Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieetyczne zawłaszczanie moralności.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-03-2016 18:29Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Ocena 13 na 13
.
Etyka - jak dobrze wiemy należy do nauk filozoficznych i możemy ją określić jako filozofię moralności lub jako naukę o systemach (koncepcjach) moralnych. Etyki nie należy mylić z moralnością. Moralność, to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące niczego nie oznajmiają.

Zaś celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Dlatego różne teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do nich opozycji.

Systemy moralne od zawsze były zawłaszczane przez sprawujących władzę i otrzymywały sankcję religijną od powiązanych z władzą kapłanów. Oczywiście wraz z intelektualnym rozwojem systemy stawały się coraz bardziej złożone i tylko jedna rzecz nie uległa zmianie. Dążenie do zawłaszczania moralności przez sprawujących władzę i podporządkowywania jej jedynie słusznej ideologii. Jeszcze nie dawno próbowano nam narzucić moralność socjalistyczną, a teraz mamy powrót do moralności katolickiej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816
www.racjonalista.pl/forum.php/s,332808
www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,571551/z,0

Dominującą w Polsce koncepcją teologiczno-filozoficzną, poza tomizmem, jest personalizm (czasem z tomizmem powiązany), w którym fenomen i idea osoby jest kluczem rozumienia całej rzeczywistości, zwłaszcza człowieka.
Mamy tu trzy wybitne katolickie publikacje. Jako pierwszą wymieniłbym "Personalizm" ks. Czesława Stanisława Bartnika druga to "Osoba i czyn" Karola Wojtyły, a trzecia to "Osoba ludzka" ks. Wincentego Granata.

Jestem naturalistą i dla mnie najistotniejszymi są naturalne źródła moralności. Dalece w swoich poglądach nie jestem jedynym i spora grupa uczonych przyrodoznawców właśnie tam poszukuje źródeł moralności: www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697467

Uważam, iż ludzie racjonalnie myślący nie powinni sobie pozwolić na narzucanie jedynie teraz słusznej personalistycznej opcji. Zdecydowanie bardziej wartościowym jest podejście oparte na dorobku nauk przyrodoznawczych. Zasady moralne, choć kształtowane kulturowo mają swoje ewolucyjne podstawy wynikające z budowy i funkcji mózgu. Właśnie dlatego możemy obserwować zachowania moralne także u innych zwierząt o bardziej złożonych mózgach. Człowiek jest co prawda fenomenalnym, ale tylko jednym ze zwierząt. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858 Oczywiście z tym poglądem nie mogą pogodzić personaliści a najbardziej personaliści chrześcijańscy: www.kns.gower.pl/slownik/personalizm.htm

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
#196
10-04-2016 19:28
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,704601#w705237
Dzięki za promocję, plus ode mnie!


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#198
10-04-2016 21:12
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Duch Prawdy
Proszę Państwa - oto Duch:

>>Skąd bierzesz to absurdalne twierdzenie, że większość współczesnych kobiet to krótkowidze. Wyssałeś to sobie z duchowego palca. A jeżeli się nie zgadzasz, podaj proszę źródła Twoich twierdzeń.
> Kiedyś czytałem o tym, że polowania mężczyzn, czyli wypatrywanie zwierząt na odległość, a pilnowanie ogniska przez kobiety przyczyniły się do tego. Źródła teraz Ci nie podam, ale są liczne opracowania, że wpatrywanie się w dal, lub bliskie patrzenie wpływa na ukształtowanie się dalekowzroczności\krótkowzroczności:
>www.optome(*)ex.php?go=art_epidemia_slepoty

>>>... mogłyby nie zauważyć 15 metrowego gada, gdyby stał 10 metrów od nich,
>>Zapewniam Cię, że one wspaniale zauważają również 15-to centymetrowego "gada", nawet gdyby "stał" on 11 metrów od nich.
>Twoje zapewnienie jest guzik warte bez przedstawienia dowodów badań naukowych.
====

Zapewnienia Ducha, prawdopodobnie z racji samej jego Duchowatości, 'przedstawienia dowodów badań naukowych' - nie wymagają.
Zapewnienia Ducha to zapewne '( Jedyna i ) Absolutna Prawda'.

Drobner, jednak nie UFAjący takim UFO-kom

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Drobner
> Proszę Państwa - oto Duch:
oto Duch

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#200
10-04-2016 21:22
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Duch Prawdy
>> Proszę Państwa - oto Duch:
> oto Duch

Miło, że zamieściłeś swoją fotkę.
Ja już duuużo wcześniej się domyślałem: 07-10-2015 p. w stopce

Drobner, predyktor...

#201
10-04-2016 21:25
 Ocena 4 na 4
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Drobner
>>>>... mogłyby nie zauważyć 15 metrowego gada, gdyby stał 10 metrów od nich,
>>>Zapewniam Cię, że one wspaniale zauważają również 15-to centymetrowego "gada", nawet gdyby "stał" on 11 metrów od nich.

Jednym okiem nie widzę daleko, drugim blisko.
Czy to znaczy, że jedną ręką pilnuje domowego ogniska, a drugą poluję?

Najważniejsze, że nie takie "gady" dostrzegę.


Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>Jednym okiem nie widzę daleko, drugim blisko.
Tygrysy tak mają.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#203
11-04-2016 01:58
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Ja mam nieco inny podział. Zgadzam się, że moralność to zbiór dyrektyw, tak samo jak z tym, że etyka jest rozumową refleksją nad nimi. Dodałbym, że taka refleksja jednakże nie musi się sprowadzać do żadnej nauki szczegółowej, choć może się posługiwać zaczerpniętymi z tych nauk przesłankami. I wreszcie wprowadziłbym naukę o moralności, dzieląca się na przykład na socjologię moralności, psychologię, biologię itd. Nauka o moralności zatem to ni mniej ni więcej jak tylko spojrzenie na moralność przez pryzmat poszczególnych nauk szczegółowych. To też historia i morfologia systemów etycznych.
Z tego punktu widzenia etyka może być tworzona zarówno indywidualnie jak i bardziej systematycznie. Etyka indywidualna daje rozumową odpowiedź na pytanie: jak postępować by czuć się dobrze zarówno dziś jak i jutro i co mi się opłaca długofalowo. Taka etyka ma pewien nienaukowy komponent. Uczucie mianowicie. Nauka zajmuje się co najwyżej emocjami. Nie ma dostępu do uczuć tak jak fizyka nie ma dostępu do kolorów. Kolory istnieją tylko dla ludzi. Dla fizyki różnica między żółtym a niebieskim to jedynie różnica długości fali czyli różnica o charakterze ilościowym. To oczywiście nie oznacza wyjścia poza naturalistyczną perspektywę. Chodzi jedynie o podejście fenomenologiczne.
Bardziej systematyczna etyka to po prostu etyka dla większej zbiorowości. Jednym z fundamentów takiej etyki mogłyby być żywione zbiorowo uczucia do jakiegoś przedmiotu czy wyobrażenia. Przy czym dana wspólnota określa jaki stopień spójności całego systemu ją zadowala.
Takie rozróżnienie jak powyższe wydaje mi się niezbędne ponieważ naukowa nomenklatura nie nadaje się do uzasadniania moralności. Nikt nie powie sobie na przykład: Wybiorę Karola na męża bo jest zdrowy i spłodzi zdrowe potomstwo. W każdym razie taki argument pojawi się raczej jako pomocniczy a nie główny. Główna argumentacja ma charakter fenomenologiczny co nie jest tym samym co naukowe uzasadnienie, choć też nie oznacza to automatycznej z nim sprzeczności.

dajmonion

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi dajmonion
.
>Ja mam nieco inny podział.
Zdziwiłbym się raczej tym, iż by go nie było. Sam zdecydowanie nie mam nic przeciwko samodzielnemu myśleniu i przeróżnym wynikającym z tego koncepcjach. Jestem natomiast przeciwko (i o tym zainicjowałem ten wątek) jakimkolwiek jedynie słusznym opcjom i zawłaszczaniem przez ich zwolenników całego dyskursu.

>Zgadzam się, że moralność to zbiór dyrektyw, tak samo jak z tym, że etyka jest rozumową refleksją nad nimi. Dodałbym, że taka refleksja jednakże nie musi się sprowadzać do żadnej nauki szczegółowej, choć może się posługiwać zaczerpniętymi z tych nauk przesłankami.
Chciałbym aby Pan dookreślił co Pan rozumie jako nauki szczegółowe, ale gdy ten termin rozumiemy tak samo, to zgadzam się z Panem.

> I wreszcie wprowadziłbym naukę o moralności, dzieląca się na przykład na socjologię moralności, psychologię, biologię itd.
To jest postulat. Każdy jakoś tam trochę inaczej by świat wokół siebie organizował.

>Nauka o moralności zatem to ni mniej ni więcej jak tylko spojrzenie na moralność przez pryzmat poszczególnych nauk szczegółowych. To też historia i morfologia systemów etycznych.
Pod "naukę o moralności" można przeróżne koncepcje i rozważania podkładać.
www.papierowemysli.pl/recenzje/recReadFull/838
www.opoka.(*)/FE/granice_relatywzmu_01.html

>Z tego punktu widzenia etyka może być tworzona zarówno indywidualnie jak i bardziej systematycznie. Etyka indywidualna daje rozumową odpowiedź na pytanie: jak postępować by czuć się dobrze zarówno dziś jak i jutro i co mi się opłaca długofalowo.
Nie bardzo rozumiem tego rozróżnienia: "indywidualnie" i "systematycznie".
encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html
roznice.co(*)ce-miedzy-etyka-a-moralnoscia/

> Taka etyka ma pewien nienaukowy komponent. Uczucie mianowicie. Nauka zajmuje się co najwyżej emocjami. Nie ma dostępu do uczuć tak jak fizyka nie ma dostępu do kolorów. Kolory istnieją tylko dla ludzi. Dla fizyki różnica między żółtym a niebieskim to jedynie różnica długości fali czyli różnica o charakterze ilościowym.
Czyli chciałby Pan tu wprowadzić "moralne qualia"? A jak one mają się do starego "sumienia"? Fizyka jest narzędziem opisu świata stworzonym przez człowieka i w swoim języku opisuje także kolory. Kolory odbierane przez zmysły i przetwarzane przez mózg oraz kolory opisywane przez fizykę są prawdami o istniejącej obiektywnie rzeczywistości, choć inne, to przecież niesprzeczne, a warto z całej dostępnej nam wiedzy o świecie korzystać.

>To oczywiście nie oznacza wyjścia poza naturalistyczną perspektywę. Chodzi jedynie o podejście fenomenologiczne.
Poznawałem z dużym zainteresowaniem, ale jakoś niezbyt mnie przekonało podejście fenomenologiczne. Trudno mi wyobrazić sobie nie wychodzenie poza naturalistyczną perspektywę w refleksji nad moralnością, czy w etyce. Choć dla mnie na podstawie poznanej literatury naukowej źródła moralności są biologiczne, to obudowa kulturowa jest ogromną i zupełnie nie wolno jej pomijać.

>Bardziej systematyczna etyka to po prostu etyka dla większej zbiorowości. Jednym z fundamentów takiej etyki mogłyby być żywione zbiorowo uczucia do jakiegoś przedmiotu czy wyobrażenia. Przy czym dana wspólnota określa jaki stopień spójności całego systemu ją zadowala.
Pisze Pan o własnych koncepcjach i postulatach, ja zaś odnosiłem się i nadal się odnoszę do tego co jest aktualnie w dostępnej mi literaturze dyskutowane. Jeżeli zaś miałbym tu mówić o własnych postulatach, to w moralności mam takie same jak i filozofii - uważam, iż nie sposób jest prowadzić tam sensowną refleksję bez uwzględnienia najbardziej aktualnego dorobku nauk przyrodoznawczych.

>Takie rozróżnienie jak powyższe wydaje mi się niezbędne ponieważ naukowa nomenklatura nie nadaje się do uzasadniania moralności. Nikt nie powie sobie na przykład: Wybiorę Karola na męża bo jest zdrowy i spłodzi zdrowe potomstwo. W każdym razie taki argument pojawi się raczej jako pomocniczy a nie główny. Główna argumentacja ma charakter fenomenologiczny co nie jest tym samym co naukowe uzasadnienie, choć też nie oznacza to automatycznej z nim sprzeczności.
Niezbyt rozumiem tego co Pan chciał tu przekazać? Nie wiem co to np. znaczy "ponieważ naukowa nomenklatura nie nadaje się do uzasadniania moralności" Nauki przyrodnicze badają i pokazują nam biologiczne źródła naszych zachowań np. www.racjonalista.pl/kk.php/s,3692 Co przecież nawet w najmniejszym stopniu nie znaczy, iż rozumienie "miłości" należy ograniczyć do chemii, czy opisów ewolucjonistycznej drogi od zachowań jakiś tam małpoludów lub jeszcze wcześniej do zachowań współczesnych Europejczyków. Rozumienie tych zagadnień tylko naszą wiedzę wzbogaca i jest bliższe jakieś obiektywnej prawdy.

Pozdrawiam.

@@@
.

#205
11-04-2016 12:14
 Ocena 3 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Duch Prawdy
.
Pan Drobner: Proszę Państwa - oto Duch:
Pan Duch Prawdy: oto Duch
Pan Drobner: Miło, że zamieściłeś swoją fotkę.
Ja już duuużo wcześniej się domyślałem.

To za kogo Wielce Szanowny Pan tu robi? Za wzmocnienie duchowe forum, czy za to co pod szmatką lub sweterkiem (oczywiście bez napisu, ale z kotem)?

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629#w704299 A co Pan z tej wypowiedzi - poza tym, iż Bogusławski ją napisał - więcej jeszcze zrozumiał? Rozumiem, iż proroka "Ducha Prawdy" już samo nazwisko "Bogusławski" drażni, ale w nim Bóg jest nieokreślony i może być jednym z wielu tysięcy.

@@@
.

#206
11-04-2016 13:06
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Pierwszy fałsz:
>Rozumiem, iż proroka
nie jestem prorokiem
Drugi fałsz:
>"Ducha Prawdy" już samo nazwisko "Bogusławski" drażni
nie drażni

i tak to jest z Twoim rozumieniem...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#207
11-04-2016 14:46
 Ocena 4 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Duch Prawdy
.
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Bogusławskiego głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629#w704299
A co Pan z tej wypowiedzi - poza tym, iż Bogusławski ją napisał - więcej jeszcze zrozumiał? Rozumiem, iż proroka "Ducha Prawdy" już samo nazwisko "Bogusławski" drażni, ale w nim Bóg jest nieokreślony i może być jednym z wielu tysięcy.

>Pierwszy fałsz:
>>>>Rozumiem, iż proroka
>nie jestem prorokiem

>Drugi fałsz:
>>>>"Ducha Prawdy" już samo nazwisko "Bogusławski" drażni
>nie drażni
>i tak to jest z Twoim rozumieniem...

Deklaracji składać i bajd opowiadać można nieskończenie wiele, a i tak: Koń jak jest, każdy widzi. Inteligentny czytelnik pouczania co ma myśleć ani nie potrzebuje, ani nie lubi. Czytelnicy nas czytają i według siebie innych oceniają. Stąd - miedzy innymi - te plusy i minusy przy naszych wypowiedziach.

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.'Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629#w705368

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629#w705396


@@@
.

#208
11-04-2016 15:01
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Pierwszy fałsz:
>>Rozumiem, iż proroka
>nie jestem prorokiem

#1
Doprawdyż? Chyba tylko według 'swojej własnej' definicji.

Bo normalne rozumienie słowa "prorok" to:
Cytat:
W religiach abrahamowych prorokiem jest osoba będąca w kontakcie z Bogiem, której zadaniem jest przede wszystkim objawiać wolę Bożą wobec ludzi, również zapowiadać nadejście Mesjasza lub przewidywać przyszłe wydarzenia. Nierzadko prorok jest jednocześnie założycielem jakiejś religii. W każdej jednak jego rola i znaczenie są nieco inne.
pl.wikipedia.org/wiki/Prorok


Ciekawym, które punkty potwierdzisz:
a. nie masz kontaktu z Bogiem;
b. nie przekazujesz słów Boga ludziom;
c. nie jesteś założycielem żadnej religii.

#2
Podpowiadam, że wobec ostatniego zdania w cytacie: w/w definicja jest alternatywą warunków, nie koniunkcją. Znaczy to, że aby 'nie być prorokiem' trzeba wykluczyć wszystkie warunki, nie jeden czy kilka.

Porównaj: prorok SJP i prorok WIEM

Owocnych rozważań.

Drobner, lub lub lub

#209
11-04-2016 22:51
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
Nauki szczegółowe to dla mnie te nauki, które dążą do wyjaśnienia zjawisk lub stanów rzeczy przy pomocy pojęć posiadających jakiś sens empiryczny. Dzięki temu możliwe jest użycie matematyki jako narzędzia badawczego.
>>Nauka o moralności zatem to ni mniej ni więcej jak tylko spojrzenie na moralność przez pryzmat >>poszczególnych nauk szczegółowych. To też historia i morfologia systemów etycznych.
>Pod "naukę o moralności" można przeróżne koncepcje i rozważania podkładać.
>www.papierowemysli.pl/recenzje/recReadFull/838
>www.opoka.(*)/FE/granice_relatywzmu_01.html
Oczywiście. Domyślam się, że wielu publicystów opoki uważa teologię za naukę.
>>Z tego punktu widzenia etyka może być tworzona zarówno indywidualnie jak i bardziej >>systematycznie. Etyka indywidualna daje rozumową odpowiedź na pytanie: jak postępować by czuć >>się dobrze zarówno dziś jak i jutro i co mi się opłaca długofalowo.
>Nie bardzo rozumiem tego rozróżnienia: "indywidualnie" i "systematycznie".
>encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html
>roznice.co(*)ce-miedzy-etyka-a-moralnoscia/
Bardziej systematyczne zajmowanie się etyką to na przykład próba opracowania etyki chrześcijańskiej, marksistowskiej, ateistycznej, laickiej czy jakiejkolwiek innej. Jest to zastosowanie refleksji filozoficznej do danego światopoglądu. Taką etyką zajmują się osoby specjalnie do tego przygotowane.
Indywidualnie każdy sam sobie ustala zestaw norm bazując na własnych cechach, na tym co się lubi, a czego nie. Taka etyka, choć też angażuje rozum nie jest pewnie aż tak systematycznie opracowywana jak w przypadku etyk rozwijanych w obrębie danego światopoglądu.
>>Taka etyka ma pewien nienaukowy komponent. Uczucie mianowicie. Nauka zajmuje się co najwyżej >>emocjami. Nie ma dostępu do uczuć tak jak fizyka nie ma dostępu do kolorów. Kolory istnieją >>tylko dla ludzi. Dla fizyki różnica między żółtym a niebieskim to jedynie różnica długości >>fali czyli różnica o charakterze ilościowym.
>Czyli chciałby Pan tu wprowadzić "moralne qualia"?
Tak, czyli to co nie jest intersubiektywnie komunikowalne. Jak uczucia. Nikt nie jest w stanie porównać uczuć jakich doznaję obserwując zachód słońca z wrażeniami innej osoby. Te qualia to podstawa etyki indywidualnej. Nauka może mi wprawdzie wtedy zmierzyć ciśnienie krwi i tego typu rzeczy. To niewiele, a nawet gdyby było tego wiele, to i tak niewiele z tego może wynikać dla etyki indywidualnej. Przykład: Franek naczytał się książek z psychologii ewolucyjnej i myśli sobie, że jeśli nie spełni miliona warunków to nie ma co startować do Kaśki. A to błąd. Etyka indywidualna powinna mieć moim zdaniem charakter idiograficzny, czyli powinna bazować na indywidualnych właściwościach i na tym co się dzieje tu i teraz. Tymczasem nauki szczegółowe mają charakter raczej nomotetyczny. Odkrywają ogólne prawa.
>A jak one mają się do starego "sumienia"?
Nie wiem, nie wnikałem.
>Fizyka jest narzędziem opisu świata stworzonym przez człowieka i w swoim języku opisuje także >kolory. Kolory odbierane przez zmysły i przetwarzane przez mózg oraz kolory opisywane przez >fizykę są prawdami o istniejącej obiektywnie rzeczywistości, choć inne, to przecież >niesprzeczne, a warto z całej dostępnej nam wiedzy o świecie korzystać.
Rzecz w tym, że fizyka nie zajmuje się kolorami a jedynie falami elektromagnetycznymi. Kolory istnieją tylko w Panu i w przedstawicielach tego samego gatunku co Pan. Inne gatunki już inaczej postrzegają rzeczywistość. Zdaje się, że psy nie widzą kolorowo. Gdyby one zajęły się fizyką, to nie miałyby żadnego interesu w tym, aby wyróżniać zakresu długości fal odpowiadającemu zakresowi od czerwieni do fioletu.
>>To oczywiście nie oznacza wyjścia poza naturalistyczną perspektywę. Chodzi jedynie o podejście >>fenomenologiczne.
>Poznawałem z dużym zainteresowaniem, ale jakoś niezbyt mnie przekonało podejście >fenomenologiczne. Trudno mi wyobrazić sobie nie wychodzenie poza naturalistyczną perspektywę w >refleksji nad moralnością, czy w etyce. Choć dla mnie na podstawie poznanej literatury >naukowej źródła moralności są biologiczne, to obudowa kulturowa jest ogromną i zupełnie nie >wolno jej pomijać.
Dla mnie wejście w strefę kultury to nie jest wyjście poza naturalistyczną perspektywę. Dla mnie takie wyjście pojawia się w momencie wprowadzenia terminów nie mających żadnego sensu empirycznego.
>Niezbyt rozumiem tego co Pan chciał tu przekazać? Nie wiem co to np. znaczy "ponieważ naukowa >nomenklatura nie nadaje się do uzasadniania moralności" Nauki przyrodnicze badają i pokazują >nam biologiczne źródła naszych zachowań np. www.racjonalista.pl/kk.php/s,3692 Co przecież nawet >w najmniejszym stopniu nie znaczy, iż rozumienie "miłości" należy ograniczyć do chemii, czy >opisów ewolucjonistycznej drogi od zachowań jakiś tam małpoludów lub jeszcze wcześniej do >zachowań współczesnych Europejczyków. Rozumienie tych zagadnień tylko naszą wiedzę wzbogaca i >jest bliższe jakieś obiektywnej prawdy.
Etyka indywidualna bazuje na kolorach a nie na falach elektromagnetycznych i nie sprowadza się do praw nomotetycznych odkrytych przez naukę, bo jest idiograficzna. Stąd uzasadnienia etyki nie sprowadzają się do języka optyki fizycznej a do kolorów właśnie. Tak ja to widzę.


dajmonion

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Nieetyczne zawłaszczanie moralności.
W odpowiedzi dajmonion
.
>Nauki szczegółowe to dla mnie te nauki, które dążą do wyjaśnienia zjawisk lub stanów rzeczy przy pomocy pojęć posiadających jakiś sens empiryczny. Dzięki temu możliwe jest użycie matematyki jako narzędzia badawczego.
Może być i jaki podział, choć ja trzymam się bardziej używanej w Polsce systematyki, z której do nauk matematyczno-przyrodniczych zalicza się: matematykę, fizykę, astronomię, chemię, biologię, geologię, geografię.

> I wreszcie wprowadziłbym naukę o moralności, dzieląca się na przykład na socjologię moralności, psychologię, biologię itd.
To jest postulat. Każdy jakoś tam trochę inaczej by świat wokół siebie organizował.

>Nauka o moralności zatem to ni mniej ni więcej jak tylko spojrzenie na moralność przez pryzmat poszczególnych nauk szczegółowych. To też historia i morfologia systemów etycznych.
Pod "naukę o moralności" można przeróżne koncepcje i rozważania podkładać.
www.papierowemysli.pl/recenzje/recReadFull/838
www.opoka.(*)/FE/granice_relatywzmu_01.html

>Oczywiście. Domyślam się, że wielu publicystów opoki uważa teologię za naukę.
Tak, a Sam Harris jest filozofem posiadającym stopień doktora w dziedzinie neurobiologii. Czyli tych "nauk o moralności" jest wiele i Pan prezentuje tu własną koncepcję. Nie mam nic przeciwko temu, ale uważam ją za jedną z wielu.

>Z tego punktu widzenia etyka może być tworzona zarówno indywidualnie jak i bardziej systematycznie. Etyka indywidualna daje rozumową odpowiedź na pytanie: jak postępować by czuć się dobrze zarówno dziś jak i jutro i co mi się opłaca długofalowo.
Nie bardzo rozumiem tego rozróżnienia: "indywidualnie" i "systematycznie".
encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html
roznice.co(*)ce-miedzy-etyka-a-moralnoscia/

>Bardziej systematyczne zajmowanie się etyką to na przykład próba opracowania etyki chrześcijańskiej, marksistowskiej, ateistycznej, laickiej czy jakiejkolwiek innej.
Dla mnie etyka jest działem filozofii, zajmującym się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne.

> Jest to zastosowanie refleksji filozoficznej do danego światopoglądu.
A co Pan rozumie pod pojęciem światopogląd? www.racjonalista.pl/forum.php/s,621512#w621583 I jak zastosować reelekcję filozoficzną do danego światopoglądu, gdy refleksja filozoficzna jest częścią każdego?

> Taką etyką zajmują się osoby specjalnie do tego przygotowane.
Ej tam, nie przesadza Pan? Zajmują się nią wszyscy, choć na zupełnie przeróżnym poziomie.
Proszę otworzyć telewizor i zobaczyć ile tam rozważań etycznych.

>Indywidualnie każdy sam sobie ustala zestaw norm bazując na własnych cechach, na tym co się lubi, a czego nie.
Zdecydowanie tak.

>Taka etyka, choć też angażuje rozum nie jest pewnie aż tak systematycznie opracowywana jak w przypadku etyk rozwijanych w obrębie danego światopoglądu.
Muszę przyznać, iż nie rozumiem powyższego zdania, a już zupełnie stwierdzenia "jak w przypadku etyk rozwijanych w obrębie danego światopoglądu".

>Taka etyka ma pewien nienaukowy komponent. Uczucie mianowicie. Nauka zajmuje się co najwyżej emocjami. Nie ma dostępu do uczuć tak jak fizyka nie ma dostępu do kolorów. Kolory istnieją tylko dla ludzi. Dla fizyki różnica między żółtym a niebieskim to jedynie różnica długości fali czyli różnica o charakterze ilościowym.
Czyli chciałby Pan tu wprowadzić "moralne qualia"? A jak one mają się do starego "sumienia"? Fizyka jest narzędziem opisu świata stworzonym przez człowieka i w swoim języku opisuje także kolory. Kolory odbierane przez zmysły i przetwarzane przez mózg oraz kolory opisywane przez fizykę są prawdami o istniejącej obiektywnie rzeczywistości, choć inne, to przecież niesprzeczne, a warto z całej dostępnej nam wiedzy o świecie korzystać.
>Tak, czyli to co nie jest intersubiektywnie komunikowalne. Jak uczucia. Nikt nie jest w stanie porównać uczuć jakich doznaję obserwując zachód słońca z wrażeniami innej osoby. Te qualia to podstawa etyki indywidualnej. Nauka może mi wprawdzie wtedy zmierzyć ciśnienie krwi i tego typu rzeczy. To niewiele, a nawet gdyby było tego wiele, to i tak niewiele z tego może wynikać dla etyki indywidualnej.
Prawdopodobnie nikt nie jest w stanie porównać Pańskich uczuć z uczuciami innej osoby, ale co z tego ma wynikać dla nas wszystkich oraz dla nauki? Solipsyzm uczuciowy i rezygnacja z badań poznawczych? Gdyby ludzie uważali, iż nikt nie jest stanie porównywać uczuć, to by ich innym nie opisywali. Można tylko zastanawiać nad identycznością tych uczuć i wiernością przekazu.

> Przykład: Franek naczytał się książek z psychologii ewolucyjnej i myśli sobie, że jeśli nie spełni miliona warunków to nie ma co startować do Kaśki. A to błąd.
Tak ludzie popełniają błędy, tu zasadniczym błędem Franka jest brak znajomości "praktyki życia" i oczytania się w literaturze pięknej, czyli nieznajomość kultury też będącą częścią człowieka. Dobrze tylko, iż takich Franków jest mało.

>Etyka indywidualna powinna mieć moim zdaniem charakter idiograficzny, czyli powinna bazować na indywidualnych właściwościach i na tym co się dzieje tu i teraz.
Tak, jest mi znanym próba takiego wydzielenia z nauki nauk idiograficznych zajmujących się opisem i wyjaśnianiem faktów jednostkowych, a nie formułowaniem ogólnych praw naukowych, czym miałyby zajmować się nauki empiryczne. Jak dla mnie to tylko wyspekulowana bzdura.

> Tymczasem nauki szczegółowe mają charakter raczej nomotetyczny. Odkrywają ogólne prawa.
Naukę rozumiem podobnie do definicji z Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Nauka
www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,574467#w576701

A jak one mają się do starego "sumienia"?
>Nie wiem, nie wnikałem.
A szkoda.

CDN

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365