 |
Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-12-2015 02:18 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa?
1 na 9 | Medialne szaleństwo anty-PiS może doprowadzić do tragedii.
Kaczyński to już nieomal Hitler. Duda i Szydło to jego lewa i prawa ręka wykonawcza...
Niemalże każda ich wypowiedź, każda sytuacja, jest w jakiś sposób przekłamywana - przez większość mediów głównego nurtu, co wynika z moich obserwacji - i używana do niszczenia demokratycznie wybranej, nowej władzy PL.
Nie głosowałem i pewnie nigdy nie zagłosuję na tę opcję - ale ONI wygrali wybory i mają rządzić PL przez najbliższe ~4 lata!! Obrona demokracji to dopilnowanie uczciwości wyborów, a nie nienawiść i kłamstwa przez całą dobę!!!
Media/banki/korporacje/.. - przez te 4 lata będzie się Wam żyło gorzej, będzie się żyło gorzej wam wszystkim, ale nie nakręcajcie spirali pogardy - bo ciemny lud to kupuje, a na drugim majdanie a'la Ukraina przegramy wszyscy - bardziej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #121 6 na 6 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa? | > 1 Dlaczego i jak tak niewielka grupa wyborców zawłaszczyła Państwo?Ordynacja proporcjonalna w wyborach do Sejmu, próg wyborczy 5% i 8%, liczba głosów przeliczana na mandaty według reguły d'Hondta. Aby była jasność. Nie jest moim zamiarem negowanie słuszności tych mechanizmów wyborczych. Dałam Ci tylko prostą odpowiedź, jak to się stało, że partia, która uzyskała 37,5% poparcie ma teraz samodzielną większość w sejmie, a PO, która w 2007 miała wynik 41,5%, czyli o 4% więcej takiej większości nie zdobyła i musiała szukać koalicjanta. > 2 Jak zabezpieczyć demokrację? Nie przed zwycięstwem jednej z politycznych opcji (!!!) ale przed zawłaszczeniemNiestety, jak ten burdel minie trzeba będzie doprecyzować prawo i nie pozostawiać w nim luk na interpretacyjną dowolność. Np. wprowadzić zapis o obowiązku przyjęcia przez prezydenta ślubowania wybranych przez parlament sędziów TK. I nie uniknie się tu zmian w ustawie zasadniczej. Wprowadzić natychmiastowe sankcje za naruszanie Konstytucji. Wprowadzić zmianę do XII Działu, która na każdą zmianę (a nie tylko w Działach I, II i XII) zapisów Konstytucji RP nakłada wymóg przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum. I to obligatoryjny wymóg, a nie na wniosek czyjś tam, jak obecnie. Nie można więcej naiwnie oczekiwać, że partia, która wygrywa wybory będzie szanować tzw. dobry obyczaj, jeśli nie jest ów zapisany czarno na białym. Naturalnie nigdy nie stworzy się prawa idealnego, ale należy je maksymalnie uściślić. Zwłaszcza w odniesieniu do najwyższych organów państwa. Partia, która pierwsza przygotuje pakiet "samoograniczającej się władzy" będzie miała ogromne szanse wygrać następne wybory.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#122 2 na 2 | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa? | > >Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".> Drogi Panie "wyższym interesem", sformułowaniem bardzo pojemnym, acz całkowicie pozbawionym precyzji można uzasadniać każdą nieprawość.Przez wiele lat, w majestacie prawa grabiono Polskę i zwiększano wyzysk ludzi pracy, arogancko gardzono zdaniem obywateli. Jakoś instytucji unijnych ani obecnych "obrońców demokracji" to nie obchodziło. "Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną. Oczywiście jako lewicowiec wolałbym, by robiła to lewica, ale gdzie jej szukać? SLD łasił się do złodziejskiej i zdradzieckiej Platformy i do Unii, a Partia Razem jest niestety jeszcze zbyt słaba. Oczywiście wolałbym by rządziła partia nie tylko euro-, ale i NATO-sceptyczna (jak deGaulle'a) i antyklerykalna. Ale odwlekać działania nie sposób. Obecnie toczy się walka między klientami (rzecznikami) ponadnarodowego kapitalizmu (głównie bankowego) i siłami drobnej i średniej narodowej burżuazji. Jest to sytuacja podobna do tej, jaka była w wielu krajach wyzwalających się z zależności neokolonialnej i w takich sytuacjach lewica stawała po stronie sił wyzwoleńczych, nawet jeśli w wielu sprawach się od nich różniła. > >Ma też imho pewne znaczenie, że obowiązki wobec Narodu, Państwa, Ojczyzny oraz obywateli, są w prezydenckim ślubowaniu wymienione przed przestrzeganiem Konstytucji i praw.> Przepraszam, czy istnieją dwa teksty Konstytucji RP?> Cytuję art. 130:> Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi:> "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".Zdaje się coś się Panu pomerdało drastycznie.Tak, oczywiscie, zasugerowałem się cytatem przytoczonym przez pana Bogusławskiego. To było ślubowanie poselskie. Ale w zasadzie cała moja argumentacja oparta o kolejność była naciągana i bez sensu. Przecież faktycznie nie liczy się brzmienie ślubowania (czy innego aktu prawnego), ale wola narodu (ludu). Jako radykalny lewicowiec uważam literę prawa za drugorzędną wobec ducha. Pięknie pisał o tym tutaj kolega Agnosiewicz. Pozdrawiam. |
| Belfer00 (720 punktów) | Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa? | > > 2) komentarz red. Porębskiego świadczy o jego słabym (by nie powiedzieć gorzej) rozumieniu pojęcia "absolutyzm".> Jak mogłoby być inaczej. To red. Porębski nie wie co pisze: "Zakładając, że "ludzie poddali się władcom, aby zapewnić sobie porządek prawny", udowadniał następnie, iż owa władza jest dana raz na zawsze, nie podlega żadnej kontroli, a władca nie odpowiada przed nikim ze swoich czynów (przed społeczeństwem, potomnością itp.). Fakt pozbawienia poddanych praw wobec władcy nie wykluczał jednak posiadania rozległych obowiązków tego władcy wobec swych poddanych. Władca miał identyfikować się tylko z państwem i jemu miał służyć. W jego przekonaniu "król jest pierwszym sługą i pierwszym urzędnikiem państwa", a "osobiste rządy króla są jego moralnym obowiązkiem". Sprowadzało się to do wprowadzenia gabinetowych rządów jednostki, opartych na zdyscyplinowanej administracji i biurokracji. Już od pierwszych dni panowania większość uprawnień Fryderyk koncentrował we własnych rękach. Chociaż sprawował władzę w sposób absolutny, to wierzył, że celem polityki jest dobrobyt jego obywateli. Na tym właśnie miała polegać idea absolutyzmu oświeconego, zakładająca, że władca, kierujący się oświeconym rozumem, podejmuje świadome decyzje na rzecz dobra swoich poddanych i rozwoju państwa (Fryderyk ściśle wiązał jedno z drugim). Tą też retoryką uzasadniał swoje działania". > "Absolutyzm oświecony najpełniej rozwinął się w Prusach (Fryderyk II Wielki)"No właśnie dokładnie tak, i dlatego to zupełnie nie pasuje do sformułowania: "To był XVIII wiek, monarchia absolutna, więc tego typu myślenie po prostu nie mieściło się w głowie. A jednak tak było." Właśnie ten komentarz (podkreślony) jest niezgodny z rzetelną wiedzą o absolutyzmie. > >Panu redaktorowi chyba pomylił się absolutyzm ze starożytną, wschodnią monarchią despotyczną (np. perską). Rządy absolutne oznaczały przede wszystkim odrzucenie feudalnej hierarchii i oparcie władzy nie na potężnych, acz niepewnych, wasalach, a na urzędnikach państwowych (biurokracji) i prawie, a w sensie klasowym często na mieszczaństwie, a nawet chłopstwie.> >Tak więc słowa Fryderyka o równości wobec prawa nie tylko "mieszczą się w głowie", ale dobrze pasują do (mądrego) monarchy absolutnego. Absolutyzm stanowił postęp w stosunku do feudalnej samowoli baronów czy bojarów.> Tak, zdecydowanie Pan ma rację i red. Porębski w swojej anegdocie zupełnie nie miał ani podstaw, ani prawa napisać: "Fryderyk Wielki był władcą absolutnym, ponadto miał trudny charakter. Był wybuchowy i rządził twardą ręką nie tolerując sprzeciwu." Gdyż to zupełnie prawdą nie jest, a gdy ktoś chce wiedzieć jaka jest prawda to niech zapyta pana Kaczyńskiego lub kogoś ze zwolenników jego.Ależ jest prawdą, tyle że komentarz sugerował, iż monarchia absolutna polegała na kierowaniu się władcy własnym "widzimisie" czy nastrojami, a nie prawem, podczas gdy było właśnie odwrotnie, o czym jest wyraźnie w przytoczonym przez Pana wyżej cytacie. A co ma do tego Kaczyński to nie wiem. > >>Prawo można zmieniać, gdyż od ludzi pochodzi, ale w cywilizowanych państwach obowiązują zasady tych zmian i dopóki są jakieś obowiązujące zapisy to obowiązują wszystkich, od Prezydenta po bezdomnego alkoholika. Może Prezydenta i Posłów szczególnie, gdyż to przestrzeganie prawa uroczyście ślubują. Moim zdaniem ci, którzy świadomie łamią prawo powinni automatycznie przestawać być ludźmi wybranymi, a na pewno nie uznaję ich za godnych reprezentowania narodu.> >Rzecz w tym czy naród wybiera swoich przedstawicieli, by go "godnie reprezentowali", czy by zrealizowali pewne cele.> Nie można godnie reprezentować godnych obywateli zaczynając od łamania własnego ślubowania oraz prawa, tak można reprezentować tylko masy, którymi się w istocie gardzi. [url=http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2011/09/21/glupi-lud-wszystko-kupi/]A zna Pan to wyrażenie "vertretten und zertretten"? Tak wygląda przeważnie "godne reprezentowanie" w burżuazyjnym parlamentaryzmie i tak wyglądało w III RP. Więc nie ma czego żałować. > > Oczywiście cel nie "uświęca" wszystkich środków, ale niektóre imho tak.> Które uświęca, a których nie, to wybór należy do pana Prezesa.Ja kieruję się raczej zdaniem starego Karola. > >Ponieważ nie jestem PiSowcem ani Kukizowcem, tylko lewicowcem, nie muszę "iść w zaparte", tylko mogę powiedzieć prosto: tak. według mnie łamią prawo, ale ja to na razie usprawiedliwiam "wyższym interesem".> Moim nieskromnym zdaniem nikt, a już szczególnie Prezydent czy poseł nie ma żadnego usprawiedliwienia dla łamania, czy naginania prawa i nic tego łamania prawa nie usprawiedliwia.Jak napisałem poniżej: "Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną. Ktoś z PiS-u (chyba Joachim Brudziński) wspomniał wręcz o dokonującej się w Polsce rewolucji. > Zdrowych i wesołych Świat.Dziękuję i pozdrawiam. |
#124 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: Czy nagonka na PiS doprowadzi do zabójstwa? | . > Przez wiele lat, w majestacie prawa grabiono Polskę i zwiększano wyzysk ludzi pracy, arogancko gardzono zdaniem obywateli.Kiedy to było? Czy wtedy, gdy wprowadzono "ustrój sprawiedliwości społecznej"? www.racjonalista.pl/forum.php/s,617090#w617382Czy wtedy gdy "wielkoprzemysłowa klasa robotnicza" obaliła "komunę"? www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852> Jakoś instytucji unijnych ani obecnych "obrońców demokracji" to nie obchodziło.www.racjonalista.pl/kk.php/s,5558osa_stow.r(*)rencja/joannaleska-slezak.htmlObchodziło i obchodzi, choć Unia nie jest ani lewicowa, ani prawicowa, choć prokapitalistyczna. > "Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną.Dla mnie wyższym interesem jest aby jak największa grupa Polaków potrafiła kierować się racjonalnym podejściem do własnego interesu i zaangażowała się w jego obronę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,586137/z,0Zupełnie nie przekonywują mnie ci Polacy: [Załącznik]> Oczywiście jako lewicowiec wolałbym, by robiła to lewica, ale gdzie jej szukać? SLD łasił się do złodziejskiej i zdradzieckiej Platformy i do Unii, a Partia Razem jest niestety jeszcze zbyt słaba. Najpierw w samym sobie, a później znaleźć ludzi myślących podobnie.www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,689513#w690838www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,689513#w690886> Oczywiście wolałbym by rządziła partia nie tylko euro-, ale i NATO-sceptyczna (jak deGaulle'a) i antyklerykalna.A ile osób też tak by wolało? Załóżcie partię i głosujcie razem. > Obecnie toczy się walka między klientami (rzecznikami) ponadnarodowego kapitalizmu (głównie bankowego) i siłami drobnej i średniej narodowej burżuazji.> Jest to sytuacja podobna do tej, jaka była w wielu krajach wyzwalających się z zależności neokolonialnej i w takich sytuacjach lewica stawała po stronie sił wyzwoleńczych, nawet jeśli w wielu sprawach się od nich różniła.Tak, posiada Pan wielkie zrozumienie dziejącej się rzeczywistości społecznej. Co tu dodawać? > Tak, oczywiscie, zasugerowałem się cytatem przytoczonym przez pana Bogusławskiego.Proszę się nie sugerować tylko sprawdzać. Właśnie tak czyni to Bogusławski. > Ale w zasadzie cała moja argumentacja oparta o kolejność była naciągana i bez sensu.Dobrze iż potrafi Pan być samokrytycznym. > Przecież faktycznie nie liczy się brzmienie ślubowania (czy innego aktu prawnego), ale wola narodu (ludu).To zależy jak dla kogo. Dla mnie ważnym jest odpowiedzialność słowo, nawet bez ślubowania, gdy ślubuję (daję słowo) to niedotrzymanie jest równoważne z brakiem honoru, a kto teraz - w dobie zmieniania znaczeń słów - jeszcze wie co to jest honor. > Jako radykalny lewicowiec uważam literę prawa za drugorzędną wobec ducha.Jestem lewicowcem, ale jednocześnie przeciwnikiem rewolucji i radykalizmu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,579693#w579921> Jak napisałem poniżej:> "Wyższym interesem" jest dla mnie konieczność obrony Ojczyzny i jej obywateli przed parakolonialną niewolą ekonomiczną i polityczną.Tak, jak dla mnie obrona Polaków przed totalną głupotą: www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757> Ktoś z PiS-u (chyba Joachim Brudziński)To mało ważne, wszyscy mówią podobnie, a i tak rządzi Prezes. > wspomniał wręcz o dokonującej się w Polsce rewolucji.Raczej nazwał bym to rewoltą ( «bunt przeciwko dotychczas istniejącej władzy». 2. «sprzeciw wobec dotychczas obowiązujących norm» ) ale rewolucjom - które są dobre do burzenia, ale nie do budowy - też jestem przeciwnym. Tu problem są nie tyle zmiany, co istota wzajemnego zrozumienia. www.racjonalista.pl/forum.php/s,694441@@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|