Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
13-04-2019 08:46MaxGolonko3 (3459 punktów)Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
Ocena 4 na 6
Nikt inteligentny, o IQ 110 lub większym nie wierzy w znanych, osobowych bogów, o ile słaba psychika, benefity społecznie czerpane z pozostawania w gronie znajomych wierzących, nie tłumią w nim normalnego, krytycznego myślenia.

Pewne rzeczy stają się oczywiste (dla osób o sprawnym, niepatologicznym mechanizmie myślenia).

1. Cesarz Konstantyn, co wiadomo z historii - z przyczyn politycznych wylansował wiarę w Jezusa czyli chrześcijaństwo. "Dostrzegł w nim siłę" mogącą wzmocnić cesarstwo. Tak piszą nawet dość konserwatywni redaktorzy Wikipedii.

2. Kara piekła jest zbyt okrutna. Wiekuiste męki za skończoną ilość przestępstw jakie najgorszy nawet człowiek może popełnić to jakiś patologiczny, głupi sadyzm.

3. Bóg aby panować nad światem musiałby być wszechwiedzący, a więc też znający całą przyszłość już jak stwarzał świat. Wiedziałby zatem już wtedy kto jaki grzech popełni. Karanie zatem za grzechy byłoby nonsensem.

4. Czasami rodzi się dziecko mniej sprawne umysłowo od szympansa. Tak samo zdarzało się, że pierwsze Homo Erectusy nieraz wydawały na świat dzieci mniej inteligentne niż żyjące wtedy jeszcze na świecie Australopiteki, od których pochodzimy. To ośmiesza koncepcję duszy nieśmiertelnej bo w niebie musiałyby być też pra-małpy i tak dalej.

5. Sposób powstania spisanych Ewangelii jest znany. Arbitralnie wybrano jednego z kilku znanych "guru" gdyż cesarz Konstantyn chciał uspokoić waśnie religijne w cesarstwie i potrzebował nowej religii (poprzednia, oficjalna w Rzymie, już nikogo nie przekonywała).

6. Biblia jest dramatycznie niezgodna z nauką. Nie tylko o ewolucji ale też o powstaniu planet (Ziemia powstała ze zderzenia dwóch planet), powstaniu słońca i wielkim wybuchu.

7. Człowiek całe życie się zmienia, miewa mikrowylewy, zatrucia aluminium, itp. Dlatego na starość może być bardzo innym człowiekiem od tego, który zgrzeszył czymś jako 25-latek, albo odwrotnie wtedy był super człowiekiem a potem nie. Nie ma sensu zatem kontynuacja jego istnienia w postaci duszy bo dusza w chwili śmierci może być infantylna poglądowo i emocjonalnie czyli niereprezentatywna. Nie można natomiast cofnąć jej do czasu świetności bo wtedy odebrałoby się człowiekowi jego tożsamość, ważne wspomnienia i poglądy z dalszych lat.

8. Zalecenia religijne odnośnie seksu są sprzeczne z biologią człowieka, a zatem prawdziwy bóg takich by nie podpowiedział prorokom.
Brak częstych ejakulacji u mężczyzn zwiększa znacząco prawdopodobieństwo raka prostaty, a z oczywistych względów, trudno im w pewnych sytuacjach lub na pewnych etapach posiadać żonę.
Kobiecy erotyzm jest skomplikowany i konkretny pierwszy partner może okazać fatalnym dla niej rozwiązaniem. Prawdziwy bóg nie projektowałby przyjemności seksualnej u kobiet gdyby miały być aseksualne. Czasem partner okazuje się też po wspólnym zamieszkaniu nie do życia z innych względów, a rozwód jest zakazany!

9. Ten argument jest statystyczny. Praktycznie wszyscy wybitni uczeni (90%) są niewierzący (ankieta wśród wiodących uczonych amerykańskich - Świat Nauki 1999/11)

bioslawek.(*)1_naukowcy_a_religia_w_usa.pdf

10. Na świecie dzieje się wiele zła. Małe dzieci zapadają na straszne choroby jak nowotwory i pewne wady wrodzone. Kanalie bezkarne torturują ludzi, gwałcą dzieci - latami. Bóg obserwujący to wszystko częściej by interweniował gdyby był.

11. Znamy kolejnych przodków człowieka ze skamieniałości - nie ma już brakującego ogniwa.
Paranthropus aethiopicus oraz Paranthropus boisei żyły od 3 do 1 miliona lat temu.
Pozostałe człowiekowate:
7 mln lat temu: Sahelantropus tchadensis.
6 mln lat temu: Orrorin tugenensis.
5 mln lat temu: Ardipithecus kadabba.
4 mln lat temu: Ardipithecus ramidus, Australophitecus anamensis, Kenyanthropus platyops, Australophitecus afarensis.
3 mln lat temu: Australophitecus africanus, Australophitecus garhi
2 mln lat temu: Australophitecus robustus, Australophitecus sediba,
Homo ergaster (tak nazywany jest afrykański Homo erectus), Homo habilis, Homo rudolfensis
1 mln lat temu i mniej: Homo erectus, Homo heidelbergensis, Homo neanderthalensis i Denisowianie (nieformalna jeszcze nazwa)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..
#106
11-08-2019 11:40
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)Nikt inteligentny nie wierzy w Boga?

>9. Ten argument jest statystyczny. Praktycznie wszyscy wybitni uczeni (90%) są niewierzący (ankieta
>wśród wiodących uczonych amerykańskich - Świat Nauki 1999/11)

Ten argument raczej nie może być użyty do tezy "Nikt inteligentny nie wierzy w Boga" skoro 10% z tych najwybitniejszych naukowców jednak w Boga wierzy. 10% to nie jest "nikt"

Gorilla (1205 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi szarley
>>Lwy były w środkowej Europie (choćby na terenie Czech) jeszcze do niedawna -

Nadal waleczne lwy są w Czechach. Niedawno taki waleczny czeski lew pojawił się przed GiGiem w Mikołowie. Był tak sprawny, tak szybko przebiegł, że nie zdołałem go zauważyć, ale zostawił swój lwi ślad - znalazłem monetę 50 halerzy z lwem.

MaxGolonko3 (3459 punktów)Nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi Gorilla
Może, bo jest jasne jak słońce , że te 10% to staruszkowie, którym na starość umysł słabnie, a zarazem zaczynają martwić się, że umrą i zniknie ich świadomość.

Ponadto po 1999 roku odkryto pełną ciągłość przodków człowieka (którą opisałem).

W Polsce tak, spektakularnie, głupieją znani aktorzy (nie naukowcy ale chodzi o zjawisko) na starość.

Aktor Zelnik co za młodu uprawiał, bez problemu, seks z mężatkami (np Brylską) nagle staje się wierzący w legendy pastuszków sprzed wielu tys lat

Miłego myślenia - zrozum wreszcie że Jahwe to żałosna ściema dla podwładnych Konstantyna wylansowana!

#109
11-08-2019 13:43
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi Wenancjusz

>>Badania powinny być finansowane na wolnym rynku przez prywatne firmy.
>Więc na jakie dziedziny będą wydawane środki ze źródeł prywatnych? Jak sądzisz, czy taka fizyka czy astronomia będzie finansowana? Pomijam, że to są bardzo drogie studia jak medycyna, czy studia techniczne. Drogie dlatego, że muszą być dobrze wyposażane w miarę najnowszy sprzęt laboratoryjny i badawczy.

Konkretne badania będą finansowane przez firmy, które najlepiej za to zapłacą i które to badania będą potrzebne dla tych firm do rozwoju swojej działalności (podejrzewam ze badania w dziedzinie fizyki finansowałyby glownie firmy typu Boeing, Airbus, SpaceX...). A zapłacą te firmy które będą miały pieniądze, ergo najlepiej radzą sobie na wolnym rynku, ergo wytwarzają jak najwięcej dóbr jak najlepszej jakości jak najniższym kosztem, ergo wyniki badań zostaną wykorzystane jak najlepiej to możliwe.

(nie wykluczam również dobrowolnych danin - w ten sposób utrzymuje się wiele projektów o charakterze naukowym, np. Sci-Hub, który zbiera wszystkie dotacje przez BTC poza kontrolą jakichkolwiek rządów)

Porównaj:

Kapitalizm wolnorynkowy: efekt ludzkiej pracy zostaje wykorzystany tam gdzie przekłada się na największy zysk dla konsumentów (a ponieważ wszyscy jesteśmy także konsumentami, zwiększa się dobrobyt nas wszystkich)

Socjalizm państwowy: efekt ludzkiej pracy jest marnotrawiony lub rozkradany przez nieliczną grupę niekompetentnych i egoistycznych "centralnych planistów", którzy podejmując decyzje we własnym interesie działają na niekorzyść społeczeństwa

Co wybierasz ?

.

#110
11-08-2019 18:06
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
Wiem czego nie wybiorę: naiwnej wiary

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#111
11-08-2019 18:08
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
>>>Badania powinny być finansowane na wolnym rynku przez prywatne firmy.
>>Więc na jakie dziedziny będą wydawane środki ze źródeł prywatnych? Jak sądzisz, czy taka fizyka czy astronomia będzie finansowana? Pomijam, że to są bardzo drogie studia jak medycyna, czy studia techniczne. Drogie dlatego, że muszą być dobrze wyposażane w miarę najnowszy sprzęt laboratoryjny i badawczy.
>Konkretne badania będą finansowane przez firmy, które najlepiej za to zapłacą i które to badania będą potrzebne dla tych firm do rozwoju swojej działalności (podejrzewam ze badania w dziedzinie fizyki finansowałyby glownie firmy typu Boeing, Airbus, SpaceX...).

Żeby liczyć na takie kontrakty na badania należy już być znanym. Poza tym oferując środki na wsparcie badań, zwykle są zastrzeżenia do kontroli sposobu ich wydatkowania co eliminuje absolutnie samodzielność badań.
Dobra, trzymajmy się Twojego przykładu. Wiesz co się robi w takich przypadkach? Sonduje się personalnie zespoły badawcze, analizuje czy mają już jakieś sukcesy, czy znane są światowej technice, a potem podkupuje się jednego czy nawet dwóch najzdolniejszych oferując warunki nie do przebicia. Bo... laboratoria już się ma. Bo i zdolnych inżynierów się już ma. Chodzi tylko o wzmocnienie swojego zespołu badawczego. Co? Nie jest to jeszcze tańsze w końcowym efekcie? A tak zdolnych głów nie "wytworzysz" w prywatnym szkolnictwie (no o tym przecież, jak zrozumiałem, rozmawiamy).

>A zapłacą te firmy które będą miały pieniądze, ergo najlepiej radzą sobie na wolnym rynku, ergo wytwarzają jak najwięcej dóbr jak najlepszej jakości jak najniższym kosztem, ergo wyniki badań zostaną wykorzystane jak najlepiej to możliwe.

To zmieniamy temat na działanie wolnego rynku? Tak widzisz Twój wątek?
Nie uwzględniłeś, że ograniczenia mają swoją granicę. Jaka firma będzie chciała zniknąć z rynku przez zbyt duże ryzyko? Bo kto się zgodzi ładować pewne środki na badania, których efektu można się nie doczekać?

>(nie wykluczam również dobrowolnych danin - w ten sposób utrzymuje się wiele projektów o charakterze naukowym, np. Sci-Hub, który zbiera wszystkie dotacje przez BTC poza kontrolą jakichkolwiek rządów)

Ten sposób rozliczeń jak dotąd nie jest brany pod uwagę, bo nie stosowany jako że nie jest walutą oficjalną. Z tego co piszesz wynika, że myślisz życzeniowo. Przyznaj, rozpędziłeś się, albo Tobie "handbremse" nie działa.

>Porównaj:
>Kapitalizm wolnorynkowy: efekt ludzkiej pracy zostaje wykorzystany tam gdzie przekłada się na największy zysk dla konsumentów (a ponieważ wszyscy jesteśmy także konsumentami, zwiększa się dobrobyt nas wszystkich)

Uproszczenie i trochę zjechałeś z tematu Twojego wątku. Kapitalizmowi żyje się najlepiej jak zysk jest szybki, bodajże najszybszy. Oczekiwanie na wyniki badań i studiów, potem okres prób niestety to nie jest zbyt ciekawy, bo za długi okres "mrożenia" środków, które mogłyby przynieść zyski o wiele prędzej..

>Socjalizm państwowy: efekt ludzkiej pracy jest marnotrawiony lub rozkradany przez nieliczną grupę niekompetentnych i egoistycznych "centralnych planistów", którzy podejmując decyzje we własnym interesie działają na niekorzyść społeczeństwa
>Co wybierasz ?

Znów się zapędziłeś. Co ma do tego socjalizm? Co ma to do Twoich twierdzeń:
Cytat:
Tak jak zabiega się o rozdział państwa od kościoła, tak też powinno zabiegać się o rozdział państwa od nauki.

Nie widzę związku z socjalizmem niestety i poza tym nie wykazałeś szkodliwości upaństwowienia nauki. Starałem się natomiast trafić Tobie do wyobraźni odpowiadając jak ja widzę Twoje stwierdzenie. Szkolnictwo prywatne jeszcze żadnego orła nie nauczyło latać (podałem bardzo obrazowy przykład szkolnictwa prywatnego w Anglii w XIX w. co możesz sobie wyszukać np. w Wiki)..
Zresztą nie wyobrażam sobie by państwo mogło oddać sferę powszechnego nauczania w prywatne ręce. To byłoby najgłupsze posunięcie jakie rządy mogą zrobić. Owszem, dopuszcza się istnienie szkół niepublicznych w sferze edukacji, ale monopol jest w rękach państwowych w każdym znanym mi państwie i jest to dla mnie zrozumiałe..

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#112
11-08-2019 19:25
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)Odp: Nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi MaxGolonko3
>Może, bo jest jasne jak słońce , że te 10% to staruszkowie, którym na starość umysł słabnie, a zarazem zaczynają martwić się, że umrą i zniknie ich świadomość.

To tylko twoje przypuszczenie, z linku który podałeś to nie wynika

#113
11-08-2019 20:31
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi szarley

>Wiem czego nie wybiorę: naiwnej wiary

Na której opiera się państwowy pieniądz fiducjarny (łac. fides znaczy wiara )

Czy jednak rządowy pieniądz to jakaś inna forma wiary ?

.

#114
11-08-2019 20:45
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
>>Wiem czego nie wybiorę: naiwnej wiary
>Na której opiera się państwowy pieniądz fiducjarny (łac. fides znaczy wiara )
>Czy jednak rządowy pieniądz to jakaś inna forma wiary ?
>.
1 Jedynym pieniądzem niebazującym na zaufaniu są bezpośrednio stosowalne dobra. Mogę przyjąć od Ciebie zapłatę za pracę w workach ryżu, wiem, że mi się przyda. Każdy dolar, juan, złoto czy btc, opierają się na zaufaniu, że jutro za tę walutę kupię ryż.

1.1 W rzeczywiście istniejącym świecie, każdy sprzedawca może odmówić przyjęcia złota czy btc, koronę przyjąć MUSI. Więc mam więcej powodów, żeby zaufać koronie na koncie
niż btc czy złotu w kieszeni.

1.1.1 Twój urojony świat do mnie nie przemawia, tym bardziej, im bardziej jest urojony

2 Pytasz o relacje socjalizm/kapitalizm czy o zaufanie do pieniądza, bo zmieniłeś temat

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi Wenancjusz

>Uproszczenie i trochę zjechałeś z tematu Twojego wątku. Kapitalizmowi żyje się najlepiej jak zysk jest szybki, bodajże najszybszy. Oczekiwanie na wyniki badań i studiów, potem okres prób niestety to nie jest zbyt ciekawy, bo za długi okres "mrożenia" środków, które mogłyby przynieść zyski o wiele prędzej..

Zupełnie odwrotnie, kapitaliści mają tendencje do inwestowania a nie konsumowania. Kapitalista inwestuje swój czas i ciężko zarobione pieniądze na wytworzenie środków produkcji, bo oczekuje usprawnienia swojej przyszłej pracy. Ale na koniec i tak przychodzi leń socjalistyczny złodziej który mu to wszystko zabiera bełkocząc coś o "sprawiedliwości społecznej".

Zatem socjalizm jest przyczyną dla której istnieją ograniczenia co do wielkości inwestycji. Jeżeli kapitalista wie, że socjaliści i tak mu ostatecznie wszystko zabiorą to inwestowanie powyżej pewnego poziomu staje się dla niego nieopłacalne.

.

szarley (54913 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
>Zupełnie odwrotnie, kapitaliści mają tendencje do inwestowania a nie konsumowania. Kapitalista inwestuje swój czas i ciężko zarobione pieniądze na wytworzenie środków produkcji, bo oczekuje usprawnienia swojej przyszłej pracy.

Poproś o ich kanonizację

Przykro mi nie łykam propagandy. Właściciel transportowej firmy inwestuje swój czas i ryzykuje kapitał. Kierowca inwestuje swój czas i ryzykuje życie. Zysk transportowej firmy jest skutkiem SUMY wartości zainwestowanego kapitału i wykonanej pracy. 0czywiście właściciel zabiera większy kawałek tortu, ale nie cały.

Pieniądze kapitalisty nie zawsze muszą być ciężko zarobione, czasem wystarczy spadek (Kulczyk) lub giełdowy fuks (Pachal)

Nie tylko kapitalista ma ciężko zarobione pieniądze. Chirurg też. I robotnik przy taśmie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#117
11-08-2019 21:56
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi szarley

>1 Jedynym pieniądzem niebazującym na zaufaniu są bezpośrednio stosowalne dobra. Mogę przyjąć od Ciebie zapłatę za pracę w workach ryżu, wiem, że mi się przyda.

To nie są pieniądze, nie każdy towar jest pieniądzem.

>1.1 W rzeczywiście istniejącym świecie, każdy sprzedawca może odmówić przyjęcia złota czy btc, koronę przyjąć MUSI. Więc mam więcej powodów, żeby zaufać koronie na koncie niż btc czy złotu w kieszeni.

To co tu piszesz też jest bzdurą. Prawny wymóg akceptacji waluty rządowej miałby znaczenie tylko wtedy, gdyby państwo ustalało również poziom cen (w swojej walucie) wszystkich towarów i usług oraz zabraniało prowadzenia wymiany barterowej. W przeciwnym razie sprzedawcy mogliby to łatwo omijać np. wystawiając absurdalnie wysoką cenę za towar (w walucie rządowej) i oferować alternatywę wymiany formalnie barterowej (np. na złoto w rozsądnym stosunku) z której w praktyce wszyscy klienci by korzystali. Nie robią tak, więc to co piszesz jest bzdurą.

.

#118
11-08-2019 22:51
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
W odpowiedzi Drobner
>>"Wiara jest p o r ę k ą tych dóbr ,których się spodziewamy, d o w o d e m tych rzeczywistości,których nie widzimy".
>Udowodniłeś istnienie wszystkich bogów, w których wierzył przynajmniej jeden człowiek.
>Jezus jest bogiem - bo tak wierzą np. katolicy;
>Zeus jest bogiem - bo wierzyli Grecy;
>Baal jest bogiem - bo wierzyli Izraelici i Kananejczycy;
>Asztarte (Isztar) jest bogiem - bo wierzyli Izraelici i Kananejczycy;
>Dumuzi
>Attis
>Marduk
>Ahura Mazda
>Ozyrys
>Wisznu
>Quetzalcoatl
>...
>...
>+ jeszcze 'cóś' około 10 tysięcy 'aktualnych bogów' na świecie.
>No bo: "wiara jest dowodem"...

No, no. Co też ludzki umysł nie potrafi wymyślić, zwłaszcza gdy siedzi w zadumie na sedesie.
>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#119
11-08-2019 23:51
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
>>Uproszczenie i trochę zjechałeś z tematu Twojego wątku. Kapitalizmowi żyje się najlepiej jak zysk jest szybki, bodajże najszybszy. Oczekiwanie na wyniki badań i studiów, potem okres prób niestety to nie jest zbyt ciekawy, bo za długi okres "mrożenia" środków, które mogłyby przynieść zyski o wiele prędzej..

>Zupełnie odwrotnie, kapitaliści mają tendencje do inwestowania a nie konsumowania. Kapitalista inwestuje swój czas i ciężko zarobione pieniądze na wytworzenie środków produkcji, bo oczekuje usprawnienia swojej przyszłej pracy.

Nie, ale zwiększenia swoich dochodów. Poza tym on "ciężko" nie pracuje. On tylko jest dyrygentem, a wiadomo że dyrygent nie gra i nie wytwarza muzyki. A tak na marginesie. Miałeś Ty na studiach ekonomię? Czy żyjesz przechodząc obok studiów? Kapitalista nie martwi się o usprawnienie swojej przyszłej pracy ale o swoje dochody ze swojej działalności.

>Ale na koniec i tak przychodzi leń socjalistyczny złodziej który mu to wszystko zabiera bełkocząc coś o "sprawiedliwości społecznej".

Co Ty bredzisz. Skąd wynalazłeś nagle socjalistę w kapitalistycznym systemie?
Nawet jak taki się znajdzie, to tylko bełkocze. Dobrze się czujesz, czy tylko nie lubisz słowa "socjalista" i się nad nim mścisz?

>Zatem socjalizm jest przyczyną dla której istnieją ograniczenia co do wielkości inwestycji. Jeżeli kapitalista wie, że socjaliści i tak mu ostatecznie wszystko zabiorą to inwestowanie powyżej pewnego poziomu staje się dla niego nieopłacalne.

Pokaż najlepiej przykłady tego socjalizmu co zabiera wszystko, ale przed tym dobrze się puknij w głowę, by wyjaśnić w końcu o czym chcesz rozmawiać. Bo robisz bigos tematyczny. Mówisz o historii, czy czasach współczesnych nam żyjącym? To było tematem Twojego wątku?
Powiedz coś o szkodliwości "państwowego nauczania", bo jak dotąd przerwałeś ten wątek i zaczynasz pitolić o wszystkim co wiesz, jak widać mało.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#120
12-08-2019 00:34
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
>>1 Jedynym pieniądzem niebazującym na zaufaniu są bezpośrednio stosowalne dobra. Mogę przyjąć od Ciebie zapłatę za pracę w workach ryżu, wiem, że mi się przyda.

No i dobrze rozumujesz. Na rynku nazywa się to wymianą towarową, czyli barterem. To nie to, że mi się przyda. To jest pierwotne i proste w zrozumieniu prawo rządzące się na rynku wymiany.
Ale było to kłopotliwe jeśli chodziło o wymianę towarów/dóbr wielko gabarytowych. Wymyślono więc pośrednika, czym stał się pieniądz. Np. za dwie złote monety kupiłeś dwie krowy. Prawda jakie praktyczne? Tak więc niechcący pieniądz stał się także towarem. Zauważ, że nie ma to nic wspólnego z zaufaniem, bo rynek tego nie zna.
Skoro pieniądz stał się towarem, to podlega prawu rynkowemu podaży i popytu (stąd i spekulacyjne giełdy walutowe). Wybrano jako stabilną w czasie, nie niszczejąca wartość złoto. Ale złoto miało tą wadę, że przechodząc z rąk do rąk się wycierało/ginęła jego waga. Monety złote więc puszczane w obieg rynkowy traciły swoją wartość. Postanowiono więc pieniądz zamienić na srebrny(bo srebro było twardsze, zwłaszcza jego stopy) a później papierowy z określeniem nominału, a odpowiednia ilość złota zostawała w skarbcu. Zręczne to nieprawda? Dlatego btc nie jest walutą inaczej nazwaną jak wirtualną, czyli nie popartą żadnym zabezpieczeniem w skarbcu, bo takiego nie ma. To pusty pieniądz. Wymyślony.

>To nie są pieniądze, nie każdy towar jest pieniądzem.

Każdy towar ma jakąś wartość rynkową, więc nie twórz nowych teorii. Pokaż mi taki towar. Nawet za miłość u prostytutki musisz płacić choć "miłość" wątpię czy jest towarem.

>>1.1 W rzeczywiście istniejącym świecie, każdy sprzedawca może odmówić przyjęcia złota czy btc, koronę przyjąć MUSI. Więc mam więcej powodów, żeby zaufać koronie na koncie niż btc czy złotu w kieszeni.
>To co tu piszesz też jest bzdurą. Prawny wymóg akceptacji waluty rządowej miałby znaczenie tylko wtedy, gdyby państwo ustalało również poziom cen (w swojej walucie) wszystkich towarów i usług oraz zabraniało prowadzenia wymiany barterowej.

Nieprawda. Na wolnym rynku zawsze decyduje prawo podaży i popytu. A wymiana barterowa nie musi podlegać prawom rynkowym.

>W przeciwnym razie sprzedawcy mogliby to łatwo omijać np. wystawiając absurdalnie wysoką cenę za towar (w walucie rządowej) i oferować alternatywę wymiany formalnie barterowej (np. na złoto w rozsądnym stosunku) z której w praktyce wszyscy klienci by korzystali. Nie robią tak, więc to co piszesz jest bzdurą.

Bzdurą, jest to co piszesz. Niech sobie wystawiają cenę dowolną. Wszystko ocenia potencjalny kupiec i najwyżej nie kupi, a sprzedawca udławi się swoją pazernością i zamrozi swój kapitał na amen.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365