Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piękny i mądry

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-01-2014 15:20julek (1527 punktów)Piękny i mądry
Ocena 2 na 2
Temat jest kontynuacją myśli z poprzedniego wątku, sądzę jednak że warto osobno o tym pomówić.

- Funkcjonujemy / ja też chcę / w społeczności zwanej / wymyślone chyba przez prof Chwina / mniejszością intelektualną. Sprawność intelektualna to jedno, jest jednak druga, sądzę że równie ważna rzecz, sprawność fizyczna. W większości szukamy sensu życia tu i teraz, omijając ból i szukając przyjemności intelektualnych czy fizycznych. Spotykam się jednak często z opinią degradujacą tych, którzy faworyzują sprawność fizyczną, a nawet tych którzy stawiają obie sprawy na jednym poziomie. Jeżeli postawimy obok siebie wysportowanego, "średniego" intelektualnie człowieka często stawiany jest on niżej erudyty. Czy mam rację że w kręgach "mniejszości intelektualnej" sprawność fizyczna jest niedoceniana ? Czy można stwierdzić że o człowieku dopiero wtedy można powiedzieć że jest "mądry" gdy utrzymuje obok sprawności intelektualnej fizyczną ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#136
11-02-2014 20:56
 Ocena 4 na 4
szarley (54912 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
>Czyli historia dwudziestolecia dla lemingów, )...= Tytuł powinien brzmieć "20 lat RP dla idiotów".
Ooooo coś dla mnie

>>Autorzy uświadamiają, że fakt, iż Polska jest dziś kompletnie innym krajem niż w 1989 roku,
>Tylko jakby twarze ciągle te same - Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Michnik... mam dalej wyliczać?
I tylko Kaczyński taki sam idiota

>> Nawet Jacek Żakowski opisuje wydarzenia ostatniego 20-lecia bardziej z punktu widzenia prywatnego obserwatora rzeczywistości niż bardzo aktywnego i politycznie zaangażowanego publicysty.
>Komunista i człowiek służb specjalnych. Człowiek nad wyraz przeciętnej inteligencji, miernota.
Wolę z nim zgubić, niż z Tobą znaleźć

>>Gdyby odradzające się wciąż czarne wizje miały się spełnić, dziś bylibyśmy krajem pozbawionym suwerenności, skolonizowanym przez Niemców,
... i zakamuflowaną opcję niemiecką

>To właśnie ma miejsce. Tę książkę trzeba czytać a rebours.

Cóż... nie potrafię czytać a rebours, to wielka sztuka

>Jeżeli w ogóle czytać.
nie każdy potrafi

>>Polska żyje i jest nieporównanie lepszym miejscem do życia niż 20 lat temu.
>To po co wyjechały te 2 miliony, skoro tak dobrze?
>>"Oczywiście przejmuję się - jak wszyscy - losem wykluczonych, ale cieszę się, że wreszcie mogę się napić takiej kawy, jak chcę, z porządnego ekspresu", bilansuje te lata Jerzy Pilch.
>Dla p. Pilcha kawa po góralsku oczywiście.
Poznaj swój Kraj, jeśli łaska, Pilch jest Cieszyniakiem, nie Góralem
Zaprzańcem co prawda, bo kibicuje Cracovii, ale jednak Ślązakiem, a nie Góralem.
Warto o Polsce coś wiedzieć

>>Czy ktoś nam obiecywał raj?
>Obiecywał niepodległość, a doszło do "ustawki" socjalistycznej części opozycji z nomenklaturą partyjną. Ci pierwsi chcieli władzy, ci drudzy ustroju, który by niejako legalizował ich ciągoty do wygodnego życia.

Nareszcie prosta diagnoza, dla Czeskiej republiki też masz tak prostą? Bo mnie jakoś Wasze, polskie sprawy mało dotyczą.

>>Nie, ale żyjemy dziś w normalnym kraju, z normalnymi problemami.
>Absurd, w który uwierzą tylko "młodzi, wykształceni, z dużych miast". A może i oni już nie.

Cóż, ja jestem rodzon w mieście, ale herbu Onuca Na Sterwce Suszona

#137
11-02-2014 21:18
 Ocena-7 na 7
Elasp (6859 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi szarley

>>Dla p. Pilcha kawa po góralsku oczywiście.
>Poznaj swój Kraj, jeśli łaska, Pilch jest Cieszyniakiem, nie Góralem
>Zaprzańcem co prawda, bo kibicuje Cracovii, ale jednak Ślązakiem, a nie Góralem.
>Warto o Polsce coś wiedzieć

"Kawa po góralsku" to kawa z alkoholem. Pilch jest nałogowym alkoholikiem, o czym zresztą mówi niedwuznacznie w swojej "literaturze", więc nie jest to żadna tajemnica.

>Nareszcie prosta diagnoza, dla Czeskiej republiki też masz tak prostą? Bo mnie jakoś Wasze, polskie sprawy mało dotyczą.

Przepraszam, nie zauważyłem. Powiedziałbym tak: mniej piwa, a więcej ideałów, a może staniecie się narodem, którym nie jesteście od 1620 roku. Zakładam, że szczerze pytasz, to i szczerze odpowiadam.

____________________________________________________________________________________

#138
12-02-2014 00:22
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52268 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
.
>Czyli historia dwudziestolecia dla lemingów, dla czytelników "Newsweeka", którym można wcisnąć każdy "kit". Tytuł powinien brzmieć "20 lat RP dla idiotów".
Słusznie Pan zauważa, że mamy co najmniej dwie ojczyzny. Ojczyzna Pana oraz panów Bieleckiego, Brzostowskiego i Konowala, to zupełnie nie moja ojczyzna. Co najwyżej łączy nas wspólny język, choć i tu podstawiamy pod te same słowa inne treści.

>Tylko jakby twarze ciągle te same - Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Michnik... mam dalej wyliczać?
A Szanowny Pan czuje się bardziej wartościowym człowiekiem od nich i na tej podstawie uważa Pan, że ma Pan większe prawa do narzucania nam swojego poglądu na świat? Przykro mi, ale choć nie bardzo się z ich poglądami zgadzam, to uważam ich za równoprawnych obywateli naszego demokratycznego państwa. Ludzi, którzy tak samo jak wszyscy inni mają prawo do przekonywania innych do swoich racji. Mają prawo stawać w szranki wyborcze, a my mamy prawo oddawać głos zgodnie z naszymi przekonaniami. Jedni na Macierewicza inni na Cimoszewicza, a jeszcze inni na np. Elaspa.

Nawet Jacek Żakowski opisuje wydarzenia ostatniego 20-lecia bardziej z punktu widzenia prywatnego obserwatora rzeczywistości niż bardzo aktywnego i politycznie zaangażowanego publicysty.
>Komunista i człowiek służb specjalnych.
Mogę się z kimś zupełnie nie zgadzać, mogę nawet pogardzać czyimiś poglądami, ale nie pluję jadem na żadnych ludzi, a szczególnie na tych, których nie znam.
Żakowski komunistą nie jest na pewno, a aby wiedzieć czy ktoś jest ze służb specjalnych, to samemu trzeba w nich służyć. Nie babram się w błocie.

>Człowiek nad wyraz przeciętnej inteligencji, miernota.
To nie jest człowiek z mojej bajki, ale bardzo sobie cenię publicystykę Jacka Żakowskiego. Dla mnie jest on (obok Michnika) rzadkim przedstawicielem dziennikarzy intelektualistów. Pan uważa, iż jest na tym poziomie, że deprecjonując po chamsku poziom red. Żakowskiego samemu się wywyższa?

Polska żyje i jest nieporównanie lepszym miejscem do życia niż 20 lat temu.
>To po co wyjechały te 2 miliony, skoro tak dobrze?
Bardzo krytycznie oceniam "dokonania" ostatniego ćwierćwiecza, ale tak - Polska lepszym miejscem do życia niż 20 lat temu.

>Obiecywał niepodległość, a doszło do "ustawki" socjalistycznej części opozycji z nomenklaturą partyjną. Ci pierwsi chcieli władzy, ci drudzy ustroju, który by niejako legalizował ich ciągoty do wygodnego życia.
Najsmutniejszą częścią współczesności jest to, że do góry wypłynęły przeróżne szumowiny, które kryły się w PRL-u po kątach, albo ich jeszcze na świecie nie było, a teraz głośno krzyczą i chcą odgrywać rolę prokuratorów, sędziów i katów.

Wielce Szanowny Panie, Pan ma swoje poglądy ja mam swoje. Pan ma swój osąd tego co było i tego co jest ja mam swój. Pan ma swoich bohaterów ja mam swoich. Jesteśmy ludźmi z zupełnie innych planet i nie porozumiemy się w niczym, ale na Pańskie nieszczęście żyjemy w Europie XXI wieku i ani nie spali mnie Pan na stosie, ani do lochów nie wrzuci. Ludzi trzeba przekonywać merytorycznie aby chcieli na Pana zagłosować, choćby tylko plusem na naszym forum. Dziś ludzie nawet kaznodziei słuchać nie chcą uważając, że własny rozum im wystarcza, a tu znalazł się Pan na forum samodzielnie myślącej inteligencji.

Nie, ale żyjemy dziś w normalnym kraju, z normalnymi problemami.
>Absurd, w który uwierzą tylko "młodzi, wykształceni, z dużych miast". A może i oni już nie.
Dostał Pan telefon od przyjaciela?

PS. nie mam zwyczaju polecania książek, których choćby tylko nie przejrzałem, tej książki nigdy nie widziałem na oczy. Recenzja pochodzi z zalinkowanego hasła w Wikipedii i dotyczyła kontekstu użycia przez Pana słowa "zaprzaństwo".

"Nie tylko dlatego, że autorzy deklarują swą przynależność do obozu, postrzegającego ostatnie dwudziestolecie nie jako ciąg zdrad, spisków, zaprzaństw, katastrof i afer, lecz jako gigantyczny sukces Polaków, którego wciąż nie potrafimy docenić". Pan zechciał teraz mocno to uwypuklić, że należymy do różnych obozów. Tak, zdecydowanie Pan ma tu rację ponad 90% naszych poglądów jest alternatywnych. Zaś wybór własnej opcji pozostawiam naszym czytelnikom.

Miłego dnia.

@@@
.

#139
12-02-2014 07:00
 Ocena 6 na 6
szarley (54912 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
>>Nareszcie prosta diagnoza, dla Czeskiej republiki też masz tak prostą? Bo mnie jakoś Wasze, polskie sprawy mało dotyczą.
>Przepraszam, nie zauważyłem. Powiedziałbym tak: mniej piwa, a więcej ideałów, a może staniecie się narodem, którym nie jesteście od 1620 roku. Zakładam, że szczerze pytasz, to i szczerze odpowiadam.

Mam wrażenie, mości diagnosto, że nie bardzo znasz się na rzeczy.
Pytałem o diagnozę na wzór tej, jaką przedstawiłeś dla Polski:
Cytat:
Obiecywał niepodległość, a doszło do "ustawki" socjalistycznej części opozycji z nomenklaturą partyjną. Ci pierwsi chcieli władzy, ci drudzy ustroju, który by niejako legalizował ich ciągoty do wygodnego życia.


>Powiedziałbym tak: mniej piwa
Poczytaj sobie Politykę nr 4 z tego roku Ćwielucha i Markiewicza
Powiedz Polakom, co masz do powiedzenia.

>a więcej ideałów
Jakich?

>a może staniecie się narodem
Czechem nie jestem i być nie zamierzam, sprawy czeskie jednak interesują mnie z racji obywatelstwa. Różni nas to, że ja Czechów uważam za naród o wspaniałej kulturze i wielkim, choć pragmatycznym patriotyzmie. Jeśli dla Ciebie narodem nie są, to kto nim jest?

>którym nie jesteście od 1620 roku
Na Białej Górze miała miejsce bitwa, po niej rzeź, Polacy zdaje się swoje państwo na własnym Sejmie pokroić pozwolili... Nie wywyższaj się Waćpan, nie uzurpuj sobie praw do oceny innych narodów

Zauważ że pytałem o dianozę dla Czeskiej Republiki a nie dla Czechów, pomylenie tych pojęć trochę Cię jako diagnostę dyskwalifikuje

#140
12-02-2014 08:20
 Ocena 7 na 7
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
>>>Dla p. Pilcha kawa po góralsku oczywiście.
>>Poznaj swój Kraj, jeśli łaska, Pilch jest Cieszyniakiem, nie Góralem
>>Zaprzańcem co prawda, bo kibicuje Cracovii, ale jednak Ślązakiem, a nie Góralem.
>>Warto o Polsce coś wiedzieć
> "Kawa po góralsku" to kawa z alkoholem. Pilch jest nałogowym alkoholikiem, o czym zresztą mówi niedwuznacznie w swojej "literaturze", więc nie jest to żadna tajemnica.
>>Nareszcie prosta diagnoza, dla Czeskiej republiki też masz tak prostą? Bo mnie jakoś Wasze, polskie sprawy mało dotyczą.
>Przepraszam, nie zauważyłem. Powiedziałbym tak: mniej piwa, a więcej ideałów, a może staniecie się narodem, którym nie jesteście od 1620 roku. Zakładam, że szczerze pytasz, to i szczerze odpowiadam.
>____________________________________________________________________________________
>
Dałbym ci w pysk za te słowa.
Ta wychodząca z ciebie mania wielkości, tak bliska wielu Polakom katolikom, brudzi łamy tego forum. Proszę o bana dla tego użytkownika za sianie mowy nienawiści i nacjonalistyczne chamstwo.

#141
12-02-2014 08:27
 Ocena-4 na 4
Elasp (6859 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi szarley

Diagnoza, czyli rozpoznanie choroby (tu: problemów danego kraju). Tę diagnozę dla Republiki Czeskiej podałem, wskazując na nieistnienie Czechów jako narodu. To jest problem podstawowy. Podałem także środki zaradcze.

>Czechem nie jestem i być nie zamierzam, sprawy czeskie jednak interesują mnie z racji obywatelstwa. Różni nas to, że ja Czechów uważam za naród o wspaniałej kulturze i wielkim, choć pragmatycznym patriotyzmie. Jeśli dla Ciebie narodem nie są, to kto nim jest?

Być Czechem to z grubsza biorąc mówić po czesku, a myśleć jak Niemiec. Nie ma jednakże żadnych "spraw czeskich". Być Polakiem to obracać się w kręgu spraw polskich. Takim problemem jest np. sytuacja geopolityczna - napór z zachodu i wschodu, problem Polski od 1000 lat. Innym jest (była) obrona wiary w skali europejskiej, zagadnienie żywotne od XIII wieku do dzisiaj, jeszcze innym - obrona języka. Problemy Czecha obracają się wokół kupna nowej Skody, poznania fajnej blondynki i zaopatrzenia się w zapas piwa. Po ich rozwiązaniu Czech uważa się za człowieka szczęśliwego i spełnionego.


#142
12-02-2014 08:36
 Ocena 3 na 3
szarley (54912 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
> Diagnoza, czyli rozpoznanie choroby (tu: problemów danego kraju). Tę diagnozę dla Republiki Czeskiej podałem, wskazując na nieistnienie Czechów jako narodu. To jest problem podstawowy. Podałem także środki zaradcze.
>Być Czechem to z grubsza biorąc mówić po czesku, a myśleć jak Niemiec. Nie ma jednakże żadnych "spraw czeskich". Być Polakiem to obracać się w kręgu spraw polskich. Takim problemem jest np. sytuacja geopolityczna - napór z zachodu i wschodu, problem Polski od 1000 lat. Innym jest (była) obrona wiary w skali europejskiej, zagadnienie żywotne od XIII wieku do dzisiaj, jeszcze innym - obrona języka. Problemy Czecha obracają się wokół kupna nowej Skody, poznania fajnej blondynki i zaopatrzenia się w zapas piwa. Po ich rozwiązaniu Czech uważa się za człowieka szczęśliwego i spełnionego.

Jesteś głupszy niż moje sanki

#143
12-02-2014 08:45
 0 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi daddy

>Dałbym ci w pysk za te słowa.

Jak rozumiem, Twoje słowa nie są chamskim sianiem nienawiści?

Surowość oceny nie ma nic wspólnego z chamstwem. Mam prawo do takiej oceny. Kto inny ma prawo krytycznie zapatrywać się na współczesną Polskę i Polaków - sam do takich krytyków należę.

#144
12-02-2014 09:47
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi szarley
Spójrz na to inaczej. Popatrz jak syte i dostatnie życie musi wieść przeciętny Czech skoro jego jedynymi problemami są: zakup nowego samochodu, blondynki i piwo. Polak tymczasem ma problemy ważne a straszne, na przykład zamach smoleński czy złowrogi dżender czyhający na dziatki, że nie wspomnę już o cywilizacji śmierci i eurobolszewii chcącej owemu Polakowi jego wędzoną kiełbasę odebrać. Sam już chyba widzisz, że choć życie Polaka upływa wśród wielu głębokich rozważań to i zgryzot przynosi co niemiara, a co gorsza czasu ani chęci nie starcza na problemy dnia codziennego. Te zaś są niestety cokolwiek mocniej dokuczliwe, niż problemy Czechom przez Elaspa przypisywane.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#145
12-02-2014 10:08
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi szarley
Obraziłeś sanki. Że też wam się chce czytać ten chłam i jeszcze z tym dyskutować.

#146
12-02-2014 14:29
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
>>Z doświadczenia Panie Elasp, a ściślej z doświadczenia cierpienia zadanego z rąk innych ludzi.
> Jakim cudem ze zdania "nie podoba mi się, że robisz mi (mu) krzywdę"
> wynika: "nie powinieneś mnie (go) krzywdzić"?

Jedni mówią, że cudem 10 przykazań, inni że to przynosi stabilność społeczeństwu, takie zasady podwyższają jego morale, możliwości przeżaycia (ekspansji?) i poczucie bezpieczeństwa.
Społeczeństwo naturalnym torem znajduje w swoich szeregach przywódców którzy potem czuwają nad integralnoscią i bezpieczeństwem. Oprócz "nie powinieneś mnie (go) krzywdzić"? mają jesczze aparat przymusu i mogą powiedzieć (i nie tylko powiedzieć) "dlatego, że" - tu dalej pada szereg możliwości penalizacji niepożądanych zachowań.

To całkiem co innego, gdy zdanie "nie powinieneś mnie (go) krzywdzić" wypowie szary obywatel, a ktoś, kto aktualnie ma jakąś formę władzy.

Mimo wszystko w spełeczeństwie cywilizowanym, gwarantujacym podstawowe prawa obywatelowi stwierdzenie to może (choć nie musi) pociągać za sobą pewne konsekwencjie.

"nie powinieneś mnie (go) krzywdzić" jest tylko wstępem.
"nie powinieneś mnie (go) krzywdzić, bo" to już znacznie więcej.

To tak w skrócie.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
>Pan zaś odrzuca istnienie duszy, natomiast chce zachować "godność".

Oczywiście. Godność jest bardzo łatwo ściśle zdefiniować: np. "zespół cech wspólnych każdemu podmiotowi". Oczywiście nasuwa się tu podstawowe pytanie, czy nie jest to zbiór pusty. Z takim pytaniem radzimy sobie, przyjmując następujący Pierwszy Aksjomat Etyki: "godność jest zbiorem niepustym".

doku (Tomasz Kamiński)

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi Elasp
> Poza tym p. Dokowski bardzo narzeka na dotychczasową "logikę prawa" i już z tego względu nie może się on powołać na treść dotychczasowego prawa.

Nie mogę i nie chcę, własnie dlatego. Mamy prawo, które jest kompletnie sknocone przez homo sovieticus. Ciemniaki próbują je teraz poprawiać wg niemoralnych religijnych tradycji. Mamy więc absurd na absurdzie bez instrumentów i przepisów wykonawczych. Przykład: w sądach rodzinnych toczą się boje w imię prawa do opieki nad dzieckiem... a kto jest podmiotem tego prawa? Zapytam w formie łatwiejszej:

Kto ma prawo do opieki?

Odpowiedź jest oczywista dla racjonalisty. Dziecko ma prawo do opieki. Zastanawianie się nad tym, któremu z rodziców przyznać prawo do opieki, to tylko patologiczna aktywność chorego umysłu. Racjonalista rozumie, że zastanawiać się można tylko nad tym, komu powierzyć obowiązek opieki nad dzieckiem.

Ciemniaki ulegają złudzeniu, że dziecko nie ma godności.

Takich absurdów rządzi Polską więcej. Takie absurdy demoralizują i ogłupiają.

A na koniec łatwa zagadka: czy prawo do opieki można odwrócić? Czy podmiotem prawa może być rodzic, a podmiotem obowiązku dziecko?

doku (Tomasz Kamiński)

Elasp (6859 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi dokowski

Obawiam się, że jest to truizm, który nic nie wnosi do sprawy. Wiadomo, że godność wiąże się z podmiotowością, ale z czym wiąże się podmiotowość?

Kto i dlaczego jest podmiotem, tzn. komu i dlaczego miałaby przysługiwać godność? W dalszych moich wypowiedziach to zagadnienie było rozwijane.


#150
12-02-2014 16:20
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Piękny i mądry
W odpowiedzi mayolina
> Godność to nazwa zbioru cech/zachowań wypracowanych
> przez społeczeństwo, wiele (jeśli nie wszystkie) mających
> wymiar fizyczny, chociażby wolność od bólu,w tym psychicznego.

Filozofem nie jestem, ale Twoje ujęcie godnosci jest mi bliskie.
Marek Edelman w wielu swoich wywiadach i książkach opisuje obraz utraty godności na przykładzie starego Żyda, którego w Getcie Warszawskim 1942r. wepchnięto w na stalowa beczkę, wcześniej obcięto mu brodę, pejsy i kazano tańczyć w rytm niemieckiego marsza.

Wg Edelmana być godnym, to nigdy nie dać wepchnąć się na beczkę.
Godność można utracić, może być ona nam zabrana przez innych, albo utracimy ją sami robiąc jakiś moralnie odrażający czyn, albo poprzez zaniechanie jakiegoś koniecznego działania.
Wtedy tracimy godność.. i w konsekwencji wynosimy z domu wszystkie lustra.

Czy duszy można przypisać jakikolwiek wymiar fizyczny? Raczej nie.

Z duszą sprawa jest dużo bardziej skomplikowana.
Z tego co ja-amator czuję to określenie, używa się go co najmniej dwóch znaczeniach:
a) duchowym
b) psychologicznym

W tym drugim znaczeniu duszą określa sie wszystko to, czym naprawdę jesteśmy jako ludzie, łącznie z naszymi głęboko skrywanymi myślami i pragnieniami.
W psychologii humanistycznej odróżnia się duszę od prostych instynktów czy podstawowych potrzeb i imperatywów. Jednak nie ma tam czegoś takiego, jak w religiach: dusza umiera wraz z ciałem. Gdzieś nawet spotkałem takie określenie "ciałodusza".
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365