można zatem czasem zupełnie igonrować ataków na własną osobę. Owszem, wolno Mu - forum jest otwarte, ale skoro wolno Bogułswskiemu, to wolno także innym, bo to ich posty.

>Urządzacie se ze spellem zemstę i postawiliście sobie za cel uświadomić wszystkim, jaki to z Bogusławskiego marny pyszałek a przecież zdanie na ten temat każdy wyrobić może sobie samodzielnie i niekoniecznie zaraz o tym informować. Dwoje dojrzałych emocjonalnie ludzi, jeśli się nie lubi, to omija się wzajemnie szerokim łukiem a nie skacze sobie do gardła przy każdej okazji a nawet bez okazji.
Bogusławski nie chce się "mijać", On chce skakać, może to kwestia emocji, jak piszesz.
>Nie bronię poglądów Bogusławskiego ale nie przyłączam się do linczu
Jestem daleki od linczu, po prostu takie są fakty.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-05-2015 21:31 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Ciekawi mnie jakie jest zdanie użytkowników forum racjonalista.pl w tej sprawie.
>Powiedzonko to jest oczywiście fałszywe, co wykazałeś.
Prawie każdy ma swój poziom intelektualny, swoją mentalność i swoje niezaprzeczalne autoryteta. Jako sceptyk do wszelakich, a tym bardziej tych samozwańczych podchodzę bardzo ostrożnie, ale ja niewierzący już natury jestem.

>A jak to powiedzonka, czy różne inne ludowe "mądrości" czasem się sprawdzają, a czasem nie.
A głupcy zawsze rację mają i ze sobą się trzymają. W życiu Panie Brzostowski, to sprawdzają się lub nie tylko, zgodnie naukową metodologią, powtarzalne w określonych przypadkach zjawiska. Reszta to ma tylko walor mniejszego lub większego prawdopodobieństwa.

>Chociażby te: "trafiło się jak ślepej kurze ziarno", widział ktoś kiedyś, aby się ślepej kurze trafiło ziarno?
Nie oglądam na ogół kur, ale czyż nie prawdziwym jest powiedzenie: "Nie istniał tak mądry człowiek, który by czegoś głupiego nie powiedział i rzadko, któremu głupcowi nie udało się powiedzieć czegoś mądrego".
Czyż nie sprawdza się tu powiedzenie: "Każdy wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Gdyż jak rozumiem, to teraz to Pan się z panem Spellbinderem zgadza, ale czy tak ogólnie, gdy wykpiwa podobne Pańskiej postawy, to już też Pan się zgadza dlatego, iż ogłosił się tu autorytetem od języka polskiego oraz niepodważalnym specjalistą od rozumienia i definiowania słów i zwrotów?

>Bogusławski wymyślił sobie powiedzonko i powtarza, wolno mu, chociaż dodając do tego wklejki linków, chamowaty styl, niechęć do merytorycznej dyskusji, to się taki troll z niego zrobił. Bogusławski twierdzi, że z niego racjonalista, a tymczasem wg mojej oceny to kryptofideistyczny ideolog antyklerykalny, co mu wykazałem, dlatego się na mnie "złości". Racjonalizm Bogusławskiego jest wtórny wobec w/w ideologii.
Bogusławski, to według paru bardzo mądrych osób, do których i Pan się zalicza, to samo czarne dno, ale prowadził Pan tu wiele dyskusji na najwyższym poziomie intelektualnym i dlatego ma Pan prawo pouczać tu wszystkich, jak już Pan pouczał: Fizyka, Jacholka, Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Big_zyda, Nietsche, Diogenesa, Setarkosa, Darkside, Maceoxa, Annę Salman, Anię, Astrotaurusa, Hodżę, Ignorancję, MarcinaK, Pan Teistę, Sceptymuchę, Szarleya, Maddy, Jacka Głodzika i wielu innych forumowiczy, których ja darzę olbrzymim szacunkiem za często ich ogromną wiedzę lub jako minimum za dużą inteligencję oraz spore oczytanie.
www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,602634#w607631
www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,602634#w607748
Czy bardziej odpowiada Panu styl pana Astrotaurusa?
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,562660#w565728
www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,640018#w641690
Czy woli jednak pana Big_zyda?
www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,551020#w552781
www.racjon(*).php/s,551020/z,0/d,20#w559400
Osobiście bardzo sobie cenię tak wiedzę, jak i intelekt obu panów, a to że Pan potrafi wiele osób wyprowadzić z emocjonalnej równowagi, to już czysta Pańska zaleta.

>Nie można zatem czasem zupełnie igonrować ataków na własną osobę. Owszem, wolno Mu - forum jest otwarte, ale skoro wolno Bogułswskiemu, to wolno także innym, bo to ich posty.
Wielce Szanowny Panie Brzostowski, ludzie różnią się od siebie w bardzo wielu sprawach i to jest bardzo dobre. Ludzie mają też różne poglądy i wiodą stały spór ze sobą i to też jest bardzo dobre. Spór może być nawet bardzo ostry i to też złe nie jest. Natomiast Bogusławskiemu na tym forum chodzi tylko o intelektualny poziom tego sporu. Uważa, że szkoda aby forum zdominowali ludzie inteligentni inaczej, których zresztą w społeczeństwie jest i tak zawsze większość.

Tu zupełnie nie chodzi ani o ignorancję, ani o ignorowanie, a zwyczajne racjonalne argumenty zamiast agresywnej pyskówki. Pan Spellbinder tak się zacietrzewił w w pyskówce ze mną, że aż założył specjalny drugi wątek aby mi dokopać, jego przyjaciel i podpora zainicjował trzeci. Otrzymali wsparcie elity elit naszego forum - na przykład Pańskie i cieszą się teraz jak dzieci.

Urządzacie se ze spellem zemstę i postawiliście sobie za cel uświadomić wszystkim, jaki to z Bogusławskiego marny pyszałek a przecież zdanie na ten temat każdy wyrobić może sobie samodzielnie i niekoniecznie zaraz o tym informować. Dwoje dojrzałych emocjonalnie ludzi, jeśli się nie lubi, to omija się wzajemnie szerokim łukiem a nie skacze sobie do gardła przy każdej okazji a nawet bez okazji.
>Bogusławski nie chce się "mijać", On chce skakać, może to kwestia emocji, jak piszesz.
Rzeczywiście nie wszystkich i nie za każdym razem chcę omijać, ale ocenę pozostawiam ogółowi czytelników, a nie tylko zainteresowanym. Czy też tym, z których poglądami lub wciskanym tu na siłę, tak aby obowiązywały wszystkich oraz ich poziomem intelektualnym się głęboko nie zgadzam.

Skarży się Pan, iż reaguję na głupoty, które Pan tu wypisuję. Rozumiem to boli, ale przecież każdy może sobie to sprawdzić, iż ani nie jest Pan mi dłużny ani sam też mnie nie ignoruje i to pomimo tego, że stale Pan to obiecuje.

>Jestem daleki od linczu, po prostu takie są fakty.
Rozumiem, pierwszy jako chrześcijanin nie rzuca Pan kamieniem, ale gdy już pan Spellbinder zaczął i inni się przyłączyli,
to swoje dorzucić Pan też może.

@@@
.
22-05-2015 21:44 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>Tu zupełnie nie chodzi ani o ignorancję, ani o ignorowanie, a zwyczajne racjonalne argumenty zamiast agresywnej pyskówki. Pan Spellbinder tak się zacietrzewił w w pyskówce ze mną, że aż założył specjalny drugi wątek aby mi dokopać, jego przyjaciel i podpora zainicjował trzeci. Otrzymali wsparcie elity elit naszego forum - na przykład Pańskie i cieszą się teraz jak dzieci.

I to jest właśnie, chciałoby się rzec "Szanowny", ale pozostanę przy tylko "Panie, przykład takiej pyskówki.

Nie ma Pan najmniejszych dowodów co do tego, jak ja się w tym momencie zachowuję, a jednocześnie wyciąga Pan wnioski na ten temat. Pisanie, iż ktoś "cieszy się jak dziecko", nie mając na to dowodów, to zachowanie godne gówniarza.

Powyższa wypowiedź, to nic innego jak stek kłamstw. Z Panem Trollosiewiczem, choć łączy nas forum, nie łączą nas więzi przyjaźni w stopniu większym, niż mnie z Panem.
22-05-2015 21:51 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Rzeczywiście nie wszystkich i nie za każdym razem chcę omijać, ale ocenę pozostawiam ogółowi czytelników, a nie tylko zainteresowanym.

No i znów Pan kręci, bo w innym linku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,665112#w665957 , twierdził Pan, że "ocenę pozostawia czytelnikom obiektywnym".

Zdaje się, że Pan pisze to, co Panu na rękę w danej chwili, zupełnie zapominając o tym, co Pan pisał wcześniej.
22-05-2015 22:22 
 Ocena 5 na 5
Brzostowski (7067 punktów)
>Prawie każdy ma swój poziom intelektualny...
Przyjmuje pańskie wyznanie.
>A głupcy zawsze rację mają i ze sobą się trzymają.
Ale kpiarz!
>W życiu Panie Brzostowski, to sprawdzają się lub nie tylko, zgodnie naukową metodologią...
Nie może to być, ale zgadzam się z Panem. Widać pisanie oczywistosci może Panu przysporzyć nowych fanów.
>>Chociażby te: "trafiło się jak ślepej kurze ziarno", widział ktoś kiedyś, aby się ślepej kurze trafiło ziarno?
>Nie oglądam na ogół kur, ale czyż nie prawdziwym jest powiedzenie: "Nie istniał tak mądry człowiek, który by czegoś głupiego nie powiedział i rzadko, któremu głupcowi nie udało się powiedzieć czegoś mądrego".
Aby udowdonić prawdziwość musi Pan uruchomić cały aparat naukowy do tego potrzebny.
>Czyż nie sprawdza się tu powiedzenie: "Każdy wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"...
Zależy to od człowieka, widać Pan ma takie standardy. Ja w ogóle nie rozpatruję forumowiczów, nawet tych z którymi się w pewnych kwestiach różnię skrajnie, w tym Pana, jako wrogów. Ja, oceniam każdą wypowiedź odrębnie i jak nie będę się zgadzał ze Spellbinderem to mu to napiszę wyraźnie. W sprawach tutaj poruszanych (pańskiej postawy na forum i "powiedzonka"), zgadzam się generalnie z Jego diagnozą.
>Bogusławski, to według paru bardzo mądrych osób, do których i Pan się zalicza, to samo czarne dno...
Myli się Pan zasadniczo. Moja opinia na pański temat nie jest tak dramatyczna: ma Pan dużą wiedzę, jest Pan inteligentny, tylko nie potrafi Pan dyskutować z przeciwnikami światopoglądowymi, co powoduje u Pana zanik racjonalizmu na rzecz antyklerykalizmu.

>ale prowadził Pan tu wiele dyskusji na najwyższym poziomie intelektualnym i dlatego ma Pan prawo pouczać tu wszystkich, jak już Pan pouczał: Fizyka, Jacholka, Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Big_zyda, Nietsche, Diogenesa, Setarkosa, Darkside, Maceoxa, Annę Salman, Anię, Astrotaurusa, Hodżę, Ignorancję, MarcinaK, Pan Teistę, Sceptymuchę, Szarleya, Maddy, Jacka Głodzika i wielu innych forumowiczy, których ja darzę olbrzymim szacunkiem za często ich ogromną wiedzę lub jako minimum za dużą inteligencję oraz spore oczytanie.
Proszę Pana, sam Pan wyżej napisał, że:
"Nie istniał tak mądry człowiek, który by czegoś głupiego nie powiedział..."
Zatem mimo, że również cenię wymienionych wyżej przez Pana forumowiczów, to Oni też się mylą, stąd i pouczyć czasem można każdego.

Poza tym, z wyżej wymienionych osób, mimo że w niektórych kwestiach różnimy się zasadniczo, jestesmy w stanie normalnie prowadzić dyskusję, tylko z Panem się nie udaje. Może to coś z Panem jest "nie halo", myślał Pan o tym?

>Osobiście bardzo sobie cenię tak wiedzę, jak i intelekt obu panów, a to że Pan potrafi wiele osób wyprowadzić z emocjonalnej równowagi, to już czysta Pańska zaleta.
Zauważyłem, że najbardziej wyprowadzają z równowagi ludzi podobnych Panu: rzetelna argumenatcja i spokój w dyskusji.
>>Nie można zatem czasem zupełnie igonrować ataków na własną osobę. Owszem, wolno Mu - forum jest otwarte, ale skoro wolno Bogułswskiemu, to wolno także innym, bo to ich posty.
>Wielce Szanowny Panie Brzostowski, ludzie różnią się od siebie w bardzo wielu sprawach i to jest bardzo dobre...
Spór może być ostry, niech Pan jednak prześledzi swoje ostatnie wpisy na moje posty: Pan trolluje. Pan faktycznie boi się dyskusji ze mną w niektórych obszarach (np istnienie boga, winy KK), ponieważ Pan wie, że moje argumenty będą co najmniej silne, a Pan jako kryptofideista nie może czegoś takiego znieść.
>Tu zupełnie nie chodzi ani o ignorancję, ani o ignorowanie, a zwyczajne racjonalne argumenty zamiast agresywnej pyskówki.
Przecież o to do Pana apelowałem wielokrotnie.
>Pan Spellbinder tak się zacietrzewił...
Pan szuka spisków jak Macierewicz. Po prostu wszedłem na fR i podzieliłem się opinią. Znowu obraża Pan ironią, chce Pan merytorycznej dyskusji, ale jednocześnie chce Pan zachowac swój arogancki, chamowaty styl. To utrudnia dyskusje.
>Urządzacie se ze spellem zemstę i postawiliście sobie za cel uświadomić wszystkim, jaki to z Bogusławskiego marny pyszałek ...
Panie Bogusławski, przecież nawet w tym poście na którego odpowiadam, pisze Pan o innych: "inteligentni inaczej", z ironią "elita elit", itd... Pan zachowuje się jak pyszałek, nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy, bo są tutaj pańskie wpisy. Pan naprawde tego nie widzi? Jest Pan śmieszny jak Komorowski w kampanii.
>>Bogusławski nie chce się "mijać", On chce skakać, może to kwestia emocji, jak piszesz.
>Rzeczywiście nie wszystkich i nie za każdym razem chcę omijać, ale ocenę pozostawiam ogółowi czytelników, a nie tylko zainteresowanym....
O czym Pan pisze? Czy ja tu komuś coś wciskam? Prezemtuje poglądy, jak każdy. Dla Pana jednak zbliżone do pańskich są OK, przeciwne to juz "wciskanie głupot". Znowu pyszałkowatość.
>Skarży się Pan, iż reaguję na głupoty, które Pan tu wypisuję. Rozumiem to boli...
Panie, Pan nawet się na mnie zaceitrzewia wtedy, gdy się zgadzamy. To nie jest objaw zdrowia.
>>Jestem daleki od linczu, po prostu takie są fakty.
>Rozumiem, pierwszy jako chrześcijanin nie rzuca Pan kamieniem, ale gdy już pan Spellbinder zaczął i inni się przyłączyli, to swoje dorzucić Pan też może.

To demagogia, w ten sposób każdą krytykę można sprowadzić do absurdu.

Nie jestem pańskim wrogiem, a w wielu kwestiach mamy podobne zdanie. Różnimy się jedynie oceną teizmu i antyklerykalizmu. To co Panu zarzucam to brak umiejętności kulturalnej dyskusji z przeciwnikami śwaitopoglądowymi. Nie wierzę jednak w zmianę pańskiej postawy, dlatego też nie widzę sensu dyskusji z Panem. I ponawiam prośbę: Panie Bogusławski proszę nie odpowiadać na moje posty, a ja też już nigdy nie odpowiem na pańskie. I będziemy mieli siebie z głowy. Zgadza się Pan?


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
> Jest Pan śmieszny jak Komorowski w kampanii.
Czyżby chciał Pan zaznaczyć, iż jest tak poważnym jak pan poseł Duda?

@@@
.
23-05-2015 21:46 
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>.
>> Jest Pan śmieszny jak Komorowski w kampanii.
>Czyżby chciał Pan zaznaczyć, iż jest tak poważnym jak pan poseł Duda?
Nie.

Napiszę jeszcze, że mimo wielu naszych pyskówek, nie noszę w sobie żadnego żalu, ani agresji do Pana. Uważam też, że gdyby Pan zmienił styl miałby Pan szacunek także u przeciwników światopoglądowych, można by było wówczas od Pana się też wiele dowiedzieć, bo wiedzy Pan ma sporo. Podejrzewam jednak że nie zalezy Panu na tym, jest Pan jaki jest. Proszę się zatem nie dziwić, że niektórzy nie wytrzymują pańskiego aroganckiego stylu i robią "lincze", gdyby zachował Pan pewien poziom kultury, nie byłoby takich sytuacji.

Może zmieni Pan styl, wtedy chętnie podyskutuje, z "takim" Bogusławskim, szkoda czasu.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
01-06-2015 16:20 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Wiadomość od użytkownika spellbinder:
------------------
Panie Bogusławski.
Kliknąłem nieskoordynowanie i przez pomyłkę usunąłem Pański post. Niestety nie wiem jak go przywrócić. Pozdrawiam.

Otrzymałem pomoc od forumowicza, za którą dziękuję i post przywracam.
____________________
.
>Napiszę jeszcze, że mimo wielu naszych pyskówek, nie noszę w sobie żadnego żalu, ani agresji do Pana.
A wnosi Pan, iż ja noszę?

>Uważam też, że gdyby Pan zmienił styl miałby Pan szacunek także u przeciwników światopoglądowych,
Zdecydowanie nie chcę. Na ten styl, tak jak i swoje poglądy, procowałem kilkadziesiąt lat. Ja nie dzielę ludzi według poglądów, a już szczególnie według poglądów na istnienie świata nadprzyrodzonego. Mam w realu wielu przyjaciół wśród wyznawców różnych religii, w tym kapłanów, a i na naszym forum kilku by się znalazło.

Natomiast dzielę ludzi na bardziej lub mniej sprawnych intelektualnie, bardziej lub mniej oczytanych, myślących samodzielnie i zawieszających się na autorytetach, poszukujących wiedzy i mających patent na prawdę. Ogólnie akceptujących, lub nie, podejście do poznania rzeczywistości zapisanej we "Wprowadzeniu" oraz haśle w Wikipedii: pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy Tu jego obrona: www.racjonalista.pl/forum.php/s,558739/z,0

Uważam się za "racjonalistę światopoglądowego", to znaczy człowieka wyznającego pogląd, iż jedynym wartościowym poznaniem jest poznanie racjonalne, przez co rozumie on podporządkowywanie się rezultatom i metodologii nauki. Filozoficznie uważam się za naturalistę ontologicznego.

Według mnie racjonalista - jest krytyczny, sceptyczny i antydogmatyczny. Niczego nie przyjmuje "na wiarę", a nawet więcej uważa, iż każda wiara niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu ogranicza nas intelektualnie: www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,643658#w644081 a więc wiarę jako sposób poznania istniejącej obiektywnie rzeczywistości musi odrzucić. Oczywiście tak w codziennej praktyce na podstawie swoich przemyśleń i doświadczeń obdarzamy różne docierające do nas informacje różnym stopniem zaufania, które można określić wiarą, jak i używamy tego terminu w codziennym języku.

Warto pamiętać, że choć mam mocno ugruntowane poglądy w problematyce, w której się na naszym forum wypowiadam, to swoich poglądów nie narzucam nikomu. Uznając prawo każdego do swoich - pod warunkiem, że nie usiłuje ich innym narzucić, jako jedynie słusznych. Uważam też, że każdy na tym forum upubliczniający swoje poglądy powinien umieć je racjonalnie uargumentować i potrafić je merytorycznie obronić i odwrotnie - każdy tu powinien umieć czytać ze zrozumieniem oraz krytycznie, tak aby potrafić podważyć to co mu się z jakichkolwiek powodów nie podoba.

> można by było wówczas od Pana się też wiele dowiedzieć, bo wiedzy Pan ma sporo.
Dziękuję za dobrą ocenę, ale prawdopodobnie pamięta Pan, że mam też wiedzę od myślicieli chrześcijańskich - a więc ludzi, z którymi światopoglądowo nigdy się nie zgadzałem. Uważam światopogląd za wtórny do mądrości, choć całe moje doświadczenie mi mówi, że im człowiek bardziej sceptycznym, a więc dalszym od wiary w cokolwiek, tym na ogół mądrzejszym. Najgłupsi w mojej ocenie są wszyscy głęboko wierzący dogmatycy. Wiarę jak Pan chyba pamięta nie ograniczam do wiary religijnej - ludzie są zdolni wierzyć prawie we wszystko.

>Podejrzewam jednak że nie zależy Panu na tym, jest Pan jaki jest.
Zdecydowanie nie zależy mi aby podobać się wszystkim. Odwrotnie cieszy mnie, że niektórym nawet bardzo się nie podobam, aż po granice nienawiści. Choć swoje wypowiedzi kieruję do czytelników, którzy potrafią mnie zrozumieć i skorzystać z moich inspiracji. Dlatego jestem dumnym, że na forum racjonalistów otrzymałem statystycznie ponad trzy plusy na każdą wypowiedź, gdyż z tego wynika, iż tych rozumiejących mnie była tu znakomita większość.

CDN

@@@
.
01-06-2015 16:20 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Ciąg dalszy:

>Proszę się zatem nie dziwić, że niektórzy nie wytrzymują pańskiego aroganckiego stylu i robią "lincze",
Ależ ja się temu nawet w najmniejszym stopniu nie dziwię. Już dawno z inspiracji pana Jada oraz pana Niestadnego zajrzałem do Jaskini trolli i zobaczyłem jaką tam popularnością wśród frustratów z forum racjonalisty wyrzuconych się cieszę. Przecież nie można się dziwić nikomu, komu wykazało się niedostatki w jego myśleniu oraz wykształceniu, że Pana nie lubi. Czyż można być bardziej chamskim i aroganckim, gdy się komuś wykaże głupotę jego wywodów?

Tylko tu chodzi o zachowanie pewnego poziomu kulturalnego i intelektualnego. Pan obraził mnie wielokrotnie, ale potrafiłbym to przeboleć i jeszcze na piwo z Panem bym poszedł, natomiast nigdy nie chciałbym mieć nic do czynienia z panem Elaspem, gdyż on wobec mnie przekroczył tu wszelkie dopuszczalne normy.

Na nikogo nie złożyłem wniosku o zbanowanie, choć byłem przekonanym, że kilka osób powinno już dawno stąd wylecieć. Wolałem to napisać otwartym tekstem. Nikomu też nie klikam minusów, choć niektórym w mojej ocenie tylko minusy się należą. Pan mówi o "stylu" linczu, czy grupowej nagonki? Pan wybaczy, ale to już zupełnie nie ze mną. Gdybym do czegoś takiego się przyłączył, to moi przodkowie w grobie by się przewrócili.

>gdyby zachował Pan pewien poziom kultury, nie byłoby takich sytuacji.
Pan wybaczy, ale nie jest Pan dla mnie żadnym wyznacznikiem poziomu kultury. Już samo to wezwanie o sporych Pańskich niedostatkach w tym zakresie świadczy, a gdy Pan obiektywnie do swoich postów zajrzy, to znajdzie Pan tam także taki poziom chamstwa i prostactwa na jaki ja nigdy bym sobie nie pozwolił. "Pewien poziom kultury" zawsze mnie interesował i pisałem o nim tu sporo, a nawet wątki na ten temat zainicjowałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,469887
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321
www.racjonalista.pl/forum.php/s,645988

>Może zmieni Pan styl, wtedy chętnie podyskutuje, z "takim" Bogusławskim, szkoda czasu.
Ale ja wcale nie chcę z Panem dyskutować. Nie dostrzegam żadnych płaszczyzn na których taka dyskusja mogłaby mi przynieść jakąkolwiek korzyść. Jak widzę moje przedstawiane tu argumenty też zupełnie nie mają wpływu na Pańskie przemyślenia. Oczywiście mogę z większością ludzi, więc i z Panem rozmawiać, ale tylko wtedy gdy przedstawi Pan merytoryczne, racjonalnie uzasadnione argumenty, a nie deklaracje swej wiary, gdyż z wiarą dyskutować nie sposób.

Kpię sobie - czasem nawet złośliwie, choć prawie zawsze merytorycznie - z Pańskich wywodów, za co powinien być mi Pan wdzięcznym, gdyż w "realu" może już takich błędów nie robić. Choć ile Pan z tego bierze to Pańska sprawa.

@@@
.
22-05-2015 13:31 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>A nie do końca. Ja też mam pewne "sprawy" z Bogusławskim. Uznałem jednak w pewnym momencie, iż dyskusja z nim sensu nie ma. Stąd też najpierw prosiłem Go, aby nie odpowiadał na moje posty, potem zacząłem Go ignorować i nadal prosiłem aby przestał odpowiadać na moje posty. Wyraziłem zatem chęć braku dyskusji z Boguławskim. On jednak zaczepia mnie cały czas, próbuje mnie skompromitowac w oczach innych użytkowników, niepodejmując dyskusji merytorycznej, a jedynie trollując forum.

Więc się pomyliłem. Czemu nie założyłeś wcześniej podobnego wątku?

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 14:00 
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>Więc się pomyliłem. Czemu nie założyłeś wcześniej podobnego wątku?
Bogusławski nie jest aż tak ważny w moim życiu, abym potrzebował zakładać podobne wątki.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-05-2015 14:28 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Bogusławski nie jest aż tak ważny w moim życiu, abym potrzebował zakładać podobne wątki.

Czy to znaczy, że dla spellbindera jest dość ważny?


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 19:19 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Czy to znaczy, że dla spellbindera jest dość ważny?

W ramach ciekawostki zaznaczę, że na jaskini to Ty jadzie pisałeś o Bogusławskim więcej niż ja. Dokładnie 3 posty więcej 16 Twoich vs 13 moich.
22-05-2015 22:21 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>W ramach ciekawostki zaznaczę, że na jaskini to Ty jadzie pisałeś o Bogusławskim więcej niż ja. Dokładnie 3 posty więcej 16 Twoich vs 13 moich.

Być może. Nie przeczę, że Bogusławski jest w moim życiu ważny Moje posty dot. Andrzeja nie są tajemnicą. Można się przejść i sobie poczytać jeśli ktoś się nie brzydzi. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Sam Bogusławski więcej niż raz i dość dawno temu wspominał, że do Jaskini czasem zagląda więc może też czytał. Jeśli, coś tam krzywdzącego i niesprawiedliwego o nim napisałem, to może się do tego odnieść choćby tutaj.
To nie jest tak, że należymy z A.B. do jakiegoś kółka wzajemnej adoracji choć może kiedyś nawet trochę tak było. Również wymienialiśmy swojego czasu ciut ostro poglądy i moglibyśmy do dziś to rozpamiętywać.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 23:34 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
W ramach ciekawostki zaznaczę, że na jaskini to Ty jadzie pisałeś o Bogusławskim więcej niż ja. Dokładnie 3 posty więcej 16 Twoich vs 13 moich.
>Być może. Nie przeczę, że Bogusławski jest w moim życiu ważny Moje posty dot. Andrzeja nie są tajemnicą. Można się przejść i sobie poczytać jeśli ktoś się nie brzydzi. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Czytam Pańskie posty i uważam je za mądre i inspirujące nawet wtedy, gdy się z zawartymi w nich poglądami nie zgadzam.

>Sam Bogusławski więcej niż raz i dość dawno temu wspominał, że do Jaskini czasem zagląda więc może też czytał. Jeśli, coś tam krzywdzącego i niesprawiedliwego o nim napisałem, to może się do tego odnieść choćby tutaj.
Właśnie kiedyś tam parę razy zajrzałem. U Pana wielokrotnie dojrzałem krytycyzm co do moich wypowiedzi, ale nigdy nie dostrzegłem napastliwości. Szczególnie takiej agresywnej, pełne dziwnej nienawiści, jaką przejawił tu teraz Pan Spellbinder. Może go spotkały jakieś osobiste kłopoty i chciał się wyżyć, ale merytorycznie to mu jakoś marnie wyszło i przekonał do swoich na mój temat wywodów tylko forumowiczów z góry o jego racji przekonanych, gdyż też chcieli dowalić za jakieś tam zaszłości Bogusławskiemu.

>To nie jest tak, że należymy z A.B. do jakiegoś kółka wzajemnej adoracji choć może kiedyś nawet trochę tak było. Również wymienialiśmy swojego czasu ciut ostro poglądy i moglibyśmy do dziś to rozpamiętywać.
Z wieloma osobami wymieniałem tu ostre polemiki, w jakimś tam kwestiach się nie zgadzając, czy nawet wiedliśmy zażarte spory mając różne poglądy, ale wobec nikogo nie przeprowadzałem ataku i tylko przez niewielu - tam gdzie zupełnie interlokutorowi zabrakło merytorycznych argumentów - były ataki przeprowadzane na mnie. (Np. pan Elasp.)

Teraz przytrafił mi się nawet atak masowy. Najpierw z powodu ważnego, że się nie lubi Bogusławskiego, a później szukając kija na niego.

@@@
.
23-05-2015 00:42 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Czytam Pańskie posty i uważam je za mądre i inspirujące nawet wtedy, gdy się z zawartymi w nich poglądami nie zgadzam.

Bardzo dziękuję choć rozumiem, że tylko niektóre posty i w ogóle całe trzy dni nie usłyszałem pod swoim adresem takich miłych słów więc naprawdę aż mi głupio.

Jaskinia Trolli team
23-05-2015 02:09 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Bardzo dziękuję choć rozumiem, że tylko niektóre posty i w ogóle całe trzy dni nie usłyszałem pod swoim adresem takich miłych słów więc naprawdę aż mi głupio.

To może jeszcze się kolega przyzna ile plusów dał mi w ramach ataków na obiekt swych westchnień
23-05-2015 06:57 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>To może jeszcze się kolega przyzna ile plusów dał mi w ramach ataków na obiekt swych westchnień

Gdybym wiedział, to bym powiedział. Może nie wiesz, że dawałem je wtedy również Bogusławskiemu. Było to w innej dyskusji, gdy wydawało mi się, że obaj macie część racji.
Tutaj chyba nie było? Bogusławskiemu kliknąłem za to dość sporo.


Jaskinia Trolli team
23-05-2015 15:21 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Czytam Pańskie posty i uważam je za mądre i inspirujące nawet wtedy, gdy się z zawartymi w nich poglądami nie zgadzam.
>Bardzo dziękuję choć rozumiem, że tylko niektóre posty i w ogóle całe trzy dni nie usłyszałem pod swoim adresem takich miłych słów więc naprawdę aż mi głupio.
Już kilkakrotnie napisałem tu coś takiego: "Nie istniał tak mądry człowiek, który by czegoś głupiego nie powiedział i rzadko, któremu głupcowi nie udało się powiedzieć czegoś mądrego".
I dlatego sądzę, że tylko zaślepieni wiarą w jedynosłuszność własnych poglądów uważają, że jakiś patent na rację mają. Reszta inteligentnych ludzi poszukuje optymalnych odpowiedzi, a jak się szuka, to błędy są rzeczą naturalną.

Tak, niektóre posty i niektóre poglądy, czy przemyślenia, ale to w zupełności wystarczy aby Pana wyróżnić
i z zainteresowaniem czytać to co Pan pisze.

Dosyć szybko wykrystalizowały mi się ogólne poglądy na istniejącą obiektywnie rzeczywistość, ale przez następnych kilkadziesiąt lat je optymalizuję i cyzeluję popełniając przy tym naturalne błędy. Zresztą ani wcale nie jestem, ani też nie zamierzam robić tu za jakiegoś posiadającego patent na rację guru i całkowicie wystarcza mi inspiracja tych, którzy potrafią mnie zrozumieć. Wcale nie jest ich tak mało.

@@@
.
22-05-2015 21:38 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Bogusławski nie jest aż tak ważny w moim życiu, abym potrzebował zakładać podobne wątki.
>Czy to znaczy, że dla spellbindera jest dość ważny?
Tego nie wiem, ale raczej ma inne powody, być może Go po prostu Bogusławski denerwuje. Z resztą mnie też, tyle że ja nie mam już na Bogusławskiego siły. Dyskusja z nim jest pozbawiona sensu, chociaż czasem coś odpysknę, bo jak mówi już wyświechtane powiedzonko "trudno o kulturę, gdy ma się przed sobą taką sztukę".

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-05-2015 22:24 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Tego nie wiem, ale raczej ma inne powody, być może Go po prostu Bogusławski denerwuje.

Być może choć sądzę, że powód jest inny.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 22:27 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Być może choć sądzę, że powód jest inny.

A jaki?
22-05-2015 23:22 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
A to troszkę przykra dla mnie sprawa i raczej nieodpowiednie miejsce, żeby o tym mówić.

Jaskinia Trolli team
23-05-2015 02:05 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>A to troszkę przykra dla mnie sprawa i raczej nieodpowiednie miejsce, żeby o tym mówić.

Kwestia, która mnie dotyczy jest dla Ciebie przykra?

Wzruszyłem się.
21-05-2015 17:31 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Przecież to jak słońce jasne, że dla Pana i wpierającego Pana teamu trolli, to co ja piszę jest niejasne, ale proszę się nie przejmować ja też intelektualną jakością większości Waszych wywodów zachwycony nie byłem i nie jestem. Ich niejasność

Panie Bogusławski.

Pańskie zdanie odnośnie kompromitacji jest błędne, co zechciałem udowodnić w swojej wypowiedzi.

Jeśli uważa Pan, że KAZDY i ZAWSZE kompromituje się w większym stopniu sam, niż inni ludzie są w stanie to zrobić, to przywołałem przykład, który obala Pańską tezę, pokazując iż w przynajmniej jednym wypadku Poe został bardziej skompromitowany przez kogoś obcego, niż sam się skompromitował.

Ma Pan niezwykłą lekkość w operowaniu językiem absolutu, co sprawia po prostu, że opowiada Pan niekiedy straszne bzdury.

Ale nie umie się Pan nawet skupić na jednej kwestii. Nie rozważamy mojej wiedzy, ale prawdziwość Pańskiego twierdzenia.

> Spellbinder święcie wierzy, że ma rację, to w swoich tu wywodach już dawno we własne nogi się zaplątał.

Kolejny absolut. Żadnej dyskusji, za to czysta wiara.

>Myślę, iż trudno znaleźć takie poglądy, które nie mają swoich zwolenników. Pan też ich ma, ale tak jakoś dziwnie się składa, że chyba nikt z nich dla mnie - tak zresztą, jak ja dla nich - nie jest żadnym autorytetem i raczej cieszę się ich (Waszej) samokompromitacji niż miałbym się tym martwić.

Panie Bogusławski - nie wie Pan kto plusuje moje wypowiedzi. Na jakiej podstawie sądzi Pan, że to są jakieś konkretne osoby?

>Ale nie mnie to oceniać, gdyż nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie.

Ponownie absolut.

Nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie. A więc uważa Pan, że jeśli zje Pan na przykład posiłek zbyt obfity, to osądzenie tego zachowania zostawia Pan w rękach innych osób, a Pan tego osądzić nie powinien?
21-05-2015 20:43 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>Pańskie zdanie odnośnie kompromitacji jest błędne, co zechciałem udowodnić w swojej wypowiedzi.
>Jeśli uważa Pan, że KAZDY i ZAWSZE kompromituje się w większym stopniu sam, niż inni ludzie są w stanie to zrobić,
No ja tak myślalem cały czas, że jak Pan Bogusław Andrzejewski pisze "nikt nas nie kompromituje...itd.", to ma na myśli, że właśnie tenże Pan uważa, iż on i bliżej nieznana grupa do której przynależy najlepiej kompromitują się sami i że to ma jakiś związek z jego postami. Taka autorefleksja pod koniec wypowiedzi. Samokrytyka czy coś...
Brałem też pod uwagę, że pisząc "nas" tytułuje się w 2 os. l. mn., zaimkiem monarszym. Ale to szczegół.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>No ja tak myślalem cały czas, że jak Pan Bogusław Andrzejewski pisze "nikt nas nie kompromituje...itd.", to ma na myśli, że właśnie tenże Pan uważa, iż on i bliżej nieznana grupa do której przynależy najlepiej kompromitują się sami i że to ma jakiś związek z jego postami.
Tak, to ma związek z Pańskimi i moimi postami:
www.racjon(*)m.php/s,477419/z,0/d,5#w478191
>Samokrytyka czy coś...
Tak samokrytyka:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,621939#w622564

@@@
.
21-05-2015 15:17 
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)
>>Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami
>Panie Bogłusławski. Zdanie jest niejasne.
>Co Pan na myśli pisząc "my".
-My to wszyscy, chodzi o to, że zdanie odnosi się do każdego z NAS, stąd liczba mnoga. Można napisać, "Nikt cię nie skompromituje bardziej niż uczynisz to sam", ale znaczenie będzie takie samo.

>Co Pan ma na myśli pisząc "skompromituje".
-Ośmieszy się, zrobi z siebie durnia, wyjdzie na głupka z własnej winy. Ktoś może nas oczernić, wyciągnąć niekorzystne fakty, zakpić z nas, jednak ośmieszenie się jest największe, gdy nikt nam w tym nie pomaga.
21-05-2015 15:37 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Panie Bogłusławski. Zdanie jest niejasne.
Co Pan na myśli pisząc "my".

>- My to wszyscy, chodzi o to, że zdanie odnosi się do każdego z NAS, stąd liczba mnoga. Można napisać, "Nikt cię nie skompromituje bardziej niż uczynisz to sam", ale znaczenie będzie takie samo.
(Tu chodziło mi właśnie o wskazanie wszystkich, włącznie z sobą samym.)

Co Pan ma na myśli pisząc "skompromituje".
>- Ośmieszy się, zrobi z siebie durnia, wyjdzie na głupka z własnej winy. Ktoś może nas oczernić, wyciągnąć niekorzystne fakty, zakpić z nas, jednak ośmieszenie się jest największe, gdy nikt nam w tym nie pomaga.
A Pan się w ocenie niektórych mędrców kompromituje tym, że dla Pana jest jasne i proste, to co dla nich jest niejasne i skomplikowane.

@@@
.
21-05-2015 17:18 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>A Pan się w ocenie niektórych mędrców kompromituje tym, że dla Pana jest jasne i proste, to co dla nich jest niejasne i skomplikowane.

Panie Bogusławski. Jeśli zgadza się Pan z definicją Korunda, to znaczy, że użył Pan słowa "kompromitacja" niezgodnie z jego znaczeniem.

W SJP pisze wyraźnie, że kompromitować może każdy, a więc może "nas" skompromitować zarówno ktoś obcy, jak i my sami.

Dlatego Pana szanownego pytam, gdyż, jak sam Pan przyznaje, używa słów inaczej, niż jest to zapisane w słowniku.
21-05-2015 20:31 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>A Pan się w ocenie niektórych mędrców kompromituje tym, że dla Pana jest jasne i proste, to co dla nich jest niejasne i skomplikowane.
-Trzeba chyba tym "mędrcom" wyjaśnić, że jeżeli w stosunku do kogoś wygłaszam tę sentencję, to mówię o tym, co jest kompromitujące moim zdaniem, w moich oczach. Przykład: Gdy wypowiada się "jasnowidz" Jackowski, to dla wielu jest to mądre, ciekawe, tajemnicze, niesamowite, a w moich oczach ten bęcwał kompletnie się kompromituje i to bardziej, niż mógłby to uczynić ktokolwiek inny.
21-05-2015 20:37 
 0 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>-Trzeba chyba tym "mędrcom" wyjaśnić, że jeżeli w stosunku do kogoś wygłaszam tę sentencję, to mówię o tym, co jest kompromitujące moim zdaniem, w moich oczach. Przykład: Gdy wypowiada się "jasnowidz" Jackowski, to dla wielu jest to mądre, ciekawe, tajemnicze, niesamowite, a w moich oczach ten bęcwał kompletnie się kompromituje i to bardziej, niż mógłby to uczynić ktokolwiek inny.

Więc mówi Pan, że darzy większym szacunkiem osobę, która gwałci dzieci, niż która opowiada głupoty?

Już wyjaśniam o co chodzi.
Uważa Pan, że głupoty Jackowskiego kompromitują go w Pana oczach bardziej, niż dowolna hipotetyczna czynność wykonana w jego kierunku za pośrednictwem obcych osób. Więc gdyby dziennikarze zebrali się i nakłamali o tym, że Jackowski gwałci dzieci, informacja trafiłaby do prasy, telewizji, to co Pan by sobie pomyślał?
21-05-2015 21:42 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>Więc mówi Pan, że darzy większym szacunkiem osobę, która gwałci dzieci, niż która opowiada głupoty?
-Nikogo nie darzę szacunkiem, ani też pogardą, dopóki sobie na to nie zasłuży. Porównanie z gwałtem nietrafione.
sjp.pwn.pl/sjp/kompromitacja;2564127.html
Cytat:
"kompromitacja «narażenie siebie lub kogoś innego na wstyd, śmieszność lub utratę dobrej opinii»"
-Kompromitacja nie musi być przestępstwem, gwałt jest nim zawsze. Skompromitowanemu grożą jedynie kpiny i brak szacunku, a nawet pogarda, gwałcicielowi więzienie. Chyba nie ma w KK art. o kompromitacji? Oczywiście są przestępstwa, które jednocześnie człowieka kompromitują, jak np. w przypadku duchownych mówiących o moralności, a molestujący dzieci. Ktoś może nas usiłować narazić na kompromitację, ale jak mu się to uda, to w zdecydowanej mierze zależy od nas.

>Już wyjaśniam o co chodzi.
>Uważa Pan, że głupoty Jackowskiego kompromitują go w Pana oczach bardziej, niż dowolna hipotetyczna czynność wykonana w jego kierunku za pośrednictwem obcych osób.
-Tak właśnie.
>Więc gdyby dziennikarze zebrali się i nakłamali o tym, że Jackowski gwałci dzieci, informacja trafiłaby do prasy, telewizji, to co Pan by sobie pomyślał?
-Że dziennikarze się skompromitowali, jeżeli nie mieli dowodów, a dodatkowo popełnili przestępstwo, bo bezpodstawnie narazili zwykłego blagiera i bęcwała na konsekwencje karne. Natomiast gdyby znaleźli materiały z jego przepowiedni, które były zupełnie błędne, to by go skompromitowało, ale to byłyby tylko materiały świadczące o tym, jak się sam skompromitował.
21-05-2015 22:33 
 Ocena 1 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>-Nikogo nie darzę szacunkiem, ani też pogardą, dopóki sobie na to nie zasłuży. Porównanie z gwałtem nietrafione.
>sjp.pwn.pl/sjp/kompromitacja;2564127.html
> "kompromitacja «narażenie siebie lub kogoś innego na wstyd, śmieszność lub utratę dobrej opinii»"

Nietrafione? Znaczy w Pana oczach osoba, która dokonała gwałtu nie jest skompromitowana (nie straciła dobrej opinii)?
Więc pozostaje mi gratulować Panu poglądów.

>Kompromitacja nie musi być przestępstwem, gwałt jest nim zawsze.

No nie musi. Ale jeśli Pan naprawdę nie traci dobrej opinii o człowieku dowiedziawszy się, że zgwałcił kogoś...

>Skompromitowanemu grożą jedynie kpiny i brak szacunku, a nawet pogarda, gwałcicielowi więzienie. Chyba nie ma w KK art. o kompromitacji?

Pisze Pan, że "kompromitacja nie musi być przestępstwem", a teraz Twierdzi Pan, że "skompromitowanemu grożą jedynie kpiny" itd. Więc uważa Pan, że popełnienie przestępstwa nie musi grozić więzieniem?

Próbuje Pan być mądry, co uznaję za solidny plus.

>Oczywiście są przestępstwa, które jednocześnie człowieka kompromitują, jak np. w przypadku duchownych mówiących o moralności, a molestujący dzieci.

No to niechże się Pan zdecyduje. Mogą za czyn będący przyczyną kompromitacji grozić kary więzienia, czy nie?

>Ktoś może nas usiłować narazić na kompromitację, ale jak mu się to uda, to w zdecydowanej mierze zależy od nas.

Powie mi Pan w jakim stopniu to miało miejsce w przypadku Pana Poe, który został skompromitowany po swojej śmierci?

>-Że dziennikarze się skompromitowali, jeżeli nie mieli dowodów, a dodatkowo popełnili przestępstwo, bo bezpodstawnie narazili zwykłego blagiera i bęcwała na konsekwencje karne.

Takie rzeczy wcale nie muszą wyjść na jaw. Media niekiedy podają fałszywe informacje, które przez długi czas nie są odkryte.
22-05-2015 08:27 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>Nietrafione? Znaczy w Pana oczach osoba, która dokonała gwałtu nie jest skompromitowana (nie straciła dobrej opinii)?
-Słowo kompromitacja nie będzie tu adekwatne. Kompromitacja kojarzy się raczej z wygłupem, błazenadą, zrobieniem z siebie pośmiewiska, gdy wychodzi na jaw sprzeczność tego co deklarujemy na zewnątrz, z tym jakie mamy na sumieniu rzeczywiste postępki.
-Powiem tak, właściwie tylko my sami możemy się skompromitować (co sugeruje tu zwrotna forma czasownika). KTOŚ może nas sprowokować do tego że SIĘ skompromitujemy lub ujawnić kompromitujące nas fakty, czyli jak i kiedy SIĘ skompromitowaliśmy, ale nikt nie skompromituje się za nas, bez naszego udziału. Nawet zakładając, że faktycznie ktoś doprowadził do tego, że się skompromitujemy lub ujawni takie zachowania, które chcieliśmy ukryć, to reszta procesu kompromitacji też od nas zależy. Czy skompromitujemy się jeszcze BARDZIEJ, idiotycznie się tłumacząc, szukając winy w spiskach, układach, rzekomych chorobach (np. filipińskiej), czy zwyczajnie przyznając się do słabości, błędu, głupoty, bo "większość naszych błędów jest łatwiej wybaczalna niż metody, którymi staramy się je ukryć". Wtedy sami się jeszcze BARDZIEJ kompromitujemy.

>Powie mi Pan w jakim stopniu to miało miejsce w przypadku Pana Poe, który został skompromitowany po swojej śmierci?
-Nie został, bo nie było to prawdą. Kompromitacja jest związana ściśle z pewnymi faktami, a jeżeli te nie miały miejsca, nie było kompromitacji.

>Takie rzeczy wcale nie muszą wyjść na jaw. Media niekiedy podają fałszywe informacje, które przez długi czas nie są odkryte.
-J.w. Ludzie strasznie się różnią w ocenie, czy doszło do kompromitacji, zarówno wobec tych "twardych" jak i rzekomych faktów, czy bardziej skompromitował się ktoś komu coś udowodniono, czy ten, który takie fakty ujawnia. Czasami istotnie trudno to ocenić.
22-05-2015 10:11 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>-Słowo kompromitacja nie będzie tu adekwatne. Kompromitacja kojarzy się raczej z wygłupem, błazenadą, zrobieniem z siebie pośmiewiska, gdy wychodzi na jaw sprzeczność tego co deklarujemy na zewnątrz, z tym jakie mamy na sumieniu rzeczywiste postępki.

Panie KORUND, to nie ma znaczenia jak się co komu kojarzy. Słowo "sterylny" kojarzy się ludziom z kolorem zielonym, a "tramwaj" - w zależności od miasta, z niebieskim albo czerwonym. Ale to nie oznacza automatycznie, że taka jest definicja tego słowa.

Gdyby Pan Bogusławski miał na myśli "wygłup" czy "ośmieszenie", to powinien właśnie tak napisać.

>-Powiem tak, właściwie tylko my sami możemy się skompromitować (co sugeruje tu zwrotna forma czasownika). KTOŚ może nas sprowokować do tego że SIĘ skompromitujemy lub ujawnić kompromitujące nas fakty, czyli jak i kiedy SIĘ skompromitowaliśmy, ale nikt nie skompromituje się za nas, bez naszego udziału.

No i ponownie, stoi Pana definicja w jawnej sprzeczności z definicją słownikową.

>-Nie został, bo nie było to prawdą. Kompromitacja jest związana ściśle z pewnymi faktami, a jeżeli te nie miały miejsca, nie było kompromitacji.

Ale w definicji słownikowej, Szanowny Panie, nie ma ani słowa o kompromitacji związanej z pewnymi faktami. Z punktu widzenia społeczeństwa, które zna tylko opis zarzutów stawianych Poemu, kłamstwa były równie prawdziwe jak gdyby były faktami, a na ich podstawie stracili o Poem dobrą opinię.

>-J.w. Ludzie strasznie się różnią w ocenie, czy doszło do kompromitacji, zarówno wobec tych "twardych" jak i rzekomych faktów, czy bardziej skompromitował się ktoś komu coś udowodniono, czy ten, który takie fakty ujawnia. Czasami istotnie trudno to ocenić.

No dokładnie. Czyli mówi Pan, że to jednak nie jest takie proste, jak "każdy się sam kompromituje bardziej..." itd.?
22-05-2015 11:35 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>Ale w definicji słownikowej, Szanowny Panie, nie ma ani słowa o kompromitacji związanej z pewnymi faktami. Z punktu widzenia społeczeństwa, które zna tylko opis zarzutów stawianych Poemu, kłamstwa były równie prawdziwe jak gdyby były faktami, a na ich podstawie stracili o Poem dobrą opinię.
-To muszą się uderzyć w piersi, że zbyt pochopnie go ocenili, byli w błędzie, bo nie znali faktów, a tylko pomówienia. Muszą uznać, że Poe niczym się nie skompromitował. A z tzw. punktu widzenia społeczeństwa można by skompromitować każdego. Ja natomiast nigdy nie czułbym się skompromitowany tylko dlatego, że ktoś coś o mnie naopowiadał, powypisywał, jeżeli nie miałoby to pokrycia w faktach. Tak samo, mimo iż należę do społeczeństwa, to nie podzielam większości jego opinii o tym, kto jest skompromitowany, a kto przeciwnie. Ojciec Dyrektor, czy taki Antoni Macierewicz kompromitują się w mojej opinii niemal każdym wypowiadanym zdaniem, a dla sporej części społeczeństwa dzielnie głoszą jakieś zakazane i niewygodne prawdy. Właśnie dlatego najbardziej ludzie kompromitują się sami, gdy to widać słychać i czuć, gdy nie potrzeba do tego "pomocy" w postaci plotek, pomówień czy prowokacji.
22-05-2015 13:27 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Ja natomiast nigdy nie czułbym się skompromitowany tylko dlatego, że ktoś coś o mnie naopowiadał, powypisywał, jeżeli nie miałoby to pokrycia w faktach.

Ale to jeszcze nie oznacza, że nie był byś skompromitowany w oczach innych ludzi.

Powstaje pytanie, czy jeśli ktoś jest skompromitowany w oczach 30% populacji, w oczach 30% skompromitowany nie został, a reszta o nim nie wie, to jaki jest status jego skompromitowania?

>Właśnie dlatego najbardziej ludzie kompromitują się sami, gdy to widać słychać i czuć, gdy nie potrzeba do tego "pomocy" w postaci plotek, pomówień czy prowokacji.

Nie "najbardziej", a "najczęściej" Albo i najbardziej i najczęściej. Nie natomiast "zawsze ludzie najbardziej kompromitują się sami".
22-05-2015 12:47 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Zdanie jest niejasne.

Weźmy sytuację:

Ktoś tłumaczy się ochroniarzom w "biedronce", że niczego nie ukradł.

...i jej ciąg dalszy opisany takim zdaniem:

Kiedy batonik wypadł mu z kieszeni, złodziej skompromitował się sam.

Wyręczył ochronę z procedury dowodzenia.

Niektórym trzeba coś udowadniać, inni robią to sami. Pod tego cosia można podstawić róóóóżne rzeczy.

Ale czasem i dowód nie wystarczy. Weźmy np. polityka. Taka menda będzie przed opinią publiczną kłamać jak z nut (nie wiedziałem, nie brałem, nie mówiłem, nie byłem...). Nawet jak mu sąd udowodni, że łże, to będzie zaprzeczał. Nawet jak mu kat łeb utnie, wymamrocze - to nie ja.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
oportunista (1711 punktów)
Skompromitować można kogoś lub siebie. Zawsze odnosi się do siebie względem kogoś innego. Jest to krytyczny emocjonalny osąd w odniesieniu do obowiązującej obyczajowości i wpojonych zasad. Za moich młodzieńczych czasów kompromitowała się dziewczyna paląca publicznie papierosa, czy pijąca alkohol. Granice tego zjawiska są płynne i ścisłe obyczajowo uwarunkowane. Rozpatrywanie ich zbiorowo jest cokolwiek dziwaczne. Jest dużo racji w powiedzeniu, że nikt nas nie skompromituje bardziej, niż jesteśmy w stanie uczynić to sami, bo kierowana jest ona zawsze w osobę, a największymi dysponentami własnej osoby jesteśmy my sami.
21-05-2015 18:59 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Jest dużo racji w powiedzeniu, że nikt nas nie skompromituje bardziej, niż jesteśmy w stanie uczynić to sami, bo kierowana jest ona zawsze w osobę, a największymi dysponentami własnej osoby jesteśmy my sami.

Zaraz, chwila. Zdanie może być albo prawdziwe, albo fałszywe. Można rację mieć, albo jej nie mieć.
Na czym ma polegać stopniowanie racji?

Po drugie nie masz racji pisząc, iż "największymi dysponentami własnej osoby jesteśmy my sami".
Niektóre grupy ludzi są całkowicie pozbawione prawa dysponowania sobą (np. dzieci).

Skąd w Was ludzie takie zacięcie w używaniu drastycznych uproszczeń? Z taką łatwością wplatacie w zdania "wszyscy", "każdy", "zawsze".
21-05-2015 19:45 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Skąd w Was ludzie takie zacięcie w używaniu drastycznych uproszczeń? Z taką łatwością wplatacie w zdania "wszyscy", "każdy", "zawsze".

@@@
.
21-05-2015 19:59 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
Was jest napisane wielką literą, Panie Bogusławski. Muszę Pana kierować do tego co to oznacza, czy się Pan sam domyśli?
22-05-2015 12:14 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Skąd w Was ludzie takie zacięcie w używaniu drastycznych uproszczeń? Z taką łatwością wplatacie w zdania "wszyscy", "każdy", "zawsze".

W naiwnym obrazie świata i logika jest naiwna.

Wszyscy to niektórzy, kilku albo ja; każdy to pewien, żona lub ja; zawsze to czasami lub po piwie, itd. Nikt również nie jest pustym zbiorem.

Naiwnoland (nazwijmy tak kraj o naiwnej logice, geometrii, fizyce, itd.) ma swój specyficzny język, zdecydowanie obcy zdrowemu rozsądkowi. Słownik naiwno-polski czeka na opracowanie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-05-2015 08:49 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jest dużo racji w powiedzeniu, że nikt nas nie skompromituje bardziej, niż jesteśmy w stanie uczynić to sami, bo [...] największymi dysponentami własnej osoby jesteśmy my sami.
Forrest Gump mawiał "poznasz głupiego po czynach jego" co chyba nieźle oddaje przesłanie omawianego powiedzenia.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-05-2015 13:23 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Za moich młodzieńczych czasów kompromitowała się dziewczyna paląca publicznie papierosa, czy pijąca alkohol.

Myślę, że samo to zachowanie nie wystarczy, by określić je kompromitacją. (Wtedy mówiłoby się raczej o złym zachowaniu, wychowaniu, itp.). Kompromitacja miałaby miejsce wtedy, gdyby np. ta dziewczyna zaprzeczała temu faktowi, a np. mama, tata lub prokurator pokazał jej fotografię tego zdarzenia (mówi się o "kompromitujących materiałach"). Natomiast samokompromitacja miałaby miejsce wtedy, gdyby ten obciążający materiał dostarczyła (przez pomyłkę np.) sama dziewczyna. Powiedzielibyśmy wtedy: sama się skompromitowała. Poza tym, że piła publicznie dowiedzieliśmy się jeszcze, że kłamie. Tak więc autokompromitacja zdaje się kompromitować bardziej: w tym sensie przyznaję autorowi tego powiedzonka rację.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
-jad- (18783 punktów)
Co to za jakaś, za przeproszeniem, k***a nagonka!?

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 10:55 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Co to za jakaś, za przeproszeniem, k***a nagonka!?
A to, widzisz, stara, k***a gra, tylko rozdanie nowe.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-05-2015 11:10 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>A to, widzisz, stara, k***a gra, tylko rozdanie nowe.

Ano teraz widzę



Jaskinia Trolli team
Brzostowski (7067 punktów)
>Ciekawi mnie jakie jest zdanie użytkowników forum racjonalista.pl w tej sprawie.
Powiedzonko to jest oczywiście fałszywe, co wykazałeś. A jak to powiedzonka, czy różne inne ludowe "mądrości" czasem się sprawdzają, a czasem nie. Chociażby te: "trafiło się jak ślepej kurze ziarno", widział ktoś kiedyś, aby się ślepej kurze trafiło ziarno?

Bogusławski wymyślił sobie powiedzonko i powtarza, wolno mu, chociaż dodając do tego wklejki linków, chamowaty styl, niechęć do merytorycznej dyskusji, to się taki troll z niego zrobił. Bogusławski twierdzi, że z niego racjonalista, a tymczasem wg mojej oceny to kryptofideistyczny ideolog antyklerykalny, co mu wykazałem, dlatego się na mnie "złości". Racjonalizm Bogusławskiego jest wtórny wobec w/w ideologii.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
22-05-2015 13:21 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Powiedzonko to jest oczywiście fałszywe, co wykazałeś. A jak to powiedzonka, czy różne inne ludowe "mądrości" czasem się sprawdzają, a czasem nie. Chociażby te: "trafiło się jak ślepej kurze ziarno", widział ktoś kiedyś, aby się ślepej kurze trafiło ziarno?

To przysłowie, którego znaczenie jest inne, niż gdyby odczytywać je dosłownie, a które to jest oficjalnie uznane w ramach słownika języka polskiego.
"Nasze" powiedzenie o kompromitacji, choć tak często używane, nie spenetrowało jeszcze języka polskiego na tyle głęboko, aby uzyskać ten status.

Tak więc, jeśli autor nie proponuje innych definicji słów używanych w ramach tego powiedzenia, należy je rozumieć zgodnie ze znaczeniami słownikowymi i logiką.

>Bogusławski wymyślił sobie powiedzonko i powtarza, wolno mu, chociaż dodając do tego wklejki linków, chamowaty styl, niechęć do merytorycznej dyskusji, to się taki troll z niego zrobił.

A mnie wolno konfrontować go z absurdalnością jego powiedzonek.

>Bogusławski twierdzi, że z niego racjonalista, a tymczasem wg mojej oceny to kryptofideistyczny ideolog antyklerykalny, co mu wykazałem, dlatego się na mnie "złości". Racjonalizm Bogusławskiego jest wtórny wobec w/w ideologii.

A ja postanowiłem sprawdzić, czy to na pewno tak jest.
-jad- (18783 punktów)
Moim nieskromnym zdaniem, nie masz do końca racji. W powiedzonku nie ma żadnego zawsze, wszędzie etc a jeśli chodzi o ścisłość, to powinno raczej być, że "Nikt nie skompromituje nas bardziej niż jesteśmy w stanie uczynić to sami". Takie stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe.
No ale nie chodzi tylko ścisłość ale też o to, żeby jakoś zgrabnie i efektownie to brzmiało.

Można nieostrożnie założyć, że inteligentny i życzliwy człowiek domyśli się o co chodzi zamiast się czepiać

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 14:14 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Moim nieskromnym zdaniem, nie masz do końca racji. W powiedzonku nie ma żadnego zawsze, wszędzie etc a jeśli chodzi o ścisłość, to powinno raczej być, że "Nikt nie skompromituje nas bardziej niż jesteśmy w stanie uczynić to sami". Takie stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe.

I w tym twierdzeniu masz użyte, choć ukryte "zawsze", "w każdym wypadku". Więc nie jest prawdziwe.

>No ale nie chodzi tylko ścisłość ale też o to, żeby jakoś zgrabnie i efektownie to brzmiało.

Czyli efekciarstwo?

>Można nieostrożnie założyć, że inteligentny i życzliwy człowiek domyśli się o co chodzi zamiast się czepiać

Chodzi Ci o to oczywiście, że człowiek wystarczająco inteligentny, aby zrozumieć zamiar autora (co ma inteligencja wspólnego z odczytywaniem zamiarów drugiego człowieka?), ale jednocześnie na tyle życzliwy, aby uznać fałszywe twierdzenie w drodze przybliżonego rozumienia słów, nie będzie się czepiać?
22-05-2015 14:41 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>I w tym twierdzeniu masz użyte, choć ukryte "zawsze", "w każdym wypadku". Więc nie jest prawdziwe.

Jest jak najbardziej. Tak jak to, że tramwaje jeżdżą po szynach a wiewiórki chodzą po drzewach.

>Czyli efekciarstwo?

Oczywiście. A czemu innemu służą sentencje?

>Chodzi Ci o to oczywiście, że człowiek wystarczająco inteligentny, aby zrozumieć zamiar autora (co ma inteligencja wspólnego z odczytywaniem zamiarów drugiego człowieka?), ale jednocześnie na tyle życzliwy, aby uznać fałszywe twierdzenie w drodze przybliżonego rozumienia słów, nie będzie się czepiać?

Chodzi mi o to, że domaganie się uściślania tego, co uściślania nie wymaga jest głupie
i nie prowadzi do niczego dobrego. Widać to w bezsensownych dyskusjach internetowych gdzie jeden od drugiego domaga się definicji słowa "definicja" a okazuje się ona niezgodna z moją definicją "definicji" więc trzeba na jakąś się umówić i sprecyzować pojęcie "sprecyzowanie".
Gdyby ci wszyscy mędrcy z bożej łaski byli zdolni do konstruktywnego myślenia i nie zajmowali się bzdurami, to już dawno skolonizowalibyśmy Marsa.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 15:16 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Jest jak najbardziej. Tak jak to, że tramwaje jeżdżą po szynach a wiewiórki chodzą po drzewach.

Nie istnieje tramwaj, który by nie jeździł po szynach, ale istnieją wiewiórki, które po drzewach nie chodzą.

>Oczywiście. A czemu innemu służą sentencje?

Myślałem, że przekazaniu jakiejś informacji, ale najwyraźniej byłem w błędzie.

>Chodzi mi o to, że domaganie się uściślania tego, co uściślania nie wymaga jest głupie

No więc moje domaganie się uściślenia głupie nie było, gdyż w wypowiedziach Pana AB wyszło czarno na białym, że inaczej rozumiał sens swojego zdania, niż to z tego zdania można odczytać.

>Gdyby ci wszyscy mędrcy z bożej łaski byli zdolni do konstruktywnego myślenia i nie zajmowali się bzdurami, to już dawno skolonizowalibyśmy Marsa.

Czyli uważasz, że ludzie powinni 100% swojego czasu przeznaczać na myślenie konstruktywne?
22-05-2015 15:49 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Nie istnieje tramwaj, który by nie jeździł po szynach

To zdanie jest nieprawdziwe.

>Myślałem, że przekazaniu jakiejś informacji, ale najwyraźniej byłem w błędzie.

Przekazaniu, najczęściej w jednym zdaniu jakiejś OGÓLNEJ prawdy.

>Czyli uważasz, że ludzie powinni 100% swojego czasu przeznaczać na myślenie konstruktywne?

Nie muszą. Niech tylko nie starają się uchodzić za takich co to kamień filozoficzny noszą w kieszeni.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 16:01 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>To zdanie jest nieprawdziwe.

Wyjaśnij, po czym jeszcze może jeździć tramwaj?

>Przekazaniu, najczęściej w jednym zdaniu jakiejś OGÓLNEJ prawdy.

Ogólnej, czyli jakiej? Bo jak mówisz, że ogół oznacza wszystkich poza niektórymi, to taki ogół nie jest ogółem.

>Nie muszą. Niech tylko nie starają się uchodzić za takich co to kamień filozoficzny noszą w kieszeni.

Ale zejdźże już z Pana Bogusławskiego.
22-05-2015 17:07 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Wyjaśnij, po czym jeszcze może jeździć tramwaj?

Może nie jechać wcale.

>Ogólnej, czyli jakiej? Bo jak mówisz, że ogół oznacza wszystkich poza niektórymi, to taki ogół nie jest ogółem.

Jest. Od niemal każdego ogółu istnieją wyjątki. Tak jak z tą wiewiórką co chodzi po drzewach ale jeśli się ją zamknie w klatce to chodzić po drzewach nie będzie. To jest takie wymyślanie głupot, które tylko niektórym może wydać się błyskotliwością czy dociekliwością.

Ogólnie rzecz biorąc, wiewiórki chodzą po drzewach i ogólnie rzecz biorąc, nikt nie skompromituje nas bardziej niż uczynimy to sami.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 18:23 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Może nie jechać wcale.

Ale tramwaj, który wcale nie jedzie nie jest tramwajem, który jedzie. A jeśli jedzie, to po szynach właśnie.

>Jest. Od niemal każdego ogółu istnieją wyjątki.

Od reguły istnieją, jadzie. Ale od ogółu? Co to jest wyjątek od ogółu?
To jakbyś powiedział, że od każdego jabłka jest wyjątek

>Tak jak z tą wiewiórką co chodzi po drzewach ale jeśli się ją zamknie w klatce to chodzić po drzewach nie będzie.



>Ogólnie rzecz biorąc, wiewiórki chodzą po drzewach i ogólnie rzecz biorąc, nikt nie skompromituje nas bardziej niż uczynimy to sami.

A, ogólnie rzecz biorąc, to może i tak.
22-05-2015 20:29 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Ale tramwaj, który wcale nie jedzie nie jest tramwajem, który jedzie.

Stwierdziłeś, że "Nie istnieje tramwaj, który by nie jeździł po szynach" a ja odpowiedziałem, że to nieprawda i miałem rację. I Ci wykazałem, wykazałem, wykazałem
Nawet tramwaj, który przeważnie jeździ po szynach, zatrzymuje się na przystanku i wtedy istnieje tramwaj, który nie jeździ po szynach. Albo zepsuty tramwaj, który już nigdy nigdzie nie pojedzie, bo nie opłaca się go remontować albo taki, który jakimś sposobem wyleciał z szyn jak na filmach i jedzie kawałek po chodniku.

>Od reguły istnieją, jadzie. Ale od ogółu? Co to jest wyjątek od ogółu?

Np. czarna owca albo biały kruk. Może być też kot bez jednej łapy czy uczciwy polityk.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 20:38 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Stwierdziłeś, że "Nie istnieje tramwaj, który by nie jeździł po szynach" a ja odpowiedziałem, że to nieprawda i miałem rację. I Ci wykazałem, wykazałem, wykazałem

Nie wykazałeś. Każdy tramwaj, który jeździ, musi jeździć po szynach.
Zdanie przeciwne do mojego brzmi: "Istnieje tramwaj, który nie jeździ po szynach", a to jest nieprawda, bo w definicji tramwaju jest to, że musi jeździć po szynach.

Tramwaj oczywiście może stać na asfalcie, ale kiedy stoi, to w oczywisty sposób nie jedzie.

>Nawet tramwaj, który przeważnie jeździ po szynach, zatrzymuje się na przystanku i wtedy istnieje tramwaj, który nie jeździ po szynach.

A ja nie twierdziłem, że nie istnieje tramwaj, który "nie jeździ", ale który "nie jeździ po szynach". Jeśli tramwaj jedzie, to jedzie po szynach, po innych rzeczach jeździć nie może.

>Np. czarna owca albo biały kruk. Może być też kot bez jednej łapy czy uczciwy polityk.

Czarna owca według Ciebie nie należy do ogółu owiec?
22-05-2015 20:55 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
> Jeśli tramwaj jedzie, to jedzie po szynach, po innych rzeczach jeździć nie może.
Po czym by tramwaj nie jeździł, to mus to nazwać szynami z definicji tramwaju?

P.S.
Coś Kolega ostatnio jakby rezeźlony. Życzę więcej spokoju ducha.
[I wcale się nie czepiam - prędzej się czepnę rzeczonego tramwaju.]
22-05-2015 21:25 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Po czym by tramwaj nie jeździł, to mus to nazwać szynami z definicji tramwaju?

Tramwaj, który nie jeździ po szynach, nie jest tramwajem.

>Coś Kolega ostatnio jakby rezeźlony. Życzę więcej spokoju ducha.

A z czego to kolega wynosi?
setarkos (10757 punktów)
> A z czego to kolega wynosi?
Nie tyle wnoszę, co przypuszczam - jeśli się mylę, to tym lepiej.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Coś Kolega ostatnio jakby rezeźlony.
A czemu sądzisz, że jest rozeźlony, czyżby sugerował swemu rozmówcy, że ma go za natrętną małpę, którą należy przepędzić rzucając kamieniem?

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-05-2015 07:40 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>A czemu sądzisz..
A może nie sądzę?

[Sądzę, że inaczej wyglądają dialogi przy konstruktywnym nastawieniu i odrobinie życzliwości niż bez nich (a z małpami się nie koresponduje, bo one niepiśmienne).
Takoż życzę więcej spokoju ducha (chyba że Ci nie to w smak).]
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>z małpami się nie koresponduje, bo one niepiśmienne
Bywają i piśmienne, ale dla spokoju ducha zaprzestałam.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-05-2015 22:45 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Nie wykazałeś. Każdy tramwaj, który jeździ, musi jeździć po szynach.
>Zdanie przeciwne do mojego brzmi: "Istnieje tramwaj, który nie jeździ po szynach", a to jest nieprawda, bo w definicji tramwaju jest to, że musi jeździć po szynach.

Wytłumacz to tramwajowi, który nigdzie nie jeździ.

>Tramwaj oczywiście może stać na asfalcie, ale kiedy stoi, to w oczywisty sposób nie jedzie.

I wtedy "Istnieje tramwaj, który nie jeździ po szynach",

>A ja nie twierdziłem, że nie istnieje tramwaj, który "nie jeździ", ale który "nie jeździ po szynach".

Ale jeśli nie jeździ w ogóle, to nie jeździ również po szynach. Czy nie?

>Jeśli tramwaj jedzie, to jedzie po szynach, po innych rzeczach jeździć nie może.

Może, tylko nie ma to sensu.

>Czarna owca według Ciebie nie należy do ogółu owiec?

Należy. Tyle, że od ogółu ma odmienny kolor.

Jaskinia Trolli team
22-05-2015 23:23 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>I wtedy "Istnieje tramwaj, który nie jeździ po szynach",

Nie. Wtedy istnieje tramwaj, który w konkretnym momencie nie jedzie.

>Ale jeśli nie jeździ w ogóle, to nie jeździ również po szynach. Czy nie?

Po szynach jeździ, kiedy jeździ.

>Należy. Tyle, że od ogółu ma odmienny kolor.

No więc jak się ma to do Twojego rozumowania o wyjątkach od ogółu, skoro wyjątek należy do ogółu?
22-05-2015 23:36 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Nie. Wtedy istnieje tramwaj, który w konkretnym momencie nie jedzie.

Racja.

>Po szynach jeździ, kiedy jeździ.

Ale jeśli jest zepsuty, to nie jeździ już w ogóle i istnieje w dodatku.

>No więc jak się ma to do Twojego rozumowania o wyjątkach od ogółu, skoro wyjątek należy do ogółu?

Należy do ogółu owiec ale nie do ogółu białych owiec. Jeśli mówię dziecku, że kotek ma cztery łapy, to go nie okłamuję. Pomijam tylko nieliczne przypadki gdy kotek czterech łap nie ma.
Jeśli wolisz wyjątki od reguły niż od ogółu, to reguły są takie, że owce są białe, kruki czarne, koty mają cztery łapy a tramwaje jeżdżą po szynach.


Jaskinia Trolli team
23-05-2015 00:10 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Ale jeśli jest zepsuty, to nie jeździ już w ogóle i istnieje w dodatku.

Nie pisałem, że nie istnieją tramwaje, które stoją, czy tam nie jadą.

>Należy do ogółu owiec ale nie do ogółu białych owiec.

No ok. Nie należy też do ogółu jabłek, ta nasza czarna owca.

>Jeśli mówię dziecku, że kotek ma cztery łapy, to go nie okłamuję. Pomijam tylko nieliczne przypadki gdy kotek czterech łap nie ma.

Jeśli powiesz, że kotek ma dwie łapki, to też go nie okłamiesz.

>Jeśli wolisz wyjątki od reguły niż od ogółu, to reguły są takie, że owce są białe, kruki czarne, koty mają cztery łapy a tramwaje jeżdżą po szynach.

Nie jest regułą coś, od czego są odstępstwa.
23-05-2015 01:03 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Nie pisałem, że nie istnieją tramwaje, które stoją, czy tam nie jadą.

Pamiętam. Pisałeś, że nie istnieją takie, które nie jeżdżą po szynach a istnieją.

>Jeśli powiesz, że kotek ma dwie łapki, to też go nie okłamiesz.

Może nie okłamię ale namieszam niepotrzebnie w głowie. Kotek na ogół ma cztery łapki.

>Nie jest regułą coś, od czego są odstępstwa.

Też tak kiedyś, dawno temu mi się zdawało. A za szczyt idiotyzmu uznawałem powiedzenie, że wyjątek potwierdza regułę ale z biegiem czasu jakoś nie sposób mi się z nim nie zgodzić. Wyjątek nie byłby sobą gdyby nie był od jakiejś reguły odstępstwem. Wyjątek potwierdza regułę póki wyjątków jest stosunkowo niewiele.

Jaskinia Trolli team
23-05-2015 01:42 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
Nie, żebym się czepiał tego tramwaja, ale długo jeszcze o tym tramwaju będziecie pieprzyć?

>A za szczyt idiotyzmu uznawałem powiedzenie, że wyjątek potwierdza regułę ale z biegiem czasu jakoś nie sposób mi się z nim nie zgodzić.
No bo zbyt mądre to nie jest. Lepiej byłoby powiedzieć, że wyjątek nie przekreśla reguły, nie likwiduje albo nie powoduje, że jest błędna.

>Wyjątek nie byłby sobą gdyby nie był od jakiejś reguły odstępstwem.
Naciągane. Brak wyjątków jeszcze bardziej potwierdza regułę.
23-05-2015 06:44 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Nie, żebym się czepiał tego tramwaja, ale długo jeszcze o tym tramwaju będziecie pieprzyć?

Może i długo, bo mądry nie chce ustąpić głupiemu.

>No bo zbyt mądre to nie jest. Lepiej byłoby powiedzieć, że wyjątek nie przekreśla reguły, nie likwiduje albo nie powoduje, że jest błędna.

Ale, że potwierdza brzmi bardziej efektownie

>Naciągane. Brak wyjątków jeszcze bardziej potwierdza regułę.

Zgoda ale to nie znaczy, że wyjątki jej nie potwierdzają.

Jaskinia Trolli team
23-05-2015 16:38 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Ale, że potwierdza brzmi bardziej efektownie
Owszem. Nawet bardziej efektownie niż "Jeśli fakty nie zgadzają się z teorią, tym gorzej dla faktów"

>Zgoda ale to nie znaczy, że wyjątki jej nie potwierdzają.
W pewnym sensie. Ale bardzo okrężną drogą potwierdzają.
23-05-2015 22:51 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Owszem. Nawet bardziej efektownie niż "Jeśli fakty nie zgadzają się z teorią, tym gorzej dla faktów"

Ale nie bardziej efektowne i przewrotne niż moje dawna stopka- "Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch"
Prawda?

>>Zgoda ale to nie znaczy, że wyjątki jej nie potwierdzają.
>W pewnym sensie. Ale bardzo okrężną drogą potwierdzają.

To taki mądry byłem w podstawówce a teraz stopniowo mi ubywa?


Jaskinia Trolli team
Episode_2 (3284 punktów)
>Ale nie bardziej efektowne i przewrotne niż moje dawna stopka- "Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch"
>Prawda?
Hmm...

>To taki mądry byłem w podstawówce a teraz stopniowo mi ubywa?
Pewnie podświadomie uważasz, że miliardy Chińczyków nie mogą się mylić...
23-05-2015 02:01 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Pamiętam. Pisałeś, że nie istnieją takie, które nie jeżdżą po szynach a istnieją.

No więc po czym jeszcze tramwaje jeżdżą, pytam.

Tramwaj, jadzie, jeździ po czym?

>Może nie okłamię ale namieszam niepotrzebnie w głowie. Kotek na ogół ma cztery łapki.

"Na ogół" nie jest równoważne z "ogółem". "Na ogół" oznacza "zazwyczaj", a "ogół" to już zbiór obiektów posiadających tę samą cechę.

>Też tak kiedyś, dawno temu mi się zdawało. A za szczyt idiotyzmu uznawałem powiedzenie, że wyjątek potwierdza regułę ale z biegiem czasu jakoś nie sposób mi się z nim nie zgodzić. Wyjątek nie byłby sobą gdyby nie był od jakiejś reguły odstępstwem. Wyjątek potwierdza regułę póki wyjątków jest stosunkowo niewiele.

No cóż.
23-05-2015 06:51 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Tramwaj, jadzie, jeździ po czym?

Niektóry po szynach a niektóry wcale.

>"Na ogół" nie jest równoważne z "ogółem". "Na ogół" oznacza "zazwyczaj", a "ogół" to już zbiór obiektów posiadających tę samą cechę.

Owce łączy ze sobą więcej niż jedna cecha i są jakimś ogółem. Jeśli ktoś stwierdzi, że kobieta i mężczyzna są zdolni wspólnie spłodzić dziecko, to też zaprzeczysz?


Jaskinia Trolli team
24-05-2015 00:27 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Niektóry po szynach a niektóry wcale.

I chcesz mi powiedzieć, że ten, który nie jedzie, w rzeczywistości jedzie?

>Owce łączy ze sobą więcej niż jedna cecha i są jakimś ogółem. Jeśli ktoś stwierdzi, że kobieta i mężczyzna są zdolni wspólnie spłodzić dziecko, to też zaprzeczysz?

A czarna owca nie jest wyjątkiem od ogółu owiec, wciąż będąc owcą.

Który mężczyzna i jaka kobieta?
24-05-2015 00:48 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>I chcesz mi powiedzieć, że ten, który nie jedzie, w rzeczywistości jedzie?

Chcę Ci powiedzieć, że ten który nie jedzie, to nie jeździ.

>A czarna owca nie jest wyjątkiem od ogółu owiec, wciąż będąc owcą.

Ale czarną.

>Który mężczyzna i jaka kobieta?

Biała kobieta i czarny mężczyzna.


Jaskinia Trolli team
22-05-2015 17:17 
 Ocena 2 na 4
szarley (54911 punktów)
>>Jest jak najbardziej. Tak jak to, że tramwaje jeżdżą po szynach a wiewiórki chodzą po drzewach.
>Nie istnieje tramwaj, który by nie jeździł po szynach,
pl.wikipedia.org/wiki/Bydgoski_Tramwaj_Wodny
22-05-2015 18:24 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>pl.wikipedia.org/wiki/Bydgoski_Tramwaj_Wodny

Tramwaj wodny, drogi Panie, nie jeździ, lecz pływa. A jeśli tramwaj jeździ, to tylko po szynach

A nade wszystko, tramwaj wodny jest takim tramwajem, jak lew morski jest lwem. Czyli nim nie jest, podpowiem Panu.

Jak na osobę, która zwalcza osobę za czepianie się słówek, jakoś bardzo łatwo ulega Pan czepialstwu za słówka. Szkoda tylko, że niecelnie.
22-05-2015 18:30 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>>pl.wikipedia.org/wiki/Bydgoski_Tramwaj_Wodny
>Tramwaj wodny, drogi Panie, nie jeździ, lecz pływa. A jeśli tramwaj jeździ, to tylko po szynach
Cytat:
Nie istnieje tramwaj, który by nie jeździł po szynach,

Jest różnica między "nie istnieje" a "nie jeździ"

>Pan czepialstwu za słówka. Szkoda tylko, że niecelnie.

...
22-05-2015 19:24 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Jest różnica między "nie istnieje" a "nie jeździ"

No jest. Ale czego to ma dowodzić, prócz pańskiej skłonności do czepialstwa?

Pan akurat nie to zauważył, a jednak tego się Pan czepia. Szanownemu Panu chętnie wyjaśnię za chwilę gdzie raczy Pan popełniać błąd, kiedy osoba z którą na ten temat rozmawiam odniesie się do mojej wypowiedzi.

> ...

Czepił się Pan, jakoby "tramwaj wodny" był "tramwajem". Czy Pan naprawdę uważa, że tak jest w istocie?
23-05-2015 08:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>>Jest różnica między "nie istnieje" a "nie jeździ"
>No jest. Ale czego to ma dowodzić, prócz pańskiej skłonności do czepialstwa?
... napisał człowiek, który nawet specjalny wątek zaczął żeby się doczepić słowek

>Szanownemu Panu chętnie wyjaśnię za chwilę gdzie raczy Pan popełniać błąd,
Mam ciekawsze rzeczy do czytania
24-05-2015 00:28 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>... napisał człowiek, który nawet specjalny wątek zaczął żeby się doczepić słowek

To Pan twierdził, że czepialstwo jest czymś nagannym, po czym się Pan czepił.

>Mam ciekawsze rzeczy do czytania

Ale jak widać nie na tyle ciekawe, żeby powstrzymać się od pisania
23-05-2015 01:20 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>powinno raczej być, że "Nikt nie skompromituje nas bardziej niż jesteśmy w stanie uczynić to sami". Takie stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe.
Oczywiście że prawdziwe, przecież każde pomówienie da się zakasować bardziej od niego kompromitującym działaniem.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-05-2015 01:24 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
Dokładnie o to mi chodzi.

Zapomniałem o wyjątkach. Można sobie wyobrazić, że ktoś jest sparaliżowanym niemową. Wtedy ktoś może pomówić go bardziej niż on jest w stanie zaszkodzić sobie swoim działaniem
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dokładnie o to mi chodzi.
>Zapomniałem o wyjątkach.
Wyjątki potwierdzają regułę.

> Można sobie wyobrazić, że ktoś jest sparaliżowanym niemową. Wtedy ktoś może pomówić go bardziej niż on jest w stanie zaszkodzić sobie swoim działaniem
Pomówienie wobec takiej osoby może być uznane za wątpliwe i jako takie nie będzie miało mocy kompromitowania.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-05-2015 06:40 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Pomówienie wobec takiej osoby może być uznane za wątpliwe i jako takie nie będzie miało mocy kompromitowania.

Można też sobie wyobrazić, że niemowa sparaliżowana jest od niedawna.

Jaskinia Trolli team
23-05-2015 06:55 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Pomówienie wobec takiej osoby może być uznane za wątpliwe i jako takie nie będzie miało mocy kompromitowania.
>Można też sobie wyobrazić, że niemowa sparaliżowana jest od niedawna.
Lub że wobec uznających nieweryfikowalne pomówienia kompromitacja nie zachodzi.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-05-2015 07:03 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Lub że wobec uznających nieweryfikowalne pomówienia kompromitacja nie zachodzi.

I tu podchodzimy sprawę od innej strony. Jeśli coś powiesz czy zrobisz, to w oczach niektórych możesz się skompromitować podczas gdy inni Ci przyklasną. Choćby tutaj, każdy uważa, że jego przeciwnik się kompromituje i tego, kto ma rację nie sposób obiektywnie stwierdzić. Najwyżej opinią większości a ta często warta jest niewiele.

Jaskinia Trolli team
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>każdy uważa, że jego przeciwnik się kompromituje
Niekoniecznie tak uważa, ale nierzadko będzie skłonny to głosić, co jako posuwanie się do ad personam jest kompromitujące.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-05-2015 01:54 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Oczywiście że prawdziwe, przecież każde pomówienie da się zakasować bardziej od niego kompromitującym działaniem.

Nawet takim działaniem, którego nigdy nie było?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365