Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rzygi, których moderacja nie sprząta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
27-05-2016 13:17olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Rzygi, których moderacja nie sprząta
Ocena 5 na 5
Zacznę może od przypomnienia w maksymalnym skrócie podstaw merytorycznej dyskusji:

1. Teza/hipoteza

2. Argumenty za i przeciw

3. Sporne argumenty stają się tezami/hipotezami jak w pkt 1.

W uczciwej i rzeczowej dyskusji dwóch lub więcej rozmówców wymienia się argumentami na temat tez. Natomiast wiadomo, forum to forum i użytkownicy lubią też wtrącać różne dygresje, pożartować, czasem ukąsić zabawną ripostą lub po prostu zmieszać z błotem ARGUMENTY rozmówcy, który krótko mówiąc bredzi. Wszystko oczywiście ma swoje granice, które czasami oczywiście są naruszane. Zdarza się.

Natomiast obok tego istnieje jeszcze zjawisko internetowej bufonady, która polega na "obronie swojego imienia" poprzez atak personalny. Wygląda to tak, że komuś wydaje się, że to co pisze tu pod swoim nickiem jest ważne, że inni go bacznie obserwują i oceniają. Towarzyszy więc temu lęk przed kompromitacją, który paradoksalnie powoduje, że niektóre osobniki kompromitują się jeszcze bardziej. Przykładem działania tego mechanizmu jest chociażby obrona wiary. Wygląda to mniej więcej tak, że ktoś stawia tezę jako prawdę objawioną, którą inni rozmówcy muszą przyjąć jako fakt. Aby "udowodnić", czyli na chama postawić na swoim różne osobniki przyjmują różne strategie. Znaczna większość broni swojej wiary poprzez manipulacje lingwistyczne dotyczące samej argumentacji, czyli przekręcają pojedyncze słowa i ich znaczenie, relatywizują to co chciał przekazać rozmówca, odchodzą od argumentacji dla danej tezy i podają tezę alternatywną, która nie dotyka tego tematu (czyli np ja podaję tezę X i argumenty y i z, a rozmówca ignorując y i z podaje argumenty j i k, które tylko lekko zahaczają o tezę X, ale nie są meritum).

W takich sytuacjach można wyłożyć swoje argumenty jak kawę na ławę i nawet kiedy między rozmówcami nie ma zgody, padają różne obraźliwe żarciki itd można uznać, że mieści się to jeszcze w normie.

Są natomiast zachowania, dla których moim zdaniem nie powinno być tolerancji. Mowa o całkowitym braku odniesienia się do tezy i argumentów, przy jednoczesnym podkreślaniu swojej wartości i poniżeniu słownym rozmówcy. I nie, nie czuję się tym dotknięty, podobnie jak nie obrażam się na menela w autobusie, który coś do mnie sepleni. Normalnie takich ludzi się ignoruje i nie poświęca się im uwagi, tak jak nie rozgrzebuje się na ulicy psich odchodów, nawet jeśli leżą na środku chodnika jakby chciały zawołać "wdepnij we mnie!". Co innego kiedy taka osoba regularnie pisze na forum i po prostu je zaśmieca swoim niemerytorycznym bełkotem, który ma niby imitować mądre wpisy. Polega to na tym, że taki użytkownik wciąż podkreśla słownie swoją wartość:
- "jestem inteligentny i wyrażam się do ludzi inteligentnych"
- kiedy ktoś nie rozumie wypowiedzi bufona, to nie umie czytać ze zrozumieniem, bo jest głupi, ale jeśli to rozmówca bufona coś napisał, a bufon nie rozumie, to świadczy to rzekomo o tym, że to interlokutor jest debilem i nie potrafi czytelnie pisać
- osoby dające bufonowi plusy to sama inteligencja i ludzie wartościowi, elita. Natomiast osoby dające plusy jego rozmówcom, którzy z nim się nie zgadzają to debile i ich plusy są nic nie warte (ale jednocześnie bufon powtarza, że to czytelnicy wystawią ocenę)
- bufon jest na tyle inteligentny i oczytany, że nie musi odnosić się do meritum. Wystarczy, że wklei linki NIE NA TEMAT i je pokoloruje
- Można wklejać non stop argumenty i je podkreślać, ale bufon i tak się do nich nie odnosi
- Bufon stosuje mechanizm projekcji i wytyka innym swoje wady, często takie, które zostały mu wcześniej wytknięte przez rozmówcę
- Kiedy komuś puszczą nerwy i zaatakuje personalnie bufona, to ów osobnik przedstawi to jako argument na to, że to rozmówca jest niezrównoważony i chamski, a bufon nie ma sobie nic do zarzucenia.
- Bufon często cytuje jakąś wypowiedź, która jest normalna i bez odniesienia się do niej szufladkuje to jako przejaw i dowód (sic!) na głupotę rozmówcy (czyli ad personam)

Każdy choćby średnio rozgarnięty, a często i nawet osoby mało rozgarnięte zauważą, że takie "argumenty" to może sobie napisać KAŻDY i na każdy temat, myśląc że zawsze ma rację. Wszystko da się też odwrócić, bo takie argumenty są błędnokołowe i odnoszą się do własnego ego jednego z rozmówców. Drugi rozmówca może więc roboczo przyjąć podobną postawę żeby dwie strony równania się zredukowały i pozostało meritum, do którego trzeba się wtedy odnieść. Natomiast bufon robi wszystko żeby uniknąć odniesienia się do meritum. Oczywiście wiadomo o kim mowa, a tutaj wątek z potwierdzeniem tego:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w710797

Choć podejrzewam, że większości nie będzie się chciało tego czytać z 2 powodów:
- Bufon powtarza non stop to samo, więc czytanie tego jest zwyczajnie nudne
- Ja non stop odpisuję to samo aby wymusić argumentację lub wycofanie się, więc czytanie tego jest zwyczajnie nudne

Natomiast kompromitacja trollobufonka jest tutaj oczywista i dziwię się, że moderacja nic z tym nie robi. W końcu to użytkownik, który wypowiada się na forum dużo i stosuje swoją strategię nie tylko w rozmowie ze mną. Ba, nawet często mając rację zamiast stosować argumenty ów użytkownik stosuje podobne zabiegi, dając tym samym poczucie racji tym, którzy jej nie mają.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#31
27-05-2016 23:49
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi Jan Bednarski
.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,711018#w711093
Poniżej warta tu przypomnienia wypowiedź Pana Jana do pana Piotra:
Niech Pan nie oczekuję, że w epoce dewaluacji wykształcenia wyższego, biurokracji, socjalu i lewactwa, pierwszy lepszy internauta nie zaliczy się do inteligencji.
I to właśnie tendencje lewoskrętne,osób takich jak Pan do tego doprowadziły.
A wszystko po to ,żeby "ludzie czuli się dobrze"
Temat będę kontynuował na forum biologicznym, bo widzę ,że tu i wiedza zbyt mała, i zbyt duża zasłona ideologii przysłania racjonalną ocenę rzeczywistości.
Przepychanki słowne w których Pan się specjalizuje mnie nie interesują.
Mnie interesuje konkret, a taki konkret dostarczy mi jedynie osoba obeznana w temacie, taką osobą (jak Pan sam stwierdził) Pan nie jest.
Jeśli Pan oczekuję ,że specjalnie na potrzeby tej dyskusji będę Panu wyjaśniał podstawy biologi (nawet nie naukowe ale chociażby popularnonaukowe) to się Pan zawiedzie. Dlatego dalsza dyskusja (a szczególnie z Panem) nie ma tutaj sensu.


Wystarczy sobie poczytać aby być pewnym, iż gdzie starym forumowiczom do nowej elity? Powinni tylko uczyć się od niej i nie dyskutować.


> Upadek edukacji jest efektem demokratyczno-lewicowych wymysłów, więc jako "człowiek lewicy" do kogo ma Pan tu pretensje ?
Miałbym mieć pretensje do Szanownego Pana? A o co? O to, iż się Pan uczyć nie chciał lub, że nauka do głowy Panu nie wchodziła? Że nie potrafi Pan po polsku kilku zdań z sensem sklecić? Przecież to Pański, a nie mój problem. Każdy odpowiada tu tylko za siebie.


>Po co ten atak personalny?
Nie wiem po co? Czy każdy kto od Pana na lewo i potrafi racjonalnie myśleć, to zaraz Pański wróg? A może to, iż napisałem - co każdy sam może łatwo stwierdzić przeczytawszy Pańskie wypowiedzi, począwszy od wyżej zacytowanych i zalinkowanych - na temat jakości Pańskich wywodów, uważa Pan za atak personalny. Przecież "koń jaki jest, każdy widzi".

>Ale proszę się nie martwić, to że choroby definiuje nie oznacza, że dla chorych wyrozumiały nie jestem
Zupełnie się nie martwię. Ani Pan mój brat, ani swat. Ani do jednej rodziny, ani do jednej partii nie należymy. Poglądy mamy też alternatywne prawie na wszystko i zupełnie mi nie przeszkadza, iż ktoś za mędrca się uważa, który potrafi definiować, tak samo jak nie przeszkadza mi, gdy ktoś uważa się za Napoleona, czy nawet Boga samego, wszystko wiedzącego. Dla mnie może Pan, jak każdy, wierzyć we wszystko, tylko przestań Pan nas na swoją wiarę nawracać i swoimi wierzeniami głowę zawracać.

Miłego dnia.

@@@
.

#32
28-05-2016 01:29
 Ocena 1 na 1
Jan Bednarski (1879 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
>>Po co ten atak personalny?
>Nie wiem po co? Czy każdy kto od Pana na lewo i potrafi racjonalnie myśleć, to zaraz Pański wróg? A może to, iż napisałem - co każdy sam może łatwo stwierdzić przeczytawszy Pańskie wypowiedzi, począwszy od wyżej zacytowanych i zalinkowanych - na temat jakości Pańskich wywodów, uważa Pan za atak personalny. Przecież "koń jaki jest, każdy widzi".
A ja mam właśnie odwrotne odczucie. Nie dziwi mnie to jakoś bardzo, ponieważ tzw "mechanizm projekcji" jest typowym objawem Pana choroby:
PROJEKCJA (PSYCHOLOGIA)

Moja "przygoda" z Panem zaczęła się (dużo wcześniej niż w tym wątku), kiedy zwróciłem Panu uwagę na pozamerytoryczny argument:
BŁĘDNY ARGUMENT - NIE RÓBCIE TEGO W DOMU

Podpieranie się konsensusem naukowym, to typowy błąd poznawczy, który sprowadzał nawet naukowców na manowce:

W 1923 czołowy amerykański zoolog Theophilus Painter, opierając się na słabych danych i sprzecznych obserwacjach, oświadczył że człowiek ma 24 pary chromosomów.
Na podstawie jego autorytetu czołowe towarzystwa naukowe ustanowiły konsensu, który przez ponad 30 lat (od początku lat 20 do połowy 50) opierał się próbom obalenia.
Naukowcy, który otrzymywali w badaniach poprawną liczbę chromosomów, odrzucali takie wyniki lub modyfikowali je zgodnie z oświadczeniem Painter'a.
Wielu naukowców przekładało wiarę w jego autorytet nad rzeczywistymi dowodami do tego stopnia, że fotografie kariotypu w podręcznikach, mimo że jasno pokazywały 23 pary, były opatrzone podpisami mówiącymi o 24 parach chromosomów.


Później pisałem o tym wielokrotnie, że to było przyczyną Pana uczepienia się mnie:


Gdzie ta moje nienawiść się ujawniła ??? To Pan śledzi moje posty i rozpoczyna atak osobisty pod nimi, jakby została Panu jakaś uraza do mnie.
Proszę nie być taką mimozą.
To ,że ktoś Panu zwrócił uwagę na nierzeczową argumentacje to nie jest powód żeby się tak burzyć.


Co więcej ciągle przekręca Pan wypowiedzi swoich oponentów.
Nie wiem czy to celowe działanie, czy nieświadomie tak Pan robi:

>>>Nie popełniaj błędu z autorytetu, tylko ustosunkuj się do mojej argumentacji.
>>Nie jest Wielce Szanowny Pan dla mnie żadnym autorytetem i swoje pouczania proponuję zachować dla siebie.
>Panie, co Pan bredzisz ?
ŹRÓDŁO (MÓJ PIERWSZY POST DO PANA)
Tu wyglądało na nieświadome, ale w innych miejscach, naprawdę nie wiem...

i koloruje Pan tekst jak popadnie, o czym też wspominałem:
4) Nie pisz Pan na kolorowo, miło by było Panu gdybym ja tak wszystko pisał ?
co oznacza, że mimo że leżą Panu na sercu potrzeby homoseksualistów, to pozostaje Pan obojętny wobec daltonistów, którzy przez takie kolorowanie nie rozróżniają cytatu od regularnej wypowiedzi !

Teraz Pan odwraca kota ogonem.
Jeśli mimo wszystko, to Pan czuje się ofiarą jakiś moich rzekomych ataków personalnych , to mam dla Pana świetne lekarstwo:
nie pisać pod moimi postami, to wtedy i ja pod Pana nie będę, skoro sobie już wszystko wyjaśniliśmy.


#33
28-05-2016 01:55
 Ocena 1 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi Jan Bednarski
No i pięknie. Z takiego stylu dyskusji MUSI wyniknąć pyskówka, nieporozumienia i ataki personalne. Pan Bogusławski notorycznie je WYWOŁUJE. Mniejsza z tym co ludzie mu wtedy odpowiadają, bo w grę wchodzą naturalne mechanizmy ludzkiej psychiki. Warto wychodzić ponad to, ale gdyby każdy tak ignorował tego typu retorykę, to na forum byłby jeszcze większy śmietnik.

Jedynym wyjściem aby temu zapobiec jest trzymanie się pewnych wspólnych ZASAD. kiedy rozmówca nie odnosi się bezpośrednio do argumentów, zaczynamy interpretować jego psychikę. Jeżeli ktoś stawia tezę X, która jest nawet najbardziej absurdalna, należy odnosić się jak najwięcej do X i unikać wątków pobocznych jeśli się da. W dyskusji należy obalać argumenty rozmówcy, a do tego trzeba je najpierw zrozumieć.

Pan Bogusławski odpisuje jak jakiś bot z prostymi algorytmami.

W pewnym momencie warto wrócić do początku rozmowy i umówić się, że nie atakujemy personalnie. Moje argumenty vs twoje argumenty, grupujemy je w podpunkty żeby wymusić konkretną odpowiedź na konkretny argument.

#34
28-05-2016 02:15
 Ocena 12 na 12
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi Jan Bednarski
>A więc obiecane definicje:
>Definicja z (jak zwykle) lewackiej wikipedii, nazwijmy ją (nieprzypadkowo) lewą:
Wikipedia to nazwa własna, więc wypadałoby ją pisać wielką literą, niezależnie od tego, czy jest lewicowa, prawicowa czy nawet księżycowa.

>Inteligencja - określenie warstwy społecznej żyjącej z pracy umysłu, wykształconej ostatecznie w XIX wieku głównie ze zubożałej szlachty, ale również ze stanu mieszczańskiego, rzadziej bogatego chłopstwa i podupadłej arystokracji. Tradycyjnie inteligencja obejmowała nauczycieli, lekarzy, artystów, inżynierów i czasami też urzędników, obecnie - osoby zajmujące pozycje zawodowe, wymagające wyższego wykształcenia.
Nietrudno zauważyć, że ta definicja z Wikipedii jest podobna do definicji słownikowej, choć jest od niej obszerniejsza:
Cytat:
"inteligencja
2. ogół ludzi wykształconych i wykonujących zawodowo pracę umysłową"
Słownik Języka Polskiego PWN

Najwyraźniej Słownik Języka Polskiego PWN też musi być "lewacki" lub "lewy", mniejsza jednak o to. Najciekawsze dopiero nastąpi.

>Definicja z portalu obserwatorfinansowy.pl, nazwijmy ją prawą:
>Inteligencja - warstwa społeczna, do których zaliczamy wszystkich tych którzy spełniają co najmniej następujące warunki:
>1) dochód min. 5 tys. zł netto;
>2) posiadają (często odziedziczony) majątek (ziemia, dom, mieszkanie);
>3) zawody - związane z nauką: naukowcy/ wykładowcy akademiccy (tytuły naukowe: doktor, profesor), lekarze, prawnicy, artyści, intelektualiści (oraz zawody pochodne)
I tu zaczynają się problemy!

Powołałeś się na tekst Małgorzaty Bombol "Jaka jest polska klasa wyższa?", w którym autorka nie zajmuje się inteligencją, lecz klasą wyższą (określoną przez nią jako "populacj[a] najzamożniejszych Polaków"), i w obrębie tejże klasy wyższej wyróżnia "burżuazję kredytową", "inteligencję etosową" oraz "biznesokrację".
Właśnie dochodzimy do sedna.
W swoim wpisie bałamutnie zasugerowałeś, że przytaczasz definicję inteligencji ze wspomnianego portalu, tymczasem tam takiej definicji nie ma. Jest za to coś takiego:

Cytat:
"Populację najzamożniejszych Polaków podzielono na trzy grupy, w każdej z nich zrealizowano po 30 wywiadów. Wyodrębniono następujące grupy:

1. "Burżuazja kredytowa" - dochód min. 5 tys. zł netto miesięcznie, osoby posiadające kredyt mieszkaniowy;
2. "Inteligencja etosowa" - dochód min. 5 tys. zł netto, posiadają (często odziedziczony) majątek (ziemia, dom, mieszkanie); zawody - związane z nauką: naukowcy/ wykładowcy akademiccy (tytuły naukowe: doktor, profesor), lekarze, prawnicy, artyści, intelektualiści (oraz zawody pochodne);
3. "Biznesokracja" - dochód min. 20 tys. netto miesięcznie, pokolenie sukcesu i ciężkiej pracy (przedsiębiorcy, menadżerowie, dyrektorzy, prezesi i inne zawody przy założeniu spełnienia kryterium dochodu)."

Zacytowałem nieco dłuższy fragment, żeby każdy mógł sobie wyrobić pogląd o jakości Twojego powołania się na ową rzekomą definicję inteligencji, która przy bliższym zapoznaniu się z tekstem wyjściowym okazała się definicją "inteligencji etosowej" (w oryginale także zapisanej w cudzysłowie), czyli jednej z trzech grup populacji najzamożniejszych Polaków, wyodrębnionych umownie na potrzeby "badań nad ekonomicznymi aspektami funkcjonowania osób o najwyższych dochodach".
W cytacie kolorem niebieskim zaznaczyłem słowa "Inteligencja etosowa", ponieważ Ty, twierdząc, że przytaczasz definicję, usunąłeś z niej cudzysłów (który przecież znalazł się tam nie przez przypadek) oraz dopowiedzenie "etosowa". Jeśli miałeś wątpliwości, czy aby "inteligencja etosowa" to to samo co inteligencja, to były one jak najbardziej zasadne, ponieważ w obu cytowanych tekstach (tym z Wikipedii oraz tym z portalu obserwatorfinansowy.pl) chodzi o różne zagadnienia.

Szkoda, że efektem Twoich poszukiwań definicji nie była głębsza refleksja nad poruszanym zagadnieniem, a jedynie nieuczciwość w argumentowaniu lub w najlepszym razie niechlujstwo, co wszak na jedno wychodzi, bo ani z osobą argumentującą nieuczciwie, ani z argumentującą niechlujnie dyskutować nie warto.

Przy sposobności pozdrawiam wszystkich "burżujów kredytowych", "inteligentów etosowych" oraz "biznesokratów".

#35
28-05-2016 10:33
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson
.
>No i pięknie. Z takiego stylu dyskusji MUSI wyniknąć pyskówka, nieporozumienia i ataki personalne. Pan Bogusławski notorycznie je WYWOŁUJE.
Rozumiem Pański problem, gdyż Bogusławski swoimi argumentami, którym Pan podołać merytorycznie nie potrafi, Pana dołuje. Ale problemy dla trolli zaczynają się zawsze, gdy jakiś inteligent się wtrąci: I tu zaczynają się problemy! Wykazując bełkot zamiast sensu. Kiedyś nasze forum prawie z takich osób się składało: www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217 ale teraz pozostało ich też nie mało. Rozumiem, iż Panowie sobie by życzyli aby nikt na Wasze wypisywane tu bzdury nie reagował? A tu figa z tego Szanowny Panie Kolego.

@@@
.

#36
28-05-2016 10:34
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi olson
>Szczegóły naprawdę mnie nie interesują.
I tego się trzymaj

>>Twoja nuda nie jest argumentem
>>Rozmawiasz o Chile nie wiedząc jak się wydobywa miedź, to tak jakbyś rozmawiał o gospodarce USA nie wiedząc co to FED
>Nie widzę tu analogii. Może jeszcze mam wiedzieć jakiej firmy maszyn używa się do wydobywania miedzy i jak mają na nazwiska pracownicy kopalni?

Gratuluję powrotu na swój merytoryczny poziom

>Pisałem o porównaniu Chile za Allende i Pinocheta i tu DANE są jasne.
Dla ciebie
Jeśli w jakimś kraju następuje 10% wzrost gospodarczy a 20% zysków więcej wypływa za granicę, to ... chciałbyś takiego wzrostu?

Co za pożytek ze wzrostu, jeśli powraca niewolnictwo, a bezrobocie wzrasta do 30%?

>Natomiast pisałem wiele razy, że nie jestem skrajnym liberałem,
Nie jesteś

>więc uzasadniłem to co miałem uzasadnić (tezę, że niskie podatki i mała ingerencja państwa są korzystne, szczególnie w porównaniu do gospodarki planowanej i wysokich podatków).
Akurat w tym kraju większość obywateli zdecydowanie straciła na poziomie życia, w tym przede wszystkim (!) klasa średnia. Zyskały tylko trzy grupy: latyfundyści, którym "zwrócono: ziemię wraz z niewolnikami, zagraniczne firmy, które mogły powrócić do rabunkowej eksploatacji złóż i grupa skorumpowanych przestępców, w tym rozwydrzona "policja" sprzedająca złowione w dzielnicach biedy dziewczęta do burdeli.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi szarley
No to powiedz mi jakie znaczenie ma wiedza o procesie obróbki miedzi? Znów te półsłówka, niedopowiedzenia. Jeśli już coś twierdzisz, to wypadałoby uzasadnić. Chyba, że nie masz czasu, ale wtedy nie produkowałbyś tylu postów.

Poza tym powtarzasz skrajnie socjalistyczną propagandę, pomijając sytuację jaka była za Allende i realny wzrost za Pinocheta, który próbujesz umniejszyć.

Akurat dla dyktatury małe znaczenie mają przykłady innych dyktatur, podobnie jak dla wolnego rynku jako takiego małe znaczenie ma jeden mechanizm wynikający z jednego źle działającego prawa w kraju ultraliberalnym. Analogicznie: jeśli drużyna gra dobrze z taktyką X, ale przegrała dwa mecze, bo napastnik zmarnował pewne sytuacje, to nie świadczy to na niekorzyść taktyki.

#38
28-05-2016 11:11
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi olson
>No to powiedz mi jakie znaczenie ma wiedza o procesie obróbki miedzi?
Wybacz, ale ja za korepetycje biorę pieniądze, tak działa wolny rynek

>Poza tym powtarzasz skrajnie socjalistyczną propagandę, pomijając sytuację jaka była za Allende i realny wzrost za Pinocheta, który próbujesz umniejszyć.
Ile razy mam Ci pisać, że ten "realny wzrost" został skonsumowany przez 5% bogatych latyfundystów i zagraniczne firmy rabunkowo eksploatujące miedź?

Za Pinocheta bezrobocie wzrosło do 30% a w latyfundiach powróciło niewolnictwo.

#39
28-05-2016 14:31
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi Jan Bednarski
.
>Po co ten atak personalny?
Nie wiem po co? Czy każdy kto od Pana na lewo i potrafi racjonalnie myśleć, to zaraz Pański wróg? A może to, iż napisałem - co każdy sam może łatwo stwierdzić przeczytawszy Pańskie wypowiedzi, począwszy od wyżej zacytowanych i zalinkowanych - na temat jakości Pańskich wywodów, uważa Pan za atak personalny. Przecież "koń jaki jest, każdy widzi".
>A ja mam właśnie odwrotne odczucie. Nie dziwi mnie to jakoś bardzo, ponieważ tzw "mechanizm projekcji" jest typowym objawem Pana choroby:
PROJEKCJA (PSYCHOLOGIA)
Przecież to napisałem. Może lepiej czytać ze zrozumieniem zamiast, głupio odbijać piłeczkę Ani Pan mój brat, ani swat. Ani do jednej rodziny, ani do jednej partii nie należymy. Poglądy mamy też alternatywne prawie na wszystko i zupełnie mi nie przeszkadza, iż ktoś za mędrca się uważa, który potrafi definiować, tak samo jak nie przeszkadza mi, gdy ktoś uważa się za Napoleona, czy nawet Boga samego, wszystko wiedzącego. Dla mnie może Pan, jak każdy, wierzyć we wszystko, tylko przestań Pan nas na swoją wiarę nawracać i swoimi wierzeniami głowę zawracać.
Każdy widzi, iż ma Pan odmienne odczucia, odmienną wiedzę i odmienną sprawność intelektualną. Moim zdaniem zapewnianie o tym czytelników nie jest koniecznym, ale skoro Pan musi, to Pan zapewniaj.

>Moja "przygoda" z Panem zaczęła się (dużo wcześniej niż w tym wątku),
Pomimo, iż bronię wolności ludzi do wyboru orientacji seksualnej i przed prymitywnymi atakami na np. homoseksualizm, to nie miewam "przygód" z mężczyznami.

>kiedy zwróciłem Panu uwagę na pozamerytoryczny argument:
BŁĘDNY ARGUMENT - NIE RÓBCIE TEGO W DOMU
Nie odpowiadam za to co się Panu zdaje. W znakomitej większości używam tu tylko merytorycznych argumentów. Nawet, gdy kpię z wypisywanych tu bzdur, to kpiny są merytorycznie związane z tematem.

>Podpieranie się konsensusem naukowym, to typowy błąd poznawczy, który sprowadzał nawet naukowców na manowce: (...)
Nie podpieram się konsensusem naukowym tylko argumentami opartymi na aktualnym dorobku nauki. Naukowy konsensus w jakieś sprawie może być tylko wsparciem tej argumentacji.

>Później pisałem o tym wielokrotnie, że to było przyczyną Pana uczepienia się mnie:
>Gdzie ta moje nienawiść się ujawniła ??? To Pan śledzi moje posty i rozpoczyna atak osobisty pod nimi, jakby została Panu jakaś uraza do mnie.
>Proszę nie być taką mimozą.
>To ,że ktoś Panu zwrócił uwagę na nierzeczową argumentacje to nie jest powód żeby się tak burzyć.

Nie czepiam się ludzi, choć niektórym zbyt utożsamiającym się z bzdurami, które wypisują tak się wydaje. Czepiam się głupot, które ewidentnie dokładnie i w kolorkach wykazuję. Tu wykazałem nawet litość i napisałem krótko: Tak, w tym temacie już nic nie trzeba dodawać. Koń jaki jest, każdy widzi.

>Co więcej ciągle przekręca Pan wypowiedzi swoich oponentów.
Zwyczajnie i ordynarnie Pan tu kłamie. Mam zwyczaj dokładnego nie wyrywanego z kontekstu cytowania, wraz z podaniem linków aby można było sobie sprawdzić.

>Nie wiem czy to celowe działanie, czy nieświadomie tak Pan robi:
Wszystko co tu piszę, to piszę w pełni świadomie, z pełną odpowiedzialnością za słowo.

>Nie popełniaj błędu z autorytetu, tylko ustosunkuj się do mojej argumentacji.
Nie jest Wielce Szanowny Pan dla mnie żadnym autorytetem i swoje pouczania proponuję zachować dla siebie.
> Panie, co Pan bredzisz ?
Tak, to jest preferowany sposób rozmowy przez trolli, którym merytorycznych argumentów brakuje.

ŹRÓDŁO (MÓJ PIERWSZY POST DO PANA)
Na który udzieliłem poniższej odpowiedzi: >Panie, co Pan bredzisz ?
Zawsze zastanawiam się nad tym co piszę i wypowiadam się tylko w tematach, w których mam jakąś tam wiedzę i coś sensownego do powiedzenia. Pamiętając o tym, iż nikt nas nie może bardziej skompromitować niż uczynimy to sami, swoje wypowiedzi kieruję do inteligentnego czytelnika i tylko z jego ocenami się liczę.

Internetowa demokracja pozwala na uczestniczenie w dyskursie wszystkim nawet tym, którzy mają trudności w czytaniu ze zrozumieniem i sensownym artykułowaniem własnych poglądów i popieprzyć głupoty to sobie każdy może, a ja choć reaguję na głupotę to mało mnie interesuje opinia jakiegoś trolla, czy to wyrażona bezpośrednio czy poprzez minusa.

Tylko, gdzie było te przekręcenie Pańskiej wypowiedzi?

>co oznacza, że mimo że leżą Panu na sercu potrzeby homoseksualistów, to pozostaje Pan obojętny wobec daltonistów, którzy przez takie kolorowanie nie rozróżniają cytatu od regularnej wypowiedzi !
Inteligentny daltonista sobie z tym poradzi, gorzej gdy ten, który poradzić sobie z tym nie może sam bierze się za kolorowanie, gdyż wtedy to wychodzi podobnie, jak gdy głupcy biorą się za pisanie.

>Teraz Pan odwraca kota ogonem.
Lubię koty i nie obchodzi mnie kto ma kota. Natomiast racjonalny wywód powinien być sensownie uporządkowanym.

> Jeśli mimo wszystko, to Pan czuje się ofiarą jakiś moich rzekomych ataków personalnych , to mam dla Pana świetne lekarstwo: nie pisać pod moimi postami, to wtedy i ja pod Pana nie będę, skoro sobie już wszystko wyjaśniliśmy.
Już wielu trolli to proponowało, gdyż ich największym marzeniem jest obniżyć poziom racjonalistycznego forum do tego stopnia aby każdy niedouk czuł się tu u siebie. Nie wypisuj Pan tu głupot, a reagować nie będę.

@@@

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi szarley
>>No to powiedz mi jakie znaczenie ma wiedza o procesie obróbki miedzi?
>Wybacz, ale ja za korepetycje biorę pieniądze, tak działa wolny rynek

Kiepski sposób żeby wymigać się od argumentacji. Świadczy to po prostu o tym, że sprowadziłeś temat na niewiele znaczące koncentraty i proces obróbki miedzy celowo i teraz celowo nie odpowiadasz.
#manipulacja
Czyli ten wątek jest też częściowo o Tobie.

>Ile razy mam Ci pisać, że ten "realny wzrost" został skonsumowany przez 5% bogatych latyfundystów i zagraniczne firmy rabunkowo eksploatujące miedź?
>Za Pinocheta bezrobocie wzrosło do 30% a w latyfundiach powróciło niewolnictwo.

No możesz pisać 10000 razy i nic. Dlatego poproszę o DOWODY.

#41
28-05-2016 11:55
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi Curtiss Helldiver

>więc go ignoruj. Możesz przecież dodać użytkownika do ignorowanych i nie będziesz widział jego wypowiedzi.
Nie czytanie i nie odpowiadanie da się bez trudu praktykować także wobec wypowiedzi nie ukrytych, ale skuteczność nazywanych trollami prowokatorów sprawia, że mało kto tej "sztuki" dokonuje.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#42
28-05-2016 12:01
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
>Rozumiem Pański problem, gdyż Bogusławski swoimi argumentami, którym Pan podołać merytorycznie nie potrafi, Pana dołuje.

Troll Bogusławski wywołuje kłótnie właśnie tym, że nie podaje argumentów, ale potem pisze, że podaje. Dla Pana jest tylko jeden argument - ad personam, który świadczy o bezsilności w argumentacji. Wtedy aby odpowiedzieć trzeba samemu odnosić się personalnie do danego użytkownika i powstaje pyskówka, bo ten traktuje wpisy na swój temat jako agresywne ataki
#projekcja

>Ale problemy dla trolli zaczynają się zawsze, gdy jakiś inteligent się wtrąci: I tu zaczynają się problemy! Wykazując bełkot zamiast sensu.

Wskazuje Pan na merytoryczny wpis Quetzalcoatla, który jest przeciwieństwem Pana wpisów.

Ja bym sobie życzył żeby ludzie odnosili się do MERITUM, zamiast je omijać, tak jak Pan to notorycznie robi.

#43
28-05-2016 12:12
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
W odpowiedzi olson
.
>Wskazuje Pan na merytoryczny wpis Quetzalcoatla, który jest przeciwieństwem Pana wpisów.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,711018#w711124
www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018/r,711139
Spokojnie wiele jest takich tu przypadków. To tylko ostatnie. Wszystkie są one merytoryczne, ale Bogusławski boli trolli najbardziej, gdyż tylko Bogusławski najostrzej na wypisywanie tu głupot tu reaguje i je ewidentnie wykazuje.
Pan Quetzalcoatl też czasem tak robi i dokładnie teraz też tak tu zrobił, czekam więc teraz na merytoryczną odpowiedź pana Bednarskiego.

@@@
.

#44
28-05-2016 12:19
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Rzygi, których moderacja nie sprząta
W odpowiedzi olson
>>>No to powiedz mi jakie znaczenie ma wiedza o procesie obróbki miedzi?
>>Wybacz, ale ja za korepetycje biorę pieniądze, tak działa wolny rynek
>Kiepski sposób żeby wymigać się od argumentacji. Świadczy to po prostu o tym, że sprowadziłeś temat na niewiele znaczące koncentraty i proces obróbki miedzy celowo i teraz celowo nie odpowiadasz.

OK , w drodze wyjątku:
(Ja rozumiem, że jesteś absolwentem prywatnej szkoły)

Jeśli w państwie wydobywa się surowiec, cenny z punktu widzenia światowej gospodarki, to co temu państwu (społeczeństwu w tym robotnikom, rolnikom, średniej klasie i bogatym przedsiębiorcom) przynosi większą korzyść: sprzedaż surowca przetworzonego tylko w stopniu minimum czyli koncentratu miedzi czy też sprzedaż jak najwyżej przetworzonego surowca np miedzi elektrolitycznej , przewodów, kabli czy też urządzeń elektrycznych na miedzi opartych?

Wielkim amerykańskim koncernom opłacało się wywozić koncentrat czyli rudę miedzi wzbogaconą na tyle, żeby opłacił się transport i Chilijczycy jedynie zad.piali jako prości górnicy, śmietankę spijano w Chicago. Allende postanowił, że miedź będzie przetwarzana w Chile i zyski i podatki z przetwórstwa pozostaną na miejscu . trzeba go było zabić, żeby to uniemożliwić.
Postanowił też uniemożliwić rabunkową eksploatację, czyli taką po której pozostaje jedynie zniszczone środowisko, przedsiębiorca miał wybrać złoże do końca i rekultywować teren, a pracownikom miał godnie płacić

Latyfundystom, którzy "zatrudniali" Indian za wyżywienie i brak bicia zabrał ziemię w imię zasady, że człowiek jest istotą wolną, a pracownikowi należy się wynagrodzenie i brak chłosty. Ziemię rozdał Indianom, dzięki czemu gospodarka miała prawo się lepiej rozwijać, bo niewolnicza rozwija się słabo. Trezba go było zabić, oj trzeba było.

Amerykańskie i kanadyjskie koncerny i garstka latyfundystów najpierw totalnie zdestabilizowali kraj a potem zapłaciły wielkie łapówki wojsku za "zrobienie porządku"

Zyski ze sprzedaży miedzi zaczęły znów spływać do Chicago. Słupki rosły, PKB też, ale pieniądze płynęły za granicę szeroką rzeką, bo Chile eksportowało koncentrat a nie miedź lub jej przetwory.

Bezrobocie skoczyło do 30% bo nagle zaprzestano wielu inwestycji, ale nie na skutek działań rządu, ale faktycznych właścicieli Chile

Rozumiesz już?

>Czyli ten wątek jest też częściowo o Tobie.
>>Ile razy mam Ci pisać, że ten "realny wzrost" został skonsumowany przez 5% bogatych latyfundystów i zagraniczne firmy rabunkowo eksploatujące miedź?
>>Za Pinocheta bezrobocie wzrosło do 30% a w latyfundiach powróciło niewolnictwo.
>No możesz pisać 10000 razy i nic. Dlatego poproszę o DOWODY.

Poczytaj wiki, to już dużo, a są tam podane źródła
Zapewne po angielsku znajdziesz też coś Bleiwassera, choć oryginał jest czeski
Pisze też o tym Naomi Klein

Pomijam zdziczenie policji, potężną korupcję i defraudacje.

#45
28-05-2016 12:22
 Ocena 1 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pan Olson i inni - obniżanie forumowego poziomu dyskursu.
Pan siebie naprawdę nie widzi

Bogusławski to troll, który denerwuje innych brakiem odniesień do metirum wypowiedzi i notorycznymi off topicami w postaci linków, kolorowych podkreśleń i urojeń wielkościowych.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365