 |
"Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-06-2013 15:34 | DeeDee (822 punktów) | "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji
11 na 11 | Emisja mini-serialu niemieckiego "Nasze matki, nasi ojcowie" już za nami.
Zanim został wyemitowany komentowaliśmy go tu na forum, i napisałam wtedy, że chętnie zobaczę jak wojna wygląda z niemieckiego punktu widzenia.
Uważałam i nadal uważam, że każdy naród ma prawo opowiedzieć historię ze swojego punktu widzenia, licząc się oczywiście z prawem innych do odniesienia się do tej wizji.
No więc obejrzałam wszystkie trzy odcinki zaintrygowana i wciągnięta w rozwój sytuacji. Z punktu widzenia producentów filmu musi to być sukces.
Jak dla mnie (laika) bardzo dobre zdjęcia, scenografie, sceny batalistyczne. Odebrałam ten film jako manifest okrucieństwa wojny (każdej wojny) w której przegranym jest każda ze stron (nie tylko obywatele krajów napadniętych ale i agresora), z czym trudno się nie zgodzić.
I mimo mojego braku uprzedzeń do narodu niemieckiego (gdyż obecnie w większości składa się z osób niczemu niewinnych), po wysłuchaniu komentarzy gości zaproszonych do debaty, zgadzam się, że należy zauważać i piętnować niektóre przesłania zawarte w "niemieckiej wizji" IIWś, jak np.:
- próba podzielenia się odpowiedzialnością za okrucieństwa wojny z krajami podbitymi, których ludność nie zawsze była "święta"
- próba przypisania odpowiedzialności za okrucieństwa tylko niektórym formacjom nazistowskim (np. SS)
- pominięcie ważnych (choć nieprzyjemnych i niewygodnych) faktów, jak masowe poparcie narodu niemieckiego dla działań Hitlera, powszechny antysemityzm Niemców (jeden z komentatorów stwierdził, że wątek przyjaciela-żyda jest mocno nieprawdopodobny) czy choćby masowej łupieży przeprowadzanej w podbitych państwach.
- oraz (co, jak myślę już dotyka także naszego pokolenia) powielanie stereotypów dotyczących podbitych państw z tzw. "dzikiego wschodu" (obszarpańcy, w całej swej masie bezwzględni antysemici, prości chłopi, itd.)
Zapewne to lista nieskończona, może ktoś usłyszał/ ma inne ciekawe spostrzeżenia.
Podsumowując, uważam, że dobrze, że ten film powstał, a TVP go wyemitowała. Żywię nadzieję, że dzięki kontrowersjom jakie wywołał poziom świadomości na temat wojny na wschodzie wzrośnie i wśród Niemców i Polaków na tyle, że kiedyś staniemy się naprawdę "dobrymi sąsiadami" | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Tymczasem PiS żąda odwołania prezesa TVP.A więc PiS chce aby w systemie demokratycznym władze kontrolowały to co nadaje telewizja. I oni mają takie poparcie wśród ludzi? 
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski |
#47 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Czołgów owszem, były zresztą bardzo dobre. Samoloty były głównie przestarzałe i nie przedstawiały realnej wartości bojowej.Zależy kiedy. Późniejszym samolotom nie można już było dużo zarzucić, ilość zresztą też była argumentem. > A dywizje piechoty wyposażone były w mocno przestarzały sprzęt (np. mosin nagant, a słynne PPSz-e wejdą na wyposażenie krasnoarmijców dopiero w grudniu.Niemcy również rozpoczynając inwazję nie dysponowali tylko najnowszym sprzętem. Spójrz choćby na konne tabory. > Nie możesz się zgodzić z tym, że brutalność NKWD powodowała w ludziach strach?Przecież napisałem, że mogę się zgodzić. > Był przesłuchiwany przez oddziały NKWD. Zapewne wyglądało to w ten sposób, że pili razem kawkę, zajadali ciasto i dyskutowali o pogodzie.  NKWD to nie tylko przymus fizyczny. Psychologicznie można osiągnąć nawet lepsze rezultaty. Nie mówiąc już o tym, że nie wszyscy niemieccy generałowie byli zadowoleni ze stylu dowództwa Hitlera. > Poza tym Rosjanie nigdy nie utworzyli oddziałów niemieckich w Armii Czerwonej. I jeszcze jeden szczegół.Stalin nie ufał Niemcom. Zresztą niespecjalnie ich potrzebował, żołnierzy mu nie brakowało. > Gdy Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa walczyła z krasnoarmijcami, to było już jasne, że III Rzesza wojny nie wygra. To po co walczyli?Bo nienawidzili reżimu, ewentualnie czuli się opuszczeni przez swoich. Przymus zapewne też odgrywał pewną rolę. Nie znaczy to jednak, że wszyscy Sowieci byli przeciwko komunizmowi. > Żukow za Stalinem nie przepadał, zresztą wujek Joe chciał pozbyć się po wojnie swojego najsławniejszego marszałka, ale w opozycji stanął mu zdecydowany sprzeciw generalicji obawiającej się kolejnej czystki.Przepadać może nie przepadał, ale rozkazy wykonywał. Zresztą jak się zdaje linię polityczną Stalina uważał za generalnie słuszną. > Ci którzy przetrwali, to trudno, aby kochali Stalina. "Ojczyzna krwawi, a wy towarzyszu sobie w gułagu siedzicie" - jak to powiedział Stalin Rokossowskiemu. Zawsze bawi mnie ten okrutny tekst.  Wystarczy, że się z nim zgadzali, szczególnie z jego polityką. Poza tym Stalin to nie komunizm. > Uśmiechy na twarzach tych ludzi nie wyglądają na zmanipulowane. Jakby Niemcy im zagrozili i pod groźbą karabinów kazali ustawić się do zdjęcia, to strach, jednak, byłoby widać.Nie to miałem na myśli. Chodzi mi raczej o działania bliższe współczesnemu wyszukiwaniu tłumów na różnych pochodach, oraz omijanie kamerami pustek. Innymi słoy zdjęcia to tylko wycinek rzeczywistości. > A o fakcie, że komunizm nie cieszył się nawet wśród Rosjan większym powodzeniem (chociaż zwolenników nie brakowało) może świadczyć fakt, że Stalin postanowił uczynić z wojny rosyjsko-niemieckiej Wielką Wojnę Ojczyźnianą i odezwać się do patriotyzmu Rosjan. Trzeba zauważyć, że zadziałało i za Wielką Rosję walczyli. Jednak czy można to przyrównać do walki za komunizm?Owszem. Komunizm w czasach Stalina się zmienił, Leninowska retoryka odeszła w cień. Najlepszym przykładem jest odpowiedź Stalina na pytanie matki, kim jest. Stalin odpowiedział, że kimś w rodzaju cara (S.S. Montefiore, Stalin. Dwór czerwonego cara). Stalin i stalinizm zastąpiły rosyjskiemu ludowi batiuszkę cara, kult jednostki zmieszał się z komunizmem i wielkoruskim szowinizmem. |
Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Zależy kiedy. Późniejszym samolotom nie można już było dużo zarzucić, ilość zresztą też była argumentem.Rozmawialiśmy o początkowym okresie wojny. > Niemcy również rozpoczynając inwazję nie dysponowali tylko najnowszym sprzętem. Spójrz choćby na konne tabory.Fakt. Aczkolwiek wyposażenie jednostek frontowych stało na niezaprzeczalnie lepszym poziomie. To samo z motywacją i wyszkoleniem. > Przecież napisałem, że mogę się zgodzić.Istotnie, przepraszam. Odpisywałem strasznie zaspany i strzeliłem babola.  > NKWD to nie tylko przymus fizyczny. Psychologicznie można osiągnąć nawet lepsze rezultaty. Nie mówiąc już o tym, że nie wszyscy niemieccy generałowie byli zadowoleni ze stylu dowództwa Hitlera.Pewnie, że tak. Można kogoś np. zastraszyć. To raczej normalne, gdy rozmawia się o NKWD. Będąc szczerym to większość generalicji nie była zadowolona ze stylu dowodzenia Adolfa. Jego "genialne" posunięcia militarne doprowadziły III Rzeszę do porażki. > Stalin nie ufał Niemcom. Zresztą niespecjalnie ich potrzebował, żołnierzy mu nie brakowało.Pod koniec wojny ZSRR zaczęło odczuwać niedobór w rekrucie. Stąd coraz większy odsetek krasnoarmijców stanowili mieszkańcy azjatyckich prowincji. > Bo nienawidzili reżimu, ewentualnie czuli się opuszczeni przez swoich. Przymus zapewne też odgrywał pewną rolę. Nie znaczy to jednak, że wszyscy Sowieci byli przeciwko komunizmowi.Po raz kolejny zaznaczam, że ani razu nie powiedziałem, że wszyscy sowieci nienawidzili komunizmu. > Przepadać może nie przepadał, ale rozkazy wykonywał. Zresztą jak się zdaje linię polityczną Stalina uważał za generalnie słuszną.Wszyscy wykonywali, bo poczciwy wujek Joe, to groźny człowiek był. > Wystarczy, że się z nim zgadzali, szczególnie z jego polityką. Poza tym Stalin to nie komunizm.Stalin to specyficzna odmiana komunizmu nazywana stalinizmem, albo komunizmem totalitarnym. > Nie to miałem na myśli. Chodzi mi raczej o działania bliższe współczesnemu wyszukiwaniu tłumów na różnych pochodach, oraz omijanie kamerami pustek. Innymi słoy zdjęcia to tylko wycinek rzeczywistości.Oczywiście. Dlatego można się jeszcze podpierać wspomnieniami tamtych ludzi. > Owszem. Komunizm w czasach Stalina się zmienił, Leninowska retoryka odeszła w cień. Najlepszym przykładem jest odpowiedź Stalina na pytanie matki, kim jest. Stalin odpowiedział, że kimś w rodzaju cara (S.S. Montefiore, Stalin. Dwór czerwonego cara).> Stalin i stalinizm zastąpiły rosyjskiemu ludowi batiuszkę cara, kult jednostki zmieszał się z komunizmem i wielkoruskim szowinizmem.Fakt. Straszne czasy to były.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski |
| Adrian Trybek (339 punktów) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | Wczoraj pod artykułem Die Welt o Rudim Pawelce można było przeczytać wiele ciekawych komentarzy "ich dzieci i ich wnuczków". Proszę zajrzeć i zobaczyć jak chwalą się tam rodzicami i babciami do dzisiaj nienawidzącymi Polaków. Dobrze wytrasowani Polacy (a przecież nawet na tym portalu tresuje ich M. Agnosiewicz propagujący tezę o polskich obozach koncentracyjnych) muszą wiedzieć, że są oprawcami nie ofiarami, a że kiedyś obudzą się nie z ręką, ale z głupią głową w nocniku... Sie sollten sich einmal mit dem Völkerrecht beschäftigen: Vertreibungen sind völkerrechtswidrig! Das Statut des Internationalen Strafgerichtshofes definiert Vertreibung als Verbrechen gegen die Menschlichkeit!
|
#50 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Fakt. Aczkolwiek wyposażenie jednostek frontowych stało na niezaprzeczalnie lepszym poziomie. To samo z motywacją i wyszkoleniem.Lepszym od konnych taborów czy Rosjan? Sowieci już wtedy mieli lepsze choćby czołgi. Zresztą to nie braki w wyposażeniu były powodem ich początkowych porażek. > Pewnie, że tak. Można kogoś np. zastraszyć. To raczej normalne, gdy rozmawia się o NKWD.Można go też przekonać, szczególnie jeśli ta druga osoba co nieco wie o swoim reżimie. > Będąc szczerym to większość generalicji nie była zadowolona ze stylu dowodzenia Adolfa. Jego "genialne" posunięcia militarne doprowadziły III Rzeszę do porażki.Podpierając się "Teczką Hitlera" stwierdzam, że do czasu wódz dowodzić potrafił. Póli zbyt mocno nie ingerował w pracę sztabu generalnego Niemcom szło dobrze. Początek inwazji na ZSRR też zresztą zgrabnie przebiegł. > Pod koniec wojny ZSRR zaczęło odczuwać niedobór w rekrucie. Stąd coraz większy odsetek krasnoarmijców stanowili mieszkańcy azjatyckich prowincji.Czyli Stalin miał skąd brać żołnierzy. > Wszyscy wykonywali, bo poczciwy wujek Joe, to groźny człowiek był.Między wykonywaniem a uważaniem za słuszną jest różnica. > Stalin to specyficzna odmiana komunizmu nazywana stalinizmem, albo komunizmem totalitarnym.Stalin był tylko człowiekiem nie ideologią. Można było nie zgadzać się ze Stalinem i wierzyć w komunizm. GULag dowodem na to. > Fakt. Straszne czasy to były.Owszem. |
#51 2 na 2 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Lepszym od konnych taborów czy Rosjan? Sowieci już wtedy mieli lepsze choćby czołgi. Zresztą to nie braki w wyposażeniu były powodem ich początkowych porażek.Oczywiście, że nie. Wpłynęła na to masa różnych czynników, ale to temat na osobną dysputę. A sprzęt jednostek liniowych Niemców był znacznie lepszy. Weźmy na przykład mp40 (Rosjanie nie mieli niczego podobnego aż do grudnia '41 roku), czy nawet niemieckie karabiny jednostrzałowe, które cechowała większa celność i niezawodność. Albo panzerfausty (tanie i skuteczne), czy też szczyt niemieckiej inżynierii wojskowej mp44 (ale to już końcówka wojny i inny temat). > Można go też przekonać, szczególnie jeśli ta druga osoba co nieco wie o swoim reżimie.Fakt. Obozy śmierci raczej nie wpływały zbyt dobrze na morale większości generalicji, a świadczą o tym ich pamiętniki, czy też zamach kierowany przez von Stauffenberga. > Podpierając się "Teczką Hitlera" stwierdzam, że do czasu wódz dowodzić potrafił. Póli zbyt mocno nie ingerował w pracę sztabu generalnego Niemcom szło dobrze. Początek inwazji na ZSRR też zresztą zgrabnie przebiegł.Jedyne co potrafił, to akceptować dobre plany swojej generalicji, ale to też do czasu. O ile był świetnym politykiem i ekonomem, to wojskowym nie bardzo. > Czyli Stalin miał skąd brać żołnierzy.Pewnie, że tak. Z tymże ci ludzie nie mieli motywacji do walki. > Stalin był tylko człowiekiem nie ideologią. Można było nie zgadzać się ze Stalinem i wierzyć w komunizm. GULag dowodem na to.Istotnie. Stalin to tylko człowiek, ale to co stworzył jest ideologią zwaną stalinizmem.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski |
#52 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Istniały różne formacje militarne złożone z Rosjan i innych narodów Rosji sowieckiej (m.in. ROA), w sumie ok. milion ludzi, ... Nie potrzeba do tego mieszać IPN, to są sprawy od dość dawna znane.Znane są również przypadki współpracy polskich oddziałów partyzanckich z Niemcami, ale niechętnie się to przyjmuje do wiadomości. Był też oddział węgierski, który przyłączył się do polskich partyzantów. Chodzi o proporcje - jaki procent danego narodu współpracował, czy też "witał z otwartymi ramionami". Ukraińcy na początku robili to masowo, potem już nie, gdy okazało się, że Niemcy nie pomogą im w utworzeniu własnego państwa. |
| szarley (54912 punktów) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > No i co z tego niby ma wynikać?> Że wszyscy Polacy powinni "honorowo" strzelić sobie w łeb?!Przyjrzyj się zdjęciu które zamieściłem i wpisowi, do któego to zdjęcie jest komentarzem > [A Czesi przy aneksji przez faszystowskie Niemcy, własnego kraju dlaczego honorowo nie walczyli - lub/i strzelili sobie wszyscy w łeb - tylko pragmatycznie się poddali ?!!Nie skomentuję > > Mimo czeskiego obywatelstwa<> Mimo?Czego nie rozumiesz? |
#54 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > ... Poza dywizjami gwardyjskimi jednostki liniowe Armii Czerwonej cechowało fatalne morale. ...Czytałam również o morale polskich żołnierzy w 1939. A już morale naszej ówczesnej "elity" zwala z nóg. O NKWD słyszałam, natomiast nie pamiętam, żebym wspominała o "popularności komunizmu". Nie należy mieszać ideologii z poczuciem tożsamości (w tym przynależności) - naturalną jest rzeczą, że ludzie raczej bronią swojego dobytku, rodzin i życia, a żadna wojna napastnicza nie ma na celu "wyzwolenia miejscowej ludności", jak się to wmawia w niektórych przypadkach. > Mając do dyspozycji chrześcijan, a komunistów ludzie jednak woleli tych pierwszych. ...I oficjalna doktryna hitlerowska stanowiła, że wkraczają tam w celu "re-ewangelizacji narodów ZSRR"? > Jakich bajeczek IPN!? Ukazałaś rażący brak wiedzy. Niedawno liliac rzekła i to bardzo słusznie, że nie powinno się wypowiadać na tematy o których nie ma się pojęcia.Dziś, przy okazji wizyty w księgarni zauważyłam, że książki na temat II w.św. zajmują 6 półek - pamiętniki, zbiorowe wspomnienia, opracowania historyków. A oprócz tego artykuły prasowe. Różne historie - dla każdego coś miłego. A po przeczytaniu jednej, czy dwóch pozycji też lepiej nie kreować się na autorytet w danej dziedzinie. Historia to w dużej mierze interpretacja. Czasem dopiero po kilku pokoleniach staje się w miarę obiektywna. > Odsyłam do literatury tematycznej, bo tego się nawet komentować nie chce. ...Odsyłam do savoir-vivre'ów, są również autorów anglojęzycznych. |
#55 3 na 3 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Czytałam również o morale polskich żołnierzy w 1939. A już morale naszej ówczesnej "elity" zwala z nóg.Faktycznie, morale nie było zbyt wysokie. Natomiast jednostki elitarne (jak Czarna Brygada) motywację walki miały wysoką. > O NKWD słyszałam, natomiast nie pamiętam, żebym wspominała o "popularności komunizmu". Nie należy mieszać ideologii z poczuciem tożsamości (w tym przynależności) - naturalną jest rzeczą, że ludzie raczej bronią swojego dobytku, rodzin i życia, a żadna wojna napastnicza nie ma na celu "wyzwolenia miejscowej ludności", jak się to wmawia w niektórych przypadkach.Opór Rosjan wzrósł dopiero po zbrodniach Niemców, oraz po ogłoszeniu przez Stalina Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (czyli po odwołaniu się do patriotyzmu Rosjan), więc niejako masz rację. > I oficjalna doktryna hitlerowska stanowiła, że wkraczają tam w celu "re-ewangelizacji narodów ZSRR"?A Niemcy kazali zamykać cerkwie? > Dziś, przy okazji wizyty w księgarni zauważyłam, że książki na temat II w.św. zajmują 6 półek - pamiętniki, zbiorowe wspomnienia, opracowania historyków. A oprócz tego artykuły prasowe.Różne historie - dla każdego coś miłego. A po przeczytaniu jednej, czy dwóch pozycji też lepiej nie kreować się na autorytet w danej dziedzinie. Trochę mnie to rozbawiło. Proszę mi uwierzyć, że gdybym przeczytał jedną, albo dwie książki na ten temat, to nawet bym się nie odezwał, bo postanowiłem nie wypowiadać się w kwestiach o których wiem za mało. Starczy powiedzieć, że dzieła o II WŚ powoli przestają mieścić mi się na półkach. > Historia to w dużej mierze interpretacja. Czasem dopiero po kilku pokoleniach staje się w miarę obiektywna.To prawda. Co nie znaczy, że już teraz wielu historyków jest w miarę obiektywnych. A po przeczytaniu wielu pozycji można wypracować neutralny stosunek do różnych zagadnień. > Odsyłam do savoir-vivre'ów, są również autorów anglojęzycznych.Droga Anno, zwróciłem jedynie uwagę na to, że napisałaś nieprawdę. Jeżeli Cię uraziłem, to najmocniej przepraszam, bo nie było to moim celem. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam, jeżeli poczułaś się urażona.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski |
#56 1 na 1 | szarley (54912 punktów) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji |
> Można mieć wątpliwości czy namowa wyglądała tak jak ją sobie wyobraziłeś. Ponadto Rosjanie również nieraz przechodzili na stronę Niemców po perswazji głodem w niemieckich obozach.To była dość rozpowszechniona praktyka w czasie tej wojny  |
#57 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > A sprzęt jednostek liniowych Niemców był znacznie lepszy. Weźmy na przykład mp40 (Rosjanie nie mieli niczego podobnego aż do grudnia '41 roku), czy nawet niemieckie karabiny jednostrzałowe, które cechowała większa celność i niezawodność. Albo panzerfausty (tanie i skuteczne), czy też szczyt niemieckiej inżynierii wojskowej mp44 (ale to już końcówka wojny i inny temat).Mam wrażenie, że to jednak inna broń decydowała o sukcesie kampanii: artyleria, lotnictwo czy czołgi. > Fakt. Obozy śmierci raczej nie wpływały zbyt dobrze na morale większości generalicji, a świadczą o tym ich pamiętniki, czy też zamach kierowany przez von Stauffenberga.Podpierając Beevorem nie zgadzam się. Widzi mi się, że to pokłosie mitu bohaterskiego Wehrmachtu niesplamionego zbrodnią. Stauffenberg zamachu zaś nie dokonał z powodu odrazy wobec obozów śmierci. > Jedyne co potrafił, to akceptować dobre plany swojej generalicji, ale to też do czasu. O ile był świetnym politykiem i ekonomem, to wojskowym nie bardzo.Tu bym się nie zgodził. Zresztą nawet jeśli zasługa Hitlera polegała tylko na akceptowaniu dobrych planów, to i tak świadczy to pozytywnie o jego zdolnościach. > Istotnie. Stalin to tylko człowiek, ale to co stworzył jest ideologią zwaną stalinizmem.Oczywiście, ale to jest powszechnie wiadome. |
#58 5 na 5 | waldeck77 (4307 punktów) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | W każdym kraju rządzący sprzedają, przynajmniej od XIX w., swoim poddanym bajkę o wyjątkowości i szlachetności danego narodu i nikczemności sąsiadów. Bajka sprzedawana polskiemu społeczeństwu pokazywała Polaków podczas wojny jako jedynie szlachetnych, dzielnych, wspaniałych, bohaterskich, cierpiących itd. itp. Później pojawiły się książki Grossa, zaczęły się przebijać informacje z raportów Karskiego i nagle w bajce pojawiły się szare i czarne barwy. Większość Polaków zareagowała na ten dysonans poznawczy zaprzeczeniem. Skoro rzeczywistość był inna od tej z serwowanej im od zawsze bajki, tym gorzej dla rzeczywistości. Podobnie z niemieckim serialem, który znów jest niezgodny z polską bajką. |
#59 1 na 1 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > Mam wrażenie, że to jednak inna broń decydowała o sukcesie kampanii: artyleria, lotnictwo czy czołgi.W tym sprzęcie w późniejszym okresie wojny Niemcy również dominowali. Ostatecznie wygrała liczebność sił sprzymierzonych, która sama w sobie jest jakością, jak to mawiał Stalin. > Podpierając Beevorem nie zgadzam się. Widzi mi się, że to pokłosie mitu bohaterskiego Wehrmachtu niesplamionego zbrodnią.Oj, Wehrmacht swoje na sumieniu miał i nie ma co tego ukrywać. > Stauffenberg zamachu zaś nie dokonał z powodu odrazy wobec obozów śmierci.Chodziło oczywiście o to, że III Rzesza przegrywała wojnę. Podpierając się Wołoszańskim (w innych źródłach tej informacji nie znalazłem) zamachowcy mieli zamiar w dalszej kolejności zlikwidować obozy zagłady i ukarać ludzi za nie odpowiedzialnych. > Tu bym się nie zgodził. Zresztą nawet jeśli zasługa Hitlera polegała tylko na akceptowaniu dobrych planów, to i tak świadczy to pozytywnie o jego zdolnościach.Swoje zdolności pokazał jako naczelny dowódca przegrywając wojnę na froncie wschodnim, zachodnim i południowym. Popełniał niezwykle dużo błędów i nie słuchał się takich geniuszy jak Manstein, Rommel, Guderian, czy też Kesserling.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski |
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: "Nasze matki, nasi ojcowie" - po emisji | > W tym sprzęcie w późniejszym okresie wojny Niemcy również dominowali. Ostatecznie wygrała liczebność sił sprzymierzonych, która sama w sobie jest jakością, jak to mawiał Stalin.Nijak nie mogę się zgodzić. Czołgi KW i IS, zresztą T34 również były dobrej jakości. Na brak artylerii Rosjanie nie narzekali, z jakością też nie było najgorzej. > Chodziło oczywiście o to, że III Rzesza przegrywała wojnę. Podpierając się Wołoszańskim (w innych źródłach tej informacji nie znalazłem) zamachowcy mieli zamiar w dalszej kolejności zlikwidować obozy zagłady i ukarać ludzi za nie odpowiedzialnych.Uważałbym z podpieraniem się Wołoszańskim, szczególnie skoro sam piszesz, że nie znalazłeś potwierdzenia tej tezy. Ewentualnie mógłbym się zgodzić ze zlikwidowaniem obozów (i wykorzystaniem siły roboczej), ale ukaranie? Stauffenberg nie był szlachetnym paladynem, reszta uczestników spisku też nie. > Swoje zdolności pokazał jako naczelny dowódca przegrywając wojnę na froncie wschodnim, zachodnim i południowym.Początkowo niemieckie wojska wygrywały na wszystkich frontach. To, że w pewnym momencie Hitler przestał ogarniać sytuację to inna sprawa. > Popełniał niezwykle dużo błędów i nie słuchał się takich geniuszy jak Manstein, Rommel, Guderian, czy też Kesserling.Rommel geniuszem nie był, sprawnym nawet bardzo oficerem owszem. Co do zasług samego wodza to (ponownie opierając się na Teczce Hitlera) podobno on miał opracować plan operacji "Cięcie sierpem" zakończony francusko-angielską przegraną pod Dunkierką. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|