 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-02-2013 17:00 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Żołnierze wyklęci
1 na 1 | Jak to naprawdę było z żołenierzami wyklętymi? Z jednej strony pochody narodowców o średniej wieku, kiedy jeszcze się nie trzeba golić, a z drugiej artykuły takie jak ten: zolnierzeprzekleci.wordpress.com/Jaki był bilans ich działalności? Ile na plus, a ile na minus? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > Obiecanki-cacanki .Było w tamtym poście. > Chyba, że zdecyduję się popuścić .A to, se walnij. > >>Mój sposób argumentowania winien być oceniany jako taki, sam w sobie - tylko i wyłącznie. Odwołałem się do szczegółów mej biografii tylko po to, by Słuszny Odpór dać Twym niskim insynuacjom.> Człowiek pisze, Brzostowski wnioski wyciąga...  Tak robię to jednocześnie. > Ale co to ma ze mną wspólnego?Pytałeś, otrzymałeś odpowiedź. I tak Ciebie widzę, jako ideologicznego antyklerykała. > Sugerujesz, że ...> Ostrzegam, że mam znajomego biskupa, do którego nie zawaham się na Ciebie naskarżyć...  Podeślij dane o nim, pewnie jakiś TW. Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała. Jak kościół miesza się do polityki i złe rzeczy - zbrodniarze, jak ktoś inny morduje z powodów politycznych - to tylko konieczność dziejowa. > >Ciężki jesteś przypadek. Ty na prawdę nie kapujesz, że chodzi o symetrię? Ja jestem w stanie przyznać,> O, qurwa - aleś mi, Brzostowski, Zaimponował Moralnie...Typowe, wykażesz takiemu nieuczciwość w dyskusji, "skrzywienie" ideologiczne, to będzie prześmiewał, bo co pozostaje innego... > >ale sam z siebie omijasz wszystkie argumenty, które pokazują prawicę (KK, AK ...) w dobrym świetle,> Poproszę jakiś.A np.: działania dywersyjne osłabiające Niemcy, działalność wywiadowcza. > >ale z chęcią wyciągasz te które pokazują ich w złym i odwrotnie jeśli chodzi o PRL, Rosję ...> A co tam - przyznam się, bo i tak się już każdy domyśla: to ja ten sztuczny hel termobarycznie rozpylałem .Typowa odpowiedź. > >>>1. Czy uważasz, za zbrodniarzy i morderców tych, którzy fingowali procesy żołnierzy AK doprowadzając ich do kary śmierci oraz mocodawców tych ludzi?> >>Skoro w samym pytaniu piszesz o fingowaniu procesów, to niby jakiej odpowiedzi się spodziewasz?> >>Procesów nie należy fingować - i tyle.> >Typowa dla Ciebie odpowiedź na niewygodne pytanie.> Co Ci w niej nie pasuje, Miszczuniu?  Nie odpowiedziałeś na pytanie. > >>>2. Czy uważasz, za zbrodniarzy i morderców tych, którzy bili i katowali żołnierzy AK doprowadzając ich do śmierci?> >>Za zbrodniarzy i morderców uważam wszystkich, którzy bili i katowali doprowadzając do śmierci. Żołnierze AK od swoich oprawców często wcale lepsi nie byli.> >Typowa dla Ciebie odpowiedź: skoro już trzeba przyznać rację, to przynajmniej jeszcze dowalę AK, stwarzając wrażenie, że mogła być symetria w zbrodniach.> Nie przyznałem Ci racji, biedny idioto - nawet gdybym chciał, z natury rzeczy nie byłoby to możliwe.> Ja pierniczę... pomijam już wszystko inne, ale czy Ty nie rozumiesz nawet tego, co to jest pytanie?> Czy dzisiaj jest zimno - racja czy nie, Brzostowski?  Przeciwnie niż Ty, odpowiadając na post biorę pod uwagę całą dyskusję, a z niej jasno wynika jakie jest moje zdanie w tej sprawie. Myślę, że nawet debil jest w stanie to zauważyć. > >Rzadko chodzi o "wyżycie" się systemu big_zyd, ale prawie zawsze o kasę i władzę. Robotnicy nie wyszli na ulice podpalić sobie to i owo,> Samozapłon taki wystąpił .> >czyli zakłócić porządek jak kłamliwie sugerujesz, tylko w zupełnie innym celu.> Na ryby, na grzyby, na lwy by - gdyby nieco bliżej stąd .Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała. > >A jak przyjadą górnicy ze Śląska i palą oraz demolują ulice Warszawy, to też można strzelać, to nie będzie zbrodnia? Przecież tylko o porządek chodzi! A demonstracje na Cyprze? Można strzelać, trzeba pilnować porządku! A jak Duda wyprowadzi ludzi na ulice i zaczną napieprzać się kibole z lewakami to też będzie można strzelać, big_zyd? Nie będzie to zbrodnia, gdyby ktoś wydał rozkaz policji: "Jak będą demolować ulice i podpalać, to strzelać można". To nie będzie zbrodnia?> Dzisiaj będzie - bo zdążyły się zmienić wyobrażenia nt. tego, co wolno władzy wobec demonstrantów.> Ale w rozważanych czasach te wyobrażenia były inne - nie tylko w "zbrodniczej" PRL, ale i w przykładnych demokracjach jak choćby francuska czy amerykańska.O proszę! Czyli big_zyd bierze pod uwagę okoliczności historyczne? Ale kościelnych czynów to chyba już tak nie usprawiedliwiasz, co? Właśnie tutaj wyłazi Twoja hipokryzja i ideologiczny antyklerykalizm. Moralność Kalego. > >A jak sam dostałeś w czasie PRLu pałą, to rozumiem, że ten co Ciebie w łeb walił to był wporzo gość, bo przecież porządku bronił (ówczesnego porządku)?> Taką miał pracę. Nie mam cienia pretensji.Niemcy w obozach też tylko "mieli taką robotę". > >A przecież Chiny nie robiły nic innego na Placu Tienanmem, jak tylko broniły porządku!> Nie wstyd Ci tak bredzić?Ach to już nie pasuje, bo zbyt oczywiste? Strzelanie do awanturująych się robotników z politycznymi i gospodarczymi żądaniami, to obrona porządku, ale strzelanie do awanturująych się studentów z politycznymi i gospodarczymi żądaniami, to już nie obrona porządku? Pewno zbrodnia co? No oczywiste, bo nie strzelali "przyjaciele"! > Wszystkie armie świata zapewne rozwiążą się z Rozpaczy powyższą Twą deklarację przeczytawszy.No tak, koniecznością polityczną można każdą zbrodnię usprawiedliwić. Jak dokonują jej Ci, których lubię to konieczność polityczna, jak Ci których nie lubię do zbrodnia. Hipokryzja aż się wylewa. > >A przecież to przez takich jak Popiełuszko ludzie wychodzili na ulice! Ten "element" był wysoce niebezpieczny.> Jednym jest działanie w okolicznościach bojowych, a całkiem czym innym uprowadzenie i zamordowanie kogoś nikomu w danym momencie bezpośrednio niezagrażającego.Owszem to jest ważne rozróżnienie. Mam nadzieję że podobnie rozróżnisz wywózki Polaków na Sybir, z rodzinami, akcję Wisła, itd ... od okoliczności bojowych. Nie sądzę, jednak abyś tak zrobił, nazwiesz to raczej koniecznością historyczną... |
#302 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Chodzi o dekret Piłsudskiego w sprawie wyborów do Sejmu Ustawodawczego, ignorancie potłuczony... ... chodzi o dekret z 28 listopada 1918 roku w sprawie wyborów na terenach przydzielonych Polsce umową z 5 listopada 1918 roku? A cóż ten dekret łamał, bo innego nie było, Wasza Jedyna Wszechwiedzo?... > > ... i dlatego Ententa, zamiast bezsprzecznie poprzeć Czechosłowację, zajęła się negocjacjami które ustaliły plebiscyt...> Bo Ententa kierowała się realnym układem sił, a szło jej tylko o zapewnienie jakiego-takiego spokoju - zaś kwestie prawne później, później, jak się już wyklaruje... ... aaa, to teraz rozumiem dlaczego Polska dostawała po "dupie" na froncie wschodnim. Wszystkie siły wojskowe były skomasowane na "śląsku cieszyńskim". Swoją drogą Piłsudski jeszcze w grudniu prosił Masaryka o pokojowe rozmowy - na co jedyną odpowiedzią Czechów była agresja 23 stycznia 1919 - pewnie w ramach realnego układu sił była zbyt słaba, by podjąć rozmowy pokojowe. Oprócz armii nie miała innych argumentów na poparcie swoich roszczeń... > > ... i dlatego już we wrześniu 1918 roku Czesi prowadzili rozmowy z Francją i Anglią.> Francja i Anglia obietnic nigdy nikomu nie żałowały. ... rozmów z nieuznawanymi przez siebie przedstawicielami państw też nie prowadzili... > >Z Francją nawet wtedy podpisali już jakiś pakt, dotyczący przyszłych granic z Austrią.> Ciągle istniejącej i walczącej monarchii austriackiej o zdanie nie zapytali przypadkiem? ... nie wiem czy przypadkiem pytali, ale całkiem nieprzypadkowo się z Austrią już nie liczyli... > >Nie prawne, a faktyczne - to bardzo różne rzeczy są.> > ... prawne, skoro już istniał rząd w Pradze, a Czesi przygotowywali takie rady już wcześniej...> Próbowałem Ci już, z Nadludzką zaiste Cierpliwością, tłumaczyć, jak pojęcie prawa rozumieć należy... ... sorry, czasami zapominam, że tylko Twoja wykładnia jest obowiązująca... > >ale już pora się poddać chyba . ... nie wierzę. Musiałbyś się urodzić w innym czasie i w innych realiach... > > ... hmmm, sami te fakty tworzyli.> Na ile mogli... ... raczej na ile chcieli, o czym świadczy agresja w 1919 roku... > >... byłbyś dobrym obrońcą chuliganów. Już słyszę Twoja mowę - "Wysoki sądzie, moi klienci są niewinni. Oni nie "wymusili bezpośredni" niczego. Tylko "cynicznie wykorzystali trudna sytuację sąsiada". To nie ich wina, że posiadali kije bejsbolowe. Sąsiad też mógł sobie kupić"...  > Ty nawet nie widzisz, jak Totalnie się Kompromitujesz?> Wg Ciebie - sam własnoręcznie wyżej wybredziłeś - fakt posiadania kijów bejsbolowych jest tożsamy z wymuszeniem czegoś na kimś?> Przypuszczam, że u Ciebie w kuchni niejeden nóż dałoby się znaleźć - czyni Cię to z automatu Kubą Rozpruwaczem? ... może sprawdzisz co to ironia? Taka wiedza czasami się przydaje... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
#303 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Chyba, że zdecyduję się popuścić .> A to, se walnij.Jak mi się zachce. > >>>Mój sposób argumentowania winien być oceniany jako taki, sam w sobie - tylko i wyłącznie. Odwołałem się do szczegółów mej biografii tylko po to, by Słuszny Odpór dać Twym niskim insynuacjom.> >Człowiek pisze, Brzostowski wnioski wyciąga...  > Tak robię to jednocześnie.Wolę nie dopytywać jednocześnie z czym  . > >Ale co to ma ze mną wspólnego?> Pytałeś, otrzymałeś odpowiedź. I tak Ciebie widzę, jako ideologicznego antyklerykała.Swoje urojenia tylko widzisz, biedny kretynie. Pomalutku o Twoich - pożal się Boże - zarzutach, które mi stawiasz jako rzekomemu ideologicznemu antyklerykałowi. Cytuję: Ideologiczny antyklerykalizm to jest światopogląd, który wszędzie prawie widzi zło kościoła i religii i cokolwiek z kościołem, religią, wiarą jest związane zawsze dla takiego oszołoma jest złe.Nie negując rozlicznych zasług ludzi Kościoła, czy szerzej: wierzących w ogóle, ośmielam się najskromniej już tylko zauważyć, że lansowanie wizji świata zasadzającej się na ewidentnych fałszach i absurdach jest - najdelikatniej to ujmując - nieuczciwością po prostu. Budzi się taki rano zobaczy księdza w TV - widzi pedofilaSkąd pomysł, że to w jakikolwiek sposób mogłoby się do mnie odnosić? usłyszy o AK - mordercyNa fakty wskazuję. usłyszy o Caritas - złodziejeNigdy ani jednym słowem - dobrym czy złym - nie wypowiadałem się na Forum o Caritasie. zobaczy papieża - ch...j.Cokolwiek bym o papieżu, czy o kimkolwiek innym, nie sądził - nie leży w moich zwyczajach publiczne określanie ludzi słowami powszechnie uważanymi za wulgarne. Nawet nie spróbowałeś mnie "widzieć", idioto - widzisz wyłącznie straw mana, którego sam sobie z własnych niedowarzonych obsesji ulepiłeś. > >Sugerujesz, że ...> >Ostrzegam, że mam znajomego biskupa, do którego nie zawaham się na Ciebie naskarżyć...  > Podeślij dane o nim, pewnie jakiś TW.Pewnie  . > Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała. Jak kościół miesza się do polityki i złe rzeczy - zbrodniarze, jak ktoś inny morduje z powodów politycznych - to tylko konieczność dziejowa.Polityk nie udaje, że nie jest politykiem. > Typowe,Nie masz jakiejś innej płyty na składzie? > >>ale sam z siebie omijasz wszystkie argumenty, które pokazują prawicę (KK, AK ...) w dobrym świetle,> >Poproszę jakiś.> A np.: działania dywersyjne osłabiające Niemcy, działalność wywiadowcza.Nie o to się czepiam AK, że z Niemcami walczyła, a o to, jakie nieszczęścia przy tym na własny kraj ściągnęła i/lub ściągnąć chciała. > Typowa odpowiedź.> >>Typowa dla Ciebie odpowiedź na niewygodne pytanie.W ogóle znasz jeszcze jakieś inne frazeologizmy?  > >Co Ci w niej nie pasuje, Miszczuniu?  > Nie odpowiedziałeś na pytanie.Odpowiedziałem jasno i zrozumiale. > Przeciwnie niż Ty, odpowiadając na post biorę pod uwagę całą dyskusję,Bo jesteś idiotą - kiedy się piwa chcesz napić, to cały browar kupujesz? > Myślę, że nawet debil jest w stanie to zauważyć.Tobie w każdym razie - jak twierdzisz - wyszło  . > Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała.Chyba już rozumiem - po prostu się zaciąłeś po ostatnich elektrowstrząsach?  > O proszę! Czyli big_zyd bierze pod uwagę okoliczności historyczne? Ale kościelnych czynów to chyba już tak nie usprawiedliwiasz, co? Właśnie tutaj wyłazi Twoja hipokryzja i ideologiczny antyklerykalizm.No, coś Ty???  Ty byś chciał, żebym Kościół Święty o relatywizm podejrzewał???  A niechże mnie Ręka Boska broni, a fuj! Apage!  > >>A jak sam dostałeś w czasie PRLu pałą, to rozumiem, że ten co Ciebie w łeb walił to był wporzo gość, bo przecież porządku bronił (ówczesnego porządku)?> >Taką miał pracę. Nie mam cienia pretensji.> Niemcy w obozach też tylko "mieli taką robotę".Znaj proporcją, mocium panie. > >>A przecież Chiny nie robiły nic innego na Placu Tienanmem, jak tylko broniły porządku!> >Nie wstyd Ci tak bredzić?> Ach to już nie pasuje, bo zbyt oczywiste? Strzelanie do awanturująych się robotników z politycznymi i gospodarczymi żądaniami, to obrona porządku, ale strzelanie do awanturująych się studentów z politycznymi i gospodarczymi żądaniami, to już nie obrona porządku? Pewno zbrodnia co? No oczywiste, bo nie strzelali "przyjaciele"!Robotnicy Wybrzeża demolowali miasto, aż drzazgi leciały - chińscy studenci najzupełniej pokojowo siedzieli sobie na placu. > No tak, koniecznością polityczną można każdą zbrodnię usprawiedliwić. Jak dokonują jej Ci, których lubię to konieczność polityczna, jak Ci których nie lubię do zbrodnia. Hipokryzja aż się wylewa.To se śliniaczkiem obetrzyj. > >>A przecież to przez takich jak Popiełuszko ludzie wychodzili na ulice! Ten "element" był wysoce niebezpieczny.> >Jednym jest działanie w okolicznościach bojowych, a całkiem czym innym uprowadzenie i zamordowanie kogoś nikomu w danym momencie bezpośrednio niezagrażającego.> Owszem to jest ważne rozróżnienie. Mam nadzieję że podobnie rozróżnisz wywózki Polaków na Sybir, z rodzinami, akcję Wisła, itd ... od okoliczności bojowych. Nie sądzę, jednak abyś tak zrobił, nazwiesz to raczej koniecznością historyczną...Już nazwałem  . |
#304 -1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > Jak mi się zachce.Kiedyś w końcu ... bąbla puścisz. > >>>>Mój sposób argumentowania winien być oceniany jako taki, sam w sobie - tylko i wyłącznie. Odwołałem się do szczegółów mej biografii tylko po to, by Słuszny Odpór dać Twym niskim insynuacjom.> >>Człowiek pisze, Brzostowski wnioski wyciąga...  > >Tak robię to jednocześnie.> Wolę nie dopytywać jednocześnie z czym .Poza pisaniem i wyciąganiem wniosków lubię się jednocześnie napić kawy. Czasami puszczam bąki, ale tylko przy czytaniu postów niektórych forumowiczów.  > >Pytałeś, otrzymałeś odpowiedź. I tak Ciebie widzę, jako ideologicznego antyklerykała.> Swoje urojenia tylko widzisz, biedny kretynie.> Pomalutku o Twoich - pożal się Boże - zarzutach, które mi stawiasz jako rzekomemu ideologicznemu antyklerykałowi.> Skąd pomysł, że to w jakikolwiek sposób mogłoby się do mnie odnosić?Ideologiczny antyklerykał to typ człowieka, podałem przykłady, które mogą takiego typa charakteryzować, nie muszą pasować do każdego. Przykładami zbudowałem tylko profil oszołoma. Przykładów jest więcej. > Nawet nie spróbowałeś mnie "widzieć", idioto - widzisz wyłącznie straw mana, którego sam sobie z własnych niedowarzonych obsesji ulepiłeś."Widzę Cię" durniu poprzez Twoje posty. > >Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała. Jak kościół miesza się do polityki i złe rzeczy - zbrodniarze, jak ktoś inny morduje z powodów politycznych - to tylko konieczność dziejowa.> Polityk nie udaje, że nie jest politykiem.A skąd żeś tą mądrość wynalazł? > >Typowe,> Nie masz jakiejś innej płyty na składzie?Nie trzeba wciąż przygrywać tak samo. > Nie o to się czepiam AK, że z Niemcami walczyła, a o to, jakie nieszczęścia przy tym na własny kraj ściągnęła i/lub ściągnąć chciała.Co na to samo wychodzi. > >>Co Ci w niej nie pasuje, Miszczuniu?  > >Nie odpowiedziałeś na pytanie.> Odpowiedziałem jasno i zrozumiale.Oczywiście, że niby tak, ale nie do końca, bo ponieważ, itd, to w zasadzie a i owszem, niedobrze jest fingować procesy. > >Przeciwnie niż Ty, odpowiadając na post biorę pod uwagę całą dyskusję,> Bo jesteś idiotą - kiedy się piwa chcesz napić, to cały browar kupujesz?Nie, ale wiem durniu, że piwo w browarze wyprodukowano. > >Myślę, że nawet debil jest w stanie to zauważyć.> Tobie w każdym razie - jak twierdzisz - wyszło .Słówko "nawet" ma tutaj kolosalne znaczenie, zwłaszcza, że Tobie nie wyszło. > >Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała.> Chyba już rozumiem - po prostu się zaciąłeś po ostatnich elektrowstrząsach?  Nie, myślałem, że powtarzając będzie łatwiej do Ciebie dotrzeć. Wiesz, mądrej głowie dość dwie słowie... > >O proszę! Czyli big_zyd bierze pod uwagę okoliczności historyczne? Ale kościelnych czynów to chyba już tak nie usprawiedliwiasz, co? Właśnie tutaj wyłazi Twoja hipokryzja i ideologiczny antyklerykalizm.> No, coś Ty??? > Ty byś chciał, żebym Kościół Święty o relatywizm podejrzewał??? > A niechże mnie Ręka Boska broni, a fuj! Apage!  Mądrej głowie dość dwie słowie... > >>>A jak sam dostałeś w czasie PRLu pałą, to rozumiem, że ten co Ciebie w łeb walił to był wporzo gość, bo przecież porządku bronił (ówczesnego porządku)?> >>Taką miał pracę. Nie mam cienia pretensji.> >Niemcy w obozach też tylko "mieli taką robotę".> Znaj proporcją, mocium panie> .To poważny argument... > Robotnicy Wybrzeża demolowali miasto, aż drzazgi leciały - chińscy studenci najzupełniej pokojowo siedzieli sobie na placu.Poczytaj sobie jak było to przestaniesz bredzić: pl.wikiped(*)sty_na_placu_Tian'anmen_w_1989> >No tak, koniecznością polityczną można każdą zbrodnię usprawiedliwić. Jak dokonują jej Ci, których lubię to konieczność polityczna, jak Ci których nie lubię do zbrodnia. Hipokryzja aż się wylewa.> To se śliniaczkiem obetrzyj.Znowu bełkocik? Sam już chyba dostrzegasz w sobie tę hipokryzję, byłby to ozdrowieńczy znak. > >>>A przecież to przez takich jak Popiełuszko ludzie wychodzili na ulice! Ten "element" był wysoce niebezpieczny.> >>Jednym jest działanie w okolicznościach bojowych, a całkiem czym innym uprowadzenie i zamordowanie kogoś nikomu w danym momencie bezpośrednio niezagrażającego.> >Owszem to jest ważne rozróżnienie. Mam nadzieję że podobnie rozróżnisz wywózki Polaków na Sybir, z rodzinami, akcję Wisła, itd ... od okoliczności bojowych. Nie sądzę, jednak abyś tak zrobił, nazwiesz to raczej koniecznością historyczną...> Już nazwałem .Czytałem, czytałem ... Standardy dostosowane do czasów, nie? Ale wybiórczo co nie? Oj big_zyd, big_zyd, może Ty i nie głupi chłop jesteś, ale hipokryta, tzn ideologiczny antyklerykał. Ten typ tak ma. Nawet polubiłem trochę te przepychanki z Tobą. Lubię ludzi inteligentnych, dowcipnych, nawet gdy się z nimi nie zgadzam. Chamstwa tylko nie lubię. Jak nad tym popracujesz, to może jeszcze bardziej polubię te "pogawędki". |
#305 1 na 1 | konserwatysta2 (954 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | Zdecydowanie na plus. Nigdzie na żadnym wyższym poziomie dowódczym AK, WiN, czy NSZ nie padł rozkaz eksterminacji jakiejś ludności, co było typowe np. wśród Ukraińców, ale nie tylko, np. zbrodnia w Koniuchach. |
#306 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >>Chodzi o dekret Piłsudskiego w sprawie wyborów do Sejmu Ustawodawczego, ignorancie potłuczony...> ... chodzi o dekret z 28 listopada 1918 roku w sprawie wyborów na terenach przydzielonych Polsce umową z 5 listopada 1918 roku? A cóż ten dekret łamał, bo innego nie było, Wasza Jedyna Wszechwiedzo?...Łamał umowę rad polskiej i czeskiej z 5 listopada, biedaczyno mózgowy - był "chytrym" usiłowaniem stworzenia faktów dokonanych co do suwerenności na spornych terenach. > >> ... i dlatego Ententa, zamiast bezsprzecznie poprzeć Czechosłowację, zajęła się negocjacjami które ustaliły plebiscyt...> >Bo Ententa kierowała się realnym układem sił, a szło jej tylko o zapewnienie jakiego-takiego spokoju - zaś kwestie prawne później, później, jak się już wyklaruje...> ... aaa, to teraz rozumiem dlaczego Polska dostawała po "dupie" na froncie wschodnim. Wszystkie siły wojskowe były skomasowane na "śląsku cieszyńskim".W omawianym okresie (tj. w czasie konfliktu zbrojnego polsko-czechosłowackiego) - Ignorancie Kwiczący - Polska nie dostawała po dupie na froncie wschodnim. Cokolwiek pojęcie "frontu wschodniego" mogłoby wtedy znaczyć - z bolszewikami wojska polskie jeszcze się na serio zetrzeć w ogóle nie zdążyły, choć właśnie trwały przepychanki o Wilno, a Ukraińców akurat zwyciężały. Czy fakty mają dla Ciebie w ogóle jakiekolwiek znaczenie, qurwa?  > Swoją drogą Piłsudski jeszcze w grudniu prosił Masaryka o pokojowe rozmowyNie chodziło o "pokojowe rozmowy", skoro jeszcze nie było żadnej wojny. > - na co jedyną odpowiedzią Czechów była agresja 23 stycznia 1919 - pewnie w ramach realnego układu sił była zbyt słaba, by podjąć rozmowy pokojowe. Oprócz armii nie miała innych argumentów na poparcie swoich roszczeń...Miała oczywiste argumenty prawne, historyczne i wynikające z niedawno zawartych umów, skoro jednak Polacy jedynie język siły rozumieli... > >> ... i dlatego już we wrześniu 1918 roku Czesi prowadzili rozmowy z Francją i Anglią.> >Francja i Anglia obietnic nigdy nikomu nie żałowały.> ... rozmów z nieuznawanymi przez siebie przedstawicielami państw też nie prowadzili...Prowadzili zawsze i prowadzą też dzisiaj - z każdym, z kim w danym momencie wypada się realnie liczyć, czy byłby to np. Denikin czy Wolna Armia Syrii. > >Ciągle istniejącej i walczącej monarchii austriackiej o zdanie nie zapytali przypadkiem?> ... nie wiem czy przypadkiem pytali, ale całkiem nieprzypadkowo się z Austrią już nie liczyli...Bo liczyli - niebezpodstawnie, jak miało się okazać - na korzystny wynik wojny. Ale mogli się i przeliczyć. > >>Nie prawne, a faktyczne - to bardzo różne rzeczy są.> >> ... prawne, skoro już istniał rząd w Pradze, a Czesi przygotowywali takie rady już wcześniej...Rząd ten istniał siłą faktu, a nie prawa. > >Na ile mogli...> ... raczej na ile chcieli, o czym świadczy agresja w 1919 roku...Zapoznaj się ze znaczeniem terminu agresja, bo Wstyd człowiekowi, że rozmawia z Tobą... > >>... byłbyś dobrym obrońcą chuliganów. Już słyszę Twoja mowę - "Wysoki sądzie, moi klienci są niewinni. Oni nie "wymusili bezpośredni" niczego. Tylko "cynicznie wykorzystali trudna sytuację sąsiada". To nie ich wina, że posiadali kije bejsbolowe. Sąsiad też mógł sobie kupić"...  > >Ty nawet nie widzisz, jak Totalnie się Kompromitujesz?> >Wg Ciebie - sam własnoręcznie wyżej wybredziłeś - fakt posiadania kijów bejsbolowych jest tożsamy z wymuszeniem czegoś na kimś?> >Przypuszczam, że u Ciebie w kuchni niejeden nóż dałoby się znaleźć - czyni Cię to z automatu Kubą Rozpruwaczem?> ... może sprawdzisz co to ironia? Taka wiedza czasami się przydaje...  Nie pisałeś ironicznie, a metaforycznie, niebogo  . Ale oba te terminy daruj już sobie na dzisiaj - tylu Trudnych Słów naraz i tak nie byłbyś w stanie przyswoić.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) Mod.: Ja bardzo proszę o powstrzymanie się od zwrotów typu "biedaczyno mózgowy". |
#307 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Jak mi się zachce.> Kiedyś w końcu ... bąbla puścisz.Poczekam z tym na Drugie Przyjście. > Poza pisaniem i wyciąganiem wniosków lubię się jednocześnie napić kawy. Czasami puszczam bąki,Popatrz, popatrz... Okazuje się, że nawet i Tobie Bozia niejakich Talentów nie pożałowała... > >>Pytałeś, otrzymałeś odpowiedź. I tak Ciebie widzę, jako ideologicznego antyklerykała.> >Swoje urojenia tylko widzisz, biedny kretynie.> >Pomalutku o Twoich - pożal się Boże - zarzutach, które mi stawiasz jako rzekomemu ideologicznemu antyklerykałowi.> >Skąd pomysł, że to w jakikolwiek sposób mogłoby się do mnie odnosić?> Ideologiczny antyklerykał to typ człowieka, podałem przykłady, które mogą takiego typa charakteryzować,W dupie mam, jak w swoim urojonym świecie sobie ludzi klasyfikujesz. > nie muszą pasować do każdego.Nie podałeś nawet cienia przykładu ni dowodu na to, że Twe psychotyczne klasyfikacje choćby tylko mogłyby spróbować się do mnie odnosić. > Przykładami zbudowałem tylko profil oszołoma. Przykładów jest więcej.Se buduj profile choćby całuśnych krokodyli z Plutona - póki ordynator nie widzi. > >Nawet nie spróbowałeś mnie "widzieć", idioto - widzisz wyłącznie straw mana, którego sam sobie z własnych niedowarzonych obsesji ulepiłeś.> "Widzę Cię" durniu poprzez Twoje posty.Widzisz tyle, co Antoni Macierewicz w szklanych fusach smoleńskich. > >Polityk nie udaje, że nie jest politykiem.> A skąd żeś tą mądrość wynalazł?Z wykopalisk, Misiu, z wykopalisk...  > >Nie o to się czepiam AK, że z Niemcami walczyła, a o to, jakie nieszczęścia przy tym na własny kraj ściągnęła i/lub ściągnąć chciała.> Co na to samo wychodzi.Komu wychodzi, temu wychodzi...  > >Odpowiedziałem jasno i zrozumiale.> Oczywiście, że niby tak, ale nie do końca, bo ponieważ, itd, to w zasadzie a i owszem, niedobrze jest fingować procesy.Po prostu przeczytaj sobie moją odpowiedź, albo jeszcze (znacznie) lepiej - poproś kogoś, kto potrafi przeczytać ze zrozumieniem coś ponad dupa, dupa, dupa, dupa, żeby za Ciebie przeczytał i potem Pomalutku Ci przetłumaczył. > >>Typowa odpowiedź ideologicznego antyklerykała.> >Chyba już rozumiem - po prostu się zaciąłeś po ostatnich elektrowstrząsach?  > Nie, myślałemPopierdoliło Ci się o ten przecinek...  > >>Niemcy w obozach też tylko "mieli taką robotę".> >Znaj proporcją, mocium panie> To poważny argument...Nie jesteś w stanie pojąć, jak bardzo. > >Robotnicy Wybrzeża demolowali miasto, aż drzazgi leciały - chińscy studenci najzupełniej pokojowo siedzieli sobie na placu.> Poczytaj sobie jak było to przestaniesz bredzić:> pl.wikiped(*)sty_na_placu_Tian'anmen_w_1989I co Ci się, durniu, nie zgadza? > >>No tak, koniecznością polityczną można każdą zbrodnię usprawiedliwić. Jak dokonują jej Ci, których lubię to konieczność polityczna, jak Ci których nie lubię do zbrodnia. Hipokryzja aż się wylewa.> >To se śliniaczkiem obetrzyj.> Znowu bełkocik?Ja Ci ocierał nie będę. > Standardy dostosowane do czasów, nie? Ale wybiórczo co nie?Nie. Chyba, że przykłady mniemanej wybiórczości mi wskazać potrafisz. > Oj big_zyd, big_zyd, może Ty i nie głupi chłop jesteś, ale hipokryta, tzn ideologiczny antyklerykał. Ten typ tak ma.> Nawet polubiłem trochę te przepychanki z Tobą. Lubię ludzi inteligentnych, dowcipnych, nawet gdy się z nimi nie zgadzam. Chamstwa tylko nie lubię. Jak nad tym popracujesz, to może jeszcze bardziej polubię te "pogawędki".Mam Cię w dupie, kandydacie do nogi i prostowaczu banana  .
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) Proszę po raz ostatni, powstrzymaj się od zwrotów typu "popierdoliło cię" oraz "mam cię w dupie". Non licet. |
#308 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Łamał umowę rad polskiej i czeskiej z 5 listopada, biedaczyno mózgowy - był "chytrym" usiłowaniem stworzenia faktów dokonanych co do suwerenności na spornych terenach... ... więc twierdzisz, że ta umowa zabraniała normalizacji życia społecznego, w tym powołania cywilnych władz? "Śląsk cieszyński" miał zostać następnymi "dzikimi polami"?...  > >Bo Ententa kierowała się realnym układem sił, a szło jej tylko o zapewnienie jakiego-takiego spokoju - zaś kwestie prawne później, później, jak się już wyklaruje... ... znaczy się, Ententa była słaba i nic nie znaczyła, skoro mogła tylko akceptować to co "wola boża przyniesie"?...  > >W omawianym okresie (tj. w czasie konfliktu zbrojnego polsko-czechosłowackiego) - Ignorancie Kwiczący - Polska nie dostawała po dupie na froncie wschodnim. Cokolwiek pojęcie "frontu wschodniego" mogłoby wtedy znaczyć - z bolszewikami wojska polskie jeszcze się na serio zetrzeć w ogóle nie zdążyły, choć właśnie trwały przepychanki o Wilno, a Ukraińców akurat zwyciężały... ... Petlura był bolszewikiem. To że, w 1920 próbował dojść do porozumienia z Piłsudskim to efekt tego, że Lenin nie chciał "niezależnej bolszewickiej" Ukrainy. A Piłsudskiemu nawet na rękę była samodzielna Ukraina, będąca "buforem" przed bolszewikami z Rosji. Oczywiście obaj widzieli ją w innych granicach, ale wobec naporu "rosyjskich bolszewików" było to sprawa wtórna - przynajmniej czasowo... > >Czy fakty mają dla Ciebie w ogóle jakiekolwiek znaczenie, qurwa?  ... czyżby hejter "wyzierał" z Ciebie?. Takie słownictwo, i takie uczucia, no, no, nooo?... > >Miała oczywiste argumenty prawne, historyczne i wynikające z niedawno zawartych umów, skoro jednak Polacy jedynie język siły rozumieli... ... to dlaczego nie przedstawili tych argumentów Entencie, by ta użyła "siły" wobec Polski, albo chociaż "pobłogosławiła" armię czeską?. Woleli jednak tworzyć "fakty dokonane", a to przeczy posiadaniu jakichkolwiek innych argumentów - prócz "brutalnej siły"... > >Prowadzili zawsze i prowadzą też dzisiaj - z każdym, z kim w danym momencie wypada się realnie liczyć, czy byłby to np. Denikin czy Wolna Armia Syrii... ... a więc potwierdzasz, że liczyli się z Czechami, a tym samym uznawali ich. Przynajmniej czasowo... > >Bo liczyli - niebezpodstawnie, jak miało się okazać - na korzystny wynik wojny. Ale mogli się i przeliczyć. ... w tym czasie mogli się jeszcze przeliczyć? Czyżby już wtedy było im coś wiadomo o "wunderwaffe"? Hitler był Austriakiem, teraz wiadomo skąd wziął "swoją wunderwaffe" - od C.K. Austrii... > >Rząd ten istniał siłą faktu, a nie prawa... ... mowa o Zemský národní výbor pro Slezsko, który powstał "siłą ustaw" rządu Czeskiego, a nie "siłą faktu". Rada ta powstała dopiero po powstaniu rządu Czeskiego, samowolnie (dla powstania faktów) nie organizowali rady. Czesi na "śląsku cieszyńskim" liczyli - nie bezpodstawnie  - że uznanie rządu Czeskiego (na forum międzynarodowym) to kwestia kilku "godzin"... > >Zapoznaj się ze znaczeniem terminu ... Czesi wystąpili przeciw rządowi Polskiemu, a nie przeciw Polskiej Radzie Księstwa Cieszyńskiego - a więc agresja. Status terytorium (faktyczny, domniemany, chciany, czy inny) nie ma tutaj znaczenia... > >Nie pisałeś ironicznie, a metaforycznie, niebogo . Ale oba te terminy daruj już sobie na dzisiaj - tylu Trudnych Słów naraz i tak nie byłbyś w stanie przyswoić... ... ironia bardzo często posługuje się metaforą. Kontekst, kolego, kontekst jest też ważny... ... przyswoić według interpretacji "widzimisię big-zyda" to na pewno...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
#309 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >>Łamał umowę rad polskiej i czeskiej z 5 listopada, biedaczyno mózgowy - był "chytrym" usiłowaniem stworzenia faktów dokonanych co do suwerenności na spornych terenach...> ... więc twierdzisz, że ta umowa zabraniała normalizacji życia społecznego, w tym powołania cywilnych władz?> "Śląsk cieszyński" miał zostać następnymi "dzikimi polami"?...  Jeszcze jeden idiota (w słoikach was hodują, czy co?), który instalowanie własnych rządów nazywa normalizacją (bo jakby inne rządy były, to chyba nienormalizacja byłaby jakowaś...) i liczy, że ktoś się na to nabierze...  > >>Bo Ententa kierowała się realnym układem sił, a szło jej tylko o zapewnienie jakiego-takiego spokoju - zaś kwestie prawne później, później, jak się już wyklaruje...> ... znaczy się, Ententa była słaba i nic nie znaczyła, skoro mogła tylko akceptować to co "wola boża przyniesie"?...  Wszyscyśmy słabi i zmuszeni akceptować, co wola boża przyniesie... niektórych stać, by jakoś próbować to okiełznać - a innych i na to nie. > ... Petlura był bolszewikiem.Razem z Tuskiem-Komoruskiem  . > >>Czy fakty mają dla Ciebie w ogóle jakiekolwiek znaczenie, qurwa?  > ... czyżby hejter "wyzierał" z Ciebie?. Takie słownictwo, i takie uczucia, no, no, nooo?...Nie do mnie, a do zarzutów się odnoś, bęcwale. > >>Miała oczywiste argumenty prawne, historyczne i wynikające z niedawno zawartych umów, skoro jednak Polacy jedynie język siły rozumieli...> ... to dlaczego nie przedstawili tych argumentów Entencie, by ta użyła "siły" wobec Polski,Ententa nie miała żadnych sił, których przeciw Polsce (albo Czechom) mogłaby wówczas efektywnie użyć. > albo chociaż "pobłogosławiła" armię czeską?. Woleli jednak tworzyć "fakty dokonane", a to przeczy posiadaniu jakichkolwiek innych argumentów - prócz "brutalnej siły"...Bo prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie - wszyscy wtedy z takich założeń wychodzili. Nie tylko wtedy zresztą... > >>Prowadzili zawsze i prowadzą też dzisiaj - z każdym, z kim w danym momencie wypada się realnie liczyć, czy byłby to np. Denikin czy Wolna Armia Syrii...> ... a więc potwierdzasz, że liczyli się z Czechami, a tym samym uznawali ich. Przynajmniej czasowo..."Umiarkowanych" talibów w Afganistanie dzisiaj też "uznają". Przynajmniej czasowo...  > >>Bo liczyli - niebezpodstawnie, jak miało się okazać - na korzystny wynik wojny. Ale mogli się i przeliczyć.> ... w tym czasie mogli się jeszcze przeliczyć? Czyżby już wtedy było im coś wiadomo o "wunderwaffe"? Hitler był Austriakiem, teraz wiadomo skąd wziął "swoją wunderwaffe" - od C.K. Austrii...Na Wschodzie państwa centralne wojnę już wygrały. Na Zachodzie jeszcze w lipcu 1918 Niemcy posuwali się naprzód. To my dzisiaj wiemy, że we wrześniu 1918 wynik wojny był już przesądzony - wtedy to wcale takie oczywiste nie było. > >>Rząd ten istniał siłą faktu, a nie prawa...> ... mowa o Zemský národní výbor pro Slezsko, który powstał "siłą ustaw" rządu Czeskiego, a nie "siłą faktu".Bzdura. > Rada ta powstała dopiero po powstaniu rządu Czeskiego, samowolnie (dla powstania faktów) nie organizowali rady.Właśnie najpierw samowolnie, dla powstania faktów, ustanowili radę, a dopiero potem ta rada praskie zwierzchnictwo uznała - też samowolnie zresztą. > Czesi na "śląsku cieszyńskim" liczyli - nie bezpodstawnie - że uznanie rządu Czeskiego (na forum międzynarodowym) to kwestia kilku "godzin"...Nawet i Ty poczułeś się w obowiązku cudzysłów zamieścić...  > >>Nie pisałeś ironicznie, a metaforycznie, niebogo . Ale oba te terminy daruj już sobie na dzisiaj - tylu Trudnych Słów naraz i tak nie byłbyś w stanie przyswoić...> ... ironia bardzo często posługuje się metaforą. Kontekst, kolego, kontekst jest też ważny...A nie mówiłem, cholera, a nie mówiłem?... 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#310 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Jeszcze jeden idiota (w słoikach was hodują, czy co?)... ... to już nie kreacjonizm "bozi" w KRK dominuje? Wymyślili "słoiki"?... > >który instalowanie własnych rządów nazywa normalizacją (bo jakby inne rządy były, to chyba nienormalizacja byłaby jakowaś...) i liczy, że ktoś się na to nabierze... ... jakie instalowanie własnych. To mieszkańcy "śląska cieszyńskiego", a nie np. wielkopolski mieli wybierać reprezentantów "śląska cieszyńskiego". Standardy KRK w tej kwestii nie brano pod uwagę... > > ... znaczy się, Ententa była słaba i nic nie znaczyła, skoro mogła tylko akceptować to co "wola boża przyniesie"?...  > Wszyscyśmy słabi i zmuszeni akceptować, co wola boża przyniesie... niektórych stać, by jakoś próbować to okiełznać - a innych i na to nie... ... i obie rady (czeska i polska) próbowały to "okiełznać". Niestety popełniły błąd, nie miały Twojej akceptacji... > > ... Petlura był bolszewikiem.> Razem z Tuskiem-Komoruskiem... ... patrząc na Twoje rozumowanie, to też pasujesz do tego "towarzystwa"...  > >>>Czy fakty mają dla Ciebie w ogóle jakiekolwiek znaczenie, qurwa?  > > ... czyżby hejter "wyzierał" z Ciebie?. Takie słownictwo, i takie uczucia, no, no, nooo?...> Nie do mnie, a do zarzutów się odnoś, bęcwale. ... a "qurwa i bęcwał" to do kogo odnosisz? Nie wiedziałem, że według Ciebie fakty to "qurwa i bęcwał"... > > ... to dlaczego nie przedstawili tych argumentów Entencie, by ta użyła "siły" wobec Polski,> Ententa nie miała żadnych sił, których przeciw Polsce (albo Czechom) mogłaby wówczas efektywnie użyć...<p. ... to w 1919 i 1920 prowadzili jeszcze gdzieś walki?. O ile wiem to tylko armie Niemiec i Austrii przestały istnieć... > >Bo prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie - wszyscy wtedy z takich założeń wychodzili. Nie tylko wtedy zresztą... ... ooo waaa, to "nie tylko wtedy" widać wyraźnie u Ciebie... > > ... a więc potwierdzasz, że liczyli się z Czechami, a tym samym uznawali ich. Przynajmniej czasowo...> "Umiarkowanych" talibów w Afganistanie dzisiaj też "uznają". Przynajmniej czasowo... ... a "co ma piernik do wiatraka"? To że może lubisz pierniki i wiatraki nie ma znaczenia... > >Na Wschodzie państwa centralne wojnę już wygrały. Na Zachodzie jeszcze w lipcu 1918 Niemcy posuwali się naprzód. To my dzisiaj wiemy, że we wrześniu 1918 wynik wojny był już przesądzony - wtedy to wcale takie oczywiste nie było. ... masz "słabą wiarą" w wywiad i strategów. Ententa miał dużo większą, skoro już prowadziła rozmowy o przyszłych granicach Europy... > >Właśnie najpierw samowolnie, dla powstania faktów, ustanowili radę, a dopiero potem ta rada praskie zwierzchnictwo uznała - też samowolnie zresztą... ... przeczą temu tak daty powstania tych rządów, jak i wydane uchwały w Pradze... > >Czesi na "śląsku cieszyńskim" liczyli - nie bezpodstawnie - że uznanie rządu Czeskiego (na forum międzynarodowym) to kwestia kilku "godzin"...> Nawet i Ty poczułeś się w obowiązku cudzysłów zamieścić... ... trudno nie skorzystać z cudzysłowu, skoro te "godziny" nie dotyczą uznania a tylko rozprzestrzenienia sie takiej wiadomości "po świecie"... > > ... ironia bardzo często posługuje się metaforą. Kontekst, kolego, kontekst jest też ważny...> A nie mówiłem, cholera, a nie mówiłem?... ... nie wiem co mówisz i myślisz. Widzę tylko co piszesz, a to raczej bzdury... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
#311 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >>Jeszcze jeden idiota (w słoikach was hodują, czy co?)...> ... to już nie kreacjonizm "bozi" w KRK dominuje? Wymyślili "słoiki"?...Nie wiem, co tam aktualnie w KRK dominuje albo nie. Na myśli miałem coś w rodzaju praktyk doktora Frankensteina. > >>który instalowanie własnych rządów nazywa normalizacją (bo jakby inne rządy były, to chyba nienormalizacja byłaby jakowaś...) i liczy, że ktoś się na to nabierze...> ... jakie instalowanie własnych. To mieszkańcy "śląska cieszyńskiego", a nie np. wielkopolski mieli wybierać reprezentantów "śląska cieszyńskiego".Do czego reprezentantów, pacanie? > >> ... znaczy się, Ententa była słaba i nic nie znaczyła, skoro mogła tylko akceptować to co "wola boża przyniesie"?...  > >Wszyscyśmy słabi i zmuszeni akceptować, co wola boża przyniesie... niektórych stać, by jakoś próbować to okiełznać - a innych i na to nie...> ... i obie rady (czeska i polska) próbowały to "okiełznać". Niestety popełniły błąd, nie miały Twojej akceptacji...Chodzi Ci o cokolwiek? > >> ... Petlura był bolszewikiem.> >Razem z Tuskiem-Komoruskiem...> ... patrząc na Twoje rozumowanie, to też pasujesz do tego "towarzystwa"...  Qurważ mać, człowieku - mnie szanować nie musisz, ale może chociaż fakty szanować spróbuj? Pyerdolisz coś od rzeczy, że Petlura był bolszewikiem, albo, że Czechy same (w 1920 roku) skorzystały z okazji i "siłą wojskową" ustaliły granicę na Olzie, wbrew wcześniejszym ustaleniom politycznym w Paryżu (...) (mimo, że Polska walczyła z bolszewikami) i spodziewasz się, że będę Cię poważnie traktować? > ... a "qurwa i bęcwał" to do kogo odnosisz? Nie wiedziałem, że według Ciebie fakty to "qurwa i bęcwał"...Jak wyżej, durniu parowy. > >Ententa nie miała żadnych sił, których przeciw Polsce (albo Czechom) mogłaby wówczas efektywnie użyć...> to w 1919 i 1920 prowadzili jeszcze gdzieś walki? O ile wiem to tylko armie Niemiec i Austrii przestały istnieć...A dużo to dywizji angielskich i francuskich na Śląsku wtedy stacjonowało? > >>... a więc potwierdzasz, że liczyli się z Czechami, a tym samym uznawali ich. Przynajmniej czasowo...> >"umiarkowanych" talibów w Afganistanie dzisiaj też "uznają". Przynajmniej czasowo...> ... a "co ma piernik do wiatraka"?To, że pełna analogia tu zachodzi, matołku z bagien, nieszczęsny...  > ... masz "słabą wiarą" w wywiad i strategów.Nie ja jeden. Carl von Clausewitz miał jeszcze słabszą. > Ententa miał dużo większą, skoro już prowadziła rozmowy o przyszłych granicach Europy...Rozmowy o przyszłych granicach Europy to nawet mutanci z forów patriotycznych prowadzić śpiewająco potrafią. > >Właśnie najpierw samowolnie, dla powstania faktów, ustanowili radę, a dopiero potem ta rada praskie zwierzchnictwo uznała - też samowolnie zresztą...> ... przeczą temu daty powstania tych rządów, jak i wydane uchwały w Pradze...Co i czemu przeczy, osiołku? Taż czeska rada najpierw musiała w ogóle zaistnieć, żeby móc zwierzchnictwo Pragi uznać (co po dwóch tygodniach zrobiła).
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) Mod.: ... oraz od "pacanie", "durniu parowy" (choć to akurat ciekawe zestawienie), "matołku" i "osiołku". |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >Nie ja jeden. Carl von Clausewitz miał jeszcze słabszą. ... ooo, Carl von Clausewitz (1780-1831). Jeden z "ulubionych klasyków i wybitnych autorytetów NRD-owskiego komunizmu". Tak bardzo go cenili, że przenieśli (w latach 70-tych zeszłego wieku) jego szczątki z Wrocławia do Magdeburga... ... przy takim "autorytecie w sprawach stosunku do Polski" wypada tylko zakończyć dalszą dyskusję... Tutaj żadne argumenty nie pomogą...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
#313 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >>Nie ja jeden. Carl von Clausewitz miał jeszcze słabszą.> ... ooo, Carl von Clausewitz (1780-1831). Jeden z "ulubionych klasyków i wybitnych autorytetów NRD-owskiego komunizmu". Tak bardzo go cenili, że przenieśli (w latach 70-tych zeszłego wieku) jego szczątki z Wrocławia do Magdeburga...> ... przy takim "autorytecie w sprawach stosunku do Polski" wypada tylko zakończyć dalszą dyskusję... Tutaj żadne argumenty nie pomogą...Ożeż, qurwa...  Gdybym na własne oczy nie widział, w życiu bym nie uwierzył, że ktoś może w taki sposób "argumentować"... A wiesz Ty, że w krypcie kościoła oo. paulinów na Skałce w Krakowie Karol Szymanowski jest pochowany, a on pedał był? 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#314 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >A wiesz Ty, że w krypcie kościoła oo. paulinów na Skałce w Krakowie Karol Szymanowski jest pochowany, a on pedał był? ... w Kolumba się bawisz, czy też przeszkadza Ci ten fakt?... ... homofobem nie jestem. Widać homofobia KRK też jest na pokaz...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
#315 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Żołnierze wyklęci | > >>A wiesz Ty, że w krypcie kościoła oo. paulinów na Skałce w Krakowie Karol Szymanowski jest pochowany, a on pedał był?> ... w Kolumba się bawisz, czy też przeszkadza Ci ten fakt?...> ... homofobem nie jestem. Widać homofobia KRK też jest na pokaz...Głupiej "zrozumieć" się już nie dało? 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|