 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-02-2015 01:30 | Brzostowski (7067 punktów) | wojna na Ukrainie
7 na 7 | We wrześniu 2014 roku dyskutowaliśmy o sprawach Ukrainy, m.in. w wątku przeze mnie założonym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,634359#w634427pisałem wtedy, że: "Ja myślę, że w najbliższym czasie, Rosja będzie robić to co robi: prowadzić pełzającą wojnę, połączy Krym z Rosją, a potem będzie próbowała pójść dalej: do Odessy. Na to, będzie stanowcza reakcja Zachodu i Rosja się zatrzyma. Do tego czasu, NATO podejmie decyzje o rozlokowaniu wojsk w krajach nadbałtyckich i w Polsce: oczywiście bez szału, góra po kilkaset żołnierzy, trochę sprzętu. Unia Europejska zapewne wprowadzi w ciągu najbliższych miesięcy nowe sankcje. Potem przyjdzie zima... i wszyscy przyjmą do wiadomości, że Krym jest rosyjski, a połączenie Krymu z Rosją północnymi wybrzeżami M. Czarnego oraz wschodnia Ukraina będą miały status autonomii w ramach Ukrainy. A za 2 lata ... Rosja odetnie Ukrainę i Mołdawię od M. Czarnego, doprowadzi do "referendum" na wschodzie ukrainy i przyłączy ją do Rosji. Rozlokuje swoje wojska na wchodzie ukrainy oraz w Naddniestrzu, które z czasem też być może zostanie wchłonięte przez Rosję. Dzięki temu Rosja będzie gospodarczo i politycznie oraz militarnie szantażówać Ukrainę, która nie wejdzie ani do UE, ani do NATO. Ukraina otrzyma jakiś status terytorium gospodarczego wspópracującego z Unią Celną oraz UE w ograniczonym zakresie." Dzisiaj muszę nieco zrewidować swoje "wizje". Nie przypuszczałem wówczas, że słabość Zachodu, doprowadzi nie tylko do rozochocenia Rosji w działaniach na Ukrainie, ale też do działań (narazie propagandowych) w krajach bałtyckich. Stawką nie jest już tylko Ukraina, ale zmiana sił na świecie. Słabość Zachodu powoduje, że Putin będzie starał się podważyć wiarygodność NATO. Dlatego też wg mnie nie będzie żadnego pokoju, ewentualnie ściema Putina, w którą głupi zachód uwierzy, a Putin dalej będzie robił swoje. A Władimir pójdzie szeroko: od krajów bałtyckich, aż po Cypr i Grecję, oczywiśćie nie wojskowo, przynajmniej narazie, południe Europy "wesprze" gospodarczo, a w krajach bałtyckich będzie podburzał ludność rosyjskojęzyczną, nieomieszakjąc antagonizować Litwinów i Polaków. Tylko stanowcza reakcja Zachodu może go zatrzymać: dalsze sankcje gospodarcze, wojska NATOwskie (zachodnie) w krajach bałtyckich, wsparcie przez Zachód (w tym sprzedaż broni) Ukrainy. Bez takich działań za 2-3 lata kraje bałtyckie i Polska mogą czuć realne zagrożenie. A Putin wówczas już bez ceregieli zajmie kraje bałtyckie w 2 dni i NIKT nie zrobi desantu! Na Polsce się zatrzyma, bo zbyt to kosztowne będzie dla niego z nami wojować. A Wy co myślicie, jak to dalej będzie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
> Słabość Zachodu powoduje, że Putin będzie starał się podważyć wiarygodność NATONie słabość, a raczej inercja kolegialnych struktur względem autorytarnie rządzonej Rosji. Z drugiej strony, Rosja jest zbyt ważna gospodarczo i militarnie aby za wszelką cenę powalić ja na kolana, a można tvn24bis.p(*)a-z-programu-swift,513719.html
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | | GrzeTor (1279 punktów) | Rosja jest trudna do obrony, dlatego woli atakować.
Za duży obszar w porównaniu do sił obronnych - rakiet przeciwlotniczych, myśliwców, czy nawet wojskowych. O ile obiekty (np. elektrownie), czy miasta są bronione, to między nimi są wielkie luki, których nie są w stanie wypełnić.
|
|
2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | karta muzułmańska | "Tylko stanowcza reakcja Zachodu może go zatrzymać: dalsze sankcje gospodarcze, wojska NATOwskie (zachodnie) w krajach bałtyckich, wsparcie przez Zachód (w tym sprzedaż broni) Ukrainy. Bez takich działań za 2-3 lata kraje bałtyckie i Polska mogą czuć realne zagrożenie. A Putin wówczas już bez ceregieli zajmie kraje bałtyckie w 2 dni i NIKT nie zrobi desantu! Na Polsce się zatrzyma, bo zbyt to kosztowne będzie dla niego z nami wojować". Be zwzględu na to jakie postawi się scenariusze dalszego rozwoju wypadków, jedno raczej nie ulega wątpliwości - Rosja z putinowską ideologią nawiązującą do rosyjsko - stalinowskiego imperializmu stwarzać będzie szereg problemów swoim sąsiadom i całemu regionowi. Środki mające temu zapobieć, które Pan wymienia są jak najbradziej potrzebne, jednakże jeżeli chcieć zneutralizować Rosję poważniej i na dłużej, należałoby sięgnąć po bardziej strategiczne i długofalowe metody oddziaływania na nią. W Rosji żyje 22 mln muzułmanów, na niektórych obszarach stanowią oni znaczący odsetek a nawet większośc (Tatarstan, Baszkiria). Jakkolwiek w chwili obecnej na tych obszarach nie występuje stan wrzenia etniczno - narodowego, tym niemniej sytuacja wcale nie jest stabilna i nieodwracalna (podlinkowany tekst). Udana próba zwrócenia muzułmańskich mas przeciwko Putinowi wygeneruje od razu olbrzymi problem i zmusi go do zajęcia się bezpośrednim niebezpieczeństwem w obrębie jego państwa. Siłą rzeczy będzie on wówczas zmuszony do defensywy i zaniechania zagranicznych awantur. Jeżeli ktoś uważa że w takiej propozycji jest duża dawka cynizmu - przyznaję mu rację. Ale od razu też przypominam, iż "chcącemu nie dzieje się krzywda", bo przecież taki scenariusz jak wyżej - rodem z podreczników polskiego przedwojennego prometeizmu - to zaaplikowanie Putinowi ciasteczka, którym on w tej chwili częstuje Ukrainę. www.frontp(*)rahim/is-russia-banning-islam/
|
|
1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | >A za 2 lata ...
A za dwa lata Rosji zapewne nie będzie stać na waciki, a co dopiero na zielone ludziki w głębi Europy.
>A Władimir pójdzie szeroko: od krajów bałtyckich, aż po Cypr i Grecję, oczywiśćie nie wojskowo, >przynajmniej narazie, południe Europy "wesprze" gospodarczo, a w krajach bałtyckich będzie podburzał >ludność rosyjskojęzyczną, nieomieszakjąc antagonizować Litwinów i Polaków.
>Tylko stanowcza reakcja Zachodu może go zatrzymać: dalsze sankcje gospodarcze, wojska NATOwskie >(zachodnie) w krajach bałtyckich, wsparcie przez Zachód (w tym sprzedaż broni) Ukrainy. Bez takich >działań za 2-3 lata kraje bałtyckie i Polska mogą czuć realne zagrożenie. A Putin wówczas już bez >ceregieli zajmie kraje bałtyckie w 2 dni i NIKT nie zrobi desantu! Na Polsce się zatrzyma, bo zbyt >to kosztowne będzie dla niego z nami wojować.
Ja bym był też fanem utworzenia zjednoczonej armii UE, której jednostki stale by stacjonowały w regionach zwiększonego zagrożenia, jak np. granica z Rosją. Ale to trudne legislacyjnie.
>A Wy co myślicie, jak to dalej będzie?
Myślę, że Rosja w międzyczasie zbankrutuje, bo jak świat światem jedyna wojna na której się zarabia to taka, w której się nie uczestniczy.
Twoja wizja jest dość fatalistyczna.
|
|
 | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Myślę, że Rosja w międzyczasie zbankrutuje, bo jak świat światem jedyna wojna na której się zarabia to taka, w której się nie uczestniczy.PKB minus 3% Inflacja plus 12% Planowane kolejne cięcia w budżecie na ten rok - rzędu 600 mld rubli (ok 9 mld USD po dzisiejszym kursie). www.bankie(*)w-o-600-mld-rubli-3286462.htmlA zrujnowany Donbas Rosjanie chcą wprawdzie odbudowywać, lecz najlepiej za ukraińskie i zachodnie pieniądze.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > A Wy co myślicie, jak to dalej będzie?Ekipa prowojenna Putina już przegrała, to tylko kwestia czasu kiedy przekaże władzę układowo ekipie propokojowej. www.youtube.com/watch?v=vtWjGiAD_3o
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| GrzeTor (1279 punktów) | Z punktu widzenia wojskowego istnienie małych i średndnich państw nie ma sensu: 1) Samodzielnie takie państwa nie są w stanie uchronić się przed atakiem dużego. 2) Jak zjada jedno małe/średnie państwo, to pozostałe nie wykazują solidarności. Bo bardzo chcą dobrych kontaktów z dużym, boją się itp.
Czyli prosty algorytm do zastosowania przez dużych, to pochłanianie mniejszych, ale powoli, jedno po drugim. Dochodząc do sytuacji jak przed I Wojną światową - gdy na świecie było tylko kilka imperiów. To jest naturalny stan rzeczy z punktu widzenia wojskowego. Jeżeli nie będzie się reagować na pożeranie mniejszych przez większych to do takiego stanu dojdzie.
Aktualny układ polityczny świata jest w dużej mierze interwencją amerykańską: (zaczynając od układów po I wojnie, gdy rozbito Niemcy i Austrię, poprzez np. pierwszą wojnę w Iraku, czy wspieraniu niepodległości Tajwanu, czy wręcz rozbijania państw na mniejsze np. Jugosławii), połączoną ze wspieraniem partyzantów komunistycznych przez ZSRR w celu m.in. osłabienia imperiów kolonialnych, przy jednoczesnym nie dojściu do ostatecznego etapu jaki ZSRR planował, tzn. panowania komunizmu.
Teraz jak widać od Obamy interwencjonizm amerykański słabnie, a tendencje do pochłaniania mniejszych przez większe powróciły wraz z Putinem. Czyli warunki nie sprzyjają istnieniu małych państw; może nastąpić powrót do naturalnego stanu istnienia kilku wielkich imperiów.
|
|
6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | Spotkałem dzisiaj Jehowych, tak samo jak już od lat, twierdzili że żyjemy w czasach ostatecznych. Tak sobie pomyślałem, że wreszcie im się udało, chociaż raz nastąpi zbieżność faktów z ich śmiesznymi twierdzeniami  Świat się ostatnio mocno pozmieniał, myślę że na gorsze. USA mimo ostatnich podrygów ichniej gospodarki zaczynają malenieńkimi kroczuśkami tracić pozycję lidera i supermocarstwa m.in. na rzecz Chin. Islam się rozszalał, a w Iraku i Syrii wprowadza nawet swoje barbarzyńskie reguły. Europa robi nić. Czy raczej nic nie robi, pamiętajmy że w polskim mamy podwójne przeczenia. Za to Rosja zatęskniła za imperium i najpierw sobie troszeczkę uszczknęła Gruzji, o to że Krym jest ich już nikt nawet się specjalnie nie kłuci. Została jeszcze Ukraina. To co się dzisiaj dzieje, rzeczywiście przypomina zajęcie Czechosłowacji przez Hitlera. Tak jak kiedyś dyskutowano o Czechosłowacji bez Czechosłowacji, tak samo dzisiaj Merkel, Hollande i Putin dyskutują bez Ukrainy o Ukrainie. Niektóre rzeczy się nie zmieniają. Nie wiem już co myśleć o Ukrainie. Myślę jednak, że nie zaszkodziłoby zwiększenie zdolności obronnych naszego kraju, tak na wszelki wypadek. W ludziach i liczbie sprzętu, armia Ukraińska była podobna do naszej, a po mobilizacji nawet większa. Niespecjalnie im to pomogło. Wracając do Ukrainy: cokolwiek będzie się tam jeszcze działo, Ukraina to bankrut, a część kraju to ruina, bez względu na to do kogo będzie w najbliższym czasie należeć. To mnie martwi, bankrut to niedobry sąsiad. Migracja, rosnąca przestępczość, spadek importu, nic przyjemnego.
|
|
| Rafał Kozłowski (301 punktów) | > We wrześniu 2014 roku dyskutowaliśmy o sprawach Ukrainy, [...]> A Wy co myślicie, jak to dalej będzie?Czas najwyższy na zmianę układu sił na świecie. Tak właściwie, uważny obserwator, zauważyłby, że dzieje się to już od lat, a Ukraina, to jedynie efekt, a nie przyczyna zmian. Można by rzec, że konflikt na Ukrainie, przyspieszył globalne zmiany w układzie sił. Na całość zjawiska hegemoni USA w świecie należy koniecznie spojrzeć globalnie. Wielkie państwa nie myślą kategoriami Polski. Linkuję artykuły: Matrix jest prawdziwy i zmienia nasze życie , a tutaj wersja polskojęzyczna. oraz USA kontra Rosja - kto na tym traci?powyższe teksty, to "wierzchołek góry lodowej" podobnych analiz. (oczywiście, nie z pierwszych stron populistycznych gazet) Tak więc, w moim przekonaniu, Twoje obawy są przesadzone. Warto zainteresować się, co dzieje się "obok Ukrainy". pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Tak więc, w moim przekonaniu, Twoje obawy są przesadzone. Warto zainteresować się, co dzieje się "obok Ukrainy".
Pzrecież pisałem właśnie o tym, że tutaj nie chodzi tylko o Ukrainę.
Natomiast wnioski z podanych przez Ciebie artykułów, podobne czytałem, są ciekawe, ale przeczą zdrowemu rozsądkowi.
Wg tych sensacji Rosja była umyślnie izolowana, ograniczana ekonomicznie itd... po to aby USA mogły ratować swoją hegemoniczną pozycję na świecie.
To zupełnie głupie wnioski. Przez ostatnie lata Putin zrobił niewiele dla rozwoju gospodarczego swojego kraju, mało reform, zaczął się po prostu zbroić i atakować inne kraje. Sam zaczął się izolować od Europy i krajów demokratycznych w taki sposób.
Dzisiaj ewidentnie Putin kłamie w sprawie Ukrainy, prowadzi wojnę z bratnim narodem, z którym mógł współpracować.
To nie jest przypadek, że od Rosji wszyscy uciekają, właśnie w stronę zachodu i UE. Ludzie wolą żyć w demokratycznym kraju.
NAtomiast jest oczywiste, że na Ukrainie doszło do pzrewrotu inspirowanego przez zachód, jednak bez poparcia społecześńtwa to by się nie udało. Odbyły się wybory i ludzie wybrali. Nie można tego porónwyać z zieloneymi ludkami na Krymie lub wszczynaniem wojny.
Gdydby Putin chciał mógłby zakończyć konflikt i podpisać dobry dla siebie rozejm. On jednak tego nie chce. Zatem kto kogo izoluje, kto z kim wojuje?
Putin mógłby mieć w Europie wsparcie, gdyby grał fair, gdyby Rosja była partnerem godnym zaufania. Tak jednak nie jest: ciągle straszenie, latajace samoloty i bombowce rosyjskie przy graniach NATO. Tak robi ktoś, kto nie chce być izolowany? Kto chce być partnerem, który gra fair? Czy tak czyni rozbójnik?
Rosja mogłaby być dobrym partnerem Europy, NATO, mogłaby wspólnie tworzyć dobre relacje, ale trzeba do tego woli, chęci, tymczasem Rosja chce byc supermocarstwem, a nie partnerem, stąd są problemy.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
|  | | e-duch (1053 punktów) | A co to jest wiara ? Napisałeś , że ja nie wiem i zasugerowałeś , że ty wiesz - po czym zamilkłeś ... I milczysz jak zaklęty Odpowiesz mi czy pozostaniesz zamknięty w kompromitacji rejterady ? e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > We wrześniu 2014 roku dyskutowaliśmy o sprawach Ukrainy, m.in. w wątku przeze mnie założonym:www.racjonalista.pl/forum.php/s,634359#w634427Tak, czasem warto wrócić do tego co Panu Brzostowskiemu na jego dywagacje inni odpisywali: www.racjon(*)m.php/s,506323/z,0/d,4#w506941www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,595291#w596092www.racjonalista.pl/forum.php/s,597152/z,0> pisałem wtedy, że: (...)A ja napisałem kwartał wcześniej, że ani Rosja, ani ZSRR nigdy nie były krajami tolerancyjnym i demokratycznymi, a Putin ma takie poparcie w narodzie o jakim Kaczyński tylko pośnić może. > A Wy co myślicie, jak to dalej będzie?Jako minimum wycięcie pasa na wschodzie Ukrainy dającego Rosji swobodny dostęp do Krymu. Putin ciągle ma atuty w negocjacjach z Unią oraz Stananami Zjednoczonymi i je umiętnie wygrywa. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą, a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. Zapłaci za to głównie Ukraina jako państwo i Ukraińcy jako naród oraz zwyczajni Rosjanie. Może warto tu przypomieć przyjaciół Polski przed II wojną światową wraz z ich "pomocą" po niemieckiej agresji. Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie. @@@ .
|
|
 | | Rafał Kozłowski (301 punktów) |
> Jako minimum wycięcie pasa na wschodzie Ukrainy dającego Rosji swobodny dostęp do Krymu. Putin ciągle ma atuty> w negocjacjach z Unią oraz Stananami Zjednoczonymi i je umiętnie wygrywa. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą,> a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. Zapłaci za to głównie Ukraina jako państwo i Ukraińcy jako naród oraz zwyczajni Rosjanie. Może warto tu przypomieć przyjaciół Polski przed II wojną światową wraz z ich "pomocą" po niemieckiej agresji. Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie.Putin ma nie tylko atuty, ale jak na razie mistrzowsko partię rozgrywa, oczywiście partię układu sił w skali globalnej. Biedna Ukraina uważa, że o nią się rozchodzi  Każdy rozsądny przecież wie, że zmiany geopolityczne dzieją się wolno, nie trzeba się wiec spieszyć. Rosja działa więc rozważnie i bardzo mądrze. Mam takie odczucie, że konflikt na Ukrainie umożliwił Rosji nieskrępowane wycofanie się z niewygodnych "układów" z USA i UE. Teraz z pełni mogą prowadzić niezależną politykę. A wraz z takimi gigantami jak Chiny i Indie uczynić Azję "pępkiem świata". Wystarczy pomyśleć czym może skutkować zintensyfikowana wymiana technologi militarno-gospodarczych między tym potęgami gospodarczymi. Dostrzega to wiele państw i zmienia swoje "nastawienie": choćby z ostatniego czasu - Serbia, Węgry, Cypr, Grecja, Egipt, Syria, Iran. Z ostatnich wydarzeń: Warto zauważyć jak precyzyjnie został "wbity klin" między Azją a UE poprzez zmianę kierunku transportu ropy i gazu. Rezygnacja z South Stream na rzecz Tureckiego Potoku, to dla Turcji nie tylko bezpieczeństwo energetyczne, ale i ważna pozycja jako głównego punktu przesyłu gazu do UE, a dla Rosji uniezależnienie się od kaprysów UE. Utworzenie Banku Rozwoju krajów BRICS, to następny element odchodzenia od dolara w celu jego zdetronizowania jako waluty rezerwowej (ten proces zresztą trwa już od wielu lat) etc. etc. etc. pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Tak, zdecydowanie Pan ma tu rację. Przyczyny obecnej sytuacji są mocno złożone - począwszy od bardzo prymitywnych charakterologicznych Putnina, czy mentalnościowych Rosjan, po bardzo złożone przyczyny polityczno-ekonomiczne.
Gdy kogoś to interesuje, to warto poczytać analizy specjalistów publikowane w naukowych periodykach, a nie opierać się na medialnej i politycznej propagandzie. Na każdej wojnie najwięcej tracą zwyczajni ludzie - nawet wtedy, gdy przyznaje się im bohaterstwo - a najbardziej zyskują różni cwaniacy ją rozgrywający.
@@@ .
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | >Dostrzega to wiele państw i zmienia swoje "nastawienie": choćby z ostatniego czasu - Serbia, Węgry, Cypr, Grecja, Egipt, Syria, Iran.
Z pewną satysfakcją opisujesz zmianę polityki tych państw. Pytanie jednak brzmi, czy mamy pewne wartości (w tym europejkskie), czy jesteśmy zwykłymi chu...ami?
Przypomnę tylko, kto był sprzymierzeńcem III Rzeszy gdy ta była silna: Serbia, Węgry. Grecy to zwykli nieudacznicy, ktorzy teraz szukają kasy i poparcia, a Muslimy jak zwykle aby vs USA.
To zwykłe małe, interesowne kraiki, dla których wartosći europejskie nie mają zbytniich wartości, liczą się interesy. Myślałem, że racjonaliści, mają wartości... a tu się okazuje, że Ch..j, D..pa i kamieni kupa.
Jak przyjdzie znowu walczyć za wolność kraju, w imię demokracji... to okaże się, że lewica spie...li za granicę i zostaną chłopaki w koszulach Husarii... czyli prawica. Tak mi się widzi ...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| |  | 2 na 2 | Rafał Kozłowski (301 punktów) | > Z pewną satysfakcją opisujesz zmianę polityki tych państw. Pytanie jednak brzmi, czy mamy pewne wartości (w tym europejkskie), czy jesteśmy zwykłymi chu...ami?> Przypomnę tylko, kto był sprzymierzeńcem III Rzeszy gdy ta była silna: Serbia, Węgry. Grecy to zwykli nieudacznicy, ktorzy teraz szukają kasy i poparcia, a Muslimy jak zwykle aby vs USA.> To zwykłe małe, interesowne kraiki, dla których wartosći europejskie nie mają zbytniich wartości, liczą się interesy. Myślałem, że racjonaliści, mają wartości... a tu się okazuje, że Ch..j, D..pa i kamieni kupa.> Jak przyjdzie znowu walczyć za wolność kraju, w imię demokracji... to okaże się, że lewica spie...li za granicę i zostaną chłopaki w koszulach Husarii... czyli prawica. Tak mi się widzi ...To nie satysfakcja, a obiektywna obserwacja rzeczywistości. Podałem jedynie przykłady "ostatniego czasu"; nie twierdzisz chyba, że Chiny, Indie, Brazylia, RPA, Wenezuela - to małe "interesowne kraiki"? Co do wartości: zacytuję Asimova, którego to motto, przeczytałem w wywiadzie z Jerzym Vetulianim - "Niech zmysł moralny nie skłoni cię nigdy do niewłaściwej decyzji, zmysł moralny potrafi sprowadzić na manowce"... i to właśnie "umysł racjonalny" powinien brać pod rozwagę. Ale skoro jesteśmy przy wartościach, to podzielę się z Tobą refleksją: dla mnie najważniejszą wartością jest szczęście ... i tyle. Proste, prawda? Współczesna inżynieria socjotechniczna nie pozwala na wyraźnie odróżnienie dobra od zła. Dlatego też należy odwoływać się do najprostszych wartości. No, ale nie o mnie będziemy tu pisać. Piszesz o Cytat:"małych interesownych kraikach", dla których liczą się tylko interesy. Zamieszczam poniżej mapę bilansu handlowego poszczególnych krajów UE za rok 2012 oraz mapę wymiany handlowej UE z 2014r. Obejrzyj te dane i sam odpowiedz sobie, wedle jakich "wartości", z Moskwą rozmawiają właśnie Niemcy i Francja.  Cytat:Post do Andrzeja Bogusławskiego >Słusznie Pan pisze o minimum planów Putina, mam podobne zdanie. Proszę mi tylko wyjaśnić, dlaczego Putin nie rozpocznie wojny hybrydowej na Łotwie, albo nie ma zaatakować Litwy, Polski, jeśli zachód dalej nie będzie robił zbyt wiele? Dlaczego ma się zatrzymać? Ja nie widzę powodów wynikających z "serca" Putina. Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki. To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły. >Wydaje się, że Pan powinien to rozumieć, a jedynie pisze Pan: "Polaki duraki"... pozwolisz, że się odniosę: Właściwie każde współczesne działanie państw opiera się na "interesach". Prowadzenie konfliktu zbrojnego jest temu podporządkowane. To jedno z narzędzi prowadzenia polityki gospodarczej. Nikt chyba nie wierzy, że USA napadły na Irak i Afganistan z powodu ataku terrorystycznego na World Trade Center. Wywołując wojnę zrobiły genialny "interes", ten plan był wielowątkowy. Pod ten "interes" podłączyły się inne państwa. Jak to jednak bywa, "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą", no i wylęgła się z tego ISIS, a to już nie przelewki. Za późno na wskrzeszenie zabitego Saddama Husajna, aby zrobił z tym porządek  "Wielcy" tego świata nie posiadają skrupułów moralnych, gdy chodzi o narodowy interes. Łotwa, Litwa, Estonia, Polska do niczego Rosji nie są potrzebne, ba nawet Ukraina w całości. Rosja to mądry kraj. Nie popełnią błędu jaki zrobili amerykanie na bliskim wschodzie angażując się w bardzo kosztowny konflikt. Wystarczy im kontrola i destabilizacja regionu Ukrainy. Czy naprawdę ktoś wątpi w to, że Rosja nie mogłaby zająć całej Ukrainy, a wcześniej Gruzji? Tylko pytam się po co? W Gruzji potrzebna była Osetia Południowa, a na Ukrainie jej wschodnia część. Poza tym na Ukrainie Rosja realizuje swoje "interesy" rękami separatystów, nie jest zatem stroną konfliktu. Trudno opisać tu wszystkie konflikty i "interesy" dlatego na tym poprzestanę. Tak właśnie wyglądają "wartości" współczesnego świata i moja odpowiedź na temat globalnych świata "wartości". pozdrawiam
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Z pewną satysfakcją opisujesz zmianę polityki tych państw. Pytanie jednak brzmi, czy mamy pewne wartości (w tym europejkskie), czy jesteśmy zwykłymi chu...ami? >Przypomnę tylko, kto był sprzymierzeńcem III Rzeszy gdy ta była silna: Serbia, Węgry. Grecy to zwykli nieudacznicy, ktorzy teraz szukają kasy i poparcia, a Muslimy jak zwykle aby vs USA. >To zwykłe małe, interesowne kraiki, dla których wartosći europejskie nie mają zbytniich wartości, liczą się interesy. Myślałem, że racjonaliści, mają wartości... a tu się okazuje, że Ch..j, D..pa i kamieni kupa. >Jak przyjdzie znowu walczyć za wolność kraju, w imię demokracji... to okaże się, że lewica spie...li za granicę i zostaną chłopaki w koszulach Husarii... czyli prawica. Tak mi się widzi ... Nikt nas nie może skompromitować bardziej niż uczynimy to sami. Wielce Szanowny Panie Brzostowski, tu już dokładnie odkrył Pan samego siebie. Pokazał swój poziom intelektualny i swoją mentalność małego zakompleksionego człowieczka. Prawdziwego prawicowego Polaka-Katolika.
Czy sądzi Pan, że wywyższy się poprzez swoją pogardę dla innych ludzi, innych narodowości i innych państw? Ten cały Pański powyższy wywód, to świadczy tylko i wyłącznie o Panu i Pańskich możliwościach zrozumienia czegokolwiek. Ani my, ani żaden naród nie jest "zwykłymi chu...ami", a co najwyżej jego część - nawet, gdy większość z tej części, sprawuje akurat władzę. Jakoś dziwnie w tej historii się okazywało, że racjonaliści największymi patriotami w godzinie próby się okazywali, a w II wojnie światowej, to jednak nie lewica ze strachu za granicę spieprzyła. Choć rozważania w tym aspekcie pomiedzy prawicą, a lewicą są tak samo mądre jak Pan Brzostowski.
>Ignoruję Bogusławskiego Normalnie, jak to ignorant.
@@@ .
|
|
 | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >>A Wy co myślicie, jak to dalej będzie? >Jako minimum wycięcie pasa na wschodzie Ukrainy dającego Rosji swobodny dostęp do Krymu. Putin ciągle ma atuty > w negocjacjach z Unią oraz Stananami Zjednoczonymi i je umiętnie wygrywa. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą, >a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. Zapłaci za to głównie Ukraina jako państwo i Ukraińcy jako naród oraz zwyczajni Rosjanie. Może warto tu przypomieć przyjaciół Polski przed II wojną światową wraz z ich "pomocą" po niemieckiej agresji. Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie.
Słusznie Pan pisze o minimum planów Putina, mam podobne zdanie. Proszę mi tylko wyjaśnić, dlaczego Putin nie rozpocznie wojny hybrydowej na Łotwie, albo nie ma zaatakować Litwy, Polski, jeśli zachód dalej nie będzie robił zbyt wiele? Dlaczego ma się zatrzymać? Ja nie widzę powodów wynikających z "serca" Putina. Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki. To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły.
Wydaje się, że Pan powinien to rozumieć, a jedynie pisze Pan: "Polaki duraki"...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . A Wy co myślicie, jak to dalej będzie? Jako minimum wycięcie pasa na wschodzie Ukrainy dającego Rosji swobodny dostęp do Krymu. Putin ciągle ma atuty w negocjacjach z Unią oraz Stananami Zjednoczonymi i je umiętnie wygrywa. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą, a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. Zapłaci za to głównie Ukraina jako państwo i Ukraińcy jako naród oraz zwyczajni Rosjanie. Może warto tu przypomieć przyjaciół Polski przed II wojną światową wraz z ich "pomocą" po niemieckiej agresji. Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie.> Słusznie Pan pisze o minimum planów Putina, mam podobne zdanie.Tyle tylko, iż Pan wyciął z mojej myśli tylko to co Panu odpowiadało, a to wcale nie było jej sednem. Pan bardzo wiele (o ile nie większość) z tego co piszę nie potrafi zrozumieć. Tu nie rozumie Pan także ważnego aspektu, że na tych terenach ludność o tożsamości ukraińskiej (a jeszcze do tego znającej język ukraiński) stanowi zdecydowaną mniejszość. Ponadto większości z ludzi tam żyjących lepiej żyło się z Związku Radzieckim niż w Wolnej Ukrainie, a to się przekładało (i nadal przekłada) na wiarę (wiara zawsze jest irracjonalna) , iż w Rosji będzie im lepiej. > Proszę mi tylko wyjaśnić, dlaczego Putin nie rozpocznie wojny hybrydowej na Łotwie, albo nie ma zaatakować Litwy, Polski,A dlaczego miałby nie zaatakować, gdy uzna, iż mu to korzyść przyniesie? Moim zdaniem, nie zaatakuje, gdyż zaatakowanie unijnych państw należących do NATO mogłoby go zbyt drogo kosztować. > jeśli zachód dalej nie będzie robił zbyt wiele?Zachód podobnie do Putina, choć na znacznie wyższym poziomie cywilizacji i bardziej licząc się z opinią publiczną, będzie robił tylko to co jemu się opłaci. > Dlaczego ma się zatrzymać?Gdyż ani on, ani jego otoczenie nie są bezmyślnymi idiotami kierującymi się emocjami. Ich działania są starannie przemyślane. > Ja nie widzę powodów wynikających z "serca" Putina.Kiepska to polityka, która z serca wynika. Można obłudnie wiele udawać, ale tylko ci się liczą, za którymi stoi siła i zimna kalkulacja. (Putin ostatnio tak dostał po nosie, że aż złamał długopis. Drobiag, ale jednak wiele mówiący.)> Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki.Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają. > To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły. Polska, której wraz z Papieżem Polakiem Zachód zawdzięcza wyzwolenie z komunizmu jest święta i zostanie jeżeli mie przez NATO, to przez samego Chrystusa Króla i Matkę Boską Królową obroniona. Wystarczy wierzyć i się modlić.Bzdury Pan opowiada, to żadna droga. Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała. Należy podejmować wiele działań politycznych i dyplomatycznych, ale mocno przemyślanych. Mamy w Polsce spore grono ludzi doskonale znających problematykę Rosji i Ukrainy, potrafiących nałożyć to na kontekst europejski i światowy. Jak chociażby prof. Adam Daniel Rotfeld . Warto skorzystać z ich mądrości, ale aby korzystać z mądrości innych, to samemu trzeba też być mądrym. > Wydaje się, że Pan powinien to rozumieć, a jedynie pisze Pan: "Polaki duraki"...Coś nie coś staram się z otaczającej nas rzeczywistości zrozumieć i żadnych informacji nawet tych przeczących zdecydowanie moim poglądom nie ignorować, gdyż tylko idioci dużo krzyczą i ignorują rzeczywistość. (Można np. tylko delikatnie uświadamiać możnym tego świata, że dobrze wiemy jak kursują pieniądze oraz że niektóre z nich mocno śmierdzą. Delikatnie, tak aby mieli świadomość, iż wiemy więcej i że możemy to publicznie ujawnić, a w Europie opinia publiczna ma znaczenie.) Ot duraki wszeszczą i prowokują, a inni dobre interesy robią - Panu się to podoba, ale mnie nie bardzo. > Ignoruję BogusławskiegoI to jest najlepszym świadectwem Pańskiej mądrości. Już więcej nic dodawać nie trzeba. @@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >>Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki. >Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty...
Jest Pan na tyle zacietrzewiony, że nawet wtedy gdy generalnie zgadzamy się ze sobą, to Pan i tak nie jest w stanie tego zrozumieć. "Krzyczeć" proszę Pana - znaczy prowadzić propagandę, a nie wychodzić i faktycznie drzeć mordę.
I myli się Pan w sprawie oceny kosztów ataku Rosji na NATO. Bez stanowczej reakcji NATO (Zachodu) w sprawie Ukrainy, Rosja bez problemu zajmie kraje bałtyckie. JEdnak mimo ewentualnego braku stanowczości Zachodu w sprawie ataku na Polskę, koszty Rosji bedą duże i to może ją powstrzymać.
Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą, a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. (...) Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupoty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie.
Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają.> Jest Pan na tyle zacietrzewiony, że nawet wtedy gdy generalnie zgadzamy się ze sobą, to Pan i tak nie jest w stanie tego zrozumieć.Nie ma takiej opcji abyśmy się zgodzili, gdyż jesteśmy zupełnie z innych planet. Pan nawet nie potrafi zrozumieć tego co piszę, a nawet gorzej powszechne rozumienie języka polskiego poddaje Pan takiej manipulacji aby możliwe było przyjęcie Pańskich z góry określonych, najczęściej wprost chorych, tez. Nigdzie Pan nie wykazał, że jest zdolny zrozumieć to co piszę pomimo tego, że staram się pisać jasno i komunikatywnie. > "Krzyczeć" proszę Pana - znaczy prowadzić propagandę,Krzyczeć - proszę Pana to znaczy w języku polskim "mówić lub wołać bardzo głośno". > a nie wychodzić i faktycznie drzeć mordę.Ale to także bardziej kulturalne powiedzenie "drzeć mordę". Wiem co napisałem i dlaczego użyłem takiego, a nie innego zwrotu *. Moim zdaniem, [Putin] nie zaatakuje, gdyż zaatakowanie unijnych państw należących do NATO mogłoby go zbyt drogo kosztować.> I myli się Pan w sprawie oceny kosztów ataku Rosji na NATO. Bez stanowczej reakcji NATO (Zachodu) w sprawie Ukrainy, Rosja bez problemu zajmie kraje bałtyckie. JEdnak mimo ewentualnego braku stanowczości Zachodu w sprawie ataku na Polskę, koszty Rosji bedą duże i to może ją powstrzymać.Mogę się mylić, jak każdy samodzielnie myślący człowiek, ale dokładnie rozumiem to co piszę i staram się swoją wiedzę oprzeć na najmądrzejszych dostępnych mi analizach. NATO co Pan wyżej napisał o ataku Rosji na NATO żadnej odpowiedzi już nie ma, gdyż jest to czysta bzdura wyssana z brudnego palca. W jednym zdaniu podaje Pan moje argumenty jako własne i jednocześnie Pan mi przeczy. Wszystko u Pana jest poplątane, jak u większości irracjonalistów, którzy żadnego porządku we własnych głowach zrobić nie potrafią, a biorą się za zbawienie ludzkości. Jako mnimum traktując pouczanie i nawracanie na łono ograniczonej wiarą głupoty. > Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.Przykładów Pańskiej wysokiej szeroko i wąsko pojmowanej kultury to można znaleźć na naszym forum sporo, ale po co daleko szukać, gdy już tu mamy: bardzo dobry przykład. Tak, ja zdecydowanie w taki poziom moralny i kulturalny, a także intelektualny się nie wpisuję i zupełnie nie o "ch...je" mi tu chodzi, co doskonale rozumiał nieodżałowany Big-zyd. Wielokrotnie już tu napisałem, że swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy są w stanie je zrozumieć i wtórne to ma znaczenie, kto jest ich tytułowym bezpośrednim adresatem. > Ignoruję BogusławskiegoTaka Mańka-Wstańka! Albo intelektualne onanizowanie się - raz ignoruję, a drugi raz nie. Szanowny Panie rób Pan sobie co tylko chcesz, gdyż nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami. * /Jerzy Domański/ W Europie już nikt ważny nie traktuje serio wypowiedzi polskich polityków w sprawach wschodnich. Choć mają ważne tytuły i rządowe funkcje, nie są zapraszani do stołu rozmów. Świat realnej polityki nie potrzebuje krzykaczy. Do trudnych rozmów szuka arbitrów. A Polska jest wobec obecnego konfliktu na wschodzie stroną. Za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego mogła być i była arbitrem. Miała zdolność rozmowy z każdą stroną, bo wszyscy uznawali nasze kompetencje i byli pewni dobrych intencji. Niestety, po tej mądrej i skutecznej polityce nic nie zostało. Czego zresztą można było się obawiać, patrząc na żałośnie amatorskich następców tamtej ekipy.@@@ .
|
|
| | | |  | | Dean11 (302 punktów) | >>>Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała.
Nagroda im. siostry Hunkovej została przyznana jednogłośnie. Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Z wyższego posta:Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają. > To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły. Polska, której wraz z Papieżem Polakiem Zachód zawdzięcza wyzwolenie z komunizmu jest święta i zostanie jeżeli mie przez NATO, to przez samego Chrystusa Króla i Matkę Boską Królową obroniona. Wystarczy wierzyć i się modlić.Bzdury Pan opowiada, to żadna droga. Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała. Należy podejmować wiele działań politycznych i dyplomatycznych, ale mocno przemyślanych. Mamy w Polsce spore grono ludzi doskonale znających problematykę Rosji i Ukrainy, potrafiących nałożyć to na kontekst europejski i światowy. Jak chociażby prof. Adam Daniel Rotfeld . Warto skorzystać z ich mądrości, ale aby korzystać z mądrości innych, to samemu trzeba też być mądrym. Czy naprawdę jest tak trudno zrozumieć co tu napisałem i co chciałem pod refleksję czytelnikom przekazać? ______________ Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała.> Nagroda im. siostry Hunkovej została przyznana jednogłośnie.Tak jednogłośnie, głosem doktora Strosmayera. > Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame?Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów. Inteligentny patriotyzm polega między innymi na pamiętaniu o tym co powiedział przed dwustu laty Henry Temple, wicehrabia Palmerstone. "Wielka Brytania nie ma wiecznych przyjaciół, ani wiecznych wrogów - ma tylko wieczne interesy". Maksyma ta dotyczy nie tylko Wielkiej Brytanii. Na dzisiaj ogromnym naszym szczęściem jest przynależność do UE oraz NATO, a Niemcy i osobiście pani Merkel są teraz naszymi największymi przyjaciółmi. Należy w tą przynależność mądrze się wpisywać i dążyć do osiągnięcia jak największej korzyści z tego. Ukrainę oczywiście należy popierać, a Rosji się przeciwstawiać, ale w ramach Uni i NATO, gdyż tu w naszym żywotnym interesie mamy podpisane różne porozumienia, układy i umowy. Dowodem inteligencji naszych przywódców jest znaczenie ich zdania w unijnej polityce oraz zapraszanie ich do udziału w decyzyjnych rozmowach. A to już nie takie ple-ple siostry Hunkovej, tu trzeba działać i mówić z rozmysłem. @@@ .
|
|
| | | | | |  | | Dean11 (302 punktów) | >>Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame? >Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów.
Racjonalnie myślący ludzie znają logike formalną i wiedzą, że kiedy podają okresloną tezę to nie trzeba dodawać słowa "zawsze" aby uzyskać to samo znaczenie. Pan natomiast posłużył się tezą:
Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała.
a potem "obrusza" się, kiedy wskazuje mu, że wpisywanie się en bloc w cele polityki Niemiec jest nader "automatyczną" postawą. Pomińmy już detal, że żadne uzasadnienia takiej tezy nie padło...
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame? Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów. >Racjonalnie myślący ludzie znają logike formalną i wiedzą, że kiedy podają okresloną tezę to nie trzeba dodawać słowa "zawsze" aby uzyskać to samo znaczenie. To po jakiego diabła Pan ten wielki kwantyfikator tu dodał? Czy po to aby podkreślić, iż do racjonalnie myślących ludzi, to Pan nie należy?
>Pan natomiast posłużył się tezą: > Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała. Nie! Napisałem: Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają. (...) Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała. Należy podejmować wiele działań politycznych i dyplomatycznych, ale mocno przemyślanych. Mamy w Polsce spore grono ludzi doskonale znających problematykę Rosji i Ukrainy, potrafiących nałożyć to na kontekst europejski i światowy. Jak chociażby prof. Adam Daniel Rotfeld. Warto skorzystać z ich mądrości, ale aby korzystać z mądrości innych, to samemu trzeba też być mądrym. Kastrowanie wypowiedzi nie świadczy dobrze o żadnym polemiście.
> Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame? >a potem "obrusza" się, kiedy wskazuje mu, że wpisywanie się en bloc w cele polityki Niemiec jest nader "automatyczną" postawą. Pomińmy już detal, że żadne uzasadnienia takiej tezy nie padło.. Zupełnie nie rozumiem o co Szanownemu Panu tu chodzi, ale ja swoją tezę uzasadniłem: Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów. Inteligentny patriotyzm polega między innymi na pamiętaniu o tym co powiedział przed dwustu laty Henry Temple, wicehrabia Palmerstone. "Wielka Brytania nie ma wiecznych przyjaciół, ani wiecznych wrogów - ma tylko wieczne interesy". Maksyma ta dotyczy nie tylko Wielkiej Brytanii. Na dzisiaj ogromnym naszym szczęściem jest przynależność do UE oraz NATO, a Niemcy i osobiście pani Merkel są teraz naszymi największymi przyjaciółmi. Należy w tą przynależność mądrze się wpisywać i dążyć do osiągnięcia jak największej korzyści z tego. Ukrainę oczywiście należy popierać, a Rosji się przeciwstawiać, ale w ramach Uni i NATO, gdyż tu w naszym żywotnym interesie mamy podpisane różne porozumienia, układy i umowy. Dowodem inteligencji naszych przywódców jest znaczenie ich zdania w unijnej polityce oraz zapraszanie ich do udziału w decyzyjnych rozmowach. A to już nie takie ple-ple siostry Hunkovej, tu trzeba działać i mówić z rozmysłem. Nie zrozumiał Pan, to cóż jest mi przykro, ale już jaśniej nie mogę. Może niech Pan sobie jeszcze raz powoli wszystko przeczyta?
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Dean11 (302 punktów) | >. >>Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame? > Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów. >>Racjonalnie myślący ludzie znają logike formalną i wiedzą, że kiedy podają okresloną tezę to nie trzeba dodawać słowa "zawsze" aby uzyskać to samo znaczenie. >To po jakiego diabła Pan ten wielki kwantyfikator tu dodał? Czy po to aby podkreślić, iż do racjonalnie myślących ludzi, > to Pan nie należy?
Aby zwrócić uwagę, że z punktu widzenia logiki formalne postawiona przez Pana teza jest równoznacza z użycie tegoż kwantyfikatora. Czy trzeba coś narysować?
>>Kastrowanie wypowiedzi nie świadczy dobrze o żadnym polemiście.
Kłopot w tym, że to był jedyny konkret w Pana wypowiedzi. Reszta to zestaw pobożnych życzeń. Trudno aby dyskutować nad postulatem, że trzeba być rozsądnym...
>Zupełnie nie rozumiem o co Szanownemu Panu tu chodzi, ale ja swoją tezę uzasadniłem:
To nie jest uzasadnienie- to znowu zestaw ogólników i pobożnych życzeń. Chodzi o konkretne działania jakie należałoby podejmować - chyba, że sprowadzamy naszą politykę do opcji "stania za Niemcami" - czyli popierania ich decyzji/działań. Proste pytanie: co ze szkoleniem żołnierzy ukraińskich? Co z kwestiami kredytów dla Ukrainy. I tak dalej... Polityka to konkrety- także konkretem jest decyzja "nie robimy nic".
|
|
| | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Dean11 (302 punktów) | > Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. To chyba nie jest temat do składania samokrytyki - ale doceniam szczerość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> To chyba nie jest temat do składania samokrytyki - ale doceniam szczerość.I Wielce Szanowny Pan, w swojej wszechmądrości tu nam wykazanej, uważa iż posiadł prawo do wydawania ocen we własnej sprawie? Tak powiedzenie - "Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami". dotyczy nas wszystkich, także i mnie, ale miedzy nami jest taka drobna różnica, że ja ocenę swoich wypowiedzi pozostawiam ogółowi czytelników, a Pan zaś uważa, że gdyby Pan tego bardzo wyraźnie nie powiedział, to nikt by się nie domyślił tego, że Pan właśnie tak myśli o mnie. "każda sprawa sądowa to jest osądzaniem historii bo siłą rzeczy postępowanie (z zasady) dotyczy tego co się już wydarzyło czyli historii". Już tu się zaczęła w dyskusji ze mną cała Pańska logika, z której chyba nic nie wynika dla inteligentnego czytelnika - choć osąd tego pozostawiam naszym czytelnikom. (Od kilku zapewne dostanie Pan plusy już za samą pyskówkę z Bogusławskim, gdyż gdy brak argumentów, to fajnie jest przynajmniej za nogawkę poszarpać.)@@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >>Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi. >>Ignoruję Bogusławskiego >Taka Mańka-Wstańka! Albo intelektualne onanizowanie się - raz ignoruję, a drugi raz nie. Szanowny Panie rób Pan sobie co tylko chcesz, gdyż nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.
Znowu próbowałem pogadać... z Panem jak zwykle...
PS. Onanizowanie się nie polega na przerywaniu ("raz ignoruję, a drugi raz nie") procesu. Proszę na drugo raz używać słów, które Pan rozumie, bo "nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami."
A jeśli myśli Pan, że odpowiadanie na pańskie posty jest rodzajem rokoszy, to zdecydowanie się Pan myli. Proszę nie mierzyć innych swoją miarą - przypominam, że to Pan zawsze odpowiada ma moje posty, nawet mimo moich próśb, aby Pan tego nie robił. Dlatego też zamieszczam w stopce uwagę o ignorowaniu Pana, bo to Pan stale odpowiada na moje posty, a ja nie chcę w oczach innych uzytkowników być postrzegany, jako ten, który nie odpowiada na pańskie, tak przynajmniej inni wiedzą skąd bierze się brak mojej akktywności.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Cytat:> Jest Pan na tyle zacietrzewiony, że nawet wtedy gdy generalnie zgadzamy się ze sobą, to Pan i tak nie jest w stanie tego zrozumieć.Nie ma takiej opcji abyśmy się zgodzili, gdyż jesteśmy zupełnie z innych planet. Pan nawet nie potrafi zrozumieć tego co piszę, a nawet gorzej powszechne rozumienie języka polskiego poddaje Pan takiej manipulacji aby możliwe było przyjęcie Pańskich z góry określonych, najczęściej wprost chorych, tez. Nigdzie Pan nie wykazał, że jest zdolny zrozumieć to co piszę pomimo tego, że staram się pisać jasno i komunikatywnie. W jednym zdaniu podaje Pan moje argumenty jako własne i jednocześnie Pan mi przeczy. Wszystko u Pana jest poplątane, jak u większości irracjonalistów, którzy żadnego porządku we własnych głowach zrobić nie potrafią, a biorą się za zbawienie ludzkości. Jako minimum traktując pouczanie i nawracanie na łono ograniczonej wiarą głupoty. > Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.Przykładów Pańskiej wysokiej szeroko i wąsko pojmowanej kultury to można znaleźć na naszym forum sporo, ale po co daleko szukać, gdy już tu mamy: bardzo dobry przykład. Tak, ja zdecydowanie w taki poziom moralny i kulturalny, a także intelektualny się nie wpisuję i zupełnie nie o "ch...je" mi tu chodzi, co doskonale rozumiał nieodżałowany Big-zyd. Wielokrotnie już tu napisałem, że swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy są w stanie je zrozumieć i wtórne to ma znaczenie, kto jest ich tytułowym bezpośrednim adresatem. > Ignoruję BogusławskiegoTaka Mańka-Wstańka! Albo intelektualne onanizowanie się - raz ignoruję, a drugi raz nie. Szanowny Panie rób Pan sobie co tylko chcesz, gdyż nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami. _____________ > Znowu próbowałem pogadać... z Panem jak zwykle...Przykro mi, ale inteligentny czytelnik dawno już by zauważył, że ze mną Pan sobie nie pogada. Pisałem zresztą o tym wielokrotnie, a ostatnio w tym poście, do którego Pan się teraz odwołuje. > PS. Onanizowanie się nie polega na przerywaniu ("raz ignoruję, a drugi raz nie") procesu.Pan tu lepszym specjalistą, więc nie będę się upierał. Przerywania to jakoś specjalnie u Pana nie dostrzegam, tylko czasem się Panu wydaje, że ma jakieś racjonalne argumenty i wtedy Pan atakuje. > Proszę na drugo raz używać słów, które Pan rozumie, bo "nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami."Czy Pan sobie zrobił specjalny wypis z moich argumentów skierowanych do ludzi mocno ograniczonych wiarą w słuszność własnych poglądów i teraz - grając w intelektualnego ping-ponga - ich używa? Tak jest Szanowny Panie jak napisałem, ale naszej oceny dokonują czytelnicy ogółem, a nie my sami ze wsparciem naszych parafii. (Za Panem stoi dosyć spora, gdyż ja na głupotę jestem uczulony i ją ewidentnie wykazuję mnożąc sobie wrogów). > A jeśli myśli Pan, że odpowiadanie na pańskie posty jest rodzajem rokoszy, to zdecydowanie się Pan myli.Myślę, że tzw. "szlag Pana trafia", gdy chce Pan mi "przywalić", a ma Pan świadomość, iż brak Panu argumentów. Co zresztą jeszcze dobrze o Panu świadczy, gdyż są też tacy głupole, którzy choć nie mają niczego wartościowego do powiedzenia, to święcie w swoją rację oraz argumentację wierzą i ciągle nowe zestawy bzdur jako kontrę przedstawiają. > Proszę nie mierzyć innych swoją miarąRobie to tylko w stopniu uzasadnionym. Na przykład jesteśmy ludźmi, mężczyznami, Polakami. Natomiast nie mogę mierzyć Pana podobną miarą już choćby przez ogromne różnice osobowościowe, czy bagaż odmiennych lektur. > - przypominam, że to Pan zawsze odpowiada ma moje posty,Nie zawsze, tylko wtedy gdy drażni mnie zbyt wielka głupota zawarta w treści Pańskiej wypowiedzi. > nawet mimo moich próśb, aby Pan tego nie robił.I dalej niech Pan na to nie liczy. Postępuję tu zgodnie i z linią programową i z regulaminem, ale wszystkie swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy potrafią je zrozumieć. Pan może spokojnie mnie ignorować i na żadną moją wypowiedź nie odpowiadać. Myślałem, że po tylu latach to oczywiste dla Pana. > Dlatego też zamieszczam w stopce uwagę o ignorowaniu Pana,A co mi do tego? To Pański problem. Mnie to bawi, a jeszcze bardziej, gdy jak Pan to ładnie określił jest "stosunek przerywany" przez Kościół już dopuszczany. Dlatego kpię sobie z tego. > bo to Pan stale odpowiada na moje posty,Bardzo rzadko odpowiadam na Pańskie posty, choć dosyć często wykazuję głupotę w Pańskich postach zawartą. > a ja nie chcę w oczach innych uzytkowników być postrzegany, jako ten, który nie odpowiada na pańskie, tak przynajmniej inni wiedzą skąd bierze się brak mojej akktywności.Myślę, że podobnie do mnie oraz innych użytkowników naszego forum jest Pan postrzegany tak jak na to zasługuje, a oceny z czytania ze zrozumieniem naszych wypowiedzi się biorą. > Ignoruję BogusławskiegoNormalnie, jak to ignorant. @@@ .
|
|
| | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | Amen.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | > .> >Amen.> Amen, przy Bogusławskim to o wiele za mało.Myli się Pan, to aż za dużo.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
>Amen. Amen, to przy Bogusławskim o wiele za mało. >Myli się Pan, to aż za dużo. A czy mają dla kogokolwiek jakiekolwiek znaczenie Pańskie deklaracje?
Od pół roku kończy Pan swoje wypowiedzi: >Ignoruję Bogusławskiego I co z tego? I co z tego Panie Brzostowski, że rzuca Pan swoje słowa na wiatr. Tyle tu Pańskiego, że bezkarnie - jak to troll - trochę głupot Pan popieprzyć sobie tu może. Czy zastanowił Pan się choć chwilę co z Pańskich pyskówek wynika dla inteligentnego czytelnika?
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >>Amen. > Amen, to przy Bogusławskim o wiele za mało. >>Myli się Pan, to aż za dużo. >A czy mają dla kogokolwiek jakiekolwiek znaczenie Pańskie deklaracje? >Od pół roku kończy Pan swoje wypowiedzi: >>Ignoruję Bogusławskiego >I co z tego? I co z tego Panie Brzostowski, że rzuca Pan swoje słowa na wiatr. >Tyle tu Pańskiego, że bezkarnie - jak to troll - trochę głupot Pan popieprzyć sobie tu może. >Czy zastanowił Pan się choć chwilę co z Pańskich pyskówek wynika dla inteligentnego czytelnika? >@@@ >. >
Niech Pan się nie ośmiesza...
Kilka razy już prosiłem Pana, aby Pan NIE ODPOWIADAŁ na moje posty, ale Pan nie chcę mojej prośby spełnić. Stąd też i ja czasem mimo, ogromnej niechęci do hipokryzji intelektualnej jaką serwuje Pan na tym forum, odpowiadam Panu.
Pan niby jest "strażnikiem" forum, łapaczem głupoty itd... Z Pana taki detektor głupoty jak z koziej dupy shogun!
Każdy kto tu na tym forum jest, wie, że nie reaguje Pan na głupoty jeśli wypisywane są w antuklerykalnym kontekście i wiedzą też ludzie, żeś Pan czepliwy, gdy ktoś jest "niepoprawny" ideologicznie.
Pan jesteś zwykły ideolog antyklerykalny uprawiający intelektualną hipokryzję, a dlatego że ja to już dawno Panu wprost napisałem, to się Pan czepiasz i czepiasz i odczepić nie możesz.
Daj Pan sobie spokój z moimi postami, a ja na pańskie już nigdy nie odpowiem. Stać Pana na takie cóś? Wątpię. Ideolodzy nigdy się nie poddają, wierzą do końca świata.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
. www.racjon(*)m.php/s,655527/z,0/d,1#w656252> Niech Pan się nie ośmiesza... Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> Kilka razy już prosiłem Pana, aby Pan NIE ODPOWIADAŁ na moje posty, ale Pan nie chcę mojej prośby spełnić.Nie mogę spełnić Pańskiej prośby. Niech Pan sobie przeczyta, gdzie Pan wlazł: "Wprowadzenie" . Ja spełniam tu wprost - zgodny z linią portalu - obowiązek i wykazuję ewidentną głupotę, którą Pan tu uparcie wypisuje. Przestań Pan głupoty tu wypisywać, to ja przestanę je wykazywać. Nie chcę i nie będę ignorować głupoty na naszym forum. > Stąd też i ja czasem mimo, ogromnej niechęci do hipokryzji intelektualnej jaką serwuje Pan na tym forum, odpowiadam Panu. Pan niby jest "strażnikiem" forum, łapaczem głupoty itd... Z Pana taki detektor głupoty jak z koziej dupy shogun! Każdy kto tu na tym forum jest, wie, że nie reaguje Pan na głupoty jeśli wypisywane są w antuklerykalnym kontekście i wiedzą też ludzie, żeś Pan czepliwy, gdy ktoś jest "niepoprawny" ideologicznie. Pan jesteś zwykły ideolog antyklerykalny uprawiający intelektualną hipokryzję, a dlatego że ja to już dawno Panu wprost napisałem, to się Pan czepiasz i czepiasz i odczepić nie możesz. Czytelnik 'Brzostowski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: wojna na Ukrainie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,655527#w657170 Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.> Daj Pan sobie spokój z moimi postami, a ja na pańskie już nigdy nie odpowiem.Co tu jeszcze dodawać? Przerażony wykazywaniem głupot jakie tu wypisuje, Pan Brzostowski, gotów jest uczynić wszystko, co tylko tu może, aby mnie zniechęcić do tego abym je wykazywał. A poucz się Pan trochę, posprawdzaj, poczytaj, pomyśl. Napisz Pan nareszcie cokolwiek tu mądrego zamiast permanentnego wypisywania prymitywnych bzdur. > Stać Pana na takie cóś? Wątpię. Ideolodzy nigdy się nie poddają, wierzą do końca świata.Nie wszedłem na żaden portal dla ludzi ograniczonych przez wiarę, to portal dla racjonalistów, czyli inteligencji myślącej samodzielnie. To Pan tu próbuje ewangelizować i przeprowadza obronę ideologii kościelnej oraz dominacji kleru w społeczeństwie. Ja po prostu na taki kit się nie godzę i dopóki będę mógł się nie godzić, to niech Pan na żadną ulgową taryfę nie liczy. Głupoty nie wolno ignorować, gdyż szybko się rozrasta. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Fièvre Intermittente (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Ja spełniam tu wprost - zgodny z linią portalu - obowiązek i wykazuję ewidentną głupotę, którą Pan tu uparcie wypisuje. > Ma pan absolutną rację. Jak się teraz zajrzy do "Nowych wypowiedzi", to rzeczywiście jest co poczytać. Prawie sami elektryzujący, charyzmatyczni, elokwentni, oczytani, pióro ich lekkie, a styl wyborny, to już zupełnie nie jest ciężkim zmuszającym do myślenia pisaniem dla pisania przez Fizyka, Jacholka, Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Big_zyda, Nietsche, Diogenesa, Setarkosa, Darkside i wielu innych, których tak na szybko nie pomnę. Samodzielnie myślącej, oczytanej inteligencji, jak Maceoxa, Anny Salman, Ani, Astrotaurusa, Hodży, Ignorancji, MarcinaK, Pan Teisty, Sceptymuchy, Szarleya, Maddy, Jacka Głodzika oraz kilkudziesięciu innych racjonalistów o często ogromnej wiedzy i sprawności intelektualnej. Sokoloocy - nawet słomkę w oku swego wroga potrafią dostrzec, tylko ze zrozumieniem prostego zdania mają problem, nie mówiąc już o jego sformułowaniu. (Tak głupotę kilku Pani wypowiedzi już tu też wykazałem.)@@@ .
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > We wrześniu 2014 roku dyskutowaliśmy o sprawach Ukrainy, m.in. w wątku przeze mnie założonym:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,634359#w634427> pisałem wtedy, że:> "Ja myślę, że w najbliższym czasie, Rosja będzie robić to co robi: prowadzić pełzającą wojnę,> połączy Krym z Rosją, a potem będzie próbowała pójść dalej: do Odessy. Na to, będzie stanowcza> reakcja Zachodu i Rosja się zatrzyma.Stanowcza reakcja Zachodu była zaprezentowana na spotkaniu w Mińsku u Łukaszenki. Znów Merkel i Holland usiedli do stołu z Putinem, gdzie karty rozdawał Putin, pod nieobecność najbardziej zainteresowanych tj. Ukrainy. > Do tego czasu, NATO podejmie decyzje o rozlokowaniu wojsk w krajach nadbałtyckich i w Polsce:> oczywiście bez szału, góra po kilkaset żołnierzy, trochę sprzętu.Pozoracja działań obronnych NATO. > Unia Europejska zapewne wprowadzi w ciągu najbliższych miesięcy nowe sankcje.> Potem przyjdzie zima... i wszyscy przyjmą do wiadomości, że Krym jest rosyjski, a połączenie Krymu z> Rosją północnymi wybrzeżami M. Czarnego oraz wschodnia Ukraina będą miały status autonomii w ramach> Ukrainy.> A za 2 lata ...> Rosja odetnie Ukrainę i Mołdawię od M. Czarnego, doprowadzi do "referendum" na wschodzie ukrainy i> przyłączy ją do Rosji. Rozlokuje swoje wojska na wchodzie ukrainy oraz w Naddniestrzu, które z> czasem też być może zostanie wchłonięte przez Rosję.> Dzięki temu Rosja będzie gospodarczo i politycznie oraz militarnie szantażówać Ukrainę, która nie> wejdzie ani do UE, ani do NATO.> Ukraina otrzyma jakiś status terytorium gospodarczego wspópracującego z Unią Celną oraz UE w> ograniczonym zakresie."> Dzisiaj muszę nieco zrewidować swoje "wizje". Nie przypuszczałem wówczas, że słabość Zachodu,> doprowadzi nie tylko do rozochocenia Rosji w działaniach na Ukrainie, ale też do działań (narazie> propagandowych) w krajach bałtyckich.> Stawką nie jest już tylko Ukraina, ale zmiana sił na świecie. Słabość Zachodu powoduje, że Putin> będzie starał się podważyć wiarygodność NATO. Dlatego też wg mnie nie będzie żadnego pokoju,> ewentualnie ściema Putina, w którą głupi zachód uwierzy, a Putin dalej będzie robił swoje.> A Władimir pójdzie szeroko: od krajów bałtyckich, aż po Cypr i Grecję, oczywiśćie nie wojskowo,> przynajmniej narazie, południe Europy "wesprze" gospodarczo, a w krajach bałtyckich będzie podburzał> ludność rosyjskojęzyczną, nieomieszakjąc antagonizować Litwinów i Polaków.> Tylko stanowcza reakcja Zachodu może go zatrzymać: dalsze sankcje gospodarcze, wojska NATOwskie> (zachodnie) w krajach bałtyckich, wsparcie przez Zachód (w tym sprzedaż broni) Ukrainy. Bez takich> działań za 2-3 lata kraje bałtyckie i Polska mogą czuć realne zagrożenie. A Putin wówczas już bez> ceregieli zajmie kraje bałtyckie w 2 dni i NIKT nie zrobi desantu! Na Polsce się zatrzyma, bo zbytnio> to kosztowne będzie dla niego z nami wojować.Cel uświęca środki. W Afganistanie musiała Rosja się wycofać z interwencji jak niepyszna. Nie było to w smak rosyjskiej potędze i głupio przed światem. Nauczony i szybko wyciągający wnioski Putin, przed frontalną "interwencją", będzie przygotowywał pierw grunt wszelkimi dostępnymi metodami by "rozmiękczać" opinię światową i Europę przed rzeczywistą interwencją militarną. Z Litwą, Łotwą i Estonią pójdzie mu błyskawicznie, nawet zarzuci te kraiki czapkami i zdusi wszelką chęć oporu. Białoruś już jest jego z powodu całkowitej zależności gospodarczej, a co z...Polską? A jeśli zacznie zajmować, po odpowiednim przygotowaniu, na poważnie całą Ukrainę, pod pozorem tworzenia protektoratu a dla opinii światowej z powodu bankructwa państwa? A pozostała jeszcze Mołdawia, (której mentalnie bliżej do Rumunii) jak dokuczliwy czyrak. Ale dla niego to już będzie pikuś. Nie wiadomo czy tak może nie być. Czyż wtedy nie będzie powodu, by UE i NATO nie ustawiać po kątach? Będzie już śmielej straszył i się odgrażał? Dlatego zgadzam się z ostatnim zdaniem wypowiedzi kolegi Brzostowskiego (powyżej), że sprawy oczywiste ale i mętne działania Putina należy głośno wytykać, dyskredytować i piętnować. > A Wy co myślicie, jak to dalej będzie?A cóż można powiedzieć, jak tak naprawdę to nie wiemy nic pewnego o ukrytych zamiarach i dalszych planach Putina? Można snuć tylko domysły obserwując niejako "z lotu ptaka" film z bieżących wydarzeń. Domysły i hipotezy nie dają podstaw do faktycznej oceny sytuacji i jej perspektyw rozwoju. Już na samym forum widać, ze co forumowicz, to inne trochę zdanie w tej kwestii i inna perspektywa widzenia, niemniej ogólnie zgodna co do możliwości agresji ze strony Rosji. Już powolutku rosyjską opinię społeczną modeluje się, że Polska urosła do wartości największego wroga Rosji (Żyrynowski postać egzotyczna, intrygująca i kontrowersyjna jak polski JKM-"Polityka.pl"). W każdym bądź razie, jeśli chodzi o Polskę, to jestem zdania, że choć militarnie słabsi od Rosji, musimy cicho i spokojnie przygotowywać się na ewentualną próbę zaczepek przygotowujących agresję militarną. A bieg zdarzeń jest tak zmienny, że wszystko jest możliwe. Dołóżmy do tego jeszcze nasze doświadczenia z Zachodem o wartości porozumień i traktatów wzajemnych z okresu przed i po II w.ś., nie załatwionej do końca i uczciwie sprawy byłej Jugosławii oraz obecne z Ukrainą w tle, to byłbym bardzo ostrożny co do ich rzetelnej wartości.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| Arita (459 punktów) |
>Stawką nie jest już tylko Ukraina, ale zmiana sił na świecie.
Myślę, że zmianą układu sił na świecie nie jest zainteresowana tylko Rosja, ale jest jeszcze kilku chętnych do wysadzenia USA z siodła światowego szeryfa pokoju i kwestią czasu jest, kiedy zaczną przymierzać się otwarcie do roli nowych hegemonów.
Polską rządzi stara baba, kołtun i kler /Maciej Maleńczuk
|
|
-1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > A Wy co myślicie,Że Szanowny Pan Brzostowski, jak prawie zawsze, w tym wątku też nic mądrego nie ma do powiedzenia, ale popieprzyć głupoty to on jeszcze sobie może. Gdy przeczytał Pan racjonalną argumentację Bogusławskiego to najpierw opluł Pan jadem monitor i zaczął klikać plusy wszystkim jego oponentom, a następnie, gdy i to nie przyniosło skutku żadnego to zaczął klikać minusy. Ot i cała każdego fideisty merytoryczność. Panie Brzostowski, biedny ignorancie , który tkwiąc w wierze we własne mity całą naukową wiedzę oraz rzeczywistość ignoruje i od wielu lat bzdury tu wypisuje. Cały mały Pański światek, to negowanie (minusowanie) samodzielnego racjonalnego myślenia. Od lutego 2014 roku ma Pan tu coraz większe (plusowe i minusowe) wsparcie (gdy ja coraz mniejsze), ale czy przez to ma Pan choćby o odrobinę więcej racji. Czy forum racjonalisty w 2015 roku ma wyższy poziom niż miało w 2013 roku? Możliwe, ale ja bardzo to w wątpię.Teraz to np. pani Betelgeza zastanawia się nad "Poziomem tego forum", gdyż nareszcie dochodzimy do tego poziomu, gdy teraz ona i jej podobni - wiedzą i możliwością refleksji - mogą najbardziej sobie tu pogadać: www.racjon(*)m.php/s,656951/z,0/d,9#w657907www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,656951#w657395www.racjon(*)m.php/s,657062/z,0/d,3#w657629www.racjon(*)orum.php/s,657838/i,96#w658105@@@ .
|
|
 | | Dean11 (302 punktów) | Cóż prof. Rotfeld się wypowiedział... wiadomosci(*)e_nie_wejdzie_w_Polske.html#MTCzy nagle przeszedł do grupy machającej szabelką? Czy może po prostu dotarły do niego fakty, że Rosja liczy się tylko z jednym argumentem?
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Cóż prof. Rotfeld się wypowiedział...wiadomosci(*)e_nie_wejdzie_w_Polske.html#MT Nie po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie po raz ostatni.Nawet z najmądrzejszymi ludźmi, których najbardziej szanuję nie muszę się we wszystkim zgadzać, ale ta wypowiedź Profesora wcale mnie nie bulwersuje i w dużym stopniu się z nią zgadzam. (Profesor jest także politykiem określonej opcji, a ja nie.)> Czy nagle przeszedł do grupy machającej szabelką?> Czy może po prostu dotarły do niego fakty, że Rosja liczy się tylko z jednym argumentem?Znowu mam wątpliwości, czy zrozumiał Pan Profesora (nie tylko w tym wywiadzie) i prawie pewność, iż mnie Pan nie rozumie prawie wcale. Politycy rosyjscy, w tym Putin, liczą się z bardzo wieloma argumentami, tyle że nie liczą się z tymi argumentami co my byśmy chcieli i w taki sposób jak byśmy chcieli. Oni myślą po swojemu i według własnych przekonań bronią jak najlepiej potrafią własnego interesu. Chciałbym aby dla polskich polityków też polskie - dobrze zrozumiane - interesy były zawsze najważniejsze. Czytelnik 'Dean11' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: wojna na Ukrainie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,655527#w657170
Czytelnik 'Dean11' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: wojna na Ukrainie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,655527#w657141
Czytelnik 'Dean11' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: wojna na Ukrainie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,655527#w657353
Czytelnik 'Dean11' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: wojna na Ukrainie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,655527#w657889Gdy przez te kliknięte mi minusy czuje się Pan mądrzejszym, to Panu serdecznie gratuluję, a minusy od podobnych refleksją intelektualną Panu czytelników za plusy sobie poczytuję, gdyż mam wtedy potwierdzenie, iż trafiłem w rzeczy sedno, a mojemu antagoniście najczęściej już zabrakło innych poza minusem argumentów. www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,658280#w659253@@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 | Dean11 (302 punktów) | Cóż poradzę, że uczciwie oceniam Pana posty (dokładnie tak jak oceniam ich sensowność). Ten zresztą też w sumie zasługuje na uwiecznienie z uwagi na niewątpliwą elastyczność poglądów i kolejny zestaw braku konkretów - poza głębokim przekonaniem, że ma Pan rację a inni nic nie rozumieją... Cóż, stary dowcip kto to jest racjonalista jest niemiłosiernie aktualny...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Znowu mam wątpliwości, czy zrozumiał Pan Profesora (nie tylko w tym wywiadzie) i prawie pewność, iż mnie Pan nie rozumie prawie wcale. Politycy rosyjscy, w tym Putin, liczą się z bardzo wieloma argumentami, tyle że nie liczą się z tymi argumentami co my byśmy chcieli i w taki sposób jak byśmy chcieli. Oni myślą po swojemu i według własnych przekonań bronią jak najlepiej potrafią własnego interesu. Chciałbym aby dla polskich polityków też polskie - dobrze zrozumiane - interesy były zawsze najważniejsze.> Cóż poradzę, że uczciwie oceniam Pana posty (dokładnie tak jak oceniam ich sensowność).> Ten zresztą też w sumie zasługuje na uwiecznienie z uwagi na niewątpliwą elastyczność poglądów i kolejny zestaw braku konkretów - poza głębokim przekonaniem, że ma Pan rację a inni nic nie rozumieją... Cóż, stary dowcip kto to jest racjonalista jest niemiłosiernie aktualny...Nie wszyscy osądzają rzeczywistość po prasowych tytułach a Tytuł artykułu, w moim odczuciu, został przejaskrawiony - ot, polskie media.www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,655527#w659517@@@ .
|
|
|  | 2 na 2 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | > Cóż prof. Rotfeld się wypowiedział...> wiadomosci(*)e_nie_wejdzie_w_Polske.html#MT> Czy nagle przeszedł do grupy machającej szabelką? Czy może po prostu dotarły do niego fakty, że Rosja liczy się tylko z jednym argumentem?Trudno tłumaczyć zrozumiałą wypowiedź. Nie ma w niej mowy o "machaniu szabelką", a swoją drogą Rosja liczy się ze wszystkimi argumentami - wystarczy obserwować, co dzieje się na świecie. Prof. Rotfeld cyt."Rotfeld wyraził przekonanie, że Zachód - tak jak naciskają Niemcy - powinien w negocjacjach z Rosją szukać rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy za pomocą środków "ekonomicznych i prawnych", ale jednocześnie musi "zademonstrować siłę na płaszczyźnie wojskowej" - toż to mądra i dyplomatyczna wypowiedź. Zgadzam się z wypowiedzią profesora, który zaznacza, że Rosja "postawiła" na demonstrację siły, bo w kategoriach wartości, siła dla Rosji zawsze był ważna. Strategia odstraszania jest znana i skutecznie stosowana od wieków. Żeby jednak straszyć, to trzeba mieć czym straszyć. Rosja "pokazuje", że król nie jest nagi i być może stąd wściekłość świata Zachodu. Ekspansywna, wielopoziomowa strategia Rosji jest skuteczna, a Zachodnia nie - stąd frustracja, szczególnie UE, która militarnie jest bezwładna i nie przygotowana na militarne wyzwania - i o tym także pisze profesor Rotfeld. To, z czym bym polemizował z profesorem, to opinia, że wg Rotfelda militaryzacja strategii przez Rosję będzie nieskuteczna, a ja uważam, że nie tylko będzie skuteczna, ale i jest skuteczna. Nie jest to jednakowoż, co wyraźnie chcę podkreślić, jedyna strategia. Rosja umiejętnie zmienia wagi różnych strategii swojego działania. cyt. "Były minister zwrócił uwagę, że istniały w zasadzie tylko dwie możliwości odpowiedzi na działania Rosji: taka, jaką wybrała Polska, albo taka, jaką wybrały Węgry, które - zdaniem Rotfelda - chcą na konflikcie na Ukrainie skorzystać. - To polityka cyniczna i amoralna - ocenił. - Oczywiście nie wierzę, że Węgrzy zaczęli nagle Rosjan kochać; mają w pamięci to, co się stało w 1956 roku. Bardzo się dziwię."Nie mieszał bym do całej sprawy moralności, bo jak rzekł I.Asimow "Niech zmysł moralny nie skłoni cię nigdy do niewłaściwej decyzji, zmysł moralny potrafi sprowadzić na manowce"Tytuł artykułu, w moim odczuciu, został przejaskrawiony - ot, polskie media.Pozdrawiam . . .
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >. >>A Wy co myślicie, >Że Szanowny Pan Brzostowski, jak prawie zawsze, w tym wątku też nic mądrego nie ma do powiedzenia, ale popieprzyć głupoty to on jeszcze sobie może...
Po co Pan w ogóle odpowiada na moje posty, skoro od wielu miesięcy NIC NIGDY Pan nie napisał w temacie, jedynie pisze Pan jak to inni są głupi, a Pan mądry.
Minusy czasem Panu stawiam za poziom kultury wypowiedzi i zupełnie "puste" metyrotcznie posty.
Niech Pan nie oczekuje, iż będę ignorował chamstwo oraz głupotę.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Czytelnik 'Brzostowski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: wojna na Ukrainie' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,655527#w657889> Minusy czasem Panu stawiam za poziom kultury wypowiedzi i zupełnie "puste" metyrotcznie posty.> Niech Pan nie oczekuje, iż będę ignorował chamstwo oraz głupotę.Teraz metyrotcznie Panu odpiszę, żeś Pan jest mądry, kulturalny oraz moralny, kto chce nie wierzy i klika Panu plusy, a mnie minusy. www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,658280#w659508@@@ .
|
|
| |  | | Brzostowski (7067 punktów) | Amen.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
1 na 1 | Dizzy Devil (71 punktów) | To, co rosyjskie, oddać Rosjanom. To, co ukraińskie, zostawić Ukrainie.
Dlaczego zachodnie (szczególnie mam tu na myśli polskie) media sieją cały czas antyrosyjską propagandę? Dlaczego do programów telewizyjnych zaprasza się tylko przedstawicieli jednej strony (ukraińskiej)? Dlaczego nie zaprasza się ludzi, którzy stoją po drugiej stronie?
Dlaczego polskie media ukrywają fakt, że zarówno na Krymie, jak i na terenach wschodniej Ukrainy, zdecydowana większość ludności opowiada się za integracją z Rosją?
Co do aneksji Krymu, to Zachód sam jest sobie winny. To z winy Zachodu do tego doszło, bo 25 lat temu był zachłanny i za dużo chciał wydrzeć Rosji.
Wyobraźmy sobie, że po drugiej wojnie światowej z terenów dzisiejszej zachodniej Polski nie wypędzono Niemców. Dzisiaj powiedzmy 90% mieszkańców Szczecina byłoby Niemcami mówiącymi po niemiecku. Oni by teraz zechcieli wrócić do macierzy. To co? Zabronilibyście im? Wysłalibyście czołgi do Szczecina i zakneblowali usta 90% jego mieszkańców?
Dlaczego politycy i media straszą Polaków wojną z Rosją? Jeśli już będzie jakaś wojna z Rosją, to wywołana zostanie przez Polskę, bo Rosja nie ma żadnego powodu, żeby napadać na Polskę. Nie ma tutaj terenów zamieszkałych przez ludność rosyjską.
Jednak wyżsi stopniem wojskowi i inni podobni im psychopaci, aż się ślinią, żeby jeszcze przed śmiercią móc zdążyć się pobawić w wojenkę. Nie dość, że sami mają fetysz wojowania i są sfrustrowani tym, że przez tak wiele lat był pokój, to jeszcze chcą zmuszać innych, by szli na wojnę pod ich rozkazy.
A ja pytam, gdzie jest demokracja? Przecież demokracja ma nie polegać na tym, że większość represjonuje mniejszość.
Po ostatnich wiadomościach na temat obowiązkowych szkoleń wojskowych zacząłem szukać w internecie informacji na temat tego, jak sytuacja z obowiązkowym poborem do wojska ma się w innych krajach europejskich. To, co znalazłem, mrozi krew w żyłach, gdyż nawet w krajach wynoszonych powszechnie na piedestał demokracji istnieje (lub do niedawna istniał) obowiązkowy pobór do wojska. No i gdzie tu jest prawo do wolności zagwarantowane chociażby przez Kartę Praw Podstawowych? No a gdzie jest równouprawnienie kobiet i mężczyzn, które również jest przez ten dokument gwarantowane? Przecież nawet w Norwegii jeszcze kilka lat temu był obowiązkowy pobór do wojska dotyczący, a jakże, wyłącznie osobników płci męskiej. To gdzie to równouprawnienie?
To wszystko mi wygląda na kpinę. A Kartą Praw Podstawowych można sobie podetrzeć tyłek. Po co walka o podpisanie Karty przez Polskę, skoro i tak nigdy nie będzie ona respektowana. Skoro nie jest respektowana w takich krajach jak Norwegia, czy Finlandia, to jak możemy oczekiwać, że taki kraj jak Polska będzie ją respektował?
Co najbardziej przerażające, na świecie jest podobno tylko jeden kraj, w którym pobór do wojska jest zakazany przez konstytucję - jest to Japonia.
Demokracja w Europie jest jak konstytucja USA - od początku istnienia USA gwarantowała wszystkim wolność i równość, a mimo to jeszcze przez grubo ponad 100 lat Murzyni byli tam niewolnikami.
|
|
 | 1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | > Dlaczego zachodnie (szczególnie mam tu na myśli polskie) media sieją cały czas antyrosyjską propagandę? Dlaczego do programów telewizyjnych zaprasza się tylko przedstawicieli jednej strony (ukraińskiej)? Dlaczego nie zaprasza się ludzi, którzy stoją po drugiej stronie?Zaprasza się, chociażby ambasadora Federacji Rosyjskiej. Ministra Ławrowa widzę w telewizji codziennie. > Dlaczego polskie media ukrywają fakt, że zarówno na Krymie, jak i na terenach wschodniej Ukrainy, zdecydowana większość ludności opowiada się za integracją z Rosją?Nie ukrywają. Jak również nie ukrywają powodów tego stanu. Czy jest to zdecydowana większość, tego nie wiadomo. Gdyby facet w kominiarce i z kałachem oglądał moją kartę wyborczą, też bym wpisał, co on chce. > Co do aneksji Krymu, to Zachód sam jest sobie winny. To z winy Zachodu do tego doszło, bo 25 lat temu był zachłanny i za dużo chciał wydrzeć Rosji.Czyli wg Pana nie byłoby aneksji Krymu, gdyby 25 lat temu Zachód nie wydarł zachłannie Związkowi Radzieckiemu Polski, NRD, Litwy, Łotwy, Estonii, Czechosłowacji, Węgier, Rumunii i Jugosławii? To wtedy nie byłoby i niepodległej Ukrainy, nie byłoby potrzeby zabierać Krymu. > Wyobraźmy sobie, że po drugiej wojnie światowej z terenów dzisiejszej zachodniej Polski nie wypędzono Niemców. Dzisiaj powiedzmy 90% mieszkańców Szczecina byłoby Niemcami mówiącymi po niemiecku. Oni by teraz zechcieli wrócić do macierzy. To co? Zabronilibyście im? Wysłalibyście czołgi do Szczecina i zakneblowali usta 90% jego mieszkańców?Niechby wracali do tej macierzy, nie musi to się wiązać ze zmianą granic. > Dlaczego politycy i media straszą Polaków wojną z Rosją? Jeśli już będzie jakaś wojna z Rosją, to wywołana zostanie przez Polskę, bo Rosja nie ma żadnego powodu, żeby napadać na Polskę. Nie ma tutaj terenów zamieszkałych przez ludność rosyjską.W 1792, 1920 i 39 Rosja też najeżdżała Polskę bez powodu, w celu ochrony mniejszości rosyjskiej, której praktycznie nie było. > Nie dość, że sami mają fetysz wojowania i są sfrustrowani tym, że przez tak wiele lat był pokój, to jeszcze chcą zmuszać innych, by szli na wojnę pod ich rozkazy.Przesada.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Czyli wg Pana nie byłoby aneksji Krymu, gdyby 25 lat temu Zachód nie wydarł zachłannie Związkowi Radzieckiemu Polski, NRD, Litwy, Łotwy, Estonii, Czechosłowacji, Węgier, Rumunii i Jugosławii?Polska, NRD, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia i Jugosławia nie były nigdy częścią ZSRR i nikt ich nie musiał Związkowi Radzieckiemu wydzierać. Działania polityczno-ekonomiczne krajów zachodu oraz sytuacja wewnętrzna pozwoliła tym krajom na zmianę krajów wpływu - co z zupełnie naturalnych powodów mocarstwowej Rosji się nie podoba. > To wtedy nie byłoby i niepodległej Ukrainy, nie byłoby potrzeby zabierać Krymu.Nienaruszalność granic Ukrainy gwarantował jej traktat budapesztański z 1994 roku, na mocy którego Ukraina dobrowolnie zgodziła się wyrzec arsenału nuklearnego odziedziczonego po rozpadzie ZSRR. W zamian za to Rosja, USA i Wielka Brytania gwarantowały jej niepodległość i granice. Polska jego sygnatariuszem nie była. (W 1954 region ten został przekazany przez Chruszczowa Ukraińskiej SRR, więc po rozpadzie ZSRR naturalnym było, że niepodległa Ukraina uznała go za część swojego terytorium. Miejscowa, rosyjska większość, chciała jednak powrotu do macierzy lub co najmniej niepodległości.)@@@ .
|
|
|  | | Dizzy Devil (71 punktów) | >Zaprasza się, chociażby ambasadora Federacji Rosyjskiej. Ministra Ławrowa widzę w telewizji codziennie.
Oglądam codziennie kanały informacyjne i nigdy jeszcze nie widziałem, żeby wśród zaproszonych przez dziennikarzy gości byli przedstawiciele opcji prorosyjskiej.
Ministra Ławrowa też widzę w telewizji często, ale zawsze jest on pokazywany jako przedstawiciel zbrodniczego państwa Rosji. Oceniany jednoznacznie negatywnie.
Jednak akurat Ławrow nie dotyczy tego, o czym pisałem. Miałem na myśli programy publicystyczne, w których rozmawiają zaproszeni gościa i dyskutują o sytuacji na Ukrainie.
Często do telewizji zapraszani są też Ukraińcy. Za każdym razem prezentują oni poglądy zgodne z nurtem władz ukraińskich. A co z tymi osobami pochodzącymi z terenów Ukrainy, którzy mają przeciwne zdanie? Ich się jakoś nie zaprasza.
>Czyli wg Pana nie byłoby aneksji Krymu, gdyby 25 lat temu Zachód nie wydarł zachłannie Związkowi Radzieckiemu Polski, NRD, Litwy, Łotwy, Estonii, Czechosłowacji, Węgier, Rumunii i Jugosławii?
Polska czy NRD to zupełnie inna sprawa, gdyż na tych terytoriach nie mieszkają Rosjanie. Lepszym przykładem byłby Obwód Kaliningradzki. Na szczęście Zachód nie był aż tak zachłanny i głupi, żeby go przyłączyć do Polski lub Litwy. Jednak gdyby tak się stało, to wiadomo, co by dzisiaj było. Gdyby akurat to było terytorium Polski, to już by Polaków wysyłano do "Królewca" z czołgami w celu zwalczania "separatystów"...
>Przesada.
Obyś się nie przekonał, że jest inaczej.
|
|
| |  | | TyDraniu (6569 punktów) | > Oglądam codziennie kanały informacyjne i nigdy jeszcze nie widziałem, żeby wśród zaproszonych przez dziennikarzy gości byli przedstawiciele opcji prorosyjskiej.Z opcji prorosyjskiej bywa Wiktor Suworow, patriota rosyjski. Zapamiętałem jedną z jego wypowiedzi: Cytat:Władimir Putin do tajnej policji wstąpił w 1975 roku, zaraz po studiach. Jakim człowiekiem trzeba było być, żeby dobrowolnie wstąpić do takiej instytucji?! Do mafii mordującej własnych rodaków? Ten życiowy wybór Putina dużo mówi o jego moralnej postawie. O tym, że jest to człowiek bez skrupułów, bez krzty rosyjskiego patriotyzmu. Jest po prostu bolszewikiem, czego zresztą specjalnie nie ukrywa, głośno wychwalając "osiągnięcia" Związku Sowieckiego.
Gdy upadł Związek Sowiecki, Putin wystąpił z KGB. Oddał również legitymację partyjną. Stał się - przynajmniej oficjalnie - demokratą. Pozwoliło mu to zająć eksponowane stanowisko w leningradzkiej administracji. Tam piął się błyskawicznie po szczeblach kariery, aż w 1998 roku - z nominacji towarzysza Borysa Jelcyna - został szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Już rok później piastował stanowisko premiera, a na przełomie roku 1999 i 2000 został prezydentem. A z nim przyszła mafia byłych oficerów komunistycznych tajnych służb, którzy obsiedli jak muchy najważniejsze stanowiska. Rosja w ten sposób wkroczyła na nowe tory. Śmiem twierdzić, że jest to jeden z najsmutniejszych okresów w dziejach mojego narodu. Choć patrzę na to z dystansu - mieszkam w Wielkiej Brytanii - naprawdę przykro jest obserwować, co Władimir Putin zrobił z Rosją. > Lepszym przykładem byłby Obwód Kaliningradzki. Na szczęście Zachód nie był aż tak zachłanny i głupi, żeby go przyłączyć do Polski lub Litwy. Jednak gdyby tak się stało, to wiadomo, co by dzisiaj było.Polityczna fikcja. Przedstawia Pan tu dowód na dobrą wolę Zachodu, a raczej na to, że nie interweniował i nie wykorzystał słabości upadającego ZSRR. Oczywiście dlatego, że tam stacjonowało spore wojsko... > Gdyby akurat to było terytorium Polski, to już by Polaków wysyłano do "Królewca" z czołgami w celu zwalczania "separatystów"...Może ci Rosjanie z Obwodu woleliby zostać w Unii Europejskiej i w NATO? Nadal nie widzę związku z Krymem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|