Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ludzka etyka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-11-2019 15:34Wojciech Przytulski (676 punktów)Ludzka etyka
Ocena 2 na 2
Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym Was zapytać o etykę właściwą dla istot rozumnych. Uważam iż bardzo ważne jest wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów europejskich czyli KRK, którego koniec widać już na horyzoncie i na tym samym horyzoncie widać też wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada.
Inna rzecz że wpajanie etyki poprzez wiarę religijną to dosyć zawodny sposób jej nauczania, jak daleki jest on od doskonałości chyba nie trzeba się rozpisywać.
Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to:
I. Prawda
II. Wolność
III. Dobro
Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć.
I z tego tematu chciałbym odpytać to forum.
1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać powinny każdą istotę rozumną?
2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp

>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.
>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?
Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.

> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.
Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.

>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.
Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.

> To znaczy są informacje o tym, że się jednak nie nawrócił na łożu śmierci i był do śmierci ateistą.
Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.

>>>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".
>>>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.
>>Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.
> Nie znam sprawy.
Zalinkowałam ją.

>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.
Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.

>>A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK?
> Z tego, że pogrzeb miał katolicki, była msza sw.
Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?

>>>Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka
>>Czyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie.
> Dlaczego "czyli"? Może kuria kontaktowała się właśnie z parafią Geremka i którymś z tamtejszych wikarych?
Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka
>>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.
>>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?
>Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.

Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki. Jak wiec mógł być zgodny z prawem kanonicznym? Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego. Zapewne prawo kanoniczne na to pozwala. Jeżeli pogrzeb był protestancki, oznacza to, że Rożewicz był chowany tam jako protestant, a nie jako ateista (chyba ża prawo kanoniczne protestanckie stanowi inaczej).

>> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.
>Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.

"Nie jest żadnym argumentem" w takim razie.

>>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.
>Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.

Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów. Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi.

>> To znaczy są informacje o tym, że się jednak nie nawrócił na łożu śmierci i był do śmierci ateistą.

>Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.

Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci.

>>>>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".
>>>>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.
>>>Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.
>> Nie znam sprawy.
>Zalinkowałam ją.

To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy". Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi.

>>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.
>Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.

Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy. Na razie bowiem jej nie wykazałaś, mimo pewnego rodzaju starań.

>>>A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK?
>> Z tego, że pogrzeb miał katolicki, była msza sw.
>Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?

W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym.

>>>>Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka
>>>Czyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie.
>> Dlaczego "czyli"? Może kuria kontaktowała się właśnie z parafią Geremka i którymś z tamtejszych wikarych?
>Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?

Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp
>>>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.
>>>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?
>>Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.
> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki.
Gdzie tak powiedziałam?

>Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego.
Katolickie obrzędy tracą na niekatolickich cmentarzach moc?

>>> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.
>>Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.
>"Nie jest żadnym argumentem" w takim razie.
Skoro jest argumentem na coś, to jest jakimś argumentem.

>>>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.
>>Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.
> Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów.
Czyli dyskusja dotyczy faktów, a tych nie zmieni niczyja decyzja.

> Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi.
Znowu nie rozumiesz, że jesteś arogancki?

>>Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.
> Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci.
Nawrócenia na łożu śmierci to zdarzenia, których jedynym świadkiem jest zainteresowany ich zaistnieniem kapłan.

>>>>>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".
>>>>>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.
>>>>Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.
>>> Nie znam sprawy.
>>Zalinkowałam ją.
> To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy".
A szczegóły nawrócenia Kaczmarskiego znasz?

>Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi.
Nie udaje Ci się udawać kulturalnego.

>>>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.
>>Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.
> Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy.
Tutaj konkretnie dowodziłam - i dowiodłam, że kościół ateistów chowa.

>Na razie bowiem jej nie wykazałaś
Przypominam, że naszą dyskusję otwiera Twoje pytanie o przykład pogrzebu ateisty, więc jeśli przechodzisz do kwestii "a czy za pieniądze?", to znaczy, że kwestię "czy w ogóle" mamy udowodnioną, amen.

>>Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?
> W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym.
Skoro "kto otrzymał kościelny pogrzeb, ten jest katolikiem" a zarazem "duchowni chcieliby, by wszyscy byli katolikami", to powstaje pytanie dlaczego duchowni nie chcą udzielać ateistom pogrzebów?

>>Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?
>Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.
O każdym zmarłym kuria zbiera w ten sposób informacje?


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

#244
29-11-2019 12:25
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka
>>>>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.
>>>>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?
>>>Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.
>> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki.
>Gdzie tak powiedziałam?

Przyznając, że "zgodności nie było".

>>Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego.
>Katolickie obrzędy tracą na niekatolickich cmentarzach moc?

Zdaje mi się (pewności nie mam), że ziemia musi być poświęcona. Nie wiem, czy pozwala na to obrządek protestancki, by ziemia na protestanckim cmentarzu była poświęcona przez katolickiego księdza.

>>>> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.
>>>Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.
>>"Nie jest żadnym argumentem" w takim razie.
>Skoro jest argumentem na coś, to jest jakimś argumentem.

Dobrze: "nie jest argumentem", "jest pseudo-argumentem".

>>>>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.
>>>Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.
>> Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów.
>Czyli dyskusja dotyczy faktów, a tych nie zmieni niczyja decyzja.

Nie, dyskusja dotyczy Twojego pochopnego twierdzenia, że Kościół chowa ateistów, tylko że taksa jest wtedy wyższa. Dotyczy też dowodu tego twierdzenia, o który Cię poprosiłem, a którego Ty nie jesteś w stanie podać, chociaż podać próbujesz.

>> Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi.
>Znowu nie rozumiesz, że jesteś arogancki?

Liczy się dla mnie prawda. Jeżeli nie potrafisz udowodnić twierdzeń, które wrzucasz na forum, nie wrzucaj ich.

>>>Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.
>> Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci.
>Nawrócenia na łożu śmierci to zdarzenia, których jedynym świadkiem jest zainteresowany ich zaistnieniem kapłan.

W takim razie musisz być kapłanem, skoro o tym wiesz.

>> To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy".
>A szczegóły nawrócenia Kaczmarskiego znasz?

Wiem, że przyjął chrzest. Są książki o Kaczmarskim, tam zapewne można znaleźć szczegóły. Przyjął chrzest za namową "partnerki życiowej" trzy godziny przed śmiercią. Pewnie zdążył się też wyspowiadać.

>>Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi.
>Nie udaje Ci się udawać kulturalnego.

Ja mówię o faktach, a fakt jest taki, że albo nie rozumiesz co się co Ciebie mówi, albo udajesz, że nie rozumiesz.

>>>>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.
>>>Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.
>> Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy.
>Tutaj konkretnie dowodziłam - i dowiodłam, że kościół ateistów chowa.

Nie, niczego nie dowiodłaś. Może sądzisz, że dowiodłaś, ale to nie to samo, co dowód.

>>Na razie bowiem jej nie wykazałaś
>Przypominam, że naszą dyskusję otwiera Twoje pytanie o przykład pogrzebu ateisty, więc jeśli przechodzisz do kwestii "a czy za pieniądze?", to znaczy, że kwestię "czy w ogóle" mamy udowodnioną, amen.
>>>Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?
>> W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym.
>Skoro "kto otrzymał kościelny pogrzeb, ten jest katolikiem" a zarazem "duchowni chcieliby, by wszyscy byli katolikami", to powstaje pytanie dlaczego duchowni nie chcą udzielać ateistom pogrzebów?

Dlatego, że chcą by wszyscy ludzie byli katolikami.

>>>Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?
>>Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.
>O każdym zmarłym kuria zbiera w ten sposób informacje?

Pewnie o każdym z tych o których zamierza pisać list. Nie podejrzewam, by istniał tam zwyczaj pisania bez zastanowienia.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp

>>> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki.
>>Gdzie tak powiedziałam?
> Przyznając, że "zgodności nie było".
To po co dociekasz, czy pogrzeb Różewicza był zgodny z KPK, skoro sam uważasz, że z definicji takim być nie mógł?

Jeżeli przyjąć, że nie istnieją pogrzeby katolickie niezgodne z prawem kanonicznym - no bo wtedy nie będą katolickie - to po cholerę duchowni się tak przed celebrowaniem ateistycznych pochówków bronią?

Przecież niech oni - parafrazując pewnego opata z Citeaux - celebrują jak leci, bóg swoich pozna.


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka
>>>> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki.
>>>Gdzie tak powiedziałam?
>> Przyznając, że "zgodności nie było".
>To po co dociekasz, czy pogrzeb Różewicza był zgodny z KPK, skoro sam uważasz, że z definicji takim być nie mógł?

Jeżeli coś jest niekatolickie, jest niezgodne z prawem kanonicznym. I na odwrót. Istnieje chyba pewien margines, coś w rodzaju tolerancji, dopuszczającej ludzki błąd, ale i ten błąd jest w istocie (chyba) określony przez prawo kanoniczne.

Dociekam, czy pogrzeb Różewicza był katolicki czy nie i pod jakimi warunkami, ponieważ nie mogę uwierzyć, że ktoś może podać przykład pogrzebu niekatolickiego jako przykład pogrzebu katolickiego i nie dostrzegać tej sprzeczności. Skoro więc, jak zakładam, masz elementarny zmysł logiczny, wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza.

>Jeżeli przyjąć, że nie istnieją pogrzeby katolickie niezgodne z prawem kanonicznym - no bo wtedy nie będą katolickie - to po cholerę duchowni się tak przed celebrowaniem ateistycznych pochówków bronią?

To tak, jakby zapytać, dlaczego ktoś, kto chce mieć w domu tylko zwierzę szczekające, w końcu nie kupi sobie kota, wszakże różni się on od psa.

>Przecież niech oni - parafrazując pewnego opata z Citeaux - celebrują jak leci, bóg swoich pozna.

Czyjaś uwaga o "parafrazowaniu pewnego opata" byłaby przez Ciebie opatrzona w odpowiedzi solidną porcją emotikonów. Wierzę więc, że umieścisz ich trochę w komentarzu do własnej wypowiedzi. To chyba byłoby sprawiedliwe, a więc racjonalne, a przecież chcesz być racjonalna.

-------------------

Obudził się stary opat potem do cna zlany:
Chryste, Panie, jestem sparafrazowany!

Rąk już nie czuję, i nóg już nie czuję,
Jezus, Maria, któż mnie tak parafrazuje?

Jakże mam wielbić Boga, i Boga miłować,
Jeżeli i serce dało się sparafrazować?

Jak się mam, mój Boże, posilić co rano,
Skoro żołądek - ? - tak... sparafrazowano...

Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,
nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,
paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,
i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,
dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!

Boże! Jeżeli mnie rzeczywiście choć trochę miłujesz!
Może mnie choć trochę od-parafrazujesz?
Odkręć coś zakręcił, od-teguj, coś z-tegował,
abyś nie ten-tego, nie para...

Przerwały to wołanie grzmoty i płomienie -
tak się oto budziło Boże Wszechsumienie!

Obudził się stary opat potem co cna zlany:
Chryste, Panie, nie jestem sparafrazowany!

Ręce już czuję, i nogi już czuję,
Jezus, Maria, nikt mnie nie parafrazuje!

Mogę ja wielbić Boga, i Boga miłować,
Skoro się serce nie dało sparafrazować!

Będę się, mój Boże, posilać się rano,
Wszak żołądka - ? - nie!... nie sparafrazowano!

Zrobię parafkę, a nie parafrazkę,
kupię parafinę, a nie parafrafinę,
paradontozy uniknę, a nie parafrazozy...
nawet już głupiej nie złapię ja wszy,
dokładniej jej uprzednio nie niesparafrazowawszy!?

Boże! Jeżeli mnie rzeczywiście choć trochę miłujesz!
Może mnie choć trochę po-parafrazujesz?
Zakręć coś odkęcił, z-teguj, coś od-tegował,
abyś mnie, ten-tego, spara...

Przerwały to wołanie grzmoty i płomienie -
tak się oto budziło Boże Wszechsumienie!

Obudził się stary opat potem do cna zlany:
Chryste, Panie, jestem sparafrazowany!

...
...

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp

>>To po co dociekasz, czy pogrzeb Różewicza był zgodny z KPK, skoro sam uważasz, że z definicji takim być nie mógł?
> Jeżeli coś jest niekatolickie, jest niezgodne z prawem kanonicznym. I na odwrót. Istnieje chyba pewien margines, coś w rodzaju tolerancji, dopuszczającej ludzki błąd, ale i ten błąd jest w istocie (chyba) określony przez prawo kanoniczne.
Żaden tam margines czy błąd, prawo kanoniczne, to zasady i wytyczne dla odprawiającego kapłana, dla pozostałych wskazówką jest księże postępowanie. Z tego powodu pogrzebem katolickim jest zawsze ten, który celebruje ksiądz katolicki, nawet wtedy, gdy dla niego samego tak nie jest.

>wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza
Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki.

>Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,
>nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,
>paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,
>i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,
>dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!
Twój "para-wierszyk" to słowa
bez sensu - bryndza i nędza,
więc między knoty go chowam,
po cichu, za darmo, bez księdza.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka



>>wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza
>Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki.

Skąd Ci to wiadomo?


>>Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,
>>nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,
>>paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,
>>i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,
>>dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!

>Twój "para-wierszyk" to słowa
>bez sensu - bryndza i nędza,
>więc między knoty go chowam,
>po cichu, za darmo, bez księdza.

Nie rozumiesz przesłania - trudno.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp

>>>wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza
>>Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki.
> Skąd Ci to wiadomo?
Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość.

>>>Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,
>>>nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,
>>>paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,
>>>i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,
>>>dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!
>>Twój "para-wierszyk" to słowa
>>bez sensu - bryndza i nędza,
>>więc między knoty go chowam,
>>po cichu, za darmo, bez księdza.
> Nie rozumiesz przesłania
Rozumiem je tak, że moją retorykę opartą o parafrazę słynnego zdania "zabijcie wszystkich, bóg swoich pozna" próbujesz wyśmiać, zarazem zupełnie pomijając jej warstwę merytoryczną.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

#250
30-11-2019 13:54
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka
>>>>wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza
>>>Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki.
>> Skąd Ci to wiadomo?
>Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość.

Czyli jak Polak uczestniczy w weselu, to wesele jest polskie?

>> Nie rozumiesz przesłania
>Rozumiem je tak, że moją retorykę opartą o parafrazę słynnego zdania "zabijcie wszystkich, bóg swoich pozna" próbujesz wyśmiać, zarazem zupełnie pomijając jej warstwę merytoryczną.

Jest dokładnie na odwrót - mówienie o parafrazowaniu opata wydało mi się tak komiczne, że od razu przyszedł mi do głowy wierszyk o parafrazowania opata właśnie - jąłem się zastanawiać, na czym mogło by polegać owo parafrazowanie. W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl, inaczej oszczędziłbym sobie fatygi.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Elasp

>>Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość.
> Czyli jak Polak uczestniczy w weselu, to wesele jest polskie?
Jeżeli Polska jest religią, wesele owej religii obrzędem, a jego uczestnik przewodzącym, to owszem, jest.

>>> Nie rozumiesz przesłania
>>Rozumiem je tak, że moją retorykę opartą o parafrazę słynnego zdania "zabijcie wszystkich, bóg swoich pozna" próbujesz wyśmiać, zarazem zupełnie pomijając jej warstwę merytoryczną.
> Jest dokładnie na odwrót - mówienie o parafrazowaniu opata wydało mi się tak komiczne, że od razu przyszedł mi do głowy wierszyk o parafrazowania opata właśnie - jąłem się zastanawiać, na czym mogło by polegać owo parafrazowanie.
Nie wiesz, że "sparafrazować (np.) Mickiewicza" oznacza przerobić utwór, nie osobę?

>W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl
Poważniejsza niż w sparafrazowanym przeze mnie zdaniu opata?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

#252
30-11-2019 16:52
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Ludzka etyka
>>>Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość.
>> Czyli jak Polak uczestniczy w weselu, to wesele jest polskie?
>Jeżeli Polska jest religią, wesele owej religii obrzędem, a jego uczestnik przewodzącym, to owszem, jest.

Ksiądz katolicki przewodniczył (przewodził) w pogrzebie Różewicza?

>Nie wiesz, że "sparafrazować (np.) Mickiewicza" oznacza przerobić utwór, nie osobę?

"Oznacza" to jedynie w niestarannej polszczyźnie. Stwierdzenie to rozśmieszyło mnie, bo z wielką drobiazgowością podchodzisz do wypowiedzi innych, jeśli chodzi o poprawność gramatyczną.

>>W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl
>Poważniejsza niż w sparafrazowanym przeze mnie zdaniu opata?

Sądzę, że tak. Nie pisałbym dla zabawy, a przynajmniej tylko dla zabawy.

#253
30-11-2019 17:33
 Ocena 1 na 1
wymysliszcos (3 punktów)Odp: Ludzka etyka
te 3 punkciki twoje są "Si" tylko Prawdą i wolnością to my nie jesteśmy faszerowani nawet jeśli zaczniesz mówić prawdę jaką widzisz i rozumiesz to da ci to rowne 0 dla ludzkosci bo to oni ustalaja prawde manipulowanie wychodzi im az za dobrze bo juz są weteranami w fachu.wolność czyli mniej wiec ze będziesz czuć się wolnym i podejmował dezycje jak tam sobie chcesz.Wolnymi ludźwi na ich prawach które ustalają sobie oni my żyjemy ... jeśli to co jest taką mocną presją społeczeństwa (nieobrazam w tym rzadnego człowieka bo tak już nas sobie ustawili) czyli żona ślub dzieciaki rób 500+ na niego dostaniesz kup auto mieszkanie kredycik i tak jeśli każdy z was na np fb to widzi tylko to na tablicy codziennie mam rację ? śluby biorą autkiem się chwalimy bo nowe dwójką dzieci się zajmujemy a żona juz w ciąży znowu kredyt pozwolił nam kupić większe mieszkanie będziemy spłacać możliwe ze do samej śmierci .. Ja obrazuje sytuacje bo dla mnie ci ludzie się cieszą udają ze to takie fajne życie mają ze są "ogarnieci" a ja bez kobity auta dzieci jestem co nieogarnity? jak dla mnie to mnie nie uczyni lepszym dojrzałym mężczyzna nie będę ogarniam fajnie sobie w spokoju życia z rodziną, tylko będę wjeba..y po same uszydzieci zrobię jak będzie na to czas a na kobitki coraz bardziej trzeba uważać Jeśli to będzie twója wolność to tu miszczu nie ma etyki . he a jeszcze jedno jest jest prawda i wolność taka w 100% to 3.dobro jest z automatu . Prawdę i wolność raczej by nam dali tylko good peaple .pozdro

Wojciech Przytulski (676 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Drobner
>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda...
Jedna to "całe continuum"?
>>Ale prawda jest jedna bo z niej wynika, co zresztą napisałem w poprzednim wpisie, ale go nie uwzględniłeś nawet w swojej odpowiedzi.
>Dopóki nie wiadomo, "co to jest prawda", ustalanie liczebności jest bezsensowne, bo beztreściowe.
Prawdy trzeba szukać, ja próbuję do niej dojść m. in. poprzez określanie jej stwierdzeniami.
>>>Ja - nie. Ale wspomniany 'kot' - to i owszem.
>>A co to ma do rzeczy?
>To ma do rzeczy, że obie wypowiedzi o 'kocie' są prawdziwe jednocześnie.
Bredzisz. To Twoje misterium quanticus obnaża bolszewickie zamiłowanie do kłamstwa. Bo powszechnie dostępna nauka nie udostępnia jeszcze wiedzy o mechanice kwantowej, to Waść już od razu misterium roztaczasz. Prawda jest, tylko trzeba ją znaleźć a nie bredzić.
>>>Ale i w tym, co opanowała i rozumie jest wiele różnych stanowisk.
>>#C I co z tego?
>To, że 'prawd' może być więcej niż jedna - np. ta o 'kocie'.
Tzn stwierdzeń zgodnych z rzeczywistością, a które nazywamy prawdami jest nieskończoność, ale nie ma wzajemnie sprzecznych jak by to wynikało z Twojego podejścia do polityki. Trzeba stwierdzić, że cierpimy na niedobór pojęć, prawdą nazywamy stan umysłu jak i wartość etyczną. Ale ta "o kocie" to bzdura. Sposób w jaki odniosłeś się do wchodzenia w politykę pokazuje Twoje zamiłowanie do fałszu. Nazywasz propagandowy stek kłamstw "wielością prawd". Zarzucasz mi bolszewicką gorliwość", której nie mam, ale za to sam prezentujesz bolszewickie podejście do prawdy.
>>>- presupozycja o binarności 'prawda'-'fałsz' w kwestiach np. etycznych,
>>Bo tak właśnie jest, wynika to z właściwości człowieka.
>"Bo tak właśnie nie jest".
>No, tośmy sobie 'podyskutowali'...
A co? Nie wynika? Czy właściwości psychiczne i w ogóle mentalne Homo Sapiens zmieniły się jakoś na przestrzeni wieków?
>>>światopoglądowych itp...;
>>ściemniasz, nie nakładam zero-jedynkowej na światopogląd, bo ten ze swojej definicji może być prawdziwy, może być też zupełnym bełkotem, a to dlatego, że jest poglądem, czyli subiektywną oceną danego osobnika.
>I innych ocen nie ma - dotyczy to także różnych etyk i różnych moralności.
Ale nie zmienia faktu, że istnieje jedna etyka, tak jak istnieje jedna fizyka. Obydwie wynikają z właściwości obiektów, których dotyczą.
>Mogą być co najwyżej 'intersubiektywne', ale daleko jeszcze do 'obiektywności', a tm bardziej do 'jedyności'
A dlaczego niby nie mogłyby być obiektywne?
>>a na czym polega mój "antropocentryzm" i w czym tkwi jego "tragiczność"?
>Np. na tym, że zignorowałeś predyspozycje i zachowanie - które my kwalifikujemy jako etyczne - zachodzące, i to powszechnie, już w 'świecie' zwierząt.
W świecie zwierząt nie ma etyki!! Etyka to rzecz istot rozumnych, a nie bezrozumnych z góry zaprogramowanych, wykonujących od tysięcy lat jeden i ten sam program, niezdolnych do samodzielnego przeprogramowania tzn myślenia.
>>>- w propagowaniu 'jedyności etyki' wręcz 'bolszewicka' gorliwość;
>>Ja jej nie propaguje, ja(i nie tylko ja) po prostu doszedłem do wniosku, że jest jedna etyka, bo objęte etyką właściwości obiektu jakim jest człowiek są jak dotąd niezmienne.
>Ależ to nie jest wniosek (bo rzeczywistość temu przeczy), to twój dogmat - a więc jako żywo: presupozycja.
To jest jak najbardziej wniosek, w jaki sposób "rzeczywistość temu przeczy"?
>>>- pomijanie ewolucyjnego charakteru etyk w zależności od społeczności, czasu i miejsca;
Ja nie pomijam, ja wiem, że etyki się zmieniały. Podobnie też zmieniały się poglądy na świat n.p. kiedyś zdaje się że w Indiach, wierzono że ziemia jest płaska i podparta na 4-ch słoniach, a te słonie na iluś tam krokodylach, czyli taki odpowiednik "kota Schroedingera". Na całe szczęście prawda wygrała z kotem.
>>Wcale nie pomijam, mam świadomość, że istniały i istnieją różne etyki, ale co najmniej wszystkie minus jedna są błędne.
>Zgaduję, że ta "najtwojsza"...
>'Bolszewizm' w czystej postaci.
A niby dlaczego? I na jakiej podstawie zgadujesz skoro założyłem ten wątek aby ją znaleźć?
>> Jednym z podstawowych błędów praktykowanych etyk są oparte na przemocy struktury hierarchiczne, stanowią jeden z filarów podtrzymujących masową głupotę i ciemnotę.
>Zapewne nie dotyczy to twojego sposobu forsowania swojej 'tezy'...
Oczywiście, że nie, m. in. po to prawda jest wartością nadrzędną.
>>>- bezwiedne przewartościowywanie "kultury i nauki europejskiej';
>>Mylisz się, nie przewartościowuję cywilizacji europejskich.
>Presupozycji (własnych bezwiednie przyjętych, milczących założeń) na ogół się nie dostrzega.
Czego nie dostrzegam Twym zdaniem?
>>Yhy, czyli w zasadzie to nie masz mi wiele do zarzucenia, oprócz tego, że się machnąłem przy tej całce.
>Przy monoetyce - również...
>Wystarczy spojrzeć na etymologię i definicje:
>a) encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html
>b) pl.wikipedia.org/wiki/Etyka
>To rozwiewa wszystkie wątpliwości.
Rzeczywiście rozwiewa, nie zrozumiałeś tematu tego wątku. Ja nie szukam filozoficznego bełkotu a prawdy i wynikającej z niej etyki.
>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Z tym Twoim podejściem do prawdy obiektywnej, które prezentujesz poprzez misterium quanticus czy wielość "prawd" na jeden i ten sam temat, to stanąłbyś pod kościołem na przeciw Kopernika i oznajmił mu, że słońce wychodzi zza wschodu, ale chowa się za zachodem i jest kołem, bo przecież nikt nie widział słońca z boku, więc nie wiemy, że jest okrągłe. Misterium solaris.

#255
30-11-2019 22:11
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: Ludzka etyka
W odpowiedzi Wojciech Przytulski
>>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda...
>Jedna to "całe continuum"?

#1 Przypomnę:
>>>∫ sin(x) dx = cos(x)"
>>całe continuum nieprawd"?
>Wybrałeś C=0 i pominąłeś całe continuum innych liczb rzeczywistych.

Przykre, że nie zrozumiałeś.

#2 Przypomnę:
>>>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda...

Przykre, że do tej pory jej nie znalazłeś.

#3 Przypomnę:
>>>>∫ sin(x) dx = cos(x)
>>>Tu akurat jest 1+continuum nieprawd.

Więc nie bredź:
>Jedna to "całe continuum"?

===================

> Ja nie szukam filozoficznego bełkotu a prawdy i wynikającej z niej etyki.
>... założyłem ten wątek aby ją znaleźć...

Czyli: jeszcze nic nie znalazłeś, ale już wiesz, że jest jedna.
Ciekawe.

Szukaj dalej...
I daj znać, gdy znajdziesz. Nie wcześniej.

===================

Błędu w całce - szukaj również...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365