 |
Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-04-2019 08:46 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga
4 na 6 | Nikt inteligentny, o IQ 110 lub większym nie wierzy w znanych, osobowych bogów, o ile słaba psychika, benefity społecznie czerpane z pozostawania w gronie znajomych wierzących, nie tłumią w nim normalnego, krytycznego myślenia. Pewne rzeczy stają się oczywiste (dla osób o sprawnym, niepatologicznym mechanizmie myślenia). 1. Cesarz Konstantyn, co wiadomo z historii - z przyczyn politycznych wylansował wiarę w Jezusa czyli chrześcijaństwo. "Dostrzegł w nim siłę" mogącą wzmocnić cesarstwo. Tak piszą nawet dość konserwatywni redaktorzy Wikipedii. 2. Kara piekła jest zbyt okrutna. Wiekuiste męki za skończoną ilość przestępstw jakie najgorszy nawet człowiek może popełnić to jakiś patologiczny, głupi sadyzm. 3. Bóg aby panować nad światem musiałby być wszechwiedzący, a więc też znający całą przyszłość już jak stwarzał świat. Wiedziałby zatem już wtedy kto jaki grzech popełni. Karanie zatem za grzechy byłoby nonsensem. 4. Czasami rodzi się dziecko mniej sprawne umysłowo od szympansa. Tak samo zdarzało się, że pierwsze Homo Erectusy nieraz wydawały na świat dzieci mniej inteligentne niż żyjące wtedy jeszcze na świecie Australopiteki, od których pochodzimy. To ośmiesza koncepcję duszy nieśmiertelnej bo w niebie musiałyby być też pra-małpy i tak dalej. 5. Sposób powstania spisanych Ewangelii jest znany. Arbitralnie wybrano jednego z kilku znanych "guru" gdyż cesarz Konstantyn chciał uspokoić waśnie religijne w cesarstwie i potrzebował nowej religii (poprzednia, oficjalna w Rzymie, już nikogo nie przekonywała). 6. Biblia jest dramatycznie niezgodna z nauką. Nie tylko o ewolucji ale też o powstaniu planet (Ziemia powstała ze zderzenia dwóch planet), powstaniu słońca i wielkim wybuchu. 7. Człowiek całe życie się zmienia, miewa mikrowylewy, zatrucia aluminium, itp. Dlatego na starość może być bardzo innym człowiekiem od tego, który zgrzeszył czymś jako 25-latek, albo odwrotnie wtedy był super człowiekiem a potem nie. Nie ma sensu zatem kontynuacja jego istnienia w postaci duszy bo dusza w chwili śmierci może być infantylna poglądowo i emocjonalnie czyli niereprezentatywna. Nie można natomiast cofnąć jej do czasu świetności bo wtedy odebrałoby się człowiekowi jego tożsamość, ważne wspomnienia i poglądy z dalszych lat. 8. Zalecenia religijne odnośnie seksu są sprzeczne z biologią człowieka, a zatem prawdziwy bóg takich by nie podpowiedział prorokom. Brak częstych ejakulacji u mężczyzn zwiększa znacząco prawdopodobieństwo raka prostaty, a z oczywistych względów, trudno im w pewnych sytuacjach lub na pewnych etapach posiadać żonę. Kobiecy erotyzm jest skomplikowany i konkretny pierwszy partner może okazać fatalnym dla niej rozwiązaniem. Prawdziwy bóg nie projektowałby przyjemności seksualnej u kobiet gdyby miały być aseksualne. Czasem partner okazuje się też po wspólnym zamieszkaniu nie do życia z innych względów, a rozwód jest zakazany! 9. Ten argument jest statystyczny. Praktycznie wszyscy wybitni uczeni (90%) są niewierzący (ankieta wśród wiodących uczonych amerykańskich - Świat Nauki 1999/11) bioslawek.(*)1_naukowcy_a_religia_w_usa.pdf10. Na świecie dzieje się wiele zła. Małe dzieci zapadają na straszne choroby jak nowotwory i pewne wady wrodzone. Kanalie bezkarne torturują ludzi, gwałcą dzieci - latami. Bóg obserwujący to wszystko częściej by interweniował gdyby był. 11. Znamy kolejnych przodków człowieka ze skamieniałości - nie ma już brakującego ogniwa. Paranthropus aethiopicus oraz Paranthropus boisei żyły od 3 do 1 miliona lat temu. Pozostałe człowiekowate: 7 mln lat temu: Sahelantropus tchadensis. 6 mln lat temu: Orrorin tugenensis. 5 mln lat temu: Ardipithecus kadabba. 4 mln lat temu: Ardipithecus ramidus, Australophitecus anamensis, Kenyanthropus platyops, Australophitecus afarensis. 3 mln lat temu: Australophitecus africanus, Australophitecus garhi 2 mln lat temu: Australophitecus robustus, Australophitecus sediba, Homo ergaster (tak nazywany jest afrykański Homo erectus), Homo habilis, Homo rudolfensis 1 mln lat temu i mniej: Homo erectus, Homo heidelbergensis, Homo neanderthalensis i Denisowianie (nieformalna jeszcze nazwa) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..#76 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >>To, że nie możemy czegoś poznać nie znaczy, że nie istnieje.> >Nie istnieje, dopóki nie poznamy.> Rzadko czytuję większe głupstwa.www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,787108#w791379> Naukowcy błąkają się po Tajdze szukając owadów, których nie znają> Wg Twojej "logiki" szukają czegoś co nie istnieje.To nie takie proste. Jedni naukowcy szukają, bo zakładają owe istnienie, ale są też tacy naukowcy, którzy wykluczają możliwość ich istnienia, więc ich nie szukają. I ci, którzy z określonych powodów (np. ich metoda naukowa), ich nie szukają, stwierdzają w przypadku ich znalezienia, że istnienie znalezionych owadów dla człowieka, zaczyna się właśnie w momencie, w którym dochodzi do odkrycia. Człowiek który nie wierzy Boga, nie szuka, bo wie, że nie istnieje. Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >>>To, że nie możemy czegoś poznać nie znaczy, że nie istnieje.> >>Nie istnieje, dopóki nie poznamy.> >Rzadko czytuję większe głupstwa.> www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,787108#w791379> >Naukowcy błąkają się po Tajdze szukając owadów, których nie znają> >Wg Twojej "logiki" szukają czegoś co nie istnieje.> To nie takie proste. Cytat:Nie istnieje, dopóki nie poznamy. To zdanie jest proste Chemicy szukający brakujących pierwiastków w tablicy Mendejewowej wiedzieli czego szukają, ale przed Mendelejewem? > w przypadku ich znalezienia, że istnienie znalezionych owadów dla człowieka, zaczyna się właśnie w momencie, w którym dochodzi do odkrycia.Nie ma czegoś takiego jak istnienie dla człowieka. To tylko w romantycznych randkach można tak dziewczynie słodzić. Owad istnieje albo nie istnieje. Możesz co najwyżej napisać wiedza człowieka o tym owadzie nie istnieje > Człowiek który nie wierzy Boga, nie szuka, bo wie, że nie istnieje.Nie wie. Wierzy. Naukowiec nie może podczas naukowych badań zakładać istnienia/nieistnienia Boga. Dobrym naukowcem może być ateista, muzułmanin czy luter, ale podczas naukowych badań każdy światopogląd może ograniczać
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#78 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > Chemicy szukający brakujących pierwiastków w tablicy Mendejewowej wiedzieli czego szukają, ale przed Mendelejewem?Trafili na nie, nie raz szukając zupełnie czegoś innegp. To tak, jakbyś szukał w zaroślach jagód, a między tymi zaroślami znalazł stojącego tam Boga. > >w przypadku ich znalezienia, że istnienie znalezionych owadów dla człowieka, zaczyna się właśnie w momencie, w którym dochodzi do odkrycia.> Nie ma czegoś takiego jak istnienie dla człowieka. To tylko w romantycznych randkach można tak dziewczynie słodzić. Owad istnieje albo nie istnieje. Możesz co najwyżej napisać wiedza człowieka o tym owadzie nie istnieje.Nieprawda. Żeby coś uznać za istniejące, musi to stwierdzić człowiek. > >Człowiek który nie wierzy Boga, nie szuka, bo wie, że nie istnieje.> Nie wie. Wierzy.To Ty tak twierdzisz, że wierzą. Znam takich, którzy nie potrzebują Boga, bo mówią, iż on nie istnieje, ponieważ oni to wiedzą, a nie wierzą w jego nieistnienie. > Naukowiec nie może podczas naukowych badań zakładać istnienia/nieistnienia Boga. Dobrym naukowcem może być ateista, muzułmanin czy luter, ale podczas naukowych badań każdy światopogląd może ograniczać.Tak, to się zgadza, że każdy światopogląd może ograniczać. I zdecydowanie się zgadzam, że podnoszenie kwestii wiary, czy niewiary w Boga, może przeszkadzać w rzetelnej pracy naukowej. Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >Chemicy szukający brakujących pierwiastków w tablicy Mendejewowej wiedzieli czego szukają, ale przed Mendelejewem?> Trafili na nie, nie raz szukając zupełnie czegoś innegp.Nieprawda. Współcześni fizycy jądrowi (granica między fizyką a chemią nigdy nie była dokładna) szukają istnego pierwiastka, wiedząc że taki jest, choć nikt go nie widział > >Nie ma czegoś takiego jak istnienie dla człowieka. To tylko w romantycznych randkach można tak dziewczynie słodzić. Owad istnieje albo nie istnieje. Możesz co najwyżej napisać wiedza człowieka o tym owadzie nie istnieje.> Nieprawda. Żeby coś uznać za istniejące, musi to stwierdzić człowiek.Nieprawda. 1 także szympans, czy koliber może uznać coś za istniejące i zjeść to nienazwane przez człowieka 2 Człowiek może odkryć i nazwać owada, ale ten owad istnieje niezależnie od ludzkiej o nim wiedzy > >>Człowiek który nie wierzy Boga, nie szuka, bo wie, że nie istnieje.> >Nie wie. Wierzy.> To Ty tak twierdzisz, że wierzą. Znam takich, którzy nie potrzebują Boga, bo mówią, iż on nie istnieje, ponieważ oni to wiedzą, a nie wierzą w jego nieistnienie.Co innego nie potrzebują co innego wiedzą, że nie istnieje. Sataniści wierzą w Boga, a też Go nie potrzebują Można uczciwie powiedzieć, "nie wierzę w Boga" można uczciwie powiedzieć "nikt nie udowodnił mi istnienia Boga" ale twierdzenie "Bóg nie istnieje" może sprowokować zapytanie o dowód. Brak wiary w Boga to ateizm, wiara że Bóg nie istnieje to całkiem co innego
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#80 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >Trafili na nie, nie raz szukając zupełnie czegoś innegp.> Nieprawda. Współcześni fizycy jądrowi (granica między fizyką a chemią nigdy nie była dokładna) szukają istnego pierwiastka, wiedząc że taki jest, choć nikt go nie widział.Czyli wiedzą czego szukają, tyle, że po omacku. > >... Żeby coś uznać za istniejące, musi to stwierdzić człowiek.> Nieprawda.> 2 Człowiek może odkryć i nazwać owada, ale ten owad istnieje niezależnie od ludzkiej o nim wiedzy.By uznać tego owada za istniejącego, człowiek musi go odkryć. > >To Ty tak twierdzisz, że wierzą. Znam takich, którzy nie potrzebują Boga, bo mówią, iż on nie istnieje, ponieważ oni to wiedzą, a nie wierzą w jego nieistnienie.> Co innego nie potrzebują co innego wiedzą, że nie istnieje.Wiedząc, że nie istnieje, nie potrzebują sobie nim głowy zawracać. > Sataniści wierzą w Boga, a też Go nie potrzebują.Mowa jest o innego rodzaju potrzebie. Ludzie wiary lokują się w życie religijne, Bóg/Szatan. Ludzie, którzy są nie wierzący w Boga, niereligijni, swoje potrzeby kierowania uczuć wyższych lokują np. w kulturę, sztukę itd. > ...wiara że Bóg nie istnieje to całkiem co innego.To nie jest wiara w to, że Bóg nie istnieje. To wiedza. Stąd pewność. Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >>Trafili na nie, nie raz szukając zupełnie czegoś innegp.> >Nieprawda. Współcześni fizycy jądrowi (granica między fizyką a chemią nigdy nie była dokładna) szukają istnego pierwiastka, wiedząc że taki jest, choć nikt go nie widział.> Czyli wiedzą czego szukają, tyle, że po omacku.Tak, czyli wiedzą, że istnieje lub może istnieć, choć tego istnienia nie doświadczyli. O tym piszę > >>... Żeby coś uznać za istniejące, musi to stwierdzić człowiek.> >Nieprawda.> >2 Człowiek może odkryć i nazwać owada, ale ten owad istnieje niezależnie od ludzkiej o nim wiedzy.> By uznać tego owada za istniejącego, człowiek musi go odkryć.Tak, ale owad, istnieje, niezależnie od poznania przez człowieka, tak jak szukany pierwiastek > >>To Ty tak twierdzisz, że wierzą. Znam takich, którzy nie potrzebują Boga, bo mówią, iż on nie istnieje, ponieważ oni to wiedzą, a nie wierzą w jego nieistnienie.> >Co innego nie potrzebują co innego wiedzą, że nie istnieje.> Wiedząc, że nie istnieje, nie potrzebują sobie nim głowy zawracać.Nie zawracają sobie głowy brakiem wiary a nie wiedzą o nieistnieniu > Ludzie, którzy są nie wierzący w Boga, niereligijni, swoje potrzeby kierowania uczuć wyższych lokują np. w kulturę, sztukę itd.To już mocno naciągane. Jakoś najwybitniejsi polscy muzycy tworzyli/tworzą nawet religijne utwory, a wielu przyznaje się lub za żywota przyznawało do gorliwej religijności. Przy tym pachnie mi kreowaniem poglądu o lepszości ludzi niereligijnych. > >...wiara że Bóg nie istnieje to całkiem co innego.> To nie jest wiara w to, że Bóg nie istnieje. To wiedza. Stąd pewność.Błogosławiona pewność. Nie różni się od wiary
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#82 1 na 1 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | W ostatnich dziesięcioleciach fizycy analizowali sytuację, badając właściwości innych, potencjalnych wszechświatów, które mogą istnieć równolegle do naszego (przynajmniej teoretycznie). Uważali, że żywe organizmy są zbyt złożone (np mózg największego z delfinowatych zwanego orką) by udało się to w dwóch wymiarach (plus czas) zrealizować. Ponadto we wszechświecie dwuwymiarowym spodziewano się braku cennej ponoć, z jakichś względów - może "porządkujących" (?) - grawitacji. Teraz dowiadujemy się, dzięki pracy Jamesa Scargilla z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, że to była pomyłka zbyt słabo myślących uczonych. Pokazał, że wszechświat 2-wymiarowy może "wspierać" zarówno grawitację, jak i złożoność wymaganą przez życie. Praca podważa antropiczny argument kosmologów i filozofów, którzy upierali się, że wszechświat z inteligentnymi istotami musi być taki jak nasz. Teolodzy i duchowni też upierają się, że jest tylko jeden wszechświat i to stworzony specjalnie dla ludzi. www.techno(*)e-according-to-physics-anyway/Miłego dnia  |
#83 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >Czyli wiedzą czego szukają, tyle, że po omacku.> Tak, czyli wiedzą, że istnieje lub może istnieć, choć tego istnienia nie doświadczyli. O tym piszę.A ja piszę o tym, że w momencie odkrycia, to, co jest odkryte, zaczyna istnieć. > >By uznać tego owada za istniejącego, człowiek musi go odkryć.> Tak, ale owad, istnieje, niezależnie od poznania przez człowieka, tak jak szukany pierwiastek.Nie. By uznać go za istniejący, musimy najpierw stwierdzić jego istnienie, my, ludzie. > >Wiedząc, że nie istnieje, nie potrzebują sobie nim głowy zawracać.> Nie zawracają sobie głowy brakiem wiary a nie wiedzą o nieistnieniu.Wiedzą. Na podstawie wiedzy dochodzą do swej postawy. > >Ludzie, którzy są nie wierzący w Boga, niereligijni, swoje potrzeby kierowania uczuć wyższych lokują np. w kulturę, sztukę itd.> To już mocno naciągane. Jakoś najwybitniejsi polscy muzycy tworzyli/tworzą nawet religijne utwory, a wielu przyznaje się lub za żywota przyznawało do gorliwej religijności. Przy tym pachnie mi kreowaniem poglądu o lepszości ludzi niereligijnych.O tym kreowaniu lepszości, to nieporozumienie. Nic takiego nie mam na myśli. Jaki to problem dla wierzącego napisać coś niereligijnego? Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Janek lokuje w religię, Michał w naukę. > >>...wiara że Bóg nie istnieje to całkiem co innego.> >To nie jest wiara w to, że Bóg nie istnieje. To wiedza. Stąd pewność.> Błogosławiona pewność. Nie różni się od wiary.Ta pewność wynika z postawy, która opiera się o rozum racjonalny i logicznie myślący. Wiara to zupełnie co innego. Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > A ja piszę o tym, że w momencie odkrycia, to, co jest odkryte, zaczyna istnieć.Naukowiec odkrył nowy gatunek motyla. Wczoraj nie istniał? Pachnie bzdurą > >>Ludzie, którzy są nie wierzący w Boga, niereligijni, swoje potrzeby kierowania uczuć wyższych lokują np. w kulturę, sztukę itd.> >To już mocno naciągane. Jakoś najwybitniejsi polscy muzycy tworzyli/tworzą nawet religijne utwory, a wielu przyznaje się lub za żywota przyznawało do gorliwej religijności. Przy tym pachnie mi kreowaniem poglądu o lepszości ludzi niereligijnych.> O tym kreowaniu lepszości, to nieporozumienie. Nic takiego nie mam na myśli. Jaki to problem dla wierzącego napisać coś niereligijnego? Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Janek lokuje w religię, Michał w naukę.Newton. Człowiek wielce religijny Mendel. Zakonnik Łysenko. Ateista
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#85 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >A ja piszę o tym, że w momencie odkrycia, to, co jest odkryte, zaczyna istnieć.> Naukowiec odkrył nowy gatunek motyla. Wczoraj nie istniał? Pachnie bzdurą.No nie bzdura. Jeżeli odkrył go dziś, to od dziś ten gatunek dla ludzi jest gatunkiem istniejącym. > >...Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Janek lokuje w religię, Michał w naukę.> Newton. Człowiek wielce religijny...A co szkodzi w tym, by człowiek nauki był człowiekiem wierzącym? Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >>A ja piszę o tym, że w momencie odkrycia, to, co jest odkryte, zaczyna istnieć.> >Naukowiec odkrył nowy gatunek motyla. Wczoraj nie istniał? Pachnie bzdurą.> No nie bzdura. Jeżeli odkrył go dziś, to od dziś ten gatunek dla ludzi jest gatunkiem istniejącym.Antropocentryczna, zaprzeczalna brednia > >>...Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Janek lokuje w religię, Michał w naukę.> >Newton. Człowiek wielce religijny...> A co szkodzi w tym, by człowiek nauki był człowiekiem wierzącym?Nie wiem, to Twoje twierdzenie, że ... Cytat:Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Janek lokuje w religię, Michał w naukę. Dowodu brak Ale można to parafrazować Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Newton lokuje w religię, Łysenko w naukę.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#87 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >No nie bzdura. Jeżeli odkrył go dziś, to od dziś ten gatunek dla ludzi jest gatunkiem istniejącym.> Antropocentryczna, zaprzeczalna brednia.Przepraszam Cię w takim razie. Istnieje możliwość obserwacji rzeczywistości, abstrahująca od ludzkiego oka? My stwierdzamy co jest, a czego nie ma. Tak, czy nie tak? > >A co szkodzi w tym, by człowiek nauki był człowiekiem wierzącym?> Nie wiem, to Twoje twierdzenie, że ...> Cytat:> Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Janek lokuje w religię, Michał w naukę.> Dowodu brak> Ale można to parafrazować> Mnie natomiast chodzi o lokowanie uczuć wyższych. Newton lokuje w religię, Łysenko w naukę.To się zgadza, nie widzę tutaj żadnej niezgody. Rozmawiamy o tych, którzy deklarują, że są wierzący w Boga, i o tych, którzy się ku religii skłaniać nie chcą, z powodów przeze mnie tutaj wyłożonych. To jest już zupełnie inną dyskusją, dlaczego ludzie nauki bywają wierzącymi, i dlaczego zamiłowanie do nauki, płynie również od osób np. duchownych. Rozmawiamy o dwóch skrajnościach, a nie o tym, co między nimi. Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >>No nie bzdura. Jeżeli odkrył go dziś, to od dziś ten gatunek dla ludzi jest gatunkiem istniejącym.> >Antropocentryczna, zaprzeczalna brednia.> Przepraszam Cię w takim razie. Istnieje możliwość obserwacji rzeczywistości, abstrahująca od ludzkiego oka? My stwierdzamy co jest, a czego nie ma. Tak, czy nie tak?Nie, ale istnieje świat nieobserwowany przez ludzkie oko. Istnieją ryby, owady i planety nieodkryte przez ludzkie oko. > >>A co szkodzi w tym, by człowiek nauki był człowiekiem wierzącym?> Rozmawiamy o tych, którzy deklarują, że są wierzący w Boga, i o tych, którzy się ku religii skłaniać nie chcą, z powodów przeze mnie tutaj wyłożonych. To jest już zupełnie inną dyskusją, dlaczego ludzie nauki bywają wierzącymi, i dlaczego zamiłowanie do nauki, płynie również od osób np. duchownych. Rozmawiamy o dwóch skrajnościach, a nie o tym, co między nimi.Szymon słupnik naukowcem być nie mógł, ale takie przykłady są bez znaczenia
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#89 1 na 1 | quick (6853 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga | > >... My stwierdzamy co jest, a czego nie ma. Tak, czy nie tak?> Nie, ale istnieje świat nieobserwowany przez ludzkie oko. Istnieją ryby, owady i planety nieodkryte przez ludzkie oko.Wiemy o istniejących. Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski. |
#90 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Dlaczego nikt inteligentny nie wierzy w Boga |
> Dowodu brak> Ale można to parafrazowaćPiszesz nonsensy. Bóg to postać wymyślona przez człowieka , nieznającego praw przyrody. Homo est creator Dei.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|