Racjonalista - Strona głównaDo treści
ZBAWIAJMY ŚWIAT

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-10-2015 19:08Maria-Magdalena (-55 punktów)ZBAWIAJMY ŚWIAT
Ocena -1 na 7
Jak zbawić świat? Trzeba zacząć od siebie, czyli pokonać samego siebie. Nie jest to łatwe, szczególnie wtedy, gdy jest nam ze sobą dobrze. Ale czy innym jest z nami dobrze? "Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego". Mt 22,39
Ale czy my siebie kochamy? Czy umiemy rozpoznać co jest dla nas dobre, a co być może nam szkodzi - naszemu ciału? Naszej duszy? Na ile jesteśmy mocni, aby "stawić czoła" złu, które nas otacza? Na ile jesteśmy zdolni aby otworzyć się na "nowe" i gotowi aby zmienić wszystko na lepsze? Na ile jesteśmy otwarci aby uwierzyć, że wszystko jest możliwe "w tym, który nas umacnia"?
Bóg Wszechmocny i Wszechmogący, który wszystko może, On nas uzdatnia, umacnia i prowadzi do zbawienia. Bóg jest miłością i nie ma nic bardziej pożądanego i niezbędnego - nic bardziej upragnionego i oczekiwanego jak miłość. Bez niej nie ma czystości, doskonałości, bezpieczeństwa i wolności.
W niej zawarte są wszystkie kardynalne wartości. Miłość to silna broń przed wszelkim złem, bo zawatre jest w niej wszelkie dobro. Bez miłości człowiek jest jak "...miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący ...... jest niczym..." Św Paweł. Pierwszy List do Koryntian. Hymn o miłości 13 1-2.
Bądź czystą miłością. Bądź darem dla drugiego człowieka, a nie jego oprawcą.
Maria - Magdalena.
Maria - Magdalena, to symbol miłości i miłosierdzia Boga, a nade wszystko Jego sprawiedliwości. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamień"J.8,7
Jak łatwo nam oceniać drugiego człowieka - niejednokrotnie określając go w/g swojego wyobrażenia, często mającego sie nijak do rzeczywistości. Najbardziej zaciekle piętnujemy tego, w którym dostrzegamy choćby cień naszych przywar. Im bardziej nas drażni, tym więcej w nas; podobnego zachowania, reakcji, sposobu myślenia. Często nie jesteśmy świadomi, że właśnie tak to funkcjonuje. Przy odrobinie dobrej woli,
znajdujemy w sobie te drażniące nas cechy. Może nam w tym pomuc ktoś bliski - często przebywający obok. Może zauważa je, a może już na nie awracał uwagę? Ale czy my lubimy krytyczne uwagi? Czy potrafimy je przyjąć jako zbawienne? Czy chcemy się od nich uwolnić? To wymaga trochę wysiłku ; skupienia, analizy
i rozważania. Zagłebienia się w sobie z otwartością na zmianę. Wymaga to pokory - tak cennej, a tak niepożądanej.
Może warto spróbować dla dobra wspólnego. Maria - Magdalena
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Drobner (19539 punktów)
>"Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamień"J.8,7


Drobner, pierwszy! (nawet przed MatkoBosko!)
23-10-2015 20:16 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.youtube.com/watch?v=ChDkLWSeT24


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-10-2015 20:30 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
Cytat:
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'

#1
Ależ Duchu! Nieładnie! i Nieroztropnie!

Ja tylko zwalczam 'ślepą' i 'fałszywą' i 'bałwochwalczą' religię opartą na 'wiedzy'.

Zresztą już jej i tak nie ma, bo je wszystkie zlikwidowałeś, 'zamknąłeś'.

To jak to jest: 'ja z Tobą, a Ty przeciwko mnie'?

#2
>www.youtube.com/watch?v=ChDkLWSeT24

Może dla Ciebie taki wpis jest nowością - i podchodzisz ufnie do tej religii.

Ja osobiście utraciłem ufność do tej religii już prawie 2 tysiące lat temu...

Drobner, Matuzalem Drobner
23-10-2015 20:38 
 Ocena 5 na 5
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>www.youtube.com/watch?v=ChDkLWSeT24
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Gustaw Holoubek dobrym aktorem i przystojnym mężczyzną był. Na szczęście nie musimy przyjmować za prawdę wszystkiego, co mówią dobrzy aktorzy czy też przystojni mężczyźni.
23-10-2015 21:30 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
#1
Zgodnie ze zdaniem H., utraciwszy ufność, mówię wprost co spowodowało utratę zaufania.

#2
Jeśli obnażyłem oszustwa oszusta, to już nie przejmuję się jego opiniami.
Może na mnie złorzeczyć.
Może mnie nazywać 'chamem'.
Może mi punktów ujmować.

#3 (BTW)
>No i mamy Świętą Trójcę i Marię Magdalenę do kompletu.

Oj, nie! Zauważ, że tu nie ma Trójcy.
Panbucek tu jest wprawdzie, ale coś Jezusicka nie ma! I Świętego Gołębia nie ma.
I MaryiZawszeD też nie ma, łomatkobosko.
Mało toto katolickie 'cóś' na mój nos.

Być może nieopatrznie napisałem do DuchaPrawdy dzisiaj 10:26:
Cytat:
Ilu normalnych Cię zrozumiało...
Może zechcą złożyć tu listy uwierzytelniające...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w682255

Dla niepoznaki nieco 'nieortodoksyjne' z Naukami DuchaPrawdy

Zgaduję:
to jest jakaś koleżanka DuchaPrawdy, która postanowiła go wesprzeć na fR:
- kolejny debilnie 'namaszczony' i 'nawiedzony' nick;
- nadzwyczaj szybka reakcja DuchaPrawdy;
- DuchPrawdy broniący 'ślepej' religii, którą zwalcza;
- w tekście perseweracyjne "miłość, miłość, miłość";
- symbolem miłości nie jest Gołębiem bzyknięta Maryjka tylko Sasha Grey antyku...
[[- łagodne, lekutkie 'strofowanie' przedstawicielki 'fałszywej' i 'ślepej' religii przez bezkompromisowego dotychczas DuchaPrawdy: tu,poniżej www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347]]
to poszlaki, które trzeba wziąć pod uwagę.
Zgaduję tylko. Nie jestem ani jasnowidzem, ani ZbyszkiemzTelepnietąLampą, więc mogę się mylić.

Może rodzi się przysłowie: Gdzie D...uch nie może, tam babę pośle...
Ano, zobaczymy

Drobner, od oszustów usłyszeć "cham" - to komplement
23-10-2015 21:39 
 Ocena 6 na 8
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Może opacznie zrozumiałam Holoubka ale leci lista trójki

Trójca jest jak najbardziej: Duch Prawdy, Brzostowski i ZbyszekzWarszawy. Nawet i czwarty jest Jacek Przypadek.

Też się zastanawiam któż to pojawił się (podwojony?) pod tym, jakże kuszącym, nickiem.
23-10-2015 21:55 
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)
>Może opacznie zrozumiałam Holoubka ale leci lista trójki
>Trójca jest jak najbardziej: Duch Prawdy, Brzostowski i ZbyszekzWarszawy. Nawet i czwarty jest Jacek Przypadek.
>Też się zastanawiam któż to pojawił się (podwojony?) pod tym, jakże kuszącym, nickiem.

Maria jest od BOGA Wszechmocnego i Wszechmogącego
Duch jest od BOGA Wszechmocnego.
Brzostowski to nie wiem...ale chyba jakiś Logiczny ale już nie pamiętam czy Wszechmogący.
Zbyszek od spraw trudnych utajnionych i wojen światowych.
Jacek to nie wiem
Prawie nie odzywa się nikt od ODYNA. A Odyn obiecał że nie będzie Lodowych Gigantów i ich nie ma.
23-10-2015 21:58 
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Ja jestem od Neptuna i Latającego Potwora Spagetti.
Przesłanie obydwóch jest proste: jedz, pij i ciesz się, że (jeszcze) żyjesz.
No i oczywiście: nie bądź dupkiem.
23-10-2015 22:28 
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)
>Ja jestem od Neptuna i Latającego Potwora Spagetti.
>Przesłanie obydwóch jest proste: jedz, pij i ciesz się, że (jeszcze) żyjesz.
>No i oczywiście: nie bądź dupkiem.

Ja jestem od siebie i jem kaszankę bez przesłania. A Neptun czy tam Posejdon to pechowiec.
Ojciec go połknął a potem miał pecha przy losowaniu stołków. A na koniec robił za frajer u jakiegoś Króla.

Mowa nienawiści....
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
No i mamy Świętą Trójcę i Marię Magdalenę do kompletu.
Oj będzie się działo.
28-10-2015 02:46 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>No i mamy Świętą Trójcę i Marię Magdalenę do kompletu.
>Oj będzie się działo.
Należy dodać św. Józefa i JPII. Wtedy będzie się działo.....

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jak zbawić świat?
Uwolnić go od kłamstwa.
>Trzeba zacząć od siebie, czyli pokonać samego siebie.
Pokonać w sobie to, co złe.
>Nie jest to łatwe, szczególnie wtedy, gdy jest nam ze sobą dobrze. Ale czy innym jest z nami dobrze? "Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego". Mt 22,39
To błędna myśl, bo jeśli ktoś jest sadomasochistą to specyficznie siebie kocha i bliźniemu taki rodzaj "miłości" może nie odpowiadać.
>Ale czy my siebie kochamy?
Większość ludzi siebie kocha, mało jest takich, którzy siebie nienawidzą.
>Czy umiemy rozpoznać co jest dla nas dobre, a co być może nam szkodzi - naszemu ciału? Naszej duszy?
Trzeba uważnie rozpoznawać i dobre pielęgnować, złe usuwać.
>Na ile jesteśmy mocni, aby "stawić czoła" złu, które nas otacza?
Ważniejsze jest to, na ile jesteśmy mocni, aby "stawić czoła" złu w sobie. Ludzie oświeceni duchowo wyrzucili zło z siebie, a zło świata piętnują.
>Na ile jesteśmy zdolni aby otworzyć się na "nowe" i gotowi aby zmienić wszystko na lepsze?
Na tyle, na ile potrafimy odrzucić egocentryzm i przyjąć postawę decentracji.
pl.wikipedia.org/wiki/Decentracja
>Na ile jesteśmy otwarci aby uwierzyć, że wszystko jest możliwe "w tym, który nas umacnia"?
Nie wiadomo czy Bóg istnieje, powinniśmy polegać na sobie.
>Bóg Wszechmocny i Wszechmogący, który wszystko może, On nas uzdatnia, umacnia i prowadzi do zbawienia.
Nie ma Boga Wszechmogącego, jeśli jest to tylko Wszechmocny.
>Bóg jest miłością i nie ma nic bardziej pożądanego i niezbędnego - nic bardziej upragnionego i oczekiwanego jak miłość. Bez niej nie ma czystości, doskonałości, bezpieczeństwa i wolności. W niej zawarte są wszystkie kardynalne wartości. Miłość to silna broń przed wszelkim złem, bo zawatre jest w niej wszelkie dobro. Bez miłości człowiek jest jak "...miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący ...... jest niczym..." Św Paweł. Pierwszy List do Koryntian. Hymn o miłości 13 1-2. Bądź czystą miłością. Bądź darem dla drugiego człowieka, a nie jego oprawcą. Maria - Magdalena.
>Maria - Magdalena, to symbol miłości i miłosierdzia Boga, a nade wszystko Jego sprawiedliwości. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamień"J.8,7
Absolutną Prawdą jest Miłość.
>Jak łatwo nam oceniać drugiego człowieka - niejednokrotnie określając go w/g swojego wyobrażenia, często mającego sie nijak do rzeczywistości. Najbardziej zaciekle piętnujemy tego, w którym dostrzegamy choćby cień naszych przywar. Im bardziej nas drażni, tym więcej w nas; podobnego zachowania, reakcji, sposobu myślenia. Często nie jesteśmy świadomi, że właśnie tak to funkcjonuje.
Mądre słowa.
>Przy odrobinie dobrej woli, znajdujemy w sobie te drażniące nas cechy. Może nam w tym pomuc ktoś bliski - często przebywający obok. Może zauważa je, a może już na nie awracał uwagę? Ale czy my lubimy krytyczne uwagi? Czy potrafimy je przyjąć jako zbawienne? Czy chcemy się od nich uwolnić? To wymaga trochę wysiłku ; skupienia, analizy i rozważania. Zagłebienia się w sobie z otwartością na zmianę. Wymaga to pokory - tak cennej, a tak niepożądanej.
Inni mogą pomóc, wskazać drogę, ale przemiany siebie można dokonać tylko samemu, w swoim Sercu i Umyśle.
>Może warto spróbować dla dobra wspólnego. Maria - Magdalena
Dla dobra wspólnego i własnego.
Pozdrawiam. Duch Prawdy


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Paolo Monstro (6146 punktów)
Nie wiem o co Ci dokładnie chodzi? Bogów są tysiące i cytowanie fragmentów z każdej mitologii zaciemnia sens wypowiedzi. Ktoś może posłużyć się najobszerniejszym (i starszym od biblii) pismem świętym na tej planecie- zbiorem Upaniszad i odgadniesz o co chodzi?
Chciałaś powiedzieć, że trzeba szanować innych ludzi i mieć dystans do samego siebie? Chciałaś powiedzieć żeby nie dać się nabrać religiom i nie zacząć zabijać innych w imię "prawdy religijnej"? Aby to wyrazić wystarczy język polski i kilka zdań.
23-10-2015 22:16 
 Ocena 1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Bogów są tysiące
Bóg jest jeden, wyobrażeń Boga są tysiące.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-10-2015 22:39 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Bóg jest jeden

Znowu piszesz twierdzenie orzekające, kategorycznie oznajmiające istnienie 'boga'.
To 'jest', czy 'nie jest'?

Napisz do Paolo Monstro od razu, że 'nie wiesz'.
Może to wyglądać na przykład tak:
"Nie wiem, czy bóg jest jeden".

I wytłumacz mu później, że wypowiedzi "Bóg jest jeden" i "Nie wiem, czy bóg jest jeden" oznaczają dokładnie to samo w Twojej "Religii Prawdy".
Tak jak nam tłumaczyłeś.
Taki jest Twój cel przecież, nieprawdaż?
Podaj go od razu, nie certol się.

Chyba , że wiesz. Wtedy to zupełnie co innego!

Drobner, jest jeden


Duch Prawdy: >Znam odpowiedzi na wszystkie pytania.
Drobner: >Pytam: "Czy bóg istnieje?"
Duch Prawdy: >Nie wiem.
---
Duch nie zna odpowiedzi na więcej pytań:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680868
23-10-2015 23:23 
 Ocena 12 na 12
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Bogów są tysiące
>Bóg jest jeden, wyobrażeń Boga są tysiące.

Szanuję Twoją opinię i przekonania ale i Ty uszanuj opinie i przekonania innych religii. Wiele religii (np hinduskie, grecka, egipska, perska, słowiańska, celtycka, nordycka itd ... ) uważa, że bogów i postaci nadprzyrodzonych jest wiele.
Dlaczego akurat Ty, mając identyczne argumenty jak inni wierzący, masz mieć rację?

Jest też liczna grupa ludzi, która, po kompromitacji wielu historii o bogach, po kompromitacji źródeł informacji o bogach, podejrzewa, że boga żadnego nie ma i próbuje zrozumieć świat bez założenia o istnieniu boga/bogów. Nie sądzisz, że ich argumenty jakąś moc mają?
Trudno mieć pewność ile jest bogów skoro żaden bog nie raczył się ujawnić, jednak grupa ludzi, która przyjmuje robocze założenie, że boga nie ma najbardziej przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji i choćby dlatego warto szanować jej opinie. Od momentu narodzin w szpitalu, za każdym razem gdy idziesz do lekarza, wchodzisz do budynku, jedziesz pociągiem, oglądasz TV, korzystasz z elektrycznosci, lecisz samolotem czy stukasz w klawisz - korzystasz z myśli ludzi, którzy mieli otwarty umysł na inne modele opisu świata niż "rządzący wszystkim bogowie". Często posuwali tą cywilizację do przodu narażając życie dla innych religijnych ludzi, którzy próbowali ich zgładzić nie mogąc ścierpieć "prawdy" , która drwiła z ich "prawd religijnych". Nie sądzisz, że z tego powodu też warto mieć dla nich odrobinę szacunku?
24-10-2015 05:32 
 Ocena 2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Bogów są tysiące
>>Bóg jest jeden, wyobrażeń Boga są tysiące.
>Szanuję Twoją opinię i przekonania ale i Ty uszanuj opinie i przekonania innych religii. Wiele religii (np hinduskie, grecka, egipska, perska, słowiańska, celtycka, nordycka itd ... ) uważa, że bogów i postaci nadprzyrodzonych jest wiele.
>Dlaczego akurat Ty, mając identyczne argumenty jak inni wierzący, masz mieć rację?
Fałszywe religie budują wyobrażenia Boga, prawdziwa religia nazywa Boga Duchem, czyli nie buduje żadnego wyobrażenia na miarę ludzkiego ograniczonego umysłu.
>Jest też liczna grupa ludzi, która, po kompromitacji wielu historii o bogach, po kompromitacji źródeł informacji o bogach, podejrzewa, że boga żadnego nie ma i próbuje zrozumieć świat bez założenia o istnieniu boga/bogów. Nie sądzisz, że ich argumenty jakąś moc mają?
Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>Trudno mieć pewność ile jest bogów skoro żaden bog nie raczył się ujawnić, jednak grupa ludzi, która przyjmuje robocze założenie, że boga nie ma najbardziej przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji i choćby dlatego warto szanować jej opinie.
Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>Od momentu narodzin w szpitalu, za każdym razem gdy idziesz do lekarza, wchodzisz do budynku, jedziesz pociągiem, oglądasz TV, korzystasz z elektrycznosci, lecisz samolotem czy stukasz w klawisz - korzystasz z myśli ludzi, którzy mieli otwarty umysł na inne modele opisu świata niż "rządzący wszystkim bogowie". Często posuwali tą cywilizację do przodu narażając życie dla innych religijnych ludzi, którzy próbowali ich zgładzić nie mogąc ścierpieć "prawdy" , która drwiła z ich "prawd religijnych". Nie sądzisz, że z tego powodu też warto mieć dla nich odrobinę szacunku?
Szanować należy wszystkich ludzi, wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-10-2015 07:32 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>"...Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje"
Oto erystyczna uczciwość DuchaPrawdy: używa jako argumentu wypowiedzi, z którą absolutnie się nie zgadza i zaciekle walczy z nią od dwu tygodni.
Czego się nie robi w agitacji, propagandzie, manipulacji i oszustwie?
No, ale obecny rozmówca, Paolo Monstro, nie uczestniczył w tamtych dyskusjach i może nie wiedzieć, że DuchPrawdy stoi w sprzecznosci ze swoim argumentem.
Tedy przypominam:
Cytat:
Drobner:
Pytania te przewidują możliwość tylko dwóch odpowiedzi właściwych: "tak" lub "nie" (...)
...
"Czy bóg istnieje?".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w680113

DuchPrawdy:
Nie wiem.
...
...odpowiedź jest logiczna i racjonalna, odpowiedzi "tak" lub "nie" są nieracjonalne
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w680127

Drobner:
To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Spójrz, jaki zestaw odpowiedzi podaje przytoczona przez Ciebie pełna definicja. Powtórzę: '''pytania te przewidują możliwość tylko dwóch odpowiedzi właściwych: "tak" lub "nie"'''. Innej możliwości NIE MA!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w680138

Cytat:
Drobner:
Albo [bóg istnieje] albo [bóg nie istnieje].
Tertium non datur! - 'trzeciej możliwości nie ma'.
Na pytania zamknięte rozstrzygające, zaczynające się od partykuły "czy" (np. "Czy bóg istnieje?"), odpowiada się "tak" lub "nie".
Trzeciej odpowiedzi nie ma.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w680247

(DuchPrawdy nie raczył odpowiedzieć.)

Cytat:
Drobner:
Wypowiedzi "bóg istnieje" i "bóg nie istnieje", jako wzajemne zaprzeczenia, wyczerpują wszystkie możliwości. Tertium non datur! - 'trzeciej możliwości nie ma'.
Albo zachodzi pierwsza z nich, albo zachodzi druga z nich.
Jest tak albo tak. Binarnie.
...
odpowiedź "Nie wiem, czy bóg istnieje." jest w sposób oczywisty równoważna stwierdzeniu "Nie znam odpowiedzi na pytanie 'Czy bóg istnieje?' "
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w680262

DuchPrawdy (w odpowiedzi innemu dyskutantowi):
Odpowiedź racjonalna na pytanie "Czy Bóg istnieje?" brzmi "Nie wiem." i ja ją znam.
...
Jest to odpowiedź merytoryczna, logiczna i racjonalna, odpowiedzi "TAK", "NIE" nie są racjonalne.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w680288


Duchu, czy Twój argument:
>"...Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje"
a. jest prawdą?
b. jest racjonalny?
c. jest uczciwy?

A jeśli nie jest prawdą, to cóż to za argument i kim Ty jesteś, stosując go?
A jeśli nie jest racjonalny, to cóż to za argument?
A jeśli nie jest uczciwy, to kim Ty jesteś, stosując go?

Odpowiedzi ponoć znasz...
My też!
----
> Szanować należy wszystkich ludzi, wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa:

... oprócz oszustów (i im podobnych)!

Drobner, Ducha cień...
24-10-2015 10:20 
 Ocena 9 na 9
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Fałszywe religie budują wyobrażenia Boga, prawdziwa religia nazywa Boga Duchem, czyli nie buduje żadnego wyobrażenia na miarę ludzkiego ograniczonego umysłu.
Zdecydowana większość religii, poza hinduskimi, utrzymuje, że wszystkie pozostałe religie są fałszywe a jedyną prawdziwą jest właśnie ich religia. Najwięksi "mędrcy" tych religii, używając ich religijnego sposobu myślenia "dowiedli" , że tylko ich religia jest prawdziwa. Są tak pewni swego, że dla pewności przez tysiące lat wyrzynali tych, którzy ich "prawd" zrozumieć nie mogli.
Problem jest taki, że postronna osoba, która dla przykładu słyszy,że świat ma 5tys lat, a potem idzie do szkoły i dowiaduje się, że dinozaury przemierzały tą planetę 200mln lat temu, zaczyna się zastanawiać że 5tys<200mln lat co oznacza, że "prawda religijna" to bullshit, a wiarygodność "mędrców" bardzo wątpliwa.

Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?

>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
To Twoja definicja?
Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.

>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?

Nauka jest przeciwieństwem religii w filozofii poznania świata, oto argumentacja:
(www.racjonalista.pl/forum.php/s,646480#w646533)
1) Religia jest zamknięta - dogmaty są nienaruszalne (do momentu upadku religii), np.: Józef Stalin jest "dobry" z definicji. To ogranicza rozwój cywilizacji bo gdy okaże się, że dogmaty nie opisują dobrze rzeczywistości (np. Bóg jednak nie stworzył Ziemii, czy Słońce jednak nie krąży wokół Ziemii) to nie można niczego zmienić.

2) Nauka natomiast jest otwarta. Każdy dogmat (wł aksjomat) jest tymczasowy i służy jedynie zamodelowaniu czegoś. Jak długo aksjomat/model jest dobry w odpowiadaniu na pytania o rzeczywistość tak długo się go uznaje, ktoś obserwuje zjawiska przeczące teorii, pojawia się następna teoria -zmienia się aksjomaty. To podejście powoduje, że cywilizacja może się rozwijać nawet gdy kolejne obserwacje tego świata wykażą, że dotychczasowe teorie są niewystarczające.

Nauka nie potrzebuje marketingu, broni się sama, zachęca do podważania, bo to jest jej sens. Jak obalisz jakąś teorię w nauce - dostaniesz Nobla, w religii zetną Ci głowę ...

Co do samej wiary w boga/bogów niezdefiniowanych w żadnej z religii, to być może taka wiara nie przeszkadza w nauce bo nie ingeruje w metody poznawania świata. Problem tylko jest taki, że bez żadnego opisu bóg/bogowie są niejasnym pojęciem i każdy może sobie wierzyć w co chce. Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?

>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
>wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa...
Wiedza niewierzących jest fałszywa z założenia, najprawdoposobniej za 200lat aktualna "wiedza" o świecie będzie dawno "obalona".
Nikt nie twierdzi, że aktualny model świata jest "prawdziwy" i "ostateczny" ... ale ja twierdzę, że jest dostatecznie dobry by wysłać rakietę na Marsa czy wyleczyć malarię, w przeciwieństwie do modelu religijnego.
24-10-2015 11:13 
 0 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?
Kryteriów jest wiele, pisałem o nich wielokrotnie, poczytaj moje wypowiedzi.
>>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>To Twoja definicja?
Czego definicja, czy Ty myślisz racjonalnie?
>Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.
Wiara dzieli się na ślepą i widzącą = logiczną, racjonalną, tak samo jak nauka ma swoje przeciwieństwo w postaci pseudonauki.
>>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
Z Twojej wypowiedzi wynikał jasny kontekst, że niewierzący przyczynili się do rozwoju świata, co jest zawłaszczaniem i wierutnym kłamstwem.
>Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
>Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
Absurdalny wniosek, oto co mówi o Hawkingu: "Czy jednak Hawking ma rację? Zdaniem prof. Meissnera, teza brytyjskiego naukowca jest zdumiewająco bezpodstawna. - Jestem zdziwiony, że Hawking, będąc genialnym fizykiem, potrafi mówić takie dziwne rzeczy, nieuzasadnione i z niczego nie wynikające - stwierdza profesor."
>Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?
Nie czytasz ze zrozumieniem: "Nauka i wiara nie są rzeczywistościami z tej samej płaszczyzny."
>Nauka jest przeciwieństwem religii w filozofii poznania świata, oto argumentacja:
>(www.racjonalista.pl/forum.php/s,646480#w646533)
>1) Religia jest zamknięta - dogmaty są nienaruszalne (do momentu upadku religii), np.: Józef Stalin jest "dobry" z definicji. To ogranicza rozwój cywilizacji bo gdy okaże się, że dogmaty nie opisują dobrze rzeczywistości (np. Bóg jednak nie stworzył Ziemii, czy Słońce jednak nie krąży wokół Ziemii) to nie można niczego zmienić.
jw.
>2) Nauka natomiast jest otwarta. Każdy dogmat (wł aksjomat) jest tymczasowy i służy jedynie zamodelowaniu czegoś. Jak długo aksjomat/model jest dobry w odpowiadaniu na pytania o rzeczywistość tak długo się go uznaje, ktoś obserwuje zjawiska przeczące teorii, pojawia się następna teoria -zmienia się aksjomaty. To podejście powoduje, że cywilizacja może się rozwijać nawet gdy kolejne obserwacje tego świata wykażą, że dotychczasowe teorie są niewystarczające.
Zgadza się.
>Nauka nie potrzebuje marketingu, broni się sama, zachęca do podważania, bo to jest jej sens. Jak obalisz jakąś teorię w nauce - dostaniesz Nobla, w religii zetną Ci głowę ...
W fałszywej religii zetną..., tak jak i w fałszywych ideologiach.
>Co do samej wiary w boga/bogów niezdefiniowanych w żadnej z religii, to być może taka wiara nie przeszkadza w nauce bo nie ingeruje w metody poznawania świata. Problem tylko jest taki, że bez żadnego opisu bóg/bogowie są niejasnym pojęciem i każdy może sobie wierzyć w co chce. Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?
Ten, który Cię nie ogranicza.
>>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
>Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_państwowy
>>wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa...
>Wiedza niewierzących jest fałszywa z założenia, najprawdoposobniej za 200lat aktualna "wiedza" o świecie będzie dawno "obalona".
>Nikt nie twierdzi, że aktualny model świata jest "prawdziwy" i "ostateczny" ... ale ja twierdzę, że jest dostatecznie dobry by wysłać rakietę na Marsa czy wyleczyć malarię, w przeciwieństwie do modelu religijnego.
Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-10-2015 13:12 
 Ocena 6 na 6
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?
>Kryteriów jest wiele, pisałem o nich wielokrotnie, poczytaj moje wypowiedzi.
Masz swoje przekonania, które można scharakteryzować jako "nowa religia Ducha Prawdy", o ile wiem, jesteś 1szym i jak do tej pory jedynym przedstawicielem tej religii?
Dlaczego oczekujesz, że dla wszystkich wokół Twoja nowa religia jest taka oczywista?
Czy jest jakaś religia, poza "religią Ducha Prawdy", która jest "prawdziwa", możesz podać przykład skoro to takie proste?

>>>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>>To Twoja definicja?
>Czego definicja,
Definicja wiary w Boga
>...czy Ty myślisz racjonalnie?
nikt, poza robotami, nie jest w 100% racjonalny, ale jak mówią w informatyce "shit in s**t out" - racjonalność Twojego rozumowania nie jest oczywista, więc nie dziw się, że ludzie różne wnioski będą wyciągali.

>>Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.
>Wiara dzieli się na ślepą i widzącą = logiczną, racjonalną, tak samo jak nauka ma swoje przeciwieństwo w postaci pseudonauki.
Możesz podać przykład "wiary widzącej"? lub jakąś definicję? Jaka logika kieruje wierzącym by uwierzyć w Boga X i odrzucić wiarę w Bogów Y,Z,...

>>>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>>>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>>Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
>Z Twojej wypowiedzi wynikał jasny kontekst, że niewierzący przyczynili się do rozwoju świata, co jest zawłaszczaniem i wierutnym kłamstwem.
Wierzący oznacza wiarę w daną religię, katolicyzm, religię grecką, egipską, islam, judaizm itd ...wiele z nich definiuje boga/bogów ale nie wszystkie - np. wiele religii wschodu nie posiada bogów.
Człowiek, który odrzuca wierzenia religijne, nawet gdy urodził się jako członek jakiejś wspólnoty jest niewierzący: Einstein (urodzony jako żyd), Freud (żyd), Darwin (urodzony jako anglikanin) i wielu innych. Nawet Kopernik (klecha) był niewierzący w katolicyzm skoro podważył "prawdę religijną" obserwując fakty.
Wielu niewierzących włożyło ogromny wkład w rozwój cywilizacji, mimo, że ludzie religijni z nimi walczyli i/lub blokowali ich poglądy używając często przemocy. Co uważasz za "wierutne kłamstwo"?

>>Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
>pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
Nie przesądzam, czy ten Pan miał czy nie miał doniosłego wpływu na rozwój cywilizacji. W wikipedii o tym nie piszą, możesz wskazać czym się wsławił?
Ja też mam publikacje ale nie uważam, że pchnąłem cywilizację do przodu.

>>Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
>Absurdalny wniosek, oto co mówi o Hawkingu: "Czy jednak Hawking ma rację? Zdaniem prof. Meissnera, teza brytyjskiego naukowca jest zdumiewająco bezpodstawna. - Jestem zdziwiony, że Hawking, będąc genialnym fizykiem, potrafi mówić takie dziwne rzeczy, nieuzasadnione i z niczego nie wynikające - stwierdza profesor."
Definicja "absurdalności" pochodzi z Twojej religii?
Opinia Meissnera jest taka, że teza Hawkinga jest bezpodstawna, to ciągle opinia kogoś na temat opinii kogoś innego. To nie jest żaden argument. Więc co dla Ciebie jest absurdem (sprzecznością)?

>>Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?
>Nie czytasz ze zrozumieniem: "Nauka i wiara nie są rzeczywistościami z tej samej płaszczyzny."
Zrozumiałem, że sklasyfikowałeś religie i wprowadziłeś własne definicje wiary oraz wprowadziłeś teorie "płaszczyzn rzeczywistości", zapomniałeś tylko zapoznać reszty z tymi definicjami i jesteś zaskoczony, że inni używają terminów i definicji "powszechnie uznanych"?

>>...Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?
>Ten, który Cię nie ogranicza.
Co oznacza, że bóg mnie "ogranicza"?
>>>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
>>Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
>pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_państwowy
Dzięki za linka do kolejnej religii i potwierdzenie mojej tezy. Nie tylko religie z bogami są przedmiotem mojej wypowiedzi. Istnieją religie bez bogów.
Bóg jest pojęciem, którym nauka, logika i racjonalność się nie zajmuje, bo nie ma narzędzi i sposobu opisu takiego tworu.
W stosunku do dowolnego zbioru religii i bogów możesz mieć tylko 4 relacje:
1) wierzyć, że to "prawda"
2) wierzyć, że to "nieprawda"
3) założyć, że to "nieprawda"
4) olewać i nie zajmować się tym
1sze dwa podejścia są formami religii. 2a ostatnie racjonalnym myśleniem (wszak założenie opiera się na prawdopodobieństwie)

>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
Każda religia jest "prawdziwa" w swojej definicji prawdy. W Twojej definicji "prawdy" Twoja religia jest prawdziwa a reszta fałszywa - niczym nie zaskakujesz...
24-10-2015 21:18 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?
>>Kryteriów jest wiele, pisałem o nich wielokrotnie, poczytaj moje wypowiedzi.
>Masz swoje przekonania, które można scharakteryzować jako "nowa religia Ducha Prawdy", o ile wiem, jesteś 1szym i jak do tej pory jedynym przedstawicielem tej religii?
Nie "nowa religia Ducha Prawdy", tylko Religia Prawdy: www.racjonalista.pl/forum.php/p,219/s,660262
>Dlaczego oczekujesz, że dla wszystkich wokół Twoja nowa religia jest taka oczywista?
Dlaczego wymyślasz bzdurę, że ja oczekuję?
>Czy jest jakaś religia, poza "religią Ducha Prawdy", która jest "prawdziwa", możesz podać przykład skoro to takie proste?
Nie "prawdziwa", lecz prawdziwa, tzn. oparta w całości na racjonalnych przesłankach i tylko jednym dogmacie. Przestudiowałem wszystkie dostępne mi religie i nie znalazłem takiej.
>>>>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>>>To Twoja definicja?
>>Czego definicja,
>Definicja wiary w Boga
Nie, to nie definicja wiary w Boga, lecz zwykłe stwierdzenie faktu.
>>...czy Ty myślisz racjonalnie?
>nikt, poza robotami, nie jest w 100% racjonalny, ale jak mówią w informatyce "shit in s**t out" - racjonalność Twojego rozumowania nie jest oczywista, więc nie dziw się, że ludzie różne wnioski będą wyciągali.
Tak, wiele nieracjonalnych wyciągają i stąd problemy tego świata.
>>>Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.
>>Wiara dzieli się na ślepą i widzącą = logiczną, racjonalną, tak samo jak nauka ma swoje przeciwieństwo w postaci pseudonauki.
>Możesz podać przykład "wiary widzącej"? lub jakąś definicję? Jaka logika kieruje wierzącym by uwierzyć w Boga X i odrzucić wiarę w Bogów Y,Z,...
To bardzo proste, wiara widząca na podstawie obserwacji, że świat jest uporządkowany fizycznie, chemicznie, biologicznie i jest w nim świadome życie zakłada, że istnieje świadomy inteligentny stwórca tego porządku = Bóg.
>>>>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>>>>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>>>Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
>>Z Twojej wypowiedzi wynikał jasny kontekst, że niewierzący przyczynili się do rozwoju świata, co jest zawłaszczaniem i wierutnym kłamstwem.
>Wierzący oznacza wiarę w daną religię, katolicyzm, religię grecką, egipską, islam, judaizm itd ...wiele z nich definiuje boga/bogów ale nie wszystkie - np. wiele religii wschodu nie posiada bogów.
To nie religie, lecz systemy filozoficzne.
>Człowiek, który odrzuca wierzenia religijne, nawet gdy urodził się jako członek jakiejś wspólnoty jest niewierzący: Einstein (urodzony jako żyd), Freud (żyd), Darwin (urodzony jako anglikanin) i wielu innych. Nawet Kopernik (klecha) był niewierzący w katolicyzm skoro podważył "prawdę religijną" obserwując fakty.
I słusznie, że mędrcy odrzucili fałszywe religie, a czy przestali wierzyć całkowicie w istnienie Boga pozareligijnego tego nie wiemy. Co do Kopernika to wątpię, czy przestał wierzyć w boga katolickiego.
>Wielu niewierzących włożyło ogromny wkład w rozwój cywilizacji, mimo, że ludzie religijni z nimi walczyli i/lub blokowali ich poglądy używając często przemocy. Co uważasz za "wierutne kłamstwo"?
Z Twojej poprzedniej wypowiedzi wynikało, jakoby niewierzący przyczynili się do rozwoju cywilizacji, zważywszy na prawdę historyczną większość stanowili wierzący, dopiero w naszych czasach ilość niewierzących rośnie, gdyż odchodzą od fałszywych religii i nie znajdując prawdziwej religii\wiary zostają ateistami.
>>>Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
>>pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
>Nie przesądzam, czy ten Pan miał czy nie miał doniosłego wpływu na rozwój cywilizacji. W wikipedii o tym nie piszą, możesz wskazać czym się wsławił?
Szukaj jak Cię to interesuje, w internecie jest bardzo dużo jego wykładów (filmy) i artykułów naukowych.
>Ja też mam publikacje ale nie uważam, że pchnąłem cywilizację do przodu.
Każdy coś w życiu robi, jedni mają mniejszy wkład inni większy, a jeszcze inni cofają cywilizację do tyłu.
>>>Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
>>Absurdalny wniosek, oto co mówi o Hawkingu: "Czy jednak Hawking ma rację? Zdaniem prof. Meissnera, teza brytyjskiego naukowca jest zdumiewająco bezpodstawna. - Jestem zdziwiony, że Hawking, będąc genialnym fizykiem, potrafi mówić takie dziwne rzeczy, nieuzasadnione i z niczego nie wynikające - stwierdza profesor."
>Definicja "absurdalności" pochodzi z Twojej religii?
Znów widzisz jakąś definicję tam, gdzie jej nie ma, napisałem tylko, że wyciągnąłeś absurdalny wniosek, że Meissner popiera Twoją tezę.
>Opinia Meissnera jest taka, że teza Hawkinga jest bezpodstawna, to ciągle opinia kogoś na temat opinii kogoś innego. To nie jest żaden argument. Więc co dla Ciebie jest absurdem (sprzecznością)?
jw.

(cd. w następnej wypowiedzi)

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-10-2015 21:51 
 Ocena 6 na 6
Paolo Monstro (6146 punktów)

>>Masz swoje przekonania, które można scharakteryzować jako "nowa religia Ducha Prawdy", o ile wiem, jesteś 1szym i jak do tej pory jedynym przedstawicielem tej religii?
>Nie "nowa religia Ducha Prawdy", tylko Religia Prawdy: www.racjonalista.pl/forum.php/p,219/s,660262
OK, trzeba było od tego zacząć, bo akurat przeoczyłem ten manifest i nie wiedziałem, że mam do czynienia z mesjaszem. Proponuję wszystko spisać, włącznie z definicjami i opublikować w spójnej całości. Będziesz musiał trochę powalczyć z marketingiem bo rynek jest mocno konkurencyjny, to już 2ga nowa religia w tym miesiącu, o której słyszę.

Niestety nie jestem dostatecznie bystry by przejżeć logikę Twojej religii więc pozostaje mi podziękować za dyskusję i zaakceptować, że spotka mnie kara / ominie nagroda dla wyznawców. Powodzenia!
24-10-2015 22:08 
 Ocena 1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Proponuję wszystko spisać, włącznie z definicjami i opublikować w spójnej całości.
Już dawno zrobione.
>Będziesz musiał trochę powalczyć z marketingiem bo rynek jest mocno konkurencyjny, to już 2ga nowa religia w tym miesiącu, o której słyszę.
Nic nie będę musiał, Religia Prawdy jest i pozostanie poza konkurencyjnym rynkiem, w którym uczestniczą fałszywe religie.
>Niestety nie jestem dostatecznie bystry by przejżeć
przejrzeć
>logikę Twojej religii więc pozostaje mi podziękować za dyskusję i zaakceptować, że spotka mnie kara / ominie nagroda dla wyznawców. Powodzenia!
Tego nie wiesz, bo większość wyznawców Religii Prawdy nie wie, że są jej wyznawcami. Powodzenia!


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 15:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Niestety nie jestem dostatecznie bystry by przejżeć logikę
> Twojej religii więc pozostaje mi podziękować za dyskusję i
> zaakceptować, że spotka mnie kara / ominie nagroda dla wyznawców. Powodzenia!

Co ciekawe, żegnasz się z wyznawcą Religii Prawdy, który.. zrobił to niespełna 0.5 roku przed Tobą (pożegnał się) i ponoć teraz tylko z rzadka tu zagląda, odpowiadając jeśli ktoś go zaczepi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-10-2015 21:19 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
(cd. wypowiedzi)

>>>Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?
>>Nie czytasz ze zrozumieniem: "Nauka i wiara nie są rzeczywistościami z tej samej płaszczyzny."
>Zrozumiałem, że sklasyfikowałeś religie i wprowadziłeś własne definicje wiary oraz wprowadziłeś teorie "płaszczyzn rzeczywistości", zapomniałeś tylko zapoznać reszty z tymi definicjami i jesteś zaskoczony, że inni używają terminów i definicji "powszechnie uznanych"?
Nie pierwszy raz źle zrozumiałeś i nie ja wprowadziłem teorię "płaszczyzn rzeczywistości", widocznie nie czytasz załączników, skoro takie głupoty piszesz. Wypisz te terminy i definicje "powszechnie uznane", żebym mógł się do czegoś odnieść, bo nie jestem jasnowidzem czytającym w Twoich myślach.
>>>...Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?
>>Ten, który Cię nie ogranicza.
>Co oznacza, że bóg mnie "ogranicza"?
Np. każe chodzić w burce, nie pozwala pić alkoholu, jeść mięsa w piątek, opowiadać księdzu na ucho swoje "grzechy", uprawiać seks dopiero po ślubie kościelnym, nie uprawiać seksu wcale - celibat, rezygnować z rozrywek w czasie postu, klękać na widok okrągłego wafelka itd....
>>>>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
>>>Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
>>pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_państwowy
>Dzięki za linka do kolejnej religii i potwierdzenie mojej tezy. Nie tylko religie z bogami są przedmiotem mojej wypowiedzi. Istnieją religie bez bogów.
Mylisz ideologie z religiami, czy to te Twoje inne definicje "powszechnie uznane"?
>Bóg jest pojęciem, którym nauka, logika i racjonalność się nie zajmuje, bo nie ma narzędzi i sposobu opisu takiego tworu.
Nauka się nie zajmuje, logika i racjonalność jak najbardziej tak.
>W stosunku do dowolnego zbioru religii i bogów możesz mieć tylko 4 relacje:
>1) wierzyć, że to "prawda"
>2) wierzyć, że to "nieprawda"
>3) założyć, że to "nieprawda"
>4) olewać i nie zajmować się tym
>1sze dwa podejścia są formami religii. 2a ostatnie racjonalnym myśleniem (wszak założenie opiera się na prawdopodobieństwie)
Nie rozumiem co oznacza cudzysłów przy słowach "prawda", "nieprawda" i nielogiczne to Twoje ograniczenie do 4 relacji:
1) wierzyć, że to prawda
2) wierzyć, że to nieprawda
3) założyć, że to prawda
4) założyć, że to nieprawda
5) olewać i nie zajmować się tym
>>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
>Każda religia jest "prawdziwa" w swojej definicji prawdy.
Nieracjonalne religie są fałszywe, tak samo jak pseudonauki nie są nauką, tylko ona jedna jest prawdziwa, bo opiera się na badaniach naukowych, a pseudonauki opierają się na nieracjonalnych przesłankach.
>W Twojej definicji "prawdy" Twoja religia jest prawdziwa a reszta fałszywa - niczym nie zaskakujesz...
Tylko jedna Nauka jest prawdziwa, oparta na rozumie i tylko jedna Religia jest prawdziwa, oparta na rozumie, pseudonauki i fałszywe religie opierają się na nieracjonalności. Twoje 4 relacje to przykład nieracjonalności, czyli pseudonauka, bo jest jeszcze 5 relacja - założyć, że to prawda - i to jest Nauka racjonalna.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-10-2015 23:47 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
Namyśliłeś się już, co powiedziałeś dyskutantowi PM:

- Bóg jest jeden (www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682355);
- "Nie wiem, czy bóg jest jeden";

?
----
Nie trzeba Ci chyba tłumaczyć, że z wypowiedzi twierdzącej "Bóg jest jeden", w sposób oczywisty wynika, że "Bóg jest".
Gdyby bowiem boga nie było, poprzednia wypowiedź byłaby bzdurą, absurdem, fałszem, kłamstwem.

Ponieważ to Ty powiedziałeś: "Bóg jest jeden", koniecznym logicznym wnioskiem jest, że to Ty mówisz jednocześnie: "Bóg jest", nie pozostawiając wątpliwości, co do swojej wiedzy w tej kwestii!
Nie zastrzegłeś żadnych dodatkowych warunków ani okoliczności.
Z kontekstu wypowiedzi wynika zaś, że żadne takie zastrzeżenia nie były Ci potrzebne.

Na pytanie: "Czy bóg istnieje" poza tym wątkiem mówisz: "Nie wiem, czy bóg istnieje".
----
Obie wypowiedzi są Twoje:
- "Bóg jest jeden" (=> "Bóg jest");
- "Nie wiem, czy bóg istnieje".

Jak wyjaśnisz tak jawną sprzeczność?

Drobner, kontrapozycyjny...
25-10-2015 14:50 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jak wyjaśnisz tak jawną sprzeczność?
Nie ma żadnej sprzeczności, Bóg jest kwestią Wiary, nie Wiedzy, więc cokolwiek wierzący mówi to wynika z jego Wiary, z jego rozumienia potencjalnego świata Ducha=Boga. Religie, które posiadają Wiedzę o Bogu są fałszywe, religia, która mówi, że nie wie czy Bóg istnieje jest prawdziwa, a Wiara, że Bóg jest jeden wynika z logiki, że jeśli nawet Bóg składa się z niezliczonych istnień to i tak one wszystkie stanowią JEDNOŚĆ, czyli Bóg jest JEDEN = Wiara, nie Wiedza, a więc może jest tak, że Boga nie ma i Wiara jest pusta, nie ma nic poza Wiarą, żadnego Boga..., na takiej Wiedzy duchowej = Nadziei opiera się Religia Prawdy, nie ma tu żadnej innej wiedzy materialnej, które są w religiach fałszywych np., że Mahomet jest jego prorokiem, Jezus synem itp. wiedza materialna, na której opierają się takie religie. Jeżeli ja Duch Prawdy mówię, że Bóg przemawia przeze mnie, to nie oznacza, że to wiem, tylko oznacza, że Wierzę, iż tak jest, TYLKO WIERZĘ, nic więcej. Wierzę, że wszystkie religie, systemy duchowe przez wieki prowadziły do Religii Prawdy i, że Bóg prowadzi ten duchowy rozwój człowieka, ale może się mylę, może Boga nie ma i rozwój duchowy człowieka jest tylko jego własnym rozwojem, za którym nic się nie ukrywa, żaden Bóg. Gdy po ILUMINACJI studiowałem religie świata zobaczyłem tę JEDNOŚĆ duchową łączącą je, ten od zarania dziejów wspólny duchowy rozwój i dlatego piszę Sławomir Mikołaj Ahura Mazda Mandziuśri Mana itd..., ale Ty nie zapytałeś dlaczego?, o co chodzi?, tylko stawiasz diagnozy...
Pozdrawiam.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 15:32 
 Ocena 3 na 7
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> dlatego piszę Sławomir Mikołaj Ahura Mazda Mandziuśri
> Mana itd..., ale Ty nie zapytałeś dlaczego?, o co chodzi?
> tylko stawiasz diagnozy...

Jak Pan Bóg kogoś bardzo kocha, to mu rozum odbiera - stawianie diagnoz po tego typu iluminacjach, których doświadczyłeś (o których dajesz nam tu świadectwo od roku) jest zwykłą tego konsekwencją.
Pozdrowienia dla Ciebie, choć bardziej dla Drobnera

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-10-2015 16:43 
 Ocena 2 na 6
Drobner (19539 punktów)
>>...srutu tutu srutu tutu....

#1
Ty naprawdę chcesz mi (i nam i Paolo Monstro) wmówić, że to wszystko, co powiedziałeś wyżej, jest zawarte w Twoim poście:
Cytat:
>Bogów są tysiące
Bóg jest jeden, wyobrażeń Boga są tysiące.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682355

GDZIE??? - ja się pytam.
Przecież to był Twój pierwszy post do Paolo Monstro!
Jak on miał to wyczytać z Twojego postu?
Telepatycznie? 'Krążkowo'?
#2
Wytłumacz mi, jak wnioskujesz o własnościach (np. "jedyność") obiektu, o którym nie wiesz, czy w ogóle istnieje?
Czy o innych takich obiektach też potrafić tak wnioskować?
Opowiadajże nam zatem o własnościach Krasnoludów!
Nieokreśloność ich istnienia nie powinna dla Ciebie być przecież przeszkodą.
(że wrócę na chwilę do naszej pierwszej dyskusji.)
#3
>...Wiara, że Bóg jest jeden wynika z logiki...
A logika to nauka, więc jest częścią wiedzy.
Zatem 'Twoja wiara w jedyność' wynika z 'Twojej wiedzy (logiki)'.
A przecież od początku mówisz, że nie wynika z wiedzy! I od wiedzy wszelakiej się odżegnujesz...
Jak wyjaśnisz kolejną tak jawną sprzeczność?
#4
>...Wiara, że Bóg jest jeden wynika z logiki, że jeśli nawet Bóg składa się z niezliczonych istnień to i tak one wszystkie stanowią JEDNOŚĆ, czyli Bóg jest JEDEN...
a. wiele =/= jeden. Non sequitur!!!. Nie wynika!!!
b. Twoja 'Logika Prawdy' różni się od logiki. Bardzo!!!
c. "jak czegoś nie można, a bardzo SIĘ CHCE, to można..."

Przy okazji: ja twierdzę, że wszystkie religie (niezliczona liczba) tak naprawdę są JEDNOŚCIĄ, bo wypływają z JEDNEJ I TEJ SAMEJ dyspozycji ludzkiej.
A imię tej dyspozycji - Głupota.
I Twoja Religia Prawdy - z tego samego źródła wypływa.
Ale ja przynajmniej podaję rozsądne kryterium tego 'ujednienia', a nie tylko 'chciejstwo'.
#5
>...ale Ty nie zapytałeś dlaczego?, o co chodzi?
Jak to?
Przecież na tym forum już tylko ja jeszcze chcę Cię pytać o cokolwiek.
Inni odzywają się uprzejmie tylko wtedy, gdy ich zaczepisz: np. Paolo Monstro, sawra.
#6
>...tylko stawiasz diagnozy...
Tak jak Twoi najbliżsi, najżyczliwsi Ci ludzie!
Ja też Ci zdrowia życzę!

Drobner, nadal pyta
26-10-2015 18:46 
 Ocena 1 na 5
Drobner (19539 punktów)
>... jeśli nawet Bóg składa się z niezliczonych istnień to i tak one wszystkie stanowią JEDNOŚĆ, czyli Bóg jest JEDEN...

#1
Jeśli uprzednio milcząco założy się istnienie Boga (choćby składającego się z niezliczonych istnień), to dalej wnioskowanie jest bardzo proste, tyle, że jałowe:
Jeżeli [jest jeden Bóg, choćby podzielony], to [Bóg jest jeden].
Pleonazmy to czasem niedostrzegalne potworki.
Zwłaszcza w logice błędne koło - circulus vitiosus jest trudne do wyłapania przez niewprawnych w temacie.

Paolo Monstro napisał:
>>Bogów są tysiące
Załóż poprawnie: istnieją 'niezliczone istnienia' "duchowe". (Choćby Twoje 'krążki')
Dopiero teraz udowodnij, że ICH MNOGOŚĆ to JEDNOŚĆ.
Paolo Monstro, ja i inni damy się przekonać, jeśli niezbicie to udowodnisz!

#2
Jak teraz wykluczysz możliwość, że ziluminował Cię dopiero JEDEN z bogów. I Ty akurat w niego uwierzyłeś.
Może będziesz miał JESZCZE WIELE iluminacji od JESZCZE WIELU bogów.
Może poznałeś dopiero "Kawałek Prawdki" i cała reszta przed Tobą.
Jak wówczas będziesz czytał swoje posty na fR?
"Starą Religię Prawdy" również nazwiesz 'ślepą i fałszywą' i ją 'zamkniesz'?
I będziesz głosił "Religię Prawd Wielu"?
#3
>... na takiej Wiedzy duchowej = Nadziei opiera się Religia Prawdy, nie ma tu żadnej innej wiedzy materialnej, które są w religiach fałszywych np., że Mahomet jest jego prorokiem, Jezus synem itp. wiedza materialna, na której opierają się takie religie.

Jeśli już dopuszczasz, że "Bóg składa się z niezliczonych istnień", to czemu wykluczasz możliwość, że składałby się tylko z trzech istot, jak mówi np. katolicyzm. Trzy osoby = jeden bóg.
Toż to dokładnie taki sam argument jak Twój!
Naprawdę myślisz, że wystarczy swoją >WIEDZĘ< 'nazwać' "duchową", a inną >WIEDZĘ< 'nazwać' "materialną' i to wystarczy, żeby Twoja religia była 'prawdziwa' a ichnia 'fałszywa'?
Zwłaszcza, że w tym temacie wiedzy nie ma żadnej!!!

Może od razu więc powiedz: "Wierzę w jednego jedynego boga". To nic, że podobne do Credo nicejskiego...
jedyność musisz wstawić, żeby nie wynikała z >WIEDZY<, albo czekać na kolejne iluminacje od innych bogów...
#4
>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

A i tego "dogmatu" dotyczą wszystkie moje poprzednie uwagi o 'jedyności'.

Dodatkowo: w matematyce (i nie tylko) 1+1=2. Dla wszystkich jest to prawda.
Lecz wypowiedź "1+1=2" nijak nie chce być ani 'Miłością' ani nawet jej częścią!!!
Jaki zatem jest wzajemny stosunek "1+1=2" i 'Miłości'? Jakiś być musi skoro określa się je tym samym słowem 'prawda'.
(Chyba, że rozumiesz to słowo inaczej niż wszyscy inni, o czym Ci już wielu tu mówiło.)
#5
>Jeżeli ja Duch Prawdy mówię, że Bóg przemawia przeze mnie, to nie oznacza, że to wiem, tylko oznacza, że Wierzę, iż tak jest, TYLKO WIERZĘ, nic więcej.
To tak też mów od razu:
>"TYLKO WIERZĘ że Bóg przemawia przeze mnie"
>"TYLKO WIERZĘ że Bóg jest jeden".
Ale mówiłem Ci to wszystko już ponad pół roku temu:
Cytat:
Drobner:
Dlaczego manipulujesz, kłamiesz i oszukujesz?
Swoje odpowiedzi formułujesz tak, jakbyś stwierdzał fakty. Przeczytaj.
Przy każdym 'dotknięciu' każdego Twojego posta natychmiast zasłaniasz się stwierdzeniami: "ależ ja tylko 'wierzę'" i szybciutko dodajesz "'nie wiem', bo nikt nie wie".
Od razu czytelnie poprzedź każdy akapit swojego posta zwrotem: "ja wierzę, że" albo "moim zdaniem", a nie wprowadzaj w błąd nowych czytelników.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,645485#w657911

Głupiś, czy naiwnyś? - Twoja odpowiedź jest mi zupełnie zbędna, oszuście...
#6
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest Dbałość O Zdrowie.
Psychiczne Też.



Drobner, bezduszny
27-10-2015 08:00 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Jeżeli ja Duch Prawdy mówię, że Bóg przemawia przeze
>> mnie, to nie oznacza, że to wiem, tylko oznacza,
>> że Wierzę
, iż tak jest, TYLKO WIERZĘ, nic więcej.
> To tak też mów od razu:
>>"TYLKO WIERZĘ że Bóg przemawia przeze mnie"
>>"TYLKO WIERZĘ że Bóg jest jeden".

Duch Prawdy ewidentnie gardzi wiedzą, która zapewne była dla niego zbyt trudna do opanowania w młodości i późnieszym życiu, a to z kolei Sławka gdzieś tam pewnie dotykało, moze nawet upokarzało:
Cytat:
Dla mnie to pojęcia z jednej dziedziny życia - duchowej, a potoczne nazywanie prawdą wiedzy nie uważam za Prawdę Absolutną, bo wiedza zmienną jest...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w663332
Nigdy nie znalazł się żaden uważny i ciepły nauczyciel, autorytet z krwi i kości, który by mu pewne sprawy wyłożył aż ten by sie nimi zachwycił.
Dlatego tak na stare lata leci w ezoterykę i górnolotność, jak w ćma do świecy głupio się przy tym uśmiechając. Na świecie jest zatrzęsienie podobnych ludzi, dla mnie ciekawostką jest to, że trafił tutaj do nas. Widać ambicje w dziedzinie opanowania choć ułamka wiedzy i logiki do końca nie zgasły. Ale zraniona duma ciągnie w dół, kręgi ezo korcą, duma popycha i tak to sie kręci.
Nic się nie da zrobić, jeśli on sam nic nie zrobi.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-10-2015 08:43 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-10-2015 09:01 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105

Sławku, daj pogadać z Drobnerem i nie przeszkadzaj.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-10-2015 09:04 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w681223


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-10-2015 09:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w681223

www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682805

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-10-2015 09:15 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Sławku, daj pogadać z Drobnerem i nie przeszkadzaj.

Sławku???
" Boże=Duchu, daj pogadać..."

Drobner, poprawiacz.
27-10-2015 08:50 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Duch Prawdy ewidentnie gardzi wiedzą, która zapewne była dla niego zbyt trudna do opanowania w młodości i późnieszym życiu, a to z kolei Sławka gdzieś tam pewnie dotykało, moze nawet upokarzało...

Taka stara Prawda:


Drobner, głupi, a niereligijny.
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w681223


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-10-2015 09:11 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
Paolo Monstro w tym wątku wyjaśnił Ci:
>...ale jak mówią w informatyce "shit in s**t out"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682408

Duuużo wcześniej wyraziłem to samo obrazowo: www.racjonalista.pl/forum.php/p,8/s,659803

Drobner, z odświeżaczem...

PS.
Czy Twój bóg dalej nie wie czy jest?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682763
27-10-2015 09:14 
 Ocena 6 na 6
piotr35 (1843 punktów)
Drobner zachowaj spokój, załóż koszulkę i pamiętaj, co masz na niej napisane

27-10-2015 09:50 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Drobner zachowaj spokój, załóż koszulkę i pamiętaj, co masz na niej napisane

Ja noszę inną: "Jestem cool".

O!, taką:



Drobner, KULwa...


"Religia Prawdy" według "Ducha Prawdy":
Drobner: >"Czy bóg istnieje?"
Bóg: >"Nie wiem."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682763
27-10-2015 09:16 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Twój obrazek dość dobrze oddaje fenomen DP.
Osobiście uważam, że Sławek postawił na ołtarzu swoje ego i do niego się modli, potwierdza to jego arogancja, pyszałkowatość (nieustanne pouczanie innych) i uczepienie się roli błazna na fR uwłaczającej godności osoby. A pod spodem to wszystko świeci ogromną pustką. Faktycznie nie ma to wiele wspólnego z innymi religiami, dla mnie jest raczej jasne, że jego 'religia' stoi znacznie niżej w rozwoju i jest raczej zaburzeniem, niż prawdziwą religią. Smutne.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-10-2015 09:18 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-10-2015 09:23 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105

(wzruszenie ramionami)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-10-2015 12:01 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Cytat:
Dla mnie to pojęcia z jednej dziedziny życia - duchowej, a potoczne nazywanie prawdą wiedzy nie uważam za Prawdę Absolutną, bo wiedza zmienną jest...

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w663332

Teraz DuchPrawdy kombinuje, jak zmienić niezmienną ReligięPrawdy, by usunąć fundamentalną wewnętrzną sprzeczność jej koncepcji Boga.

#1
Jeszcze nie wie, że to niemożliwe!

#2
To wskazuje, że najbardziej zmienne są te rzeczy niezmienne...

Drobner, constans... (nie licząc wieku )
26-10-2015 22:25 
 Ocena 3 na 7
Drobner (19539 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682671

Argumentuj, nie minusuj.
Chyba, że to Twój ostatni argument...

Każdy Twój minus mam w swoim anus!

Drobner, pojemny...
26-10-2015 22:26 
 Ocena 2 na 6
Drobner (19539 punktów)
www.racjon(*)orum.php/s,682333/i,23#w682679

Argumentuj, nie minusuj.
Chyba, że to Twój ostatni argument...

Każdy Twój minus mam w swoim anus!

Drobner, pojemny...
26-10-2015 22:40 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>Jeżeli ja Duch Prawdy mówię, że Bóg przemawia przeze mnie, to nie oznacza, że to wiem, tylko oznacza, że Wierzę, iż tak jest, TYLKO WIERZĘ, nic więcej.

I na moje pytanie: "Czy Bóg istnieje?",
przemawiający przez Ciebie sam Bóg odpowiada "Nie wiem."?

Halo! Kto mówi?
A jeśli mówi, to co mówi?
Twój Bóg nie ma świadomości swojego istnienia?

"Ja Jestem 'Nie Wiem Czy Ja Jestem' ".
Ameba bezmózga a mówiąca, czy co?

To już Ostatni Drobner do trumny Twojego Boga...
27-10-2015 10:28 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jeżeli ja Duch Prawdy mówię, że Bóg przemawia przeze mnie, to nie oznacza, że to wiem, tylko oznacza, że Wierzę, iż tak jest, TYLKO WIERZĘ, nic więcej.
>I na moje pytanie: "Czy Bóg istnieje?",
>przemawiający przez Ciebie sam Bóg odpowiada "Nie wiem."?
Ja człowiek odpowiadam nie wiem, bo potencjalny Bóg nie dał mi wiedzy o Sobie tylko wiarę.
>Halo! Kto mówi?
>A jeśli mówi, to co mówi?
Bóg przekazuje duchowe treści i wtedy Ona\On mówi, a ja mówię, że wierzę iż to Ona\On przekazuje.
>Twój Bóg nie ma świadomości swojego istnienia?
Ma.
>"Ja Jestem 'Nie Wiem Czy Ja Jestem' ".
Ja nie wiem, Ona\On wie.
>Ameba bezmózga a mówiąca, czy co?
Bóg przekazujący przesłanie poprzez "bezmózgą amebę", czyli mnie.
>To już Ostatni Drobner do trumny Twojego Boga...
He, he...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-10-2015 11:06 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Ja człowiek odpowiadam nie wiem, bo potencjalny Bóg nie dał mi wiedzy o Sobie tylko wiarę.
Nie wykpisz się, robaczku...
Cytat:
>DUCH Zstąpił na mnie w lutym 2009 i to, co mówię, nie ja mówię, lecz ON.

> JESTEM WIECZNY, nie wiesz z kim rozmawiasz, widzisz człowieka, przez którego Przemawiam, zamiast mnie.
boskaprawda.blogspot.com/ (trzeba wejść w komentarze)

To kłamiesz teraz, czy kłamałeś wcześniej? Hę?

Nie dałeś sobie szansy na rozróżnianie, Boże Sławka...
Nie dałeś sobie szansy uniknąć diagnozy schizofrenii, Sławku Boga...

>Bóg przekazuje duchowe treści i wtedy Ona\On mówi, a ja mówię, że wierzę iż to Ona\On przekazuje.
Patrzcie wyżej, Boże i Sławku.

>>Twój Bóg nie ma świadomości swojego istnienia?
>Ma.

Nie rzekłeś: "Wierzę, że ma".
Żeby "mieć", trzeba "być".
Twierdzisz zatem: "Bóg istnieje".
I jednocześnie: "Nie wiem, czy bóg istnieje".
Uzgodnij Sławku zeznania ze Sławkiem, a ty Boże z Bogiem...

I wyznaczcie swojego rzecznika. Tylko nie Sławka...
---

Łubu dubu prezes klubu- to śpiewałem ja, Drobner, trener 1. klasy...
(Żeby nie było wątpliwości, kto śpiewał)


"Religia Prawdy" według "Ducha Prawdy":
Drobner:
>"Czy bóg istnieje?"
Bóg: >"Nie wiem."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682763
Duch Prawdy (14787 punktów)
"Nie ma żadnej sprzeczności, Bóg jest kwestią Wiary, nie Wiedzy, więc cokolwiek wierzący mówi to wynika z jego Wiary":
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682524

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-10-2015 11:24 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> "Nie ma żadnej sprzeczności, Bóg jest kwestią Wiary,
> nie Wiedzy, więc cokolwiek wierzący mówi to wynika z jego Wiary"

Czyli każdy w oparciu o swoją wiarę może sobie dowolnie popieprzyć, tylko musisz akurat tutaj? Nie możesz na portalach dla wierzących? Tam nie ma dobrego "żniwa" natomiast tu jest? Ezoteryczny Ewangelizatorze "Prawdy"?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-10-2015 11:27 
 Ocena 1 na 3
Drobner (19539 punktów)
>"Nie ma żadnej sprzeczności, Bóg jest kwestią Wiary, nie Wiedzy, więc cokolwiek wierzący mówi to wynika z jego Wiary":
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682524
#1
Wiara powiadasz?
Cytat:
Drobner 29-12-2014:
Jeśli zachęcasz nas do eksplorowania Twojej wyobraźni, to bardzo miło.
Pewnie niejednej się to spodoba.
Ale ta część twojej wyobraźni, która dotyczy wiary, jest nam dobrze znana.
Nie jest ani oryginalna, ani atrakcyjna.
Dla mnie (i nas na forum) jest wtórna, nudna i beztreściowa aż do bólu.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w648985

Teraz okazała się być oparta na sprzecznym wewnętrznie fundamencie!:
"Jest bóg, który nie wie, czy jest".
Ale nie bój! Wszystkie religie tak mają...
#2
Tylko co wspólnego mają urojone fantazmaty Twojej wyobraźni ze światem materialnym i racjonalnością?
Nic.
To o czym mówisz?
To po co na Racjonaliście?
Psychoanalityka sobie znajdź...
Dobrego!
#3
I poproś żonę o krótki kurs logiki (1. rzędu - wystarczy).

Drobner, wiem, że jestem!


"Religia Prawdy" według "Ducha Prawdy":
Drobner: >"Czy bóg istnieje?"
Bóg: >"Nie wiem."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682763
27-10-2015 11:12 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bóg przekazujący przesłanie poprzez "bezmózgą amebę", czyli mnie.

Plus za odrobinę szczerości i dystansu do siebie wraz z poczuciem humoru, minus za umniejszanie ludzkiej przyrodzonej godności i dalej minusik za wywyższanie tym kosztem czegoś nierealnego.
W sumie powinien być minus, ale niech będzie neutral

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Drobner (19539 punktów)
>>Twój Bóg nie ma świadomości swojego istnienia?
>Ma.
>>"Ja Jestem 'Nie Wiem Czy Ja Jestem' ".
>Ja nie wiem, Ona\On wie.

Skąd to wiesz, że Ono wie?

Drobner, epistemolog
09-11-2015 20:12 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Ja nie wiem, Ona\On wie.
> Skąd to wiesz, że Ono wie?

Jak to? Jezusy i ich lizusy wiedzą wszystko
www.youtube.com/watch?v=L8cxHoNads4

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682831


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 20:30 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682831

>"...cokolwiek wierzący mówi to wynika z jego Wiary"

W Twoim przypadku "wynika z Wiary" w 'krążki cebulowe'.
Każdy Duch baje, jak się mu zdaje. Głupiemu - kto zabroni?

Inna sprawa, że wiara religijna ZAWSZE DOTYCZY TAK IDIOTYCZNYCH I GŁUPICH obiektów i zdarzeń jak 'krążki cebulowe', gadające węże, oślice, ba! - gadające krzaki.
I zawsze 'nieśmiertelności po śmierci'.

Drobner, szczęśliwie nie_krążknięty
09-11-2015 20:33 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Głupiemu - kto zabroni?
Nikt, możesz gadać do woli.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 21:08 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>Głupiemu - kto zabroni?
>Nikt, możesz gadać do woli.
Obficie korzystasz z tego prawa...

Cytuj poprawnie i nie oszukuj:
>>Każdy Duch baje, jak się mu zdaje. Głupiemu - kto zabroni?

Prześledź sobie swoje wpisy na fR.
Gromko twierdzisz, że Twoja wiara nie wynika z wiedzy, więc bajasz o produktach swojej wyobraźni i fantazji.
A te jak zwykle nie są testowalne i nie różnią się niczym od Krasnoluda PraStwórcy Boga.

W rozmowach z Tobą jestem beztezowy - jak większość tutaj.
Wskazuję tylko 'miałkości' Twojej 'logiki' i sprzeczność w fundamentach 'wiary': 'bóg, który nie wie czy jest'.
Więc nie ja bajam.

Nie udało Ci się przekonać kogokolwiek do swoich urojeń.
Coś słabiutki ten Twój bóg i Twoje argumenty agitacyjne.
Zupełnie jakbyś o pustce mówił, lub o nicości... - w istocie.

Drobner, od-bajacz
09-11-2015 21:14 
 Ocena-2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
Żeby rzeczowo rozmawiać trzeba mieć racjonalistę za adwersarza, a Ty reprezentujesz tylko pustosłowie i brak kultury.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 21:34 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Żeby rzeczowo rozmawiać trzeba mieć racjonalistę za adwersarza, a Ty reprezentujesz tylko pustosłowie i brak kultury.

A jak Ty chcesz z kimkolwiek rozmawiać rzeczowo o nierzeczywistości?

Mowże, ach! mówże o 'krążkach cebulowych'...

Znajdź sobie jakiś obraz do gadania...
Nie będziesz czuł się sam... A i wysłucha Cię. No, i nie zaprzeczy...

Drobner, podmiotowy, nie rzeczowy
09-11-2015 22:00 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Żeby rzeczowo rozmawiać trzeba mieć racjonalistę za adwersarza, a Ty reprezentujesz tylko pustosłowie i brak kultury.
>A jak Ty chcesz z kimkolwiek rozmawiać rzeczowo o nierzeczywistości?
Skąd wiesz, że Bóg to nierzeczywistość? Dlaczego nastąpił wielki wybuch? Dlaczego świat tak się uporządkował, że powstały gwiazdy i planety? Dlaczego na Ziemi powstało życie? Dlaczego uzyskało ŚWIADOMOŚĆ? Dlaczego ewolucja Życia i Wszechświata przebiega według racjonalnego planu? Kto ten program uruchomił, że ciągle Życie się doskonali? Zachowujesz się jak pyszałek, który wie, że to wszystko tak z niczego, z przypadku, bez planu i programu, po prostu tak bo tak i już! Tym się różnimy, że ja nie wiem i Nauka nie wie, ale Ty "racjonalista" wiesz. Ja myślę racjonalnie, a Ty irracjonalnie, twierdząc, że wiesz, iż żadna świadoma inteligencja nie stoi za stworzeniem świata. Może tak jest, ale może jest inaczej i tak należy myśleć, to jest racjonalne, a nie twierdzenie, że coś nie istnieje bo Drobner o tym nic nie wie, więc nie może istnieć. Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 22:13 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i
> świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego
> świadomego Stwórcę.


A może warto co-nieco poczytać, zanim się zacznie z werwą naciskać klawisze?
www.racjonalista.pl/kk.php/s,8622
www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39469

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:14 
 Ocena-3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 22:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jasna sprawa - grunt to odrzucać obce i głosić swoje.
Alleluja i do przodu Sławku!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-11-2015 22:44 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>A jak Ty chcesz z kimkolwiek rozmawiać rzeczowo o nierzeczywistości?
>Skąd wiesz, że Bóg to nierzeczywistość?
Bo nie występuje w rzeczywistości.
Tylko w 'krążkniętych' umysłach.
Tak jak Krasnolud i Jednorożec oraz każde inne Mzimu...

> Dlaczego nastąpił wielki wybuch? Dlaczego świat tak się uporządkował, że powstały gwiazdy i planety? Dlaczego na Ziemi powstało życie? Dlaczego uzyskało ŚWIADOMOŚĆ? Dlaczego ewolucja Życia i Wszechświata przebiega według racjonalnego planu?
#1
Żeby tak pytać, musisz najpierw udowodnić niejawnie przyjęte przez Ciebie założenie, że rzeczywiście to wszystko zaszło dlaczegoś.
Inaczej: żeby udanie szukać celu, najpierw trzeba wykazać, że jakkolwiek cel istnieje.
#2
Dlaczego wymarły dinozaury? Dlaczego zachodzi przebiegunowanie ziemi? Dlaczego powstają pioruny? Dlaczego powstają nowotwory?
Istnieje jakiś cel tych zdarzeń?

>Kto ten program uruchomił, że ciągle Życie się doskonali?
Nie ma analogii: nie wykazałeś,że jest to program.
Przypomnij sobie moją analogię o "wszy w sierści centaura". Lub o "gruszkach na wierzbie".
Wtedy będziesz miał odpowiedź.
Jeśli uprzednio założysz celowość, to dopiero wtedy możesz stawiać hipotezy.
Przy czym założenie o celowości już jest założeniem o konstruktorze.
I JUŻ NIC DOWODZIĆ NIE TRZEBA, BO TO JEST TAUTOLOGIA (MASŁO MAśLANE)
Wszystkie Twoje tezy są oparte na tego typu niejawnych, manipulacyjnych 'przedsądach, (prejudicia), ukrytych, nieuświadomionych przedzałożeniach.

>Zachowujesz się jak pyszałek, który wie, że to wszystko tak z niczego, z przypadku, bez planu i programu, po prostu tak bo tak i już!
Chciałbyś!!!
Rzecz w tym, że moich poglądów nie znasz.
A ja bezlitośnie punktuje braki logiczne w Twojej 'religii'.
Na tyle skutecznie, że aż mocno się emocjonujesz swoją nieskutecznością.

>Tym się różnimy, że ja nie wiem i Nauka nie wie, ale Ty "racjonalista" wiesz.
P. wyżej.
Jedyne, co wiem, to to, że w wyniku nieudowodnionych 'przedsądów' i ukrytych założeń otrzymujesz niesprawdzalne bzdury. Jak to zwykle z religiami.

>Ja myślę racjonalnie, a Ty irracjonalnie, twierdząc, że wiesz, iż żadna świadoma inteligencja nie stoi za stworzeniem świata.
Jeszcze nigdy nikt nikogo nie przekonał do tezy przeciwnej.
Tobie też się to nie udaje.
Urojenia pozostają wyłącznie w Twojej wyobraźni.

>Może tak jest, ale może jest inaczej i tak należy myśleć, to jest racjonalne, a nie twierdzenie, że coś nie istnieje bo Drobner o tym nic nie wie, więc nie może istnieć.
Czy dla 'spokoju ducha' również o Krasnoludach i Jednorożcach zachowujesz taką rezerwę 50%:50%? Może są, a może ich nie ma.
Tym się zajmij, bo to prostsze niż bóg i rokuje nadzieję na rozwikłanie.
Nigdy nie zechciałeś odpowiedzieć, czy wierzysz w Krasnoluda. przecież nie możesz obalić...

>Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.
Logika to podpowiada (i ja za nią), żebyś się na logikę nie powoływał, bo jej nie używasz.
Dowód masz w tym ostatnim swoim zdaniu.
Następnik implikacji nie jest dowodem poprzednika implikacji.
Wniosek nie jest dowodem przesłanki.

Sprawdź sobie zero-jedynkowe własności implikacji.
Przykład:
"Jeśli padał deszcz, to ulice są mokre". Prawda.
Z faktu, że ulice są mokre nie wynika, że padał deszcz.
Z faktu, że "w świecie jest inteligencja i świadomość", nie wynika, że "świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę".

Drobner, znowu kontrapozycyjny
09-11-2015 23:20 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
Znowu drobnerowe pustosłowie, nic więcej.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 23:27 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Znowu drobnerowe pustosłowie, nic więcej.

Już dawno zrozumiałem, że niewiele rozumiesz...
Zwłaszcza logiki...

Drobner, perły rozrzucający...
09-11-2015 23:33 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Drobner, perły rozrzucający...
Uważaj żebyś się na nich nie wypier.....

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2015 23:57 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>Drobner, perły rozrzucający...
>Uważaj żebyś się na nich nie wypier.....

Nie o mnie się bój.
Twojej bozi się to zdarzyło:
Cytat:
I na moje pytanie: "Czy Bóg istnieje?",
przemawiający przez Ciebie sam Bóg odpowiada "Nie wiem."?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682763


I taka to Twoja 'Duchologika' bez wiedzy....

Drobner, który jest
10-11-2015 09:28 
 Ocena-2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>przemawiający przez Ciebie sam Bóg odpowiada "Nie wiem."?
Niestety brakiem logiki się wykazujesz od początku, po pierwsze nie wiem, czy Bóg przekazał przeze mnie treści duchowe, tylko wierzę, że tak jest, po drugie jestem Duchem Prawdy i nie wolno mi kłamać, a więc skoro czegoś nie wiem, bo jest tylko kwestią mojej wiary to mówię prawdę; Nie wiem czy Bóg istnieje, wierzę, że tak, i że przekazał przeze mnie treści duchowe, co nie oznacza, że wszystko co mówię to przemawiający przeze mnie Bóg. Po trzecie czas Iluminacji trwał tylko\aż 7 dni i wówczas zapisałem setki kartek duchowymi przekazami, które później zgłębiałem, powstała z nich książka i ukształtował się mój obecny umysł człowieka wierzącego, który przed Iluminacją był niewierzący. Możliwości są trzy, albo Bóg przekazał przesłanie duchowe, albo jakieś siły zdolne do zawładnięcia umysłem człowieka to zrobiły, albo mój umysł sam wywołał w sobie Iluminację. Ja nie wiem jak jest, w odróżnieniu od Drobnera wszechwiedzącego i innych trolli, i powiem szczerze niewiele mnie to obchodzi, bo nie ja i moja Droga Duchowa = Iluminacja są ważne, ale przekaz, który z tego wyniknął, tylko on jest ważny i uważam go, w odróżnieniu od tutejszych trolli, za cenny dla Ludzkości.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2015 09:55 
 Ocena 6 na 6
piotr35 (1843 punktów)
>albo mój umysł sam wywołał w sobie Iluminację. Ja nie wiem jak jest
>czas Iluminacji trwał tylko\aż 7 dni

Bardzo mi przykro, ale mózg ludzki jest bardzo plastyczny i podatny na urojenia: jeśli dostatecznie długo będziesz rozmawiać z grzebieniem albo długopisem, w końcu wyda ci się, że ten grzebień lub długopis naprawdę do ciebie przemawia.
U ciebie wystarczyło tylko 7 dni.
10-11-2015 09:57 
 Ocena 5 na 5
Wenancjusz (16441 punktów)
No to w takim razie należy powitać nam nowego mesjasza, nie będącego pewnym czy Bóg przez niego przemawia, czy on sam dostał natchnionego uniesienia, że nielogicznie można uzasadniać logikę, człowiek tak naprawdę pełen sprzeczności a więc niewiarygodny, traktujący wszystkich z wysoka bo oświecony jakąś osobistą religią przez co lepszy, ogólnie nieposkładany. Tak widzę sprawę czytając to co wypisuje. Jest po prostu nudny i nieciekawy (daję słowo, że nie powiem śmieszny). Jakiś taki niereformowalny egocentryk. Traktuję go jako egzotyczny wybryk z pogranicza normalności. Dlatego nie wciągnie mnie w swoje prawie awanturnicze dysputy gdyż boję się o swoją reputację. Uczono mnie żeby nie dyskutować z nienormalnymi bo obserwatorzy postronni mogą czasem nie zauważyć różnicy. Mimo wszystko pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
10-11-2015 10:09 
 Ocena 6 na 6
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą ponieważ najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem"
10-11-2015 15:05 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nie ja i moja Droga Duchowa = Iluminacja są ważne,
> ale przekaz, który z tego wyniknął, tylko on jest ważny
> i uważam go, w odróżnieniu od tutejszych trolli, za cenny
> dla Ludzkości.

Uważać i wierzyć można praktycznie we wszystko. Kwestia w owocach swoich działań.
Co do "przekazu" - lepisz tu od roku papkę z przykazania miłosci Jezusa i eko-religii.
Wszystko było, Awatar (film) znacznie lepiej to oddaje.
Jeśli Bóg cię faktycznie posłał i ty go w jakiejś mierze reprezentujesz, to bardzo nudny i niewybredny musi ten Bóg być.
To zresztą też było Mt 18:10 "Patrzajcież, abyście nie gardzili żadnym z tych maluczkich; albowiem wam powiadam, iż Aniołowie ich w niebiesiech zawsze patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebiesiech".


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
11-11-2015 07:26 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Ja myślę racjonalnie, a Ty irracjonalnie, twierdząc, że wiesz, iż żadna świadoma inteligencja nie stoi za stworzeniem świata. Może tak jest, ale może jest inaczej i tak należy myśleć, to jest racjonalne, a nie twierdzenie, że coś nie istnieje bo Drobner o tym nic nie wie, więc nie może istnieć.
Nie tylko Drobner nic nie wie w tym temacie.
Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".
Taki twór jest nierzeczywisty, wydumany, urojony.
Tyle wiemy.
Reszta jest nieuprawniona.

>Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.
#1
Implikacja tak nie działa.
#2
Twój "wniosek" jest beztreściowy, wobec alternatywnego wniosku:
"Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat nie ma inteligentnego świadomego Stwórcy.
(p. www.racjon(*)orum.php/s,683575/i,40#w684778 i dalej)
Pozostaje kwestia 'oszacowania' tych prawdopodobieństw.
Identycznie rzecz się ma w przypadku Krasnoluda.
-----

Drobner, z innej bajki
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Ja myślę racjonalnie, a Ty irracjonalnie, twierdząc, że wiesz, iż żadna świadoma inteligencja nie stoi za stworzeniem świata. Może tak jest, ale może jest inaczej i tak należy myśleć, to jest racjonalne, a nie twierdzenie, że coś nie istnieje bo Drobner o tym nic nie wie, więc nie może istnieć.
>Nie tylko Drobner nic nie wie w tym temacie.
I co z tego wynika?
>Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".
A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>Taki twór jest nierzeczywisty, wydumany, urojony.
> Tyle wiemy.
No tak, Drobner "wiedzący"...
>Reszta jest nieuprawniona.
Jaka reszta?
>>Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.
>#1
>Implikacja tak nie działa.
>#2
>Twój "wniosek" jest beztreściowy, wobec alternatywnego wniosku:
>"Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat nie ma inteligentnego świadomego Stwórcy.
Logika Drobnera podpowiada, że skoro istnieją samochód i komputer to prawdopodobnie nie mają inteligentnego świadomego twórcy.
>(p. www.racjon(*)orum.php/s,683575/i,40#w684778 i dalej)
>Pozostaje kwestia 'oszacowania' tych prawdopodobieństw.
Jak widać nasze oszacowanie jest skrajnie różne.
>Identycznie rzecz się ma w przypadku Krasnoluda.
Porównywanie Krasnoluda i wymyślonej bajki, do Boga i rzeczywiście istniejącego świata ma się jak stwierdzenie, że ludzie nie istnieją, bo postacie z bajek też nie istnieją.
>-----
>Drobner,

>z innej bajki
No właśnie


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-11-2015 08:43 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Nie tylko Drobner nic nie wie w tym temacie.
>I co z tego wynika?
Drobner, 29-12-2014
Cytat:
Jak się o czymś nie wie, to się o tym nie mówi, bo się nie ma nic do powiedzenia.
Za Wittgensteinem mają to rozsądni ludzie. A i przed nim też mieli.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w649000

A Ty dalej gadasz, mimo, że nie wiesz...

>>Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".
>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
Cytat:
Twoje własne słowa z 24-10-2015:
Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682404

Już zapomniałeś?
Czy może w różnych dyskusjach masz różne poglądy?, 'cwaniaczku' (to eufemizm).

>>Taki twór jest nierzeczywisty, wydumany, urojony.
>> Tyle wiemy.
>No tak, Drobner "wiedzący"...
A właśnie nie wiedzący...
>>Reszta jest nieuprawniona.
>Jaka reszta?
Urojone produkty fantazji. Twoje zwłaszcza: Bogi, Duchy, świadome kulki energii tworzące świadomą energię..., 'krążki cebulowe' itp.

>Logika Drobnera podpowiada, że skoro istnieją samochód i komputer to prawdopodobnie nie mają inteligentnego świadomego twórcy.
>>(p. www.racjon(*)orum.php/s,683575/i,40#w684778 i dalej)
Jak zwykle nie zrozumiałeś.
Przeczytaj mój post jeszcze raz.
Pamiętaj,że Bogusławski powtarza, że samo przeczytanie jeszcze nic nie gwarantuje...
Twoja logika podpowiada, że szybkie samochody i szybkie komputery mają szybkiego twórcę.(www.racjonalista.pl/forum.php/s,683575#w684762)
Co oczywiście jest bzdurą, wskazującą na bzdurność podobnych "wnioskowań" o inteligencji i świadomości...

>>Pozostaje kwestia 'oszacowania' tych prawdopodobieństw.
>Jak widać nasze oszacowanie jest skrajnie różne.
Bo nie znasz się na prawdopodobieństwie. Tak, jak na logice...

>>Identycznie rzecz się ma w przypadku Krasnoluda.
>Porównywanie Krasnoluda i wymyślonej bajki, do Boga i rzeczywiście istniejącego świata ma się jak stwierdzenie, że ludzie nie istnieją, bo postacie z bajek też nie istnieją.
Nie ma się tak.
W końcu Krasnolud sika do rzeczywiście istniejącego mleka! Ha!
Ludzie istnieją, wymyślone postacie z bajek nie istnieją.
Bajka o bogu jest nieodróżnialna od bajki o Krasnoludzie.
Chyba, że coś więcej wiesz...

Drobner,
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Nie tylko Drobner nic nie wie w tym temacie.
>>I co z tego wynika?
>Drobner, 29-12-2014
> Cytat:
Jak się o czymś nie wie, to się o tym nie mówi, bo się nie ma nic do powiedzenia.
>Za Wittgensteinem mają to rozsądni ludzie. A i przed nim też mieli.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w649000

>A Ty dalej gadasz, mimo, że nie wiesz...
Twój autorytet nie musi być autorytetem dla mnie, a wiara w Boga nie opiera się na wiedzy, lecz na pośrednich dowodach - świat, życie, inteligencja, świadomość.
>>>Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".
>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
> Cytat:
Twoje własne słowa z 24-10-2015:
>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682404

>Już zapomniałeś?
>Czy może w różnych dyskusjach masz różne poglądy?, 'cwaniaczku' (to eufemizm).
A gdzie tutaj jest stwierdzenie, że duch jest poza materią?
>>>Taki twór jest nierzeczywisty, wydumany, urojony.
>>> Tyle wiemy.
>>No tak, Drobner "wiedzący"...
>A właśnie nie wiedzący...
No to po co się wypowiadasz, Twój autorytet się kłania: "Jak się o czymś nie wie, to się o tym nie mówi, bo się nie ma nic do powiedzenia. Za Wittgensteinem mają to rozsądni ludzie. A i przed nim też mieli."
>>>Reszta jest nieuprawniona.
>>Jaka reszta?
>Urojone produkty fantazji. Twoje zwłaszcza: Bogi, Duchy, świadome kulki energii tworzące świadomą energię..., 'krążki cebulowe' itp.
Wg Ciebie urojone fantazje, wg mnie Wiara w Boga... i nie ma potrzeby wymieniać innych synonimów Boga, bo zamulasz, jak zwykle.
>>Logika Drobnera podpowiada, że skoro istnieją samochód i komputer to prawdopodobnie nie mają inteligentnego świadomego twórcy.
>>>(p. www.racjon(*)orum.php/s,683575/i,40#w684778 i dalej)
>Jak zwykle nie zrozumiałeś.
>Przeczytaj mój post jeszcze raz.
Nie muszę, wiem jaką bzdurę napisałeś.
>Pamiętaj,że Bogusławski powtarza, że samo przeczytanie jeszcze nic nie gwarantuje...
Bogusławskiemu już wykazałem brak racjonalizmu i wiarę.
> Twoja logika podpowiada, że szybkie samochody i szybkie komputery mają szybkiego twórcę.(www.racjonalista.pl/forum.php/s,683575#w684762)
>Co oczywiście jest bzdurą, wskazującą na bzdurność podobnych "wnioskowań" o inteligencji i świadomości...
No to jest właśnie Twój brak logiki, wymyślasz swoją tezę i przypisujesz ją innym, a moja logika jest inna: Szybkie samochody i szybkie komputery mają inteligentniejszych twórców, niż powolne, mulące i częściej się psujące. Tak samo jest z ludźmi, bardziej inteligentni są ci, którzy myślą logicznie i nie wkładają w usta innych fałszywych tez, które wymyślili i głoszą.
>>>Pozostaje kwestia 'oszacowania' tych prawdopodobieństw.
>>Jak widać nasze oszacowanie jest skrajnie różne.
>Bo nie znasz się na prawdopodobieństwie. Tak, jak na logice...
Twoja ocena, wg mnie nieprawdziwa, ale każdy racjonalnie myślący sam może to rozstrzygnąć.
>>>Identycznie rzecz się ma w przypadku Krasnoluda.
>>Porównywanie Krasnoluda i wymyślonej bajki, do Boga i rzeczywiście istniejącego świata ma się jak stwierdzenie, że ludzie nie istnieją, bo postacie z bajek też nie istnieją.
>Nie ma się tak.
>W końcu Krasnolud sika do rzeczywiście istniejącego mleka! Ha!
Tak, szczególnie do tego narysowanego.
>Ludzie istnieją, wymyślone postacie z bajek nie istnieją.
>Bajka o bogu jest nieodróżnialna od bajki o Krasnoludzie.
Dla mnie bajki są odróżnialne od Wiary w Boga, ale jak widać Ty wrzucasz Boga, który być może istnieje do jednego worka z postaciami z bajek, które na pewno nie istnieją, bo Ty wiesz.
>Chyba, że coś więcej wiesz...
No nie wiem Drobner, nie wiem, nie jestem taki mądry jak Ty, tylko Wierzę.
>Drobner,
Duch Prawdy.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-11-2015 11:41 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
Możesz sobie wierzyć w co chcesz. Jak każdy.
Tylko już nie oszukuj samego siebie, że to logiczne.
Ani ty bardziej prawdziwe.
Inni oszukać się nie dadzą.
Zwłaszcza, gdy czytają takie matactwa jak powyżej.

Drobner, nieoszukany
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Inni oszukać się nie dadzą.
Taką mam nadzieję, dlatego w odróżnieniu od tych, którzy oszukują, że wiedzą, mówię: Nie wiem, czy Bóg istnieje.
>Drobner, nieoszukany


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-11-2015 13:31 
 Ocena 5 na 5
piotr35 (1843 punktów)
>Nie wiem, czy Bóg istnieje,
ale za to głęboko w to wierzysz.
Kapitulacja rozumu i logiki przed irracjonalizmem i absurdem.
11-11-2015 14:20 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Nie wiem, czy Bóg istnieje.
Nie wiem, czy Krasnolud istnieje.

>Nie wiem, czy Bóg istnieje.
Nawet to nie jest prawdą.

Drobner, wielkolud prawdziwy
11-11-2015 16:02 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>A Ty dalej gadasz, mimo, że nie wiesz...
>Twój autorytet nie musi być autorytetem dla mnie, a wiara w Boga nie opiera się na wiedzy, lecz na pośrednich dowodach - świat, życie, inteligencja, świadomość.
#1
Już co najmniej trzy razy wykazałem Ci, że nie są to dowody. Nawet pośrednie.
Implikacje tak nie działają.
#2
Wiara - z definicji - nie może opierać się na dowodach. Nawet pośrednich.

Więc są to pseudodowody: agitacja i manipulacja.

>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>> Cytat:
Twoje własne słowa z 24-10-2015:
>>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682404
...

>A gdzie tutaj jest stwierdzenie, że duch jest poza materią?
#1
W opozycji: "religia nie zajmuje się materią, lecz duchem"
#2
Jeśli jednak zajmujesz się materią, to jest to "fałszywa religia zajmująca się materią". Tyś powiedział...

>>>>Taki twór jest nierzeczywisty, wydumany, urojony.
>>>> Tyle wiemy.
>>>No tak, Drobner "wiedzący"...
>>A właśnie nie wiedzący...
>No to po co się wypowiadasz, Twój autorytet się kłania: "Jak się o czymś nie wie, to się o tym nie mówi, bo się nie ma nic do powiedzenia. Za Wittgensteinem mają to rozsądni ludzie. A i przed nim też mieli."
Dlatego nic nie mówię o hipotetycznym "bogu" i innych wymysłach niedouczonych umysłów.
Mówię jedynie o wadach, błędach logicznych Twoich rozumowań i wewnętrznej sprzeczności Twojej religii, w której 'bóg, który jest (albo go nie ma), nie wie czy jest'.

>>>>Reszta jest nieuprawniona.
>>>Jaka reszta?
>>Urojone produkty fantazji. Twoje zwłaszcza: Bogi, Duchy, świadome kulki energii tworzące świadomą energię..., 'krążki cebulowe' itp.
>Wg Ciebie urojone fantazje, wg mnie Wiara w Boga... i nie ma potrzeby wymieniać innych synonimów Boga, bo zamulasz, jak zwykle.
Wierz sobie w co chcesz.
Nie wierz tylko, że to jest prawda.
To jest właśnie nieuprawnione...

>Bogusławskiemu już wykazałem brak racjonalizmu i wiarę.
Nie zdołałem zauważyć, byś komukolwiek cokolwiek tu wykazał...
Samo gadanie nie wystarczy.
Ja przynajmniej wykazałem Ci, że źle posługujesz się implikacją. Już o tym wiesz.

>> Twoja logika podpowiada, że szybkie samochody i szybkie komputery mają szybkiego twórcę.(www.racjonalista.pl/forum.php/s,683575#w684762)
>>Co oczywiście jest bzdurą, wskazującą na bzdurność podobnych "wnioskowań" o inteligencji i świadomości...
>No to jest właśnie Twój brak logiki, wymyślasz swoją tezę i przypisujesz ją innym, a moja logika jest inna: Szybkie samochody i szybkie komputery mają inteligentniejszych twórców, niż powolne, mulące i częściej się psujące. Tak samo jest z ludźmi, bardziej inteligentni są ci, którzy myślą logicznie i nie wkładają w usta innych fałszywych tez, które wymyślili i głoszą.
#1
Powtarzam:
argumentujesz, że inteligencja i świadomość ludzka jest dowodem na istnienie inteligencji i świadomości stwórczej.
Zmieniam jedynie cechę, ze świadomości na szybkość.
Według Twojego schematu argumentowania, szybki komputer miałby być dowodem na szybkiego twórcę. (nie dotyczy kryterium inteligencji)
Słusznie uznajesz, że to nieprawidłowy sposób argumentowania.
Ale od początku jest to Twój sposób argumentowania.
A ty oburzasz się na mnie... .
Pokazuję Ci jedynie (z czym się zgadzasz), że masz błędny argument, że machasz spróchniałym patykiem, nie mieczem...
Implikacje tak nie działają.
#2
Jeszcze w kwestii implikacji i 'materii'.
Ponoć inteligencja i świadomość ludzka ma być dowodem na inteligencję i świadomość stwórczą.
Lecz inteligencję i świadomość obserwuje się wyłącznie u istot materialnych. To powinno więc być dowodem na materialność stwórczą.
a.)
Jeśli więc 'duch' jest materialny, to jest to "fałszywa religia zajmująca się materią";
b.)
Ale 'stworzenie' raczej powinno poprzedzać materię (i jej postać - energię).
Więc Twój 'stwórca' musi poprzedzać sam siebie...
Zonk. Jak cała reszta Twoich wywodów...

>Dla mnie bajki są odróżnialne od Wiary w Boga, ale jak widać Ty wrzucasz Boga, który być może istnieje do jednego worka z postaciami z bajek, które na pewno nie istnieją, bo Ty wiesz.
Nie umiem nic robić z obiektem, który "być może istnieje" i "być może nie istnieje". Z takimi obiektami nie da się nic zrobić.
W szczególności nie umiem go "wrzucać do jednego worka z postaciami z bajek".
On tylko tam po prostu jest. Nie wychylił się na milimetr...
Nie wykazałeś niczego innego, nie uprawdopodobniłeś niczym tezy przeciwnej.
Onus probandi...
'Krążki cebulowe' nie nauczyły Cię argumentować, dowodzić... - Bozia? a nie umie...

>>Chyba, że coś więcej wiesz...
>No nie wiem Drobner, nie wiem, nie jestem taki mądry jak Ty, tylko Wierzę.
Tu nieskromnie zgadzam się z Tobą.
Radujmy się! Zgoda buduje...

Drobner, szczęśliwie niewierzący...
12-11-2015 16:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tu nieskromnie zgadzam się z Tobą.
> Radujmy się! Zgoda buduje...

Hihi!
Plusik, że tak rzeknę skromnie (w opozycji do plusiora)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
13-11-2015 10:29 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>> Cytat:
Twoje własne słowa z 24-10-2015:
>>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682404

>>Już zapomniałeś?
>>Czy może w różnych dyskusjach masz różne poglądy?, 'cwaniaczku' (to eufemizm).

Spójrz jeszcze tu:
Duch Prawdy 25-11-2014 Cytat:
...to jest wiedza dotycząca świata materii, który możemy naukowo badać, a wiara dotyczy potencjalnego świata ducha, tutaj żadne narzędzia badawcze nie sięgają. Proszę oddzielać świat ducha, od świata materii, świat ducha bada się inaczej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,641034#w644123


Może zechcesz więc odpowiedzieć na swoje początkowe pytanie:
>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?

Drobner, komparatysta...
13-11-2015 11:13 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>>> Cytat:
Twoje własne słowa z 24-10-2015:
>>>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682404

>>>Już zapomniałeś?
>>>Czy może w różnych dyskusjach masz różne poglądy?, 'cwaniaczku' (to eufemizm).
>Spójrz jeszcze tu:
>Duch Prawdy 25-11-2014 Cytat:
...to jest wiedza dotycząca świata materii, który możemy naukowo badać, a wiara dotyczy potencjalnego świata ducha, tutaj żadne narzędzia badawcze nie sięgają. Proszę oddzielać świat ducha, od świata materii, świat ducha bada się inaczej.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,641034#w644123

Zbyt prostacko interpretujesz, świata ducha nie zbadasz naukowo, co nie oznacza, że jest poza materią. Jeżeli prawdziwa jest wiara, że dusza mieszka w doczesnym ciele tzn., że ona jest w materii, ale jej nie zbadasz.
>Może zechcesz więc odpowiedzieć na swoje początkowe pytanie:
>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
Już to wyjaśniałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684802


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 11:30 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Jeżeli prawdziwa jest wiara, że dusza mieszka w doczesnym ciele tzn., że ona jest w materii, ale jej nie zbadasz.
#1
A w jakiej materii mieszka Duch Szef?
#2
A gdy 'doczesne ciało' już sczeźnie, to w jakiej materii wówczas mieszka 'dusza'?
-----
>>Może zechcesz więc odpowiedzieć na swoje początkowe pytanie:
>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>Już to wyjaśniałem:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684802

W podanym linku zadajesz to pytanie, nie odpowiedź.
Ja przytoczyłem Twoje wcześniejsze wypowiedzi rozgraniczające materię od ducha.
Wynika z nich, że w zależności od tego z kim dyskutujesz i kiedy dyskutujesz Twoje wypowiedzi są dziwnie sprzeczne.
Dlaczego?

Drobner, porównujący
13-11-2015 17:10 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>A w jakiej materii mieszka Duch Szef?
>#2
>A gdy 'doczesne ciało' już sczeźnie, to w jakiej materii wówczas mieszka 'dusza'?

Mam dla Ciebie zagwozdkę - Skandynawowie nazywają narybek węgorzy "spermą Szatana".


No gods, no masters...I am who I am.
13-11-2015 17:27 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Mam dla Ciebie zagwozdkę - Skandynawowie nazywają narybek węgorzy "spermą Szatana".

Eee tam, zaraz zagwozdka.
To nic dziwnego od czasu enuncjacji Ducha, czym on karmi węgorze...: www.racjonalista.pl/forum.php/s,683496#w683654.

Cóż 'innego' mogło się 'narodzić' przy takiej 'karmie'*?
Wcześniej on sam od nich pochodził...

"Po owocach ich poznacie..."

Drobner, genealog

* w obu znaczeniach...
13-11-2015 18:44 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Cóż 'innego' mogło się 'narodzić' przy takiej 'karmie'*?

Ponoć Szatan jest homoseksualistą ... ale żeby 'tam' ... i coś miałoby się z tego narodzić?


No gods, no masters...I am who I am.
13-11-2015 19:21 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Ponoć Szatan jest homoseksualistą ...

Nie byłby wtedy w pełni szatanem. On jest co najmniej 'bi'.

Uwzględniając jednak koncepcję trynitarną, pewnie najbardziej jest 'tri'.

Patrząc szerzej: jest 'poli'.
Z 'głębokim' uwzględnieniem 'auto'.

A wtedy jest już 'omni'.

Nomen omen - omnipotencja taka...

Drobner, bezdiabły asatanista.
13-11-2015 20:11 
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)
???
Logicznie dylemat multiplikacji ujmując - czy aby zdwojenie, potrojenie (pragmatycy uważają za nieprawdopodobny wariant penta- i z wyższym mnożnikiem) nie wyklucza (periodycznie?) AUTO?


No gods, no masters...I am who I am.
13-11-2015 20:22 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Omnipoliauto to najnowsza wersja hippisowskiego ogórka. Seks, cannabis i rock'n'reggae.
14-11-2015 00:18 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
>Seks, cannabis i rock'n'reggae.

Hm...hm...hm...


No gods, no masters...I am who I am.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jeżeli prawdziwa jest wiara, że dusza mieszka w doczesnym ciele tzn., że ona jest w materii, ale jej nie zbadasz.
>#1
>A w jakiej materii mieszka Duch Szef?
Czekaj, może Ci odpowie, a jak nie to może po śmierci ciała się dowiesz.
>#2
>A gdy 'doczesne ciało' już sczeźnie, to w jakiej materii wówczas mieszka 'dusza'?
Wraca do Ducha:
Duch - energia - materia - energia - Duch
>-----
>>>Może zechcesz więc odpowiedzieć na swoje początkowe pytanie:
>>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>>Już to wyjaśniałem:
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684802
>W podanym linku zadajesz to pytanie, nie odpowiedź.
>Ja przytoczyłem Twoje wcześniejsze wypowiedzi rozgraniczające materię od ducha.
>Wynika z nich, że w zależności od tego z kim dyskutujesz i kiedy dyskutujesz Twoje wypowiedzi są dziwnie sprzeczne.
>Dlaczego?
Już udowodniłem, że nie są sprzeczne, tylko źle rozumiesz, ale widać, że coś słabo z myśleniem u Ciebie, bo ponownie pytasz dlaczego.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 18:17 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>Jeżeli prawdziwa jest wiara, że dusza mieszka w doczesnym ciele tzn., że ona jest w materii, ale jej nie zbadasz.
>>#1
>>A w jakiej materii mieszka Duch Szef?
>Czekaj, może Ci odpowie, a jak nie to może po śmierci ciała się dowiesz.
To kolejne pytanie, na które oczywiście znasz odpowiedź: "Nie wiem".

>>#2
>>A gdy 'doczesne ciało' już sczeźnie, to w jakiej materii wówczas mieszka 'dusza'?
>Wraca do Ducha:
>Duch - energia - materia - energia - Duch
Aha, czyli jednak poza materią...
Zatem:
>>>>Może zechcesz więc odpowiedzieć na swoje początkowe pytanie:
>>>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?

>Już udowodniłem, że nie są sprzeczne, tylko źle rozumiesz, ale widać, że coś słabo z myśleniem u Ciebie, bo ponownie pytasz dlaczego.
Nic nie udowodniłeś.
Wszak nadal rozróżniasz:
>Duch - energia - materia - energia - Duch

No to jak jest: 'dusza' jest materialna, czy nie?

'dusza' Drobnera...
13-11-2015 18:45 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Jeżeli prawdziwa jest wiara, że dusza mieszka w doczesnym ciele tzn., że ona jest w materii, ale jej nie zbadasz.
>>>#1
>>>A w jakiej materii mieszka Duch Szef?
>>Czekaj, może Ci odpowie, a jak nie to może po śmierci ciała się dowiesz.
>To kolejne pytanie, na które oczywiście znasz odpowiedź: "Nie wiem".
I taka jest właśnie ta twoja "logika"..., jakie kolejne pytanie Drobner, przecież pytanie jest wciąż to samo, skoro na pytanie; "Czy Bóg istnieje?" odpowiedź brzmi; "Nie wiem", to trzeba szczególną "logiką" się kierować, żeby zadawać pytanie; "W jakiej materii mieszka Duch?".
>>>#2
>>>A gdy 'doczesne ciało' już sczeźnie, to w jakiej materii wówczas mieszka 'dusza'?
>>Wraca do Ducha:
>>Duch - energia - materia - energia - Duch
>Aha, czyli jednak poza materią...
Tego nie wiemy, czy Duch jest poza materią, może jest w materii dla nas niedostępnej, wszak fizyka coś tam napomyka o ciemnej materii...
>Zatem:
>>>>>Może zechcesz więc odpowiedzieć na swoje początkowe pytanie:
>>>>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>>Już udowodniłem, że nie są sprzeczne, tylko źle rozumiesz, ale widać, że coś słabo z myśleniem u Ciebie, bo ponownie pytasz dlaczego.
>Nic nie udowodniłeś.
>Wszak nadal rozróżniasz:
>>Duch - energia - materia - energia - Duch
I co, znowu myślisz prostacko, że skoro jest schemat Duch - energia - materia, to Duch jest dla Ciebie automatycznie poza znaną nam materią, czyli w niematerii?, antymaterii? ...? Zacznij w końcu myśleć logicznie, nie wiemy czy Duch to inna postać materii, energii, antymaterii itd...
>No to jak jest: 'dusza' jest materialna, czy nie?
To samo pytanie wciąż zadajesz tylko w innej formie, skoro nie wiem, czy jest dusza, Duch, tylko w to wierzę, to zadawanie pytania czy jest materialna\materialny, czy nie?, jest bez sensu. Chcesz metodami naukowymi zrozumieć, a ja już dawno napisałem, że "świat Ducha" i "świat Materii" to inne "światy", materię nam znaną badamy naukowo, a w Ducha wierzymy\ nie wierzymy..., badanie Ducha to nie badanie naukowe, to rozumienie duchowości, rozróżnianie dobra od zła itd...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 18:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
.... a big_żyd zbanowan....
13-11-2015 19:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>I taka jest właśnie ta twoja "logika"..., jakie kolejne pytanie Drobner, przecież pytanie jest wciąż to samo, skoro na pytanie; "Czy Bóg istnieje?" odpowiedź brzmi; "Nie wiem", to trzeba szczególną "logiką" się kierować, żeby zadawać pytanie; "W jakiej materii mieszka Duch?".
Ale to Ty pytasz:
>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
co sugeruje, że jednak w materii...

>>Nic nie udowodniłeś.
>>Wszak nadal rozróżniasz:
>>>Duch - energia - materia - energia - Duch
>I co, znowu myślisz prostacko, że skoro jest schemat Duch - energia - materia, to Duch jest dla Ciebie automatycznie poza znaną nam materią, czyli w niematerii?, antymaterii? ...? Zacznij w końcu myśleć logicznie, nie wiemy czy Duch to inna postać materii, energii, antymaterii itd...
>>No to jak jest: 'dusza' jest materialna, czy nie?
>To samo pytanie wciąż zadajesz tylko w innej formie, skoro nie wiem, czy jest dusza, Duch, tylko w to wierzę, to zadawanie pytania czy jest materialna\materialny, czy nie?, jest bez sensu. Chcesz metodami naukowymi zrozumieć, a ja już dawno napisałem, że "świat Ducha" i "świat Materii" to inne "światy", materię nam znaną badamy naukowo, a w Ducha wierzymy\ nie wierzymy..., badanie Ducha to nie badanie naukowe, to rozumienie duchowości, rozróżnianie dobra od zła itd...

To w takim razie o czym mówisz?
Drobner, 29-12-2014 Cytat:
Jak się o czymś nie wie, to się o tym nie mówi, bo się nie ma nic do powiedzenia.
Za Wittgensteinem mają to rozsądni ludzie. A i przed nim też mieli.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w649000


Drobner, nieduch w niematerii.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>I taka jest właśnie ta twoja "logika"..., jakie kolejne pytanie Drobner, przecież pytanie jest wciąż to samo, skoro na pytanie; "Czy Bóg istnieje?" odpowiedź brzmi; "Nie wiem", to trzeba szczególną "logiką" się kierować, żeby zadawać pytanie; "W jakiej materii mieszka Duch?".
>Ale to Ty pytasz:
>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
Ja pytam o Twoją wiedzę, skąd taką posiadasz, że Bóg jest poza materią?
>co sugeruje, że jednak w materii...
Źle odczytujesz, niczego nie sugeruje, zapiszę to w kilku wersjach, żebyś zrozumiał:
1. Duch - energia - materia - energia - Duch
2. ( Duch - energia - materia - energia - Duch )
3. Duch = energia = materia = energia = Duch
4. Duch - energia - materia - energia - Duch - energia - materia - energia - Duch - ....
5. Duch - energia - Dusza - energia - Duch
O, ten piąty zapis jest ładny, bo skłania mnie do zadania Ci 3 kolejnych pytań:
1. Czy ten zapis sugeruje Ci, że Duch jest w materii\poza materią?
2. Czy ten zapis sugeruje Ci, że energia jest w materii\poza materią?
3. Czy ten zapis sugeruje Ci, że Dusza jest w materii\poza materią?

>>>Nic nie udowodniłeś.
>>>Wszak nadal rozróżniasz:
>>>>Duch - energia - materia - energia - Duch
>>I co, znowu myślisz prostacko, że skoro jest schemat Duch - energia - materia, to Duch jest dla Ciebie automatycznie poza znaną nam materią, czyli w niematerii?, antymaterii? ...? Zacznij w końcu myśleć logicznie, nie wiemy czy Duch to inna postać materii, energii, antymaterii itd...
>>>No to jak jest: 'dusza' jest materialna, czy nie?
>>To samo pytanie wciąż zadajesz tylko w innej formie, skoro nie wiem, czy jest dusza, Duch, tylko w to wierzę, to zadawanie pytania czy jest materialna\materialny, czy nie?, jest bez sensu. Chcesz metodami naukowymi zrozumieć, a ja już dawno napisałem, że "świat Ducha" i "świat Materii" to inne "światy", materię nam znaną badamy naukowo, a w Ducha wierzymy\ nie wierzymy..., badanie Ducha to nie badanie naukowe, to rozumienie duchowości, rozróżnianie dobra od zła itd...
>To w takim razie o czym mówisz?
O Wierze w Ducha.
>Drobner, 29-12-2014 Cytat:
Jak się o czymś nie wie, to się o tym nie mówi, bo się nie ma nic do powiedzenia.
>Za Wittgensteinem mają to rozsądni ludzie. A i przed nim też mieli.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w649000

Coś z pamięcią szwankujesz, już to rozstrzygaliśmy:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684802
>Drobner, nieduch w niematerii.
Duch Prawdy w materii.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 23:20 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Ale to Ty pytasz:
>>>A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
>Ja pytam o Twoją wiedzę, skąd taką posiadasz, że Bóg jest poza materią?

No to głupio pytasz, bo nigdy tak nie mówiłem. Wprost przeciwnie!:
Cytat:
>Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".
A skąd taka wiedza, że Bóg - Wieczna Świadomość jest poza materią?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684787
(tu, wyżej)

Pozajączkowało Ci się teraz, czy masz tak zawsze?
----

>>co sugeruje, że jednak w materii...
>Źle odczytujesz, niczego nie sugeruje, zapiszę to w kilku wersjach, żebyś zrozumiał:
>1. Duch - energia - materia - energia - Duch
>2. ( Duch - energia - materia - energia - Duch )
>3. Duch = energia = materia = energia = Duch
>4. Duch - energia - materia - energia - Duch - energia - materia - energia - Duch - ....
> 5. Duch - energia - Dusza - energia - DuchO, ten piąty zapis jest ładny, bo skłania mnie do zadania Ci 3 kolejnych pytań:
>1. Czy ten zapis sugeruje Ci, że Duch jest w materii\poza materią?
>2. Czy ten zapis sugeruje Ci, że energia jest w materii\poza materią?
>3. Czy ten zapis sugeruje Ci, że Dusza jest w materii\poza materią?

Ten zapis (3.) nie sugeruje, on głosi wprost:
>3. Duch = energia = materia = energia = Duch
Znaki równości (identyczności, tożsamości) są jednoznaczne.
Tu orzekasz więc: Duch, energia, materia to to samo. Czyż nie?
A tu mówisz zupełnie co innego:
>... "świat Ducha" i "świat Materii" to inne "światy"...
Jak wyjaśnisz kolejną tak jawną sprzeczność.

A ten zapis (5.)
> 5. Duch - energia - Dusza - energia - Duch
nie dotyczy rozmowy, bo nie uwzględnia tego, co mówiłeś:
>...dusza mieszka w doczesnym ciele tzn., że ona jest w materii.
Zapis taki (5.) sugeruje, że 'dusza' nie ma związków z 'ciałem doczesnym'.

----
>To w takim razie o czym mówisz?
> O Wierze w Ducha.

O wierze w co? W energię? W materię? (>3. D=E=M).

Drobner, niewierny
Duch Prawdy (14787 punktów)
Twoje zdanie; "Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią"." jest oczywiste, Ty chcesz Boga = Wieczną Świadomość zaobserwować naukowo, a tak się nie da. Skoro piszesz: "Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".", to ja się pytam, dlaczego świat wiary mieszasz ze światem nauki? Obserwacjom i badaniom podlega świat materii, a świat Ducha to wiara.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-11-2015 00:13 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Twoje zdanie; "Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią"." jest oczywiste, Ty chcesz Boga = Wieczną Świadomość zaobserwować naukowo, a tak się nie da.
Gdzie w moim pytaniu wyrażona jest taka moja chęć?

>Skoro piszesz: "Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".", to ja się pytam, dlaczego świat wiary mieszasz ze światem nauki?
Gdzie w moim pytaniu wyrażone jest takie mieszanie?

>Obserwacjom i badaniom podlega świat materii, a świat Ducha to wiara.
Ty mówisz o czymś.
Mówisz do mnie i do nas o tym czymś.
Mówisz, że to coś ma jakiś związek ze światem.
Chcę wiedzieć o czym mówisz.

Jak do tej pory jakiekolwiek Twoje wyjaśnienia albo prowadziły do sprzeczności albo były niezrozumiałym bełkotem. (linki pomijam jako oczywiste).

Dlatego pytam:
O wierze w co stale mówisz?

Drobner, podmiotowy...
14-11-2015 02:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Twoje zdanie; "Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią"." jest oczywiste, Ty chcesz Boga = Wieczną Świadomość zaobserwować naukowo, a tak się nie da.
>Gdzie w moim pytaniu wyrażona jest taka moja chęć?
W słowie " zaobserwowano".
>>Skoro piszesz: "Nie zaobserwowano nic takiego jak "świadomość poza materią".", to ja się pytam, dlaczego świat wiary mieszasz ze światem nauki?
>Gdzie w moim pytaniu wyrażone jest takie mieszanie?
W słowie " zaobserwowano". W świat Ducha się wierzy, nie obserwuje naukowo.
>>Obserwacjom i badaniom podlega świat materii, a świat Ducha to wiara.
>Ty mówisz o czymś.
>Mówisz do mnie i do nas o tym czymś.
>Mówisz, że to coś ma jakiś związek ze światem.
>Chcę wiedzieć o czym mówisz.
O Bogu.
>Jak do tej pory jakiekolwiek Twoje wyjaśnienia albo prowadziły do sprzeczności albo były niezrozumiałym bełkotem. (linki pomijam jako oczywiste).
Bełkotem jest nieodróżnianie świata Ducha od świata materii, pisanie, że nie zaobserwowano, zupełnie jakby Boga można było zaobserwować, chyba mity o gadających płonących krzakach Ci zaszkodziły.
>Dlatego pytam:
>O wierze w co stale mówisz?
W Boga.
>Drobner, podmiotowy...
Przede wszystkim Drobner nieracjonalny, Twoje zdanie już na starcie jest fałszywe, bo wielu ludzi twierdzi, że w śmierci klinicznej byli poza ciałem, przenieśli się tunelem świetlnym do innego świata, więc obserwowali swoją "świadomość poza materią". Twoje zdanie byłoby prawdziwe, gdybyś napisał, że: "Nie udowodniono naukowo, że obserwowana w śmierci klinicznej świadomość poza materią, rzeczywiście była poza materią."


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-11-2015 14:22 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
> Skąd wiesz, że Bóg to nierzeczywistość?
Znane są może jakieś metody weryfikacji, potwierdzające, że rzeczywiście istnieje i nadające się do zastosowania także przez tych, co w to nie wierzą?
> Dlaczego nastąpił wielki wybuch?
"Wielki" to pojęcie względne - równie dobrze można w nim widzieć relatywnie małą lokalną fluktuację bez powodu.
> Dlaczego świat tak się uporządkował, że powstały gwiazdy i planety? Dlaczego na Ziemi powstało życie? Dlaczego uzyskało ŚWIADOMOŚĆ?
Czy jakieś inne uporządkowanie się świata byłoby dla Ciebie mniej dziwne, czy może każde, dowolne uznałbyś za cudowne?
> Dlaczego ewolucja Życia i Wszechświata przebiega według racjonalnego planu? Kto ten program uruchomił, że ciągle Życie się doskonali?
Czyżby kosmici (zaplanowani przez super-kosmitów, zaprogramowanych przez super-super-kosmitów, ..))?
> Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.
A co powiesz o poniższej logice?
Przy założeniu, jakoby inteligencja była od zawsze, nic nie trzeba stwarzać, więc stwórca zbyteczny.
Jeśli jednak inteligencja powstała, to wcześniej jej nie było, więc i ew. stwórca musiał być jej pozbawiony.
>
11-11-2015 15:03 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>>Skąd wiesz, że Bóg to nierzeczywistość?
>Znane są może jakieś metody weryfikacji, potwierdzające, że rzeczywiście istnieje i nadające się do zastosowania także przez tych, co w to nie wierzą?

Owszem są naukowe metody weryfikacji skuteczności wiary również dla tych co w Boga nie wierzą bo nie wiedzą czym lub kim on jest. "Amerykański genetyk, Bruce Lipton twierdzi, że "za pomocą wiary tylko dzięki mocy sprawczej ludzkich myśli, można pozbyć się wszelkich chorób.

Lipton twierdzi, że to, co odkrył jest znane od dawna lekarzom pod nazwą efektu placebo. Dzieje się tak, gdy pacjent otrzymuje substancję neutralną, twierdząc, że jest to specjalny lek. W rezultacie, substancja w rzeczywistości zyskuje działanie lecznicze.

Mimo, że wszyscy o tym wiedzą, nikt nie pokusił się jeszcze o wyjaśnienie tego zjawiska. To odkrycie pozwala również wyjaśnić jak za pomocą wiary w uzdrawiającą moc szamana następują zmiany w procesach ustrojowych, w tym na poziomie molekularnym.

Genetyk przyznaje, że ważne są różne czynniki wokół nas jednak główny z nich może zmienić stan naszego zdrowia i Lipton uważa, że jest nim moc sprawcza myśli na wszystko, co dzieje się wokół i wewnątrz nas."
dobrewiado(*)-panaceum-na-wszelkie-choroby/

(11listopad2015-ZbyszekzWarszawy)
12-11-2015 07:56 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Genetyk przyznaje, że ważne są różne czynniki wokół nas jednak
> główny z nich może zmienić stan naszego zdrowia i Lipton uważa, że
> jest nim moc sprawcza myśli na wszystko, co dzieje się wokół
> i wewnątrz nas."

Prof. Lipton nie odkrył Ameryki, efekt placebo jest znany co najmniej tak długo, jak istnieje medycyna, a opisano go np. przez H. K. Beechera w "The Powerful Placebo" w 1955r.
Ciekawszym jest, że placebo może działać w dwie strony.
www.psycho(*)ych-lekow-przeciwbolowych.html

W tym cytacie Lipton niestety jednak przesadza "uważa, że jest nim moc sprawcza myśli na wszystko, co dzieje się wokół i wewnątrz nas."

Owo 'wszystko' i 'wokół' dla mnie od razu wonieje huraoptyzmizmem, żeby nie powiedzieć słaboscią do magii, nie mniej coś jest na rzeczy. Tyle, że nie duchowej, a rzeczy psychicznej - spójrz tutaj:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3748
badania.net/efekt-modlitwy/

Zbyszku, jak się mają sprawy z publikacją numeru pieczęci?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Dlaczego nastąpił wielki wybuch?
>"Wielki" to pojęcie względne - równie dobrze można w nim widzieć relatywnie małą lokalną fluktuację bez powodu.
Został nazwany Wielkim Wybuchem i z naukowego punktu widzenia coś spowodowało ten wybuch, ale oczywiście możesz nazywać małą fluktuacją bez powodu...
>> Dlaczego świat tak się uporządkował, że powstały gwiazdy i planety? Dlaczego na Ziemi powstało życie? Dlaczego uzyskało ŚWIADOMOŚĆ?
>Czy jakieś inne uporządkowanie się świata byłoby dla Ciebie mniej dziwne,
Czy wyraziłem zdziwienie, że świat jest uporządkowany?
>czy może każde, dowolne uznałbyś za cudowne?
Nie wiem jakie byłyby te każde i czy w ogóle mogą być inne, niż to stworzone przez Boga?
>> Dlaczego ewolucja Życia i Wszechświata przebiega według racjonalnego planu? Kto ten program uruchomił, że ciągle Życie się doskonali?
>Czyżby kosmici (zaplanowani przez super-kosmitów, zaprogramowanych przez super-super-kosmitów, ..))?
Pytanie bez sensu, jak już dojdziesz do końcowych super-super-super....... daj znać.
>> Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.
>A co powiesz o poniższej logice?
>Przy założeniu, jakoby inteligencja była od zawsze, nic nie trzeba stwarzać, więc stwórca zbyteczny.
Stwórca to wieczna inteligencja.
>Jeśli jednak inteligencja powstała, to wcześniej jej nie było, więc i ew. stwórca musiał być jej pozbawiony.
Trudno mi sobie wyobrazić, że inteligencja powstała z niczego, z chaosu, który nauczył się myśleć, bardziej logiczne dla mnie jest, że inteligencja stworzyła świat, niż, że chaos, nic, przypadek etc... stworzyły inteligencję. Dodatkowo mamy jeszcze świadomość i tutaj też nielogiczne wydaje mi się, że świat powstaje bez wcześniejszego inteligentnego\świadomego planu\programu, następnie wytwarza przypadkowo z martwej materii materię żywą, która staje się inteligentna, a następnie Świadoma siebie, zdolna do badania świata, który wcześniej był kupą kamieni, która nie postanowiła bo nie miała w swoim "programie" ożyć i myśleć. Ale oczywiście możesz myśleć, że wszystko powstało i dzieje się bez planu, ja pozostanę przy planowym\programowym stworzeniu\stwarzaniu świata, bo taki wydaje mi się bardziej logiczny.
Pozdrawiam.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-11-2015 11:46 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> oczywiście możesz myśleć, że wszystko powstało i dzieje
> się bez planu, ja pozostanę przy planowym\programowym
> stworzeniu\stwarzaniu świata, bo taki wydaje mi się bardziej
> logiczny.

Oczywiście spokojnie możesz tak myśleć i może Ci się tak wydawać, warto jednak przed wydaniem osądu co-nieco o danym temacie poczytać.

Teoria (?) inteligentnego projektu
Julian Jeliński
www.racjonalista.pl/kk.php/s,8622

Nowinki i ciekawostki naukowe. Ewolucja czy inteligentny projekt? Kwestia psychiki
www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39469

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-11-2015 12:14 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ewolucja czy inteligentny projekt?
Ewolucja to inteligentny projekt?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-11-2015 13:03 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oczywiście nie czytając spokojnie możesz tak myśleć, a nawet może Ci się tak wydawać

Edit: ależ seryjna zapiekłość..

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684923

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684932

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684934

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w683003

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684698


Edit 15:43 - czyżby pierwiosnek oświecenia duszy?
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos pozytywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684923



Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Edit: ależ seryjna zapiekłość..
nie zapiekłość, a ocena mentorstwa
>Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny
>głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT'
>Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684923
Duch Prawdy oddał głos pozytywny na ww. wypowiedź.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-11-2015 15:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>nie zapiekłość, a ocena mentorstwa

Mentorska

>>Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w684923
>Duch Prawdy oddał głos pozytywny na ww. wypowiedź.

Powtarzasz półprawdy, ta manipulacja nie przejdzie.
O 12:11 oddałeś negatyw, o 15:36 zmieniłeś zdanie i dałeś pozytyw, co jest uwiecznione wyżej i bez Twojej uwagi. Nie było po co się fatygować.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-11-2015 16:20 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Powtarzasz półprawdy, ta manipulacja nie przejdzie.
Nie półprawdy, tylko prawda, że oddałem głos pozytywny i nie manipulacja, tylko informacja, którą doprecyzowałeś w sposób niepełny, bo nie podałeś, o której cofnąłem głos negatywny:
O 12:11 oddałeś negatyw
0 ????? anulacja (czyżby manipulacja?)
o 15:36 zmieniłeś zdanie i dałeś pozytyw

a tutaj są Twoje dzisiejsze oceny moich wypowiedzi i Twoje cofnięcie głosu:
dzisiaj 09:26 1 Ocena od innego uczestnika Forum
48521
dzisiaj 09:19 1 Wypowiedź na Forum
dzisiaj 08:14 -1 Ocena od innego uczestnika Forum
48521
dzisiaj 08:03 -1 Anulowanie przyznanych punktów
Cofnięcie głosu od 48521

dzisiaj 08:03 -1 Ocena od innego uczestnika Forum
48521
dzisiaj 08:03 1 Ocena od innego uczestnika Forum
48521
dzisiaj 08:02 -1 Ocena od innego uczestnika Forum
48521
Miłego wieczoru.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-11-2015 16:32 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> informacja, którą doprecyzowałeś w sposób niepełny,
> bo nie podałeś, o której cofnąłem głos negatywny

Hehe, chyba się jednak poczułeś do bycia precyzyjniejszym, o Manipulancie Prawdy
Szybko się uczysz.
Teraz powiedz jakaż to ważna informacja dla naszych czytelników, że cofnąłeś?
Ja ich szanuję nie serwując im pierdół. Ty nie. Najważniejsze jest to, że manipulujesz pisząc półprawdy j.w. i taką informację chciałem naszym czytelnikom ujawnić, co zresztą z przyjemnością zrobiłem.

>a tutaj są Twoje dzisiejsze oceny moich wypowiedzi i Twoje cofnięcie głosu:

Zgadza się, pomyliłem się w ocenie, dlatego cofnąłem z pozytywu na negatyw.
I co chcesz powiedzieć przez tą swoją uwagę? Tak, czasem się mylę, czasem chcę coś szybko napisać i popełniam błędy (również stylistyczne i gramatyczne) do których potrafię się przyznać hihihi

>Miłego wieczoru.

Nawzajem, udanego!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-11-2015 16:40 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
nie uzupełniłeś jeszcze o której anulacja:
"0 ????? anulacja (czyżby manipulacja?)" i ucieczka do przodu ją potwierdza?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Duchu-leniuchu napisz sam datę i czas anulacji, a jeszcze uzasadnij do czego Ci to potrzebne
A może.. po prostu idź już spać
Spokojnej nocy!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-11-2015 20:55 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Głodzik manipulant


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 07:15 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Błagam nie kompromituj się już, poczucie żenady podczas lektury Twoich wpisów sięga zenitu.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
Tym się różnimy, że ja udowadniam kim jesteś, a Ty fałszywe tezy przedstawiasz jako prawdziwe. Nikt racjonalnie myślący nie da się nabrać na twoje pustosłowie.
Manipulant i troll:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 09:11 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Sławku, wbrew pozorom nie stanę sie manipulantem, trollem, ani mówiącym puste słowa tylko, dlatego, że Tobie wygodnie byłoby przedstawiać się na moim tle, jako prawy, szlachetny i mówiący zawsze całe prawdy.
Koń, jaki jest - każdy widzi od roku. Jesteś niedouczony, logika u Ciebie kuleje, nieskalana racjonalizmem fantazja tryumfuje, a słoma wychodzi każdą szczeliną w ubraniu.
Niestety, konsekwentnie nie staniesz się prawy i szlachetny tylko przez swoje chciejstwo. To tak nie działa. Do tego potrzeba trochę wysiłku i pokory i dużo, dużo pracy nad sobą.
Powodzenia.
Dziękuję za Twoją uwagę, nie oczekuję dalszych odpowiedzi i pozdrawiam.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
13-11-2015 09:18 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Na kolejne twoje pustosłowie nic innego mi nie pozostaje jak przedstawić dowody twoich manipulacji i trollowania:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w685025
Miłego dnia.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 09:26 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> przedstawić dowody twoich manipulacji i trollowania:
> www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w685025

A gdzie żeś nieboraku ukrył te dowody?
Jakoś nie widzę.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
13-11-2015 09:49 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Otwórz umysł to zobaczysz:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-11-2015 10:01 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Oto nowa definicja trola
trolem jest ten, kto wykazuje brak logiki i konsekwencji w postach Ducha
do tego szacownego grona należą Drobner i Jacek Głodzik
jeżeli kogoś pominęłam, to przepraszam
listę można uzupełniać
13-11-2015 10:02 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Otwórz umysł to zobaczysz

Zawartość Twojego linku nie jest dla mnie nowością, od dawna nudzi mnie patrzenie na Twoje wymysły i chciejstwo.
Zdaje się napisałeś, że przedstawisz mojej manipulacji i trollowania jakieś dowody. Pokaż je, nic prostszego.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
12-11-2015 15:34 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
D1
>ja pozostanę przy planowym\programowym stworzeniu\stwarzaniu świata, bo taki wydaje mi się bardziej logiczny.
D2
>>> Logika podpowiada, że skoro w świecie jest inteligencja i świadomość to prawdopodobnie świat ma inteligentnego świadomego Stwórcę.
======
#1
a.
Często powołujesz się na logikę. Wykazałem Ci, że nie umiesz stosować logiki klasycznej (np. własności implikacji).
Teraz okazuje się, że brniesz dalej.
Wg Ciebie są tezy "bardziej logiczne" i "mniej logiczne". (D1)
Sąż "prawdy bardziej prawdziwe"? Albo "prawdy mniej prawdziwe"? O "fałszach bardziej fałszywych" nie wspomnę...
Logika klasyczna nie zna takich stopniowań.
b.
Logika klasyczna nie ma żadnego związku z prawdopodobieństwem.
Zasłanianie się prawdopodobieństwem to rozpaczliwa asekuracja z Twojej strony.
Przyszedłeś tu z 'absolutną prawdą' a nie 'prawdopodobną prawdą'.
To b. pozytywne, że się uczysz.
Pozytywne też, że Twoja 'Religia (Absolutnej) Prawdy' ewoluuje do 'Religii Bardziej Prawdziwej Prawdy' tzn. do 'Religii Prawdopodobnej Prawdy'.
---
#2
a.
Intryguje Cię pochodzenie inteligencji i świadomości w świecie (p. D2).
'Wyjaśniasz' to inteligentnym świadomym Stwórcą.
Jak od dawna widać, takie 'wyjaśnienie' Cię satysfakcjonuje.
I czujesz się 'spełniony' intelektualnie (i logicznie) dzięki temu 'wyjaśnieniu'.
b.
Dziwne jest zatem, że nie intryguje Cię pochodzenie inteligencji i świadomości w 'Stwórcy'.
Jest to nawet ważniejszy problem niż występowanie tych zjawisk w świecie.
c.
Stosując Twoje własne 'wyjaśnienie' do tego problemu, otrzymujemy wypowiedź:
""Skoro w 'Stwórcy' jest inteligencja i świadomość, to prawdopodobnie 'Stwórca' ma 'inteligentnego świadomego Stwórcę "".
d.
Czy źle zastosowałem Twoją metodę wyjaśniania?
Jeśli tak, to wskaż mój błąd.
Jeśli nie, to wyjaśnij pochodzenie inteligencji i świadomości u Stwórcy 'Stwórcy'.
Podpowiadam tylko, że 'wyjaśnienie' powinno 'wyjaśniać' konkluzywnie (m.in. w skończony sposób).

Drobner, Szef Wszystkich Szefów
12-11-2015 16:09 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Miłość cierpliwa jest..
Drobnerze, wciąż zbyt dużo od niego wymagasz. Determinuje to u Sławka popłoch, zagubienie, odpowiadanie łapu - capu.. ale faktycznie, Duch Prawdy czegoś się jednak tutaj przez rok nauczył.

I przyznaję, że "wymaganie zbyt dużo" od Sławka Mankiewicza może zadziałać. Zwłaszcza w przypadkach jednostek twardogłowych może być to metoda, a z taką jednostką właśnie mamy do czynienia
Obserwuję z olbrzymim zainteresowaniem dalsze potencjalne efekty (mimo że wciąż bez podziękowań z DP strony) i serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-11-2015 16:25 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
>>>Czy jakieś inne uporządkowanie się świata byłoby dla Ciebie mniej dziwne, czy może każde, dowolne uznałbyś za cudowne?
>Czy wyraziłem zdziwienie, że świat jest uporządkowany?
>Nie wiem jakie byłyby te każde i czy w ogóle mogą być inne, niż to stworzone przez Boga?
Jeśli przewidywalne mechanizmy świata Cię nie dziwią, to dlaczego doszukujesz się w nich cudownych mocy sprawczych?
Czy istniejące uporządkowanie jest jednym z wielu możliwych, czy może koniecznie musi być takie właśnie, jakie jest?
Czy postulowany projektant wybrał spośród różnych możliwości, czy stworzył to tylko, co musiał?
..
>>>.. zaprogramowanych przez super-super-kosmitów.. ?
>Pytanie bez sensu, jak już dojdziesz do końcowych super-super-super....... daj znać.
To było pytanie do zwolenników projektu - niech dadzą znać kto zaprojektował projektanta.
..
>>>Jeśli jednak inteligencja powstała, to wcześniej jej nie było, więc i ew. stwórca musiał być jej pozbawiony.
>Trudno mi sobie wyobrazić, że inteligencja powstała z niczego, z chaosu, który nauczył się myśleć...
Nikt nie obiecał, że będzie łatwo.
[A gdyby nawet obiecał, to i tak nie powód, by iść na łatwiznę.]
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Czy jakieś inne uporządkowanie się świata byłoby dla Ciebie mniej dziwne, czy może każde, dowolne uznałbyś za cudowne?
>>Czy wyraziłem zdziwienie, że świat jest uporządkowany?
>>Nie wiem jakie byłyby te każde i czy w ogóle mogą być inne, niż to stworzone przez Boga?
>Jeśli przewidywalne mechanizmy świata Cię nie dziwią, to dlaczego doszukujesz się w nich cudownych mocy sprawczych?
Uporządkowanie świata jest dla mnie pośrednim dowodem na istnienie Stwórcy tego porządku.
>Czy istniejące uporządkowanie jest jednym z wielu możliwych, czy może koniecznie musi być takie właśnie, jakie jest?
Jest takie jakie jest, a czy mogłoby być inne to gdybanie.
>Czy postulowany projektant wybrał spośród różnych możliwości, czy stworzył to tylko, co musiał?
Nie jestem rzecznikiem prasowym projektanta.
>..
>>>>.. zaprogramowanych przez super-super-kosmitów.. ?
>>Pytanie bez sensu, jak już dojdziesz do końcowych super-super-super....... daj znać.
>To było pytanie do zwolenników projektu - niech dadzą znać kto zaprojektował projektanta.
Projektant - Bóg jest wieczny, więc nikt nie musiał go zaprojektować.
>..
>>>>Jeśli jednak inteligencja powstała, to wcześniej jej nie było, więc i ew. stwórca musiał być jej pozbawiony.
>>Trudno mi sobie wyobrazić, że inteligencja powstała z niczego, z chaosu, który nauczył się myśleć...
>Nikt nie obiecał, że będzie łatwo.
>[A gdyby nawet obiecał, to i tak nie powód, by iść na łatwiznę.]
Dlatego nie idę na łatwiznę.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 15:36 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jak wyjaśnisz tak jawną sprzeczność?

Drobnerze kontrapozycyjny, chyba wciąż wierzysz w racjonalne wyjaśnienia Ducha..
W rozmowie z Nim stajesz się pomału wierzący.
Jacek - od początku wierzący w zwykłość i człowieczeństwo

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-10-2015 15:58 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Jak wyjaśnisz tak jawną sprzeczność?
>Drobnerze kontrapozycyjny, chyba wciąż wierzysz w racjonalne wyjaśnienia Ducha..
>W rozmowie z Nim stajesz się pomału wierzący.
>Jacek - od początku wierzący w zwykłość i człowieczeństwo

#1
Owszem, wierzę, że Duch spróbuje racjonalnie wyjaśnić. Cały czas tylko po to go pytam...
#2
Czy uwierzę w treść przekazu Ducha, zdecyduję, gdy racjonalnie zrozumiem jego racjonalne wyjaśnienia. Nie wcześniej.

Drobner, pius (poprawnie zrozumiesz jak poprawnie wypowiesz)
26-10-2015 20:26 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Owszem, wierzę, że Duch spróbuje racjonalnie wyjaśnić. Cały czas tylko po to go pytam...

Chyba dłuuugo poczekasz

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-10-2015 21:57 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Owszem, wierzę, że Duch spróbuje racjonalnie wyjaśnić. Cały czas tylko po to go pytam...
>Chyba dłuuugo poczekasz
Do śmierci.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 23:00 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>>Owszem, wierzę, że Duch spróbuje racjonalnie wyjaśnić. Cały czas tylko po to go pytam...
>>Chyba dłuuugo poczekasz
>Do śmierci.

... Twojego boga.
Już nastąpiła: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682763.

Drobner, godkiller.
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 23:09 
 Ocena 1 na 3
Drobner (19539 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347

Zgadzam sie!

Pozostał Ci tylko ten ostatni argument: "BO TAK!" "BO TAK!" "BO TAK!"...
I może go sobie powtarzać do woli.
Tu - nikogo nie oszukasz, 'logiku inaczej', 'racjonalisto odmiennie'.

Drobner, bo nie!
27-10-2015 07:37 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Do śmierci.

Trudno, widać tak ma być (wzruszenie ramionami)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-10-2015 00:37 
 Ocena 9 na 9
Paolo Monstro (6146 punktów)
>(cd. wypowiedzi)

>Nie rozumiem co oznacza cudzysłów przy słowach "prawda", "nieprawda" i...
"prawda" pojawia się w cudzysłowie bo jest to pojęcie nadużywane w religiach i jest jedynie homonimem "prawdy" w logice, chcę zwrócić na to uwagę bo wiele osób o tym zapomina i toczy dyskusję o "prawdzie" myśląc o zupełnie innym pojęciu niż znaczenie tego słowa w religiach.
> nielogiczne to Twoje ograniczenie do 4 relacji:
>1) wierzyć, że to prawda
>2) wierzyć, że to nieprawda
>3) założyć, że to prawda
>4) założyć, że to nieprawda
>5) olewać i nie zajmować się tym
Logika istnieje, oto ona: założenie, aby być racjonalne, powinno opierać się na jakiś przesłankach. Rzadko mamy pełną informację ale na podstawie znanej informacji szacujemy prawdopodobieństwo i na tej podstawie coś zakładamy.
Założenie, że religia (czyli zbiór zdań, na które nie ma żadnego potwierdzenia, a w które można sobie wierzyć często wbrew faktom) jest prawdą tj odpowiada rzeczywistości jest nieracjonalne, bo prawdopodobieństwo zgogości z rzeczywistością jest małe.
Założenie, że Zeus siedzi na Olimpie jest de-facto wiarą a nie założeniem. Dlatego mam rację twierdząc, że o prawdziwości religii nie można nic założyć. Ad-absurd: gdyby to było możliwe to religia musiałaby być czymś w stylu teorii naukowej a wtedy nie byłaby religią i nie wymagałaby wiary.

Oczywiście może się okazać, że istnieje Zeus i siedzi na Olimpie lecz nie jesteśmy naszymi zmysłami w stanie go dostrzec. Jednak wszelka znana informacja temu przeczy co powinno w toku racjonalnego myślenia doprowadzić do założenia, że Zeusa nie ma na Olimpie lub, że niewiadomo o co chodzi i szkoda czasu na analizę.

Chciałbym również podkreślić, że w logice nie ma pojęć "dobra" czy "zła" w tym sensie irracjonalność nie jest zła - każdy jest po części irracjonalny i wiarę w Zeusa nie uważam za problem. Ale mówienie o tym "założenie" jest eufemizmem.

> Twoje 4 relacje to przykład nieracjonalności, czyli pseudonauka, bo jest jeszcze 5 relacja - założyć, że to prawda - i to jest Nauka racjonalna.
Wybacz ale ja swoich wypowiedzi na tym forum nie traktuję jako żadnej nauki i nie oczekuję, że Ty lub ktokolwiek pod tym kątem to oceni. Po wypowiedziach sądząc, nie wyglądasz też na takiego, który jest w stanie odróżnić naukę od pseudonauki.

Logika, jakkolwiek, w tym jakaś jest (j.w.) ale nie mam tyle czasu by pisać krótko i w sposób przemyślany.
26-10-2015 10:31 
 0 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Logika, jakkolwiek, w tym jakaś jest (j.w.) ale nie mam tyle czasu by pisać krótko i w sposób przemyślany.
Twoje wypowiedzi tego dowodzą. Pozdrawiam.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 20:23 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Logika, jakkolwiek, w tym jakaś jest (j.w.) ale nie mam tyle czasu by pisać krótko i w sposób przemyślany.
>Twoje wypowiedzi tego dowodzą. Pozdrawiam.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>>Logika, jakkolwiek, w tym jakaś jest (j.w.) ale nie mam tyle czasu by pisać krótko i w sposób przemyślany.

>Twoje wypowiedzi tego dowodzą. Pozdrawiam.

Nie jestem mesjaszem i muszę zaakceptować swoje ułomności.
Jednak nawet takiej naprędce skleconej argumentacji nie byłeś w stanie podołać i jej obalić więc po cóż miałbym się wysilać?
26-10-2015 21:48 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie jestem mesjaszem i muszę zaakceptować swoje ułomności.
Jestem mesjaszem i też mam ułomności, i zwalczam je w sobie.
>Jednak nawet takiej naprędce skleconej argumentacji nie byłeś w stanie podołać i jej obalić więc po cóż miałbym się wysilać?
Nielogiczna, nieracjonalna argumentacja, szkoda mojego wysiłku na nią. Pozdrawiam.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-10-2015 22:13 
 Ocena 2 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>Nie jestem mesjaszem i muszę zaakceptować swoje ułomności.
>Jestem mesjaszem i też mam ułomności, i zwalczam je w sobie.
>>Jednak nawet takiej naprędce skleconej argumentacji nie byłeś w stanie podołać i jej obalić więc po cóż miałbym się wysilać?
>Nielogiczna, nieracjonalna argumentacja, szkoda mojego wysiłku na nią.

#1
>Nielogiczna, nieracjonalna argumentacja...
Tego - nie wykazałeś.
#2
>...szkoda mojego wysiłku na nią.
Co w niczym nie zmienia faktu, że "nie byłeś w stanie podołać i jej obalić".

Drobner, Ob. Alacz
26-10-2015 23:16 
 Ocena 4 na 4
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Nielogiczna, nieracjonalna argumentacja, szkoda mojego wysiłku na nią. Pozdrawiam.
Opinia bez argumentów jest tylko opinią. A opinia wbrew argumentom głupotą.

Używasz pojęć "logika", "prawda" , "absurd" wykazując brak zrozumienia tych pojęć i mając braki w edukacji w tej dziedzinie. Dowód: próbujesz połączyć logikę z wiarą, choć ten problem jest definitywnie rozstrzygnięty przez matematyków kilkaset lat temu. Gdybyś miał solidną edukację w tej dziedzinie to musiałbyś o tym wiedzieć.

Nie bulwersuj się moją wypowiedzią. Moim celem nie jest przekonanie Ciebie (bo Ty i tak bronisz założonej z góry tezy w pokraczny sposób żąglując obcymi Ci terminami) tylko pokazanie reszcie forumowiczów jak absurdalne są próby łączenia logicznego myślenia z religiami. Dlatego chętnie pociągnąłem Cię "za język" bo dobrze ilustrujesz ten problem.

Jest to trend obecny w wielu religiach, który jest wg mnie mechanizmem obronnym. Coś co w marketingu nazywa się "racjonalizacją zakupu" a w psychologii wyparciem. Człowiek wierzący, choć wiara jest przeciwieństwem logicznego myślenia (które nie radzi sobie z wiarą), często stara sobie za wszelką cenę wmówić, że jego wierzenia są efektem logicznego rozumowania. Używając naiwnych matematycznie, trywialnych do obalenia wywodów próbuje wykazać sobie i reszcie, że jego własnie religia jest "prawdą". To słowo jest odmieniane przez wszystkie przypadki w większości religii, choć jego znaczenie nie ma związku z "prawdą" w logicznym dowodzeniu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,653893#w654021

Nie rozumiem dlaczego tak się dzieje. Przecież człowiek to nie robot i ma prawo sobie w coś wierzyć. Człowiek jest z definicji irracjonalny. A mimo tego wierzący jakby wstydzili się, że wierzą, mimo faktów, czy mimo braku przesłanek.
27-10-2015 07:28 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Nie rozumiem dlaczego tak się dzieje. Przecież człowiek to nie robot i ma prawo sobie w coś wierzyć. Człowiek jest z definicji irracjonalny. A mimo tego wierzący jakby wstydzili się, że wierzą, mimo faktów, czy mimo braku przesłanek.

Z powodu dysonansu poznawczego, który jest trudny do zniesienia.
24-10-2015 09:20 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>jednak grupa ludzi, która przyjmuje robocze założenie, że boga nie ma najbardziej przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji i choćby dlatego warto szanować jej opinie.(...)Często posuwali tą cywilizację do przodu narażając życie dla innych religijnych ludzi, którzy próbowali ich zgładzić nie mogąc ścierpieć "prawdy" , która drwiła z ich "prawd religijnych". Nie sądzisz, że z tego powodu też warto mieć dla nich odrobinę szacunku?

Szkoda, że można dac tylko jeden plus.
lusaka (178 punktów)
>Jak zbawić świat?

Może lepiej by pasowało ,, Jak zmienić świat''- na lepsze?
Świata zewnętrznego nie zmienimy, możemy natomiast zmienić nasz postrzegany świat, rzeczywistości którą my sami tworzymy i widzimy. Nadzieja na to że świat się zmieni, bo ludzie zaczną postrzegać go po przez jeden tunel rzeczywistości... Jest to utopia.
28-10-2015 05:27 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jak zbawić świat?
>Może lepiej by pasowało ,, Jak zmienić świat''- na lepsze?
Uwolnić go od kłamstwa.
>Świata zewnętrznego nie zmienimy, możemy natomiast zmienić nasz postrzegany świat, rzeczywistości którą my sami tworzymy i widzimy.
Każdy człowiek jest światem wewnętrznym dla siebie i zewnętrznym wobec innych. Jak najbardziej zmieniamy światy zewnętrzne, kształtujemy postawy ludzkie, wychowujemy się nawzajem, uczymy siebie (świat wewnętrzny) i innych (światy zewnętrzne) jak postrzegać i kształtować naszą rzeczywistość. Wszyscy na siebie oddziałujemy i od tego, czego się nawzajem uczymy, jakie postawy kształtujemy zależy czy budujemy cywilizację, czy barbarzyństwo.
>Nadzieja na to że świat się zmieni, bo ludzie zaczną postrzegać go po przez jeden tunel rzeczywistości... Jest to utopia.
Samo postrzeganie świata nie wystarczy, trzeba go kształtować, potrzebne jest działanie, codzienna praca i wtedy okazuje się, że nie jest to utopia, ale faktycznie tworzymy naszą rzeczywistość wewnętrzną i mamy wpływ na kształtowanie rzeczywistości zewnętrznych wobec nas = umysłów innych ludzi, które dla nich są ich rzeczywistościami wewnętrznymi. Suma naszych wewnętrznych rzeczywistości determinuje jaką tworzymy rzeczywistość zewnętrzną = budujemy taki świat, jaki zbudowaliśmy w naszych umysłach:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>Jak zbawić świat?

Raczej:
Jak zabawić świat?

Już tam Maria Magdalena pamięta najlepiej, jak to się robiło...
Komu to przeszkadzało?

Drobner, ludens
23-10-2015 23:15 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>Jak zbawić świat?
>Raczej:
>Jak zabawić świat?
>Już tam Maria Magdalena pamięta najlepiej, jak to się robiło...
>Komu to przeszkadzało?

Tym, którzy wolą zbawiać świat
24-10-2015 00:01 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>>Jak zbawić świat?
>>Raczej:
>>Jak zabawić świat?
>>Już tam Maria Magdalena pamięta najlepiej, jak to się robiło...
>>Komu to przeszkadzało?
>Tym, którzy wolą zbawiać świat

Aleć tych mruków i smutasów do zabawy ani nikt nie zaprasza ani nie zmusza.
Mogą się zbawiać we własnym gronie.
Ja bym się nie 'wtrancał'.

Na samą myśl o domówce z Terliczką i Okiem u Rydzyka mam odruch wymiotny.

Drobneeeeee......
24-10-2015 01:36 
 Ocena 4 na 4
Mano (1060 punktów)

>Ja bym się nie 'wtrancał'.

Panie Drobner, nie mówi się 'wtrancał', mówi się 'wtroncał'.
24-10-2015 06:03 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>Ja bym się nie 'wtrancał'.
>Panie Drobner, nie mówi się 'wtrancał', mówi się 'wtroncał'.


Panie Mano,
zasadniczo tak, ale to podkreśla częstotliwość, o:
był - bywał
miał - miewał
Mano - Miewano
paniał - panimał (ros.)
wtroncał - wtrancał
itd.

Tak więc: wiele razy się nie 'wtroncał' = się nie 'wtrancał'.

PaniMano? (ros.)

Drobner, bezbuendny.
24-10-2015 09:23 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>>>Komu to przeszkadzało?
>>Tym, którzy wolą zbawiać świat
>Aleć tych mruków i smutasów do zabawy ani nikt nie zaprasza ani nie zmusza.
>Mogą się zbawiać we własnym gronie.
>Ja bym się nie 'wtrancał'.
>Na samą myśl o domówce z Terliczką i Okiem u Rydzyka mam odruch wymiotny.
>Drobneeeeee......

Też się nie wtrancam, ale skoro zapytałeś komu to przeszkadzało to przypomniałam. Dalej co niektórym przeszkadza i wiecznie się obrażają, zwłaszcza o te zabawy, w których nie mają zamiaru brac udziału.
finerbijk (17282 punktów)
Przyszła niewiasta z pozytywnym przesłaniem, a zaraz się czepiają, bo coś nawinęła o bogu, czy czymś tam. Choć bóg ten czy tamten nie za bardzo zdaje się istnieć, niektórym może być do czegoś potrzebny a nawet przydatny. Byle ich (jego) pośrednikom za bardzo nie zawierzyć, bo może wtedy być różnie. Bóg sam w sobie może być jak placebo - nieważne jaką ma mierzalną siłę, ale ważne, że działa. Jak mówią, wiara czyni cuda, i to jest prawda. Szczególnie wie o tym ten, kto z Pyrlandii
A Maria Magdalena to piosenka była do ucha. W latach 80-tych. Nie za często wracam do tych czasów muzycznie, ale raz na rok sobie włączę, bo się kojarzy z różnymi rzeczami.
24-10-2015 14:53 
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Szczególnie wie o tym ten, kto z Pyrlandii

W Pyrlandii wiedzą, że pyrki z gzikiem i rogale marcińskie czynią cuda.

>A Maria Magdalena to piosenka była do ucha. W latach 80-tych. Nie za często wracam do tych czasów muzycznie, ale raz na rok sobie włączę, bo się kojarzy z różnymi rzeczami.

he he
finerbijk (17282 punktów)
>W Pyrlandii wiedzą, że pyrki z gzikiem i rogale marcińskie czynią cuda.
Tego pierwszego nigdy nie lubiłem, drugie owszem. Już niedługo nowy sezon marciński Zawsze coś na osłodę na te szaro-bure dni. Chociaż wycofuję ostatnie zdanie. Dało się zauważyć kolory jesieni ostatnio, jeśli ktoś w ogóle ma jeszcze oko do tego
25-10-2015 11:37 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Jak mówią, wiara czyni cuda, i to jest prawda. Szczególnie wie o tym ten, kto z Pyrlandii



>A Maria Magdalena to piosenka była do ucha. W latach 80-tych.

Maria Magdalena

Drobner, ilustrator...
25-10-2015 14:43 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Drobner, ilustrator...
Exactly, jak mówią Rosjanie. Sandra to była laska, jak się kiedyś mówiło, teraz małolaty na dziewczyny mówią "świnie", coż takie czasy
25-10-2015 14:47 
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
W ten sposob powstała poznańska Rusałka, tyle że z wiarą nie miało to nic wspólnego
>
finerbijk (17282 punktów)
> W ten sposob powstała poznańska Rusałka, tyle że z wiarą nie miało to nic wspólnego
Wiara w wlkp ma różne definicje.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>> W ten sposob powstała poznańska Rusałka, tyle że z wiarą nie miało to nic wspólnego
>Wiara w wlkp ma różne definicje.
Faktycznie zapomniałam, za długo już nie mieszkam w Poznaniu.
Wiara łopatami tę Rusałkę wykopała.
finerbijk (17282 punktów)
>Wiara łopatami tę Rusałkę wykopała.
Heh
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
O Mario-Magdaleno! Gdzie jesteś?
youtu.be/ngW77maQoEs
25-10-2015 00:30 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>O Mario-Magdaleno! Gdzie jesteś?
>youtu.be/ngW77maQoEs

Cze, laska, faaajna muza, nie?, pokiwamy sie?
Drobner, miszcz remizy i nie tyko...
25-10-2015 07:42 
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Cze, laska, faaajna muza, nie?, pokiwamy sie?
>Drobner, miszcz remizy i nie tyko...

Oh yeah miszczu...
youtu.be/hyntWur6K6o
oportunista (1711 punktów)
Bardzo. Bardzo ładnie, nic dodać ani ująć. Jeśli naprawdę w życiu kierować się będziesz tym co napisałaś, lekko nie będzie. Prawdopodobnie będziesz miała przekichanie jak Bolka trampki, no ale nie zniechęcam. Próbuj jak długo się da, tylko nie przeginaj, bo krzywdę sobie zrobisz.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jak zbawić świat? Trzeba zacząć od siebie, czyli pokonać samego siebie.

Witaj Mario. Zgadzam się.

> Nie jest to łatwe,
> szczególnie wtedy, gdy jest nam ze sobą dobrze.

Nie zgadzam się. Wtedy jest to łatwiejsze, bo nasze kompleksy i bolączki nie przeszkadzają. Zapewne chciałaś napisać o gnuśności, ale to trochę inna rzecz.

>Ale czy my siebie kochamy?

To zależy od konkretnego przypadku. Nie da się tak generalizować.

> Na ile jesteśmy mocni, aby "stawić czoła" złu, które
> nas otacza?

Wydaje mi się, że na tyle, na ile znajdujemy oparcie w sobie i w stworzonym wokół siebie środowisku życzliwych ludzi.

> Bóg jest miłością i nie ma nic bardziej pożądanego
> i niezbędnego - nic bardziej
> upragnionego i oczekiwanego jak miłość. Bez niej nie ma
> czystości, doskonałości, bezpieczeństwa i wolności.

Również ateiści często tworzą relacje pełne serdeczności, uczciwości i ciepła.
Mogę Cię z takimi ludźmi poznać, jeśli chcesz sprawdzić.

> Jak łatwo nam oceniać drugiego człowieka - niejednokrotnie
> określając go w/g swojego wyobrażenia

Tak, to częsty błąd. Warto dbać o swoją psychikę i o w miarę obiektywnych przyjaciół, którzy życzliwie zwrócą nam uwagę kiedy projektujemy na innych własne ułomności.

> Najbardziej zaciekle piętnujemy tego, w którym
>dostrzegamy choćby cień naszych przywar. Im bardziej
> nas drażni, tym więcej w nas; podobnego
> zachowania, reakcji, sposobu myślenia

Znasz lek na tą przypadłość? Proponuję podzielmy się naszymi punktami widzenia.

> Przy odrobinie dobrej woli,
> znajdujemy w sobie te drażniące nas cechy. Może nam w
> tym pomuc ktoś bliski - często przebywający

Odrobina wolnej woli nie wystarczy, choć bywa pomocna. Potrzebna jest jeszcze motywacja i zdolność, jako cecha charakteru.

> Ale czy my lubimy krytyczne uwagi?

To zależy. Ja je cenię, jeśli wyraża się je szczerze i bez intencji zranienia.

>potrafimy je przyjąć jako zbawienne?

Zbawienie w tym kontekście jakoś dziwnie brzmi. Kogo mają zbawiać i od czego?

> Czy chcemy się od nich uwolnić? To wymaga trochę wysiłku ;
> skupienia, analizy

Oczywiście, zgadzam się.

> Wymaga to pokory - tak cennej, a tak
> niepożądanej.
> Może warto spróbować dla dobra wspólnego

A może warto przede wszystkim na początek dla siebie, dopiero później myśleć o ogóle? Na wstępie napisałaś, że zacząć trzeba od siebie...
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Maria-Magdalena (-55 punktów)
Święty Boże. Święty Mocny. Święty Nieśmiertelny. Przyjdź Królestwo Twoje!
Królestwo Boże jest w nas i wokół nas. Lubimy patrzeć na wszystko co nas zachwyca i słuchać tego co nam sprawia przyjemność. To dobrze, bo cały świat stworzony, to niepojęte dzieło doskonałości. Wystarczy przyjrzeć się - z dociekliwością badacza- niesamowitej i różnorodnej strukturze kwiatów, liści, drzew. W upierzeniu ptaków i kolorystyce tych Bożych dzieł.
Takie samo bogactwo piękna i doskonałości, można odnaleźć w głębi naszego jestestwa. Jest to proste choć nie łatwe. Trudność tkwi w pustce wewnętrznej - w duchowej śmierci. Bez otwartości na Stwórcę, bogactwo mistyczne nie jest możliwe do osiągnięcia. "Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne..." Mt 19,24
niż człowiekowi bez wiary w Boga doświadczyć mistycyzmu Jego niepojętej miłości. Miłości we wszystkich możliwych dla niej przejawach : Od ulotności do jej powalającej mocy.
Od łez wzruszenia do niepojętej radośći. Od pokoju w sercu i wolności, do pragnienia nieustannego odczuwania obecności Boga. Tęsknota za Bogiem jest przejawem odwzajemnianej miłości - jest nikłym odblaskiem Jego miłości, który kocha bezwarunkowo. Kocha bo jest miłością. Dlatego odwiecznym pragnieniem Boga jest odnalezienie w sercu każdego człowieka miejsca dla tak bardzo niechcianej i pogardzanej miłości. Ten który wszystko może, który pozwolił człowiekowi żyć w/g własnej woli, z tęsknotą czeka na powrót "Synów marnotrawnych" czeka z darami miłości.
Bądź uwielbiony Stwórco świata całego i bądź kochany.
"Miłość nie jest kochana " św. Franciszek z Asyżu. Maria - Magdalena
30-10-2015 23:19 
 Ocena 3 na 5
farmer (22440 punktów)
>Święty Boże. Święty Mocny. Święty Nieśmiertelny. Przyjdź Królestwo Twoje!

Coś przekombinowałaś z tą koronka. Tak ma być
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje,

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

Ładnie to tak. To słowa Jezusa przekazane Św. Faustynie.
30-10-2015 23:46 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>Święty Boże. Święty Mocny. Święty Nieśmiertelny. Przyjdź Królestwo Twoje!
>Coś przekombinowałaś z tą koronka. Tak ma być
> Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje,
> Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.
>Ładnie to tak. To słowa Jezusa przekazane Św. Faustynie.

Zasadniczo masz rację, farmerze.

Ale w praktyce - czy jest jakaś różnica między tymi mamrotaniami?



Drobner, pierdu pierdu trala lala (tyz piknie !)
30-10-2015 23:56 
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)

>Ale w praktyce - czy jest jakaś różnica między tymi mamrotaniami?

A dojdziesz ładu?

The OLD mesjasz przekazał że Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego,

A "NEW" mesjasz że nie.
Nie ma Boga Wszechmogącego, jeśli jest to tylko Wszechmocny.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347

Hermetyczne problemy.
30-10-2015 23:20 
 Ocena-1 na 5
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Tęsknota za Bogiem jest przejawem odwzajemnianej miłości - jest nikłym odblaskiem Jego miłości, który kocha bezwarunkowo.
Bezwarunkowo, czyli każdy będzie zbawiony bez względu na to jak myślał i co nawywijał? Po trupach do celu - do Boga, bo Ona\On jak w piosence; "Miłość ci wszystko wybaczy..."?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-10-2015 23:34 
 Ocena 3 na 5
farmer (22440 punktów)

O.... mega troll Duch Prawdy dał mi minusa. Nerwy puszczajom

Łał 6 seriom

Tu już nerw puścił konkret.

8...ekszyn..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660940
Było się żalić trollu na serie?
31-10-2015 00:02 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>Tęsknota za Bogiem jest przejawem odwzajemnianej miłości - jest nikłym odblaskiem Jego miłości, który kocha bezwarunkowo.
>Bezwarunkowo, czyli każdy będzie zbawiony bez względu na to jak myślał i co nawywijał? Po trupach do celu - do Boga, bo Ona\On jak w piosence; "Miłość ci wszystko wybaczy..."?

Bo ona pewnie mówi o innym bogu, niż Twój, Duchu.

Jakimś takim łagodniejszym...

Drobner, apokatastator...
01-11-2015 01:02 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Bo ona pewnie mówi o innym bogu, niż Twój, Duchu.
Dobrze, że to zauważyłeś.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-11-2015 01:17 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Bo ona pewnie mówi o innym bogu, niż Twój, Duchu.
>Dobrze, że to zauważyłeś.

No to jest ich już dwóch... co najmniej.
#1
A nie mówiłem?!
Cytat:
Jak teraz wykluczysz możliwość, że ziluminował Cię dopiero JEDEN z bogów. I Ty akurat w niego uwierzyłeś.
Może będziesz miał JESZCZE WIELE iluminacji od JESZCZE WIELU bogów.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682679

Wszystko przed Tobą....
#2
A o którym z nich więcej "nie wiesz"?

Drobner, nieoświetlony
01-11-2015 01:26 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Bo ona pewnie mówi o innym bogu, niż Twój, Duchu.
>>Dobrze, że to zauważyłeś.
>No to jest ich już dwóch... co najmniej.
Bóg jest jeden, wiele jest fałszywych wyobrażeń Boga i jej wyobrażenie jest fałszywe.
>#1
>A nie mówiłem?!
>Cytat:
Jak teraz wykluczysz możliwość, że ziluminował Cię dopiero JEDEN z bogów. I Ty akurat w niego uwierzyłeś.
Ja wierzę racjonalnie, nie w boga czyniącego cuda.
>Może będziesz miał JESZCZE WIELE iluminacji od JESZCZE WIELU bogów.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682679

>Wszystko przed Tobą....
Iluminacja jeśli pochodzi od Boga to tylko od jedynego, który być może istnieje, a tym jedynym jest Bóg racjonalny, nie bogowie cudotwórcy na życzenie. Jeżeli Bóg stworzył Wszechświat to można to nazwać jedynym cudem, którego dokonał, a cała reszta to już się dzieje według boskiego programu stwarzania.
>#2
>A o którym z nich więcej "nie wiesz"?
>Drobner, nieoświetlony
To włącz ŚWIATŁO...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-11-2015 02:18 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>No to jest ich już dwóch... co najmniej.
>Bóg jest jeden, wiele jest fałszywych wyobrażeń Boga i jej wyobrażenie jest fałszywe.

>Bóg jest jeden
#1
Skąd to wiesz?
#2
Tego nie udowodniłeś jeszcze. (p. wyżej)

>...jej wyobrażenie jest fałszywe
Tego jeszcze nie wiem. Nie rozmawiałem z nią.
Ale wiem, że Twoje - jest fałszywe na pewno.
Co to za bóg, który nie wie, czy istnieje?

>Iluminacja jeśli pochodzi od Boga to tylko od jedynego...
To możliwe.

Może najpierw 'świeci' jeden jedyny.
A później drugi jedyny.
Potem kolejni jedyni. Itd.

'Krążków cebulowych' ci u nas dostatek...

>Jeżeli Bóg stworzył Wszechświat to ...
Jeżeli, jeżeli, jeżeli...
A jeżeli nie?

>>#2
>>A o którym z nich więcej "nie wiesz"?

Nie znasz odpowiedzi na to pytanie? To już trzecie!

>>Drobner, nieoświetlony
>To włącz ŚWIATŁO...
Wiedząc, jak to poskutkowało u Ciebie - to dziękuję, NIE!

Drobner, dbający o zdrowie...
01-11-2015 02:54 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>na pewno.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,683302#w683623


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-11-2015 11:03 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>na pewno.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,683302#w683623

NA PEWNO:
Cytat:
Duch Prawdy:
Wszechświat to czasoprzestrzeń, jeżeli osobliwość była zagęszczoną kulką energii, która wybuchła i powstał wszechświat, to można powiedzieć, że istniał zawsze, ale... skąd w tej kulce energii wewnętrzna świadomość, która teraz jest świadomością wewnętrzną materii? Czy ta kulka była tylko bezmyślną energią, która nauczyła się myśleć dopiero po wybuchu, czy raczej myślała jak wybuchnąć, żeby było to co jest? Moja odpowiedź wynika z Wiary i logicznego myślenia, że kulka myślała, że nie była tylko kulką bezmyślnej energii, ale, że w tej energii była nieskończenie inteligentna świadomość, która wiedziała, co stwarza.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w648574


Nieźle Cię ta kulka trafiła!

Bywaj, w imię kulki... i świadomości... i myślnej energii.

Drobner, Amen

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365