Racjonalista - Strona głównaDo treści
Funkcja ignorowania

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
11-10-2015 18:19Brzostowski (7067 punktów)Funkcja ignorowania
Ocena 2 na 6
Chciałem zapytać, czy na portalu nie byłoby szansy wprowadzić takiej możliwości, aby osoba przez kogoś ignorowana, nie mogła też odpowiadać na posty ignorującego.

Jak bowiem łatwo się domyślić mam tutaj problem z jednym z użytkowników. Dysksuje moje z nim trollują forum i stają się zwykłymi pyskówkami. Proponowałem temu użytkownikowi porozumienie: ja nie odpowiadam na jego posty, On na moje i po sprawie. Zwłaszcza, że sam uważa mnie za mało inteligentnego ("każda wiara ogranicza nas moralnie i intelektualnie"), zatem straty raczej dla niego nie będzie.

Jednak nie chce się na to zgodzić. Prowadzi to do sytuacji, w której ja ignorując Go, wystawiam się na niewybredne komentarze. W ten sposób On prowadzi nadal swoje pyskówki odpowiadajac na moje posty, a w wielu z nich stawia moje poglądy i mnie w złym świetle. Wydaje się, iż byłoby bardziej fair, aby też ignorowany nie mógł odpowiadać na posty ignorującego.

W sumie skoro dwoje ludzi dochodzi do wniosku, że nie chcą ze sobą dyskutować, uważają się wzajemnie za ludzi nie do dyskusji, to taka opcja powinna być. Może przynajmniej na wniosek jednej ze stron: w trosce o jakość forum.

Jedyną bowiem moją formą obrony, nie chcąc trolować forum, pozostaje informacja w stopce, że: "Ignoruję Jegomościa".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..
#46
12-10-2015 09:46
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Duch Prawdy
> "znam odpowiedzi na wszystkie pytania" nie oznacza, że posiadam
> wiedzę o wszystkim. Odpowiedź racjonalna na pytanie "Czy Bóg
> istnieje?" brzmi "Nie wiem." i ja ją znam.

To nie jest rodzaj komunikacji, który używają Polacy w j. polskim. Tylko naiwne robienie sobie jaj z użytkowników fR i wciąganie ich w jałowe dyskusje.

> nie ma człowieka na Ziemi, który posiada całą wiedzę.

No tak, eureka

> Załóż gabinet psychologiczny, nie będzie się Twoje
> widzenie marnowało i zaśmiecało fR.

Nie musisz się denerwować, lub dyskredytować osoby, jeśli czegoś w cudzej wypowiedzi nie chwytasz.
Jak dotąd moje posty (niekiedy zahaczające o psychologię) są dość dobrze przyjmowane przez większość forumowiczów, często doceniane. Na marginesie dużo częściej, niż Twoje.
Uzupełnij swoją wiedzę, a będziesz lepiej rozumiał ludzi i Twoje posty coś będą wnosić w cudze życie. Tylko tyle i aż tyle. A propos mojej twórczości tutaj - nikt Ci moich postów nie każe czytać.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#47
12-10-2015 09:49
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
>>Odpowiedź racjonalna na pytanie "Czy Bóg istnieje?" brzmi "Nie wiem." i ja ją znam.
>"Nie wiem" to odpowiedź na pytanie "czy wiesz?", na pytanie "czy istnieje?" odpowiedzią może być "tak" lub "nie".
To nie są odpowiedzi racjonalne, a ja nieracjonalnych nie udzielam. Racjonalną odpowiedzią jest "nie wiem". Komu jak komu, ale chętnie racjonalistce to tłumaczyć...
Pozdrawiam ciepło.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#48
12-10-2015 09:58
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Racjonalną odpowiedzią jest "nie wiem".

W ogólnosci też. Tylko w tym konkretnym przypadku nie na zadane Ci pytanie.
Kum kum?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#49
12-10-2015 10:02
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Duch Prawdy
> chętnie racjonalistce to tłumaczyć...

Ty musisz chyba nie tylko chętnie racjonalistce, ale całej ludzkosci tłumaczyć w kółko Swój sposób rozumowania. Ponad 7.3 miliarda
Tylko kto zechce tego słuchać, ba - znajdzie na Ciebie czas..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#50
12-10-2015 10:24
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Duch Prawdy
>> A napisał przecież wcześniej "znam odpowiedzi
>> na wszystkie pytania".
> Potwierdzam, znam.

Odpowiedź na pytanie, kto napisał Biblię (niby znudzony mnich) znasz.
Odpowiedź na pytanie, czy woda się pali znasz.
Odpowiedź na pytanie, jaka jest poprawna forma wyrażania się w j. polskim "pisze, czy jest napisane" znasz.
Odpowiedź na pytanie, jak należy szanować wskazówki od mamy/Boga z 24go maja znasz.
Co robić po określeniu się "czasami coś odpiszę jeśli ktoś zapyta" wiesz dawno.
I wszystko jasne

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#51
12-10-2015 10:38
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Quetzalcoatl
.
Zamykanie ludziom ust zaczęło się od Kościoła Katolickiego, a później przejęły to najohydniejsze reżimy.
>Zamykanie ludziom ust jest zajęciem znacznie starszym niż Kościół Katolicki, pewnie tak starym jak władza jednych nad drugimi, a już samo to przenosi nas w bardzo zamierzchłe czasy.
Tak, to oczywistość. "Zamykanie ludziom ust" jest tak stare jak ludzkość. Tyle tylko, że w temacie wątku najistotniejszą jest cenzura prowadzona przez "policję myśli", czyli instytucjonalnie, a w tym jednak Kościół Katolicki ma pierwszeństwo i stąd moje odwołanie się do artykułu ilustrującego początki tej jego działalności.

>Gwoli przypomnienia proponuję sobie odświeżyć wiadomości o Imperium Rzymskim, które jeszcze w czasach przedchrześcijańskich miało bogate tradycje w zamykaniu ludziom ust, czy o starożytnej Helladzie z jej instytucją ostracyzmu.
Coś tam w życiu jednak przeczytałem co pozwala mi rozumieć historię w całości, a nie znać tylko poszczególne szczegóły. Istnieją ogromne i wieloaspektowe różnice pomiędzy działalnością Kościoła, a wcześniejszymi próbami i efektami w tym zakresie. Może warto przejrzeć wątek: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?

>Ciekawy jest też w tym względzie proces Sokratesa; nie jest to przypadek najstarszy, ale uczą o nim nawet w szkole.
Znowu tak, ale oceny celującej za taką wiedzę jednak Panu nie postawię (może tak 3+ lub 4-). Ja wymagam więcej nawet od uczniów.

@@@
.

#52
12-10-2015 11:01
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Brzostowski
.
Kto założył ten temat. Tutaj to ty atakujesz. I uwierz mi nie jesteś ofiarą na jaką się kreujesz no przynajmniej nie w moich oczach. Może i chciałbyś za taką uchodzić ale nie jesteś.

Jaka cenzura a taka, że nikt nie mógłby odpowiadać na twoje teksty jeżeli to nie cenzura to co. Oczywiście mógłby w innym temacie ale to przecież utrudniało by czytanie a część osób które zapoznało się z twoim zdaniem nie mogły by zapoznać się ze zdaniem przeciwnym.

I nie wiem czy oto ci chodziło ale przecież do tego byś doprowadził. Pogódź się z tym, że Bogusławski będzie ci odpowiadać a ty możesz albo to ignorować albo pisać dalej twój wybór i koniec tematu.

> Bredzisz. Otóż w związku z tym, że prawie każda rozmowa z Bogusławskim doprowadza do pyskówki, chciałem to przerwać. Poprosiłem Go, aby nie odpowiadał na moje posty, a ja nie będę na niego. To uczciwa propozycja. Ten jednak nie chce, ponieważ stale się wpieprza w moje posty. Co bym nie napisał to On mi się wpieprza. To jest wg mnie rodzaj takiego forumowego stalkingu i trolowania.
W zasadzie początkowo myślałem ci odpisać krótko bredzisz tak lubisz to słowo warto byś też je czasami od kogoś usłyszał bo w zasadzie to wszystko co można o tym co napisałeś powiedzieć.

No ale dodam jeszcze coś. Mamy wolność słowa Bogusławski ma prawo odpowiadać na twoje posty ty masz prawo nie czytać jego odpowiedzi i go ignorować. To wszystko jak cię to boli to trudno. Jak nie wierzysz w inteligencję czytelników którzy poznają się kto ma racje kto nie to też trudno. Skoro wątpisz w ich inteligencje to może zacznij pisać gdzie indziej. Jak nie potrafisz wykazać błędów to też trudno. Ale nie możesz mu zakazać pisać. Więc już się nie użalaj nad sobą i spełnij swoją obietnicę i ignoruj Bogusławskiego, skoro tak musisz. Jestem pewny, że on się tym faktem nie przejmie.


Proponowałem to już Panu Brzostowskiemu: Proszę sobie włączyć ignorowanie moich wypowiedzi. Zrobił kiedyś to pan Konowal i jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Może więc to i Pan uczynić. Naprawdę Pan włączył? Czy tylko znowu tak napisał, iż jako mało kulturalny ignorant ignoruje Pan człowieka. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,679171#w679929

>Trudno, skoro tak na tym forum musi być, niech będzie.
To otwarte forum, ale wcale tu irracjonalna głupota nie musi dominować i obowiązkiem racjonalistów jest na nią reagować. www.racjon(*)orum.php/s,680162/z,0#w680176.
Panie Brzostowski nikt Pana bardziej nie skompromituje niż to sam Pan uczyni. Dlatego warto pomyśleć zanim zacznie się swoje dumania upowszechniać. www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,626723#w629313
______________

>Kolego, nie ja tutaj atakuję, tylko ja jestem atakowany. Jaka cenzura? O czym Ty pieprzysz? Niemożliwość odpowiadania na CZYJEŚ posty, nie oznacza, że osoba ignorowana nie mogłaby sobie pisać swoich bzdur!
A nie lepiej zacząć od początku i przestać wypisywać tu ewidentne bzdury wymagające racjonalnej reakcji
niż jej racjonalistom zakazywać, po to aby bzdury na racjonalistycznym forum mogły dominować?
Przecież to co jest bzdurą racjonaliści szybko wychwytują i nie konieczny jest tu autorytet pana Brzostowskiego
i przyjaciół jego.


Zamiast napisać coś mądrego w przedmiocie rozmowy (ad rem) pan Brzostowski woli prymitywnie atakować interlokutorów (ad personam). Bezpośredni atak na oponentów i ich epitetowanie to stała jego metoda, którą łączy z wszystkimi opierającymi swoje poglądy na głębokiej wierze, a która go dzieli od sceptycznych racjonalistów opierających swoje poglądy na naukowej (weryfikowalnej) wiedzy. Wierzy Pan w przeróżne bajdy, ale wiara, iż za dostateczny argument wystarczy agresywne zaatakowanie polemistów jest całkowitą żenadą. Proponuję zamiast wniosku o zamykanie wolności wypowiedzi na otwartym racjonalistycznym forum przenieść swoje mądrości na bliższe Panu ideowe fora. www.racjonalista.pl/forum.php/s,616397#w616429

Miłego dnia.

@@@
.

#53
12-10-2015 11:28
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi setarkos

>>.. aby osoba przez kogoś ignorowana, nie mogła też odpowiadać na posty ignorującego.
>Tzn, że oprócz obecnej opcji: "nie słucham co mówisz" powinna zostać dodana: "nie odzywam się do Ciebie"?
Nie, to znaczy, że niedziałająca opcja ukrywania "nie czytam twoich wpisów" miałaby automatycznie skutkować opcją "nie możesz mi odpowiadać". Czyli Autorowi wątku marzy się funkcja pozwalająca eliminować [kłopotliwych?] oponentów.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#54
12-10-2015 11:33
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Duch Prawdy

>Racjonalną odpowiedzią jest "nie wiem".
W takim razie jakimi słowami przyznać, że się odpowiedzi nie zna?

>Komu jak komu, ale chętnie racjonalistce to tłumaczyć...
Nie krępuj się.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#55
12-10-2015 12:26
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi setarkos
.
... aby osoba przez kogoś ignorowana, nie mogła też odpowiadać na posty ignorującego.
>Tzn, że oprócz obecnej opcji: "nie słucham co mówisz" powinna zostać dodana: "nie odzywam się do Ciebie"?
>[Efektem tej drugiej byłaby niemożność odpowiedzi przez osobę ignorowaną, nie widzącą wpisów ignorującego.]
Ja zrozumiałem pana Brzostowskiego, iż chodzi mu dokładnie o funkcję: "Ja Ciebie ignoruję i dlatego Ty nie masz prawa odnosić się do tego (komentować to) co ja napisałem". Raczej nie chciałby ukrywać swoich mądrości przed nikim, gdyż jego celem jest właśnie ewangelizacja racjonalistów, choć przy polemistach najbardziej efektywnie wykazujących zwyczajną głupotę zawartą w jego wypowiedziach, byłby gotów i na to się zgodzić. Głosząc swoją "Prawdę", która nas od rozumu wyzwala, on bardzo obawia się racjonalnej prawdy.

@@@
.

#56
12-10-2015 12:36
 Ocena 4 na 8
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Funkcja ignorowania
>Zamykanie ludziom ust zaczęło się od Kościoła Katolickiego, a później przejęły to najohydniejsze reżimy.
>>Zamykanie ludziom ust jest zajęciem znacznie starszym niż Kościół Katolicki, pewnie tak starym jak władza jednych nad drugimi, a już samo to przenosi nas w bardzo zamierzchłe czasy.
>Tak, to oczywistość.
Skoro to taka oczywistość, to szkoda, że nie znalazła się w Pańskiej wypowiedzi. Wtedy nie trzeba by było prostować nonsensu zawartego w Pańskich słowach.

>"Zamykanie ludziom ust" jest tak stare jak ludzkość. Tyle tylko, że w temacie wątku najistotniejszą jest cenzura prowadzona przez "policję myśli", czyli instytucjonalnie, a w tym jednak Kościół Katolicki ma pierwszeństwo i stąd moje odwołanie się do artykułu ilustrującego początki tej jego działalności.
Sam Pan sobie zaprzecza. Jeśli "Zamykanie ludziom ust jest tak stare jak ludzkość", wówczas jest oczywiste, że nie Kościół ma tu pierwszeństwo, ludzkość bowiem zna znacznie starsze instytucje niż Kościół (choćby państwo), a te instytucje jeszcze w bardzo zamierzchłych czasach umiały zamykać ludziom usta dla własnych celów.
Ponawiam sugestię, żeby Pan się jednak dokształcił w zakresie historii Rzymu (walki między frakcjami, dyktatury, proskrypcje, kult cezarów i wiele, wiele innych) i Grecji (wspomniany ostracyzm czy słynna tyrania).

>Coś tam w życiu jednak przeczytałem co pozwala mi rozumieć historię w całości, a nie znać tylko poszczególne szczegóły.
Coś Pan może i przeczytał, ale najwyraźniej albo za mało, albo nie to, co trzeba, bo w Pańskim wpisie nijak nie można się dopatrzyć zrozumienia historii w całości, zresztą Pańska znajomość szczegółów też nie robi najlepszego wrażenia.

>Istnieją ogromne i wieloaspektowe różnice pomiędzy działalnością Kościoła, a wcześniejszymi próbami i efektami w tym zakresie. Może warto przejrzeć wątek: Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?
Wie Pan, gdy poszukuję rzetelnej wiedzy na jakiś temat, sięgam po publikacje specjalistyczne odnoszące się do danego zagadnienia, a nie zaglądam na forum, na którym specjalista od danej dziedziny może zajrzeć co najwyżej przez przypadek.
Forum to dobra rozrywka, ale nie konieczne dobre źródło do poszerzania swojej wiedzy o świecie i tę wiedzę dedykuję Panu na przyszłość.

>>Ciekawy jest też w tym względzie proces Sokratesa; nie jest to przypadek najstarszy, ale uczą o nim nawet w szkole.
>Znowu tak, ale oceny celującej za taką wiedzę jednak Panu nie postawię (może tak 3+ lub 4-).
To nie Pan ma tu oceniać cudzą wiedzę, bo jak na razie to Pan sam skompromitował się własną niewiedzą. Z Pańskiego wpisu, niestety, wynika, że Pan o tym szkolnym przykładzie chyba nie wiedział, bo go Pan nie uwzględnił.

>Ja wymagam więcej nawet od uczniów.
Na początek proponuję zacząć wymagać więcej od siebie samego, bo niedouczony belfer to smutny obrazek.

#57
12-10-2015 15:18
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Quetzalcoatl
.
Tak, to oczywistość.
>Skoro to taka oczywistość, to szkoda, że nie znalazła się w Pańskiej wypowiedzi.
Tak, ja też niezmiernie żałuję, iż moja wypowiedź liczyła mniej znaków niż 6 tys. gdy winna liczyć co najmniej 60 tys.,
plus stosowna bibliografia. Ale ja liczę zawsze na inteligencję czytelników, choć czasem rzeczywiście się przeliczam.

> Wtedy nie trzeba by było prostować nonsensu zawartego w Pańskich słowach.
Skoro ktoś czuje taki mus, to i Święty Boże nie pomoże. Dla mnie prostowanie przez dodawanie oczywistości jest nonsensowne, ale przecież nie musimy się zgadzać.
Naprawdę Pan sądził, iż mam braki w elementarnej wiedzy historycznej i musi Pan mnie naprostować. No cóż, uzupełnił Pan. Moje gratulacje.

"Zamykanie ludziom ust" jest tak stare jak ludzkość. Tyle tylko, że w temacie wątku najistotniejszą jest cenzura prowadzona przez "policję myśli", czyli instytucjonalnie, a w tym jednak Kościół Katolicki ma pierwszeństwo i stąd moje odwołanie się do artykułu ilustrującego początki tej jego działalności.
>Sam Pan sobie zaprzecza.
Wszystko jest możliwe, ale mnie się wydaje, iż Pan ma trudności ze zrozumieniem tego co inni piszą. Tu Bogusławski.

> Jeśli "Zamykanie ludziom ust jest tak stare jak ludzkość", wówczas jest oczywiste, że nie Kościół ma tu pierwszeństwo, ludzkość bowiem zna znacznie starsze instytucje niż Kościół (choćby państwo), a te instytucje jeszcze w bardzo zamierzchłych czasach umiały zamykać ludziom usta dla własnych celów.
Ludzkość powołała w swojej historii przeróżne instytucje, w tym sporo wcześniej niż zaistniało chrześcijaństwo, ale dopiero Kościół powołał instytucję zamykania ludziom ust - "policję myśli". Ja nawet nie podejrzewam, iż Pan takiej oczywistości,
o której tu napisałem nie zna, a więc o co Szanownemu Panu chodzi?

>Ponawiam sugestię, żeby Pan się jednak dokształcił w zakresie historii Rzymu (walki między frakcjami, dyktatury, proskrypcje, kult cezarów i wiele, wiele innych) i Grecji (wspomniany ostracyzm czy słynna tyrania).
No cóż, w argumentacji jakoś Pan przypomina mi Pana Brzostowskiego, który sam wie niewiele, a innych poucza. Przedmiotem tego wątku nie jest historia starożytnej Grecji, czy Rzymu, tylko cenzura, a instytucjonalne formy cenzury powołał właśnie Kościół Katolicki. Wrodzona kultura wstrzymuje mnie przed napisaniem, że zanim się zacznie pouczać innych warto samemu uzupełnić luki we własnej wiedzy.

Coś tam w życiu jednak przeczytałem co pozwala mi rozumieć historię w całości, a nie znać tylko poszczególne szczegóły.
>Coś Pan może i przeczytał, ale najwyraźniej albo za mało, albo nie to, co trzeba, bo w Pańskim wpisie nijak nie można się dopatrzyć zrozumienia historii w całości, zresztą Pańska znajomość szczegółów też nie robi najlepszego wrażenia.
Tak, wystarcza tu zupełnie Pański autorytet, gdy brak argumentacji. Wypisywać Panu wolno wszystko co się Panu życzy,
ale warto czymś samemu się wykazać. www.racjon(*)m.php/s,670578/z,0/d,1#w670808

Istnieją ogromne i wieloaspektowe różnice pomiędzy działalnością Kościoła, a wcześniejszymi próbami i efektami w tym zakresie. Może warto przejrzeć wątek: "Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?"
>Wie Pan, gdy poszukuję rzetelnej wiedzy na jakiś temat, sięgam po publikacje specjalistyczne odnoszące się do danego zagadnienia,
Dobrze Pan czyni, ale lepiej by było, gdyby to wynikało z poziomu Pańskich wypowiedzi, a nie z deklaracji.

> a nie zaglądam na forum, na którym specjalista od danej dziedziny może zajrzeć co najwyżej przez przypadek.
Ja jestem teraz i od kilku lat na tym forum i dlatego odnoszę się do forumowych dyskusji, a tu zupełnie nie przez przypadek, ale z wyboru bywali i bywają specjaliści z danej dziedziny, do których poziomu Panu jeszcze daleko. Rozumiem Pan nie czyta forum i już a priori jest ponad wszystkich forumowiczów. Ja natomiast na naszym forum sporo się nauczyłem, gdyż miałem od kogo.

>Forum to dobra rozrywka, ale nie konieczne dobre źródło do poszerzania swojej wiedzy o świecie i tę wiedzę dedykuję Panu na przyszłość.
Szanowny Pan wybaczy, ale pomimo tego, że Panu się zdaje, iż może tu robić za autorytet i wszystkich pouczać, to ja nie mając tak dobrego na swój temat mniemania wykorzystywałem nasze forum do poszerzania swojej wiedzy o świecie.
Choć, co zrozumiałe, inteligentny odbiorca potrafi oddzielić śmieci wypisywane na otwartym forum przez przeróżnych zadufanych głupków od mądrości pisanych przez ludzi na wysokim poziomie intelektualnym.

>Ciekawy jest też w tym względzie proces Sokratesa; nie jest to przypadek najstarszy, ale uczą o nim nawet w szkole.
Znowu tak, ale oceny celującej za taką wiedzę jednak Panu nie postawię (może tak 3+ lub 4-).
>To nie Pan ma tu oceniać cudzą wiedzę,
Oczywiście, to przecież wynika z Pańskiej wypowiedzi, do której nieśmiało się odniosłem, iż to tylko Pan jest tu do oceniania czyjeś wiedzy i odsyłania interlokutorów do szkoły.

> bo jak na razie to Pan sam skompromitował się własną niewiedzą.
Szanowny Panie, ja tu powtarzam, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Bardzo możliwe, że któryś
z nas się kompromituje, ale proponowałbym jednak pozostawienie tej oceny czytelnikom.

>Z Pańskiego wpisu, niestety, wynika, że Pan o tym szkolnym przykładzie chyba nie wiedział, bo go Pan nie uwzględnił.
Długo już Pan pisze o tym co dla Pana wynika, ale ja swoje wypowiedzi kieruję do inteligentnego czytelnika umiejącego zrozumieć to co piszę i nie pisania pewnych oczywistości, które w danym poście nie mają znaczenia.

Ja wymagam więcej nawet od uczniów.
>Na początek proponuję zacząć wymagać więcej od siebie samego,
Dokładnie zgadzam się z Panem i najwięcej wymagam od siebie samego

>bo niedouczony belfer to smutny obrazek.
Tak - co z Pańskiej polemiki wynika.

.

#58
12-10-2015 16:16
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
>>Racjonalną odpowiedzią jest "nie wiem".
>W takim razie jakimi słowami przyznać, że się odpowiedzi nie zna?
Słowami: "Nie znam odpowiedzi na to pytanie.".
>>Komu jak komu, ale chętnie racjonalistce to tłumaczyć...
>Nie krępuj się.
Pozdrawiam.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Funkcja ignorowania
W odpowiedzi Quetzalcoatl
.
Tak, to oczywistość.
>Skoro to taka oczywistość, to szkoda, że nie znalazła się w Pańskiej wypowiedzi.
Znalazła się, tylko w swoim zaperzeniu Pan jej nie przeczytał:
Od odwołania się do takich oczywistości rozpocząłem swoją polemikę z postulatami pana Brzostowskiego:
www.racjon(*)..Racjonalista.kontra.cenzorzy
portalwiedzy.onet.pl/13062,,,,cenzura,haslo.html
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
www.racjonalista.pl/index.php/s,91
Oczywiście znalazła we wprowadzających zalinkowanych przeze mnie informacjach, gdyż nie ona była tu i nadal nie jest, zasadniczym przedmiotem sporu.

@@@
.

#60
12-10-2015 18:46
 Ocena 5 na 7
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Funkcja ignorowania
>>Skoro to taka oczywistość, to szkoda, że nie znalazła się w Pańskiej wypowiedzi.
>Tak, ja też niezmiernie żałuję, iż moja wypowiedź liczyła mniej znaków niż 6 tys. gdy winna liczyć co najmniej 60 tys., plus stosowna bibliografia.
Takie tanie manipulacje może Pan sobie wstawiać w rozmowach ze szkolną dziatwą, którą być może Pan uczył. Do jasnego i precyzyjnego wyrażenia prostej myśli nie potrzeba tysięcy znaków ani bibliografii, przydatna jest za to choć podstawowa znajomość tematu.

>Ale ja liczę zawsze na inteligencję czytelników, choć czasem rzeczywiście się przeliczam.
Ja zwykle liczę na inteligencję piszących, "choć czasem rzeczywiście się przeliczam".

>>... Dla mnie prostowanie przez dodawanie oczywistości jest nonsensowne, ale przecież nie musimy się zgadzać.
Znów ucieka się Pan do lichej manipulacji. Nie sprostowałem Pańskiej wypowiedzi o oczywistość, lecz wskazałem na jej niedorzeczność, a to zasadnicza różnica. Nawet jeśli założymy, że ta niedorzeczność była oczywistością, to z pewnością nie była oczywistością dla Pana przed przeczytaniem mojego sprostowania, bo nie umiał jej Pan wpleść w swój wywód.

>... ale dopiero Kościół powołał instytucję zamykania ludziom ust - "policję myśli".
Widzę, że kiedyś Pan musiał coś usłyszeć o "Roku 1984" Orwella (z 1949 r.) i opisanej tam przez niego "policji myśli".
Niestety, wiedza nieusystematyzowana ma to do siebie, że w umyśle z wchłoniętych elementów nie układa się spójny obraz, lecz powstaje chaos, w którym elementy przynależące pierwotnie do jednego zbioru zlewają się z elementami z innych zbiorów. Stąd być może Pańskie ahistoryczne urojenia o "policji myśli" w zamierzchłych czasach istnienia Kościoła.
Żeby Pan sobie jednak mógł usystematyzować informacje o dawnych dziejach Kościoła, polecam doskonałą książkę Marcela Simona "Cywilizacja wczesnego chrześcijaństwa". Uważna lektura tej pozycji pozwoli Panu na dojrzalsze spojrzenie na to, co Pan tu naplótł.

>No cóż, w argumentacji jakoś Pan przypomina mi Pana Brzostowskiego... Przedmiotem tego wątku nie jest historia starożytnej Grecji, czy Rzymu, tylko cenzura...
Każdy wątek może mieć tematy poboczne, takie jak ten wywołany przez Pańską ignorancję.

>>Coś Pan może i przeczytał, ale najwyraźniej albo za mało, albo nie to, co trzeba...
>Tak, wystarcza tu zupełnie Pański autorytet, gdy brak argumentacji.
Argumentację dostał Pan w moim pierwszym wpisie i właściwie niby nawet się zgodził z zarzutem, choć w swojej odpowiedzi tak próbował wszystko rozmyć, żeby wynikało, że tu niby nie chodziło o Pańską niewiedzę.
Wie Pan, gdy tak czasami zdarzy mi się przeczytać tę czy inną Pańską napuszoną wypowiedź, to ogarnia mnie pusty śmiech, że tak wiele osób na tym forum nabiera się na to Pańskie udawanie mędrca. Pańskie wypowiedzi i bijące z nich wybujałe aspiracje intelektualne nasuwają mi raczej na myśl bajkę Andersena "Nowe szaty cesarza" i fragment "on jest nagi".

>>Wie Pan, gdy poszukuję rzetelnej wiedzy na jakiś temat, sięgam po publikacje specjalistyczne odnoszące się do danego zagadnienia,
>Dobrze Pan czyni, ale lepiej by było, gdyby to wynikało z poziomu Pańskich wypowiedzi, a nie z deklaracji.
Każdy dostrzega to, na co pozwala mu jego poziom i wiedza, a Pan w tych aspektach z pewnością nie należy do czołówki tego forum.

>Rozumiem Pan nie czyta forum i już a priori jest ponad wszystkich forumowiczów.
Znów Pan źle rozumie, ale to nie dziwota u osoby mającej problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

>Ja natomiast na naszym forum sporo się nauczyłem, gdyż miałem od kogo.
Jeśli wie się tyle co Pan, to być może i z Pudelka można wiele wynieść.

>>Forum to dobra rozrywka, ale nie konieczne dobre źródło do poszerzania swojej wiedzy o świecie i tę wiedzę dedykuję Panu na przyszłość.
>Szanowny Pan wybaczy, ale pomimo tego, że Panu się zdaje, iż może tu robić za autorytet i wszystkich pouczać...
Nie robię za żaden autorytet i nie pouczam wszystkich, lecz jedynie tych, których kondycja umysłowa tego wymaga. Szanowny Pan się załapał.

>>>Znowu tak, ale oceny celującej za taką wiedzę jednak Panu nie postawię (może tak 3+ lub 4-).
>>To nie Pan ma tu oceniać cudzą wiedzę,
>Oczywiście, to przecież wynika z Pańskiej wypowiedzi, do której nieśmiało się odniosłem, iż to tylko Pan jest tu do oceniania czyjeś wiedzy i odsyłania interlokutorów do szkoły.
Ja odniosłem się do niedorzeczności w Pańskiej wypowiedzi, a Pan, taka chodząca skromność, musiał zareagować jak zakompleksiony belfer, pisząc o tym, jaką da mi ocenę. Mam gdzieś Pańką ocenę.

>Szanowny Panie, ja tu powtarzam, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami...
Tak, powtarza Pan, trochę jak winylowa płyta, która się zacięła.

>Długo już Pan pisze o tym co dla Pana wynika, ale ja swoje wypowiedzi kieruję do inteligentnego czytelnika umiejącego zrozumieć to co piszę i nie pisania pewnych oczywistości, które w danym poście nie mają znaczenia.
Ja tę moją wypowiedź skierowałem nie tylko do inteligentnego czytelnika, ale i do Pana - stąd te powtórki.

>>Na początek proponuję zacząć wymagać więcej od siebie samego,
>Dokładnie zgadzam się z Panem i najwięcej wymagam od siebie samego
To proszę to robić tak, żeby dało się to zauważyć.

>>niedouczony belfer to smutny obrazek.
>Tak - co z Pańskiej polemiki wynika.
To Pan pisał o swoich wymaganiach względem uczniów, nie ja.

>>>Skoro to taka oczywistość, to szkoda, że nie znalazła się w Pańskiej wypowiedzi.
>>Znalazła się, tylko w swoim zaperzeniu Pan jej nie przeczytał:
www.racjon(*)..Racjonalista.kontra.cenzorzy
portalwiedzy.onet.pl/13062,,,,cenzura,haslo.html
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
www.racjonalista.pl/index.php/s,91

Po co Pan mi tu podsuwa pod nos jakąś zbieraninę przypadkowych linków? W mojej krytyce nie odnosiłem się do artykułów z portalu czy Regulaminu, tylko nonsensu, który Pan zamieścił w swoim zdaniu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365