Racjonalista - Strona głównaDo treści
Posłuszeństwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-07-2015 09:55Marco Rolle (419 punktów)
(zablokowany)
Posłuszeństwo
Ocena -6 na 10
Czy uczestnicy tego portalu wyznają posłuszeństwo nauce?
Dwa przykłady:

SŁUCHAJ IZRAELU
Od czego mamy uszy i oczy i rozum – czyli o posłuszeństwie.
1.
Czym jest posłuszeństwo? - Niewolnictwem !
2.
Komu powinniśmy być posłuszni? Religii ,Nauce.
3.
Posłuszeństwo kapłanom i naukowcom – jak zmienia się z wiekiem?
4.
Posłuszeństwo religii ,nauce w małżeństwie. Posłuszeństwo obowiązkom. W pracy.
5.
Co to jest posłuszeństwo ślepe nauce i jaka jest granica pomiędzy nim a
posłuszeństwem zdrowym?
6.
Posłuszeństwo nauce (dogmaty, moralność, etyka seksualna).
7.
Posłuszeństwo a wolność – czy posłuszeństwo nie jest ograniczeniem mojej
wolności.
8.
Posłuszeństwo a wspólnota – czy i jak posłuszeństwo prowadzi do budowania
wspólnoty. (rodzina, społeczeństwo, wspólnota religijna, Kościół


Powiem tak ,przyglądam się temu portalowi,forum od kilku lat.
Dlaczego jesteście niewolnikami?
Dlaczego wyznajecie posłuszeństwo?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi Episode_2

>>Gdzie "tu"?
>W przypadku ludzi, którzy żyją w nienaturalnym dla siebie środowisku, często przymusowo. Beton, zakłady pracy, biura, internet, telewizja, a wszystko to potrzebne do życia jak psu buda.
A nie jest tak, że tutaj umieściłeś cztery zdania pytające, a nie tylko dwa, jak to wynika z interpunkcji?

Bo chyba nam się sens rozjechał.


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

#137
10-08-2015 02:12
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi finerbijk

>Ludzie mogą być i są niewoleni przez prawo (zależnie od czasu i miejsca) w różnym stopniu przyzwoitości, podobnie jak zwierzęta przez ludzi.
Ludziom przytrafiają się różne złe rzeczy, ale to jeszcze nie powód, by tym złem częstować bogu ducha winne zwierzęta.

>Nie masz pojęcia, czy papudze jest lepiej w przyjaznej hodowli, czy w dzikim lesie, ale stajesz jako jej adwokat.
Adwokat papugi - toś wymyślił.

Zauważ, że nie tylko nie wiemy czy papudze w niewoli jest lepiej, ale też czy nie jest jej gorzej.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

#138
10-08-2015 07:30
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi e-duch

>Ja mówię o w pełni rozwiniętych , wrażliwych i inteligentnych istotach a nie o zarodkach !
O, ciekawe. Bo ja znam wegetarian, którzy jajka nie tkną. Owszem, ser, mleko - to tak. Ale nie jajko jako zarodek życia zwierzęcego. Choć... w zasadzie jedzą też ślimaki czy jakieś takie inne krewetki, więc są średnio konsekwentni, żeby nie powiedzieć - wcale.
No cóż... Walcz nadal z zabijaniem świń. Możesz nawet doprowadzić do całkowitej likwidacji hodowli i zniknięcia gatunku, specjalnie mi na nim nie zależy, mieszkający ze mną kot też lubi kurczaka, oboje sobie poradzimy, ale pewnie zależy paru innym osobom, więc mam nadzieję, że jednak do końca Ci się to nie uda. Na Twoim miejscu walczyłabym raczej o dobre warunki chowu zwierząt i szybką, bezbolesną śmierć. Bo cokolwiek by nie mówić, jedzenie mięsa jest wpisane w naturę ludzką, a białko zwierzęce to najlepsze i najwydajniejsze paliwo.

#139
10-08-2015 07:38
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi darkside
>nie pojawiają się na tym świecie w ogóle.
Moim zdaniem świniom to wszystko jedno. Może i są inteligentne, ale nie aż tak, by zdawały sobie sprawę z tego, co znaczy pojawić się na świecie i żyć.

#140
11-08-2015 08:05
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Posłuszeństwo
>> A zwyczaju, w którym ludzie trzymają psy nie dla przyjemności nie?
> Nie.

Hm.. zatem zwyczaj trzymania zwierząt w celach zarobkowych, czy też utylitarnych wchodzi jak najbardziej w grę, a co więcej - może być przez CR aprobowany.
No tak, tylko skąd u kaduka ta wiedza, że zwierzęta są w takich relacjach szczęśliwe? Hm..

>
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.


A trop

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>zatem zwyczaj trzymania zwierząt w celach zarobkowych, czy też utylitarnych wchodzi jak najbardziej w grę, a co więcej - może być przez CR aprobowany.
Nie tyle zwyczaj, co konieczność, po prostu trzymanie zwierząt z ważnych powodów jest dopuszczalne, a dla przyjemności (kaprysu) ludzi - nie.

>No tak, tylko skąd u kaduka ta wiedza, że zwierzęta są w takich relacjach szczęśliwe?
Jaka wiedza, przecież nie twierdzę, że zwierzęta od trzymania ich dla wymiernych korzyści ludzi stają się szczęśliwe.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

#142
11-08-2015 11:36
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Posłuszeństwo
Tylko że ważny powód zawsze ważny jest dla ludzi, mniej lub zgoła wcale dla zwierząt.
Przyznaję Ci rację, my (również Ty) w ramach naszej "troski" zwierzęta kastrujemy, tresujemy, fryzujemy, ubieramy w jakieś cudaczne stroje, trzymamy w klatkach, faszerujemy karmą którą sami uznamy za właściwą, zaprzęgamy do pracy, a na naszym zdaniem końcu ich życia niekiedy usypiamy.

Czy Ty poświęciłabyś wolność, by ku czyjejś uciesze z wdziękiem zaprzyjaźniać się z etatem psa-przewodnika, tropiciela, czy też naganiacza zwierzyny?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#143
11-08-2015 11:42
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Posłuszeństwo
> trzymanie zwierząt z ważnych powodów jest dopuszczalne,
> a dla przyjemności (kaprysu) ludzi - nie.

Uważam, że kilkadziesiąt przykładów niżej jak uczyć się od kota jest ważnym powodem trzymania go w domu. Innymi słowy: ma nic z kaprysu.
PS Z ustęsknieniem czekam na opinię Lily

Cytat:
List do mojego kota

Codziennie obserwuję istotę, którą uważam dla siebie za wzór - mojego kota. Uczę się od niego (choć on o tym nie wie i wcale nie chce mnie pouczać - to ważna różnica!) i stwierdzam ku mojej wielkiej radości, że już bardziej jestem kotem niż kiedyś. Mój nauczyciel leży teraz rozluźniony, zwinięty w kłębek w bujanym fotelu i nie dba wcale o to, ile dla mnie znaczy. Chciałabym być jeszcze bardziej podobna do ciebie:
Ja nie chcę już analizować i wyjaśniać, lecz po prostu być: jak ty, kiedy wygrzewasz się na słońcu, nie wiedząc nic o prognozie pogody.
Ja chciałabym z poczuciem bezpieczeństwa zbliżać się do ludzie i móc odchodzić od nich, kiedy nie są dla mnie dobrzy: jak ty, kiedy bez wahania unikasz, faworyzujesz, kochasz, opuszczasz.
Ja chciałabym potrafić zdobywać sobie czułość i miłość, kiedy ich potrzebuję: jak ty, kiedy delikatnie wskakujesz na moje kolana.
Ja chciałabym potrafić dyskretnie i nie narzucając "dobrych rad" pocieszać: jak ty, kiedy po prostu przychodzisz do mnie i słuchasz, bo widzisz, że jestem smutna.
Ja chciałabym potrafić unikać narzucanej mi "miłości" i zbyt wielu roszczeń kierowanych do mnie: jak ty, kiedy spokojnie wstajesz i odchodzisz, jeśli obdarzam cię pieszczotami w nadmiarze.
Ja chciałabym móc bez poczucia winy wyróżniać i "niesprawiedliwie" dzielić swoje względy: jak ty nocą, kiedy B. wraca do domu, wstajesz z mojego łóżka i idziesz do jej pokoju - nie zastanawiając się czy nie sprawia mi to przykrości.
Ja chciałabym móc zawsze przede wszystkim troszczyć się o siebie i siebie uważać za najważniejszą: jak ty, który stale robisz coś tylko dla siebie - i wspaniale jest, kiedy nasze życzenia się zgadzają.
Ja chciałbym ufać mojej sile i być pewną swoich możliwości: jak ty, który zawsze dobrze oceniasz swój skok i dokładnie wiesz, co jest dla ciebie zbyt niebezpieczne, czego nie osiągniesz.
Ja chciałbym być uważną i ostrożną, stąpać swoją drogą niczego nie niszcząc: jak ty, kiedy spacerujesz po moim pełnym parapecie niczego nie przewracając.
Ja chciałabym być pełna wdzięku, silna, harmonijna i piękna: jak ty, który nie zastanawiasz się, czy na pewno jesteś bardziej uroczy, piękny...; jak ty, który nie napinasz się, ponieważ na nic nie naciskasz.
Ja chciałabym radzić sobie przy pomocy mniejszej ilości słów: jak ty, kiedy ufasz temu, że wystarczająco cię lubię, aby zrozumieć cię również bez słów; jak ty, kiedy robisz to, co chcesz, nie pytając o pozwolenie, ani nie usprawiedliwiając się.
Ja chciałbym potrafić głośno domagać się tego, co uważam za swoje prawo: jak ty, kiedy rano domagasz się swojego śniadania.
Ja chciałabym potrafić głośno się skarżyć, zamiast przyjmować wszystko z westchnieniem: jak ty, kiedy zbyt brudna jest dla ciebie twoja podstawka z piaskiem.
Ja chciałbym tak po prostu móc kłaść się do łóżek innych ludzi i nie wątpić o mojej wartości, kiedy mnie tam nie chcą: jak ty.
Ja chciałabym być ciekawa i odważać się na wszystko: jak ty, dla którego nie ma miejsc zbyt ciemnych i zbyt niesamowitych.
Ja chciałabym w moim otoczeniu odkrywać wciąż nowe zjawiska, ludzi, okazje do radości, partnerów do pieszczot, podniecające sprawy do zbadania i zabawy: jak ty, który nigdy się nie nudzisz.
Ja chciałbym móc bez ograniczeń oddać się rozkoszy, kiedy dana mi jest miłość: jak ty, który nigdy nie liczysz, ile pieszczot jesteś mi winien, nigdy nie zastanawiasz się czy jutro również będę cię pieścić i jak mógłbyś zdobyć tego gwarancję, co powinieneś w tym celu zrobić i kogo jeszcze oprócz ciebie pieszczę...
Ja chciałabym pozwolić sobie być próżną i godzinami zajmować się sobą, jak ty, który tak dokładnie i z przyjemnością myjesz się, dla siebie.
Ja chciałabym żyć w zgodzie ze wszystkimi moimi cechami i żadnej się nie wypierać: jak ty, który nigdy nie pytasz sam siebie, czy polowanie na myszy jest moralne; który nie posądzasz się o schizofrenię tylko dlatego, że równocześnie jesteś i delikatny i okrutny.
Ja chciałbym trzymać się z dala od obcych spraw i nie zastanawiać się, co jest dla nich dobre: jak ty, który nie zabraniasz mi palenia papierosów czy picia Coca-Coli.
Ja chciałabym być bezpieczna, nie poddawać się manipulacji ani wychowaniu: jak ty, który chodzisz tylko swoimi drogami, tylko siebie słuchasz, tylko do siebie należysz.
Ja nie chciałabym pytać innych, co zrobić: jak ty, który nigdy nie wpadłbyś na pomysł, aby zapytać innego kota, co powinieneś robić.
Ja nie chciałabym już więcej szukać, lecz po prostu żyć: jak ty, który bezczelnie kładziesz się na mojej książce i zakrywasz druk, w którym być może ukrywało się moje zaklęcie i pokazujesz mi: tu jest życie, teraz!

Toni
Epilog książki H. von Schonebecka "Kocham siebie jakim jestem"


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Tylko że ważny powód zawsze ważny jest dla ludzi, mniej lub zgoła wcale dla zwierząt.
Czyli dlatego, że jesteś człowiekiem każdy powód podany przez ludzi uznajesz za ważny?

Pies przewodnik dla niewidomego, pies tropiący w tym ratownik, czasem obronny (a stróżujący czy pasterski chyba już nie) to psy trzymane z ważnych powodów, ale przynajmniej 90% ludzi trzymających psy i koty mają je z powodu mody.

>Przyznaję Ci rację, my (również Ty) w ramach naszej "troski" zwierzęta kastrujemy...
Ja, jako "homo sapiens" owszem ale ja jako "przeciwnik trzymania zwierząt dla przyjemności" - nie (z wyłączeniem zwierząt nam potrzebnych).

>Czy Ty poświęciłabyś wolność, by ku czyjejś uciesze z wdziękiem zaprzyjaźniać się z etatem psa-przewodnika, tropiciela, czy też naganiacza zwierzyny?
Do pewnego stopnia tak, bo jak każdy człowiek czasem angażuję się w niewłasne problemy. Ale to moje poświęcenie jest świadome, na co żadne zwierzę nie ma przecież szans.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

#145
11-08-2015 13:28
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Posłuszeństwo
>> Tylko że ważny powód zawsze ważny jest dla ludzi, mniej lub
>> zgoła wcale dla zwierząt.
> Czyli dlatego, że jesteś człowiekiem każdy powód podany przez
> ludzi uznajesz za ważny?

Różnie. Zależy też, komu sprzyja.

>Pies przewodnik dla niewidomego, pies tropiący w tym
> ratownik, czasem obronny (a stróżujący czy pasterski
> chyba już nie) to psy trzymane z ważnych powodów, ale
> przynajmniej 90% ludzi trzymających psy i koty mają
> je z powodu mody.

Nie lepiej zatem zmienić dewizę: "natualizować wszystkie domowe psy i koty do ich środowiska z przed kilku / kilkunastu tysiecy lat" na "odebrać 90ciu % ludzi możliwość trzymania pupilów z powodu mody i gołej przyjemności"?

> ja jako "przeciwnik trzymania zwierząt dla przyjemności"
> - nie (z wyłączeniem zwierząt nam potrzebnych).

Przyjemność towarzyszy właściwie każdemu z powodów trzymania psa / kota. Może chodzi Ci o to, by nie dominowała?

>>Czy Ty poświęciłabyś wolność, by ku czyjejś uciesze z wdziękiem zaprzyjaźniać się z etatem psa-przewodnika, tropiciela, czy też naganiacza zwierzyny?
>Do pewnego stopnia tak, bo jak każdy człowiek czasem angażuję się w niewłasne problemy. Ale to moje poświęcenie jest świadome, na co żadne zwierzę nie ma przecież szans.

Sensowna odpowiedź. Po co zatem wcześniej pytałaś forumowicza próbując stawiać go w roli zwierzaka, skoro wiesz, że metoda raczej kiepska?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,671618#w672824


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>> trzymanie zwierząt z ważnych powodów jest dopuszczalne, a dla przyjemności (kaprysu) ludzi - nie.
>Uważam, że kilkadziesiąt przykładów niżej jak uczyć się od kota jest ważnym powodem
Skoro te przykłady miałyby odzwierciedlać ważność, powstaje pytanie jak definiujesz nieważność.

>Z ustęsknieniem czekam na opinię Lily
Ckliwość "utęsknienia" niechybnie sprawi, że się doczekasz, no a we dwójkę przegłosujecie mnie już całkiem gładko i cała sprawa obejdzie się bez takich bzdetów jak argumenty.

Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

#147
11-08-2015 14:27
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Posłuszeństwo
> jak definiujesz nieważność.

Jako nieprzydatna, lub mało przydatna w rozwoju, w ogóle w życiu.
Zgadzam sie z Tobą, że rozrywka tudzież moda to takie sobie ważne metody, chyba że komuś zależy na mitrężeniu czasu z klasą, gdyż co inne do roboty go nuży lub przerasta. W tym życie i jego wyzwania.

>Ckliwość "utęsknienia" niechybnie sprawi (..)

E nie.. nie o to tu chodzi.
Ja lubię czytywać jej opinie, w najmniejszym stopniu nie ma tu nic subiektywnego, a już w ogóle służącego jako pałka . Nie bierz do siebie.
Do siebie raczej brałbym wskazówki stąd
www.racjonalista.pl/forum.php/s,671618#w673246

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

e-duch (1053 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi Lilly Amina
hej,
Nawet zakładając i przyjmując , że świnie nie zdają sobie sprawy z tego co znaczy pojawiać się na świecie i żyć nie ma to przeniesienia na fakt odczuwania bólu , cierpienia i strachu .
A nawet jeśli one nawet tego do końca nie wiedzą - choć my nie wiemy do końca co one wiedzą i jak to wiedzą a mogą wiedzieć to inaczej niż my co nie oznacza gorzej , to my wiemy doskonale co robimy zabijając je milionami ... choć wcale nie musimy ...
pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#149
11-08-2015 15:40
 Ocena 2 na 2
e-duch (1053 punktów)Odp: Posłuszeństwo
W odpowiedzi darkside
hej,
Może i jest na wyrost ... a może nie ...
W każdym razie dzięki postawie wegetarian i wegan zabija się mniej istot a i hodowle stają się odrobine bardziej znośne dla hodowanych tam istot .

Jeśli chodzi o gladiatorów to powiem ci darkside , że jednym z powodów mojego ateizmu jest właśnie sytuacja człowieka stworzonego przez boga i całkowicie od niego zależnego . Bóg stworzył sobie armie gladiatorów aby dla niego , dla jego satysfakcji walczyli , cierpieli i umierali ...

Pieśń gladiatora czyli psalm makusia :

Psalm makusia 01.05.2004
O panie ty mój panie - pozwól wpierw że nazwę cię moim panem jako że ty nazywasz mnie swoim sługą
A więc ja jestem sługą mego pana a pan mój jest panem swego sługi
Panie ty stworzyłeś wszystko co istnieje
I ziarnko piasku i wielkie góry
Łagodny wiatr i ciepło słońca i deszcz i w ogóle wszystko
Trzęsienia ziemi , wulkany , trąby powietrzne , potopy i pożary ,meteoryty , choroby i śpiew ptaków
A przede wszystkim stworzyłeś sobie i mnie wroga
Którego wspólnie pokonać
Zniszczyć i pogrążyć musimy
Wróg to straszny i wiele ma imion
Ale ty panie jesteś jeszcze straszniejszy i miecz twój jest krwawszy
Twoja zemsta boleśniejsza a nagroda słodsza
Mam nadzieje

W swej dobroci i miłosierdziu stworzyłeś mnie nędzną marność nad marnościami
W swej wszechmocy i wszechwiedzy stworzyłeś mnie słabego i kruchego
W swej sprawiedliwości , szczodrobliwości , wspaniałomyślności stworzyłeś mnie grzesznego i śmiertelnego

Dzięki ci panie że wydałeś mnie na świat bezbronnego
Jak w kołysce dziecię
Albowiem orężem mym panie
Jest moja wiara w ciebie
I twoja wiara we mnie
Ja kocham ciebie
A ty kochasz mnie
Mam nadzieje

Jak już wspominałem orężem mym i zbroją moją
Wiara ma jest
Wiara której nie rozumiem , nie potrafię nazwać , opisać czy też scharakteryzować
Prócz tego że jest mi ona podporą i nadzieją i słodyczą niebiańską
W głodzie , chłodzie , rozpaczy i rozterce
Bólu , tęsknocie , męce i lęku
Wiara że jeśli będę ci we wszystkim posłuszny
Będę bezwzględnie i bez zastanowienia wypełniał twe polecenia
A przypominam że ja jestem sługą mego pana a pan jest panem swego sługi
Nie zawaham się poświęcić wszystkiego
Aby - jeśli to możliwe
Przysporzyć tobie o panie chwały , uwielbienia , ubóstwienia
Zachwytu , uniesienia , ekstazy i jeszcze więcej chwały
Ponieważ mój pan jest najlepszy z najlepszych tylko jemu czyli tobie o panie chwała przynależy
I to największa z możliwych chwał
Zresztą cóż ja mam co poświęcić mogę
Skoro nędzarzem i grzesznikiem panie mnie uczyniłeś
Te me grzechy panie i tą mą nędze ci poświęcam
I tą wiarę moją zbrojną i pancerną i niezłomną

Choć przecież wiem
Ale co ja tam wiedzieć mogę
Choć przecież rozumiem
Ale co ja tam rozumieć mogę
Choć przecież wierzę
O tak , wierzę
Że wiara moja tylko twoją zasługą jest
Bo to właśnie ty panie czynisz mą wiarę
Zbrojną i pancerną jak też i niezłomną
Gdybyś chciał o panie
Uczyniłbyś moją wiarę
Pustą i brudną i bezsensowną
Ale nie o panie
Ty chcesz aby moja wiara miała sens
I swym sensem sensownym jedynym i pięknym i szlachetnym i sprawiedliwym
Ciebie o panie
Ma wiara wielbiła i wysławiała

A więc jeżeli będę ci o panie we wszystkim posłuszny
Ugnę swe dumne to znaczy próżne , głupie , egoistyczne , pożądliwe , chore i brudne
Kolana
Przed twoją wspaniałą wspaniałością jedyną i świętą
Jeśli posypie mój durny łeb
Czymkolwiek co mi zaproponujesz
To jak rozumiem a przecież głupi jestem
Oszczędzisz mnie
Przed swoją karą sprawiedliwą
Odstąpisz od sprawiedliwych swych wyroków
Nie wydasz mnie na pastwę twoich
To znaczy naszych wrogów
Nie wydasz mnie na cierpienia wieczne
Sprawiedliwie mi się należące
Ogień , miecz i krew przeznaczysz raczej
Dla wrogów swoich to znaczy naszych
Do których pragnę przypomnieć
Zresztą z wyroków twoich
Ja przecież nie należę
Mam nadzieje

Tak o panie
Ja jestem sługą mego pana a pan jest panem swego sługi
Jeśli sługa nie zapomni o swoim panu
To pan
Nie zapomni o swoim słudze
Mam nadzieję
A nawet gdyby zapomniał
To jako pan ma do tego pełne prawo
I byłoby to dobre a nawet najlepsze
Byłoby sprawiedliwe , słuszne , miłosierne , uczciwe i święte
Bo w końcu pan to pan
A sługa to sługa

Niemniej jednak pozwól panie
Że zaniosę me błagania do stóp twego słonecznego , złotego
Perłowego , gwiaździstego i zresztą jakiego tylko można sobie wyobrazić
Tronu
Uczyń panie dla mnie
Wyjątek

I wybierz sobie innego sługę

Pozwól mi nie mieć wrogów twoich
Pozwól mi nie walczyć w imię twoje
Pozwól mi nie kochać ciebie
A przede wszystkim
Pozwól mi o tobie zapomnieć
Abym wreszcie mógł dostrzec twarz
Drugiego człowieka

A kiedy życie moje pełne trudu i znoju , szczęścia i radości
Skończy się
To pozwól mi o panie po prostu - umrzeć

Maciek Maka Wieczorek

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

e-duch (1053 punktów)Odp: Posłuszeństwo
>Tak, przecież to napisałem, że teraz osiągnęliśmy już taki poziom rozwoju, iż spokojnie możemy zacząć się cofać.<

Co ma pan na myśli ?
O jakim cofaniu się pan mówi ?
O cofaniu się w sytuacji w której stwierdzamy , że stoimy nad przepaścią ?
Czy też o cofaniu się w znaczeniu ... cofaniu się w rozwoju czyli stawanie się głupszym , bardziej ograniczonym ?

>Wiara czyni cuda i po wierzących wszelkie argumenty spływają jak woda po kaczce!<

Ma pan na myśli fakt , że dla mięsożerców żadem argument nie jest ważniejszy od wyznawanego przez nich kultu schabowego ?

pozdrawiam
makuś

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365