 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-10-2012 13:09 | Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów) | Autorytet
8 na 8 | Właśnie wpadł mi w ręce taki oto obrazek, którym niniejszym chciałem się podzielić  Czy Wy również - w obliczu autorytetu KK - czujecie nieprzeparty impuls, by stanąć w prawdzie i zawierzyć Ewangelii? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet | > >>>Autor tego wersetu sam był Żydem i wiedział z autopsji jak Żydzi-chrześcijanie są traktowani przez pozostałych Żydów.> >>Panie Marku! Skąd pan to wie, że autor tego wersetu był Żydem> >To wynika choćby z analizy języka Ewangelii Jana.> >Żydowskie pochodzenie autora Ewangelii Jana próbuje kwestionować żydowski badacz Geza Vermes, podając następujący "argument": "Gwałtowny antysemityzm czwartego ewangelisty każe wręcz powątpiewać, czy był Żydem" (Autentyczna Ewangelia Jezusa, s. 16)...> Jak widać, nie wszyscy znawcy N.T. podzielają opinie, że autorem ewangelii Jana był Żyd.Panie Julianie, ale ten "argument" Vermesa jest żenujący... Co z tego, że człowiek ma wiedzę, skoro racjonalne rozumowanie u niego szwankuje... > Ja jednak co innego napisałem: Cytat:Skąd pan to wie, że autor tego wersetu był Żydem i wiedział z autopsji, jak Żydzi-chrześcijanie są traktowani przez pozostałych Żydów. > To jest różnica, prawda? Być może autorem był Żyd, co jest wysoce prawdopodobne, ale kto napisał ten werset i czy jego autor był naocznym świadkiem, to już inny problem? Tego Pan, moim zdaniem, nie dowiódł.> Ależ z treści Ewangelii Jana wynika jasno, że autor żył wtedy na tych terenach i doskonale znał realia! Jak mógłby, będąc judeochrześcijaninem i żyjąc w tym środowisku, nie wiedzieć, jak Żydzi-chrześcijanie są traktowani przez pozostałych Żydów?... Zresztą, sprawa nie opiera się tylko na tym jednym wersecie. Innych tekstów świadczących o prześladowaniach jest wiele, np. w Dziejach Apostolskich i listach Pawła. |
#122 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet |
> Ależ Marku, nikt nie kwestionuje historyczności tekstów Nowego Testamentu. One istnieją i powstały dokładnie wtedy, kiedy powstały (czyli 2 połowa I - pocz. II w.). Kwestią sporną jest tylko to, czy przedstawiają prawdziwe wydarzenia, czy ubarwione, to znaczy mity.OK, i o tym możemy dyskutować. Odniosłem jednak wrażenie, że pan Andrzej Bogusławski kwestionuje brzmienie samych tekstów Nowego Testamentu, a nie tylko ich interpretację. |
#123 3 na 7 | warchołł (718 punktów) | Odp: Autorytet |
> Różnice pomiędzy tymi dwiema datami w przypadku największych dzieł z tego okresu są ogromne, np.:> "Roczniki" Tacyta - 1000 lat> "Historia Rzymu" Liwiusza - 1000 lat> "Historia naturalna" Pliniusza Drugiego - 750 lat> wszystkie dzieła Eurypidesa, Sofoklesa, Horacego itd. - ponad 1000 lat.> Na tym tle teksty Nowego Testamentu są najbardziej wiarygodnymi, najlepiej udokumentowanymi tekstami z tego okresu.A od powstania Silmarillionu nie minęło nawet 100 lat! Jak śmiesz negować prawdę o wiecznych Valarach! Jak możesz wątpić w czuwanie nad nami Manwego i Vardy!
A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany. |
#124 9 na 9 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Autorytet | > A kto to jest "rozsądni badacze"?<To ci podobni do "racjonalnej Edyty Stein" 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#125 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet |
> A kto to jest "rozsądni badacze"?To naukowcy, których naukowy dorobek jest poważnie traktowany przez ogół naukowców w danej dziedzinie. "Rozsądni badacze" to inna kategoria niż "publicyści".  |
#126 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Autorytet |
> OK, i o tym możemy dyskutować. Odniosłem jednak wrażenie, że pan Andrzej Bogusławski kwestionuje brzmienie samych tekstów Nowego Testamentu, a nie tylko ich interpretację.Nie, nie brzmienie ani interpretację. Pan Andrzej kwestionuje ich wiarygodność, tj. to, że opisują prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Ponieważ każdy z nich opisuje te same wydarzenia inaczej, mam podstawy przypuszczać, że wydarzenia są albo mocno podkoloryzowane, albo w ogóle fikcyjne na zasadzie "coś tam się wydarzyło, ale opiszemy to tak, żeby było atrakcyjniej i dodamy kilka zjawisk nadprzyrodzonych" (te ciemności, rozdarta zasłona przy ukrzyżowaniu albo ta zamiana wody w wino, albo ta klątwa rzucona na drzewo figowe itd.). |
#127 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet | > >Po drugie, powtarzam, że teksty Ewangelii, głoszonej najpierw ustnie, zostały w I wieku spisane wewnątrz Kościoła.<> Ty to powtarzasz a ja chciałbym żebyś to udowodnił.A nie wolałbyś zajrzeć do jakiejś książki?... Albo na początek poszukać w necie?... > W I wieku nie było żadnego Kościoła, tylko pojedyncze, niezależne gminy. Każda chciała mieć swoją ewangelię i w każdej uczono coś innego.Skąd Ty czerpiesz te mądrości?... Skoro tyle wiesz, to uchyl rąbka tajemnicy i napisz, czego uczono w poszczególnych gminach i jak tam wyglądały te "gminne ewangelie". |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet | > >A Ewangelia jest wiarygodna, bo została nam przekazana przez pierwszych uczniów Chrystusa, czyli przez Kościół.> Ups...> - Ewangelie mówią prawdę!> - Skąd wiesz?> - Bo tak jest napisane w Ewangeliach!> No i koniec dyskusji. "Bo tak!"Nie tak. Już o tym dyskutowałem z big_zydem: źródłem wiarygodności Ewangelii (dla mnie, oczywiście) jest pochodzenie jej od Kościoła. To jest dokładnie to, o czym mówi św. Augustyn w tekście rozpoczynającym ten wątek. |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet | > >Bo "stara religia" miała przejść w "nową" w sposób ciągły - Kościół nie powstawał od "zera", ale miał być "przedłużeniem" Izraela i rozszerzeniem misji na inne narody.> Ale tak rozumował dopiero Paweł, a nie Jezus, dlatego też właśnie jego, a nie Jezusa należy uważać za faktycznego twórcę chrześcijaństwa.> Jezus bynajmniej ani nie zamierzał tworzyć żadnej kościelnej wspólnoty, a tym bardziej takiej, która obejmowałaby oprócz Żydów również pogan, ani też nie nakazał światowego misjonarstwa. Zawsze uważał, że został posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela, o czym świadczy wiele jego wypowiedzi zgodnie uznanych przez badaczy za autentyczne.> Dopiero Paweł - apostoł pogan - konsekwentnie prowadził działalność misyjną wśród nieobrzezanych gojów, czym bez wątpienia spowodował rozprzestrzenienie się niewielkiej sekty wyznawców Jezusa i jej przemianę w ogólnoświatowy Kościół.> Ta jego działalność spotykała się zresztą z ostrym sprzeciwem ze strony judaizujących członków kościoła palestyńskiego, na czele którego stał Jakub, brat Jezusa.To publicystyka w stylu science fiction. Odniosę się do niej w telegraficznym skrócie: Jezus był posłany do Izraela, ale uczniom kazał już iść na cały świat; nie tylko Paweł prowadził apostolstwo wśród pogan, inni apostołowie również; w Kościele były, są i będą różnice zdań, ostatecznie jednak decyzja należała do apostołów i była wykonywana przez cały Kościół - w szczególności w kwestii apostolstwa wśród pogan. |
#130 11 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Autorytet | > źródłem wiarygodności Ewangelii (dla mnie, oczywiście) jest pochodzenie jej od Kościoła.Rozumiem. Głęboko w to wierzysz i nic tego nie zmieni. W takim razie nie ma sensu o tym dyskutować, bo i tak pozostaniemy przy swoich zdaniach. Pozdrawiam  |
#131 6 na 12 | warchołł (718 punktów) | Odp: Autorytet | > źródłem wiarygodności Ewangelii (dla mnie, oczywiście) jest pochodzenie jej od Kościoła.Proponuję, abyś w Bazgrołach założył wątek: "Ja Marek Bielecki, wierzę we wszystko co Kościół do wierzenia podaje, i nic tego nie zmieni" i to powinna być twoja ostatnia wypowiedź na tematy religijne na tym forum.
A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany. |
#132 7 na 9 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Odp: Autorytet | Tak wygląda każda rozmowa z wierzącymi. Zasypani tonami dowodów wyciągają rękę nad powierzchnię faktów, prosząc o brzytwę swego boga. Ciekawe jedynie od strony psychologii.
|
#133 9 na 11 | lukaszewicz (5674 punktów) | Odp: Autorytet | > >>Jeżeli relacje o czynach i słowach Chrystusa zostały przekazane przez świadków tychże czynów i słów, to jest to "dowód na niewiarygodność" tych relacji?!... > >>> >Ewangeliści pewno by się bardzo zdziwili, gdyby się dowiedzieli, że byli świadkami "czynów i słów".> A kto powiedział, że Ewangeliści byli świadkami czynów i słów Jezusa?Ty. > Prawdopodobnie autor Ewangelii Jana był świadkiem, być może autor Ewangelii Mateusza był świadkiem, natomiast Marek i Łukasz oczywiście nie byli. Natomiast prawdopodobnie wszyscy ewangeliści mieli bezpośredni kontakt ze świadkami czynów i słów Jezusa. Ewangelie zostały spisane na podstawie ustnego przekazu Ewangelii, który pochodził od tychże świadków.Prawdopodobnie,być może ,prawdopodobnie... Naoczny świadek to ktoś kto widział, a nie ktoś kto prawdopodobnie słyszał od kogoś kto może widział. Swoją drogą ciekawe jak można było być naocznym świadkiem dziewictwa Marii. Macali Ją, czy jak? |
#134 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Autorytet | . > To publicystyka w stylu science fiction.Dokładnie cała katolicka biblistyka, To publicystyka w stylu science fiction. Tak na poziomie np spekulacji pani Margaret Starbird z tym, że jej książki lepiej się czyta. Mniemanologię stosowaną na podstawie znikomych i wątpliwych źródeł, to każdy uprawiać sobie może. Kościół na tylko tą przewagę, iż w jego bajdy setki milionów święcie wierzą. Tak, są to ciekawe zagadnienia i podziwiam erudycję np pana Andrzeja.51 Choć trzeba mieć tu świadomość, że nie tylko nie wiemy dokładnie - jak, kiedy i jakich materiałów Jezusowy mit został zbudowany, ale nigdy się tego nie dowiemy. @@@ . |
#135 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Autorytet |
> Odniosłem jednak wrażenie, że pan Andrzej Bogusławski kwestionuje brzmienie samych tekstów Nowego Testamentu, a nie tylko ich interpretację.Żadnego "brzmienia" jeszcze nie kwestionowałem, ale dobra może i być "brzmienie". Rabbi Jezus rozmawiał ze swoimi uczniami w aramejsku, a najwcześniejsze znane nam teksty Ewangelii zapisane są w koine prawie o sto lat później. Jak choćby już z tego wynika "brzmienie" Jezusowego nauczania musiało być jednak inne od tych najstarszych znanych nam zapisów. Pan wierzy, że ci starodawni opowiadacze translatorzy byli wierni usłyszanym mitom, a ja tego nie wiem. Wiem tylko, że w opisanej i udokumentowanej praktyce takie cuda się nie zdarzają. Ja raczej optuję za tym, że słuchali Pawłowych pouczeń:(5) Lecz jeśli nasza nieprawość uwydatnia sprawiedliwość Bożą, to cóż powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy, gdy okazuje zagniewanie? - wyrażam się po ludzku. (6) Żadną miarą! Bo w takim razie jakże Bóg sądzić będzie ten świat? (7) Ale jeżeli przez moje kłamstwo prawda Boża tym więcej się uwydatnia ku Jego chwale, jakim prawem jeszcze i ja mam być sądzony jako grzesznik? (8) I czyż to znaczy, iż mamy czynić zło, aby stąd wynikło dobro? - jak nas niektórzy oczerniają i jak nam zarzucają, że tak mówimy. Takich czeka sprawiedliwa kara. (9) Cóż więc? Czy mamy przewagę? żadną miarą! Natomiast rzeczywiście kwestionuję Ewangelie jako podstawowe źródło wiedzy o czasach "Pana Jezusowych" w starożytnym Izraelu. Ewangelie kanoniczne i cały Nowy Testament mogą być zaledwie traktowane jako jedno z wielu źródeł i to źródło mocno wątpliwe. Tu warto zaznaczyć, iż dla mnie np Ewangelie niekanoniczne nie są źródłem nawet odrobinę gorszym od kanonicznych, a często wprost lepszym (bardziej zbliżającym nas do prawdy) Tyle tylko, że ja mam taki stosunek do wszystkich razem "ewangelii" jak Pan ma do tych apokryficznych, czyli mocno krytyczny. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|