 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-08-2015 22:01 | Max Golonko (1811 punktów) | Obcy, a kościół
6 na 6 | Koledzy arcybiskupa Wesołowskiego, pedofila ściganego przez prawo, który żyje komfortowo w Watykanie, zaczynają obawiać się potencjalnego odkrycia sygnałów świadczących o istnieniu pozaziemskich istot rozumnych.
Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie.
Papież Franciszek w publicznym wystąpieniu zastanawiał się czy księża będą chrzcić inteligentnych kosmitów jeśli się z nimi zetkniemy.
Miłej nocy p.s. Przypomina się "Ogniem i Mieczem", żeby tylko nie zaszło to w drugą stronę (jeśli oni mają swoich bałwanów ... tfu boga).
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#76 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Podałem Ci dane i link do źródeł, oficjalnych danych> ministerstwa, czego jeszcze chcesz?Być moze coś przeoczyłem, każdy jest omylny, a jak sam napisałeś: również i grzeszny. Czy jest jakiś problem w podlinkowaniu owych badań drugi raz? > JEsli już chcesz ze mnie zrobić wariata to rób to> przynajmniej bardziej inteligentnie.Po pierwsze nie, nie chcę z Ciebie robić wariata. Po drugie jak zwykle robisz z siebie ofiarę. Podlinkuj. Nie bardzo mam czas czytać każdy Twój wpis.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#77 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Jak się nie rozumie czym jest powołanie, jak się nie rozumie> de facto czym jest wiara, to się wiele kolegom nie zgadzaProblem w tym, że katolicy nie mają mandatu na wyłączność definicji wiary i powołania. Od jakichś 100 lat zajmują się tym również psychologowie i religioznawcy, w odróżnieniu od osób wierzących mający do swoich dociekań jakieś tam podstawy w nauce, a nie ideologii. Choćbyś nie wiem jak dyskredytował psychologów i religioznawców, odnalezione przez nich zależności i korelacje nie znikną. Na Twoim miejscu nie zamykałbym oczu na świat poza wiarą, gdyż straciłbym 99% pola widzenia. > Bóg zawsze powołuje grzeszników, nie ma innych ludzikówA czy wiara coś zmienia na lepsze w owych grzesznikach? > Pedofilia jest przestępstwem silnie oddziływującym na ludzi,> bardzo neigodziwym, ale jest wiele innych przestępstw i grzechów,> które dokonywane są przez ludzi Kościoła. Bo to ludzie.Powtórzę pytanie, może nieco w innym kontekście: rozumiem, że wiara ma coś zmieniać na lepsze w owych grzesznikach. Prawda? > Bóg, nawet w przypadku księdza - pedofila nie pomylił> się, bo powołanie nie dotyczy błędów ludzkich. Bóg -> widział w tym człowieku dobro, widział "powołanie"> i ono w nim jestSkąd wiesz, co Bóg widział w człowieku, a czego nie widział? Skąd wywodzi się Twoja wiedza o tym? > niestety co innego zrobił taki ksiądz, a co innego od> niego wymagano, podjął błędne decyzje. Bóg za to nie odpowiada.Ten uproszczony pogląd wynika właśnie z tego, że patrzysz tylko na 1% rzeczywistości i to przez różowe okulary wiary. Z pedofilią nie jest tak, że ktoś "podejmuje błędne decyzje". To choroba, a precyzyjniej: dewiacja. Psychiatrzy, ale również i co bardziej światli księża składniają się ku tezie, że jest uwarunkowana dużo wcześniej. W konsekwencji, idąc za tokiem Twojego rozumowania być może postawisz tezę (Ty jak widzę w ogóle dużo wiesz o Bogu) że Bógł mógł ocenić szanse, w zasadzie mając nieskończenie sprawny mechanizm poznawczy czasem wiadomo ewidentnie z góry kto ma do czego jakie skłonności i jak silne. > Nie mam nic przeciwko, mam jednak nadzieję, iż z równą ochotą> zgodzisz się na to samo w pubach gejowskichBrzostwoski, ależ w pubach gejowskich już są kamery! Zwłaszcza w tych podejrzanych. Problem raczej leży w konkordacie. Znasz jedną parafię, gdzie są kamery? Oczywiście oprócz tych filmujących płomienne kazania, jak dr Natanka. > gdy grupa obywateli tego kraju będzie podejrzewać iż dochodzi tam do przestępstwW takiej sytuacji należy uszczelnić kamery i zainstalować tam, gdzie jeszcze ich nie ma. Zgadzm się. > Pedofilia w Kościele jest tematem rozdmuchanym medialniePrzede wszystkim była przez tyle lat ukrywana, że teraz społeczeństwo chce szybko tą lukę załatać. Pała słusznym gniewem, który duchownym trudno znieść, a co dopiero bogobojnym dobrodziejom zrozumieć. To niestety duchownych wina, że gnojówka wylewa się teraz szerokim strumieniem gdyż była przez setki lat tamowana i nikt, absolutnie nikt nie ponosił za nią konsekwencji, aż do papieża Benedykta XVI. Dla mnie to jest skandal. Ale Ty miej żal do ofiar, że o tym mówią - a do mediów że o tym dyskutują, bo mogłyby przecież milczeć dalej a ofiary szarpać się z traumą samotnie i po cichu. A Kościół rosnąć dalej w fikcyjnej glorii chwały. Alleluja i do przodu! > 1. sprzeczności w tym co mówi KK, a jednak przypadkami pedofilii (powinni być bowiem szczególnie "OK" wobec ludzi i prawa, skoro tego nauczają).> 2. niechęci KK do rozdmuchiwania tematuNo właśnie. Co do punktu 2, załączam poprawkę: niechęci KK do tematu samego w sobie, odbierająceko KK wiernych - patrz np. Irlandia. > 3. szczególnej niegodziwości pedofilii (ze względu na to, że ofiarami są dzieci)Zgadzam się. > 4. rosnącej powierzchownej gawiedzi antyklerykalnejNie mającej oczywiscie 'żadnych podstaw'. I znów Twój ukochany kler jest tylko i wyłącznie niewiniątkami, oraz ofiarami zwykłej nagonki. Oj Brzostowi, Brzostwoski. Nadwyrężasz moja tolerancję do granic. > Nic jednak nie wskazuje na to, że pedofilia jest> zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji, wręcz przeciwnie.Do kogo ten tekst? Od początku pisania tu, czyli niedługo będzie 3 lata to właśnie podkreślam. Nie ma danych wskazujących, że pedofilia jest zjawiskiem częstszym u księży niż w populacji. Są natomiast podejrzenia, że statystyczny ksiądz może dłużej molestować i większą liczbę dzieci. > "Aż 900 osób z 1468 osadzonych [za pedofilię] nie ma żadnego> wyuczonego zawodu. Prawie 70 z nich było murarzami(..)> Jedynie "pojedyncze osoby" wykonywały zawody takie> jak (..) czy duchowny kościoła> katolickiego." (..) Oczywiście, to tylko skazani, a nie wykryci,> pokazuje to jednak strukturę zawodowąTwoje ostatnie zdanie nieco łagodzi iluzję, co w niej zdajesz się trwać ze względu na liczby, których opracowaniem statystycznym nijak nazwać nie można. Moje wątpliwości: 1. Wykrywalność i społeczne przyzwolenie na bardziej lub mniej surowe wyroki w danej profesji. 2. Nie można mówić o społeczności murarzy czy też pracowników dorywczych. Istnieje zjawisko krycia pedofilii wśród prawników, dziennikarzy i rzecz jasna duchownych - tych ostatnich przede wszystkim, co unaoczni Ci być może ten załącznik, jeśli zechcesz przeczytać [Załącznik]3. Może najważniesza sprawa: jeśli w danej gminie pracuje 1000 murarzy i jest 5 księży, to liczby mówiące o tym, że w więzieniu siedzi 100 murarzy i 1 ksiądz przemawia znacznie gorzej za zawodem duchownego, niż murarza. Rozumiesz, czy mam wytłumaczyć jeszcze inaczej? Podaj statystyki % udziału, a nie gołą ilość. To będzie solidniejsza podstawa, tak to mieszamy groch z kapustą. Rozumiem, że matematyka w szkole była. Uczciwie mówiąc niestety, Twoją powyższą "statystykę" jestem zmuszony odrzucić aż do uzupełnienia danych. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#78 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | Ciąg dalszy: > Martw się zatem bardziej o to czy obok jakiejś budowy> nie chodzi Twoje dziecko, niż o to co się dzieje w zakrystiiIle było przypadków molestowania na budowie, a ile w zakrystii? > Zadbajmy o to, aby nasze dzieci unikały bezrobotnych bo wśród nich jest wielu pedofilów! >(www.statys(*)tstatystyczny-portretquot.html)Sprowadzasz rzecz do absurdu. Podam Ci przykład Twojego rozumowania, dokąd ono prowadzi: zadbajmy o to, aby nasze dzieci unikały swoich ojców, w tym kol. Brzostowskiego i Głodzika, bo wśród mężczyzn jest znacznie więcej pedofilów, niż wśród kobiet. Zgadzasz się z tym? Przepraszam, ja naprawdę czasem odnoszę wrażenie, że szkoda czasu na rozmowy z Tobą. Ja o chlebie, Ty o pogrzebie. > Piszmy o tym! Trąbmy o tym! W domach bezrobotnych montujmy kamery,> bo ... cholera wie co tam się dzieje... wszak mamy twarde dane...Warto tutaj zauważyć, że dom to nie instytucja. Molestowanie w domu wykrywa się innymi metodami. Mam styczność z nauczycielami, którzy z takimi sprawami mieli doświadczenie, nadal mają - niektóre przypadki były mi a mi referowana ze szczegółami. Powiedz, ilu katolików jest w stanie zmierzyć się z faktem, że ich ksiądz wikary lub nawet proboszcz może molestować, jeśli są ku temu przesłanki? Ty sam w ogóle taką ewentualność dopuszczasz? > Byłoby to absurdalne prawda?> No, ale nie jest, gdy rzecz idzie o księży i KK?Nie tylko. Monitoring w sądach już jest. Również w szkole. Poza tym np. wśród psychologów powoli wykuwa się pogląd, że krycie kolegi-pedofila jest perfidią i przynosi same minusy dla ich zawodu. Wprawdzie odroczone, ale jednak. Kojarzysz sprawę Samsona. Tam właściwie od początku zdania były podzielone, a tuż po chwili postawienia zarzutów nikt go nie krył a i wczesniej były głosy żeby go jakoś zadenuncjować. Jak jest wśród duchownych? Z pewnością kojarzysz, co chciał zrobić z wikarym z Tylawy biskup Michalik, jak proces był już grubo w toku. > Ech... Wy... racjonaliści... uczciwi i szlachetni ludkowie o ateistycznym> światopoglądzie... I smieszno i straszno z Wami.Kolego Brzostowski, takimi hasełkami nas nie zbędziesz. Boisz się sięgnąć poza ten 1% który ograniasz spojrzeniem.. ale w końcu po to na fR przyszedłeś, żeby to zrobić. Więc odrabiaj te zapuszczone lekcje, nie marudź i nie strzelaj fochów że Ci samotnie i źle, a jeszcze może od czasu do czasu podziękuj. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | Zgadzam się. Opróc samych poglądów warto jednak sięgnąć do źródeł: www.racjonalista.pl/kk.php/s,676
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#80 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Bo dla mnie to ważne, ile razy można pisać: dla mnie małżeństwo> to świetość: związek kobiety i mężczyzny uświęciony przez Boga,> a seks homo jest dla mnie obrzydliwy.A kto Ci kuźwa każde uprawiać seks homo?? Toleruj, ale nic dalej robić nie musisz. > Tymczasem dla Was przecież nie ma to znaczenia, bo> niby jakie znaczenie ma fakt iż małżeństwo miałoby być> wyłącznie dla takich par? Czy nie chodzi środowiskowym> lewicowym nie o faktyczną poprawę losu par homo, tylko o> wkurw... katolików?I znów Twoje ulubione zajmowanie roli ofiary. Myślałem że w XXIw. tłumaczyć tego nie trzeba. Jednak myliłem się, niektórym trzeba wciąż na nowo: środowiskom homoseksualnym chodzi przede wszystkim o to, żeby nie musieli żyć w podziemiu, żeby nie musieli ciągle tłumaczyć się podczas odwiedzin partnera w szpitalu, żeby nie musieli przepraszać ze w ogóle są, żeby nie musieli dawać daniny państwu i nie było możliwości rozliczać się we dwóch. Dziedziczenie, etc. Tak trudno to zrozumieć? Ale nie, homoseksualistom chodzi tylko o wq.. katolików, taki ubaw z tego mają. Katolicy to ich oczko w głowie  Nie chodzi im przecież o siebie samych. Nic a nic.  Bez komentarza. Nie ma sensu tego ciągnąć. Kolego Brzostwoski, kto Cię nie zna - ten Cię kupi. Ja nie kupuję. > przykrywką walki o prawa równościowe (..) idzie oto> aby zrelatywizować świętość dla teistów w postaci> małżeństwa, dokopac i osłabić KK.A wierz w te swoje świętości i niech Twoja głębia wiary wypala się w tyglu. A jak nie masz siły, to sprzedaj TV, nie słuchaj radia i wyrzuć przez okno komputer (lub przynajmniej utnij kabel do Internetu), żebyś nie musiał słuchać i patrzeć, co się na bożym świecie dzieje. Ja Ci tej świętości odbierać nie zamierzam. > Dlaczego mam płacić za lekcje historii w szkole, uczmy cyklicyzmu!Tak, dobrze się gada. A przeforsuj to może najpierw w sejmie, hę? > Jako cykliści chcemy płacić podatki tylko na śceiżki> rowerowe. Precz z przywilejami dla właścicieli aut!Przeforsuj w sejmie > Jako cykliści jesteśmy przeciwni, aby posiadacze praw> jazdy zostawali majorami! A jeśli już, to chcemy aby> był parytet: 50% stanowisk dla cyklistów!Przeforsuj w sejmie Nie może być tak, aby niecyklista, jako major brał pieniądze > z naszych (cyklistów) podatków!Przeforsuj w sejmie > I na koniec, żądamy, aby terminem małżenstwo> określać także związek cyklisty z dwoma pedałami.Po pięciokroć powiadam Ci: przeforsuj w sejmie. Powodzenia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#81 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Brzmi wymownie, tylko niech Szanowny Pan zada sobie pytanie> czy reaguje, gdy krzywdzeni są katolicy.Taki pierwszy-lepszy przykład: gdy pokrzywdzony był ksiądz Lemański, mój znajomy ateista rozpoczął akcję zbierania dla niego datków na utrzymanie (nie ma pieniędzy i mieszka kątem u ojca, gdyż większość wydał na apelacje do Watykanu). Za czasów socjalizmu w Polsce wiele osób luźno związanych z wiarą, lub niezwiązanych reagowało na niszczenie duchownych i wiernych przez władze. Humanizm, solidarność i empatia bynajmniej nie jest domeną jednej grupy (tu chrześcijan) choć oczywiście prawie każda grupa chciałaby się wybijać. A im niżej w rozwoju, tym bardziej tworzy tego wybijania fikcję.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#82 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Przecież dla większości ateistów KK nie jest żadnym autorytetemNie słyszłem, żeby autorytet robił sam tytuł przed nazwiskiem ks., prof., lek.med., mec. etc. > a zatem moralność księży nie ma dla nich żadnego znaczeniaO tyle ma znaczenie pozytywne, jeśli dany ksiądz jest etyczny, autentyczny i twórczy. Sam miałem b. dobrego, wręcz wyjątkowego księdza w technikum. Doceniam również dorobek Kłoczowskiego, Wiśniewskiego, Tischnera i jeszcze paru innych księży (w tym róweniż ex). Zaprzęganie do tego instytucji, która ma tylko umożliwiać kształcenie danych postaw jest wg mnie pomyłką. Ty wierzysz Kościołowi jako instytucji (cokolwiek to znaczy), a ja ludziom po uprzedniej krytycznej i w miarę wnikliwej ocenie. To różnica w światopogladzie, zdaje się nie do zasypania. Ja Ciebie zbawiał jednak nie będę, Ty już idziesz do swojego nieba nawet za życia. > Tak oto ideologia zalewa mózgi.Dokładnie w Twoim przypadku tak. Wierz zatem swojemu Kościołowi i absolutnie nie patrz na ludzi. Alleluja i do przodu!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#83 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Myślałem że w XXIw. tłumaczyć tego nie trzeba. Jednak myliłem się, niektórym trzeba wciąż na nowo: środowiskom homoseksualnym chodzi przede wszystkim o to, żeby nie musieli żyć w podziemiu, żeby nie musieli ciągle tłumaczyć się podczas odwiedzin partnera w szpitalu...Tego Brzostowskiemu tłumaczyć nie trzeba Brzostowski: Cytat:Skoro chcemy legalizować związki homoseksualne (jestem za, jak pisałem) ... Różnica jest tylko w nazewnictwie. Dla jednych małżeństwo to stan prawny dla innych wyłącznie sakrament. Dla tych drugich ślub cywilny nosi nazwę "kontraktu cywilnego", ale jeśli są za tym, żeby osoby homkoseksualne miały do tego "kontraktu" prawo, to chyba więcej wymagać nie należy. Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa. Mnie wystarczyłoby, gdyby pary homoseksualne mogły zawierać małżeńskie związki/kontrakty w USC |
#84 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Wy, uczciwi ateiści, szlachetni, musicie zrozumieć, że> aby przeforsować w kraju pewne zmiany, zarówno te dotyczace> świeckiego państwa, jak i te światopoglądowe, musicie też> sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem. Bez tego bowiem,> całe środowisko będzie posrzegane przez pryzmat tych skrajnych> i epłnych nienawiści ludzi, tak jak KK bywa postrzegany przez> pryzmat Radia MAryja.Celna uwaga. Każdy musi walczyć ze skrajmościami, również w swoich szeregach. Ba - czasem nawet w ramach siebie samego, ze mną włącznie. Czasem się wstydzę, a czasem nie - przyznać, że mam skrajnosci, które do tego mnie denerwują. Staram się je okiełznać, a przede wszystkim słuchać, co życzliwi ludzie mówią. Co zrobili katolicy w sprawie "pryzmatu" Radia Maryja? Czy coś się w tej materii robi? Reformuje nienawistny, ansysemicki i skrajnie tendencyjny politycznie ton tej rozgłośni? Co robią biskupi, oprócz gadania? Czy może robi to efektywnie tylko laicka Rada ds. Etyki Mediów?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#85 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa.Czytałem powyższe zdanie 3 razy i przyznam, że go chyba nie rozumiem. Polska język trudna język - ale czyżby?  > Mnie wystarczyłoby, gdyby pary homoseksualne mogły> zawierać małżeńskie związki/kontrakty w USCNo właśnie. Dokładnie tak. Zwane potocznie małżenstwem, lub związkiem małżeńskim. Ale jeśli kogoś drażni nazewnictwo, niech będzie związek partnerski ze wszelkimi konsekwencjami cywolno-prawnymi, lub w skrócie: związek. Kontrakt brzmi jakoś tak za bardzo biznesowo, przynajmniej dla mnie. Może przymierze partnerskie  Tak żartuję, ale sprawa jest w zasadzie poważna.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#86 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | . > Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących.Pełna zgoda! Czy będzie się martwił czy i nie i tak na jedno wyjdzie.> No wreszcie się z Panem zgadzam. z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Na tym właśnie polega ograniczenie intelektualne wynikające z wiary. Ponadto wszystkie doktryny religijne podlegają stałemu aggiornamento, czyli dopasowaniu starych mitów do współczesności.> Tutaj też zgadzam się z Panem w pewnym sensie: religie faktycznie dopasowują się do zmian.A ja już nie bardzo, gdyż ja raczej tu napisałbym: religie w pewnym sensie dopasowują się do zmian.Warto tu zapoznać się z historią stosunku Kościoła do nauki napisaną przez katolickiego historyka: Georgesa Minoisa - KOŚCIÓŁ I NAUKA. DZIEJE PEWNEGO NIEPOROZUMIENIA. OD AUGUSTYNA DO GALILEUSZA> Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.Całkowicie się tu z Panem zgadzam, trochę fermentu by powstało, ale ostatecznie spłynęłoby to po wierzących jak woda po kaczce. (Ilustruje to doskonale Pański udział w naszym forum.)> He, he, he... Proszę Pana, KK spokojnie przyjmuje możliwość życia innych inteligentnych istot poz naszą planetą. KK już o tym mówi, także nic tutaj się nie wydarzy, bo to nic nie zmienia.> Anioł Pański, 11 czerwca 2006 roku, BEnedykt XVI:> "Dla wierzących, wszechświat jest dowodem jedności Boga i Trójcy Świętej od przestrzeni międzygwiezdnej po mikroskopijne cząsteczki. Wszystko, co istnieje, sięga do jednej istoty, które w swej różnorodności i wielości elementów jest w stanie ogromnej harmonii"Czyli potwierdza Pan moje powyższe stwierdzenie: ostatecznie spłynęłoby to po wierzących jak woda po kaczce.> Niech Pan uważa, bo zbyt często się Pan ze mną zgadza!Staram się, na ile to możliwe, czytać każdą wypowiedź ze zrozumieniem, miedzy innymi po to aby przy polemice gdzieś samemu sobie nie zaprzeczyć. Nigdy nie zaprzeczam ani nie potwierdzam według mojego stosunku do interlokutora, zawsze zaś czynię to zgodnie z moją wiedzą i przekonaniem. > Nie zapala się Panu jakaś lampeczka?Mnie na naszym forum, a szczególnie w czasie rozmów z Panem zupełnie nie, a dlaczego miałaby się zapalać? > Jeszcze się Pan nawróci i co będzie?Nic! Będę kolejnym nawróconym? Choroba każdego może trafić. > Lepiej może nieodpisywać na moje posty?Kiedy czytam tak wielkie zestawy bzdur wszelakich u człowieka, który tu reprezentuje polską inteligencję katolicką, to odmówić sobie tej przyjemności nie mogę. > Wie Pan, taka rada, koleżeńska.Wiem: Przecież na stosach palono nie tylko na "chwałę Boga", ale także dla dobra palonego, gdyż "oczyszczano jego duszę z ziemskich grzechów". Jedna bajda mniej czy więcej na głęboko wierzących żadnego większego wrażenia nie zrobi. Tak jak nie zrobiło ujawnienie masowych łajdactw kleru w ostatnim stuleciu. Co bogobojnego katolika obchodzi np. taki Wesołowski, czy Gil dopóki to nie jego syna zerżnął?> Myli się Pan lub wyłązi z Pana wredny antyklerykalizm. Informuję Pana że zdecydowana większość wierzacych potępia działania pedofiłów - kapłanów, a pedofilię większość Polaków postrzega jako najważniejszy problem KK, a zatem obchodzą ich.Też wiem i na naszym forum Pan jest najlepszym przykładem tego "potępiania". Skoda mi czasu na szukanie dziesiątków tych Pańskich "potępień". Może ten przykład z tego wątku inteligentnemu czytelnikowi wystarczy: www.racjon(*)m.php/s,672499/z,0/d,1#w672625 a gdy komu jeszcze mało to "potępienie" dobrego katolika może sobie poniżej przeczytać: > To, że zjawisko pedofilli w KK istnieje, to fakt, to że nie ma żadnych danych, które wskazują iż odsetek pedofilów wśród kapłanów jest większy niż w populacji, a wręcz przeciwnie - to fakt,Nawet gdyby tak było, jak nie jest, to kapłan nie jest normalnym człowiekiem, to pasterz powołany przez Boga, który dla baranków ma być wzorem. > to że antyklerykały, podejmują ten problem aby dokopać KK - to też fakt.Tak, nawet Franciszek I, gdy przyjrzał się temu łajdactwu z bliska, to nawołuje do antyklerykalizmu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,667761#w668425 Klerykalizmu nie da się zadekretować, on tkwi w naszych głowach. I nie ma nic wspólnego ani z prawdziwą wiarą, ani z Ewangelią. - Uczciwy katolik powinien być antyklerykałem - powiedział ojciec Ludwik Wiśniewski.@@@ . |
#87 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > > Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa.> Czytałem powyższe zdanie 3 razy i przyznam, że go chyba nie rozumiem.Wolałbym prostotę prawa. Albo dwoje/dwie/dwóch są małżeństwem z pełnymi tego konsekwencjami, (pełnią małżeńskich praw) albo konkubinatem z pełnymi tego konsekwencjami (brakiem małżeńskich praw) Idea półmałżeństwa, ćwierćmałżeństwa itd nie podoba mi się, bo prawo komplikuje A już wcale mi się nie podoba pomysł, żeby pójść do szpitala i zapytać lekarza o zdrowie nieprzytomnego partnera nie mając żadnego dokumentu, oświadczając "to jest mój partner". Wywiadownie pracujące dla towarzystw ubezpieczeniowych i potencjalnych pracodawców miałby istny raj. Wywiadowca zmieniałby partnerów kilka razy dziennie. > > Mnie wystarczyłoby, gdyby pary homoseksualne mogły> > zawierać małżeńskie związki/kontrakty w USC> No właśnie. Dokładnie tak.> Zwane potocznie małżenstwem, lub związkiem małżeńskim.Nie potocznie! Zwane małżeństwem w urzędowych dokumentach. A potocznie... zmiany w obyczajowości i języku przyjdą później i wcale niełatwo > Ale jeśli kogoś drażni nazewnictwo, niech będzie związek partnerski ze wszelkimi konsekwencjami cywolno-prawnymi, lub w skrócie: związek.> Kontrakt brzmi jakoś tak za bardzo biznesowo, przynajmniej dla mnie.> Może przymierze partnerskie  Polska język trudna język  Dla mnie odpowiednim słowem jest.. małżeństwo  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJacku... o tej godzinie każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny ?  |
#88 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | >Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie. Mają problem uczeni-teolodzy, bo jeśli nie było, to porażka, nikt ich nie zbawił - Bóg ich olał, a jeśli był i umierał na krzyżu na (miliardach?) innych planet, to happening Boga na całego - zabawa w umieranie i zmartwychwstanie miliardy razy = niezły cyrk.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#89 1 na 1 | Spring (1174 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > > Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim jako zbędnemu komplikowaniu prawa.> Czytałem powyższe zdanie 3 razy i przyznam, że go chyba nie rozumiem.W moim odczuciu zdanie jest zrozumiałe i poprawne. A tak na marginesie, jestem za pozostawieniem małżeństwu jego tradycyjnego znaczenia. Mam nadzieję wyraziłem się wystarczająco zrozumiale?  Związki partnerskie to dobre określenie na szerszą gamę związków. |
#90 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Wolałbym prostotę prawa.Ok, teraz chyba rozumiem. Optujesz za zrównaniem praw z małżeństwem (samo słowo do krótkiej dyskusji z braćmi w wierze). > Idea półmałżeństwa, ćwierćmałżeństwa itd nie podoba mi się, bo prawo komplikujeZgadzam się. Wydaj mi się, że oszczędności w imię dbałości przez państwo o swoich nowych malutkich członków będą nikłe, tak jak w Polsce już nikt nie podnosi kwestii uczęszczania dobrze sytuowanych ludzi do dotowanych barów mlecznych (sam parę lat temu widziałem tam mojego dawnego vice-prezesa, a nawet zaprosił mnie do stołu) > A już wcale mi się nie podoba pomysł, żeby pójść do szpitala i zapytać lekarza o zdrowie nieprzytomnego partnera nie mając żadnego dokumentuTak, to jest wykluczone, a nawet dziś raczej niemożliwe. Znajoma żyje z partnerem w nieusankcjonowanym związku - ten ostatni miał wszczepiany rozrusznik i był poważny problem, w szpitalu musiała być "walidowana" przez jego rodzinę. > > Może przymierze partnerskie  > Dla mnie odpowiednim słowem jest.. małżeństwo  Hehe, narażasz się kato-lobby  Osobiście również nie mam z tym słowem problemu. Niech się żenią / wychodzą za mąż (swoją drogą ciekawe, któego określenia będą używać, może wymyślą jakieś nowe, bardziej neutralne) > > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać> Jacku... o tej godzinie każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny ?  Zdecydowanie nie każdy. A właściwie kol. Brzostowskiego, to prawie żaden 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|