Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-01-2012 15:46Marek Matejewski (3695 punktów)Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
Ocena 26 na 28
Mnóstwo się mówi o prześladowaniu chrześcijan na całym świecie. O tym, że są tak bardzo pokrzywdzeni bo to przecież najbardziej prześladowana religia... no właśnie - religia. A co z tymi, którzy odcinają się od wszelkich religii? Czy mogą się czuć bezpiecznie? Czy racjonalny ateista umieściłby za kratkami chrześcijanina albo muzułmanina na 5 lat tylko dlatego, że sobie w coś wierzy? Czy może tłum ateistów rzuciłby się z kamieniami na osobę wierząca tylko dlatego że wierzy w Boga?

Czarno na białym widać co religia robi z ludźmi i w co ich zamienia. Gdyby Hitchens żył musiałby uzupełnić nowe wydanie swojej znakomitej rozprawy "Bóg nie jest wielki" o niniejszy materiał

Zatem kto prześladuje wierzących? Kto prześladuje ateistów? Czy wzajemnie wyświadczają sobie tą nikczemną przysługę?

Odpowiedź brzmi: Tylko religijny umysł jest zdolny do tego by terroryzować zarówno przedstawicieli innych wyznań jak i ateistów nie tyle za ich poglądy ale za brak poglądów identycznych z jego własnymi!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..
#121
27-01-2012 07:28
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
Z wielkim zaciekawieniem czytam ten wątek i dyskusję Panów.
Mam tu drobną wątpliwość dotyczącą Pana słów:

>Deklaracja, że ktoś nie wierzy w boga, od deklaracji, że ktoś w boga wierzy. Mają tą samą wartość, gdyż opierają się na wierze.

Nie do końca rozumiem. Czy chodzi o to, że ktoś, kto deklaruje, że nie wierzy w Boga może tak na prawdę nie być całkiem szczery, a w rzeczywistości tylko wierzy, że Bóg nie istnieje?

Bo gdyby rzeczywiście - zgodnie ze swą deklaracją - po prostu nie wierzył w Boga (np. dlatego, że w ogóle w nic nie wierzy), to ja nie widzę możliwości, żeby deklarację tę opierał na wierze.

Pozdrawiam serdecznie.

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#122
27-01-2012 07:38
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi finerbijk
> Wjeżdżając na most przyjmuję na wiarę, że został dobrze zbudowany i nie zawali się, itd., itp.

Mylisz wiarę z racjonalnym postępowaniem w obliczu niepełnej wiedzy.

> Całkowite wyrzeczenie się wiary prowadzi do paranoi.

Pozdrowienia od paranoika.

#123
27-01-2012 09:59
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi maceox
.
>Z wielkim zaciekawieniem czytam ten wątek i dyskusję Panów.

>Mam tu drobną wątpliwość dotyczącą Pana słów:
>>>> Deklaracja, że ktoś nie wierzy w boga, od deklaracji, że ktoś w boga wierzy. Mają tą samą wartość, gdyż opierają się na wierze.

>Nie do końca rozumiem. Czy chodzi o to, że ktoś, kto deklaruje, że nie wierzy w Boga może tak na prawdę nie być całkiem szczery, a w rzeczywistości tylko wierzy, że Bóg nie istnieje?
Obie deklaracje przyjmuję za szczere i uczciwe. W najbliższej rodzinie miałem osoby wierzące w Boga oraz takie, które wierzyły, że Bóg nie istnieje. Dlatego teizm/ateizm wolę nawet nazywać przekonaniem, niż poglądem. Ważną, a chyba naistotniejszą jest umysłowa (intelektualna) podstawa dla tego przekonania. Z przeróżnych przyczyn mogę wierzyć, że Bóg istnieje lub nieistnieje. (Trzeba by tym przyczynom poświęcić cały wątek. Raczej psychologiczny, jak filozoficzny.)

>Bo gdyby rzeczywiście - zgodnie ze swą deklaracją - po prostu nie wierzył w Boga (np. dlatego, że w ogóle w nic nie wierzy), to ja nie widzę możliwości, żeby deklarację tę opierał na wierze.
Nawet na naszym forum spotykałem osoby wierzące, że świat nadprzyrodzony nie istnieje. (Można sobie w archiwum poszukać.) Od "ateisty racjonalisty" wymagam odpowiedzi - dlaczego uważasz, że "nie istnieje" i na podstawie jakich intelektualnych przesłanek doszedłeś do takiego wniosku. Ponadto istnieją "ateiści naturalni" - tak zostali w domu ukształtowani i nigdy im myśl aby to rozważać nie przyszła do głowy oraz ateiści "indyferetni religijnie" - guzik ich to wszystko obchodzi. (O swojej racjonalnej podstawie przyjęcia istnienia wyłącznie naturalnej rzeczywistości - pisałem wielokrotnie i bardzo dużo.)

Istnieją też głęboko wierzący wyznawcy różnych para-religii - mający własnych bogów - którzy w sposób naturalny odrzucają wszystkie konkurencyjne religie i konkurencyjnych bogów, czasem nazywając to ateizmem, a nawet naukowym ateizmem. (Np stalinowski komunizm.)
Wykorzystują to różni manipulanci (nawet na naszym forum) do przymitywnej manipulacji, w której twierdzą, że ateizm jest winien różnym głupotom oraz zbrodniom.

Trochę interesuje się Pan religioznawstwem, więc wie Pan w jak przeróżne rzeczy ludzie są w stanie wierzyć i trochę psychologią, a więc wie Pan jak przedziwne światopoglądy są ludzie w stanie budować.
Komunistyczny ateizm był (religią) para-religią, w którą głęboko wierzono i nie miał nic wspólnego z racjonalnym ateizmem do którego dochodzi się drogą rozumową (nie na wiarę).

Trudno to już bardziej jasno wyłożyć, niż uczyniłem w tym wątku i uważam, że mętne to to może być tylko dla mętniaków, którzy chcą tu zamącić.

Jestem całkowicie przekonany, że Pan mnie zrozumie (co wcale nie znaczy, że mój pogląd powinien Pan zaakceptować) ale, gdyby były jeszcze jakieś wątpliwości, to proszę pytać.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#124
27-01-2012 10:25
 Ocena 1 na 1
Przemek J. (3008 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi Rigoletto
Trochę mnie nie było, ale przeczytałem wątek do końca i nie mam do dopowiedzenia nic ponad to co już Pan Andrzej napisał.

Proszę zatem nie odczytywać źle mojego milczenia (odnosi się to też do innych interlokutorów) , ja po prosto nie mam nic sensownego do dodania.

#125
27-01-2012 10:29
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi Fizyk
>Mylisz wiarę z racjonalnym postępowaniem w obliczu niepełnej wiedzy.
Wiem, że niektórzy na słowo "wiara" dostają biegunki. Sorry memory, niech będzie "racjonalne postępowanie w obliczu niepełnej wiedzy"

>Pozdrowienia od paranoika.
Też pozdrawiam.

#126
27-01-2012 10:39
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
>>Fideiści też mają bardzo sprecyzowane poglądy...
>Mają, tylko co to ma wspólnego z tym co napisałem.

A to, że aby mieć sprecyzowane poglądy trzeba mieć silne przekonanie, że owe poglądy są słuszne. Czyli innymi słowy trzeba wierzyć, że są słuszne.

>>Pan twierdzi, że jest naturalistą ontologicznym, jak rozumiem są to poglądy ugruntowane. Czy to nie jest fideizm?
>Wypowiadałem się na ten temat wielokrotnie - nawet niedawno w wątku Pana Maceoxa: * Proponuję poszukać sobie w internecie naturalizmu, naturalizmu metodologicznego i naturalizmu ontologicznego. Jak Pan będzie cokolwiek na ten temat wiedział, to będziemy mogli porozmawiać.

Panie Andrzeju, to czym jest naturalizm ontologiczny nie ma w kontekście mojego pytania, żadnego znaczenia.
Podobnie jak inni myśliciele, znalazł Pan dobry powód aby przyjąć taki pogląd na otaczający nas świat, jaki Pan przyjął. Uznał Pan na podstawie własnych przemyśleń, że taki a taki światopogląd jest właściwy. Cóż innego czynią tzw. fideiści różnej maści?

>Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach.

Teraz Pan zawęża wiarę do konkretnej religii.

>Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym

Ale nie zamyka się Pan na możliwość istnienia czegoś co może nigdy nie poddać się naukowej weryfikacji?

>>A ja uważam, że jednak żądza władzy i chciwość jest na pierwszym miejscu.
>A ja proponuję poczytać choćby historię Kościoła Katolickiego pisaną nie przez apologetów.

Znam ją. Jest w niej dużo żądzy władzy i chciwości i bardzo mało wiary.

>>Proszę wskazać na jakąś spektakularną zbrodnie, gdzie brakowałoby tych elementów.
>Przeróżne elementy biorą udział w zbrodniach. Np. biskupa porzucił kochanek. Natomiast w syntezie dziejów wojny religijne są na pierwszym miejscu.

Chyba nie jest Pan historykiem. Konflikty zbrojne mają zazwyczaj bardzo skomplikowaną genezę. Czynnik religijny występował w niektórych wojnach jako dość istotny, ale w niewielu przypadkach był decydujący.

>>Myślę, że to naiwne myślenie. Ulega Pan iluzji, że rozum i cnota zawsze idą w parze.
>Lubię w moim wieku zachowywać naiwność i wiarę w ludzi.

Wiedziałem. Kolejny ciemny fideista!

Jak mógłby Pan ze zrozumieniem poczytać moje wypowiedzi, to może by Pan zrozumiał jak twardo trzymam się rzeczywistości , ale wiem, że dla Pana jest to niewykonalne.

Znowu akt wiary.

>>Ale zaprzecza tezie, że racjonalne myślenie i sceptycyzm zawsze prowadzą do dobra.
>Racjonalizm prowadzi do tego, że nie używa się wielkich kwantyfikatorów, a założyciel naszego portalu napisał:
> Najkrótsza definicja ideologii racjonalistycznejCzłowiek jest istotą zasadniczo irracjonalną, która podejmuje decyzje i działania w 90 procentach przypadków mające inne pobudki niż 'czyste' uzasadnienie intelektualne. Racjonalność polega na tym, że korzystamy z pozostałych 10 procent. Racjonalizm zaś to obrona owych '10%'.

Fajny slogan, ale tylko slogan. Mniej więcej taki jak : "Coca-cola to jest to".

>>Odrzuca bo jest właśnie ateistą, ale to nie przeszkadza mu być komunistą, rasistą, faszystą etc.
>Ateizm, tak samo jak teizm jest przekonaniem i jako przekonanie może mieć różne źródła. Tak racjonalne, jak i irracjonalne (oparte na wierze).
>Tak, jak wierzącym w Boga nie przeszkadzało być komunistą, rasistą, faszystą etc, tak samo nie przeszkadza to tym, którzy wierzą, że świat nadprzyrodzony nie istnieje.

Zgadzam się.

>>Proszę poczytać J. Gray'a. Bardzo dobrze wyprowadza marksizm z chrześcijańskiego milenaryzmu. Zresztą nie on pierwszy, nawet Chesterton, którego takie porównania powinny mierzić, zdaje sobie z tego sprawę.
>Szanowny Panie, ja z zasady nie uznaję żadnych autorytetów. Obu Panów czytałem, ale żaden nie był na tyle przekonujący, abym uwierzył, że Marks nie wiedział o czym pisze, a ja Marksa czytałem.

Ja nawet nie musiałem czytać owych panów, aby stwierdzić, że marksizm to ideologia oparta na "Kazaniu na górze", w wesji materialistycznej (oczywiście w uproszczeniu).

>Ja twierdziłem i nadal to podtrzymuję, że np. stalinowski komunizm był para-religią (choć przekonuje mnie też Pan Rafał Imos, który mówi, że to jednak była religia), a Stalin w niej pełnił rolę boga. Podobna sytuacja jest aktualnie w Korei Północnej. Jak jest bóg, to chyba są i teiści, choć ja ich bym jednak tak nie nazwał.

Ja też nie.

Rigoletto (3891 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
Usunięte przez moderatora

#128
27-01-2012 10:42
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi Fizyk
>> W nic Pan nie wierzy?
>Co prawda to nie do mnie było to pytanie, ale też odpowiem: w nic nie wierzę. A to już od wielu lat fideiści tak mi się dziwują, ale nie potrafią wskazać niczego w co wiara miałaby mi się na coś przydać.

Ja na przykład wierzę w to, że nic nie jest pewne.

#129
27-01-2012 10:49
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi finerbijk
>.. stanowisko, że bogowie nie istnieją. Czym to się różni od wiary, że Boga nie ma?
Z punktu widzenia teistów różnicy może nie widać, jeśli zakładają, że każdy (także ateista) w coś wierzy.
Tymczasem sytuacja nie jest symetryczna, ponieważ ateista może być wierzący natomiast teista nie może być sceptykiem.

[Zdaje się, że prawo Indonezji karząc za ateizm zabrania jednocześnie sceptycyzmu lub nakazuje wiarę, przez co popada w grubą nielogiczność i totalitaryzm.]

#130
27-01-2012 11:16
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
Panie Andrzeju,
dość często zdarza mi się czytać Pana wypowiedzi, nawet gdy nie są odpowiedzią na moje posty.
Mogę powiedzieć, że Pan w dużej mierze przyczynił się do doprecyzowania niektórych moich poglądów, a już na pewno przyczynił się Pan do podniesienia mej własnej poprzeczki co do PRECYZJI i LOGIKI wypowiedzi, a także definiowania pojęć i odróżniania pozornie tylko podobnych, a w rzeczywistości odmiennych zjawisk (oczywiście wszystko zależy od kontekstu, czasem można sobie pozwolić na uogólnienie, czasem na dystans, a innym razem na humor).

Proszę spojrzeć, co napisałem tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,477419#w478579

może to trochę wyjaśnia, dlaczego mam taką wątpliwość:
>>>>> Deklaracja, że ktoś nie wierzy w boga, od deklaracji, że ktoś w boga wierzy. Mają tą samą wartość, gdyż opierają się na wierze.>Nie do końca rozumiem. Czy chodzi o to, że ktoś, kto deklaruje, że nie wierzy w Boga może tak na prawdę nie być całkiem szczery, a w rzeczywistości tylko wierzy, że Bóg nie istnieje?
>>Bo gdyby rzeczywiście - zgodnie ze swą deklaracją - po prostu nie wierzył w Boga (np. dlatego, że w ogóle w nic nie wierzy), to ja nie widzę możliwości, żeby deklarację tę opierał na wierze.

Chodzi mi wyłącznie o precyzję wypowiedzi: Jeśli zakładamy, że ktoś nie wierzy (w Boga) to jest afideistą (przynajmniej co do Boga) i wtedy trudno mu imputować, że opiera to twierdzenie ... na wierze. Zupełnie czymś innym jest założenie, że ktoś wierzy, że nie ma Boga. To twierdzenie rzeczywiście jest oparte na wierze.

>Obie deklaracje przyjmuję za szczere i uczciwe. W najbliższej rodzinie miałem osoby wierzące w Boga oraz takie, które wierzyły, że Bóg nie istnieje.
Ale w tych dwóch deklaracjach jest mowa jeszcze o kimś innym, a mianowicie o kimś, kto NIE WIERZY w Boga. Taki przykład w rodzinie Pan miał? Bo to zupełnie nie to samo, co ktoś, kto wierzy, że Bóg nie istnieje.

>Dlatego teizm/ateizm wolę nawet nazywać przekonaniem, niż poglądem. Ważną, a chyba naistotniejszą jest umysłowa (intelektualna) podstawa dla tego przekonania. Z przeróżnych przyczyn mogę wierzyć, że Bóg istnieje lub nieistnieje. (Trzeba by tym przyczynom poświęcić cały wątek. Raczej psychologiczny, jak filozoficzny.)
Pełna zgoda - podobnie należałoby przeanalizować nawet podstawę BRAKU JAKIEJKOWLIEK WIARY, albo przynjamniej braku wiary w Boga - trochę to inny temat, bo Pan mówi fideistach (wierzacych, że Bóg istnieje lub nieistnieje), a ja teraz mówię o afideistach (niewierzących).

>>Bo gdyby rzeczywiście - zgodnie ze swą deklaracją - po prostu nie wierzył w Boga (np. dlatego, że w ogóle w nic nie wierzy), to ja nie widzę możliwości, żeby deklarację tę opierał na wierze.
>Nawet na naszym forum spotykałem osoby wierzące, że świat nadprzyrodzony nie istnieje.
Tak, ale ja nie mówiłem o takich osobach. Ja mówilem o kimś, kto nie wierzy, a nie o kimś kto wierzy.

>(Można sobie w archiwum poszukać.) Od "ateisty racjonalisty" wymagam odpowiedzi - dlaczego uważasz, że "nie istnieje" i na podstawie jakich intelektualnych przesłanek doszedłeś do takiego wniosku. Ponadto istnieją "ateiści naturalni" - tak zostali w domu ukształtowani i nigdy im myśl aby to rozważać nie przyszła do głowy oraz ateiści "indyferetni religijnie" - guzik ich to wszystko obchodzi. (O swojej racjonalnej podstawie przyjęcia istnienia wyłącznie naturalnej rzeczywistości - pisałem wielokrotnie i bardzo dużo.)
Zgadzam się, a właśnie Pana wypowiedzi w największej chyba mierze sklonily mnie do wyraźnego odróżnienia niewierzących w Boga od wierzących, że Bóg nie istnieje.

>Istnieją też głęboko wierzący wyznawcy różnych para-religii - mający własnych bogów - którzy w sposób naturalny odrzucają wszystkie konkurencyjne religie i konkurencyjnych bogów, czasem nazywając to ateizmem, a nawet naukowym ateizmem. (Np stalinowski komunizm.)
Mam wrażenie (uzasadnione plusem od Pana), że Pan czytał moją wypowiedź w tym wątku, w ktorej sam to stwierdzam, zresztą zainspirowany w dużej mierze Pańskimi wcześniejszymi wpisami.

> Wykorzystują to różni manipulanci (nawet na naszym forum) do przymitywnej manipulacji, w której twierdzą, że ateizm jest winien różnym głupotom oraz zbrodniom.Trochę interesuje się Pan religioznawstwem, więc wie Pan w jak przeróżne rzeczy ludzie są w stanie wierzyć i trochę psychologią, a więc wie Pan jak przedziwne światopoglądy są ludzie w stanie budować.
Tak

>Komunistyczny ateizm był (religią) para-religią, w którą głęboko wierzono i nie miał nic wspólnego z racjonalnym ateizmem do którego dochodzi się drogą rozumową (nie na wiarę).
Zgoda

>Trudno to już bardziej jasno wyłożyć, niż uczyniłem w tym wątku i uważam, że mętne to to może być tylko dla mętniaków, którzy chcą tu zamącić.J
Czasem oczyszczanie może być trudniejsze od zamącania.

>Jestem całkowicie przekonany, że Pan mnie zrozumie (co wcale nie znaczy, że mój pogląd powinien Pan zaakceptować) ale, gdyby były jeszcze jakieś wątpliwości, to proszę pytać.
Ja Pana rozumiem prawie całkowicie, a mam tylko w dalszym ciągu wątpliwość co do tego jednego Pańskiego zdania i na razie mi ich Pan całkowicie nie rozwiał.

Sądzę, że chodzi tylko o nie do końca precyzjne sformułowanie. Jeżeli w jednym zdaniu zakładamy, że ktoś nie wierzy, to nie możemy w następnym zdaniu zakładać czegoś przeciwnego. Tylko o to mi chodzi. Co innego by było jak by Pan napisał tak:
"Deklaracja, że ktoś wierzy, że boga nie ma, od deklaracji, że ktoś w boga wierzy. Mają tą samą wartość, gdyż opierają się na wierze".
Wtedy nie miałbym zastrzeżeń, poza tym, że nikt by pewnie nie wygłaszał tak skomplikowanej deklaracji.

Może o tyle powinienem jeszcze lepiej Pana zrozumieć, że nawet jak ktoś mówi, że nie wierzy, to jeszcze może się zdarzyć, że tą konkretną "niewiarę" opiera na innej wierze? Tak by można z tego wybrnąć? Ale dlatego właśnie przyjąłem już w poprzednim wpisie możliwość, że ta deklaracja jest nieszczera.
Pozdrawiam serdecznie.


Gdy zatrzymujesz u

#131
27-01-2012 14:29
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi Rigoletto
.
>A to, że aby mieć sprecyzowane poglądy trzeba mieć silne przekonanie, że owe poglądy są słuszne. Czyli innymi słowy trzeba wierzyć, że są słuszne.
Tak się wydaje fideistom, racjonaliści uważają, że "silne przekonania" można nabyć na podstawie odpowiedzi, których udziela nauka.

>Panie Andrzeju, to czym jest naturalizm ontologiczny nie ma w kontekście mojego pytania, żadnego znaczenia.
Ciekawy sposób prowadzenia rozmowy. Najpierw pytanie, a później stwierdzenie, że nie ma to żadnego znaczenia.

>Podobnie jak inni myśliciele, znalazł Pan dobry powód aby przyjąć taki pogląd na otaczający nas świat, jaki Pan przyjął. Uznał Pan na podstawie własnych przemyśleń, że taki a taki światopogląd jest właściwy.
Tylko nie Pan uzgodni sam ze sobą, czy "przyjąłem", czy "uznałem na podstawie własnych przemyśleń" - dla mnie jest zasadnicza różnica.

>Cóż innego czynią tzw. fideiści różnej maści?
Fideizm (od łac. fides - wiara) to pogląd filozoficzny i teologiczny głoszący prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi. *

>>>>Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach.
>Teraz Pan zawęża wiarę do konkretnej religii.
Do jakiej do katolicyzmu czy komunizmu? Gdzie Pan się tego doczytał? Mnie się wydawało, że mówię tu o wierze, a nie o wyznaniu. Najlepiej polemizuje z się z poglądami, które ja myślę, że polemista tak myśli!

>>>>Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym
>Ale nie zamyka się Pan na możliwość istnienia czegoś co może nigdy nie poddać się naukowej weryfikacji?
Tak, zdecydowanie! Odrzucam wiarę wszelaką. Nie wierzę ani w krasnale, ani w zadnego boga, ani w świat nadprzyrodzony. Istnieje tylko świat dostępny poznaniu za pomocą zmysłów, a świat nadzmysłowy - nawet gdyby istniał - nie ma dla człowieka żadnego znaczenia. Oczywiście nie mówię tu o aspektach kulturowych, psychologicznych, czy psychiatrycznych, ale to już inna bajka.

>>>>>A ja uważam, że jednak żądza władzy i chciwość jest na pierwszym miejscu.
>>A ja proponuję poczytać choćby historię Kościoła Katolickiego pisaną nie przez apologetów.
>Znam ją. Jest w niej dużo żądzy władzy i chciwości i bardzo mało wiary.
To zna Pan ją bardzo kiepsko. Oczywiście nie istniała taka podłość, która funkcjonariuszy Kościoła by nie zainspirowała, ale motorem prawie zawsze była religia.
• Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii. Steven Weinberg

>Chyba nie jest Pan historykiem. Konflikty zbrojne mają zazwyczaj bardzo skomplikowaną genezę.
Nie zawodowym historykiem nie jestem, ale słuchałem wykładów i składałem egzaminy z nauk historycznych u dosyć wybitnych historyków. Tylko co to ten osobisty wtręt ma tu na rzeczy. Tak, konflikty mają różne przyczyny, ale do uruchomienia środków potrzebną jest motywacja i wówczas religia (ideologia) jest niezastąpioną.

>Czynnik religijny występował w niektórych wojnach jako dość istotny, ale w niewielu przypadkach był decydujący.
Tak na szybko kawałek w internecie złapany: Z nakazu Boga, tak Czyngis-Chan i Kabuł-Chan zostali przysłani. [...] Mocą Boga wszystkie kraje od wschodu do zachodu słońca zostały nam przyznane. [...] Teraz z głębi serca powinieneś powiedzieć: "Będziemy twoimi poddanymi; oddamy ci nasze siły". [...] A jeżeli nie będziecie posłuszni nakazom Boga, i sprzeciwicie się naszym rozkazom, wiedzcie, że będziecie naszymi wrogami.
Następny też dobry przykład: niemiecki żołnierz, w przeciwieństwie do bolszewika u którego na pasie nie ma miejsca dla Boga, nigdy nie jest sam, nawet gdy znajduje się daleko w głębi terytorium wroga. * Takich kawałków w historii są setki tysiecy.

>Ale zaprzecza tezie, że racjonalne myślenie i sceptycyzm zawsze prowadzą do dobra.
Nigdy poważnie (nie retorycznie) nie twierdziłem, że coś jest "zawsze" albo "nigdy". Racjonalne myślenie powstrzymuje przed używaniem wielkich kwantyfikatorów.

>Fajny slogan, ale tylko slogan. Mniej więcej taki jak : "Coca-cola to jest to".
Co ja biedny mogę począć, że Pan tyle tylko zrozumiał.

>Ja nawet nie musiałem czytać owych panów, aby stwierdzić, że marksizm to ideologia oparta na "Kazaniu na górze", w wesji materialistycznej (oczywiście w uproszczeniu).
Tak, to oczywiste, że Pan wie nawet bez czytania. Ja po przeczytaniu i sprawdzeniu, nie mogę dojść do takich wniosków.
Ot taki bezbożny tuman jestem.

Miłego dnia.

@@@
.

#132
27-01-2012 12:51
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi Rigoletto
> Ja na przykład wierzę w to, że nic nie jest pewne.

A ja nie muszę w to wierzyć, ja to wiem.

#133
27-01-2012 13:15
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
W odpowiedzi setarkos
>Tymczasem sytuacja nie jest symetryczna, ponieważ ateista może być wierzący natomiast teista nie może być sceptykiem.
Miałem na myśli, że wiara w nieistnienie jest jakościowo zbieżna z nie wiarą w istnienie. Reszta to przystawki ideologiczne.

>[Zdaje się, że prawo Indonezji karząc za ateizm zabrania jednocześnie sceptycyzmu lub nakazuje wiarę, przez co popada w grubą nielogiczność i totalitaryzm.]
Zgadza się.

#134
27-01-2012 13:23
 0 na 2
katechetka (-31 punktów)
(zablokowany)
Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
Obecnie ateisci przesladuja chrzescijan,Wietnam,Chiny to tylko pojedyncze przyklady. Co do tego nie ma watpliwosci. Ateisci maja swoje stowarzyszenia,statuty.Pisza co im sie podoba. Sa w o niebo lepszej sytuacji niz chrzescijanie na swiecie.

katechetka (-31 punktów)
(zablokowany)
Odp: Sezon polowania na ateistów rozpoczęty!
Kompletne bzdury. Komunizm to nie religia.

Tutaj sie Pan doksztalci.
pl.wikipedia.org/wiki/Stalinizm

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365