 |
A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-11-2012 12:51 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE"
36 na 36 | www.se.pl/(*)ej-zonie-po-gwacie_291218.htmlCytat:(...) Załóżmy - oby to się nigdy nie stało - że pana żona została zgwałcona. Każe jej pan urodzić to dziecko?
- Ale oczywiście, że tak! (...)
Wiecie co? Chciałam jakoś skomentować poglądy znajdujące się wyżej ale tak jakoś ciężko mi wpaść na jakąś ciętą ripostę... Cytat:- Nie obchodzi pana, że te zgwałcone kobiety będą przeżywały straszliwą traumę?
- A czy kobiety, które dokonują tzw. aborcji, nie przeżywają straszliwej traumy?
Tak, bo oczywiście skrobana kobieta jest siłą wywlekana za włosy ze swojego mieszkania, wleczona przez krzaczory, haszcze i ściółkę leśną, po czym sama, bezradna i bez jakiejkolwiek szansy na pomoc związywana, wrzucana na pakę ciężarówki, wywożona na jakieś zadupie, siłą się ją rozbiera i przytrzymuje po czym kombinerkami, względnie sekatorem, morduje się życie napoczęte wewnątrz jej wnętrza, następnie nieubraną i wyskrobaną zostawia się na miejscu, lub też wywozi i wyrzuca na poboczu autostrady... *Ironiczny komentarz: off* Cytat:(..) I kobiety wolą rodzić. (...) - Odrzekł mężczyzna. Cytat:(...)Ten przepis wprowadza dyskryminację dzieci poczętych ze względu na takie, a nie inne okoliczności.
Wprowadźmy zakaz zbierania kasztanów, gdyż "drzewa nieurośnięte" względnie "kasztanowce wypadnięte ze skorupek" dyskryminowane są w ten sposób przez takie, a nie inne okoliczności (dzieci zbierające je i uśmiercające przy pomocy wykałaczek i plasteliny). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..#256 4 na 4 | bohandas (842 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Najwyraźniej inaczej pojmujemy empatię... Moje zrozumienie położenia człowieka, który "cudem" uniknął aborcji i dzięki lenistwu/braku/środków/obowiązującemu prawu żyje chociaż ktoś stwierdził, że jest "płodem"; nakazuje mi uznawać przerywanie procesu jakim jest życie w każdym momencie jako morderstwo...Idąc tym tokiem rozumowania i mając na uwadze ilość zapłodnionych komórek, którym nie udaje się zagnieżdżenie oraz samoistne poronienia można uznać, że każdy z żyjących "cudem uniknął aborcji". No cóż, sam Bóg tworząc człowieka nie bardzo się losem zapłodnionej komórki przejął. > Tak właściwie, "ideologicznie", to Bóg powiedział tylko : "Nie zabijaj". Nic tam nie było o "miesiącach ciąży" ani takich tam Zrozum, że jest spora różnica między tym, co mówią różni , poubierani w czarne czy tam purpurowe szaty kolesie, których "metoda na ochronę życia" jest sposobem na utrzymanie "status quo" a tym co ja prywatnie myślę na temat aborcji...> To oczywiste również, że nie da się postawić znaku równości między płodem a matką ani między mną a Tobą. Każdy jest inny. Problem jest tylko jeden: Jeżeli dla Ciebie płód na wczesnym etapie rozwoju NIE POWINIEN mieć takich samych praw, jak już urodzony człowiek, to OD KTÓREGO MOMENTU powinien? Jak chcesz to ustalić ?Dla ścisłości: to człowiek powiedział, że Bóg coś powiedział. |
#257 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Bóg powiedział tylko : "Nie zabijaj".A skąd wiadomo, bo nie powiedział, że miał na myśli tylko ludzi? A nie komary na przykład? |
#258 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Ano taki, że jeżeli nie jesteśmy w stanie ustalić, kiedy "kończy się" płód a "zaczyna" człowiek i traktujemy to jako kwestię umowną, to przecież niewiele potrzeba aby "zdefiniować" (również umownie), że "kaleka to nie człowiek", co zresztą całkiem niedawno robiono.> pl.wikiped(*)Przymusowa_sterylizacja#NiemcyTraktowanie osób kalekich, to nie kwestia definicji kaleki tylko zwyczajnej przyzwoitości. > Akurat jestem przedstawicielem takiego gatunku a nie innego... Niech będzie, jestem szowinistą gatunkowym ( )Jesteś też przedstawicielem jakiejś rasy, jakiejś narodowości i np. płci, więc... > Zgadza się, niepotrzebne powodowanie cierpień zwierząt uważam również za naganne moralnie ale moim zdaniem człowiek MIMO WSZYSTKO to co innego niż zwierzę (wynika to choćby z tego, że możesz zapałać do mnie nienawiścią.. i wyrazić to publicznie, w formie pisemnej).Są ludzie, którzy nie mogą zapałać nienawiścią ani wyrazić tego publicznie w formie pisemnej, więc to żadna różnica. |
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Boh trojcu l'iubit.I co, będziecie mnie teraz ewangelizować?  Toż jak nic przejdę w zaśniad... Ale łatwo się nie poddam, a groniastość będzie ze mną! |
#260 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | Gdyby wierny panował nad mokrymi snami (włosienica etc), nie zabiłby tych wszystkich półludzi rozlanych w pościel. |
#261 6 na 6 | Ann K. (385 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Natomiast głosowanie w ewentualnym referendum uważam, za danie wyrazu mojej oceny sytuacji.> Powiedzenie głośno tego, co JA uważam za słuszne. Mówiąc publicznie, że uznaję jakieś zachowanie za niemoralne coś komuś narzucam? Nikt nie musi mnie przecież traktować jako "głosu sumienia", bo każdy ma swoje (chociaż niektórzy twierdzą, że ono nie istnieje). Prawo a moralność to często różne rzeczy, powtarzam to po raz kolejny... Wychodzę z założenia, że należy oddać co boskie Bogu a co cesarskie Cesarzowi. Jeżeli zbierze się spora grupa ludzi i uznają, że należy pozbywać się nie tylko płodów ale i kalek i starców, to też się "zgodzę", bo nikt mnie ani mojej żony nie zmusi do zabicia własnego dziecka.Niestety w Polsce, m. in. przez ludzi którzy właśnie dawali wyraz swojej ocenie sytuacji wprowadzono działający pseudo-kompromis, stapiając moralność z prawem i pozbawiając część kobiet możliwości wyboru życia według ich przekonań i według uznawanych przez nich zasad moralnych. Nikt Cię nie zmusi? A mnie i moje koleżanki ktoś zmusza niestety do życia według cudzej moralności. Ja już mam wśród znajomych ofiary pseudo-kompromisu. Zwróć uwagę, że nie wpływa to tylko na te dziewczyny, którym się nie powiodło i wpadły, ale też na wszystkie inne. Te, które nie chcą mieć dzieci, boją się że wpadną. Lekarze natomiast boją się robić aborcji nawet wtedy kiedy mogą, a czasami nawet wtedy kiedy muszą. Efekt jest taki, że odbija się to na bardzo dużej liczbie kobiet w Polsce. |
| bohandas (842 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Konsekwentnie ten Górski nie powinien tez oskarżać gwałciciela bo on chciał bronić tylko praw dzieci niepoczętych..Nie wiem czy można mówić o obronie praw dzieci nie poczętych, ale z pewnością można czyn gwałciciela uznać za działanie na rzecz nowego życia, więc zupełnie nie powinna dziwić postawa "obrońców życia" w tej sprawie. |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | Cytat:> Z uporem pomijasz druga strone rachunku. Nie chcesz przyznac, nawet przed soba, ze nie uwazasz kobiet za ludzi. Przepraszam Cię bardzo ale to oskarżenie nie dość, że jest niesprawiedliwe, to w dodatku nie mam pojęcia skąd Ci takie wnioski do głowy przychodzą. Cytat: Mezczyzna moze zabic w obronie swojej wolnosci. Nie, ja akurat jestem pacyfistą. (Mateusz 5,39) Cytat:>Kobieta nalezy do kogos, jak krowa do gospodarza.I ciele tez do niego nalezy. >To skutki czytania Pisma Sw. Nasiakles ta mentalnoscia. Przepraszam Cię bardzo ale nigdy czegoś takiego nie sugerowałem. Odbieram to tak, jakbyś chciała powiedzieć, że nienawidzisz mężczyzn i uważasz każdego jak leci za szowinistę. Cytat:>Odpisales dzisiaj na wiele postow, tylko nie na moj. Zdaje się, że jest gdzieś w oślej ławce, Mod: Kłamiesz. Po prostu nie odpisałeś czaplickiej.Cytat: Ponawiam pytanie -czy uwazasz, ze kobieta traci prawo (tez prawo wylacznego uzytkowania) do swoich narzadow w momencie zajscia w ciaze? Czy takiego prawa jest pozbawiona z definicji? Prawo ? Nie, tak mężczyzna nie traci "prawa" do bzykania na prawo i lewo w miesiąc po ślubie i każde z rodziców nie traci "prawa" do pójścia na imprezę, chociaż w łóżeczku płacze głodne dziecko. Po raz kolejny powtórzę, że nie chcę rozmawiać o kwestiach prawnych a moralnych. Bycie w ciąży jaki wzięcie ślubu to zobowiązanie i poświęcenie. Oprócz ludzi, dla których "dziecko to pasożyt i obca tkanka", większość zmienia swoje postępowanie w stosunku do własnego ciała, kiedy ma pojawić się dziecko. Matki przestają pić i palić starają się zdrowiej odżywiać, przecież nie ze względu na siebie! Ojcowie wykonują za nie większość czynności, biegają do sklepu po "zachcianki" i wożą po lekarzach. Każde z nich traci przy tym przywilej "wyłącznego użytkowania swoich narządów". Masz oczywiście prawo myśleć inaczej! Dodatkowo oprócz nielicznych przypadków przestępstwa, ciąża pojawia się w wyniku świadomej decyzji dwojga ludzi, żeby pójść razem do łóżka... Prawie każdy nastolatek wie, że konsekwencją KAŻDEGO stosunku może być ciąża i konieczność "użyczenia" swojego ciała innemu człowiekowi na 9 miesięcy.
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#264 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | Cytat:>Idąc tym tokiem rozumowania i mając na uwadze ilość zapłodnionych komórek, którym nie udaje się zagnieżdżenie oraz samoistne poronienia można uznać, że każdy z żyjących "cudem uniknął aborcji". >No cóż, sam Bóg tworząc człowieka nie bardzo się losem zapłodnionej komórki przejął. Możliwe ale co innego, jeżeli TY przerywasz czyjeś życie a co innego, jeśli wystąpi to z powodów od Ciebie niezależnych. Cytat:>Dla ścisłości: to człowiek powiedział, że Bóg coś powiedział. Zgadza się. Różnica między nami jest taka, że moim zdaniem, ten "człowiek" mówił prawdę (akurat w tym przypadku).
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu |
Cytat:>Niestety w Polsce, m. in. przez ludzi którzy właśnie dawali wyraz swojej ocenie sytuacji wprowadzono działający pseudo-kompromis, stapiając moralność z prawem i pozbawiając część kobiet możliwości wyboru życia według ich przekonań i według uznawanych przez nich zasad moralnych. Taki już sposób działania prawa. Jego wykładnia wynika w dużej mierze z moralności a jego zasady z natury swej są "ogólne". Np. jeśli prowadzisz auto "po spożyciu", już podlegasz karze, chociaż z samego fakty bycia "podchmielonym" i jednoczesnego prowadzenia samochodu nie wynika żadna "krzywda" dla kogokolwiek, o ile nie spowodujesz wypadku. Prawo w tym przypadku stara się "chronić obywatela przed jego własną głupotą" ale gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą i często karani są ludzie, którzy nikomu krzywdy nie zrobili. Cytat:>Nikt Cię nie zmusi? A mnie i moje koleżanki ktoś zmusza niestety do życia według cudzej moralności. Ja już mam wśród znajomych ofiary pseudo-kompromisu. Kto i w jaki sposób Cię zmusza ? Jeżeli nie jesteś jeszcze samodzielna, bo np. mieszkasz z rodzicami, to chyba powinnaś mieć ewentualne pretensje do nich a jeżeli już jesteś i spotykasz się z ostracyzmem, to pozostaje unikać takich ludzi i przestać przejmować się czyimś zdaniem na swój temat. Życie... Na każdym kroku spotkasz ludzi, którzy będą cię nienawidzić za to, że Ci idzie źle/za dobrze, że "inaczej wyglądasz", nie znasz "klubu sportowego X" albo ot tak, po prostu. Cytat:>Zwróć uwagę, że nie wpływa to tylko na te dziewczyny, którym się nie powiodło i wpadły, ale też na wszystkie inne. Te, które nie chcą mieć dzieci, boją się że wpadną. No przykro mi ale każdy, kto podejmuje współżycie, powinien zdawać sobie sprawę, że jego konsekwencją może być dziecko. Wcale przy tym nie "moralizuję", bo jeszcze parę lat temu, sam się ciągle "bałem" 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#266 4 na 4 | bohandas (842 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Możliwe ale co innego, jeżeli TY przerywasz czyjeś życie a co innego, jeśli wystąpi to z powodów od Ciebie niezależnych.Skoro sam Bóg w dziele stworzenia z taką nonszalancją potraktował zapłodnione komórki jajowe, to być może chciał nam coś przez to powiedzieć... > Zgadza się. Różnica między nami jest taka, że moim zdaniem, ten "człowiek" mówił prawdę (akurat w tym przypadku).Bogów w dziejach ludzkości było co niemiara, ludzi którzy utrzymywali, że ich ludzkie słowa to "słowo boże" jeszcze więcej... |
#267 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Prawie każdy nastolatek wie, że konsekwencją KAŻDEGO stosunku może być ciążaNie wiem, czy nastolatek wie, że to jest możliwe tylko przez kilka dni w miesiącu... |
#268 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > A czy nie jest tak, że niektóre z tych tworzących się w kobiecie rzeczy są także "swoje własne", wskutek czego jeśli tę wspólną cześć kobieta narazi na utratę zdrowia, to ta część po usamodzielnieniu się może owej kobiecie wytoczyć proces o utratę zdrowia?Jak się któraś z moich blizn na jajnikach (żeby było bliżej tematu) usamodzielni i zacznie wysyłać pisma, to się będę zastanawiać. Ponadto: kobieta nie ma "części wspólnych". Na szczęście. Nadal żyjemy w świecie, gdzie kobiety nie są pozbawione samostanowienia. Chociaż, prawda, z tego co czytałam ostatnio jacyś politycy twierdzili, że obowiązkowe zapładnianie to świetny pomysł. Jak dla mnie - równie świetny jak obowiązkowe dawstwo krwi, szpiku i organów. Ogólnonarodowa baza zgodności genetycznej, badania pod rygorem doprowadzenia i jedziemy. Fajnie brzmi, nie? Tak realistycznie...  > Albo np. kleszcza.Kleszcz nie jest rosnącą tkanką kobiety. To organizm obcy. Blastula i spora część późniejszych faz rozwoju płodu to taka wypustka podłączona do naszego systemu, jak nerka czy jelito grube. Tylko niektórzy sobie wymyślili, że są inne. No i masz. > Jestem za, nawet gdyby sublokatorem był człowiek i łącznie z ewentualnym przypadkiem, gdyby żywicielem takiego sublokatora był mężczyzna.Huh? Musisz to rozwinąć, bo nie wiem, jak to rozumieć: płód w kobiecie odżywiany przez mężczyznę? Czyli że co? 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
#269 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | > Nie piszesz w jakim celu te informacje podałaś, a ja się nie domyślam.  Chyba o to, że jeśli nie masz czaszki, reszty kośćca i paru innych charakterystycznych cech, to trudno mówić o przynależności do H. sapiens.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
#270 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: A.Górski: "Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po GWAŁCIE&qu | . > Toć to Pańskie autorytety.. Może ich Pan mieć miliony. Dla mnie istnieją autorytety w matematyce. W filozofii, "każdy sobie rzepkę skrobie". Jeśli Pan się czymś zachwyca, to Pańska sprawa...Racjonaliści - proszę Szanownego Pana - to już tak mają, iż więcej czytają (ze zrozumieniem) niż piszą. Sądzi Pan, że zrozumiał Pan moją wypowiedź, gdy ja mocno w to wątpię. No bo co to za autorytet - wszystkie mądre myśli przeróżnych ludzi jakie udało mi się krytycznie przyswoić? > Świetnie, cały czas więc czekam, aż poda mi Pan granicę między płodem a "człowiekiem".A ja - i nie tylko ja - powtarzamy Szanownemu Panu to już wielokrotnie, że dla nauki taka granica nie istnieje, a nawet więcej wyznaczanie takiej granicy - z punktu widzenia nauki - jest nikomu nie potrzebną bzdurą. Mamy w miarę zdefiniowany płód i w miarę zdefiniowanego człowieka. Wiemy, że każde istnienie jest procesem rozciągniętym w czasie i umownie podzieliśmy go na etapy. Wiem, że Pan się domaga pokazania momentu kiedy młodzian staje się starcem, ale nauce wystarcza rozróżnianie młodego człowieka od starca i momentami się nie zajmuje. Jako tako wiemy czym jest zdrowie psychiczne i czym jest psychoza, ale nikt nie określa, a nawet nikt nie chce określić momentu, gdy zachowanie człowieka nie wynika z jego wrodzonej głupoty, a zaczyna się choroba. > Tkankanie jest człowiekiem,Przywiązuję dużą wagę do słów i precyzji swoich wypowiedzi. Nigdy nie mogłem powiedzieć, że "Tkankanie jest człowiekiem", gdyż nie wiem co to znaczy "tkankanie"? > Więc jakim cudem uznaje Pan autorytatywnie, że "płód to nie człowiek", skoro jednocześnie przyznaje Pan, że "Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką." ???Gdyż momenty to są konieczne tylko na filmach "z momentami" i w głowach ograniczonych intelektualnie fideistów. Wiele osób to Panu powtarza, że nam wystarcza rozróżnienie pomiędzy płodem, a dzieckiem. Następnie proszę mi konkretnie podać cytat, gdzie napisałem "płód to nie człowiek"? To co sobie Pan wymyśla na mój temat jest mało interesujące. > Od kilku postów proszę Pana o UZASADNIENIE, Pańskich wypowiedzi a Pan zamiast pisać na temat, próbuje mnie wyprowadzić z równowagi mniej, lub bardziej zawoalowanymi obelgami...Jak Boga kocham. Daję Panu najświętsze słowo honoru, że powstrzymuję się z nimi jak tylko mogę. To, że dla Szanownego Pana jest coś niepojęte (na kształt Boga), to jeszcze wcale nie znaczy, że inni nie piszą konkretnie i na temat. > Przecież przedstawia Pan definicję Boga, z którą żaden szanujący się apologeta chrześcijaństwa się nie zgodzi!Dobra! Ja sobie wymyślam. Przedstaw Pan swoją. > Wymyśla Pan sobie definicję Boga, której chrześcijanie NIE PRZEDSTAWIAJĄ i tę obala!> Cóż za błyskotliwość... Już Tomasz z Akwinu twierdził, że Bóg jest co prawda "wszechmogący" ALE W RAMACH LOGIKI!Konkrety, konkrety - Wielce Szanowny Panie - jestem gotów założyć nowy wątek pt. "Chrześcijańska definicja Boga", a może Pan założy? Bardzo by nam się taka definicja przydała. > Jeżeli chodzi o "trójcę", to chętnie podyskutuję, wszak cały zastęp Watykańskich "naukowców" ma do dyspozycji to samo co Pan i ja, czyli Biblię, nic poza tym. Więc gdzie w tej książce jest mowa o "troistości"?Tam będziemy mogli i o Trójcy porozmawiać. Ja zresztą zupełnie nie znam koncepcji Pańskiego Boga, którego Pan sobie wymyślił. Znam Boga z Biblii i koncepcji chrześcijańskich, głównie katolickich. > Więc gdzie te sprzeczności???Tu wystarcza tylko jedna omnisciencja. Wszechwiedzący Bóg nie mógł mieć udziału w napisaniu takich bzdur jakie znajdują się w Biblii. Jeżeli nawet tego nie był Pan zdolnym zrozumieć, to o czym z Panem jeszcze rozmawiać? Miłego dnia. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|