Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieetyczne zawłaszczanie moralności.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-03-2016 18:29Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Ocena 13 na 13
.
Etyka - jak dobrze wiemy należy do nauk filozoficznych i możemy ją określić jako filozofię moralności lub jako naukę o systemach (koncepcjach) moralnych. Etyki nie należy mylić z moralnością. Moralność, to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące niczego nie oznajmiają.

Zaś celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Dlatego różne teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do nich opozycji.

Systemy moralne od zawsze były zawłaszczane przez sprawujących władzę i otrzymywały sankcję religijną od powiązanych z władzą kapłanów. Oczywiście wraz z intelektualnym rozwojem systemy stawały się coraz bardziej złożone i tylko jedna rzecz nie uległa zmianie. Dążenie do zawłaszczania moralności przez sprawujących władzę i podporządkowywania jej jedynie słusznej ideologii. Jeszcze nie dawno próbowano nam narzucić moralność socjalistyczną, a teraz mamy powrót do moralności katolickiej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816
www.racjonalista.pl/forum.php/s,332808
www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,571551/z,0

Dominującą w Polsce koncepcją teologiczno-filozoficzną, poza tomizmem, jest personalizm (czasem z tomizmem powiązany), w którym fenomen i idea osoby jest kluczem rozumienia całej rzeczywistości, zwłaszcza człowieka.
Mamy tu trzy wybitne katolickie publikacje. Jako pierwszą wymieniłbym "Personalizm" ks. Czesława Stanisława Bartnika druga to "Osoba i czyn" Karola Wojtyły, a trzecia to "Osoba ludzka" ks. Wincentego Granata.

Jestem naturalistą i dla mnie najistotniejszymi są naturalne źródła moralności. Dalece w swoich poglądach nie jestem jedynym i spora grupa uczonych przyrodoznawców właśnie tam poszukuje źródeł moralności: www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697467

Uważam, iż ludzie racjonalnie myślący nie powinni sobie pozwolić na narzucanie jedynie teraz słusznej personalistycznej opcji. Zdecydowanie bardziej wartościowym jest podejście oparte na dorobku nauk przyrodoznawczych. Zasady moralne, choć kształtowane kulturowo mają swoje ewolucyjne podstawy wynikające z budowy i funkcji mózgu. Właśnie dlatego możemy obserwować zachowania moralne także u innych zwierząt o bardziej złożonych mózgach. Człowiek jest co prawda fenomenalnym, ale tylko jednym ze zwierząt. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858 Oczywiście z tym poglądem nie mogą pogodzić personaliści a najbardziej personaliści chrześcijańscy: www.kns.gower.pl/slownik/personalizm.htm

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
#61
09-03-2016 19:38
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi maceox
.
>Nie mam wątpliwości co do ewolucyjnego pochodzenia moralności w ogólności, zdarzają mi się natomiast wątpliwości co do tego, jak w konkretnych sytuacjach postępować.
Znane mi rozważania nad problemami etycznymi wybitnych filozofów pokazują, iż to na pewnym poziomie intelektualnym stan normalny. Ewolucja człowieka mocno jest powiązana z tworzoną przez niego kulturą i dlatego znając genezę naszych odczuć moralnych rozmawiając o etyce nie należy, a wprost nawet nie można, odcinać się od tego dorobku. Zasady moralne, kodeksy itd. wraz z ich podbudową intelektualno-spekulacyjną to są elementy naszej kultury. Choć jak Pan doskonale wie zostały wyspekulowane przeróżne podstawy ideologiczne, a na nich zbudowane przeróżne kodeksy i tylko głęboko wierzący mogą je podzielić na słuszne i niesłuszne.

> Sądzę, że nie jestem w tych wątpliwościach całkiem odosobniony i w związku z tym powstaje tu pytanie istotne dla wielu: jakich wyborów moralnych należy dokonywać i dlaczego?
Zdecydowanie nie całkiem jest Pan odosobniony, ale trzeba pamiętać, iż większość lepiej lub gorzej zna zasady moralne obowiązujące w jego środowisku i dopóki nie są one zbyt sprzecznie z jego osobistym interesem to stara się do nich stosować.

>Gdy o tym myślę, zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo kształtują nas warunki społeczne, w których wyrastamy, i jak bardzo owe dylematy moralne jesteśmy skłonni rozstrzygać przez pryzmat tego, co się od nas oczekuje.
Dokładnie tak.

>To grupa (społeczeństwo) decyduje o tym, co jest normą, w tym również normą moralną,
Tak!

> a my jako jednostki mamy wybór - albo kodeks grupy w danym wypadku przestrzegać, albo nie.
Ale właśnie tu wchodzimy na poziom naszego człowieczeństwa:
"Człowieczeństwo nie jest stanem,
w którym przychodzimy na świat.
To godność, którą trzeba zdobyć."

-- Jean Bruller

Co czyni człowieka człowiekiem? Czym jest człowieczeństwo? Najkrócej można to pojęcie zdefiniować jako zespół cech odróżniających zachowania ludzi od zachowań zwierząt, jako "godność, którą trzeba zdobyć". Autor cytatu wyraźnie wskazuje, że pochodzeniem człowieczeństwa nie jest samo bycie człowiekiem - w sensie gatunkowym - jest to miano, na które trzeba sobie zasłużyć. Czy potrzebne jest nam "człowieczeństwo" czy wystarcza przynależność do homo?
Co jest ważniejszym - norma moralna, norma prawna, czy własne sumienie, a gdy decydujemy, iż własne sumienie, to ile gotowi jesteśmy zapłacić za odmowę zastosowania się do obowiązujących w społeczeństwie zasad. Tak podejmowanie samodzielnych ocen zawsze kosztuje, ale też jest świadectwem naszego człowieczeństwa i naszej wielkości.

>Czy może jest jednak tak, że człowiek będąc zwierzęciem społecznym w ramach dylematów moralnych musi jakoś odnieść się do grupy i chcąc być człowiekiem musi uznawać jej zasady, a jako że żyjemy w społeczeństwie, to zawsze jesteśmy związani jego moralnością?
Jakoś tam musimy, tylko poziom naszego oportunizmu i niezależności określamy sami. Czasem w sprawach społecznych warto się choćby tylko z klaskaniem powstrzymać. Taka odrobina godności na co dzień.

>Trudno w tych rozważaniach pominąć kwestię wolnej woli i sądzę, że jakkolwiek wolno nam dziś bardzo wiele, a nasze czyny to nasza sprawka, to jednak jesteśmy produktami nie tylko ewolucji, ale również konkretnych uwarunkowań społecznych, które pozwalają nam robić, to co robimy.
Wolność, to znaczy, że możemy działać zgodnie z naszą wolą i nie działać, gdy tego nie chcemy. Rozum jest korzeniem, źródłem, początkiem prawdziwej wolności. Wolność jest zdolnością wyboru racjonalnej woli, czyli przysługuje tylko ludziom. Nie przysługuje zwierzętom, nawet tym, które mogą robić, co chcą. Wydaje się też, że człowiek jako jedyne ze zwierząt posiada - jak to nazwał antropolog, profesor Tadeusz Bielicki - "drugie piętro", pozwalające nam na podejmowanie decyzji wbrew uwarunkowaniom genetycznym, środowiskowym i społecznym. Mamy taką możliwość, ale czy z niej korzystamy, to już inna historia.
www.racjon(*)m.php/s,697257/z,0/d,1#w697481

>Mam tu jednak kolejną wątpliwość, a mianowicie, czy te uwarunkowania społeczne aż pozwalają robić, co robimy, czy tylko zwyczajnie to wprost nakazują, ale czynią to tak sprytnie, byśmy myśleli, że tylko pozwalają, a poza tym niby nic im do tego?
Myślę, iż korzystając z różnorodnych metod więcej nam nakazują i wymuszają niż pozwalają, ale przecież nam zawsze pozostaje "gest Kozakiewicza", to daje jednak jakąś tam satysfakcję, gdy na starość możemy powiedzieć, iż na ile mnie sprawdzono na tyle udało mi się zachować przyzwoicie. Oczywiście według własnych norm - raczej norm uniwersalistycznych niż społecznych, państwowych, partyjnych.

Bardzo serdecznie pozdrawiam, Panie Macieju!

@@@
.

#62
09-03-2016 19:36
 Ocena 6 na 6
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Problem polega na tym, że to Pan nie odnosi się do meritum. To jest ciągły atak ad personam, który nie ma żadnego pokrycia. Wycina Pan z kontekstu jakiegoś minusa i usunięty trolling (to samo co teraz Pan robi, czyli powtarzanie kolejny raz tego samego do czego już się odniosłem i ominięcie meritum).

Jeszcze raz przypomnę dlaczego wiem, że w tym przypadku mam rację: to na stawiającym tezę spoczywa ciężar dowodu. I właśnie dlatego mam rację odrzucając koncepcje, na które nie ma żadnych argumentów.

Natomiast w przypadku personalizmu i apersonalizmu nadal na wierzchu jest mój argument, do którego Pan się bezpośrednio nie odniósł. Bez tego odniesienia można tak sobie bredzić. Tylko po co?

#63
09-03-2016 19:43
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi olson
.
>Problem polega na tym, że to Pan nie odnosi się do meritum. To jest ciągły atak ad personam, który nie ma żadnego pokrycia. Wycina Pan z kontekstu jakiegoś minusa i usunięty trolling (to samo co teraz Pan robi, czyli powtarzanie kolejny raz tego samego do czego już się odniosłem i ominięcie meritum).
>Jeszcze raz przypomnę dlaczego wiem, że w tym przypadku mam rację: to na stawiającym tezę spoczywa ciężar dowodu. I właśnie dlatego mam rację odrzucając koncepcje, na które nie ma żadnych argumentów.
>Natomiast w przypadku personalizmu i apersonalizmu nadal na wierzchu jest mój argument, do którego Pan się bezpośrednio nie odniósł. Bez tego odniesienia można tak sobie bredzić. Tylko po co?
Pan ma zawsze rację!
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,697257#w700422

@@@
.

#64
09-03-2016 19:54
 Ocena 3 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
A Pan jak zwykle jej nie ma

#65
10-03-2016 10:49
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi maceox
.
Jestem naturalistą i dla mnie najistotniejszymi są naturalne źródła moralności. Dalece w swoich poglądach nie jestem jedynym i spora grupa uczonych przyrodoznawców właśnie tam poszukuje źródeł moralności: www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697467

Uważam, iż ludzie racjonalnie myślący nie powinni sobie pozwolić na narzucanie jedynie teraz słusznej personalistycznej opcji. Zdecydowanie bardziej wartościowym jest podejście oparte na dorobku nauk przyrodoznawczych. Zasady moralne, choć kształtowane kulturowo mają swoje ewolucyjne podstawy wynikające z budowy i funkcji mózgu. Właśnie dlatego możemy obserwować zachowania moralne także u innych zwierząt o bardziej złożonych mózgach. Człowiek jest co prawda fenomenalnym, ale tylko jednym ze zwierząt. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858 Oczywiście z tym poglądem nie mogą pogodzić personaliści a najbardziej personaliści chrześcijańscy: www.kns.gower.pl/slownik/personalizm.htm
_________

>Nie mam wątpliwości co do ewolucyjnego pochodzenia moralności w ogólności,
Wydaje mi się, iż większość ludzi opierających swój światopogląd na dorobku nauk przyrodniczych nie ma takich wątpliwości, gdyż znamy już zbyt wiele faktów to potwierdzających. Natomiast tu spotkałem się z głupim stwierdzeniem,
"Moralność w naszej kulturze odwołuje się do personalizmu". i zacząłem szukać w internecie ilustracji dla pokazania, iż jest to stwierdzenie nieprawdziwe, gdyż moralność w naszej kulturze - nawet gdyby ją ograniczyć tylko do europejskiej - odwołuje się do różnych źródeł, w tym mnie najbliższego - ewolucyjnego. Przeszukałem wyszukiwarki i okazało się, iż aby znaleźć cokolwiek poza personalizmem trzeba się sporo poszukać. Jedna opcja zawłaszcza wszystko
i ludziom o mniejszej kulturze intelektualnej, którym nie chce się bardziej poszukać wydaje się to prawdziwe i słuszne. www.racjonalista.pl/forum.php/s,497426 Oczywiście, iż coś tam znalazłem i podałem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697467

Ja nie mam nic przeciwko personalizmowi, ale jest on jedną z wielu koncepcji i zupełnie sprzeczną i moimi poglądami,
gdyż ja odnoszę się w nich do człowieka (homo sapiens), zaś personalizm do "Osoby", a to zdecydowanie nie jest to samo.

PS. Dzisiejsza "Wyborcza": wyborcza.p(*),swiete-drzewa-szympansow.html

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#66
10-03-2016 15:35
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi olson

>Tam gdzie tego kryterium nie można zastosować można spróbować losowego wyboru.
Ale wybór losowy nie zasługuje na miano "optymalnej wersji", o której pisałeś.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

finerbijk (17282 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
>Żadnym protekcjonalizmem. Zauważyłem, iż potrafi Pan wykazać się tak wiedzą, jak i kulturą rozmowy, ale także posiada Pan jakieś tam dziwne wyhamowywania. To była zwyczajna drobna złośliwość w odpowiedzi na Pańskie złośliwości.
Staram się unikać złośliwości personalnych, które niczego do dyskusji nie wnoszą, jak również nie dzielić się z forum własnymi ocenami co do cech osobowości współrozmówców, które to oceny zostawiam dla siebie, a czego nie zawsze zauważam w Pańskich wypowiedziach, co z pewną dozą żalu stwierdzam, bo Pana lubię i szanuję z bytności na tym forum. Jednakże, proszę tego nie traktować jako krytykę, by wyszło, że sam sobie przeczę

Co do meritum.
>Prawdopodobnie tylko dlatego, iż nie chciało się Panu przeczytać moich tu wypowiedzi wraz z linkami.
Mea culpa. Aczkolwiek, Pana własne wypowiedzi przeczytałem uważnie to przyznaję, że nie wszystkie linki, które pewnie by zawierały linki do prac, te do artykułów, artykuły do literatury, literatura do raportów, raporty do protokołów, i tak bez końca. Chyba nie o to chodzi na forum internetowym. Będzie czas poczytam, może temat powróci. Póki co obstaję przy swoim.

#68
10-03-2016 23:19
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi finerbijk
.
>Nie zrozumiałem. Za współczucie dziękuję, chociaż podszyte protekcjonalizmem.
Żadnym protekcjonalizmem. Zauważyłem, iż potrafi Pan wykazać się tak wiedzą, jak i kulturą rozmowy, ale także posiada Pan jakieś tam dziwne wyhamowywania. To była zwyczajna drobna złośliwość w odpowiedzi na Pańskie złośliwości.

______

>Staram się unikać złośliwości personalnych,
Ja też się staram, ale różnie to wychodzi, czego jakimś tam dowodem może być i Pański post do którego się odniosłem.

>które niczego do dyskusji nie wnoszą,
Najczęściej tak, ale nie zawsze, gdyż jednak tak jakoś dziwnie się składa, iż więcej wypowiedzi mądrych mają mądrzy ludzie, a głupich głupcy, choć oczywiście, jak już to dawno i wielokrotnie tu napisałem, jeszcze się taki mędrzec nie narodził, który czegoś głupiego by nie powiedział i odwrotnie głupcom zdarza się mówić rzeczy mądre.

> jak również nie dzielić się z forum własnymi ocenami co do cech osobowości współrozmówców, które to oceny zostawiam dla siebie, a czego nie zawsze zauważam w Pańskich wypowiedziach, co z pewną dozą żalu stwierdzam,
Różnimy się mamy różne mentalności, różne zainteresowania i różnych tematach różny poziom wiedzy. Sam też mam dosyć krytyczny stosunek do siebie, ale trudno mi zachować chłodny dystans, gdy naprawdę nie cierpię głupoty i małości oraz całkowicie zgadzam się z linią portalu: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

> bo Pana lubię i szanuję z bytności na tym forum.
Odróżniam forumowiczów i do każdego staram się inaczej dotrzeć, choć wiem też, iż istnieje grupa całkowicie zamknięta na jakąkolwiek argumentację przeczącą ich wierze we własną rację. Pana zdecydowanie do tej grupy nie zaliczam, choć niektóre wypowiedzi dziwią mnie bardzo, ale wszyscy mamy lepsze i gorsze dni.

>Jednakże, proszę tego nie traktować jako krytykę, by wyszło, że sam sobie przeczę
Gdyby była taka konieczność bez większych trudności zalinkuję wiele Pańskich wypowiedzi, w których odnosi się Pan do osoby, a nie do meritum, choć nie napisałbym, iż to Pańska metoda. Co mogę śmiało napisać to to, iż błędy innych łatwiej się zauważa, a siebie się łatwiej usprawiedliwia i sobie łatwiej się wybacza.

> Co do meritum.
Prawdopodobnie tylko dlatego, iż nie chciało się Panu przeczytać moich tu wypowiedzi wraz z linkami.
>Mea culpa. Aczkolwiek, Pana własne wypowiedzi przeczytałem uważnie to przyznaję, że nie wszystkie linki, które pewnie by zawierały linki do prac, te do artykułów, artykuły do literatury, literatura do raportów, raporty do protokołów, i tak bez końca.
No właśnie. Różnimy się miedzy sobą. Ja czuję się bardzo odpowiedzialnym za swoje publiczne wypowiedzi i staram się stale weryfikować własną wiedzę. Korzystam z internetu, mam dosyć bogatą własną biblioteczkę, ale gdy to nie wystarcza korzystam z bibliotek uniwersyteckich czy Narodowej. Kliknięcie w link i sprawdzenie co on zawiera, to już prosta sprawa, nawet wtedy, gdy jeden link otwiera następne. Lubię się uczyć, a to zawsze jakaś tam nauka. Oczywiście nie warto czytać wszystkiego, a szczególnie tego co jest dobrze znane, ale zajrzenie do zawartości internetowych odwołań, to taki sam wymóg jak czytanie przypisów w literaturze naukowej.

> Chyba nie o to chodzi na forum internetowym.
Różnym ludziom o różne rzeczy tu chodzi. Na przykład dla mnie przez wiele lat nasze forum było intelektualną inspiracją do weryfikacji i pogłębiania własnej wiedzy. Teraz wielu i coraz więcej publikuje tu tylko po to aby głosić swoją prawdę, w którą świecie wierzą, nie zwracając uwagi lub zwracając w niewielkim stopniu, na to co piszą inni. Piszą czasem wprost tylko po to aby trochę sobie popieprzyć. Szkoda mi wielu byłych już forumowiczów o ogromnej wiedzy, który ustawiali dosyć wysoko poziom merytoryczny naszych tu rozmów.

> Będzie czas poczytam, może temat powróci.
A to już Pańska sprawa i mnie nic do tego. Na szczęście jeszcze mamy wybór z kim i na jaki temat chcemy rozmawiać.

> Póki co obstaję przy swoim.
Znowu, każdy forumowicz wypowiada się tu na własną odpowiedzialność i ewentualnie sam siebie kompromituje. Spokojnie może Pan nawet twardo obstawać przy swoim, przecież tą deklaracją wydaje Pan zdecydowanie bardziej świadectwo samemu sobie, niż mojej merytorycznej argumentacji, której Pan tu nijak nie podważył.

@@@
.

#69
10-03-2016 23:59
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi finerbijk
>>[A co powiedzieć np. o laserze - jest to zjawisko przyrodnicze czy wytwór myśli?
>>Tylko nie mów, że przyroda jest w ogóle myśląca.]
>Nie twierdzę, że to przyroda jest myśląca, tylko że myśl jest częścią przyrody, bo moim zdaniem ma swoje naturalne źródła.
Owszem, myślenie wydaje się produktem natury, ale produkty myśli nie muszą naśladować własnych źródeł, lecz mogą tworzyć coś nowego, w pewnym sensie sztucznego.
Wyróżnia się np. sztuczne tworzywa, nawozy sztuczne albo sztuczne oddychanie (by już o innych sztucznościach nie wspomnieć) - wszystkie powinno się nazywać naturalnymi?
> Jeśli każde zwierzę i roślina potrafi przekształcać swoje otoczenie i nazywamy to przyrodą, to dlaczego dla człowieka mamy robić wyjątek?
Bo człowiek robi to rozmyślnie a nie bezwiednie?
>Wyjątek robią ci, którzy wierzą, że człowiek jest jakoś wyjątkowy - ma jakąś boską iskrę - co moim zdaniem kupy się nie trzyma.
Boskość całkiem tu zbędna - małpa zwana człowiekiem dysponuje dodatkowo abstrakcyjnym językiem, z którego potrafi konstruować rzeczy nieumyślnej przyrodzie nieznane (w tym niestety mapy oderwane od terenu)). Gdybyśmy z kosmosu odebrali sygnał laserowy, to wolno byłoby chyba przypuszczać, że ktoś sporo pomyślał zanim go wysłał.
>Przed powstaniem termitów Ziemia była wolna od termitier. Czy termitiery są zatem wytworem przyrody, czy czymś sztucznym?
Nie były projektowane, lecz tylko zrobione, więc uznaję je za naturalne.

[Ogólniej chodziło mi o to, że pojęcia sztuczności nie warto 'na siłę' naturalizować. W szczególności (by nawiązać do tematu wątku) normy etyczne budowane przez ludzi nie muszą się wzorować na naturze, być w niej zanurzone lub podporządkowane. Przeciwnie - potrafimy np. pomagać słabszym na przekór 'prawom dżungli'.]

#70
11-03-2016 12:07
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi finerbijk
.
> Będzie czas poczytam, może temat powróci. Póki co obstaję przy swoim.
Tym którzy mają trochę więcej czasu, a Panu wtedy jak czas znajdzie, polecam.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4869
www.google(*)CNH0UIO_d2IL5uNvWe_ASYGr4NRKaQ
www.nauka-(*)ki/15-przedruki/918-pr-art-150
W naszej "Wyszukiwarce", która teraz nie działa (przynajmniej u mnie) po wpisaniu słowa "naturalizm" też można sporo znaleźć. Sam pisałem na ten temat, gdyż uważam, że wprowadzenie przez Darwina tego naukowego wymogu było chyba jeszcze ważniejszym niż sama teoria ewolucji, której jest elementem.

@@@
.

#71
11-03-2016 13:24
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi finerbijk
.
> myśl jest częścią przyrody, bo moim zdaniem ma swoje naturalne źródła.
Można tak to ująć. Umysł jest funkcją mózgu.

> Jeśli każde zwierzę i roślina potrafi przekształcać swoje otoczenie
Każde zwierzę i roślina "potrafi"? A tlen, woda, wulkany itd. nie potrafią?

> i nazywamy to przyrodą,
pl.wikipedia.org/wiki/Przyroda pl.wikipedia.org/wiki/Środowisko_przyrodnicze pl.wikipedia.org/wiki/Natura
Co nazywamy przyrodą? To dosyć szerokie pojęcie. Wikipedia tak definiuje przyrodę, in. natura (łac. natura 'przyroda') - w najszerszym znaczeniu wszechświat, rzeczywistość. Termin ten obejmuje także zjawiska fizyczne oraz życie - bez uwzględnienia wytworów i oddziaływania ludzi.

>to dlaczego dla człowieka mamy robić wyjątek?
Jestem przeciwko tworzeniom wyjątków, ale trudno nie zauważyć, iż człowiek ma najbardziej z wszystkich zwierząt złożony mózg.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4826
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4837

>Wyjątek robią ci, którzy wierzą, że człowiek jest jakoś wyjątkowy - ma jakąś boską iskrę - co moim zdaniem kupy się nie trzyma.
Ale człowiek jednak jest jakiś wyjątkowy - fenomenalny, tyle iż ja wolę tej wyjątkowości szukać w budowie i funkcjach mózgu niż darach od Boga.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858

>Przed powstaniem termitów Ziemia była wolna od termitier. Czy termitiery są zatem wytworem przyrody, czy czymś sztucznym?
To owady. Mamy też ptaki altanniki i ssaki bobry.

> Takie rozważania są z gruntu pozbawione sensu.
A dla mnie mają sens głęboki. Są filozofią mocno powiązaną z aktualnym dorobkiem nauk przyrodoznawczych.

Pozdrawiam.

@@@
.

#72
11-03-2016 17:18
 Ocena 1 na 1
Spring (1174 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi finerbijk
>P.S. Gdyby tę definicję pisały bobry, to mogłyby stwierdzić, że wszystko wokół to przyroda, a one same i ich tamy nie. W praktyce nic to nie zmienia.

Pewnej części "małp" udała się taka sztuczka

finerbijk (17282 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi tarkos
>[Ogólniej chodziło mi o to, że pojęcia sztuczności nie warto 'na siłę' naturalizować. W szczególności (by nawiązać do tematu wątku) normy etyczne budowane przez ludzi nie muszą się wzorować na naturze, być w niej zanurzone lub podporządkowane. Przeciwnie - potrafimy np. pomagać słabszym na przekór 'prawom dżungli'.]
Zgadzam się w 100%. Dlatego ten "naturalizm" wydaje mi się cokolwiek podejrzany. Nie da się ustalić precyzyjnie granicy przejścia od natury do kultury, więc moim zdaniem ustalanie takiego rozgraniczenia jest pozbawione sensu. Jesteśmy dziećmi natury i to co robimy jest naturalne. Można dyskutować o potrzebie ochrony lasów czy coś tam, ale nie można zapominać, że jesteśmy w naturze i z natury, i że to przyroda sprawiła czym jesteśmy.

#74
12-03-2016 17:04
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Spieramy się o słowa, terminy, definicje, bo to na nich opieramy swój ogląd świata, niestety czasem bardziej zaciemniają niż cokolwiek rozjaśniają. Nie wiemy też, czy to właśnie nasz mózg jest najbardziej złożony we wszechświecie, nie wiemy nawet co czuje rozdeptywany karaluch. Szukanie naszej wyjątkowości w funkcjach mózgu - hmmm, ja tam się nie czuję specjalnie wyjątkowy z tego powodu, no ale cóż, nie mam Pańskiego mózgu

#75
13-03-2016 10:53
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi finerbijk
.
>Spieramy się o słowa, terminy, definicje, bo to na nich opieramy swój ogląd świata, niestety czasem bardziej zaciemniają niż cokolwiek rozjaśniają.
Każdy inaczej rozumie i opisuje otaczającą nas rzeczywistość. Dla jednych najważniejsze są spekulacyjne wytwory naszego umysłu, dla innych to co rzeczywiście mamy, a mamy mózg łączony z otoczeniem przez zmysły uzbrojone w narzędzia intelektualne i materialne. Podstawowe intelektualne to: język, logika, matematyka. Materialne to trzeba by zaczynać od kamienia i kija, a na czym skończyć to nawet nie mam pojęcia, gdyż postęp technologiczny jest przeogromny.

Jestem przeciwko tworzeniom wyjątków, ale trudno nie zauważyć, iż człowiek ma najbardziej z wszystkich zwierząt złożony mózg.
> Nie wiemy też, czy to właśnie nasz mózg jest najbardziej złożony we wszechświecie, nie wiemy nawet co czuje rozdeptywany karaluch.
Bardzo wiele jeszcze nie wiemy, a nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania, ale wiemy, iż świat jest poznawalny i poznaliśmy go już na tyle, że spokojnie możemy odrzucić spekulacyjne bzdury. I tak przy okazji, to które ze zwierząt proponuje Pan na konkurenta człowieka?

>Szukanie naszej wyjątkowości w funkcjach mózgu - hmmm, ja tam się nie czuję specjalnie wyjątkowy z tego powodu, no ale cóż, nie mam Pańskiego mózgu
Nie szukam wyjątkowości we własnym mózgu tylko ludzkim i zupełnie tu mnie sankcjonuje wiedza przyrodoznawców zajmujących się tym problem. Wiedza na temat mózgu ciągle jest dalece nie satysfakcjonującą, ale w przeciągu ostatnich 50 lat dowiedzieliśmy się o nim więcej niż wiedzieliśmy do tego czasu. Staram się wiedzieć o czym piszę i używać przy tym słów, terminów i definicji zgodnie z ich rozumieniem w słownikach i encyklopediach, zaś gdy muszę lub chcę rozumieć je jakoś tam inaczej to o tym piszę aby nie mącić i nie robić bałaganu.

Wyżej podałem sporo argumentów odwołujących się do dorobku nauk przyrodniczych, mógłbym podać i następne, ale Pan już napisał: Mea culpa. Aczkolwiek, Pana własne wypowiedzi przeczytałem uważnie to przyznaję, że nie wszystkie linki, które pewnie by zawierały linki do prac, te do artykułów, artykuły do literatury, literatura do raportów, raporty do protokołów, i tak bez końca. Chyba nie o to chodzi na forum internetowym. Będzie czas poczytam, może temat powróci. Póki co obstaję przy swoim. I co ja mogę zrobić na to? Z wiarą nie ma dyskusji.

Miłego dnia.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365