 |
Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-08-2014 14:14 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ?
2 na 2 | hej, Rozmawiamy tu często o różnych brzydotach , sprawach destrukcyjnych , manipulacjach i oszustwach , degradacjach i dyskredytacjach ... Chciałbym abyśmy na chwilę nie mówili co nam wydaje się u innych złe lecz co nam się wydaje u nas piękne .
pozdrawiam wszystkich serdecznie makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 #241 5 na 5 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? | > Ot choćby - znasz choć jeden niepodważalny (niekwestionowany przez naukowców) dowód na potwierdzenie teorii ewolucji?A ty nie znasz ani jednego? Ja z kolei nie znam ani jednego naukowca, który by twierdził, że dowody na ewolucję są niewystarczające. Od ręki potrafię wymienić z wiele niepodważalnych dowodów na ewolucję: istnienie wspomnianej kury, kuzynki dinozaurów, mutacje wirusów czyli niedawna ptasia grypa, epidemia eboli w Afryce, bakterie uodpornione antybiotyki, budowa oka, istnienie devon rexów, manxów, scotish folds czyli kocich wypadków genetycznych z których stworzono nowe rasy. |
#242 2 na 2 | wawrzanka (43 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? |
> Postawą neutralną wobec spraw religijnych jest agnostycyzm, nie ateizm. Podobnie, jak poglądy religijne są "wiarą" w istnienie Boga, tak ateizm jest "wiarą" w Jego nieistnienie.Z pierwszym zdaniem się zgadzam, ale jeśli chodzi o wiarę to już nie. Bo wierzyć można tylko w COŚ. Nie da się wierzyć w nieistnienie czegoś. Innymi słowami: nie dowodzi się nieistnienia. Czy ja wierzę w nieistnienie krasnoludków? Przecież taka wiara byłaby absurdem. Tak się nawet nie mówi. Przyjęło się mówić inaczej: nie wierzę w istnienie krasnoludków. Przy czym w zbiorze krasnoludków znajdują się bogowie, smoki i czarodzieje. Dla odmiany wszystkie te postaci istnieją (i mają się tam dobrze) w ludzkiej wyobraźni zmaterializowanej w postać literatury, filmów, muzyki. To też jest JAKIEŚ istnienie, ale w zupełnie innym wymiarze. Co do istnienia/nieistnienia Boga pisanego z dużej litery - po pierwsze należałoby go zdefiniować. Jeśli Bóg = Osobliwość niedostępna naszemu poznaniu - to taki "Bóg" istnieje. Istnieje bowiem wiele iksów i igreków w równaniach, które próbują rozwiązać ludzie nauki. Istnieje wiele niewiadomych i jeśli Bóg = Niewiadoma to owszem, coś takiego istnieje. Gdyby nie istniało - uczeni nie mieliby co robić. W ogóle nie mielibyśmy żadnych pytań. To byłby koniec. Wiedzielibyśmy wszystko o świecie i o nas samych... sami bylibyśmy wtedy bogami. A tak - jesteśmy tylko ludźmi. To jest dla mnie najbardziej fascynujące i wystarczająco "magiczne", bym nie potrzebowała wierzyć w krasnoludki. A zresztą kto wie, może one istnieją, gdzieś tam na planecie Gliese, lub innej takiej  |
#243 -1 na 1 | Willmaster (423 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? | Przyjmując istnienie cudów, przyjmujemy nieistnienie boga, dlaczego?
Po śmierci jest to co ma być. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? |
> Przyjmując istnienie cudów, przyjmujemy nieistnienie boga, dlaczego?[Gwoli ścisłości, to przyjęłam zaproponowane istnienie boga, nie od razu cudów.] Jeśli jest bóg, są też sprawiane przez niego dowolne cuda, naukowo kwalifikowane jako sprzeczności, a jeśli są dowolne sprzeczności, jest też sprzeczność polegająca na nieistnieniu boga przy jednoczesnym jego istnieniu. Czyli z założenia, że bóg jest, wynika jego nieistnienie. . |
#245 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? | > Powiem Ci tak: lepiej by było, gdyby się okazało, że po prostu nie wiesz, co jest w Twoich postach (bo na przykład pisałeś je w porywie emocji i nie skupiałeś się na ich treści).Lepiej byłoby chyba jedynie dla trolla ferującego opinie z wysokości tępego zadowolenia z siebie. Cóż, nie mam idei ułatwiania Ci tkwienia w pysznej bezmyślności. > Jeśli jednak twierdzisz, że to, co piszesz, piszesz z pełną świadomością i rozmysłem, to świadczy tym gorzej o Twoim światopoglądzie.Konkrety poproszę. Co konkretnie jest gorzej z moim światopoglądem i względem czego gorzej? > czy tego typu wypowiedzi: a) ułatwiają wymianę racjonalnych argumentów,Ale Ty nie masz nic na wymianę i już jakiś czas (od najpierwszych postów do Ciebie kierowanych - czytałeś?) usiłuję z tą prawdą do Ciebie dotrzeć. > b) wnoszą jakiekolwiek merytoryczne informacje,W przeciwieństwie do trolli operujących wyłącznie emocjami i wynikającymi z nich opiniami ja zawsze odnoszę swoje wypowiedzi do konkretnych wypowiedzi oponenta i zawsze zawierają one merytoryczną treść do której można się odnieść. Ty, jak rasowy troll nieudolny w dyskusji, wolałeś powyrywać z kontekstu fragmenty wypowiedzi, które poruszają Twoje emocje i pominąć te, które mogły poruszyć myśli. To, oczywiście, bardzo schematyczne i raczej rzadko jest nadzieja na coś innego ze strony człowieka, którego umysł jest upośledzony wiarą, jeno że nie tylko taka znikoma nadzieja jest motywem pisania tutaj różności. > c) świadczą dobrze o światopoglądzie ich Autora.Orzekł Tomasz Szczepański i, oczywiście, nie jest zdolny do uzasadnienia orzeczenia. > A teraz mój wniosek z Twoich wypowiedzi, które zacytowałem: Co to ten ateizm potrafi zrobić z człowiekiem...To jak zwykle nie jest wniosek z moich wypowiedzi tylko głupkowaty popis.. A ateizm z człowiekiem nie jest w stanie zrobić nic. Tyle że Ty zapewne nawet nigdy nie zastanowiłeś się co to w ogóle jest ateizm, po prostu nauczony tego w gronie religiantów plujesz emocjami na coś czego nie rozumiesz i czego się boisz. > Jeśli nie zauważyłeś, długo próbowałem puszczać obraźliwe wypowiedzi koło uszu, a skupiać się na sprawach merytorycznych.No popatrz, nie zauważyłem.... Zauważałem za to jakieś debilne bzdety np. sugerujące wiarę w Osobliwość co to stworzyła mnie w celu nakarmienia robaków, że innych litościwie nie wspomnę. W wykonaniu wierzących to nie są rzeczy dziwne i naprawdę niczego innego się po Tobie czy Brzostowskim nie spodziewam, kult bełkotu i odwracania kota ogonem jest u was ratunkiem przed myśleniem. > Ale muszę przyznać, że bardzo kiepsko się dyskutuje z osobą, która pokaźną część argumentów merytorycznych zastępuje zacytowanymi stwierdzeniami.Wybierz zatem jakiś temat i rozpracujmy go do spodu. Nie masz pojęcia jak prosta jest sprawa z ateistą i racjonalistą - jeden dobrze mierzony argument wystarczy. Argument, nie bełkot. > Postawą neutralną wobec spraw religijnych jest agnostycyzm, nie ateizm.A co to sprawy religijne? Panoszenie się kleru w życiu państwa na podstawie własnych bajdurzeń to są sprawy religijne czy nie? Bo znam antyklerykałów także wśród katolików a wyrażających aprobatę dla klerykalizmu wśród ateistów.... A wobec zagadnienia istnienia boga neutralną postawą jest raczej ateizm właśnie, wolność od teizmu; agnostycyzm ma w sobie możliwość istnienia boga dylemat, z którym musi się zmagać. Tyle że Ty nie rozumiesz co mówisz mówiąc o ateizmie, więc i polemika jest trudna, a sama kwestia ustalania ewentualnej neutralności mniejszej czy większej zupełnie jednak nieistotna. > Podobnie, jak poglądy religijne są "wiarą" w istnienie Boga, tak ateizm jest "wiarą" w Jego nieistnienie.Poglądy religijne nie są "wiarą", ale po prostu wiarą (czy raczej z niej wynikają i na niej bazują) w istnienie Boga. Tę głupawą sztuczkę z ateizmem cudzysłów ratuje przed pełną kompromitacją. Ateizmem nazwano brak wiary w Boga: a-teizm (i to jest chyba jedyne funkcjonujące w języku określenie braku zdefiniowanego poglądu), natomiast słowa na wiarę w nieistnienie jeszcze chyba nie wymyślono. Aczkolwiek zdarzają się idioci ateiści, którzy oprócz braku wiary w istnienie mają wiarę w nieistnienie. > Obserwując "argumenty", jakich używasz na potwierdzenie ateizmu,A co to jest, nieboraku, "potwierdzenie ateizmu" i co konkretnie z moich wypowiedzi oceniłeś jako argumenty za tym czymś? > coraz bardziej przypuszczam, że w Twoim przypadku może to być faktycznie wiara w ateizm, a nie przekonanie oparte na dowodach.Cóż, nie widziałem jeszcze głupca, który nie byłby zadowolony ze swojego bełkotu jak i nie widziałem takiego, który spróbowałby nawet (bo na pewno nie potrafiłby) tenże bełkot przybliżyć i uzasadnić. Spróbujesz może Ty...? > Ot choćby - znasz choć jeden niepodważalny (niekwestionowany przez naukowców) dowód na potwierdzenie teorii ewolucji?Mam nadzieję, że po wypowiedzi mayoliny już zorientowałeś się jakim jesteś nieukiem i ze wstydem zajrzałeś choć do wiki....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#246 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? | > Owszem, nauczyłam się czegoś. Jesteś jak ksiądz, bo nie lubisz dyskutować. Lubisz moralizować i pouczać.Następny gołosłowny paszkwil. Jeśli chcesz by traktować Cię nie jak trolla spróbuj zamiast głupkowatej psychoanalizy, a w najgorszym razie obok niej, jakkolwiek choć nawiązać do treści wypowiedzi rozmówcy i dać choć cień uzasadnienia wygłaszanej opinii. > Przyznałam ci punkt i na tym chyba nasza "dyskusja" się zakończy Cóż, nie śledzę w żaden sposób (poza sumarycznymi danymi przy postach, których nie sposób nie widzieć) kto i na podstawie jakich kryteriów daje lub odbiera mi punkty. Nie mam bladego pojęcia jakimi kryteriami kieruje się wawrzanka przy dawaniu lub odbieraniu punktów... nie potrafię więc zrozumieć co mówisz, ani zająć żadnego stanowiska wobec takiego dictum. Dobrze natomiast, że ujęłaś w cudzysłów to co tu wyczyniasz. I nie widzę powodu by pominąć milczeniem Twoje puste mędrkowanie pod moim adresem.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#247 1 na 1 | 60659 (50 punktów) | Odp: Co w twojej wierze/ateizmie jest piękne ? | Czym dla mnie jest ateizm? Akceptacją tego, co do tej pory wiemy o ludziach, życiu, świecie. Tym samym poznaniem samego siebie lepiej, bez obłudy. Tym samym akceptacją zależności: myśl-działanie-skutek. Tym samym podejmowaniem trafniejszych decyzji w życiu. Tym samym przeżyciem tych ~100 lat z rosnącym wskaźnikiem pozytywnych uniesień w parze z malejącym poczuciem żalu i niespełnienia. Innymi słowy: Ateizm jest dla mnie oczywistą prawdą. Jest tyle piękna na świecie, którego można doświadczyć bez obłudy. Po co marnować czas na cokolwiek innego? Miłego dnia.  P.S. Czytałem powyższą dyskusję do tego momentu: Jesli wiesz, że istnieje bóg, wiesz, że to nie jest nic strasznego to "zabicie". Wtedy już inaczej na to patrzysz.Gdy ktoś bierze zabijanie w cudzysłów, oddalam się jak najszybciej. Mam nadzieję, że nigdy na swojej drodze nie spotkam nikogo, kto mnie "zabije" myśląc, że będę mu za to wdzięczny. Ciarki, potężne ciarki jeżeli ktoś w ten sposób odpowiada na pytanie "Co w twojej wierze jest piękne?". Im dłużej z kimś takim rozmawiacie, tym bardziej go prowokujecie. Ja się tego nie tykam. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|