Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowód na nieistnienie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-03-2012 19:54Aseret (-1 punktów)Dowód na nieistnienie.
Ocena -5 na 13
Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. Osobiście uważam ateizm za swego rodzaju religię. Ateiści zresztą mówią "nie wierzę w Boga" a nie "wiem, ze Boga nie ma". Waszą ostoja i odp na wszystkie życiowe dylematy jest nauka i logika- jesteście ich wyznawcami; proszę więc o naukowy i logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18
#256
17-04-2012 22:18
 Ocena 3 na 3
Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dowód na nieistnienie.
>A skąd mamy znać treść własnych myśli, skoro ich poznanie jest absurdem?

Jesteśmy autorami swoich myśli a więc treść tych myśli znamy.

>Rozumiem, że dla ciebie absurdem i niemożliwością jest poznawanie jakichkolwiek własnych procesów psychicznych?

Nie : niemożliwością i tym samem absurdem jest poznawanie podmiotu przez ten podmiot .

#257
17-04-2012 22:36
 Ocena 2 na 2
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi Parys
>>A skąd mamy znać treść własnych myśli, skoro ich poznanie jest absurdem?
>Jesteśmy autorami swoich myśli a więc treść tych myśli znamy.

Wytłumacz mi zatem, jaka jest różnica między sformułowaniami:
  • znamy własne myśli oraz
  • własne myśli są przedmiotem naszego poznania


Pomijam kwestię nieświadomych procesów i stanów umysłu, które można sobie uświadomić. Ważniejsza w tym kontekście jest np. możliwość poznawania cudzych myśli - a więc zewnętrznych wobec podmiotu i niematerialnych przedmiotów poznania. Bo to samo można powiedzieć o twojej Praprzyczynie Wszechrzeczy. Z tą różnicą, że w przypadku Praprzyczyny jej niematerialność ma nam rzekomo uniemożliwiać poznanie, a w przypadku cudzych myśli już tak nie jest. Z czego wynika, że niematerialny charakter Praprzyczyny nie może być jedynym "wyjaśnieniem" jej "niepoznawalności", jak twierdziłeś kilka postów wcześniej.

>Nie : niemożliwością i tym samem absurdem jest poznawanie podmiotu przez ten podmiot .

A to niby dlaczego?


If you only have a hammer, you tend to see every problem as a nail.

#258
18-04-2012 01:37
 Ocena 3 na 3
zboj1410 (44 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
>Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. Proszę więc o naukowy i
>logiczny dowód na to że Bóg nie istnieje.

Takim jedynym dla mnie jasnym i niepodważalnym dowodem na nieistnienie w/w jest gruba księga zwana "Biblią". Wystarczy się z nią zapoznać.

#259
23-04-2012 17:48
 Ocena 2 na 2
exeqtor (359 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
>Proszę o podanie jasnego dowodu na to że Boga nie ma. ...(...)

Jak wygląda Bóg ? Bo żeby Go znaleźć trzeba wiedzieć jak wygląda.

Jak dla mnie jednym z możliwych jest to że religie powstały jako nośniki zasad etycznych ówczesnej inteligencji, filozofów-etyków, aby miały swą moc sprawczą funkcjonowania musiały wywodzić się od tego który jest najwyższy. Zakładając nawet że był to wymysł z przyświecającym temu celu doskonalenia życia społecznego, powodując choćby zmniejszenie napięć społecznych, poczucia jedności, zrzeszenia. Wieńczę to tym że jeśli religia jest tylko wymysłem człowieka to nie zmienia faktu że przyczyniła się do polepszenia życia społecznego, przynajmniej taką mogła mieć rolę. Oczywiście znaleźli się też wrogowie ładu życia społecznego (z mojego założenia przeciwieństwo tych którzy ją założyli)którzy wykorzystali ją do podziału a następnie rządzenia. Choć i bywali i bywają założyciele którzy skonstruowali religię do spełnienia swoich odgórnych egoistycznych celów.

To czy jednak nie może być tak że wszystkie religie mogą się mylić co do istnienia absolutu, siły sprawczej. Równolegle do tego ten absolut, siła sprawcza istnieje (w nie opisanej nie dostrzeżonej formie). A my tutaj wszyscy zniechęceni niedoskonałością wymysłów ludzkich, dostrzegamy te niedociągnięcia, improwizacje posługujemy się nimi do stwierdzenia że to co opisują jest nieprawdą. Choć Bóg którego nie znamy może istnieć.

#260
23-04-2012 23:30
 Ocena 2 na 2
popers (129 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi zboj1410
>Takim jedynym dla mnie jasnym i niepodważalnym dowodem na nieistnienie w/w jest gruba księga zwana "Biblią". Wystarczy się z nią zapoznać.

Nie wystarczy. Mógłbym tu wymienić ze 30 teologów, filozofów i pisarzy jako przykład, tak duchownych jak i świeckich. Wymienię jednego - pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Brandstaetter

#261
24-04-2012 00:15
 Ocena 1 na 1
"Nie świadom" zboj1410 (44 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie.
W odpowiedzi popers
>>Takim jedynym dla mnie jasnym i niepodważalnym dowodem na nieistnienie w/w jest gruba księga zwana "Biblią". Wystarczy się z nią zapoznać.
>Nie wystarczy. Mógłbym tu wymienić ze 30 teologów, filozofów i pisarzy jako przykład, tak duchownych jak i świeckich. Wymienię jednego - pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Brandstaetter
Wymiień sam siebie jeżeli istniejesz.

Iskierko-czemuż tak krótko istniejesz? "Proszę nie wskrzeszać"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365