 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-01-2014 15:20 | julek (1527 punktów) | Piękny i mądry
2 na 2 | Temat jest kontynuacją myśli z poprzedniego wątku, sądzę jednak że warto osobno o tym pomówić.
- Funkcjonujemy / ja też chcę / w społeczności zwanej / wymyślone chyba przez prof Chwina / mniejszością intelektualną. Sprawność intelektualna to jedno, jest jednak druga, sądzę że równie ważna rzecz, sprawność fizyczna. W większości szukamy sensu życia tu i teraz, omijając ból i szukając przyjemności intelektualnych czy fizycznych. Spotykam się jednak często z opinią degradujacą tych, którzy faworyzują sprawność fizyczną, a nawet tych którzy stawiają obie sprawy na jednym poziomie. Jeżeli postawimy obok siebie wysportowanego, "średniego" intelektualnie człowieka często stawiany jest on niżej erudyty. Czy mam rację że w kręgach "mniejszości intelektualnej" sprawność fizyczna jest niedoceniana ? Czy można stwierdzić że o człowieku dopiero wtedy można powiedzieć że jest "mądry" gdy utrzymuje obok sprawności intelektualnej fizyczną ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..| Elasp (6859 punktów) | Odp: Piękny i mądry | |
#122 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Piękny i mądry | . > Proponuję poczytać kilka numerów ARCYKATOLICKIEGO (!!!) pisma pt Tygodnik PowszechnyTeraz jest moda tłumaczenia wszystkiego na pidżyn i dlatego napiszę, że target Tygodnika Powszechnego jest inny, ale nie należy zapominać, iż pomimo różnic w przekazie to jest to ta sama religia. wiadomosci(*)ik,wid,13956628,wiadomosc.html> Jakoś nie dostrzegam w nim nienawiści, charakterystycznej dla Oka, Rydzyka, Michalika i (niestety) kilkudziesięciu biskupów.A ja dostrzegam, choć dostrzegam też piękniejsze opakowanie w wyższy poziom wiedzy, większą kulturę osobistą oraz w kulturę słowa. Teraz "Tygodnik" czytam sporadycznie, ale z PRL-u prenumerowałem go w swoim kiosku i według mojego odbioru osiągnął on (obok "Znaku") wówczas szczyty katolickiego intelektu publicystycznego. Naprawdę uważając się za inteligenta wstyd było wtedy "Tygodnika" nie czytać. Dziś można sobie już darować jego lekturę. Polski katolicyzm intelektualnie "zszedł na psy" albo na poziom Oka, Rydzyka, Michalika i kilkudziesięciu innych biskupów. Pozdrawiam. @@@ . |
#123 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Piękny i mądry | > Naturalnie.> > Nazwanie w Gościu Niedzielnym b. prezydenta mianem "Bolek" to nienawiść czy krytyka? |
#124 -1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Piękny i mądry |
Wałęsa był "Bolkiem", niestety. Jest to więc powiedzenie (gorzkiej) prawdy. |
#125 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Piękny i mądry | > Wałęsa był "Bolkiem", niestety. Jest to więc powiedzenie (gorzkiej) prawdy.> 1. różnimy się w definiowaniu swoich religii, ja takich twierdzeń nie przyjmuję "na wiarę" 2 Nawet gdyby (!), to nienawiścią jest upokarzające wypominanie przeszłości zamiast zwykłego wybaczenia. Q.E.D. |
#126 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Piękny i mądry | > >Proponuję poczytać kilka numerów ARCYKATOLICKIEGO (!!!) pisma pt Tygodnik Powszechny> Teraz jest moda tłumaczenia wszystkiego na pidżyn i dlatego napiszę, że target Tygodnika Powszechnego jest inny,> ale nie należy zapominać, iż pomimo różnic w przekazie to jest to ta sama religia. wiadomosci(*)ik,wid,13956628,wiadomosc.htmlJeśli to ta sama religia, to znaczy, że heretyków jest więcej niż sądziłem  Cóż, formalnie Torquemada i Franciszek z Asyżu to ten sam kościół, choć między Bonieckim a Rydzykiem różnice są sporsze. > Teraz "Tygodnik" czytam sporadycznie, ale z PRL-u prenumerowałem go w swoim kiosku i według mojego odbioru osiągnął on (obok "Znaku") wówczas szczyty katolickiego intelektu publicystycznego. Naprawdę uważając się za inteligenta wstyd było wtedy "Tygodnika" nie czytać.Ale przez granicę to już trzeba było przemycać  > Dziś można sobie już darować jego lekturę. Polski katolicyzm intelektualnie "zszedł na psy" albo na poziom Oka, Rydzyka, Michalika i kilkudziesięciu innych biskupów.Niestety,wg moich obserwacji jedną z praprzyczyn są biskupie nominacje JP II. Zanim został papieżem, część biskupów miała okna szerzej otwarte, dziś jest już takich tylko kilku, a niektórzy z nich chętniej są widziani w Karwinie jak w Krakowie. Niestety w Polsce krytyka jakiegokolwiek działania Jana Pawła wywołuje niemal agresję. > Pozdrawiam.Wzajemnie |
#127 -1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Piękny i mądry |
> Q.E.D.Żadne Q. E. D., p. Szarley. Są dowody na agenturalną działalność Wałęsy, a negatywne emocje może wzbudzać nie tyle Wałęsa, co jego zaprzaństwo, nie mające wiele wspólnego z tak otwarcie deklarowanym katolicyzmem. Do wybaczenia potrzebne jest przyznanie się i żal, czego u Wałęsy nie ma. Oczywiście nie zmienia to faktu, że Wałęsa jest postacią wybitną (by nie powiedzieć: wielką), i że swoją krótką działalnością agenturalną (w latach 70-tych, za młodu, z lekkomyślności i dla pieniędzy) zaszkodził Polsce mikroskopijnie mało w porównaniu np. z A. Michnikiem, czy J. Kuroniem (świadome i wieloletnie wstrzykiwanie do polskiej świadomości bredni trockistowskich). |
#128 7 na 7 | szarley (54913 punktów) | Odp: Piękny i mądry | > Do wybaczenia potrzebne jest przyznanie się i żal,A bez tego wybaczyć potrafi tylko ateista lub heretyk. Brak wybaczenia, to krok do nienawiści. Tej właśnie większość polskich biskupów ulega. |
#129 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Piękny i mądry | > Nazwanie w Gościu Niedzielnym b. prezydenta mianem "Bolek" to nienawiść czy krytyka?Jedno przecież nie wyklucza drugiego. Lepsze byłoby chyba pytania prawda czy oszczerstwo. Ewentualnie czy wybaczyć oznacza zapomnieć.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#130 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Piękny i mądry | > A bez tego wybaczyć potrafi tylko ateista lub heretyk.Odkładając temat Wałęsy na bok powiem, że ciężko byłoby mi wybaczyć komuś kto swoich przewin nie żałuje, ani nie stara się zadośćuczynić skrzywdzonym. Nie mówiąc już o takich osobnikach, które krzywdą wyrządzoną innym się szczycą. > Brak wybaczenia, to krok do nienawiści.Nie. Nie każdy zasługuje na wybaczenie, czy na drugą szansę. Nie mówię tu tylko o zbrodniarzach miary Berii czy Himmlera, ale choćby o zwykłych ludziach, którzy "tylko wykonywali rozkazy".
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#131 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Piękny i mądry | . > Są dowody na agenturalną działalność Wałęsy, a negatywne emocje może wzbudzać nie tyle Wałęsa, co jego zaprzaństwo, nie mające wiele wspólnego z tak otwarcie deklarowanym katolicyzmem.przykłady: (1.1) Zbawiciel wtedy radził mu czuwać i modlić się, by nie uległ pokusie. Lecz Piotr czuł się od niej bezpieczny i właśnie dlatego popełnił tak okropny i obrzydliwy grzech zaprzaństwa.
(1.1) (...) autorzy deklarują swą przynależność do obozu, postrzegającego ostatnie dwudziestolecie nie jako ciąg zdrad, spisków, zaprzaństw, katastrof i afer, lecz jako gigantyczny sukces Polaków, którego wciąż nie potrafimy docenić.pl.wiktionary.org/wiki/zaprzaństwoŁo Boze! Na jakim poziomie intelektualnym jest ten polski katolicyzm i na jaki poziom sprowadzają racjonalistyczne forum polscy katolicy? Miłego dnia. @@@ . |
#132 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Piękny i mądry | . > >>>Do wybaczenia potrzebne jest przyznanie się i żal,www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816> A bez tego wybaczyć potrafi tylko ateista lub heretyk.Tak! Im łatwiej, ale to jednak dużo za mało. Tu "wielkość" człowieka ma ogromne znaczenie, mali ludzie nie wybaczają nigdy i niczego, a już szczególnie niedosięgłej im wielkości. "Na wysokich kolumnach w nowej Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie stoją rzeźby filozofów Zabrakło wśród nich Tadeusza Kotarbińskiego. Zbyt głośno krytykował przed wojną Kościół, zbyt otwarcie odrzucał wiarę w Boga". /Magdalena Grochowska/ Narzucono nam w III RP język nienawiści, brak zrozumienia i tolerancji dla ludzi o innych poglądach. IPN dobrze przejął kontynuację tradycji "policji myśli" wywodzącą się od Inkwizycji. Politycy i dziennikarze nie rozmawiają ze sobą tylko ze sobą walczą, a "telewizyjni eksperci" kompromitują środowisko naukowe. Do tego dochodzi internetowa "wolność słowa". Żyjemy w kraju ogromnie podzielonym i pełnym antagonizmów. Pozdrawiam. @@@ . |
#133 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Piękny i mądry |
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Na stronie SJP znajdziemy i takie wytłumaczenie: zaprzaństwo dopuszczalne w grach wyparcie się czegoś, zapieranie się, odszczepieństwo sjp.pl/zaprzaństwoA "wyprzeć się" to m. in. 1. «zaprzeczyć, że się coś zrobiło, powiedziało» 2. «zaprzeczyć, że się jest z kimś lub z czymś związanym sjp.pwn.pl/slownik/2540342/wyprzeć_się Pozdrawiam. |
#134 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Piękny i mądry | . > Dziękuję za zwrócenie uwagi. Na stronie SJP znajdziemy i takie wytłumaczenie: wyparcie się czegoś, zapieranie się, odszczepieństwo.Wytłumaczeń znajdziemy najczęściej wiele, ale chodzi o to aby nasz język był 'piękny i mądry': Książka Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetki leczy nasze dzisiejsze lęki. Bo pokazuje, jak niepotrzebnie dawaliśmy się straszyć przez ostatnie 20 lat.
Od niedawna zapanowała moda, by książkom dawać tytuły wzorowane na stronach internetowych. W przypadku tej napisanej przez krakowskich dziennikarzy, Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetkę, zabieg jest całkowicie uzasadniony. Bo "Nasza historia 20latRP.pl" jest tak skonstruowana, jakby filozofię projektu multimedialnego autorzy zastosowali do napisania tradycyjnej książki. I nie bez racji - nieustannie zmieniającej się rzeczywistości, o której opowiadają, bardziej odpowiada migotliwość strony internetowej niż linearny opis.
Dwadzieścia lat, jakie minęły od wyborów 4 czerwca, to kolejne 20 rozdziałów książki. Każdy z nich składa się z tekstu głównego, poświęconego wydarzeniu najbardziej, zdaniem autorów, wpływającego na klimat danego roku. Ten tekst odsyła nas do wydarzeń drugoplanowych, osobistych komentarzy, rozmaitych bilansów i rankingów. Wreszcie - do zamykającego każdy rozdział drugiego tekstu głównego: sylwetki człowieka, wybranego przez Beresia i Burnetkę na postać roku.
Wśród wielu publikacji wydawanych z okazji 20-lecia polskiej transformacji "Nasza historia 20latRP.pl" wyróżnia się nieoczywistością. Autorzy uświadamiają, że fakt, iż Polska jest dziś kompletnie innym krajem niż w 1989 roku, to nie tylko efekt rozmów przy Okrągłym Stole, reform Balcerowicza, wojny na górze, kolejnych wyborów parlamentarnych i prezydenckich, wycofania sowieckich wojsk, problemów z lustracją czy akcesji Polski do NATO i Unii Europejskiej. Symbolami tej zmiany są też działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, burzliwy rozwój internetu, powstanie telewizji informacyjnych, rozwój tanich linii lotniczych czy Nagroda Nobla dla Wisławy Szymborskiej. A nawet małyszomania czy, o zgrozo, zakończony sukcesem start Edyty Górniak w piosenkarskim konkursie Eurowizji.
Odnotowując pieczołowicie kolejne kamienie milowe zawirowań politycznych i rewolucji gospodarczych ostatniego dwudziestolecia, Bereś i Burnetko pamiętają zarazem, że nie do tego sprowadza się życie kraju. Polska transformacja to także suma przemian, jakim uległo przez ten czas codzienne życie milionów Polaków. Dlatego tylko pozornie ekscentryczny wydaje się dobór komentatorów, którzy przez pryzmat prywatnych wspomnień dzielą się swą refleksją o polskich przemianach. To na ogół ludzie, którzy jeśli w ogóle wypowiadają się w kwestiach publicznych, to raczej nie czynią tego w telewizyjnych programach publicystycznych, lecz w krakowskich kawiarniach i knajpach: poeci Bronisław Maj i Marcin Świetlicki, reżyserka filmowa Małgorzata Szumowska, aktorzy Krzysztof Globisz i Tomasz Schimscheiner czy Grzegorz Turnau i Leszek Wójtowicz z Piwnicy pod Baranami. Nawet Jacek Żakowski opisuje wydarzenia ostatniego 20-lecia bardziej z punktu widzenia prywatnego obserwatora rzeczywistości niż bardzo aktywnego i politycznie zaangażowanego publicysty.
Sporządzony przez Beresia i Burnetkę bilans polskiej transformacji to lektura ku pokrzepieniu serc. Nie tylko dlatego, że autorzy deklarują swą przynależność do obozu, postrzegającego ostatnie dwudziestolecie nie jako ciąg zdrad, spisków, zaprzaństw, katastrof i afer, lecz jako gigantyczny sukces Polaków, którego wciąż nie potrafimy docenić. "Nasza historia 20latRP.pl" to lektura terapeutyczna także dlatego, że niejako egzorcyzmuje nasze dzisiejsze lęki, przypominając, jak przesadne były te z całkiem niedawnej przeszłości. Przypomina katastroficzne wizje, które roztaczano po wprowadzeniu nauki religii do szkół i po wyborze Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta. Przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej i przed uchwaleniem w 1997 r. nowej konstytucji. A także - po dojściu do władzy braci Kaczyńskich.
Gdyby odradzające się wciąż czarne wizje miały się spełnić, dziś bylibyśmy krajem pozbawionym suwerenności, skolonizowanym przez Niemców, zdeprawowanym przez relatywizm zachodniej kultury masowej, ale za to rządzonym przez katolicko-narodową dyktaturę PiS i Radia Maryja. Jakoś potrafiliśmy się przed tym wszystkim uchronić; Polska żyje i jest nieporównanie lepszym miejscem do życia niż 20 lat temu. "Oczywiście przejmuję się - jak wszyscy - losem wykluczonych, ale cieszę się, że wreszcie mogę się napić takiej kawy, jak chcę, z porządnego ekspresu", bilansuje te lata Jerzy Pilch. Czy ktoś nam obiecywał raj? Nie, ale żyjemy dziś w normalnym kraju, z normalnymi problemami. Jeżeli książka Beresia i Burnetki do czegoś namawia, to do tego, byśmy - zamiast bać się samych siebie - nauczyli się tą normalnością cieszyć. www.newsweek.pl/inaczej-niz-w-raju,40156,1,2.html Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa: A czasem był jak piorun jasny, prędki, A czasem smutny jako pieśń stepowa, A czasem jako skarga nimfy miętki, A czasem piękny jak aniołów mowa... Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem.Miłego dnia. @@@ . |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Piękny i mądry |
> Od niedawna zapanowała moda, by książkom dawać tytuły wzorowane na stronach internetowych. W przypadku tej napisanej przez krakowskich dziennikarzy, Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetkę, zabieg jest całkowicie uzasadniony.> Bo "Nasza historia 20latRP.pl" jest tak skonstruowana, jakby filozofię projektu multimedialnego autorzy zastosowali do napisania tradycyjnej książki. I nie bez racji - nieustannie zmieniającej się rzeczywistości, o której opowiadają, bardziej odpowiada migotliwość strony internetowej niż linearny opis.Czyli historia dwudziestolecia dla lemingów, dla czytelników "Newsweeka", którym można wcisnąć każdy "kit". Tytuł powinien brzmieć "20 lat RP dla idiotów". > Autorzy uświadamiają, że fakt, iż Polska jest dziś kompletnie innym krajem niż w 1989 roku,Tylko jakby twarze ciągle te same - Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Michnik... mam dalej wyliczać? > Nawet Jacek Żakowski opisuje wydarzenia ostatniego 20-lecia bardziej z punktu widzenia prywatnego obserwatora rzeczywistości niż bardzo aktywnego i politycznie zaangażowanego publicysty.Komunista i człowiek służb specjalnych. Człowiek nad wyraz przeciętnej inteligencji, miernota. > że autorzy deklarują swą przynależność do obozu, postrzegającego ostatnie dwudziestolecie nie jako ciąg zdrad, spisków, zaprzaństw, katastrof i afer, lecz jako gigantyczny sukces Polaków, którego wciąż nie potrafimy docenić. "Nasza historia 20latRP.pl" to lektura terapeutyczna...Historia dwudziestolecia a la Tomek "Fajna Polska" Lis. Wielki sukces, itd. > Gdyby odradzające się wciąż czarne wizje miały się spełnić, dziś bylibyśmy krajem pozbawionym suwerenności, skolonizowanym przez Niemców, zdeprawowanym przez relatywizm zachodniej kultury masowej,To właśnie ma miejsce. Tę książkę trzeba czytać a rebours. Jeżeli w ogóle czytać. > Polska żyje i jest nieporównanie lepszym miejscem do życia niż 20 lat temu.To po co wyjechały te 2 miliony, skoro tak dobrze? > "Oczywiście przejmuję się - jak wszyscy - losem wykluczonych, ale cieszę się, że wreszcie mogę się napić takiej kawy, jak chcę, z porządnego ekspresu", bilansuje te lata Jerzy Pilch.Dla p. Pilcha kawa po góralsku oczywiście. > Czy ktoś nam obiecywał raj?Obiecywał niepodległość, a doszło do "ustawki" socjalistycznej części opozycji z nomenklaturą partyjną. Ci pierwsi chcieli władzy, ci drudzy ustroju, który by niejako legalizował ich ciągoty do wygodnego życia. > Nie, ale żyjemy dziś w normalnym kraju, z normalnymi problemami.Absurd, w który uwierzą tylko "młodzi, wykształceni, z dużych miast". A może i oni już nie. ___________________________________________________________________________________ |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|