Racjonalista - Strona głównaDo treści
O religiach niereligijnie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
31-05-2016 20:33Paolo Monstro (6146 punktów)O religiach niereligijnie
Ocena 3 na 3
Dyskusja o religiach jest przykładem pułapki, w którą wpada wiele osób próbując coś wykazywać i udowadniać.
Do tego wątku zainspirowała mnie dyskusja www.racjonalista.pl/forum.php/s,705523#w705873
z jegomościem o nicku Quetzalcoatl i paroma innymi osobami na temat "rozwijania" jednej religii przez drugą.

Nie istnieje nawet definicja religii nie mówiąc już o jakiejkolwiek logiczności zasad zdefiniowanych religiach. Z tego powodu porozumienie się przy pomocy logicznego rozumowania w temacie religii jest niemożliwe. Można wierzyć, że dana religia ma jakąś cechę lub nie wierzyć i obydwie opinie są tak samo uzasadnione.
Nikt nikogo nie przekona argumentami bo nie znana jest metoda przekonania. Kilkaset lat temu matematycy próbowali ten problem ugryźć i doszli do wniosku, że religie po prostu nie są żadnymi teoriami więc nie da się nic udowadniać. Może dlatego religia jest takim fajnym tematem do dyskusji - każdy ma satysfakcję posiadania racji?

Istnieje jednak sposób opisu religii, który da się 'przetworzyć' logicznie, o którym tutaj kiedyś pisałem. Dawno temu przeczytałem ciekawą książkę (Religie Świata), która opisuje wiele istotniejszych religii podając fakty takie jak zbiór bogów, lista pism świętych, data i miejsce powstania itp... Takie fakty można już dyskutować.
Można religie porównywać posiadając możliwość argumentacji. Odnośnie wątku, który mnie zainispirował proponuję następującą definicję "rozwijania":



Należenie do zbioru, równość itp ... oznacza, "wyznawcy wierzą, że ..." przedmiotem wiary może być dowolny obiekt lub zjawisko dlatego wiara nie powinna podlegać dyskusji.
W powyższej definicji łatwo wykazać, że Chrześcijaństwo rozwija Judaizm a Islam rozwija Chrześcijaństwo.

Wątek ma na celu sprawdzenie czy taki sposób nadaje się do dyskusji pomiędzy ludźmi i czy ktoś zna jakiś inny racjonalny sposób dyskusji o religiach?

Z góry przepraszam za nieregularne odpowiedzi - mam problem z czasem i dostępem do Inetu.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
Rzygi są tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018

A w tym wątku skończyłem z Panem rozmowę, bo nie ma Pan nic ciekawego do powiedzenia. Zero argumentów, tylko wygłaszanie swoich arbitralnych opinii, które niewiele mnie obchodzą dopóki nie są poparte logiczną argumentacją.

#17
01-06-2016 17:12
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi olson
.
>Rzygi są tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018
Nie bardzo, gdyż Pan potrafi wszystko obrzygać. "Rzygi" to Pański poziom, który pozostaje przeczekać, może nadejdą znowu czasy prawdziwych dyskusji na poważne tematy. Wtedy wątki pt. "Rzygi" staną się tym czym są. Prymitywnym, pozbawionym jakiejkolwiek myśli, osobistym atakiem personalnym.

>A w tym wątku skończyłem z Panem rozmowę, bo nie ma Pan nic ciekawego do powiedzenia.
A Pan prowadził ze mną jakąkolwiek rozmowę? Pan potrafi prowadzić jakiekolwiek merytoryczne rozmowy. Pan po prostu po merytorycznym wykazaniu Panu, iż napisał tu po raz enty bzdury, nie mając żadnych argumentów zaatakował forumowicza je wykazującego. Czyli postąpił Pan zgodnie ze swoim zwyczajem

> Zero argumentów, tylko wygłaszanie swoich arbitralnych opinii,
Tak oczywiście, już Pan napisał, iż argumenty oponentów to dla Szanownego Pana są to "tylko kolejne pierdy".

> które niewiele mnie obchodzą dopóki nie są poparte logiczną argumentacją.
To otwarte forum i każdy ma prawo odnosić się krytycznie do każdej wypowiedzi, a ja swoich - pomimo, iż Pańskie wypowiedzi są tu inspiracją - wcale do Pana ich nie kieruję, tylko do ludzi zdolnych je zrozumieć, a przecież nawet Pan sam z tego grona się wyklucza, a ja Pana też od dawna już o to nie podejrzewam.

Tyle tylko, iż niech Pan nie liczy, że swoimi prymitywnymi, a nawet wprost chamskimi atakami na mnie, zamknie mi usta, do czego Pan uparcie dąży. Już raczej gdy nie ma Pan niczego mądrego do powiedzenia do moich wypowiedzi się nie odnosi, ale może Pan robić to co Pan uważa za słuszne. Każdy tu wypowiada się na własną odpowiedzialność.

@@@
.

#18
01-06-2016 17:42
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi olson

>Przekonanie to emocja.
"Słownik języka polskiego" pod red. Mieczysława Szymczaka: Przekonanie to zdanie oparte na przeświadczeniu o prawdziwości lub fałszywości ....

"Oksfordzki słownik filozofii" Simona Blackmana: Przekonanie. Wiara w sąd jest obstawaniem przy jego prawdziwości.

Wikipedia: Przekonanie - w logice: X jest przekonany, że p dokładnie wtedy, gdy X uznaje treść zdania stwierdzającego to, że p za prawdziwą lub co najmniej wysoce prawdopodobną.
www.szkole(*)i-w-jaki-sposob-nas-ksztaltuja

>Kiedy mówimy o przekonaniach, to nie myślimy.
To chyba zależy od danego osobnika, ja o niczym nie potrafię mówić bezmyślnie.

@@@
.

#19
01-06-2016 17:44
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
Nic Pan nie wykazał, tylko wygłosił Pan swoją opinię. Ja się pytam o argumenty potwierdzające tą opinię, lub podważające moją. W przeciwnym razie będzie się Pan dalej kompromitował, a ja chętnie się do tego przyłożę zadając pytania, po których zaczyna Pan kręcić. Natomiast nie w tym wątku, trolling jest tu zupełnie niepotrzebny. Będzie Pan teraz za mną łaził w innych wątkach i wciskał swoje trzy grosze, bo czuje Pan urazę. Cóż, tak się objawia dysonans poznawczy i wyparcie + projekcja. Nie mam zamiaru dyskutować z treścią Pana zaburzeń.

#20
01-06-2016 17:45
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
I po co te definicje słownikowe? Proszę się doedukować na temat tego czym są przekonania dla ludzkiego mózgu. Mówi o tym chociażby prof Vetulani.

#21
01-06-2016 17:48
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
Kolejny raz trolling zgłoszony. Dyskusja z takimi trollami jak Pan nie ma sensu, więc skończyliśmy rozmowę. Miejsce na rzygi jest tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018

#22
01-06-2016 17:50
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi olson
.
>Nic Pan nie wykazał, tylko wygłosił Pan swoją opinię. Ja się pytam o argumenty potwierdzające tą opinię, lub podważające moją. W przeciwnym razie będzie się Pan dalej kompromitował, a ja chętnie się do tego przyłożę zadając pytania, po których zaczyna Pan kręcić. Natomiast nie w tym wątku, trolling jest tu zupełnie niepotrzebny. Będzie Pan teraz za mną łaził w innych wątkach i wciskał swoje trzy grosze, bo czuje Pan urazę. Cóż, tak się objawia dysonans poznawczy i wyparcie + projekcja. Nie mam zamiaru dyskutować z treścią Pana zaburzeń.

>A w tym wątku skończyłem z Panem rozmowę, bo nie ma Pan nic ciekawego do powiedzenia.
A Pan prowadził ze mną jakąkolwiek rozmowę? Pan potrafi prowadzić jakiekolwiek merytoryczne rozmowy. Pan po prostu po merytorycznym wykazaniu Panu, iż napisał tu po raz enty bzdury, nie mając żadnych argumentów zaatakował forumowicza je wykazującego. Czyli postąpił Pan zgodnie ze swoim zwyczajem

> Zero argumentów, tylko wygłaszanie swoich arbitralnych opinii,
Tak oczywiście, już Pan napisał, iż argumenty oponentów to dla Szanownego Pana są to "tylko kolejne pierdy".

> które niewiele mnie obchodzą dopóki nie są poparte logiczną argumentacją.
To otwarte forum i każdy ma prawo odnosić się krytycznie do każdej wypowiedzi, a ja swoich - pomimo, iż Pańskie wypowiedzi są tu inspiracją - wcale do Pana ich nie kieruję, tylko do ludzi zdolnych je zrozumieć, a przecież nawet Pan sam z tego grona się wyklucza, a ja Pana też od dawna już o to nie podejrzewam.

Tyle tylko, iż niech Pan nie liczy, że swoimi prymitywnymi, a nawet wprost chamskimi atakami na mnie, zamknie mi usta, do czego Pan uparcie dąży. Już raczej gdy nie ma Pan niczego mądrego do powiedzenia do moich wypowiedzi się nie odnosi, ale może Pan robić to co Pan uważa za słuszne. Każdy tu wypowiada się na własną odpowiedzialność.


@@@
.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi olson
.
>I po co te definicje słownikowe?
Dla inteligencji myślącej samodzielnie.

>Proszę się doedukować na temat tego czym są przekonania dla ludzkiego mózgu.
Przecież wystarczy tu poczytać co Pan na ten temat tu wypisuje.
>No i znów trollujesz (zrezygnuję z formy "Pan" żeby nie czuć się zbrukanym używając języka szacunku do kogoś kto tak atakuje). Nie odnosisz się do moich argumentów udając, że ich nie rozumiesz, a kiedy ja pytam o argumenty to są takie odpowiedzi, że trzeba to zrozumieć, że nie dla psa kiełbasa itd.

>Proszę sobie to jeszcze raz przemyśleć i nie zawracać gitary takimi bezsensownymi wpisami, które są na dodatek długie i nie zawierają treści merytorycznej.

>Większość Twoich wypowiedzi to bełkot pokolorowany i rozwleczony do granic absurdu żeby meritum się rozmywało. Na dodatek dajesz sobie przyzwolenie do ataków personalnych, samemu nie wytykając ich rozmówcy. Można się nie zgadzać, ale trzeba napisać z czym i dlaczego. Jeśli nie, to w moich wątkach nie ma pozwolenia na taki trolling.
To z naszej "dyskusji" o świadomości.

>Mówi o tym chociażby prof Vetulani.
Tak, to nieodparty argument, gdy ktoś twierdzi, iż jakąś książkę jakiegoś autora przeczytał.

@@@
.

#24
01-06-2016 17:58
 Ocena 3 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
>Tyle tylko, iż niech Pan nie liczy, że swoimi prymitywnymi, a nawet wprost chamskimi atakami na mnie, zamknie mi usta, do czego Pan uparcie dąży.

Wręcz przeciwnie. Dążę do otwarcia Panu ust i staram się na Panu wymusić koncentrację na meritum, zamiast na pierdach.

Ale to nie jest wątek na to, dlatego to koniec tej rozmowy.

#25
01-06-2016 18:15
 Ocena 2 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi olson
.
To otwarte forum i każdy ma prawo odnosić się krytycznie do każdej wypowiedzi, a ja swoich - pomimo, iż Pańskie wypowiedzi są tu inspiracją - wcale do Pana ich nie kieruję, tylko do ludzi zdolnych je zrozumieć, a przecież nawet Pan sam z tego grona się wyklucza, a ja Pana też od dawna już o to nie podejrzewam.

Tyle tylko, iż niech Pan nie liczy, że swoimi prymitywnymi, a nawet wprost chamskimi atakami na mnie, zamknie mi usta, do czego Pan uparcie dąży. Już raczej gdy nie ma Pan niczego mądrego do powiedzenia do moich wypowiedzi się nie odnosi, ale może Pan robić to co Pan uważa za słuszne. Każdy tu wypowiada się na własną odpowiedzialność.

>Wręcz przeciwnie. Dążę do otwarcia Panu ust i staram się na Panu wymusić koncentrację na meritum, zamiast na pierdach.
Samemu okrutne pierdoły tu wypisując, a gdy ktoś to ewidentnie wykaże i gdy brak argumentów to na skargę lecę i o pomoc proszę, a sam wyzywam oponenta tym co mi ślina na język przyniesie:
> Kolejny raz trolling zgłoszony. Dyskusja z takimi trollami jak Pan nie ma sensu, więc skończyliśmy rozmowę. Miejsce na rzygi jest tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711018 Tak, pod tym adresem są Pańskie "rzygi" i doskonała ilustracja na co Pana tutaj stać. Myślę, iż niewiele ponad właśnie te "rzygi" pod adresem tych, z którymi merytorycznymi argumentami nie potrafi się Pan uporać.

Argument nie do odparcia: Czytelnik 'olson' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: O religiach niereligijnie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711506#w711630

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: O religiach niereligijnie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711506#w711641

Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: O religiach niereligijnie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711506#w711647

Minusy, od niektórych osób są dla mnie poziomem do dumy i nimi się po prostu, chwalę. Są po prostu dowodem, iż trafiłem w rzeczy sedno. Gdyby postawił mi je ktoś, kogo szanuję i z którego opinią się liczę, to bym się wstydził i cicho siedział.

Mam wprost szczególną satysfakcję, gdy otrzymuję je od trolli obniżających poziom intelektualny naszego forum, gdyż uważam, iż rolą naszego forum jest właśnie walka z głupotą.

@@@
.

#26
01-06-2016 18:39
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi olson
.
> Osoby silnie wierzące, to ludzie mający problem ze swoimi emocjami, a konkretnie z ich kontrolą.
Zdecydowanie tak, każda wiara, niezależnie od przedmiotu, ogranicza nas intelektualnie i akurat Pańska aktywność na naszym forum jest tego bardzo dobrym przykładem. Wiary nie można ograniczać tylko do wiary religijnej i wiara we własną rację wcale nie jest mądrzejszą od wiary religijnej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,579693#w579921

Aleksander Sołżenicyn: Ideologia - to ona dostarcza upragnionego usprawiedliwienia łotrostwu i koniecznej, wieloletniej odporności zbrodniarzowi. Potrzebna mu jest teoria społeczna, która pomoże mu - przed sobą samym i przed innymi - wybielić własne postępki i słyszeć - nie wyrzuty, nie przekleństwa, tylko pienia pochwalne i wyrazy czci. W ten sposób inkwizytorzy szukali oparcia i usprawiedliwienia w chrześcijaństwie, konkwistadorzy - w chwale ojczyzny, kolonizatorzy - cywilizacji, hitlerowcy - w rasie, jakobini i bolszewicy - w równości, braterstwie i szczęściu przyszłych pokoleń.
Tak, dla mnie to oczywiste, iż każda wiara nas ogranicza intelektualnie, niezależnie od jej przedmiotu. Zaś wiara głęboka, fundamentalistyczna ogranicza nas absolutnie i dlatego mnie jest wszystko jedno chrześcijanie, muzułmanie, ateiści, komuniści, antykomuniści - każdy fideizm uważam za groźny. Nawet wiarę w racjonalizm (co jest trudne) uważam za groźną. Tyle, iż warto przy tym pamiętać, iż łatwo dostrzegać i zwalczać wiarę u innych, a zupełnie nie dostrzegać takiej postawy, a nawet wprost fideistycznego zaślepienia u samego siebie.

@@@
.

#27
01-06-2016 19:49
 Ocena 4 na 4
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
>>czy ktoś zna jakiś inny racjonalny sposób dyskusji o religiach?
>W kwestii formalnej. Zważywszy czym jest dyskusja, zwrot "dyskusja o" [czymś] niekoniecznie określa przedmiot dyskusji; zwrot "dyskusja o religii" to wskazanie tematu, a nie celu.
Chodzi o dyskusje na temat atrybutów religii, które nadają się do jasnego zdefiniowania - jak data powstania, zbiór bogów, czy postaci wyróżnionych. Nie wiem czy to dyskusja o religiach czy na temat religii?

>A racjonalny sposób dyskutowania na temat religii znam, mianowicie mówi się religiantowi, iż jego bóg objawił nam swoje nieistnienie, na co ten, podejmując próbę ustalenia swojego stosunku do tego twierdzenia, uzmysławia sobie irracjonalność swojej postawy.

To jest przykład pułapki właśnie. Próba wykazania paradoksu w czymś co nie jest logiczne i nawet nie zakłada o sobie, że jest logiczne jest niemożliwe bo logika z definicji się "nie ima" takowych tworów. Samo podjęcie próby jest już nielogiczne.

W przykładzie, który podałaś, możemy bez problemu wierzyć, że bóg jest nieomylny i deklaruje, że nie istnieje istniejąc mimo tego. To jest zupełnie spójne z ideą wierzenia w coś.

Wydaje Ci się, że coś udowadniasz? Że wykazując paradoks obalasz teorię? Nie wiedząc co to jest "bóg", co to znaczy "istnieć" w odniesieniu do boga/bogów i co jest zaprzeczniem "istnienia" i czy w ogóle istnieje zaprzeczenie czegoś co jest nie zdefiniowane - tworzysz iluzję dowodzenia czegoś w oparciu o potoczne rozumienie słów, które nie mają jednak ustalonego znaczenia w przypadku religii.

Dyskusja o/na temat religii to jak przejście na drugą stronę lustra, po której logika nie obowiązuje, nie obowiązują prawa fizyki a "prawda" ma inne znaczenie niż po "racjonalniej stronie lustra". Próbujesz poruszać się po "religii" używając zasad obowiązujących po racjonalnej stronie ale tam one się nie aplikują - słowa mają dowolne, zaskakujące i zmienne znaczenie a najbardziej irracjonalne pomysły są rzeczywistością i "prawdą".
Obserwacja faktów i ich logiczna analiza może Cię jedynie doprowadzić do szaleństwa bo okazuje się, że światło jest ciemne a ciemność jasna, losowość jest przewidywalna a przewidywalność losowa, zaprzeczenie prawdy może być prawdą i fałszem jednocześnie, jeśli nie uwierzysz, że ten chaos jest porządkiem to w tym świecie zwariujesz.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

#28
01-06-2016 20:15
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi Drobner
>>proponuję następującą definicję "rozwijania":
>Na Jowisza i w ogóle całą sumę zbiorów Bi !
>A któż zrozumie te inkluzje wprowadzające częściowy porządek, te produkty kartezjańskie, sumy logiczne i iloczyny mnogościowe?
>Wydaje mi się, że bezwiednie, a błędnie, wyposażasz ew. rozmówców w swój zakres wiedzy.
Wskaż, który symbol i/lub pojęcie z mojej "teorii" nie jest w programie szkoły podstawowej (przynajmniej w starej wersji socjalistycznej)?

(p.s. relacja ROZ nie jest relacją porządku, bo nie musi być tranzytywna - trzeba by wzmocnić warunek 2)

>>Dyskusja o religiach jest przykładem pułapki, w którą wpada wiele osób próbując coś wykazywać i udowadniać.
>Cóż, można o religiach socjologicznie, etnograficznie, psychologicznie, logicznie...

Tu nie chodzi o epatowanie jakimiś symbolami matematycznymi. Komentarz obok warunku jest zrozumiały dla każdego kto włada językiem polskim i zapomniał podstaw teorii zbiorów z podstawówki.
Pojęcie wierzenia jest nie do urgryzienia przez logiczne rozumowanie, dlatego jedynym sposobem jest pozostawienie 'sekretu wiary' wiernym a skupienie się na atrybutach i faktach, które można racjonalnie opisać. Np. fakt, że ktoś wierzy w coś jest już ogarnialny: wierni wierzą w Boga X , to oznacza, że X należy do zbioru bogów tej religii. Kropka. Nie musisz mierzyć się z dywagacjami czy bóg jest jeden czy Trójką bogów w jednym itp...nazwa to nazwa, każda jest dobra.
Jeśli tworzysz, nawet głupawy model matematyczny to możesz zauważyć wiele spraw, których nie dojrzysz babrając się w chaosie religijnego bełkotu. Model, który zaproponowałem jest prosty ale wystarcza do porównania religii między sobą. Teraz wszelkie wątpliwości mogą być rozwiane i nie trzeba polegać na 'opiniach mędrców kościoła'.
Dla przykładu jeśli uznasz, że Islam nie rozwija Chrześcijaństwa, to musisz podważyć, któryś z warunków lub dodać jakiś. Możesz pójść droga porównania wierzeń ale to jest droga donikąd - pole minowe, na którym nie da się toczyć dyskusji, bo detale wiary są niedyskutowalne.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

#29
01-06-2016 21:56
 Ocena 4 na 4
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
>Dyskusja o religiach jest przykładem pułapki, w którą wpada wiele osób próbując coś wykazywać i udowadniać.
Taka pułapka czyha na rozmówców nie tylko w dyskusjach o religiach, lecz w ogóle w dyskusjach dotyczących zagadnień, o których nie mają oni podstawowej wiedzy.

Ludzi można z grubsza podzielić na rozsądnych i nierozsądnych. Ci pierwsi między innymi znają swoje możliwości i ograniczenia, dzięki czemu nie zabierają głosu w sprawach, o których nie mają wiedzy, ci drudzy zwykle nie wiedzą, czego nie wiedzą, i ustawicznie w takowe pułapki wpadają.

>Nie istnieje nawet definicja religii nie mówiąc już o jakiejkolwiek logiczności zasad zdefiniowanych religiach.
Powyższa wypowiedź jest doskonałą ilustracją mojego poprzedniego komentarza.
Przed napisaniem czegokolwiek warto o tym czymś cokolwiek sobie poczytać.
Nie jest prawdą, że "Nie istnieje nawet definicja religii", ponieważ takich definicji znaleźć można całkiem sporo zarówno na przestrzeni dziejów (wraz z rozwojem refleksji na ten temat), jak i w zależności od dziedziny, którą reprezentuje dany badacz.
Na początek proponuję Ci zapoznanie się z następującą definicją encyklopedyczną:
Cytat:
"religia, zjawisko różnorodnie definiowane i opisywane z wielu perspektyw, najczęściej jako relacja człowieka do sacrum."
Encyklopedia PWN

Gorąco polecam Ci też lekturę dalszej części tego hasła.
Na religię można patrzeć z bardzo różnych punktów widzenia, np. religioznawczego, historycznego, antropologicznego, socjologicznego, psychologicznego i innych.
O różnych sposobach definiowania religii możesz też co nieco znaleźć choćby w Wikipedii.

Co wspólnego ma mieć definicja religii (będąca wszak wytworem dyscyplin badających religię) z zasadami zdefiniowanymi w religiach (będącymi wytworem przedmiotu tego badania), nijak nie umiem zgadnąć.

>Z tego powodu porozumienie się przy pomocy logicznego rozumowania w temacie religii jest niemożliwe.
Najwyraźniej miesza Ci się religia z religioznawstwem czy innymi naukami zajmującymi się religią.

>Można wierzyć, że dana religia ma jakąś cechę lub nie wierzyć i obydwie opinie są tak samo uzasadnione.
Tu widać tego pomieszania ciąg dalszy. Wierzyć lub nie wierzyć to sobie mogą wyznawcy poszczególnych religii, rzetelni badacze opierają się na materiale badawczym, a tam miejsca na wiarę nie ma.

>Nikt nikogo nie przekona argumentami bo nie znana jest metoda przekonania.
Punktem wyjścia do merytorycznej dyskusji i ewentualnego przekonania rozmówców do swoich racji powinna być choćby podstawowa znajomość tematu, ponieważ bez niej nawet najdoskonalsze metody w niczym nie pomogą. W Twoich wypowiedziach na tematy odnoszące się do humanistyki (a więc i wiedzy o religiach) tego punktu wyjścia po prostu nie widać.

>Kilkaset lat temu matematycy próbowali ten problem ugryźć i doszli do wniosku, że religie po prostu nie są żadnymi teoriami więc nie da się nic udowadniać. Może dlatego religia jest takim fajnym tematem do dyskusji - każdy ma satysfakcję posiadania racji?
Znów mieszasz religię z dziedzinami ją opisującymi.

>Istnieje jednak sposób opisu religii, który da się 'przetworzyć' logicznie, o którym tutaj kiedyś pisałem.
Gratuluję! Twój "przetworzony logicznie" sposób opisu religii będzie z pewnością wielkim przełomem w religioznawstwie.

>Dawno temu przeczytałem ciekawą książkę (Religie Świata), która opisuje wiele istotniejszych religii podając fakty takie jak zbiór bogów, lista pism świętych, data i miejsce powstania itp... Takie fakty można już dyskutować.
Książek o podobnym tytule wydano niemało. Z Twojego opisu wnioskuję, że była to jakaś publikacja prezentująca raczej podstawowe informacje o religiach. Jeśli chcesz na podstawie takiego czegoś opisywać religie, to równie dobrze możesz się wziąć za opis historii ludzkości na przykład na podstawie jakiegoś opracowania w rodzaju '100 najważniejszych wydarzeń w dziejach świata'. Ileż tam znajdziesz materiału do wstawiania go w zbiory!

>Można religie porównywać posiadając możliwość argumentacji.
Tyle że ta Twoja argumentacja opiera się na wiadomościach zbanalizowanych - i takie też da wyniki.

>Odnośnie wątku, który mnie zainispirował proponuję następującą definicję "rozwijania":
>Należenie do zbioru, równość itp ... oznacza, "wyznawcy wierzą, że ..." przedmiotem wiary może być dowolny obiekt lub zjawisko dlatego wiara nie powinna podlegać dyskusji.
>W powyższej definicji łatwo wykazać, że Chrześcijaństwo rozwija Judaizm a Islam rozwija Chrześcijaństwo.
A gdzie w powyższej definicji masz takie elementy jak kult, doktrynę religijną i prawną, dogmatykę? Gdzie tu masz całą złożoność najrozmaitszych aspektów życia religijnego każdej z tych wspólnot?
W swojej formule uwzględniłeś tylko najbardziej podstawowe elementy, i to - jak wspomniałem - w wersji skrajnie zbanalizowanej, a to oznacza, że jeśli banał zaczniesz podstawiać pod wyrażenia ze wzorów, to i banał otrzymasz, tak więc próżny Twój trud.

>Wątek ma na celu sprawdzenie czy taki sposób nadaje się do dyskusji pomiędzy ludźmi i czy ktoś zna jakiś inny racjonalny sposób dyskusji o religiach?
Każdy sposób dyskusji znajdzie swoich zwolenników, tyle że nie każdy takich, z którymi rozmowa ma sens.
A "racjonalny sposób dyskusji o religiach" jest taki sam jak każdy inny racjonalny sposób dyskusji o czymkolwiek - mniej klepać, co ślina na język przyniesie, a więcej czytać o tym, o czym się pisze, głównie dla własnego dobra, żeby się nie ośmieszać.

PS: Julian Tuwim pisał o "czcicielach radia i fizyki" oraz o "ścisłowiedach", ja bym do tej gromadki dodał czcicieli matematyki, którzy w naiwny sposób wierzą w możliwość zastosowania metod matematycznych w dziedzinach, które z matematyką nie mają nic wspólnego.

#30
01-06-2016 22:25
 0 na 2
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
Odp: O religiach niereligijnie
W odpowiedzi Quetzalcoatl
Ciekawym pytaniem jest dlaczego pomimo ( w założeniu Religi chrześcijańskiej ) istnienia Boga nie można udowodnić Jego istnienia.

mówi o tym Kierkegaard w taki sposób.

Cytat:
Jeśli Boga mogę pojąć obiektywnie, to nie wierzę, ale właśnie dlatego, że nie mogę go ująć obiektywnie, muszę wierzyć. I jeśli pragnę zachować wiarę, muszę stale pilnować, by utrzymać obiektywną niepewność, by w obiektywnej niepewności znaleźć się na głębinie wody i nadal wierzyć.


pytanie jakie sobie zadaje, żeby ustalić czy Bóg istnieje albo nie. Jak definiuje istnienie albo nie Boga. Jak sobie wyobrażam, ale bardziej odpowiednimi słowami jest: jak chciałbym zobaczyć Boga. bo rozumiem, że dotyk tudzież poczucie w inny sposób byłby mniej pożądanym odczuciem zmysłowym.

i tu zadaje sobie pytanie czy poznanie Boga i moje oczekiwanie do poznania Jego istoty powinno się odbyć na poziomie zmysłów.

Czy takiego dowodu Jego istnienia oczekuje.

Gdyby się okazało że istnieje na " takim poziomie " w sensie mojej świadomości. Jak to wpłynęło by na moje życie?

Bóg jako odczucie zmysłowe.

Chyba to byłoby tak samo przyjemne i tak samo majestatyczne?

Nie?

taka jaskinia platona.

trochę inny temat jeżeli założymy że świat to macierz. to jak najbardziej da się opisać wszystko w sposób matematyczny czyli Religia to nie tylko gadanie o polityce księdza podczas niedzielnego kazania. niestety taki obraz mam.

pytanie czym jest macierz? jeżeli jest wyobrażeniem, to co warunkuje istnienie mojego wyobrażenia innymi słowy. ale to już inny temat.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365