 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-03-2012 19:54 | Aseret (-1 punktów) | Dowód na nieistnienie.
-5 na 13 | Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. Osobiście uważam ateizm za swego rodzaju religię. Ateiści zresztą mówią "nie wierzę w Boga" a nie "wiem, ze Boga nie ma". Waszą ostoja i odp na wszystkie życiowe dylematy jest nauka i logika- jesteście ich wyznawcami; proszę więc o naukowy i logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..#226 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Aby coś realnie istniało musi najpierw zaistnieć czyli musi mieć swój początek.To znaczy, że ciągowi {..., 1/8, 1/4, 1/2, 1, 2, 4, 8, ...} nie powinno się przypisywać istnienia (lub wolno twierdzić, że istnieje on jakby słabiej niż zwykłe liczby naturalne)? |
#227 1 na 3 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > >Aby coś realnie istniało musi najpierw zaistnieć czyli musi mieć swój początek.> To znaczy, że ciągowi {..., 1/8, 1/4, 1/2, 1, 2, 4, 8, ...} nie powinno się przypisywać istnienia (lub wolno twierdzić, że istnieje on jakby słabiej niż zwykłe liczby naturalne)?Ciągi matematyczne to rzecz pomyślana a nie realna. |
#228 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Ciągi matematyczne to rzecz pomyślana a nie realna.A może zechciałbyś odpowiedzieć na moje pytania z 03 bm. (kilka postów wyżej)? |
#229 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Ciągi matematyczne to rzecz pomyślana a nie realna.To identycznie jak bóg. A może jednak nie, bo ciągi czemuś się przysłużyły, są dość istotne np. w mechanice.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
#230 1 na 3 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Czy kategoria niematerialnej przyczyny należy do świata pomyślanego czy realnego?> Jeśli za realne uznawać wynik skończonego ciągu zdarzeń, to "Boga" należy uznać za byt nierealny czy skończony?Oczywiście za realny ale niepoznawalny- przyczyna materii jest niematerialna a więc niepoznawalna wprost dla człowieka . |
#231 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | Jeśli coś jest niepoznawalne, to skąd wiadomo, że w ogóle istnieje? Nie można tego stwierdzić. Nie można stwierdzić realności tego czegoś, albowiem to coś jest niepoznawalne. Można sobie jedynie pomyśleć. Byt "pomyślany" nie jest realny. Sam tak napisałeś o ciągach. Ergo - Bóg nie jest realny. |
#232 -1 na 5 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > > Ciągi matematyczne to rzecz pomyślana a nie realna.> To identycznie jak bóg. A może jednak nie, bo ciągi czemuś się przysłużyły, są dość istotne np. w mechanice.Nie, istnienie realne Boga jako niematerialnej przyczyny materii jest konieczne aby materia zaistniała a następnie istniała- w przeciwnym razie mamy absurd czyli samozaistnienie i samoistnienie materii. Racjonaliści raczej powinni unikać absurdów, czyż nie? |
#233 -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | . Pan Parys: Cytat: Nie, istnienie realne Boga jako niematerialnej przyczyny materii jest konieczne aby materia zaistniała a następnie istniała- w przeciwnym razie mamy absurd czyli samozaistnienie i samoistnienie materii. Racjonaliści raczej powinni unikać absurdów, czyż nie? Jest to tylko Twoja idea.> Dzięki za merytoryczną wypowiedż- przeważnie spotykam się tutaj z wypowiedziami agresywnymi nie mającymi nic wspólnego z racjonalizmem co jest dziwne ze względu na nazwę portalu.Można pełnej merytoryczności - w odpowiedzi na wypisywane tu przez Pana głupoty - poszukać, gdzie indziej. Proponuję np. zobaczyć co George Carlin mówi o Bogu i religii. Bardziej poważnie już nie sposób tych głupot traktować. @@@ . |
#234 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Racjonaliści raczej powinni unikać absurdów, czyż nie?Oczywiście. Niestety Twoje wywody nie mają nic wspólnego z racjonalizmem, a na Twoje absurdy brak już nieabsurdalnych argumentów. > Nie, istnienie realne Boga jako niematerialnej przyczyny materii jest konieczne aby materia zaistniała a następnie istniała- w przeciwnym razie mamy absurd czyli samozaistnienie i samoistnienie materii.Tautologia. I wszystko na ten temat, skoro domagasz się racjonalnej oceny.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
#235 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. |
> Oczywiście za realny ale niepoznawalny- przyczyna materii jest niematerialna a więc niepoznawalna wprost dla człowieka .Przyczyna materii - tej jakiej znamy (a jest jeszcze przecież sporo czegoś co nazywamy ciemną materią, a o czym wiemy nieporównanie mniej) jest jeszcze nieznana, ale nie znaczy, że masz prawo twierdzić iż niepoznawalna, a jeszcze mniejsze, że wiesz o niej coś więcej poza niepoznawalnością - że jest niematerialna (co by to nie miało znaczyć, a Ty to słowo tylko bełkoczesz bez sensu, bo Ci pasuje do religijnych idiotyzmów, którymi jesteś nafaszerowany). Parysie! Spłodziłeś na tym forum kilkaset postów, choć wszystko co masz do powiedzenia daje się zamknąć w kilku krótkich zdaniach bez sensu. Jesteś kompletnie jałowy, kompletnie obleśny w swoich wyznaniach wiary. Dla Twoich ograniczonych potrzeb intelektualnych jakiś "niematerialny" byt nad byty wyskakujący z kapelusza - taki co to nie musi samopowstawać i samoistnieć aby być - może być satysfakcjonujący - wiara to głębokie upośledzenie i masz prawo z nim żyć do samej śmierci, ale na forum dyskusyjnym to mniej niż zero. Zacznij wyjaśniać co mówisz , co skąd wiesz, zacznij definiować w pełni wszystkie używane pojęcia, albo jako pierwszy zgłoszę Moderacji propozycje usunięcia Cię z forum. Na pokazanie wątpiącym do czego może prowadzić wiara wystarczy aż nadto Twoich postów archiwalnych
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Jeśli coś jest niepoznawalne, to skąd wiadomo, że w ogóle istnieje?Byty realne materialne są wewnętrznie i zewnętrznie np.krzesło jest zewnętrznie meblem a wewnętrznie zbiorem atomów. Bóg jest zewnętrznie jako konieczna niematerialna przyczyna materii- w przeciwnym razie należałoby mówić absurdalnie o samozaistnieniu i następnie istnieniu materii. Bóg jest natomiast niepoznawalny wewnętrznie jako byt realny ale niematerialny . |
#237 4 na 4 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Byty realne materialne są wewnętrznie i zewnętrznie np.krzesło jest zewnętrznie meblem a wewnętrznie zbiorem atomów.Krzesło zewnętrznie i wewnętrznie jest strukturą zbudowaną z atomów. Mebel, to pojęcie mówiące o funkcjonalności tego konkretnego zbioru atomów i jemu podobnych (funkcjonalnie). > Bóg jest zewnętrznie jako konieczna niematerialna przyczyna materii- w przeciwnym razie należałoby mówić absurdalnie o samozaistnieniu i następnie istnieniu materii. Bóg jest natomiast niepoznawalny wewnętrznie jako byt realny ale niematerialny .Znów tautologia.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
#238 -1 na 5 | popers (129 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Proponuję np. zobaczyć co George Carlin mówi o Bogu i religii. Bardziej poważnie już nie sposób tych głupot traktować.A co o dzieciach powiedział ten Pan  Otóż to jego w ogóle nie można traktować poważnie  wszak to błazen. |
| popers (129 punktów) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Przyczyna materii - tej jakiej znamy (a jest jeszcze przecież sporo czegoś co nazywamy ciemną materią, a o czym wiemy nieporównanie mniej) jest jeszcze nieznana, ale nie znaczy, że masz prawo twierdzić iż niepoznawalna, a jeszcze mniejsze, że wiesz o niej coś więcej poza niepoznawalnością - że jest niematerialna (co by to nie miało znaczyć, a Ty to słowo tylko bełkoczesz bez sensu, bo Ci pasuje do religijnych idiotyzmów, którymi jesteś nafaszerowany).> Parysie! Spłodziłeś na tym forum kilkaset postów, choć wszystko co masz do powiedzenia daje się zamknąć w kilku krótkich zdaniach bez sensu. Jesteś kompletnie jałowy, kompletnie obleśny w swoich wyznaniach wiary.> Dla Twoich ograniczonych potrzeb intelektualnych jakiś "niematerialny" byt nad byty wyskakujący z kapelusza - taki co to nie musi samopowstawać i samoistnieć aby być - może być satysfakcjonujący - wiara to głębokie upośledzenie i masz prawo z nim żyć do samej śmierci, ale na forum dyskusyjnym to mniej niż zero.Cytat:Historia dotyczy zaprzyjaźnionego z Newtonem uczonego, o którym wiadomo było, że jest ateistą. Człowiek ten przyszedł do domu fizyka w momencie, gdy kończył on budowę skomplikowanego modelu Układu Słonecznego. Mężczyzna zobaczył maszynę i z zachwytem stwierdził: "Jakie to piękne...". Po chwili zaczął kręcić korbką, uruchamiając urządzenie i powodując, że modele planet zaczęły się poruszać. Kto to stworzył? - spytał. Nikt - odpowiada Newton i wraca do wcześniej wykonywanych czynności. Chyba źle mnie usłyszałeś, kto zrobił tę maszynę? - ponawia pytanie mężczyzna. Na to Newton; już ci powiedziałem - nikt. Przyjaciel naukowca przestał kręcić korbką i lekko zdenerwowany zwrócił się do niego: "Słuchaj Isaac, ta wspaniała maszyna musiała być przez kogoś zrobiona. Nie mów mi, że przez nikogo, bo nie uwierzę". Newton przestał pisać, wstał, spojrzał na przyjaciela i stwierdził: "Czyż to nie dziwne? Mówię ci, że nikt nie zrobił tej prostej zabawki, a ty mi nie wierzysz. A przecież przyglądając się właśnie Układowi Słonecznemu - tej skomplikowanej cudownej maszynie - równocześnie śmiesz mówić, że nikt jej nie stworzył. Ja w to nie uwierzę". Cytat:Johannes Kepler, XVII-wieczny niemiecki matematyk i astronom napisał - "Bóg stworzył świat zgodnie z inteligentnym planem. Bóg jest matematykiem". Ponad sto lat później wtóruje mu filozof G. W. Leibniz - "Logika kosmosu i całego stworzenia jest ciągłym przejawem obecności Boga". I wreszcie XX wiek, relacja z wyprawy w kosmos Apollo 8, w której przeczytać możemy: Kontrolerzy z zapartym tchem czekali na wznowienie łączności. Kiedy to nastąpiło i na dużym ekranie w Houston ponownie pojawił się obraz z pokładowej kamery, wszystkim w sali zaparło dech w piersiach. Choć obraz nadal był mocno niedoskonały, wszyscy byli w stanie rozpoznać widok Ziemi wschodzącej nad tarczą Księżyca. Jak wspomina szef kontrolerów lotu Chris Kraft - nie było wówczas nikogo, kto miałby suche oczy. Dzięki transmisji telewizyjnej miliony ludzi na całym świecie mogły zobaczyć swoją planetę z tak odległej perspektywy i zrozumieć jak w kosmicznej skali małe są problemy z jakimi borykamy się na co dzień. Niedługo potem na Ziemię popłynęły życzenia świąteczne, a każdy z astronautów odczytał fragment biblijnej Księgi Rodzaju. Nigdy jeszcze słowa nie pasowały tak bardzo do obrazu: "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię..."
I na koniec słowa jedynego Polaka, który był w kosmosie: "Nie znam nikogo, kto był wierzący i wrócił stamtąd ateistą, ale znam takich, co polecieli w kosmos jako niewierzący, a wrócili z wiarą. Mam tu na myśli głównie kolegów ze wschodu. Właściwie 95 procent radzieckich kosmonautów nawróciło się".
Mirosław Hermaszewski |
#240 1 na 3 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Dowód na nieistnienie. | > Znów tautologia.Tautologia to wyrażenie , które staje się zdaniem prawdziwym przy każdej interpretacji zmiennych czyli wyrażenie prawdziwe w każdej niepustej dziedzinie np. wyrażenie p lub nie-p. Pokaż zatem gdzie jest tautologia w mojej wypowiedzi . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|