Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
15-11-2015 06:28olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
Ocena 3 na 3
Jest taki typ ludzi, który działa na mnie jak płachta na byka. Z natury nawet spokojny i tolerancyjny człowiek taki jak ja, zamienia się w kogoś kto ma ochotę mentalnie zniszczyć rozmówcę, a powodem jest jego bezdenna głupota.

Przykładem takich osób są np teiści, osoby mówiące, że nauka to bzdura itd. Cechy charakterystyczne:
- powtarzanie argumentu, który już obaliłem
- zrównywanie bzdur z udowodnionymi faktami i bronienie się tym, że każdy ma prawo do swoich poglądów i że ja wierzę w naukę, a ta osoba w Boga (argument dotyczący tego czym jest nauka nie działa)
- wyciąganie z kapelusza nieadekwatnych, głupich przykładów i anegdotek, które rzekomo potwierdzają jakieś fantasmagorie
- zarzucanie, że skoro kategorycznie obalam bzdury, to jestem agresywny, obrażam itd - szczególnie kiedy rozmówca ewidentnie jest chory psychicznie, a ja przecież muszę go o tym poinformować w dyskusji, bo jest to wtedy mój argument (nie da się dyskutować z kimś psychicznym w oderwaniu od tej psychiczności).
- pomijanie konkretów i uczepienie się jakiegoś niepotrzebnego wątku pobocznego

Jeszcze nigdy nikogo nie przekonałem jeśli rozmówca dyskutował w ten sposób. Są jakieś rokowania, czy pewne osoby lepiej uznać za zwierzęta i traktować jak zjawiska atmosferyczne?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi Zielony Tygrys
Nie bądź taka zuchwała, bo w ten sposób robisz z dyskusji rywalizację. Jeśli Ci odpiszę i będę miał rację, Ty poczujesz dysonans poznawczy i będziesz chciała na siłę udowodnić, że to Ty masz rację. Wtedy Twoje ciało migdałowate zaczyna wariować, a zamiast argumentów logicznych wypowiadasz treść pochodzącą z emocji. Chciałaś "podładować sobie akumulator" szydząc z kogoś, a wychodzi na to, że to co zasiejesz właśnie do Ciebie wraca Czyżbyś chciała za wszelką cenę dopasować się do osób, o których założyłem wątek? Człowiek, który podchodzi do dyskusji jak do rywalizacji nie rozumie drugiej strony, bo jego mózg nastawia się na jak najmocniejszą odpowiedź, a nie na zrozumienie argumentów adwersarza. To jak bardzo ta wypowiedź jest skuteczna zależy wtedy już od Twojej umiejętności wykręcania kota ogonem.

>Mamy tutaj kilka tez

Ano mamy i właśnie na tym polega dyskusja żeby pytać o źródło tych tez, jeżeli się ich nie rozumie, albo się z nimi nie zgadza. Jeżeli od razu wiesz, że jest inaczej, bo teza jest absurdalna, to możesz od razu odpisać odpisać prawdę, ale zapytana musisz to uargumentować. Na tym chyba polega dyskusja, prawda? Chyba, że chcesz zrobić z dyskusji rywalizację i podkarmić ego, a potem nie widzisz, że wyszło odwrotnie.

>1-poziom dyskusji w internecie mocno podupadł
>jakieś argumenty? jak mocno podupadł? w porównaniu do czego? w całym internecie czy tylko na niektórych portalach?
Ogólnie. Dawniej mało kto miał internet i trzeba było się łączyć poprzez modem telefoniczny. Internet był wtedy dobrem luksusowym - użytkowników było mniej i były to częściej osoby wykształcone, zarabiające pieniądze. W tamtych czasach zasady netykiety były bardziej przestrzegane, a trolle piętnowane. Po wejściu na rynek Neostrady pojawiło się pojęcie "dzieci neo", a internet został zalany falą pryszczatych trolli z gimnazjum i liceum. Dzisiaj to zjawisko jest na tyle powszechne, że starsi użytkownicy także przejmują ten język i nawyki. Do tego wiele oczywistych rzeczy trzeba tłumaczyć, tak jak ja np ja teraz i dyskusje się przez to rozmywają.

>2- przyczyną upadku poziomu dyskusji jest powszechny dostęp do internetu
>jakieś argumenty? jak powszechny jest ten dostęp? jaki procent ludzi ma dostęp do internetu?

Na pierwsze pytanie odpowiada moja odpowiedź do poprzedniego punktu, a pozostałe dwa pytania są zbędne.

>3-przyczyną upadku poziomu dyskusji są rosnące problemy ludzi z samooceną
>jakieś argumenty?

www.polski(*)Polakow-ma-problemy-psychiczne

Coraz więcej ludzi ma problemy psychiczne, a co za tym idzie - rośnie chęć dowartościowania się. W internecie jest to dużo łatwiejsze niż w realu, bo nie dostanie się w mordę, jest się anonimowym (więc ewentualna przegrana pogrąża tylko jeden nick i można założyć nowy), jest czas na przemyślenie i znalezienie odpowiednich materiałów służących do zmanipulowania innych. Z tego powodu fora internetowe przestały być narzędziem służącym do wymiany informacji, za to stały się narzędziem służącym dowartościowaniu się.

>czy ludzie bez samooceny nie mają rosnących problemów?

Czemu służy to głupie pytanie? I czemu ludzie bez samooceny (btw: nie wiem jak można nie mieć samooceny ) mieliby nie mieć rosnących problemów? Bełkot.

>czy ludziom bez samooceny problemy maleją?

Znów ten sam błąd i nie wiem po co pytasz o coś takiego.

>po czym odróznić człowieka z samooceną od człowieka bez samooceny?

Po tym, że człowiek z samooceną ma samą ocenę, a człowiek bez samooceny ma dwie

>4-powszechny dostęp do internetu jest konsekwencją konsumpcyjnego stylu życia i wyścigu szczurów

Pisałem, że problemy z samooceną są konsekwencją wyścigu szczurów i konsumpcyjnego trybu życia. W linku, który wkleiłem jest to wyjaśnione. Czytaj ze zrozumieniem.

>jakieś argumenty? czy ludzie, którzy nie żyją konsumpcyjnie nie mają dostępu do internetu? czy ludzie, którzy nie biorą udziełu w wyścigu szczurów nie mają dostępu do internetu?

Także te pytania są absurdalne z podanego wyżej powodu. A skoro jesteś tak poprawna językowo, to wytłumacz mi czym jest "udzieł"

>5-(jeżeli dobrze zrozumiałam, a jeżeli nie to proszę poprawić) rosnące problemy ludzi z samooceną jest (są) konsekwencją konsumpcyjnego stylu życia i wyścigu szczurów.

Na to też odpowiedziałem powyżej.

>Teza, że źle skonstruowana wypowiedź(zdanie) powoduje upadek poziomu dyskusji nie wymaga uzasadnienia, gdyż jest to wiedza tak podstawowa, jak to, że powietrzem oddychamy a w wodzie możemy utonąć. Dzieci w szkole już to wiedzą. Choć trafił się na forum taki, który żądał udowodnienia, że woda jest mokra. Zatem nic mnie nie zdziwi.

Jak wypowiedź może powodować upadek poziomu dyskusji? To błąd logiczny, albowiem ktoś może powodować upadek poziomu dyskusji, a jego wypowiedź jest tego przejawem. Poza tym źle skonstruowana językowo wypowiedź może zawyżać poziom dyskusji treścią merytoryczną. Konstrukcja wypowiedzi to raczej kwestia estetyki i komfortu, a nie merytoryki. Poza tym nadal nie wiem gdzie jest ta źle skonstruowana wypowiedź. Zamiast "ludzi z samooceną" mogłem napisać "jakie ludzie mają z samooceną", ale to nie jest powód żeby czepiać się w ten sposób. Sprawdzam swoje wypowiedzi pod kątem merytorycznym i nie zawsze chce mi się poprawiać wszystkie szczegóły dotyczące estetyki wypowiedzi, szczególnie w bazgrołach. Po co tracić na to czas?

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi olson
>Dalej uważam, iż nie ma sprzeczności zarówno w twierdzeniu Olsona, iż swego błędu nie widzi jak i w moim, że mnie to nie dziwi. Nie widzę też żadnej potrzeby argumentowania tego.

A szkoda, bo wypadałoby uargumentować głoszoną tezę.

>Nie łudzę się, że otoczony debilami Olson zrozumie to, co tu napisałam. Wszak stare przysłowie mówi: z jakim przestajesz, takim się stajesz.
>Dziękuję za uwagę.

Gdyby to było prawdą, to każdy człowiek musiałby być debilem, albo odizolowanym samotnikiem. Przysłowie dotyczy raczej osób, z którymi przebywa się na co dzień i od których czerpie się wzorce. Na przyszłość radzę przemyśleć wpis przed wysłaniem.

#78
19-11-2015 01:24
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi Christos

>Tylko, czy za wszelką cenę warto?
A co ma wyższą cenę?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#79
19-11-2015 09:38
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi olson
>>czy ludzie bez samooceny nie mają rosnących problemów?
>Czemu służy to głupie pytanie? I czemu ludzie bez samooceny (btw: nie wiem jak można nie mieć samooceny ) mieliby nie mieć rosnących problemów? Bełkot.

Nie zrozumiałeś.

>Zamiast "ludzi z samooceną" mogłem napisać "jakie ludzie mają z samooceną", ale to nie jest powód żeby czepiać się w ten sposób.

Czyżbyś jednak zrozumiał? To po co to całe bicie piany? To jedno moje zdanie tak cię ubodło?
Walisz we mnie minusami niczym Zeus gromowładny i ciągniesz temat z uporem godnym lepszej sprawy. Komu tu ciało migdałowate wariuje i kto reaguje emocjonalnie?

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi Zielony Tygrys
Wypadałoby się chociaż przyznać do błędu, ale... patrz post 1

Czepianie się takich "błędów" świadczy o tym kto się czepia, więc dostałaś łopatologiczną odpowiedź żeby nie móc już nic napisać, a i tak brniesz dalej. Piękny przykład potwierdzający moją tezę początkową. Dzięki Odpisałem w pełni, bo myślałem, że może po prostu nie przeczytałaś ze zrozumieniem, zrobi Ci się glupio i przeprosisz, albo obrócisz to w żart, ale chyba przeceniłem Twoją empatię. Ech jak człowiek głupio ulega stereotypom, ale widocznie moralność stosujesz nadmiernie do zwierząt, a do ludzi niekoniecznie.

Poza tym nie wiem czemu miałbym nie minusować tego typu wypowiedzi. Bredzisz coraz bardziej.

>Komu tu ciało migdałowate wariuje i kto reaguje emocjonalnie?

Na pewno nie osobie z tzw. "deficytem społecznym" (czyli domyśl się komu i jaką głupotą jest to co napisałaś z tej perspektywy).

#81
19-11-2015 14:02
 Ocena 3 na 3
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi olson
Oto piękny przykład, jak nieprawidłowy szyk wypowiedzi zmienia jej sens. Naprawdę można podziwiać dziennikarzy, jak z podziwu godną tępotą powtarzają tę samą, idiotyczną w swym błędzie wypowiedź.
Naprawdę przez chwilę zastanawiałam się, czy ta świnia przechodzi jakieś specjalne przeszkolenie z pomocy dzieciom i jak ta pomoc będzie wyglądać.

www.tvn24.(*)t-polskich-lekarzy,585984.html

wiadomosci(*)zlosci-bedzie-ratowala-dzieci/

A jednak są tacy, którzy potrafią pisać po polsku:
www.24zabr(*)-bedzie-ratowala-zycie-dzieci/

#82
19-11-2015 15:10
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi Zielony Tygrys
.
>Oto piękny przykład, jak nieprawidłowy szyk wypowiedzi zmienia jej sens.
Pan Olson należy tu do takich, z którymi można sobie porozmawiać, tak jak ze ślepym o obrazach, a głuchym o muzyce:
www.racjon(*).php/s,679343/z,0/d,10#w681808
www.racjon(*).php/s,679343/z,0/d,10#w681908

Pan Olson:
>Proszę jeszcze raz przeczytać moje wypowiedzi ze zrozumieniem, a wtedy unikniemy bezsensownego czepiania się słówek i uporu żeby czasem nie wyszło, że Andrzej Bogusławski się pomylił.

www.racjon(*).php/s,679343/z,0/d,12#w682269
www.racjon(*).php/s,679343/z,0/d,13#w682285
www.racjon(*).php/s,679343/z,0/d,13#w682330
www.racjon(*).php/s,679343/z,0/d,13#w682332

Pan Olson: >No i znów trollujesz (zrezygnuję z formy "Pan" żeby nie czuć się zbrukanym używając języka szacunku do kogoś kto tak atakuje). Nie odnosisz się do moich argumentów udając, że ich nie rozumiesz, a kiedy ja pytam o argumenty to są takie odpowiedzi, że trzeba to zrozumieć, że nie dla psa kiełbasa itd.

Bogusławski: Zdaje mi się tylko, iż jesteśmy forum racjonalistycznym, a od racjonalistów, między innymi wymaga się umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz komunikatywnego pisania, tak aby nas zrozumieli inni.

{W dyskusji} niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden
z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.
/Leszek Lachowiecki/

Całkowicie się z Panią zgadzam, że umiejętność komunikatywnego pisania oraz umiejętność czytania ze zrozumieniem jest sztuką, której nie posiadło zbyt wiele osób publicznie i autorytatywnie się wypowiadających. Polska jest pełna bełkotliwej publicystyki i mętniactwa wszystko wiedzących oraz zawsze rację mających polityków.
Część forumowiczów idzie tym przykładem.

@@@
.

#83
19-11-2015 15:23
 Ocena 2 na 4
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
Czekałem na Ciebie Andrzeju i na Twoje kolorowe linki Uderz w stół a nożyce się odezwą. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego, ja bym wolał zachować pozory. Nie wiem tylko po co wklejasz linki do wypowiedzi, w których wykazałem swoją rację i widać elementarne braki w czytaniu ze zrozumieniem (Twoje, a nie moje). Z ciałem migdałowatym nie ma żartów Jeszcze jednej osoby brakuje, ciekawe czy zachowała klasę, czy może nie trzyma urazy, czy też po prostu nie sprawdza tego wątku (albo jeszcze nie sprawdzała)

No cóż, udowodniłem tym tematem pięknie moją ukrytą tezę, która brzmi:

Dyskusja na argumenty nie ma sensu w przypadku większości osób. Nie liczy się to co ktoś ma do powiedzenia, tylko jak został zaszufladkowany w poprzednich dyskusjach (emocje). Forum racjonalista powinno skupiać osoby z przewagą logicznego myślenia nad emocjami. Jak widać jest inaczej.

#84
19-11-2015 15:25
 Ocena 5 na 5
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
>Pan Olson należy tu do takich, z którymi można sobie porozmawiać, tak jak ze ślepym o obrazach, a głuchym o muzyce.



Nie on jeden, nie tylko na tym forum. Ludzie już tacy są. To forum jednak wyróżnia się wyjątkowo nadętą atmosferą i wysokim poziomem obrażalstwa, połączonym z obsesyjnym zamiłowaniem do słów takich jak "argumenty", "dowody" czy "racjonalizm" co niejednokrotnie skutecznie torpeduje rozmowę.
Odnoszę wrażenie, że wielu uczestników panicznie wręcz boi się, że gdy nie rozniosą interlokutora na strzępy wykazując mu wyższość swoich wywodów, dowodów i argumentów, zostanie posądzona o brak racjonalizmu.
Pewnikiem nazwa portalu wprowadza ludzi w taki stan.
Noblese oblige, rationalismi inguine terret.

#85
19-11-2015 15:27
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>To forum jednak wyróżnia się wyjątkowo nadętą atmosferą i wysokim poziomem obrażalstwa, połączonym z obsesyjnym zamiłowaniem do słów takich jak "argumenty", "dowody" czy "racjonalizm" co niejednokrotnie skutecznie torpeduje rozmowę.

Mistrzostwo

Rozumiem, że argumenty, dowody i racjonalizm Ci przeszkadzają. W takim razie polecam inne forum - np chrześcijańskie, albo ezoteryczne

#86
19-11-2015 15:45
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi olson
.
>No cóż, udowodniłem tym tematem pięknie moją ukrytą tezę, która brzmi:
>Dyskusja na argumenty nie ma sensu w przypadku większości osób. Nie liczy się to co ktoś ma do powiedzenia, tylko jak został zaszufladkowany w poprzednich dyskusjach (emocje). Forum racjonalista powinno skupiać osoby z przewagą logicznego myślenia nad emocjami. Jak widać jest inaczej.
W niewielu przypadkach tak zgadzam się z Panem jak tu. Tak udowodnił Pan powyższą tezę, ale nie tylko w tym wątku,
ale w całym swoim udziale w naszym forum. Dyskusja z Panem, podobnie jak z innymi interlokutorami zaślepionymi wiarą we własną rację jest bezsensowną. Wierzyć zaś można prawie we wszystko i dlatego Pan znowu ma rację już jakiś czas temu zaszufladkowałem Pana do głęboko wierzących, z którymi rozmowa jest bardzo trudną, o ile wprost nie jest niemożliwą.

Pan Brzostowski postępuje podobnie do Pana też głęboko wierzy we własną rację, a swoimi nieuczciwościami i brakiem kultury obarcza innych:
>Mistrzostwo
>Rozumiem, że argumenty, dowody i racjonalizm Ci przeszkadzają. W takim razie polecam inne forum - np chrześcijańskie, albo ezoteryczne

Co tu dodawać? "Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami". Po raz 279 na naszym forum?

@@@
.

#87
19-11-2015 15:46
 Ocena 6 na 6
szarley (54913 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
>Pan Olson należy tu do takich, z którymi można sobie porozmawiać, tak jak ze ślepym o obrazach, a głuchym o muzyce:
Można też porozmawiać o polityce
www.racjonalista.pl/forum.php/s,668811#w669143

#88
19-11-2015 17:59
 Ocena 3 na 3
Christos (2696 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
>>Tylko, czy za wszelką cenę warto?
>A co ma wyższą cenę?

A to bardzo zasadne pytanie.
Do rozsądzenia:
Satysfakcja z powodu świętego spokoju z nie zawracania sobie głowy odwodzeniem cymbała od jego cymbalstwa, skoro mu z tym dobrze.
Satysfakcja z wyrwania cymbała z cymbalstwa, więc eksportu mojszego.
A już tylko moim zdaniem (pewnie jeszcze ktoś tam tak uważa), najlepiej, gdyby jak najwięcej z mojszego było nasze, żyje się bardziej bezstresowo.


No gods, no masters...I am who I am.

#89
19-11-2015 18:11
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi olson

>W rzeczywistości to może być powód, albo jeden z powodów, ale nie jedyny, a napisanie czegoś sprzecznego lub głupiego jeszcze nie świadczy o tym, że jest się głupim.

Mądrość jest niezwykle męcząca dla mózgu, trzeba też wyluzować:

Julian Tuwim
Sokrates tańczący

Prażę się w słońcu, gałgan stary...
Leżę, wyciągam się i ziewam.
Stary ja jestem, ale jary:
Jak tęgi łyk pociągnę z czary,
To śpiewam.

Słońce mi grzeje stare gnaty
I mądry, siwy łeb kudłaty,
A w mądrym łbie, jak wiosną las,
Szumi i szumi mędrsze wino,
A wieczne myśli płyną, płyną,
Jak czas...

Czego się gapisz, Cyrbeusie?
Co myślisz? Leży stary kiep,
Już do gadania słów mu brak,
Już się wygadał? A tak, tak...
Idź, piecz swój chleb.

Z zaułka śmieją się uczniowie,
Że się mistrzowi kręci w głowie,
Że się Sokrates spił...
Idź, Cyrbeusie, uczniom powiedz,
Że już trafiłem w samo sedno:
Że cnotą jest zlizywać pył
Z ateńskich ulic! Lub im powiedz,
Że cnotą jest w pęcherze dąć!
Że cnotą jest - lać wodę w dzbany!
Albo - wylewać! Wszystko jedno...
A jeśli chcesz - to przy mnie siądź,
Nie piecz swych bułek i rogali,
Będziemy sobie popijali!
No, trąć się ze mną, trąć!

Cóż ci to? przykro, Cyrbeusie,
Że mi się język trochę plącze?
Że się tak śmieję, Cyrbeinku?
Że w biały dzień w Atenach, w rynku,
Jak żebrak leżę, wino sączę?
Mędrcowi, mówisz, nie przystoi,
Gdy złym przykładem uczniom świeci?
Że stary broi
Jak dzieci?
Że tłumu uczni nie gromadzę,
Że drogi prawd im nie wskazuję?
Nie radzę,
Nie filozofuję?
A tak... a tak...

Zło! Dobro! - prawda? - Ludzie, bogi,
Cnota i wieczność, czyn i słowo,
I od początku - znów, na nowo,
Bogi i ludzie, dobro, zło,
Rzeczpospolita, słowa, czyny,
Piękno - to, tamto, znowu to! - - -
Mój drogi - kpiny!

Słyszeliście od Herifona,
Żem jest najmędrszy... Tak orzekła
Wyrocznia, w całej Grecji czczona,
Blask chwały czoło moje zdobi!
Więc patrzcie, co najmędrszy robi:
O!
Bo cóż jest słowem, a co czynem,
Bo cóż jest dobro, a co zło,
Kiedym się złotym upił winem,
A mam kosmatą głowę psa
I w głowie zamęt obłąkańczy?!
Wy patrzcie, jak filozof tańczy:
I hopsasa, i hopsasa!
I hopsa, hopsa, hopsasa!
Wy patrzcie, jak najmędrszy tańczy!
Jak mu skaczą stare nogi,
Zło i dobro, ludzie, bogi,
Cnota, prawda, wieczna Mojra,
Hopsa, hopsa, idzie ojra:
Raz na prawo - hopsasa!
Raz na lewo - hopsasa!
Rypcium pipcium, chodź, Ksantypciu!
A muzyka gra!!

Chodź tu także, Cyrbeinku,
Wokoluśko tak, po rynku,
Mędrzec tańczy, dalej z drogi
Cnota, prawda, piękno, bogi,
Patrzcie ludzie, patrzcie, gapie,
Od Ksantypci wały złapię,
Że tak we mnie wszystko drga,
A ja sobie hopsasa!
Tak bez końca, tak do śmierci,
Niech się jasne niebo wierci,
Tak - do góry, a tu kopsa,
I znów boczkiem hopsa, hopsa!
Nie żałować starych nóg!
Niech się cieszy wielki Bóg,
Że Sokrates prawdę zna,
Że już wie! że wszystko ma!
Że już poszedł hen, za kraniec,
On - najmędrszy, on - wybraniec,
Gałgan z brzydką mordą psa
Poznał taniec, poznał taniec,
Hopsa, hopsa, hopsasa!!!

No gods, no masters...I am who I am.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jak rozmawiać z debilami i czy w ogóle jest to możliwe?
W odpowiedzi szarley
Dzięki za wklejenie. Aż dziw bierze, że ludzie wklejają to o czym woleliby zapomnieć. Jakaś trauma?

I pierwszy raz szarley dostaje ode mnie plusika

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365