Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-04-2026 19:40niewidzialny latarnik (204 punktów)Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
Ocena 3 na 3


Nowo wybrani przez Sejm sędziowie TK dzisiaj po raz drugi udali się do budynku TK, żeby rozpocząć swoją pracę. Zostali dowiezieni busem w asyście policji i to policjant musiał najpierw negocjować kwestię wpuszczenia sędziów do budynku ze strażnikami. W końcu bus zajechał na teren trybunału i sędziowie weszli do budynku. Prezes TK odmawia jednak przydzielenia im biur i obowiązków, bo prezydent odmawia wykonania swoich ustawowych obowiązków, żeby pisowscy nominaci w TK wprowadzeni tam bezprawnie za poprzedniej władzy zachowali jak najdłużej w nim większość i Jarosław Kaczyński mógł mieć nad nim kontrolę. Prezydent nie wykonał swoich obowiązków, ale prezes TK, Bogdan Święczkowski, uznaje, że to tych sędziów należy ukarać i nie dopuszczać do pracy. Ciekawe co by zrobił, gdyby sytuacja była odwrotna i to od sędziów TK wybranych przez pisowską większość (gdyby taka była) prezydent nie przyjął ślubowania? Nie ulega żadnym wątpliwościom, że wtedy wiedzieliby jak to poprawnie zinterpetować.

Tak czy owak, co to za kraj, w którym sędziowie TK są doprowadzani do pracy w asyście policji? Czy my jesteśmy jeszcze w Europie, czy już jesteśmy jakąś odległą azjatycką prowincją, albo jakąś afrykańską bananową republiką, w której władzę sprawuje ten, kto kupi więcej najemników z bronią? Jak to świadczy o nas jako o społeczeństwie? Czy to świadczy o naszej dojrzałości? Mądrości? Czy po prostu o tym, że nie dojrzeliśmy do demokracji i nie tylko demokracji, ale w ogóle do wolności, niepodległości, suwerenności, skoro ruska propaganda poprzez tylko z nazwy polskie media kieruje naszym życiem polityczym i społecznym paraliżując funkcjonowanie państwowych instytucji?

To wszystko można określić tyko jednym słowem: anarchia (jakież to polskie od czasu tzw. demokracji szlacheckiej, która doprowadziła kraj do upadku i rozbiorów, i do czego prowadzi znowu). To jest to w czym aktualnie tkwimy, ale czego eskalacja nam tak naprawdę dopiero grozi. Przecież jak oddamy władzę znowu w ręce tych ludzi, którym ją właśnie dlatego odebraliśmy ostatnio... czym innym to się będzie mogło jedynie skończyć? Na szczęście poparcie dla nich już nie wróci do stanu, w którym będą mogli rządzić samodzielnie, co nie znaczy, że niebezpieczeństwa już nie ma, bo ich potencjalni koalicjanci z tej samej strony politycznej nie są wcale lepsi pod innymi względami. Jak te dwie antydemokratyczne, antyeuropejskie, świadomie lub nie prorosyjskie opcje zejdą się u władzy... do czego to może dobrego doprowadzić? Dalszego konfliktowania nas z UE, stopniowego wyprowadzania z tej organizacji na rzecz czego? Czy poza UE/bez UE będziemy mieli większy wpływ... na naszych sąsiadów? Czy będziemy mieli większe możliwości gospodarcze i potencjał? Rozejrzyjmy się dookoła siebie i oceńmy obiektywnie, z której strony naszej granicy i dlaczego są bogatsze, bardziej wolne i demokratyczne społeczeństwa? Po zachodniej, czy wschodniej jej stronie? Na północ, czy na południe? I zastanówmy się gdzie chcemy być przez następne 10, 20 lat, bo w takim trybie dłużej nie pociągniemy jako niepodległy, suwerenny kraj. O to toczy się teraz gra i zaczynamy ją przegrywać, skoro jedni łamią ostentacyjnie prawo i Konstytucję, a karani są za to ci, którzy chcą jej bronić. A kto wygrywa? Posłuchajcie ich komunikatów, z jakim zadowoleniem po tamtej stronie, na Kremlu, w Budapeszcie (miejmy nadzieję, że w tym drugim miejscu już wkrótce to się zmieni) przyjmują działania Nawrockiego, PiS, Konfederacji i tej całej antyunijnej braci, która zamienia nasz kraj i rzeczywistość w sen wariata. Bo tylko w takim śnie sędziowie TK muszą być doprowadzani do pracy w asyście policji.

Śnijcie tak dalej, Polacy. Tylko nie narzekajcie jak się znowu przebudzicie z ręką w nocniku. A może myślicie, że już się przebudziliście i dlatego to wszystko? Nie, jeszcze nie. To was dopiero czeka, bo przez ostatnie trzy dekady byliście dopieszczani i hołubieni przez UE, sąsiadów. Dopiero teraz to się może zmienić i sami robicie wszystko, żeby tak się stało.

www.youtub(*)st=RDzj_58Pet1qA&start_radio=1

www.onet.p(*)li-do-budynku/gjf9wvl,79cfc278
...
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley
.
>A ja mam dziwną ochotę sam sobie wyrobić opinię na podstawie rzetelnej informacji, a do tego już z braku prawniczej wiedzy uciekam się do PYTAŃ.

-
Jestem zdecydowanie za. Wyrabianie sobie opinii polecam zacząć od spaceru wokół Sądu Najwyższego i poczytaniu sobie paremi pl.wikipedia.org/wiki/Paremia_prawnicza. Później gdy będzie nadal Pan miał ochotę to podam jakąś elementarną bibliografię.

-
>Uprzedzam, nie będę miał ochoty, podobnie jak Pan zapewne nie będzie miał ochoty na czytanie moich opracowań dotyczących inicjału wybuchu mąki.

-
Proszę przytoczyć jedną moją wypowiedź z całego życia na temat "inicjału wybuchu mąki" i tu pomiędzy nami jest generalna różnica. Wypowiadam się tylko o sprawach, o których mam pojęcie.

-
>Świat jest zbyt skomplikowany, żeby każdy temat poznawać na poziomie akademickim, ale na tyle prosty, że można o w każdym temacie pytać.

-
A co to za pytania pod z góry ustawioną tezę? Z całkowitym odrzuceniem wszystkich odpowiedzi, które przeczą wierze.

-
>Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków

-
Ciekawe! Wiedzy dotyczącej Czarzastego Panu wystarcza, ale Nawrockiego już nie.

-
>A co ma ocena prawnego postępowania p. Nawrockiego (do czego potrzebna jest dogłębna prawnicza wiedza) z polityczną oceną p. Czarzastego, do której wystarczy obserwacja rzeczywistości?

-
I naprawdę Pan nie czuje jak sam siebie kompromituje? Jednemu i drugiemu politykowi potrzebną jest tylko inteligencja i wiedza pozwalająca na optymalny dobór doradców. Moja wiedza prawnicza jest tylko trochę na wyższym stopniu niż przeciętnego inteligenta, ale to mi wystarczy aby stwierdzić, iż przez osiem lat PiS, a teraz Nawrocki czynili głównie bezprawie. No cóż ja przedstawiam merytoryczne argumenty, które spływają po Panu jak woda po kaczce i przeciwstawia im swoją wiarę.

-
>Jak dotąd mam okazję wyrobić sobie opinię o polskich prawodawcach, jako o ciarachach, którzy tak piszą prawa, że każdy prawnik czyta je inaczej i o polskich politykach, którzy wykorzystają nawet literówkę w prawie na korzyść swojej politycznej kliki

-
>Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT

-
Nijak nie może być korzystnym dla państwa zatwierdzanie bezprawia.

-
>Teraz to już całkiem Pana nie rozumiem, czy wybór sześciu sędziów TK przez Sejm, po osiągnięciu takiego kompromisu, że każdy z nich dostaje 460 głosów "za" byłby bezprawiem?

-
O czym Pan mówi? O raju, czy komunizmie? Niech Pan się wybudzi i przejdzie do rzeczywistości.
Korzystnym dla państwa jest rozliczenie ośmiu lat PiS-u za upartyjnienie prawa.

-
>Korzystnym i ... co dalej?
>Cieszyłbym się gdyby rozliczono upolitycznienie prawa, upolitycznienie państwa jako całości
>Byle konsekwentnie.

-
No tak Kaczyński i Ziobro przez osiem lat nas uczyli politycznej i prawnej kultury,

-
>Panie Andrzeju, to że ktoś nasrał mi pod drzwi nie oznacza, że powinienem zrobić to samo

-
To iż ktoś ma projekcje, to wcale nie znaczy, iż ja też mieć je muszę. Trzeba naprawdę głębokiej wiary aby nie odróżniać psucia prawa przez osiem lat od trzech lat jego naprawiania. Ja uważam, iż koalicja 15 października jest nawet zbyt delikatną, zbyt bardzo zwracającą na ducha i literę prawa w likwidacji bezprawia.

-
>W dobrej polskiej parlamentarnej praktyce było, że zawsze każdy klub miał swojego człowieka w prezydium Sejmu

>P. Czarzasty był wicemarszałkiem Sejmu kiedy rządził PiS

-
I co? I aż tak brak Panu merytorycznych argumentów, iż ucieka w inne tematy. Współczuję.

-
>Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.

-
Nie wiem czy nie będzie. Wiem, iż go nie ma, gdyż Kaczyński z Ziobrą go zlikwidował. Obecna władza stara się przywrócić tą ważną instytucję.

-
>Nie widzę tych starań. Wprost przeciwnie.

-
Nic na to nie zrobię. Nie jest Pan sam, jak wykazują wybory i sondaże ponad 30% wyborców podziela Pańskie zdanie, włącznie z pretensjami prawicy do lewicy. Dla mnie to żenada, ale takie są fakty.
.

szarley (54976 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
>Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?
>>Uczepił się Pan tego "anonimowego autorytetu RMF" a pisałem co podał RMF
>No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

RMF podał fakt, nic więcej, zacytowałem informację. Kto ją podał nie ma znaczenia, skoro była prawdziwa

>Naprawdę? www.edukac(*)taktyka-przesluchania-swiadka/ Cała moja wiedza mówi mi, iż nikt nie może obiektywnie opisać faktów, a znamy tylko ich opisy.

Moja wiedza uczy, że jeśli wpuszczę iskrę w pole w którym jest metan to niczego nie opiszę ani obiektywnie ani subiektywnie.
Fakty można opisywać nie tylko obiektywnie ale i z naukową precyzją, ale nie to jest tematem rozmowy.

Gdyby tę informację podało toruńskie radio, też byłaby prawdziwa, a przyjąłbym ją do wiadomości po weryfikacji

>>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.
>Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu, choć jak obserwuję rzeczywistość to im mniej wiedzy i rozumu tym większa pewność siebie.
Owszem, a do tego potrzebuję znajomości faktów, a ponieważ rzecz dotyczy materii, w której nie jestem biegły i pewności siebie mi brak, potrzebuję też opinii.

>>Mnie wystarczy PROSTA informacja. Czy to, co pisze RMF jest prawdą i czy to ma znaczenie dla legalności wyboru.
>No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

A jakie to ma znaczenie? Inne źródła też podają tę samą informację o skróceniu czasu przez Marszałka Sejmu

Pan twierdzi, że nie ma to znaczenia dla poprawności wyboru. Nie będą sprawdzał, ufam, że Pan wie co pisze.

>>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
>-
>Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowidać aby się nie kompromitować,
Nie mam powodu bać się kompromitacji
Przyznaję że się na czymś nie znam - to mnie kompromituje
Nie znam się więc pytam, to też mnie nie kompromituje
Nie kompromituje mnie też przesadna dociekliwość.

>ale Pan się może zawiesić na swoich autorytetach. Na przykład RMF.
Niech mi Pan pokaże gdzie uznałem RMF za autorytet !
Zacytowałem INFORMACJĘ, która była prawdziwa i zapytałem o wnioski z tej informacji

>>Cóż, pewnie znów mi Pan zarzuci analfabetyzm, ale nie znalazłem w Pańskim pisaniu odpowiedzi na pytania czy został skrócony termin od prezentacji kandydatów do wyborów i czy to ma prawne znaczenie.
>Gdy Pan nie znalazł to Pan nie znajdzie. Bardziej jasnej odpowiedzi nie udzielę:
>Marszałek miał podstawę do skrócenia terminu, ponieważ dotyczył on materii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, a jego decyzja mieści się w kompetencjach organizacyjnych Sejmu i nie stanowi sama w sobie naruszenia Konstytucji.

Przyjmuję do wiadomości

>Skrócenie terminu dotyczyło kwestii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, i mieści się w kompetencjach marszałka do organizowania prac Sejmu. Nawet gdyby ktoś uznał tę decyzję za dyskusyjną, to nie ma to wpływu na ważność samego wyboru.
>Żeby podważyć wybór sędziów TK, trzeba wykazać naruszenie Konstytucji w samym akcie wyboru - a nie wskazywać na skrócenie terminu, który Konstytucją w ogóle nie jest regulowany.
>Innymi słowy: nawet jeśli komuś nie podoba się tempo procedowania, to nie jest to argument na niekonstytucyjność wyboru.
Przyjmuję do wiadomości

>>Proszę nie naśladować Hamerlika w zmyślaniu moich poglądów
>Aż tak brakuje Panu merytorycznych argumentów, iż musi Pan zestawiać mnie z panem

Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia. I nie jest to tematem rozmowy.

>ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.
>>Rozumiem, Roma locuta, causa finita.
>No cóż rzeczywiście nie chce się tego komentować. Nie rozumiem czemu Pan sam siebie kompromituje?

A odkąd to dociekliwość kompromituje?
Pytania nie podważają niczyjego autorytetu.

Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera sędziów TK.
Przyjmuję do wiadomości (nigdy nie miałem wątpliwości) że p. Nawrocki miał obowiązek i ma go nadal przyjąć ślubowanie

Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.

Uważam, że na sędziów Trybunałów należy wybierać prawników, których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa.

I to, co przyjmuję do wiadomości nie powoduje pełnego zaspokojenia mojej ciekawości

Dlaczego Marszałek Sejmu skrócił okres do wyborów?
Miał prawo ale nie musiał tego robić, a to wywołało spór. Niepotrzebny

Przyjmuję też do wiadomości opinię absolwentki polonistyki po UJ, o znaczeniu słowa "wobec"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley

>Jerzy Urban też był bezpartyjny, a Bierut jako bezpartyjny prezydent nosił baldachim na procesji

-
Tu mówimy o apolityczności Trybunału Konstytucyjnego. O apolityczności Julii Przyłębskiej i Krystyny Pawłowicz i o obecnym składzie Trybunału Konstytucyjnego, który charakteryzuje się dużą liczbą sędziów wybranych przy poparciu PiS w poprzednich kadencjach, w tym Stanisław Piotrowicz, Bartłomiej Sochański, Justyn Piskorski czy Bogdan Święczkowski.
.

.

szarley (54976 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
>>Uprzedzam, nie będę miał ochoty, podobnie jak Pan zapewne nie będzie miał ochoty na czytanie moich opracowań dotyczących inicjału wybuchu mąki.
>-
>Proszę przytoczyć jedną moją wypowiedź z całego życia na temat "inicjału wybuchu mąki" i tu pomiędzy nami jest generalna różnica. Wypowiadam się tylko o sprawach, o których mam pojęcie.

1 Ja się nie wypowiadam na temat, tylko pytam
2 Przypomnę, że wypowiadał się Pan na temat możliwości zgazowania węgla w wałbrzyskich pokładach cytując Przegląd, a nie ma Pan wiedzy w tej

>>Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków
>Ciekawe! Wiedzy dotyczącej Czarzastego Panu wystarcza, ale Nawrockiego już nie.

Nie oceniam prawnej strony postępowania Marszałka Sejmu. Oceniam jego polityczną działalność i to tylko pod kątem jego podejścia do ważnych dla mnie jako lewicowca pracowniczych spraw

>>A co ma ocena prawnego postępowania p. Nawrockiego (do czego potrzebna jest dogłębna prawnicza wiedza) z polityczną oceną p. Czarzastego, do której wystarczy obserwacja rzeczywistości-

>I naprawdę Pan nie czuje jak sam siebie kompromituje? Jednemu i drugiemu politykowi potrzebną jest tylko inteligencja i wiedza pozwalająca na optymalny dobór doradców. Moja wiedza prawnicza jest tylko trochę na wyższym stopniu niż przeciętnego inteligenta, ale to mi wystarczy aby stwierdzić, iż przez osiem lat PiS, a teraz Nawrocki czynili głównie bezprawie. No cóż ja przedstawiam merytoryczne argumenty, które spływają po Panu jak woda po kaczce i przeciwstawia im swoją wiarę.
Nie podważam tego, że politycy głownie PiS zdemolowali polskie sądownictwo

>>Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT
>Nijak nie może być korzystnym dla państwa zatwierdzanie bezprawia.
>>Teraz to już całkiem Pana nie rozumiem, czy wybór sześciu sędziów TK przez Sejm, po osiągnięciu takiego kompromisu, że każdy z nich dostaje 460 głosów "za" byłby bezprawiem?
>O czym Pan mówi? O raju, czy komunizmie?
Oczywiście 460 to retoryczna figura
350 wystarczy

>Korzystnym dla państwa jest rozliczenie ośmiu lat PiS-u za upartyjnienie prawa.
>>Korzystnym i ... co dalej?
>>Cieszyłbym się gdyby rozliczono upolitycznienie prawa, upolitycznienie państwa jako całości
>>Byle konsekwentnie.
>No tak Kaczyński i Ziobro przez osiem lat nas uczyli politycznej i prawnej kultury,
I należy ich za to rozliczyć.
Nie tylko za upolitycznienie Trybunałów, ale też innych bytów. Do rozliczenia jednak trzeba mieć czyste ręce. Należało też i należy usunąć polityków z Rad nadzorczych spółek. Kto jest przewodniczącym RN KGHM?

>>Panie Andrzeju, to że ktoś nasrał mi pod drzwi nie oznacza, że powinienem zrobić to samo
>-
>To iż ktoś ma projekcje, to wcale nie znaczy, iż ja też mieć je muszę. Trzeba naprawdę głębokiej wiary aby nie odróżniać psucia prawa przez osiem lat od trzech lat jego naprawiania. Ja uważam, iż koalicja 15 października jest nawet zbyt delikatną, zbyt bardzo zwracającą na ducha i literę prawa w likwidacji bezprawia.
>-
>>W dobrej polskiej parlamentarnej praktyce było, że zawsze każdy klub miał swojego człowieka w prezydium Sejmu
>>P. Czarzasty był wicemarszałkiem Sejmu kiedy rządził PiS
>I co? I aż tak brak Panu merytorycznych argumentów, iż ucieka w inne tematy. Współczuję.
To jest argument PiS psuł prawo i polityczną kulturę, ale brak posła PiSu w prezydium nie jest naprawianiem politycznych dobrych obyczajów.

>>Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.
>Nie wiem czy nie będzie. Wiem, iż go nie ma, gdyż Kaczyński z Ziobrą go zlikwidował. Obecna władza stara się przywrócić tą ważną instytucję.

Politycy muszą być też skuteczni i zdolni do kompromisów, kiedy bez tych kompromisów skuteczni nie będą.
Pytam jakie będą PRAKTYCZNE skutki ślubowania w Sejmie. Czy ci sędziowie będą orzekać?

Przywołałem przykłady sprzed ponad stu laty, kiedy wielu polskich polityków zasiadło w parlamentach zaborczych państw

>>Nie widzę tych starań. Wprost przeciwnie.
>Nic na to nie zrobię. Nie jest Pan sam, jak wykazują wybory i sondaże ponad 30% wyborców podziela Pańskie zdanie, włącznie z pretensjami prawicy do lewicy. Dla mnie to żenada, ale takie są fakty.

Jeszcze trochę, a zrobi Pan ze mnie wyznawcę Kaczyńskiego i Nawrockiego.
Nie, nie jestem nawet ich zwolennikiem i to nie tylko dlatego, że głosowałem na Pavela. Dostrzegam demolkę polskiego sądownictwa, dostrzegam głupotę w zagranicznej polityce, dostrzegam (mimo lewicowych poglądów) nadmierne rozdęcie socjalnych programów, ale dostrzegam też ryzyko, że Kaczyński wróci do władzy, jeśli obecnie rządzący nie będą mieli niczego do zaoferowania społecznym "nizinom"

Moje pretensje do Lewicy już wyraziłem. Dla mnie to Lewica tylko z nazwy, skoro nie ma jej pod bramami likwidowanych kopalń, skoro pozwala populistom zagospodarowywać swój naturalny proletariacki elektorat. i ci populiści to skutecznie robią.

Przy okazji napiszę Panu coś, co zabrzmi jak anegdota.
W mojej gminie do Rady powiatu startował pewien leśnik, zawzięty działacz PO. Jakiś czas później zapytałem go o "aferę" z wycinką Puszczy białowiezkiej po ataku kornika, bo był tam na miejscu, a było to przedmiotem politycznego sporu

Odpowiedział, że jeśli wycinka jest sporem politycznym (a przecież była!), to wadzą się głupcy i odpowiedział mi bazując na wiedzy wyniesionej z rolniczej uczelni i lat praktyki w lesie
Niestety to nie jest anegdota, zapewne Pan przypomina sobie ten spór
PiS za wycinką
PO przeciwko wycince
A leśnicy?
A kto by ich tam pytał!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley
.
.
Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?

-
>Uczepił się Pan tego "anonimowego autorytetu RMF" a pisałem co podał RMF

No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

>RMF podał fakt, nic więcej, zacytowałem informację. Kto ją podał nie ma znaczenia, skoro była prawdziwa
-
Dla wyznawcy RFM może nie mieć znaczenia. Dla krytycznego odbiorcy ma bardzo duże znaczenie, kto przekazuje i na jakiej podstawie informacje. Gdy informacje przekazuje polityk lub specjalistą od np. mąki, moje zaufanie jest bardzo ograniczone.

>Naprawdę? www.edukac(*)taktyka-przesluchania-swiadka/ Cała moja wiedza mówi mi, iż nikt nie może obiektywnie opisać faktów, a znamy tylko ich opisy.

-
>Moja wiedza uczy, że jeśli wpuszczę iskrę w pole w którym jest metan to niczego nie opiszę ani obiektywnie ani subiektywnie.

_
Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał o różnicach pomiędzy faktami, a ich opisami.

-
>Fakty można opisywać nie tylko obiektywnie ale i z naukową precyzją, ale nie to jest tematem rozmowy.

-
Musi być skoro Pan twierdzi, iż jakiś przekaz był faktem.

>Gdyby tę informację podało toruńskie radio, też byłaby prawdziwa, a przyjąłbym ją do wiadomości po weryfikacji

-
Rozumiem, ale nijak Pańskiego poglądu nie podzielam. Największe zaufanie mam do nauki, ale nie znam takiego źródła, które obdarzałbym zaufaniem a priori.

>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.

-
Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu, choć jak obserwuję rzeczywistość to im mniej wiedzy i rozumu tym większa pewność siebie.

-
>Owszem, a do tego potrzebuję znajomości faktów, a ponieważ rzecz dotyczy materii, w której nie jestem biegły i pewności siebie mi brak, potrzebuję też opinii.

>Mnie wystarczy PROSTA informacja. Czy to, co pisze RMF jest prawdą i czy to ma znaczenie dla legalności wyboru.

No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

-
>A jakie to ma znaczenie? Inne źródła też podają tę samą informację o skróceniu czasu przez Marszałka Sejmu

-
Ogromne we wszystkich mediach różni ludzie różne rzeczy mówią. Miewam mniejsze lub większe zaufanie do ludzi, ale nigdy do medium. Mam wielki szacunek do naukowych książek, ale uznaję za głupi taki argument: - w książce to napisali".

-
>Pan twierdzi, że nie ma to znaczenia dla poprawności wyboru. Nie będą sprawdzał, ufam, że Pan wie co pisze.

-
Ja mam taką naturę, iż bym sprawdzał i dlatego zanim to napisałem, to w wielu źródłach to sprawdzałem i jestem gotowym na obronę swojego stanowiska.

-
>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

_
No tak, nie zna Pan, ale uważa, iż "to 'prawo' jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

=============
Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowiadać aby się nie kompromitować,

-
>Nie mam powodu bać się kompromitacji
>Przyznaję że się na czymś nie znam - to mnie kompromituje
>Nie znam się więc pytam, to też mnie nie kompromituje
>Nie kompromituje mnie też przesadna dociekliwość.

-
Proszę mi pokazać miejsce, w którym napisałem, iż taka postawa kogokolwiek kompromituje. Kompromituje nas wszystkich autorytarne wypowiadanie się w tematach, o których nie mamy pojęcia

>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.

-
Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.

>I nie jest to tematem rozmowy.

-
Tak Pan sądzi? Mnie się wydaje, iż wiara odgrywa poważną rolę w Pańskich poglądach.

ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.

>Rozumiem, Roma locuta, causa finita.
>No cóż rzeczywiście nie chce się tego komentować. Nie rozumiem czemu Pan sam siebie kompromituje?
>A odkąd to dociekliwość kompromituje?
>Pytania nie podważają niczyjego autorytetu.
>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera sędziów TK.
>Przyjmuję do wiadomości (nigdy nie miałem wątpliwości) że p. Nawrocki miał obowiązek i ma go nadal przyjąć ślubowanie

-
Czy Pan rozumie słowa które pisze? Napisał Pan: "Rzym przemówił, sprawa zakończona". Na jakiej podstawie i do czego odnosi się Pańskie stwierdzenie? Ja pokazuję całą wieloaspektowość tego problemu i odwołuję się do autorytetu największych polskich autorytetów prawniczych.
>Uważam, że na sędziów Trybunałów należy wybierać prawników, których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa.

-
Pańska wiara jest dla mnie zabawną. Spokojnie może Pan sobie przeróżne rzeczy uważać. Nie istnieją w dzisiejszej Polsce prawnicy, "których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa" wiadomosci(*)ie-nie-musi-mnie-lubic/y41nmlj , a i w historii trudno takich znaleźć.

-
>I to, co przyjmuję do wiadomości nie powoduje pełnego zaspokojenia mojej ciekawości
-
Rozumiem, nie jest zgodne z Pańską wiarą.

-
>Dlaczego Marszałek Sejmu skrócił okres do wyborów?
>Miał prawo ale nie musiał tego robić, a to wywołało spór. Niepotrzebny

_
Spór jest tu nieunikniony. Cała strategia Nawrockiego i jego kamaryli jest nastawiona na wojnę z koalicją 15 października. Czarzasty musiał i korzystał z porad wybitnych prawników. Prezydent też korzysta z porad prawników - choć nie chciałbym już choćby tylko przez zestawienie obrażać tych sejmowych.

.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
.
Adam Bodnar uważa, że ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie nie było złamaniem prawa.
Podkreśla, że to reakcja na niewykonywanie obowiązków przez prezydenta RP.
wiadomosci(*)dowana-ocena-7274074739833024a

=
Dla mnie Adam Bodnar pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Bodnar to jeden z kilkunastu żyjących prawniczych autorytetów.
.

szarley (54976 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
Tę informację podały też inne źródła. Sprawdziłem. Pan też tę informację potwierdził
>>Fakty można opisywać nie tylko obiektywnie ale i z naukową precyzją, ale nie to jest tematem rozmowy.
>Musi być skoro Pan twierdzi, iż jakiś przekaz był faktem.
Pan ten fakt też potwierdził

>>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.
>Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu,
Nie jestem w stanie korzystać z własnego wykształcenia ani rozumu, TAK JAK I PAN.

Jeśli Marszałek Sejmu podjął decyzję i podał ją do publicznej wiadomości w mediach to:
1 żadne wykształcenie nie ma wpływu na odbiór tej informacji jako faktu
2 Nie ma znaczenia znaczenia jakie media ją podały, dopóki nie komentują

Pańskie prawo nie uważać RMF za wiarogodną rozgłośnię, ale odróżniam informację od komentarza czy interpretacji. Zapewne źle zrozumiałem Pańskie pisanie o RFM jako przypinanie prawicowej łatki, ale to akurat nie ma większego znaczenia.

>>A jakie to ma znaczenie? Inne źródła też podają tę samą informację o skróceniu czasu przez Marszałka Sejmu
>Ogromne we wszystkich mediach różni ludzie różne rzeczy mówią.
Tu akurat nie różniły się w podaniu faktu i nie rozumiem jakie znaczenia ma znaczenie czy to podał RMF, czy MFD.

>Ja mam taką naturę, iż bym sprawdzał i dlatego zanim to napisałem, to w wielu źródłach to sprawdzałem i jestem gotowym na obronę swojego stanowiska.
To proszę doprecyzować swoje stanowisko
Marszałek skrócił czas do wyborów sędziów czy nie? Bo tu nie ma miejsca na interpretacje, to jest fakt. Pan napisał, że miał do tego prawo. to też jest fakt. Ja nie wadzę się z faktami, tylko pytam dlaczego.

>>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
>No tak, nie zna Pan, ale uważa, iż "to 'prawo' jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
Jest pokrętne, skoro zostawia tak wiele pola do popisu dla prawników. Wystarczy poczytać co pisze każda prasa o "polskim ładzie"

>Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowiadać aby się nie kompromitować,
>>Nie mam powodu bać się kompromitacji
>>Przyznaję że się na czymś nie znam - to mnie kompromituje
>>Nie znam się więc pytam, to też mnie nie kompromituje
>>Nie kompromituje mnie też przesadna dociekliwość.
>Proszę mi pokazać miejsce, w którym napisałem, iż taka postawa kogokolwiek kompromituje. Kompromituje nas wszystkich autorytarne wypowiadanie się w tematach, o których nie mamy pojęcia
Więc się nie wypowiadam, ale pytać mi wolno

>>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.
>Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.

Już kiedyś Pan o tym dyskutowaliśmy.
Zna Pan moje podejście do instytucji kościoła, zwłaszcza polskiego, nie czyniłem nigdy tajemnicy

>>I nie jest to tematem rozmowy.
>Tak Pan sądzi? Mnie się wydaje, iż wiara odgrywa poważną rolę w Pańskich poglądach.
Dlatego jestem zwolennikiem prawa homoseksualistów do zawierania małżeństw?
Z jakiej wiary to wynika?

>>Pytania nie podważają niczyjego autorytetu.
>>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera sędziów TK.
>>Przyjmuję do wiadomości (nigdy nie miałem wątpliwości) że p. Nawrocki miał obowiązek i ma go nadal przyjąć ślubowanie

>Czy Pan rozumie słowa które pisze? Napisał Pan: "Rzym przemówił, sprawa zakończona". Na jakiej podstawie i do czego odnosi się Pańskie stwierdzenie?

Do Pańskiego przywoływania autorytetów.
A ja bywam dociekliwy nawet jeśli głoszą coś autorytety

Napisałem też, że przyjmuję do wiadomości argumentację

>>Uważam, że na sędziów Trybunałów należy wybierać prawników, których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa.
>Pańska wiara jest dla mnie zabawną.
To proszę się śmiać
Tylko proszę pamiętać, że Putin ante portas
Na tyle znam historię i Polski i innych państw, że poradzę z niej wyciągnąć wnioski, że w niektórych sytuacjach konflikty się bardzo źle kończą.

>Spokojnie może Pan sobie przeróżne rzeczy uważać. Nie istnieją w dzisiejszej Polsce prawnicy, "których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa"
Sam Pan przywołał kilka nazwisk.

>>I to, co przyjmuję do wiadomości nie powoduje pełnego zaspokojenia mojej ciekawości
>Rozumiem, nie jest zgodne z Pańską wiarą.
A odkąd to wiara budzi ciekawość?
Mam krytyczne patrzenie na wszystkich polityków, co prawda tylko Nawrockiego nazwałem ostatnio jawnie zdrajcą, ale nie znaczy to, że bezkrytycznie będę patrzył na Tuska czy Czarzastego.
Nie głosuję w Polsce i ktoś mógłby mi zarzucić, że się wtrącam w nie swoje sprawy, ale przeważnie w Polsce mieszkam i uważam, że mam prawo krytykować polskich polityków.
Mój "komfort" polega na tym, że nie muszę szukać kompromisów w głosowaniach w polskich wyborach.

>>Dlaczego Marszałek Sejmu skrócił okres do wyborów?
>>Miał prawo ale nie musiał tego robić, a to wywołało spór. Niepotrzebny
>Spór jest tu nieunikniony. Cała strategia Nawrockiego i jego kamaryli...

Nie o to pytałem i liczę na odpowiedź
I może jestem naiwny, ale uważam, że szukanie konfliktu nie służy państwu w żadnych okolicznościach, tym bardziej w sytuacji wojennego zagrożenia

>Czarzasty musiał i korzystał z porad wybitnych prawników.
I o to pytam. Mógł czy musiał przyspieszyć termin wyborów i z czego wynikało że musiał?
Nie wiem, więc pytam.

Podtrzymuję także to, co napisałem wcześniej:
Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

szarley (54976 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
>>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.
>Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931

Swego czasu biskup Lobkowicz zarzucił mi nieposłuszeństwo wobec nauk kościoła
Powiedziałem mu, że nie on będzie mnie z tego osądzał

Uprzedzam, Panu także odmawiam do tego kompetencji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley
.
>Pańskie prawo nie uważać RMF za wiarogodną rozgłośnię, ale odróżniam informację od komentarza czy interpretacji. Zapewne źle zrozumiałem Pańskie pisanie o RFM jako przypinanie prawicowej łatki, ale to akurat nie ma większego znaczenia.

>Tu akurat nie różniły się w podaniu faktu i nie rozumiem jakie znaczenia ma znaczenie czy to podał RMF, czy MFD.

_
Nie wiem jak to teraz się nazywa, ale za mojej młodości nazywano to "rznięciem głupa".

Tu Pańska wypowiedź na temat RMF:

"Nadal NIE WIEM czy w RMF mówili prawdę, że sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami." www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,957026#w957085

To o jakich faktach tu mowa?

Aby najprościej wyjaśnić nijak mi w głowie kwestionować obiektywności i przekazywania faktów odbiornika, którego Pan słucha. Nie kwestionuję też tu też RMF (choć po jakieś analizie, to może byłoby to możliwe), kwestionuję tylko podaną tu przez Pana informację, która nie jest żadnym faktem tylko dziennikarskim komentarzem "sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami." Już trochę Pana znam i nijak nie mogę uwierzyć aby tak prostej sprawy nie potrafił Pan zrozumieć. Jako manipulacja z powodu braku argumentów to jest słabe.
.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley

.
>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.

Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658/z,0

=================
www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931
>Swego czasu biskup Lobkowicz zarzucił mi nieposłuszeństwo wobec nauk kościoła
>Powiedziałem mu, że nie on będzie mnie z tego osądzał
>Uprzedzam, Panu także odmawiam do tego kompetencji

Jakich kompetencji mi Pan odmawia? Czytania ze zdumieniem tego co Pan tu wypisuje?

Ja jestem antyklerykałem, a jak Pan wie (do czego się przyznaję) staram się być gorliwym katolikiem
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,955625#w956043

======================
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,699219#w699620

=
Przegląd od AI

Gorliwy katolik to osoba w pełni oddana Bogu, która z dużym zaangażowaniem i sumiennością wypełnia nakazy wiary. Charakteryzuje się regularnym uczestnictwem we mszach świętych, życiem w łasce uświęcającej, częstą modlitwą oraz dążeniem do świętości w codziennym życiu.

.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley
.
>To proszę doprecyzować swoje stanowisko
>Marszałek skrócił czas do wyborów sędziów czy nie? Bo tu nie ma miejsca na interpretacje, to jest fakt. Pan napisał, że miał do tego prawo. to też jest fakt. Ja nie wadzę się z faktami, tylko pytam dlaczego.

-
Tu, w tym wątku, precyzyjnie opisałem swoje stanowisko:
Chciałbym tu wyrazić stanowisko oparte na możliwie apolitycznym rozumieniu prawa, zakorzenionym w normatywnej treści Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz standardach jej wykładni przyjmowanych w doktrynie prawa konstytucyjnego. Przyjęcie takiej perspektywy nie eliminuje jednak ocen jednoznacznych - przeciwnie, prowadzi do wniosków, które ze swej natury mają charakter krytyczny wobec praktyki organów władzy publicznej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

Wystarczy ze zrozumieniem przeczytać.
.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley
.
>Podtrzymuję także to, co napisałem wcześniej:
>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.
-
Podtrzymuję to co na naszym forum pisałem od początku i co rozbudowałem w mojej książce ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

Każdy ma prawo do swojej wiary, ale nikt nie ma prawa do narzucania jej innym. Nikt, choćby i bardzo się starał, głupca z nas nie uczyni dopóty dopóki nie uczynimy tego sami.

Panu wolno wierzyć w głupotę i zacietrzewienie posłów koalicji 15 października, ale fakty mówią same za siebie.
demagog.or(*)na-wicemarszalka-to-nieprawda/

Wystarczy je znać i na tej podstawie dokonywać w miarę obiektywnych ocen.
.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
W odpowiedzi szarley
.
>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

-
No tak, nie zna Pan, ale uważa, iż "to 'prawo' jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

>Jest pokrętne, skoro zostawia tak wiele pola do popisu dla prawników. Wystarczy poczytać co pisze każda prasa o "polskim ładzie"

-
Nie wiem jak komentować wypowiedzi człowieka, który opiera swoje poglądy na "każdej prasie".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,691179#w691208
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,689513#w689842

Ale jeżeli to możliwe to zrozumiałym jest, iż dla takiego człowieka pani Witek może być wicemarszałkiem. Dla mnie nijak nie powinna i ona już to udowodniła.
.

szarley (54976 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
>>Uprzedzam, Panu także odmawiam do tego kompetencji
>Jakich kompetencji mi Pan odmawia? Czytania ze zdumieniem tego co Pan tu wypisuje?
Do oceny czy jestem gorliwym katolikiem

>Ja jestem antyklerykałem, a jak Pan wie (do czego się przyznaję) staram się być gorliwym katolikiem
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,955625#w956043
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,699219#w699620

Przyznaję się do wszystkiego co wtedy napisałem

>Przegląd od AI
>Gorliwy katolik to osoba w pełni oddana Bogu, która z dużym zaangażowaniem i sumiennością wypełnia nakazy wiary. Charakteryzuje się regularnym uczestnictwem we mszach świętych, życiem w łasce uświęcającej, częstą modlitwą oraz dążeniem do świętości w codziennym życiu.


Drabina może mieć kilka definicji

Nie sądzę, abym był ciekawym przedmiotem dyskusji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

szarley (54976 punktów)Odp: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
Najistotniejsze jest dla mnie pytanie:
Czy Marszałek mógł, czy musiał przyspieszyć termin wyborów i z czego wynikało że musiał?
Nie wiem, więc pytam.

>>Podtrzymuję także to, co napisałem wcześniej:
>>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.

>Każdy ma prawo do swojej wiary, ale nikt nie ma prawa do narzucania jej innym. Nikt, choćby i bardzo się starał, głupca z nas nie uczyni dopóty dopóki nie uczynimy tego sami.
>Panu wolno wierzyć w głupotę i zacietrzewienie posłów koalicji 15 października, ale fakty mówią same za siebie.
Nie pisałem o głupocie. Pisałem o braku politycznej kultury.
PiS powinno mieć głos w prezydium Sejmu, to PiS powinno decydować kto personalnie ten głos ma mieć.
Podobnie w prezydium Senatu.

Prawo tego nie wymaga, ale po każdych poprzednich wyborach to praktykowano i warto tę praktykę utrzymać też po następnych

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365