 |
Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2016 12:54 | dajmonion (3663 punktów) | Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim
3 na 3 | Artykuł Lewandowskiego jest tutaj: lewandowsk(*)iz-swiatopoglad-teisty,915.htmA oto fragment: "Ateiści w polemikach często przyznają, zwłaszcza po przyciśnięciu do muru, że cała wiedza ludzka jest czysto hipotetyczna i rzeczywiście nic nie da się do końca udowodnić na 100%. Niemniej upierają się jednocześnie, że ich wiedza jest jednak „bardziej prawdopodobna” niż światopogląd teistów ponieważ jest „oparta na empirii i nauce”. Twierdzenia te są całkowicie fałszywe a co najmniej bezpodstawne, co ukażę wyczerpująco w niniejszym eseju." Prawdopodobieństwo może być jakościowe lub ilościowe. Ilościowe to to znane z matematyki. Do jego wyliczenia potrzebna jest znajomość przestrzeni zdarzeń elementarnych. Z kolej prawdopodobieństwo jakościowe nie jest wyrażone liczbą. Gdy ktoś stwierdza, że coś jest w tym sensie prawdopodobne, to ma na myśli fakt, że za daną tezą stoi rozbudowana argumentacja. Argumentów jest sporo w porównaniu z argumentami innych tez, są logicznie powiązane i przetestowane. Prawdopodobieństwem ilościowym nie ma sensu się tu zajmować, bo liczba przypadków, w których potwierdzono np. prawo grawitacji jest zawsze skończona i takie prawdopodobieństwo zawsze wyjdzie zero wobec nieskończonej liczb nieprzetestowanych przypadków. Z kolei szacowanie prawdopodobieństwa ilościowego całych teorii to jeszcze bardziej karkołomne zadanie. Tu nie ma sensu się spierać z Lewandowskim. Nawiasem mówiąc on o tym pisze w swoim artykule, czyli obala coś czego nikt nie broni. Lewandowski gotów jest jednak odrzucić także prawdopodobieństwo jakościowe. Wszak nauka zna przypadki, gdy to całe tezy wraz z ich argumentacją trzeba było odrzucić pod naporem nowych faktów. Cała ta argumentacja bazuje na dość prostym schemacie. Otóż Lewandowski po prostu utożsamia naukę jedynie z praxis. Czyli jego zdaniem jest co najwyżej użyteczna. W kwestii episteme stawia jeden wielki znak zapytania. Innymi słowy wpadki nauki nie pozwalają stwierdzić, czy cokolwiek poznajemy. Tym samym jednak Lewandowski podcina gałąź na której sam siedzi, bo przy takim postawieniu sprawy nie może twierdzić, że jego esej ma jakąkolwiek wartość poznawczą. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..#106 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | |
#107 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > Podam inny przykład: Gdy testujesz czy populacja królików zwiększa się według krzywej eksponencjalnej, to słowo według wskazuje, że chcesz sprawdzić, czy populacją królików zmienia się według pewnego obiektu matematycznego. Nie testujesz samego czystego obiektu, tylko zgodność pewnego zjawiska z tym obiektem.Tak, ale w tym wątku właśnie o tę zgodność chodzi. I chodzi o to, że obserwując wzrost populacji królików testujemy nie tylko jego zgodność z pewną funkcją matematyczną, ale także testujemy całą teorię i naszą wiedzę prowadzącą do tej funkcji. Jeżeli test wypadnie pomyślnie, to nie tylko jest to pewien fakt (iż w danym miejscu i czasie populacja królików wzrastała w pewien sposób) ale jest to przede wszystkim potwierdzenie prawdziwości teorii opisującej zmiany populacji królików oraz potwierdzenie stosowalności metod czystej matematyki podbudowującej tę teorię. Wielokrotne potwierdzenie tej i podobnych teorii daje nam wysoki stopień pewności, że potrafimy przewidzieć jak populacje zupełnie innych zwierząt będą się zmnieniać w sytuacjach dotychczas nie przetestowanych, np. jak wypuścimy parę kotów na wyspę zamieszkałą przez ptaki gnieżdżące się na ziemi. Ignorując teorie przetestowane empirycznie Lewandowski daje Bogu pół na pół szansę na istnienie: może jest a może go nie ma. Jest to ignorancja taka jak piewszych osadników w Nowej Zelandii, którzy przywieźli tam koty: może się rozmnożą a może nie. Jednak racjonalista ceniący sobie wiedzę o świecie, wie jak to jest nie tylko z kotami czy królikami, ale także z Bogiem. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | Jeżeli nawet założymy, że matematyka jest nauką przyrodniczą (punkt, prosta jako idealizacje wyabstrahowane z doświadczenia), to jej metoda nie domaga się testów empirycznych o czym świadczy fakt, że dowód dedukcyjny jest racją dostateczną dla twierdzenia. Fakt, że suma kątów trójkąta utworzonego z czarnych dziur nie wynosi 180 nie jest testem geometrii euklidesowej (z geometrią euklidesową jest wszystko w porządku), tylko inspiracją do jej rozwoju. A rozwój, też dedukcyjny polega na stwierdzeniu, że krzywizna nie musi wynosić zero. W matematyce nie ma podziału na tezy (przetestowane empirycznie) i hipotezy(nieprzetestowane empirycznie). Jest tylko podział na tezy dowiedzione i niedowiedzione.
dajmonion |
#109 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > Istnieje dosyć stara koncepcja zasady antropicznej, zgodnie z którą fundamentalne stałe fizyczne mają dokładnie takie wartości aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, człowieka na Ziemi.Pewnego razu Einstein zapytał, czy Bóg miał jakikolwiek wybór przy stwarzaniu świata. Jak zwykle, Einstein nie miał na myśli osobowego boga którejś religii, lecz boga Spinozy, tożsamego z całym światem. Einstein pytał, czy świat może być inny niż jest. Do dzisiaj nie mamy odpowiedzi na to pytanie i trudno tu o stanowczy argument. Osobiście skłaniam się do przeczącej odpowiedzi i podejrzewam, że możliwość innych wartości stałych fizycznych jest jedynie pozorna, wynikająca z niekompletności naszej obecnej wiedzy. Spodziewam się, że kompletna teoria, tzw. Ogólna Teoria Wszystkiego, nałoży dodatkowe warunki na stałe fizyczne i wymusi aby były takie, jakie są. Oczywiście, zunifikowanie fizyki teoretycznej może się nie udać, ale warto próbować, bo przynosi to nie tylko głębsze zrozumienie świata, ale też nieoczekiwane zastosowania praktyczne, jak np. wynalezienie internetu. |
#110 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > Jeżeli nawet założymy, że matematyka jest nauką przyrodniczą (punkt, prosta jako idealizacje wyabstrahowane z doświadczenia), to jej metoda nie domaga się testów empirycznych o czym świadczy fakt, że dowód dedukcyjny jest racją dostateczną dla twierdzenia.Mylisz się. Aby stosować geometrię, trzeba ją uprzednio przetestować. Testy te pokazują, że w bardzo dużym zakresie geometria euklidesowa jest wystarczająca do celów praktycznych, ale nie zawsze, o czym świadczą np. pierścienie Einsteina:  |
#111 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | . Istnieje dosyć stara koncepcja zasady antropicznej, zgodnie z którą fundamentalne stałe fizyczne mają dokładnie takie wartości aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, człowieka na Ziemi. Oczywiście, iż jej obrońcami są głównie zwolennicy różnych kreacjonizmów, ale ewolucyjne dopasowanie naszych mózgów do matematycznych opisów istniejącej obiektywnie rzeczywistości uważam za ciekawy problem - o ile to możliwe - poznać Pańskie zdanie na ten temat.> Pewnego razu Einstein zapytał, czy Bóg miał jakikolwiek wybór przy stwarzaniu świata. Jak zwykle, Einstein nie miał na myśli osobowego boga którejś religii, lecz boga Spinozy, tożsamego z całym światem. Einstein pytał, czy świat może być inny niż jest.> Do dzisiaj nie mamy odpowiedzi na to pytanie i trudno tu o stanowczy argument. Osobiście skłaniam się do przeczącej odpowiedzi i podejrzewam, że możliwość innych wartości stałych fizycznych jest jedynie pozorna, wynikająca z niekompletności naszej obecnej wiedzy. Spodziewam się, że kompletna teoria, tzw. Ogólna Teoria Wszystkiego, nałoży dodatkowe warunki na stałe fizyczne i wymusi aby były takie, jakie są. Oczywiście, zunifikowanie fizyki teoretycznej może się nie udać, ale warto próbować, bo przynosi to nie tylko głębsze zrozumienie świata, ale też nieoczekiwane zastosowania praktyczne, jak np. wynalezienie internetu.Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tu mój pogląd jest bliski lub wręcz taki sam jak Pański, ale moje pytanie było trochę innej natury. Jak wiemy matematyka jest co najmniej dobrym, o ile nie bardzo dobrym, narzędziem ludzkiego opisu istniejącej obiektywnie rzeczywistości i moim filozoficznym - choć opartym na naukach przyrodniczych, było pytanie dlaczego tak jest? Matematyka jest narzędziem opisu rzeczywistości prawie doskonałym, ale Christoph Drosser na pytanie: Czy nasz Wszechświat jest matematyczny?
Odpowiada: Nie podzielam tego poglądu. Matematyka jest produktem naszego mózgu, a mózg - produktem ewolucji. Matematyka jest tak skuteczna w zdobywaniu odpowiedzi na pytania, bo właśnie takie narzędzie było nam niezbędne, byśmy mogli się rozwijać i zdobywać coraz więcej coraz dokładniejszych informacji o rzeczywistości. To nie Wszechświat jest matematyczny, ale my postrzegamy matematycznie Wszechświat i otrzymujemy odpowiedzi adekwatne do narzędzi jakie stosujemy, zadając pytania. Pytanie wcale nie łatwe, gdyż albo to natura ewolucyjnie nas zbudowała według swojego matematycznego porządku, albo nasze mózgi mają wdrukowaną jakaś tam matematyczną predyspozycje ułatwiającą taki, a nie inny opis świata. Istnieje jeszcze trzecia możliwość, do której ja się najbardziej przychylam, iż były to uwarunkowania zwrotne, których nasze umyły są wynikiem. Pytam, gdyż wiem, iż poza ogromną wiedzą na temat fizyki interesował się Pan także kognitywistyką i Pańskie wypowiedzi na jej temat były zawsze ciekawe i inspirujące do dalszych przemyśleń. Pozdrawiam. @@@ . |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > > Jeżeli nawet założymy, że matematyka jest nauką przyrodniczą (punkt, prosta jako idealizacje wyabstrahowane z doświadczenia), to jej metoda nie domaga się testów empirycznych o czym świadczy fakt, że dowód dedukcyjny jest racją dostateczną dla twierdzenia.> Mylisz się. Aby stosować geometrię, trzeba ją uprzednio przetestować.Testuje się wtedy nie tyle geometrię jako taką, co właśnie jej stosowalność. Aby móc zastosować geometrię do jakiejś dziedziny, wcześniej sprawdzasz, czy struktura danej geometrii koresponduje ze strukturą pojęć w teorii fizycznej. Testujesz stosowalność, nie geometrię jako taką. Sednem testu empirycznego jest to, że jego pozytywny wynik wzmacnia lub osłabia daną tezę. Testy empiryczne wzmacniają lub obalają teorie fizyczne. Dla geometrii jako takiej dowód jest racją dostateczną, test empiryczny ma znaczenie dla teorii fizycznej, nie dla geometrii jako takiej. Ani nie wzmacnia ani nie osłabia jej tez. Test mówi jedynie, że dana geometria nie ma zastosowania dla danej teorii fizycznej. Test empiryczny nie jest elementem metodologii czystej geometrii.
dajmonion |
#113 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | . > Jeżeli nawet założymy, że matematyka jest nauką przyrodniczą (punkt, prosta jako idealizacje wyabstrahowane z doświadczenia), to jej metoda nie domaga się testów empirycznych o czym świadczy fakt, że dowód dedukcyjny jest racją dostateczną dla twierdzenia.A po jakiego diabła taki zakład? Czy nie wystarczy stwierdzenie, iż matematyka jest ludzkim narzędziem do opisu istniejącej obiektywnie rzeczywistości, a więc jednym z narzędzi poznawania, zrozumienia i opisania przyrody? Po co komplikować rzeczy proste? W podstawowym ludzkim narzędziu, umożliwiającym nam porozumiewanie się, czyli mowie, słowa mają swoje znaczenia, a wypowiadane zdania swoje konsekwencje. Napisał Pan: "Gdyby nie istniała żadna odpowiedniość pomiędzy opisem i doświadczeniem, to byśmy ze sobą teraz nie pisali. Pewne mentalne modele przekładają się na praktyczne zastosowania". Dla sensu przekazu ważną jest spójność światopoglądowa, chyba iż jak "Straszni mieszczanie". "A patrząc - widzą wszystko oddzielnie Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo..."_________ Mylisz się. Aby stosować geometrię, trzeba ją uprzednio przetestować.> Testuje się wtedy nie tyle geometrię jako taką, co właśnie jej stosowalność.I na to jest całkiem prosta odpowiedź, a komu i do czego jest potrzebną "geometria jako taka"? Zaś jej przydatność oceniamy przez praktyczną przydatność, ocenianą także w doświadczalnych tekstach. Podobnie jest np. ze ludzkimi spekulacjami na temat świata nadprzyrodzonego. Znamy całe biblioteki rozważań - tyle tylko, że Nauka nigdy nigdzie w najmniejszym stopniu nie napotkała się na najmniejszą przesłankę wpływu jakiejkolwiek nadrzeczywistości na istniejącą obiektywnie rzeczywistość.> Aby móc zastosować geometrię do jakiejś dziedziny, wcześniej sprawdzasz, czy struktura danej geometrii koresponduje ze strukturą pojęć w teorii fizycznej. Testujesz stosowalność, nie geometrię jako taką.Nie, geometria jest tylko i aż narzędziem i normą jest, iż testuję jego praktyczną przydatność. Podobnie, jak warto sprawdzić np. praktyczną przydatność wyspekulowanego przez ludzi boga: www.racjonalista.pl/forum.php/s,484020#w484262> Sednem testu empirycznego jest to, że jego pozytywny wynik wzmacnia lub osłabia daną tezę.Nie, sednem testu doświadczalnego jest powtórzenie tego samego w tych samych warunkach. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,676953#w677282 Precyzyjnie przeprowadzone doświadczenie obala lub potwierdza daną tezę. > Testy empiryczne wzmacniają lub obalają teorie fizyczne.Tak. Potwierdzają lub obalają wszystkie tezy w zakresie rzeczywistości dostępnej ludzkiemu poznaniu, ale choć istniejąca obiektywnie rzeczywistość jest poznawalną, to wcale nie jest poznaną. Nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania. > Dla geometrii jako takiej dowód jest racją dostateczną, test empiryczny ma znaczenie dla teorii fizycznej, nie dla geometrii jako takiej.Czyli według Szanownego Pana geometria jest czymś w rodzaju boga i żadne potwierdzenia empiryczne nie są potrzebne do potwierdzenia jej/jego istnienia. Dla mnie geometria jest tylko i aż ludzkim narzędziem i wymaga praktycznych potwierdzeń swojej przydatności. @@@ . |
#114 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > ... moje pytanie było trochę innej natury.Tak, wiem, wypowiedź Pana dotyczyła kilku zagadnień, więc odniosłem się do tego co mi było łatwiej.  > Christoph Drosser na pytanie: Czy nasz Wszechświat jest matematyczny? Odpowiada: ... To nie Wszechświat jest matematyczny, ale my postrzegamy matematycznie Wszechświat i otrzymujemy odpowiedzi adekwatne do narzędzi jakie stosujemy, zadając pytania. Nie podzielam tej opinii. Uważam, że świat w dużym stopniu jest matematyczny - że matematyczne teorie fizyki opisują nasz świat z dużą dokładnością takim jak jest. Potęga matematyki opiera się na sprawnym odzwierciedleniu regularności występujących w świecie. Regularności te wynikają z symetrii świata, takich jak symetria przesunięcia w czasie (jutro Wszechświat będzie podobny do dzisiejszego), czy symetria przesunięcia w przestrzeni (elektrony są takie same i tak samo zachowują się w każdym miejscu). Symetrie te wymuszają istnienie praw zachowania, takich jak zachowanie energii, czy pędu (o czym mówi twierdzenie Noether). Odkrywanie fundamentalnej struktury naszego świata jest w dużym stopniu poszukiweniem tych symetrii i badaniem dlaczego nie są one doskonałe (bo niestety nie są). A dlaczego nasz świat jest w dużym stopniu symetryczny? Nie mamy tu lepszej odpowiedzi niż stwierdzić, że symetria jest prostsza od chaosu. Raczej należy pytać dlaczego trochę przypadkowości istnieje, dlaczego symetria świata jest niedoskonała, dlaczego zachodzi spontaniczne łamanie symetrii. Rozmyślnie podałem przykłady symetrii w dużych i małych skalach, odbiegających od naszej codzienności, bo nasza codzienność jest wyjątkowo skomplikowana i niesymetryczna. Zapewne komplikacja jest konieczna aby ewolucja naturalna mogła przebiegać, aby nasze mózgi mogły w ogóle powstać. Codzienna komplikacja utrudnia naszym mózgom dostrzeżenie matematycznej prostoty świata. Opanowanie samej matematyki wymaga zazwyczaj wieloletniego treningu, bo niewielu ludziom jest ona intuicyjnie dana. A sama matematyka to nie wszystko, bo trzeba jeszcze umieć ją przyłożyć do świata rzeczywistego, co jest niełatwym zadaniem, jak to widać z toczonej w tym wątku dyskusji. W skali makroskopowej, w kosmologii, z powodzeniem jesteśmy w stanie obserwować matematyczną strukturę Wszechświata i poznać jego ewolucję od Wielkiego Wybuchu do odległej przyszłości. Również w skali mikroskopowej, opisywanej formalizmem mechaniki kwantowej, poznaliśmy symetrię cząstek elementarnych z fenomenalną wręcz dokładnością. Zgodność do milionowej części procenta teoretycznej wartości momentu magnetycznego elektronu z wartością zmierzoną nie jest przypadkiem - jest to świadectwo matematycznej struktury świata. > Pytanie wcale nie łatwe, gdyż albo to natura ewolucyjnie nas zbudowała według swojego matematycznego porządku, albo nasze mózgi mają wdrukowaną jakaś tam matematyczną predyspozycje ułatwiającą taki, a nie inny opis świata. Istnieje jeszcze trzecia możliwość, do której ja się najbardziej przychylam, iż były to uwarunkowania zwrotne, których nasze umyły są wynikiem.Jak to uzasadniłem powyżej, zgadzam się z Panem co do tej trzeciej możliwości. A tak przy okazji, obecnym tu adwersarzom racjonalizmu polecam zrozumieć treść wypowiedzi Andrzeja Bogusławskiego, bo pomimo czasami napastliwego stylu, jego wypowiedzi są merytorycznie poprawne. |
#115 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | . Pytam, gdyż wiem, iż poza ogromną wiedzą na temat fizyki interesował się Pan także kognitywistyką i Pańskie wypowiedzi na jej temat były zawsze ciekawe i inspirujące do dalszych przemyśleń.> A tak przy okazji, obecnym tu adwersarzom racjonalizmu polecam zrozumieć treść wypowiedzi Andrzeja Bogusławskiego, bo pomimo czasami napastliwego stylu, jego wypowiedzi są merytorycznie poprawne.Za ciekawą i znowu inspirującą odpowiedź znowu dziękuję. Za napastliwy styl, to tak ogólnie przepraszam, choć jako zwyczajny człowiek nie jestem pozbawionym emocji, a jestem wprost uczulony na głupotę, szczególnie taką zadufaną we własną mądrość połączoną z głęboką, wprost niewzruszalną, wiarą we własną rację. Pozdrawiam. @@@ . |
#116 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > Nie podzielam tej opinii. Uważam, że świat w dużym stopniu jest matematyczny - że matematyczne >teorie fizyki opisują nasz świat z dużą dokładnością takim jak jest.Nikt nie zna jednak tego stopnia. Czysta matematyka rozwija się mocą swojej własnej wewnętrznej logiki. Następnie testuje się, ale co się testuje? Zastosowanie. I stwierdza się: O wyszło w dużym stopniu. Można wtedy powiedzieć, że teoria fizyczna przypomina teorię matematyczną. I słowo przypomina jest jak najbardziej na miejscu wobec nieznajomości owego stopnia. > Potęga matematyki opiera się na sprawnym odzwierciedleniu regularności występujących w świecie.Wobec nieznajomości tego stopnia, o którym wyżej, to za mało, aby stwierdzić, że czysta matematyka to tak naprawdę część przyrodoznawstwa. > A tak przy okazji, obecnym tu adwersarzom racjonalizmu polecam zrozumieć treść wypowiedzi >Andrzeja Bogusławskiego, bo pomimo czasami napastliwego stylu, jego wypowiedzi są merytorycznie >poprawne.Dopóki ktoś stara się pisać z Tobą kulturalnie i merytorycznie nigdy nie powinien otrzymać od Ciebie żadnej tego typu łatki jak 'adwersarz racjonalizmu'. Przynajmniej publicznie. Takie upraszczające łatki prawie zawsze są nie w porządku, bo rzadko się zdarza, aby czyjś światopogląd był tylko racjonalistyczny lub tylko irracjonalistyczny. Zresztą dla mnie to już truizm, że wyznawanie określonego światopoglądu niekoniecznie idzie w parze z samodzielnym myśleniem. Co do Pana Bogusławskiego, to określenie 'napastliwy styl' jest eufemizmem. Podejrzewam, że Ty też masz swoje granice, po przekroczeniu których stwierdzasz, że na pewne sformułowania po Twoim adresem sobie nie pozwolisz i koniec kropka. Dlatego właśnie liczyłem na to, że pociągniesz tą dyskusję, bo ja nie widzę ani wypowiedzi Pana Bogusławskiego ani nawet tego ile punktów za nie dostaje.
dajmonion |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > A po jakiego diabła taki zakład? Czy nie wystarczy stwierdzenie, iż matematyka jest ludzkim narzędziem do opisu istniejącej obiektywnie rzeczywistościINTERSUBIEKTYWNIE! Ale co tam, Bogusławski napisał bez argumentu i inni mają słuchać, bo jak nie to Andrzejek zrobi się czerwony jak burak i zacznie produkować sałatę słowną, a to swoim rozmówcom zarzuci warzywny poziom. I tak biegasz za marchewką na kiju zamiast zwolnić, zastanowić się, odrzucić emocje i ego na bok. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > Zgodność do milionowej części procenta teoretycznej wartości momentu magnetycznego elektronu z >wartością zmierzoną nie jest przypadkiem - jest to świadectwo matematycznej struktury świata.Tylko, że dyskusja nie dotyczy tego czy przyroda jest matematyczna czy nie, bo z tym to ja się akurat zgadzam. Przyroda nie musi być w stu procentach matematyczna aby była matematyczna. Dyskusja dotyczy tego, czy matematyka teoretyczna jest częścią przyrodoznawstwa. > Opanowanie samej matematyki wymaga zazwyczaj wieloletniego treningu, bo niewielu ludziom jest >ona intuicyjnie dana. A sama matematyka to nie wszystko, bo trzeba jeszcze umieć ją przyłożyć do >świata rzeczywistego, co jest niełatwym zadaniem, jak to widać z toczonej w tym wątku dyskusji.Dyskusja dotyczy filozofii matematyki. I dlatego znajomość warsztatu jest na pewno pomocna, ale nie przesądzająca. > Zgodność do milionowej części procenta teoretycznej wartości momentu magnetycznego elektronu z >wartością zmierzoną nie jest przypadkiem - jest to świadectwo matematycznej struktury świata.Sama liczba nic nie mówi. Wiele różnych liczb mogłoby być podstawą do uznania matematyczności przyrody w stopniu zależnym od tych liczb. Bo przyroda jest matematyczna w określonym stopniu. Gdyby część była tysięczna to też nie byłoby błędu w stwierdzeniu, że przyroda jest matematyczna. A skoro przy tysięcznej części nie można tego powiedzieć, to znaczy, że przy żadnej nie można, bo ostatecznie wszystko zależy od tego co się w tej części kryje, choćby była ona bilionowa. Po rozdrapaniu tej małej dziurki może się okazać, że przyroda znów nas zaskakuje.
dajmonion |
#119 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim |
> Co do Pana Bogusławskiego, to określenie 'napastliwy styl' jest eufemizmem. Powiedziała ciotka klotka. Chamstwo Bogusławskiego to Ty potrafisz tolerować. Ale dobra. Nie będę tego ciągnął. Zdaje się, że masz już zdanie na mój temat. Zajmuj się lepiej wychowywaniem krystkona. Może trzeba mu już zmienić pieluchę?> Podejrzewam, że Ty też masz swoje granice, po przekroczeniu których stwierdzasz, że na pewne sformułowania po Twoim adresem sobie nie pozwolisz i koniec kropka. Dlatego właśnie liczyłem na to, że pociągniesz tą dyskusję, bo ja nie widzę ani jego wypowiedzi ani nawet tego ile punktów za nie dostaje. Poniżej mamy podstawowe podstawy do ocen Bogusławskiego przez pana Dajmoniona oraz przyczyny usuwania jego wypowiedzi ze swoich wątków:www.racjonalista.pl/forum.php/s,715560#w716697www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,715890#w716502@@@ . |
#120 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | Odp: Prawdopodobieństwo tez naukowych - polemika z Lewandowskim | > Można wtedy powiedzieć, że teoria fizyczna przypomina teorię matematyczną.Można też powiedzieć 'odwrotnie', że teoria matematyczna przypomina konstrukcję fizyczną. To prawie bez różnicy, ale zależy skąd patrzeć - od mniemanego ideału w stronę niedoskonałych realizacji, czy od praktyki do (często przesadnej lub zbyt pośpiesznej) idealizacji. > |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|