 |
Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-04-2019 08:46 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
4 na 6 | Nikt inteligentny, o IQ 110 lub większym nie wierzy w znanych, osobowych bogów, o ile słaba psychika, benefity społecznie czerpane z pozostawania w gronie znajomych wierzących, nie tłumią w nim normalnego, krytycznego myślenia. Pewne rzeczy stają się oczywiste (dla osób o sprawnym, niepatologicznym mechanizmie myślenia). 1. Cesarz Konstantyn, co wiadomo z historii - z przyczyn politycznych wylansował wiarę w Jezusa czyli chrześcijaństwo. "Dostrzegł w nim siłę" mogącą wzmocnić cesarstwo. Tak piszą nawet dość konserwatywni redaktorzy Wikipedii. 2. Kara piekła jest zbyt okrutna. Wiekuiste męki za skończoną ilość przestępstw jakie najgorszy nawet człowiek może popełnić to jakiś patologiczny, głupi sadyzm. 3. Bóg aby panować nad światem musiałby być wszechwiedzący, a więc też znający całą przyszłość już jak stwarzał świat. Wiedziałby zatem już wtedy kto jaki grzech popełni. Karanie zatem za grzechy byłoby nonsensem. 4. Czasami rodzi się dziecko mniej sprawne umysłowo od szympansa. Tak samo zdarzało się, że pierwsze Homo Erectusy nieraz wydawały na świat dzieci mniej inteligentne niż żyjące wtedy jeszcze na świecie Australopiteki, od których pochodzimy. To ośmiesza koncepcję duszy nieśmiertelnej bo w niebie musiałyby być też pra-małpy i tak dalej. 5. Sposób powstania spisanych Ewangelii jest znany. Arbitralnie wybrano jednego z kilku znanych "guru" gdyż cesarz Konstantyn chciał uspokoić waśnie religijne w cesarstwie i potrzebował nowej religii (poprzednia, oficjalna w Rzymie, już nikogo nie przekonywała). 6. Biblia jest dramatycznie niezgodna z nauką. Nie tylko o ewolucji ale też o powstaniu planet (Ziemia powstała ze zderzenia dwóch planet), powstaniu słońca i wielkim wybuchu. 7. Człowiek całe życie się zmienia, miewa mikrowylewy, zatrucia aluminium, itp. Dlatego na starość może być bardzo innym człowiekiem od tego, który zgrzeszył czymś jako 25-latek, albo odwrotnie wtedy był super człowiekiem a potem nie. Nie ma sensu zatem kontynuacja jego istnienia w postaci duszy bo dusza w chwili śmierci może być infantylna poglądowo i emocjonalnie czyli niereprezentatywna. Nie można natomiast cofnąć jej do czasu świetności bo wtedy odebrałoby się człowiekowi jego tożsamość, ważne wspomnienia i poglądy z dalszych lat. 8. Zalecenia religijne odnośnie seksu są sprzeczne z biologią człowieka, a zatem prawdziwy bóg takich by nie podpowiedział prorokom. Brak częstych ejakulacji u mężczyzn zwiększa znacząco prawdopodobieństwo raka prostaty, a z oczywistych względów, trudno im w pewnych sytuacjach lub na pewnych etapach posiadać żonę. Kobiecy erotyzm jest skomplikowany i konkretny pierwszy partner może okazać fatalnym dla niej rozwiązaniem. Prawdziwy bóg nie projektowałby przyjemności seksualnej u kobiet gdyby miały być aseksualne. Czasem partner okazuje się też po wspólnym zamieszkaniu nie do życia z innych względów, a rozwód jest zakazany! 9. Ten argument jest statystyczny. Praktycznie wszyscy wybitni uczeni (90%) są niewierzący (ankieta wśród wiodących uczonych amerykańskich - Świat Nauki 1999/11) bioslawek.(*)1_naukowcy_a_religia_w_usa.pdf10. Na świecie dzieje się wiele zła. Małe dzieci zapadają na straszne choroby jak nowotwory i pewne wady wrodzone. Kanalie bezkarne torturują ludzi, gwałcą dzieci - latami. Bóg obserwujący to wszystko częściej by interweniował gdyby był. 11. Znamy kolejnych przodków człowieka ze skamieniałości - nie ma już brakującego ogniwa. Paranthropus aethiopicus oraz Paranthropus boisei żyły od 3 do 1 miliona lat temu. Pozostałe człowiekowate: 7 mln lat temu: Sahelantropus tchadensis. 6 mln lat temu: Orrorin tugenensis. 5 mln lat temu: Ardipithecus kadabba. 4 mln lat temu: Ardipithecus ramidus, Australophitecus anamensis, Kenyanthropus platyops, Australophitecus afarensis. 3 mln lat temu: Australophitecus africanus, Australophitecus garhi 2 mln lat temu: Australophitecus robustus, Australophitecus sediba, Homo ergaster (tak nazywany jest afrykański Homo erectus), Homo habilis, Homo rudolfensis 1 mln lat temu i mniej: Homo erectus, Homo heidelbergensis, Homo neanderthalensis i Denisowianie (nieformalna jeszcze nazwa) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Prawny wymóg akceptacji waluty rządowej miałby znaczenie tylko wtedy, gdyby państwo ustalało również poziom cen (w swojej walucie) wszystkich towarów i usług oraz zabraniało prowadzenia wymiany barterowej.Obudź się. Państwo nie ustala cen, nie zabrania barteru a jednak prawny wymóg akceptacji waluty ISTNIEJE. > W przeciwnym razie sprzedawcy mogliby to łatwo omijać np. wystawiając absurdalnie wysoką cenę za towar (w walucie rządowej)...i mogą to robić. Nikt Ci nie broni sprzedawać ryżu po 100 zł za kg > i oferować alternatywę wymiany formalnie barterowej (np. na złoto w rozsądnym stosunku) z której w praktyce wszyscy klienci by korzystali.Jeśli ktoś mi zaproponuje za kg ryżu wybór: zapłać 100 zł lub 1 marchewkę, to zapłacę marchewką. Mój wybór. Ale jeśli ja mu powiem że chcę zapłacić marchewką, może nie sprzedać ryżu, kiedy przyjmę jego cenę z złotych, przyjąć je MUSI
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
| Gorilla (1205 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga |
> Przykro mi nie łykam propagandy. Właściciel transportowej firmy inwestuje swój czas i ryzykuje kapitał. Kierowca inwestuje swój czas i ryzykuje życie. Zysk transportowej firmy jest skutkiem SUMY wartości zainwestowanego kapitału i wykonanej pracy. 0czywiście właściciel zabiera większy kawałek tortu, ale nie cały.Ja nie łykam twojej lewicowej propagandy. Pominąłeś istotnego "zjadacza tortu" czyli lewicowego państwa żerującego i na pracy kierowcy i na pracy właściciela firmy transportowej. |
| Gorilla (1205 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga |
> >Zupełnie odwrotnie, kapitaliści mają tendencje do inwestowania a nie konsumowania. Kapitalista inwestuje swój czas i ciężko zarobione pieniądze na wytworzenie środków produkcji, bo oczekuje usprawnienia swojej przyszłej pracy.> Nie, ale zwiększenia swoich dochodów.Kapitalista który nie oczekuje usprawnienia swojej pracy w przyszłości - szybko przestaje być kapitalistą. > poza tym on "ciężko" nie pracuje. On tylko jest dyrygentem, a wiadomo że dyrygent nie gra i nie wytwarza muzyki.Kompozytor też nie wytworzył muzyki, tylko jakieś nuty. Wg lewaków dyrygent i kompozytor muzyki nie wytworzyli. No to fajna by była muzyka bez nich. Posadzić stado małp przy instrumentach i będzie piękny lewacki koncert 🎻🐒 > A tak na marginesie. Miałeś Ty na studiach ekonomię? Czy żyjesz przechodząc obok studiów?Ty chyba miałeś "ekonomię polityczną socjalizmu" 😎 > >Ale na koniec i tak przychodzi leń socjalistyczny złodziej który mu to wszystko zabiera bełkocząc coś o "sprawiedliwości społecznej".> Co Ty bredzisz. Skąd wynalazłeś nagle socjalistę w kapitalistycznym systemie?Nie słyszałeś o nacjonalizacjach, gdy do władzy się dorywały socjaluchy? Nawet w Polsce była. Pała nie tylko z ekonomii, z historii druga. > Pokaż najlepiej przykłady tego socjalizmu co zabiera wszystko, ale przed tym dobrze się puknij w głowęPatrz wyżej. Teraz się możesz puknąć. |
#124 1 na 1 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | Jak się nie ma co się lubi (pełne dane) to się lubi co się ma (symulacje).  Naukowcy zdefiniowali "planetę podobną do Ziemi", jako planetę od trzech czwartych wielkości do półtora razy większą z drugim warunkiem, którym jest wykonywanie pełnego okrążenia wokół gwiazdy w czasie od 237 do 500 dni. By oszacować ile planet teleskop Keplera mógł przegapić, stworzyli komputerowe symulacje hipotetycznych wszechświatów i gwiazd, oparte na połączeniu katalogu planet Keplera i przeglądzie gwiazd naszej galaktyki, wykonanym przez statek kosmiczny Gaia. I wyszło wspaniale. Raczej nie dlatego, że sezon ogórkowy w pełni - dyć to naukowcy  "Ziemia nie jest jedyna. Takich planet może być w naszej galaktyce nawet 10 mld (od 5 do 10, środkowo 7). Dokładnie aż od 20 do 50 procent gwiazd widocznych na nocnym niebie posiada orbitujące planety podobne do Ziemi, w odległości zapewniającej wystarczające warunki do życia." To teraz tylko podzielmy objętość naszej galaktyki w lś^3 przez 7 miliardów (na przykład wyszło 12167) i będziemy wiedzieli co jaki sześcian (średnio) występują szanse na życie węglowo-wodne. Może, na przykład, co 23 lata świetlne? Zwrócę uwagę że mogą być takie planety o 23 lata świetlne od nas ale nie tranzytują i dlatego nie zostały wykryte, a metoda wykrywania dzięki grawitacyjnemu chybotaniu gwiazdą jest w konkretnym układzie trudna do zrealizowania. tech.wp.pl(*)nawet-10-mld-6415162558830209aTymczasem w Biblii nie było ani słowa o innych planetach (nawet Marsie, gdzie względnie niedawno jeszcze były rzeki i morza). Życie rzekomo ma tylko słuzyć ludziom jako narzędzie do funkcjonowania i modlenia się. A tamto (jak znajdziemy?). |
#125 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Może, na przykład, co 23 lata świetlne?J-23 znowu nadaje. > A tamto (jak znajdziemy?).( Oby? ) oni nie byli wcześniej tu u nas, niż my tam u nich...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#126 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Jak się nie ma co się lubi (pełne dane) to się lubi co się ma (symulacje).  > Naukowcy zdefiniowali "planetę podobną do Ziemi", jako planetę od trzech czwartych wielkości do półtora razy większą z drugim warunkiem,> którym jest wykonywanie pełnego okrążenia wokół gwiazdy w czasie od 237 do 500 dni.> By oszacować ile planet teleskop Keplera mógł przegapić, stworzyli komputerowe symulacje hipotetycznych wszechświatów i gwiazd,> oparte na połączeniu katalogu planet Keplera i przeglądzie gwiazd naszej galaktyki, wykonanym przez statek kosmiczny Gaia.> I wyszło wspaniale. Raczej nie dlatego, że sezon ogórkowy w pełni - dyć to naukowcy  > "Ziemia nie jest jedyna. Takich planet może być w naszej galaktyce nawet 10 mld (od 5 do 10, środkowo 7).> Dokładnie aż od 20 do 50 procent gwiazd widocznych na nocnym niebie posiada orbitujące planety podobne do Ziemi, w odległości zapewniającej wystarczające warunki do życia."> To teraz tylko podzielmy objętość naszej galaktyki w lś^3 przez 7 miliardów (na przykład wyszło 12167) i będziemy wiedzieli co jaki sześcian (średnio) występują szanse na życie węglowo-wodne.> Może, na przykład, co 23 lata świetlne?> Zwrócę uwagę że mogą być takie planety o 23 lata świetlne od nas ale nie tranzytują i dlatego nie zostały wykryte, a metoda wykrywania dzięki grawitacyjnemu chybotaniu gwiazdą jest w konkretnym układzie trudna do zrealizowania.> tech.wp.pl(*)nawet-10-mld-6415162558830209a> Tymczasem w Biblii nie było ani słowa o innych planetach (nawet Marsie, gdzie względnie niedawno jeszcze były rzeki i morza).> Życie rzekomo ma tylko słuzyć ludziom jako narzędzie do funkcjonowania i modlenia się. A tamto (jak znajdziemy?).Rozumiem, że traktujesz swoje spekulacje jako swoistą zabawę. Życie "gdzieś" tam nie musi przybierać form człowiekowatych. Zycie "gdzieś" tam może być zupełnie inne jak na Ziemi. Nie koniecznie na tym samym stopniu rozwoju co Ziemskie (koniecznie by tego chciano by rozwój technologiczny życia "gdzieś" tam przypominał poziom rozwoju ziemskiego). Bo.....może być technologicznie doskonalsze jak ludzi i wykazujące się zupełnym brakiem zainteresowania cechującym ludzi, a może być dopiero na poziomie wczesnego rozwoju ludzkiego. No tak, ale ja piszę już o życiu istniejącym. Ty poruszyłeś temat globów nadających się do zasiedlenia przez ludzi. Patrząc w daleką przyszłość, to ludzie i tak będą zmuszeni do szukania planet nadających się do zasiedlenia, tylko z błahego powodu. Słońce zacznie fazę przekształcania się w czerwonego olbrzyma (blisko końca swego żywota) i z Ziemi zostanie tylko jakieś popielisko. (Oczywiście zakładam, że ludzkość jako gatunek będzie jeszcze istniała w tym momencie, a to już zależy od samych ludzi). Powstaje więc problem natury moralnej. Czy wolno wtedy człowiekowi zajmować planety już zamieszkane i "wypychać"/niszczyć niejako, nie ziemskie życie. Nawet na poziomie organizmów jednokomórkowych. Maxiu, czy to nasz problem? Naszym problemem jest zdobycie umiejętności ochrony ziemskiego życia. Ostatnie dwa przypadki mijania się dość blisko Ziemi z dużymi (w skali naszego Kosmosu) z bryłami materii, obnażyło wielką bezradność by takich wędrowców "biezprizornych" zniszczyć lub zmienić ich tor lotu na tyle, by nie doszło do zderzenia. A dwa wielkie wymierania Ziemia już przeszła, ponoć właśnie z przyczyn kosmicznych: to wielkie wymieranie w dewonie i bliższe nam wielkie wymieranie gadów w kredzie. Tak, że ruszasz tematy tak teoretyczne, że jeszcze lepsze jak pisanina w Biblii.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#127 1 na 1 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | Dlatego sprawny intelektualnie człowiek nie wierzy, bo nikt nie udowodnił jego istnienia. Poranne zwidy niewyspanych zakonnic to nie dowody.
Literatura ewangeliczna służyła pewnej grupce ku pokrzepieniu serc, a potem Rzym wybrał arbitralnie legendę o Jezusie by "koronowane"/cesarskie głowy miały spokojne rządy.
Dziś wiara służy finansowo firmie watykańskiej lub innym 'rabinom/mułłom/guru' i tyle wiadomo. |
#128 1 na 1 | PoProstuBogdan (447 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | Inteligencja nie wyklucza wiary w absurdy. Religia cechuje się tym, że wyznawcy podchodzą do niej emocjonalnie i nie używają inteligencji do podważania dogmatów.
Znani osobowi bogowie są wymysłem, ale to nie wyklucza istnienia Boga, który nie chce żeby ludzie o nim wiedzieli, nie stosuje kar i nie stworzył świata, tylko ewoluuje wraz z nim jako całościowa świadomość, która modyfikuje tylko największe błędy.
Wiara nie musi być negatywna i nie zawsze koliduje z wiedzą. Nadzieja to taka forma wiary, której potrzebuje każdy człowiek. Wierzę, że wszechmogący Bóg i raj to docelowa forma, do której zmierza ewolucja, a każdy człowiek zostanie zbawiony. Bez tego nic nie miałoby sensu. Bóg jest sensem, ale nie mam na myśli istoty podobnej do człowieka, ani nikogo tworzącego świat od zera. Chodzi mi raczej o świadomość zawierającą wszystko co istnieje, bo nie wierzę w istnienie materii bez udziału przynajmniej szczątkowej świadomości. W ogóle nie uznaję podziału na materię i pozamaterialną świadomość. To jedno i to samo, tylko opisane z błędnych dualistycznych perspektyw. Ludzki mózg ma po prostu zdolność do skupiania większej ilości świadomości, która jest jakby energią przepływającą przez cały układ, wszystkie cząsteczki na świecie.
Nie mam potrzeby przekonywania nikogo do swojej wiary i nie będę się przy niej upierał, jeśli pojawią się dowody, które ją podważą. Nie negowałbym znaczenia intuicji. Zwłaszcza mojej, bo teoria strun zupełnie mnie nie przekonuje, choć jest zrobiona tak żeby pasowała do naszej niewiedzy. |
#129 2 na 2 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | Gdy Winston Churchill dowiedział się o relacjach pilotów co jakoby widzieli UFO to kazał je ukryć uważając, że jak ludzie dowiedzą się o istnieniu kosmitów to stracą wiarę w boga i nastąpi jakaś rewolucja, zamieszki ze strony motłochu co straci normy zachowania. Głupie z jednej strony ale z drugiej mądre. Dlatego kler bardzo się cieszy, że na razie nie wyłapaliśmy transmisji od obcych. Byłby to koniec kasy i lokali na pedofilne, homoseksualne lub heteroseksualne uciechy i partnerki. |
#130 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Kapitalista który nie oczekuje usprawnienia swojej pracy w przyszłości - szybko przestaje być kapitalistą.> >poza tym on "ciężko" nie pracuje. On tylko jest dyrygentem, a wiadomo że dyrygent nie gra i nie wytwarza muzyki.> Kompozytor też nie wytworzył muzyki, tylko jakieś nuty. Wg lewaków dyrygent i kompozytor muzyki nie wytworzyli. No to fajna by była muzyka bez nich. Posadzić stado małp przy instrumentach i będzie piękny lewacki koncert 🎻🐒Taki sam lewacki koncert jak Twoja lewacka wypowiedź. "Kompozytor też nie wytworzył muzyki, tylko jakieś nuty." Lewacko bredzisz. Kompozytor to jak autor powieści. Miał wizję swojej muzyki, więc aby mu nie umknęła, zapisał ją w ogólnie przyjęty, ogólnie znany sposób. Żeby muzykę zapisać, należy przede wszystkim po lewacku się znać na muzyce. Wg Ciebie nie jest twórcą swego pomysłu? Bredzisz. Do wykonania tej jego muzyki zaprasza się innych znających się na muzyce, a przede wszystkim umiejących odczytać ją z tego, co zapisał kompozytor. Dyrygent zaś jest tym, który modeluje charakter muzyki. Kapitalista też rządzi tym co już wytworzono. Nie widzisz znów tego? "> > A tak na marginesie. Miałeś Ty na studiach ekonomię? Czy żyjesz przechodząc obok studiów?> Ty chyba miałeś "ekonomię polityczną socjalizmu" 😎Też, ale kurs nauki zaczął się od ekonomii kapitalizmu. Dlaczego? Jak myślisz? Bo wbrew pozorom oba typy gospodarek podlegają tym samym prawom gospodarki towarowo-pieniężnej. Więc w czym różnica? Ano w tym że gospodarce kapitalistycznej rządzi wolny rynek. W gospodarce socjalistycznej rynek jest całkowicie kontrolowany przez państwo. Na rynku socjalistycznym, o ile można tak go nazwać, łapę albo rączkę trzymało państwo. A jak to zrobić? Wbrew pozorom prosto. Trzeba tylko pilnować by na rynku była podaż dóbr nie całkiem zaspokajająca popyt na te dobra i odpowiednio tą podażą sterować. A co służyło temu działaniu? Jak myślisz? Ano gospodarowanie planowane na posiedzeniach państwowych rad gospodarczych, gdzie rodziły się narzucane plany produkcji. Czy słyszałeś o kryzysach gospodarek socjalistycznych wynikających z nadprodukcji? Jeśli tak, to podaj przykłady. Na rynku kontrolowanym przez państwo takich zjawisk nie ma, co było zwykle powodem nieuzasadnionej dumy z wyższości gospodarki socjalistycznej nad kapitalistyczną. Bo ludziom nie wyjaśniano nigdy do końca na czym polega gospodarka socjalistyczna. Dlatego było tyle idiotyzmów w zakładach produkcyjnych, w eksporcie i imporcie itd. W ekonomii socjalistycznej zawsze najważniejsza była ideologia. Wtedy ekonomia przestaje być nauką, bo z urzędu ginie istota istnienia pojęcia zysku, rentowności. Zakłady istniały tylko by wykonywać narzucone bezmyślnie plany produkcji, co rodziło karykaturę ekonomii. Zakłady nie istniały prosto dla zysku, lecz dla wykonania planu. Centralni planiści bezmyślnie narzucali wielkość produkcji, bez planowania zabezpieczenia wykonania tej produkcji (modernizacje, surowce, półprodukty). > >>Ale na koniec i tak przychodzi leń socjalistyczny złodziej który mu to wszystko zabiera bełkocząc coś o "sprawiedliwości społecznej".> >Co Ty bredzisz. Skąd wynalazłeś nagle socjalistę w kapitalistycznym systemie?No tak. Lewacki sposób widzenia gdy się nie ma argumentów. Lewackie nieuctwo jednak bardzo szybko się obnażać lubi. > Nie słyszałeś o nacjonalizacjach, gdy do władzy się dorywały socjaluchy? Nawet w Polsce była. Pała nie tylko z ekonomii, z historii druga.Posuwasz się za daleko lewaku. To wynikało z narzucanego systemu politycznego. Nic wspólnego z gospodarką nie powinno mieć. Jak dotąd to Ty nawet nie zacząłeś zadziwiać nas wiedzą, dobrze poukładaną w swojej głowie. > >Pokaż najlepiej przykłady tego socjalizmu co zabiera wszystko, ale przed tym dobrze się puknij w głowę.> Patrz wyżej. Teraz się możesz puknąć.Znów typowa odzywka lewaka bez argumentów. No więc czego się można spodziewać więcej? Tylko inwektyw od półszlachetki herbu Disco Polo.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#131 1 na 1 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | Kopiujcie to i publikujcie wszędzie jak swoje gdyż 30% Polaków wierzy w kler i głosuje na partie obsadzające ważne stanowiska nie za kompetencje lecz za częste pokazywanie się w kościele.
1. Wszystkie cuda Jezusa miały charakter niaanatomiczny. Wybudzał pozornie zmarłych z letargu albo uczył pacjentów poruszać bezwładną rzekomo wcześniej ręką.
2. Najnowsze eksperymenty z polem magnetycznym wykazały, że magnetyzmem można skłonić ludzi do grzesznych, amoralnych myśli, co oznacza, że dusza jest materialna i tworzą ją komórki mózgu.
3. Cesarz Konstantyn, co wiadomo z historii - z przyczyn politycznych wylansował wiarę w Jezusa czyli chrześcijaństwo. "Dostrzegł w nim siłę" mogącą wzmocnić cesarstwo. Tak piszą nawet dość konserwatywni redaktorzy Wikipedii.
4. Kara piekła jest zbyt okrutna. Wiekuiste męki za skończoną ilość przestępstw jakie najgorszy nawet człowiek może popełnić to jakiś patologiczny, głupi sadyzm.
5. Bóg aby panować nad światem musiałby być wszechwiedzący, a więc też znający całą przyszłość już jak stwarzał świat. Wiedziałby zatem już wtedy kto jaki grzech popełni. Karanie zatem za grzechy byłoby nonsensem.
6. Czasami rodzi się dziecko mniej sprawne umysłowo od szympansa. Tak samo zdarzało się, że pierwsze Homo Erectusy nieraz wydawały na świat dzieci mniej inteligentne niż żyjące wtedy jeszcze na świecie Australopiteki, od których pochodzimy. To ośmiesza koncepcję duszy nieśmiertelnej bo w niebie musiałyby być też pra-małpy i tak dalej.
7. Sposób powstania spisanych Ewangelii jest znany. Arbitralnie wybrano jednego z kilku znanych "guru" gdyż cesarz Konstantyn chciał uspokoić waśnie religijne w cesarstwie i potrzebował nowej religii (poprzednia, oficjalna w Rzymie, już nikogo nie przekonywała).
8. Biblia jest dramatycznie niezgodna z nauką. Nie tylko o ewolucji ale też o powstaniu planet (Ziemia powstała ze zderzenia dwóch planet), powstaniu słońca i wielkim wybuchu.
9. Człowiek całe życie się zmienia, miewa mikrowylewy, zatrucia aluminium, itp. Dlatego na starość może być bardzo innym człowiekiem od tego, który zgrzeszył czymś jako 25-latek, albo odwrotnie wtedy był wspaniałym moralnie człowiekiem, a potem nie. Nie ma sensu zatem kontynuacja jego istnienia w postaci duszy bo dusza w chwili śmierci może być infantylna poglądowo i emocjonalnie czyli niereprezentatywna. Nie można natomiast cofnąć jej do czasu świetności bo wtedy odebrałoby się człowiekowi jego tożsamość, ważne wspomnienia i poglądy z dalszych lat.
10. Zalecenia religijne odnośnie seksu są sprzeczne z biologią człowieka, a zatem prawdziwy bóg takich by nie podpowiedział prorokom. Brak częstych ejakulacji u mężczyzn zwiększa znacząco prawdopodobieństwo raka prostaty, a z oczywistych względów, trudno im w pewnych sytuacjach lub na pewnych etapach posiadać żonę. Kobiecy erotyzm jest skomplikowany i konkretny pierwszy partner może okazać fatalnym dla niej rozwiązaniem. Prawdziwy bóg nie projektowałby przyjemności seksualnej u kobiet gdyby miały być aseksualne. Czasem partner okazuje się też po wspólnym zamieszkaniu nie do życia z innych względów, a rozwód jest zakazany!
11. Ten argument jest statystyczny. Praktycznie wszyscy wybitni uczeni (90%) są niewierzący (ankieta wśród wiodących uczonych amerykańskich - Świat Nauki 1999/11) h t t p s : // b i o s l a w e k . f i l e s . w o r d p r e s s . c o m / 2 0 1 4 / 0 2 / 1 9 9 9 1 1 _ n a u k o w c y _ a _ r e l i g i a _ w _ u s a . p d f
12. Na świecie dzieje się wiele zła. Małe dzieci zapadają na straszne choroby jak nowotwory i pewne wady wrodzone. Kanalie bezkarne torturują ludzi, gwałcą dzieci - latami. Bóg obserwujący to wszystko częściej by interweniował gdyby był.
14. Zachowania w sferze erotyki wielu księży (w Australii oszacowano samą pedofilię na 7%, a mamy jeszcze nieformalne związki z dorosłymi mężczyznami lub kobietami) pokazują, że wiedza teologiczna nie skłania ich do faktycznej wiary w boga.
15. Znamy kolejnych przodków człowieka ze skamieniałości - nie ma już brakującego ogniwa. 7 mln lat temu: Sahelantropus tchadensis. 6 mln lat temu: Orrorin tugenensis. 5 mln lat temu: Ardipithecus kadabba. 4 mln lat temu: Ardipithecus ramidus, Australophitecus anamensis, Kenyanthropus platyops, Australophitecus afarensis. 3 mln lat temu: Australophitecus africanus, Australophitecus garhi. 2 mln lat temu: Australophitecus robustus, Australophitecus sediba. Homo ergaster (tak nazywany jest afrykański Homo erectus), Homo habilis, Homo rudolfensis milion lat temu i mniej: Homo erectus, Homo heidelbergensis, Homo neanderthalensis i Denisowianie (nieformalna jeszcze nazwa).
16. Słońce powstawało powoli, przez tysiące lat, z zapadających się grawitacyjnie pyłów i gazów, głównie wodoru, z obłoku protoplanetranego, który unosił się tu wcześniej i został zdestabilizowany przez wybuch pobliskiej supernowej. Nie stało się to w jeden dzień jak twierdzi Stary Testament, w który wierzył Jezus.
|
#132 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Kopiujcie to i publikujcie wszędzie jak swoje gdyż 30% Polaków wierzy w kler i głosuje na partie obsadzające ważne stanowiska nie za kompetencje lecz za częste pokazywanie się w kościele. >> 1. Wszystkie cuda Jezusa miały charakter niaanatomiczny. Wybudzał pozornie zmarłych z letargu albo uczył pacjentów poruszać bezwładną rzekomo wcześniej ręką.Życie przerosło kabaret... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#133 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Inteligencja nie wyklucza wiary w absurdy. Religia cechuje się tym, że wyznawcy podchodzą do niej emocjonalnie i nie używają inteligencji do podważania dogmatów.Inteligencja to szeroki zakres wielu pojęć. Ty chyba piszesz tylko o wiedzy i opartym na niej logicznym myśleniu. Tak? > Znani osobowi bogowie są wymysłem, ale to nie wyklucza istnienia Boga, który nie chce żeby ludzie o nim wiedzieli, nie stosuje kar i nie stworzył świata, tylko ewoluuje wraz z nim jako całościowa świadomość, która modyfikuje tylko największe błędy.Piszesz dziwne rzeczy. Jest bóg, który nie chce by o nim wiedzieć. Więc dlaczego tak natrętnie się o nim mówi? Łamie się znów jakieś boskie zasady? > Wiara nie musi być negatywna i nie zawsze koliduje z wiedzą.Przykro ale nie masz racji. Wiara i wiedza to dwie nie przystające domeny. Jedynie mają to wspólnego, że rodzą się obie w mózgach ludzkich. > Nadzieja to taka forma wiary, której potrzebuje każdy człowiek. Wierzę, że wszechmogący Bóg i raj to docelowa forma, do której zmierza ewolucja, a każdy człowiek zostanie zbawiony.Ale poleciałeś po bandzie. Modelowo. Wiara nie jest adekwatna do nadziei. Nadzieję tworzy sobie człowiek sam. I nie przeczy gdy o to go zapytasz. Wiarę też tworzy sam ale zawsze doda, że to nie jest jego wytwór myśli. Bo jest jeszcze jakaś siła porządkująca ten świat. > Bez tego nic nie miałoby sensu.Czarna wizja beznadziei. Więc ateiści winni masowo sobie odbierać życie? A ja Tobie powiem, że właściwie to ateiści są promotorem rozwoju cywilizacyjnego. Masz prawo mi nie wierzyć i oponować. Ja tylko wiem, że religia, a raczej ludzie ją wyznający, była nie zwykłą ostoją ciemnoty i postępu w postrzeganiu świata (masowe palenie ksiąg i dzieł uznanych przez naczelnika Watykanu za niedozwolone na placu św. Marka a pozostałe są do dziś pod kluczem w bibliotece watykańskiej). > Bóg jest sensem, ale nie mam na myśli istoty podobnej do człowieka, ani nikogo tworzącego świat od zera. Chodzi mi raczej o świadomość zawierającą wszystko co istnieje, bo nie wierzę w istnienie materii bez udziału przynajmniej szczątkowej świadomości.Znów połączyłeś dwa różne pojęcia. Wszystko co istnieje połączyłeś ze świadomością. Wszystko czyli materię ogólnie biorąc. Trudno mi pokojarzyć materię i świadomość. > W ogóle nie uznaję podziału na materię i pozamaterialną świadomość.No ale gdy tak jest? Co wtedy robić? > To jedno i to samo, tylko opisane z błędnych dualistycznych perspektyw. Ludzki mózg ma po prostu zdolność do skupiania większej ilości świadomości, która jest jakby energią przepływającą przez cały układ, wszystkie cząsteczki na świecie.Masz inklinacje, widzę, do uprawianie poezji. Jedynie poetom się wybacza to co piszą ale tylko dlatego, że nikt ich nie rozumie, zwłaszcza poezje awangardowe. Świadomość nie jest nawet jakby energią, przepływającą przez cały układ. Problem w tym że tego układu nie wyjaśniłeś, a tym bardziej, że włączyłeś w tą aferę wszystkie cząsteczki w świecie. > Nie mam potrzeby przekonywania nikogo do swojej wiary i nie będę się przy niej upierał, jeśli pojawią się dowody, które ją podważą. Nie negowałbym znaczenia intuicji. Zwłaszcza mojej, bo teoria strun zupełnie mnie nie przekonuje, choć jest zrobiona tak żeby pasowała do naszej niewiedzy.Jest tylko tak podana by jak najwięcej ludzi przekonać. Teorii strun nie można analizować inaczej jak tylko matematyką. Poza tym jak to nazwałeś teorią, to wiesz, że nie jest aksjomat. To jest tylko jeszcze jedno przypuszczenie, więc się nie denerwuj.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. |
#134 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Bez tego nic nie miałoby sensu.Czysta teleologia. > ... nie wierzę w istnienie materii bez udziału przynajmniej szczątkowej świadomości.Czyste hipostazowanie. > Wierzę, że... każdy człowiek zostanie zbawiony.#1. To znaczy - co? z każdym się stanie? #2. Mam się bać? #3. A jeśli ktoś nie zechce?
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1 |
#135 1 na 1 | PoProstuBogdan (447 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Inteligencja to szeroki zakres wielu pojęć. Ty chyba piszesz tylko o wiedzy i opartym na niej logicznym myśleniu. Tak?Postrzegam inteligencję jako zdolność, z której nie zawsze korzystamy. Umiejętność przetwarzania informacji w logiczny, kreatywny i skuteczny sposób. Ludzie korzystają z niej wybiórczo, a o niektórych ludziach mówi się nawet w przenośni, że zmarnowali się bo byli zbyt inteligentni. Faktycznie chodzi o osoby, u których inteligencja przejawia się w jednej lub niewielu dziedzinach, ale cała jest na nich skoncentrowana, więc brakuje jej w pozostałych, a naukowcy mówią dziś o różnych rodzajach inteligencji. Ogólna inteligencja to już mądrość, a religia jest głupia, ale ludzie są najczęściej średni. Ludzkość ma dużo większe problemy niż religijność dewotów, których aktywność ogranicza się do wyrażenia swojej opinii, która jest brana na poważnie tylko przez tych, którzy już wierzą. Młodym nadal brakuje dziś czegoś w miejsce, które dawniej było zapchane religijnymi prowizorkami. Pochłaniają błędne idee i przepełnia ich pycha i nihilizm. Neoateizm też jest religią i to mocno szkodliwą. > Piszesz dziwne rzeczy. Jest bóg, który nie chce by o nim wiedzieć. Więc dlaczego tak natrętnie się o nim mówi? Łamie się znów jakieś boskie zasady?Nie istnieją żadne boskie zasady, które mogłyby obowiązywać ludzi. Jak mogą mówić o czymś, co znają tylko ze swoich wyobrażeń? Nawet jeśli ktoś przypadkowo trafnie opisze stan faktyczny, to nie będzie miał pewności (pewność jest zawsze empiryczna), że wie, a pozostali i tak się wtedy z nim nie zgodzą, bo mają swoje wyobrażenia, których też nie mogą być pewni. > >Wiara nie musi być negatywna i nie zawsze koliduje z wiedzą.> Przykro ale nie masz racji. Wiara i wiedza to dwie nie przystające domeny. Jedynie mają to wspólnego, że rodzą się obie w mózgach ludzkich.Wiara nie przenika się z wiedzą, ale nie musi być z nią sprzeczna. Na przykład teoria strun, słuszność własnych zasad moralnych, nadzieja na lepszą przyszłość. Wiara powinna opierać się na wiedzy i wypełniać luki w niewiedzy, ciągle pozostawiając możliwość uczenia się. Powinna modyfikować się pod wpływem nowej wiedzy. > Ale poleciałeś po bandzie. Modelowo. Wiara nie jest adekwatna do nadziei. Nadzieję tworzy sobie człowiek sam. I nie przeczy gdy o to go zapytasz. Wiarę też tworzy sam ale zawsze doda, że to nie jest jego wytwór myśli. Bo jest jeszcze jakaś siła porządkująca ten świat.Nadzieja jest wiarą ze szczyptą prognozy. Człowiek jej nie tworzy. Może ją mieć lub stracić. Nie wiem co masz na myśli z tym przeczeniem i wytworem myśli. Nikt nie tworzy myśli. Możemy tylko albo aż dokonywać wyborów. Wierzę (czyli mam nadzieję) w to, że ostatecznym wytworem ewolucji będzie raj i myślę (czyli wierzę), że siły porządkujące świat ewoluują wraz z nim. > >Bez tego nic nie miałoby sensu.> Czarna wizja beznadziei. Więc ateiści winni masowo sobie odbierać życie?Po co? Można żyć całkiem komfortowo mimo braku sensu. Poza tym neoateiści mają swój zestaw wierzeń, który nadaje sens swoim rozważaniom negującym twierdzenia teistów, czyli ludzi niewiedzących w co tak naprawdę wierzą. > A ja Tobie powiem, że właściwie to ateiści są promotorem rozwoju cywilizacyjnego. Masz prawo mi nie wierzyć i oponować.Według tego co piszesz, wręcz powinienem ci nie wierzyć i taka postawa jest z mojej strony godna pochwały i promująca naukę  Rozwój nie ma nic wspólnego z religią. Neoateizmem też. Pierwotnie ateizm zakłada jedynie brak wiary w Boga rozumianego jako stwórcę świata z nicości. > >Chodzi mi raczej o świadomość zawierającą wszystko co istnieje, bo nie wierzę w istnienie materii bez udziału przynajmniej szczątkowej świadomości.> Znów połączyłeś dwa różne pojęcia. Wszystko co istnieje połączyłeś ze świadomością. Wszystko czyli materię ogólnie biorąc. Trudno mi pokojarzyć materię i świadomość.Popełniasz błąd tworząc rozdział między materią i świadomością. Niczego nie łączyłem. To ty połączyłeś wszystko co istnieje z materią i nie widzisz w niej miejsca na świadomość, a jednak stwierdzasz to świadomie, co jest kolejną sprzecznością wynikającą z błędnego dualizmu materia-świadomość. > >W ogóle nie uznaję podziału na materię i pozamaterialną świadomość.> No ale gdy tak jest? Co wtedy robić?Z oczywistego powodu nie wiem co trzeba byłoby robić, gdyby coś absurdalnego i sprzecznego z rozumem było prawdą. > Masz inklinacje, widzę, do uprawianie poezji. Jedynie poetom się wybacza to co piszą ale tylko dlatego, że nikt ich nie rozumie, zwłaszcza poezje awangardowe.Wystarczyło napisać, że nie zrozumiałeś. > Teorii strun nie można analizować inaczej jak tylko matematyką.Nie można, tylko nawet trzeba, bo matematyczna zgodność nie oznacza zgodności ze stanem faktycznym. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|