Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-05-2016 13:51Brzostowski (7067 punktów)Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
Ocena -5 na 11
Aktualnie, zgodnie z naukowymi rozważaniami, istnieją dwie możliwe do pomyślenia przyczyny powstania świata (rozumianego szeroko jako materia i energia). Dotyczy to materii i energii w ogóle, nie ograniczamy się w rozważaniach do BB, lecz sięgamy w rozumowaniu jeszcze wcześniej:

1. Świat miał przyczynę.
2. Materia i energia istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny.

ad1) W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest uzasadnione.
Jeśli była przyczyna mogło ją być tylko stworzenie (akt). Stworzenia mógł dokonać tylko byt określany jako bóg, niepojęty byt, o którym nic nie można za bardzo powiedzieć, poza tym, iż jest zdolny do takich rzeczy. Musiałby to jednak być byt, który może dużo, wszystko lub prawie wszystko, skoro potrafił stworzyć świat. Żadnych innych cech na tę chwilę odpowiedzialnie i logicznie nie można mu przypisać.

ad2) Jeśli materia i energia istniała od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny, to znaczy iż w tym nieskończonym ciągu zdarzeń, mógł wyewoluować byt (taki wszech! lub prawie wszech!), którego nazywamy umownie bogiem.
Uwzględniając nieskończoność ciągu zdarzeń, jest to prawie pewne, pozostawiam tutaj sobie metodologiczną szansę (1%) że mogło być inaczej.
Z obserwacji świata wynika, że różne organizmy (byty) doskonalą się, dostosowując do warunków życia. Obserwacja chociażby człowieka - wskazuje, że mamy ogromny pęd do wiedzy, do opanowywania świata. Logiczne jest zatem założenie, iż byt (bóg) mógł wyewoluować w nieskończonym ciągu zdarzeń, w takim właśnie kierunku.

A zatem, opierając się na obserwacji świata (osiągnięć naukowych) i logicznym wnioskowaniu, dochodzi się do wniosku, iż przy dzisiejszej naszej wiedzy istnienie takiego bytu jak bóg, jest bardzo prawdopodobne, prawie pewne.

Wątek ten rozpoczynam, aby zobaczyć, czy ludzie tacy jak Bogusławski, którzy zarzucają mi głupotę, są w stanie merytorycznie dyskutować. Potraktujcie to jako wyzwanie, trzymając się wiedzy naukowej, logiki, uczciwości we wnioskowaniu, zapraszam do dyskusji merytorycznej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#61
06-05-2016 08:49
 Ocena 6 na 6
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski

>Ateista nie zrozumie teisty. Dla mnie Bóg jest oczywisty, czuję Go, rozmawiam z Nim, mogę powiedzieć - wiem że istnieje. Ateista powie - wariat, a ja powiem o ateiście - niepełnosprawny, bo nie czuje boga. Tu nie ma kompromisu.

No to mówię wariat. A że wariat innym będzie wmawiał, że jest normalny a to oni są chorzy no cóż.

#62
06-05-2016 09:30
 Ocena 2 na 2
W.R. (3003 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Curtiss Helldiver

>Zachowujesz się jak głupawy gej, który heteroseksualistów uparcie próbuje namówić na zmianę orientacji na homo. W najlepszym razie zostajesz wyśmiany, w najgorszym dostajesz kopa w doopę.
>Po co ci to?

Brzostowski jest nawet lepszy. Pozostając przy terminologii geja on nam tu potrafi wmawiać, że jest lepszym gejem i bardziej prawdziwym niż my tu wszyscy inni. I jak chcemy być prawdziwymi gejami to on nam pokaże jak.

Tak Pan Brzostowski wielokrotnie deklarował nam tutaj swój antyklerykalizm niestety jednak poza słowami nic za nim nie poszło. A ten jego antyklerykalizm można sprowadzić do założenia słuchaj księdza, módl się, rzucaj na tacę, dzieci chrzcij i broń boże nie wysyłaj ich na etykę. Od taki to antyklerykalizm. No ale co zrobisz.

#63
06-05-2016 09:41
 Ocena 4 na 4
arturb (42 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
>Aktualnie, zgodnie z naukowymi rozważaniami, istnieją dwie możliwe do pomyślenia przyczyny
Chciejstwo - naukowe rozważania nie dotyczą istnienia boga (a chyba, że pseudonaukowe)
>powstania świata (rozumianego szeroko jako materia i energia). Dotyczy to materii i energii w ogóle,
Naukowe rozważania doszły do wniosku, że podział na energię i materię jest umowny.
>nie ograniczamy się w rozważaniach do BB, lecz sięgamy w rozumowaniu jeszcze wcześniej:
>1. Świat miał przyczynę.
>2. Materia i energia istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny.
Z punktu logiki powyższe założenie jest błędne. Prawidłowe byłoby:
Świat ma przyczynę vs świat nie miał przyczyny lub Materia i energia istnieje od zawsze vs Materia i energia nie istnieje od zawsze.
W świetle teorii BB czas powstał wraz z wybuchem więc nauka nie postuluje czegoś takiego jak "od zawsze".

>ad1) W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat
>mógł mieć przyczynę jest uzasadnione.
Newton też myślał, że o ruchu wie już wszystko, a tu taka fizyka kwantowa pomieszała mu szyki. To, że w świecie który znamy coś się dzieje nie oznacza, że w "świecie, którego nie znamy" sprawy nie mają się inaczej. Poza tym czym jest "przyczyna"? Jaką przyczynę ma próżnia? Jaką przyczynę ma "przydawka"?
>Jeśli była przyczyna mogło ją być tylko stworzenie (akt). Stworzenia mógł dokonać tylko byt
>określany jako bóg, niepojęty byt, o którym nic nie można za bardzo powiedzieć, poza tym, iż jest
>zdolny do takich rzeczy. Musiałby to jednak być byt, który może dużo, wszystko lub prawie wszystko,
Może to być też byt o którym wiemy wszystko, który nie był do tego zdolny, ale mu tak wyszło... Mógł być też przypadek czyli splot wielu okoliczności, który zdarzył się bo mógł.
>skoro potrafił stworzyć świat. Żadnych innych cech na tę chwilę odpowiedzialnie i logicznie nie
>można mu przypisać.
To jest akurat logiczne. "Jeżeli "coś" zostało stworzone to znaczy, że "coś" to stworzyło, a to "coś" "to" stworzyło bo zostało stworzone i to "coś" miało taką możliwość możliwość, bo przecież "to" stworzyło" Tautologia, ale logiczna (i nic nie wnosząca).
>ad2) Jeśli materia i energia istniała od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny, to
>znaczy iż w tym nieskończonym ciągu zdarzeń, mógł wyewoluować byt (taki wszech! lub prawie wszech!),
>którego nazywamy umownie bogiem.
Ewolucja dobre sobie! Aby coś mogło wyewoluować musi istnieć w zmieniającym się środowisku. Ewolucja jest zastępowaniem jednego stanu drugim wskutek procesów ewolucyjnych. Jak może coś ewoluować bez środowiska, bez czasu, bez rozmnażania? I jak mu się udało w wyniku takiej ewolucji dojść do stanu w którym bez problemu komunikuje się po Hebrajsku za pomocą płonących krzaków?
>Uwzględniając nieskończoność ciągu zdarzeń, jest to prawie pewne, pozostawiam tutaj sobie
Jkich zdarzeń? By do jakiś doszło muszą zostać stworzone warunki, a wg. Ciebie stworzył je właśnie byt, który dopiero ewoluuje - kompletnie bez sensu!
>metodologiczną szansę (1%) że mogło być inaczej.
Chojnyś !
>Z obserwacji świata wynika, że różne organizmy (byty) doskonalą się, dostosowując do warunków życia.
>Obserwacja chociażby człowieka - wskazuje, że mamy ogromny pęd do wiedzy, do opanowywania świata.
Obserwacja kisielu takiego założenia nie potwierdza.
>Logiczne jest zatem założenie, iż byt (bóg) mógł wyewoluować w nieskończonym ciągu zdarzeń, w takim
>właśnie kierunku.
Przed czy po stworzeniu świata?
>A zatem, opierając się na obserwacji świata (osiągnięć naukowych) i logicznym wnioskowaniu, dochodzi
>się do wniosku, iż przy dzisiejszej naszej wiedzy istnienie takiego bytu jak bóg, jest bardzo
>prawdopodobne, prawie pewne.
Na 100%, a nawet dwóch.
>Wątek ten rozpoczynam, aby zobaczyć, czy ludzie tacy jak Bogusławski, którzy zarzucają mi głupotę,
>są w stanie merytorycznie dyskutować. Potraktujcie to jako wyzwanie, trzymając się wiedzy naukowej,
>logiki, uczciwości we wnioskowaniu, zapraszam do dyskusji merytorycznej.
a mogę ja?

#64
06-05-2016 10:48
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno

> W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest uzasadnione.
W świecie, który znamy i badamy każde zdarzenie jest przejawem praw przyrody, zatem zakładanie iż świat jest przejawem nadprzyrodzoności jest nieuzasadnione.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#65
06-05-2016 16:12
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Myśli Pan, że skoro skończył Pan studia takie czy inne to coś z tego wynika dla rozważanych tutaj kwestii? Nic. Ja też skończyłem studia i to nie jedne, napisałem kilka książek, kilka publikacji naukowych, i robiłem jeszcze wiele róznych rzeczy i co z tego wynika dla rozważanych tutaj spraw? NIC.

>Ja po wielu już próbach dyskusji z Panem mam wyrobione zdanie na pański temat i na ludzi poodbnych Panu. Uważam, że jest Pan ideologicznym antyklerykałem, dla którego ideologia jest pierwotna wobec racjonalizmu. Pańska bogata wiedza w wybranych aspektach tylko pogłębia moją ocenę i dorzuca do niej kwestię hipokryzji intelektualnej. Nie dostrzegam aktualnie szans na zmianę swojej opinii.

>Wbrew temu co Pan wypisuje o mnie i o moich rzekomych głupotach, to sprawy o których tutaj piszę (kwestia istneinia lub nie boga i moje swoiste próby dowodzenia możliwości jego istnienia oraz inne sprzeczności w poglądach racjonalnych), biorąc pod uwagę to, że jestem w religioznawstwie amatorem, przedysktowałem z kilkoma ludźmi, którzy mają o wiele większą wiedzę i autorytet w kraju w tej dziedzinie niż niejaki Bogusławski. Ludzie Ci niekoniecznie zgadzali się we wszytkim ze mną, nieopdzielali szeregu wątpliwości, ale wiele tak. Dlatego też pańskie oceny o moich "głupotach" nie robią na mnie wrażenia.

>Niestety, ze względu na nasze "pyskówki" oraz z powodu braku legitymacji do opowiadania z kim to ja rozmawiałem nie mogę tego napisać. Nie chcę bowiem, aby w antyklerykalnych brechtach jakiegoś Bogusławskiego, pojawiały się nazwiska ludzi, z których podręczników uczą się studenci na polskich uczelniach.

__________

>Boguś zluzuj z tymi linkami, i tak nikt tego nie czyta.
A od kiedy to wielce Szanowny Pan "niktem" się nazywa?
Brzostowski wreszcie się przyznał, że nie czyta. Niech pan otworzy linki przeczyta i się wypowie a tak dalej się pan błaźni.

No i przypominam odgrzał pan nam tu stary temat wszystko już było powiedziane. Pan będąc teflonowy nie przy ją nic do wiadomości i dalej się powtarza. Domagając się odpowiedzi które już uzyskał. No i jak tu się z pana nie śmiać.


> Sam coś napisz, Ty podobno po religioznawstwie i podyplomówce z teologii, a i w czasopismach naukowych robiłeś. Może by co sam skleił? Hę?
Napisałem sporo, rozbijając w pył Pańskie stwierdzenia uzasadniane tylko Pańską wiarą w swój zestaw mitów - co teraz aby się w kółko nie powtarzać - linkuję i odsyłam inteligentnych czytelników do swoich i innych racjonalistów wypowiedzi. Tak, jak sam Pan stwierdza Panu do wiary, żadna lektura autorów wiary z Panem nie podzielających, nie jest potrzebną. Pan i tak wie lepiej, a jak pokazują doświadczenia - choćby tylko z naszego forum - po zacietrzewionych acz mocno niedouczonych fideistach święcie wierzących we własną rację cała wiedza sprzeczna z ich wiarą spływa jak woda po kaczce i uparcie wypisują tu okrutne bzdury.
www.racjon(*).php/z,0/d,27/s,668549#w670401
www.racjon(*).php/z,0/d,27/s,668549#w670414
www.racjon(*)m.php/s,679171/z,0/d,3#w679807
www.racjon(*)m.php/s,678284/z,0/d,1#w678467
Sam napisałem w powyższych (jednymi z dziesiątków) wypowiedziach odpowiedzi na postawione przez Pana pytania. Wystarczy ze zrozumieniem przeczytać.

>Niestety kolego, Twoje argumenty są tutaj po prostu bez sensu, oparte na dwóch sprzecznych założeniach. Ja posiadam już dość bogate doświaczenie w podobnych dyskusjach, i wiem, że tak jest wygodnie, bo jak nie z tej, to z tamtej strony można coś wyśmiać. A czy to logiczne, rzecz wtórna.

> W każdym razie, ja jako teista, jestem otwarty na każdą dyskusję, nie boję się żadnych prawd, ani naukowych odkryć.

>Gdy będziesz miał kiedyś ochotę się włączyć w merytoryczną dyskusję ze mną, zapraszam.


No dobra nie potrafi Pan ze mną merytorycznej rozmowy przeprowadzić, ale tu miał Wielce Szanowny Pan, zgodnie z własnymi deklaracjami jeszcze raz wykazać się swoim profesjonalizmem, erudycją i kulturą w rozmowie z innymi i co i znowu Gucio! Ale oczywiście znowu odpiszę Panu najbardziej merytorycznie i uprzejmie, jak tylko potrafię, gdy napisze Pan tu cokolwiek nowego, wykraczającego poza dotychczas reprezentowany tu przez Pana maleńki parafialny światek i wydumane problemy.

W mojej ocenie znowu w tym wątku nie wyszedł Pan poza swój stały zestaw bzdur. Nie napisał Pantu niczego nowego. Niczego co nie byłoby tu już wielokrotnie i całkowicie rozgromione intelektualnie przez racjonalistów. Powtarza Pan tu - jak młynek modlitewny bez najmniejszej refleksji nad przedstawionymi przez innych argumentami - swój stały zestaw głupot, a Pańskie argumenty też stale są na jednym poziomie:
>Aaaaa... beka! Człowieku, ilość tych bzdur jest tak duża, że prawie w każdym wątku który dotyka religii lub PiSu (bo ci mędrcy to łączą) znajdziesz litry pomyjowatych głupot powodowanych antyklerykalną nienawiścią.
________

>Tak, rodzinnie robimy sobie z lemingów bekę. Jeszcze dziadek z babcią przychodzą czasami w niedzielę się pochichrać. A dziadek dowcip ma ostry, 90 lat, ale dowcipem wali jak komunistów w latach 1945-50. Stary już, po obozie hitlerowskim, Wyklęty, ale ironią położył by z 50 lemingów jednocześnie.
____

>Eee tam, my tu z sołtysem już nie raz razem bekę z lemingów robimy.

W oczach własnych oraz ocenie parafii może Pan i geniusza uchodzić, ale to forum do racjonalistów jest skierowane.

@@@
.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
>> W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest uzasadnione.
>W świecie, który znamy i badamy każde zdarzenie jest przejawem praw przyrody, zatem zakładanie iż świat jest przejawem nadprzyrodzoności jest nieuzasadnione.

Słusznie. Dlatego też, ja nic takiego nie zakładam. Owa nadprzyrodzoność jest u mnie, w tym przypadku, wynikiem rozumowania, a nie założeniem.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Kronan
>Prawdę mówiąc sam zastanawiałem się na prapaoczątkiem świata(bez sukcesów oczywiście ).Myślę ża na razie jest za mało danych naukowych zatem poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie jeszcze trochę potrwa.Jednak możliwość by wszechświat stworzyła istota,dalej zwana bogiem,jakoś do mnie nie przemawia.
>"Według Biblii...

Istnienie lub nie absolutu (boga) nie musi mieć kompletnie nic wspólnego z religiami.

#68
06-05-2016 15:22
 Ocena 5 na 5
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski
>Mnie osobiście szczerze wali to czy Ty w boga uwierzysz czy nie.
Nic o sobie nie pisałem, bo wali mnie, że ciebie wali.

>Pytam z intelektualnej ciekawości, co mogłoby przekonać ateistę. Z tego co widać - NIC.
Ależ mylisz się kompletnie! Przecież miliardy ateistów zostały przekonane. Przypomnij sobie np. co ciebie przekonało.

>>>Niewierzący nie ma pojęcia czym jest wiara.
>>Wręcz przeciwnie.
>No to udowodnij!
Co mam udowodnić? Przecież istnieją badania naukowe, książki na ten temat.

>>>Gość taki nie wie, że wierzyć, znaczy być przekonanym o czymś, bez wiarygodnych (!) dowodów.
>>Wie, oj wie.
>Udowodnij!
Poczytaj wyżej.

>>>Jednak ich poszukiwanie nie przeczy temu przekonaniu, nie osłabia tego przekonania w żaden sposób. Co więcej jedynie może umocnić wiarę, jeśli znajdzie się jakieś przesłanki, uprawdopodobnienia.
>>Jakie przesłanki, jakie uprawdopodobnienia? Przecież napisałeś o braku wiarygodnych dowodów.
>No widzisz, że nie rozumiesz.
Jedyne co widzę to to, że uciekasz, bo nie potrafisz podać żadnych przesłanek ani uprawdopodobnień. Bo ich po prostu nie ma, z czego doskonale zdajesz sobie sprawę.

>>>Może też umocnić wiarę, jeśli nic się nie znajdzie.
>>To już choroba psychiczna.
>Po prostu nie rozumiesz wiary, kompletnie.
Normalnie myślący człowiek z braku jakichkolwiek przesłanek na istnienie czegoś wyciąga jedyny logiczny wniosek. Dla ciebie, jak dla ministra Ziobry, brak dowodów jest dowodem.

>>Oczywiście, twój "Bóg" istnieje poza nauką czyli de facto nie istnieje.
>To zrobiłeś przełomowe odkrycie, gdy coś istnieje poza nauką, to nie istnieje. Zgłoś się po Nobla.
Nie dają nagrody Nobla za oczywistości powszechnie obowiązujące jak np. taka, że jak nie ma żadnych przesłanek na postulowanie istnienia czegoś, to taki postulat nie ma żadnego sensu.

>>Wpychasz tego swojego "Boga" poza naukę, bo doskonale zdajesz sobie sprawę, że w doświadczeniu nauki nie ma dla niego miejsca. Nic nowego nie wymyśliłeś.
>Akurat moje przekonania są tutaj inne. Bóg jest jak najbardziej realny, rzeczywisty.
Tylko dowodów brak.

>>>Dowody? Żarty!
>>No pewnie, żadnych dowodów nie jesteś w stanie przedstawić.
>Nie muszę.
Nie musisz, ale wypadałoby je pokazać jeśli się o istnieniu czegoś wnioskuje.

>Prezentuję to co mogę
Czyli wielkie NIC.

>co jest mozliwe przy aktualnym stanie wiedzy i jak widzę wielu ma z tym pproblem.
Aktualny stan wiedzy nijak nie daje przesłanek do postulowania istnienia jakiegoś boga/bogów. Wy, religianci, nie opieracie się na wiedzy, ale wyłącznie wierzeniach religijnych.

>>>Modlę się i dostaję odpowiedź!
>>O co się modlisz, jaką dostajesz odpowiedź i skąd wiesz, że pochodzi o twojego "Boga"?
>Do dość proste: modlisz się do Boga o pewne rzeczy, dostajesz odpowiedź, to rozsądnym jest przyjmowanie że to od niego, a nie od muchy.
Mucha jest o 100% bardziej wiarygodna, bo istnieje.
Miliardy ludzi modlą się do przeróżnych bogów, ale jakoś nie każdy z tych miliardów doznaje wymodlonej zmiany rzeczywistości. Dlaczego?

>>>Nuworysze ateistyczne, co to nigdy faktycznie nie wierzył, nie rozumiał wiary, teraz się ateista stał jeden z drugim. Śmiech mnie bierze.
Ten twój rzekomy śmiech wynika z faktu, iż doskonale zdajesz sobie sprawę, że twoja wiara nie ma żadnych podstaw. Ani logicznych, ani naukowych. Jesteś ofiarą religijnej indoktrynacji, z czego w przebłyskach rozumu zdajesz sobie sprawę, ale wypierasz się tego, bo rozpaczliwie próbujesz zniwelować swój dysonans poznawczy. Nie masz siły, aby przyznać się przed samym sobą, że zostałeś oszukany i żyjesz w kłamstwie.

>>Twój śmiech (przez łzy) bierze się z niezrozumienia, że urodziłeś się ateistą.
>Doskonale wiem, że urodziłem się ateistą, tu nie ma nic do rozumienia. A co Ty w tym rozumiesz? Podziel się tym rozumieniem.
Gdybyś rozumiał, to byś rozumiał, że jesteś ofiarą indoktrynacji. Rozumiałbyś na przykład, że nie otaczasz religijną czcią krów wyłącznie dlatego, że tego rodzaju przekonań nie wciśnięto ci, bo nie jesteś Hindusem.

>>>Czy wszystko raczej powierzchowne owieczki: do koscioła łazili, komunię przyjmowali, i tak zeszło...
>>O sobie piszesz.
>O nuworyszach ateistycznych.
Zapoznaj się z definicją nuworysza, zdobędziesz szansę, aby się cyklicznie nie ośmieszać.

#69
06-05-2016 15:35
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski

>>> W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest uzasadnione.
>>W świecie, który znamy i badamy każde zdarzenie jest przejawem praw przyrody, zatem zakładanie iż świat jest przejawem nadprzyrodzoności jest nieuzasadnione.
>Słusznie. Dlatego też, ja nic takiego nie zakładam. Owa nadprzyrodzoność jest [...] wynikiem rozumowania
W takim razie co w tym wątku stanowi podstawę dyskusji?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
>W takim razie co w tym wątku stanowi podstawę dyskusji?
Nie bardzo rozumiem, w kontekście postów wyżej o co Ci chodzi. W wątku inicjującym zaprezentowałem rozważania na temat początków świata, króciutko wskazałem dwie najpoważniejsze (wg mnie tylko takie istnieją) ogólne hipotezy na ten temat i przedstawiłem wnioski.

Wg mnie, w obydwu przypadkach dochodzi się do wniosku o istnieniu jakiegoś bytu typu bóg.

Nie jest to założenie, tylko wniosek rozumowania, opartego o obserwację i logikę. Dlatego założyłem wątek, aby dowiedzieć się co na to powiedzą ateiści i przede wszystkim racjonaliści. Czy znajdą lukę w rozumowaniu, błąd, zaskoczą czymś, dadzą do myślenia, wskażą jakiś ciekawy niuans takiego podejścia. Niestety, poza kilkoma osobami (skromnie jak na fR), które włączyły się do dyskusji, nie jest za dobrze. Nie liczę prześmiewców i głupców.

Dzięki za wkład i liczę na Ciebie dalej.

#71
06-05-2016 20:27
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski

>>W takim razie co w tym wątku stanowi podstawę dyskusji?
>Nie bardzo rozumiem, w kontekście postów wyżej o co Ci chodzi.
Pytam o co Ci chodziło wtedy, kiedy ten kontekst nie istniał.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi DyktaFon
>Z tej wypowiedzi założyciela wątku wywnioskowałem (prawie na pewno!), że to ja jestem bogiem... Czy mogę już podać nr konta?
Podaj.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#73
06-05-2016 17:22
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
Musisz Boguś pojąć, że nie da się gadać z linkami. Nie tylko ja Ci to mówię, ale żeś uparty jak KODowiec na wyskoku, to co ja Ci poradzę. Wklejaj. Kto nie wkleja ten za PiSem, ło ho, ho, ho!

RAmen.

Taka z Tobą rozmowa. A Ty jesteś Bogdan czy Bogusław?

#74
06-05-2016 17:23
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Istnienie lub nie absolutu (boga) nie musi mieć kompletnie nic wspólnego z religiami.
Z konkretną religią nie musi, ale bez wiary przyjąć takiego ludzkiego stwora nie sposób, gdyż poza wydumanymi spekulacjami niema toto żadnego pokrycia w istniejącej obiektywnie rzeczywistości. Zaś wierzyć można we wszystko. Ilość bzdur, w które ludzie wierzyli i wierzą jest wprost nieograniczoną.

@@@
.

#75
06-05-2016 18:08
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jeszcze raz - bóg istnieje prawie na pewno
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Musisz Boguś pojąć, że nie da się gadać z linkami. Nie tylko ja Ci to mówię, ale żeś uparty jak KODowiec na wyskoku, to co ja Ci poradzę. Wklejaj. Kto nie wkleja ten za PiSem, ło ho, ho, ho!
>RAmen.
www.racjon(*)m.php/s,680999/z,0/d,5#w681740

>Taka z Tobą rozmowa. A Ty jesteś Bogdan czy Bogusław?
Po prostu jesteśmy z zupełnie innych wsi i mamy zupełnie inne wychowanie - Wielce Szanowny Panie!
Tak krótko - to wybaczy Pan - ale mnie wychowano w tradycyjnej kulturze polskiej, gdzie formę "ty" zachowywano dla rodziny i bliskich znajomych. Przez "pan" zwracali się do mnie moi profesorowie i przez "pan" zwracałem się do moich studentów. Oczywiście zdarzało się spod przysłowiowej "budki z piwem" usłyszeć - "te intelegent", ale nie zwracałem na to uwagi uważając, że oni już tak muszą.

Nie tylko z powodu braku oczytania, ale wprost z braku podstaw kultury intelektualnej, które jednak oczytanie daje. (Oczywiście samo oczytanie, choć już to bardzo dużo, to jeszcze nie wszystko. Potencjał intelektualny się dziedziczy, a postawę poznawczą nabywa się w procesie socjalizacji.)

Nie można większości społeczeństwa - teraz w nareszcie wolnej Polsce z ogromnym procentem wyższego wykształcenia - nazywać idiotami, to tylko przemądrzali przeciętniacy, którym brakuje intelektualnej kultury. Takiej kultury nie nabędzie się ani poprzez tytuł biskupa, ani profesora zwyczajnego, tu potrzebne jest obycie, które przynoszą właśnie lektury i dyskusje z nimi. Ja nie chcę nikogo do moich poglądów przekonywać, ale bardzo się cieszę, że niektórzy choć są nieliczni, to biorą je mocno pod uwagę.
Kultura intelektualna zawsze była elitarna i chyba na zawsze taką pozostanie.

www.racjon(*).php/s,606077/z,0/d,32#w607689

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365