 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2014 21:20 | Episode_2 (3284 punktów) | Pytanie do agnostyków.
3 na 3 | Nie, nie pytam, co by Was przekonało i do czego. Zastanawiam się nad czymś innym.
Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła? Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby.
Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się, że jednak Bóg jest? W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#151 -1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >>Dziwne by było gdyby nie byli zindoktrynowani i tak sami z siebie zaczęli wierzyć.> >A kto zindoktrynował pierwszego człowieka, który zaczął wierzyć?> Kiedyś wiara była prosta, odruchowa i była jedynym wyjściem, by patrząc i mając mózg o podobnych zdolnośicach jak nasze obecne nie, pęknąć od znaków zapytania.> Przypomniało mi się jedno z opowiadań noblisty - Isaaka Bashevisa Singera, w którym bohater żyjacy ponad tysiąc lat temu patrzy w nocne niebo pełen podziwu, oszołomenia i.. niezrozumienia o co w tym wszystkim chodzi.> Kiedyś wierzyć było łatwo, wręcz była to rzecz odruchowa. Nikt nie musiał indoktrynować. Tyle tajemnic wokół  > A teraz pomyśl o żydach 3 tys. lat temu. To dopiero musiała być jazda!> *> Z jakiego powodu sądzisz, że katastrofy są nieodłączną częścią stwarzania? Jestem ciekaw Twojej wersji.> Pozdrowienia> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćDzisiaj też wierzyć jest łatwo i zawsze łatwo będzie, bo nigdy nie będzie odpowiedzi co jest przyczyną? Wszechświat nie został stworzony raz kiedyś 14 mld lat temu, ale jest stwarzany nieustannie, a materia jest toporna... Dzisiaj na Ziemię spada mniej meteorytów niż miliard lat temu, więc jest mniej katastrof i człowiek ma w miarę dobre warunki do życia, może dlatego pojawiliśmy się teraz, a wcześniej były gady..., może Bóg czuwa nad nami i rozkłada w czasie, kiedy na scenie są gady, a kiedy mogą już wejść istoty myślące..., ale dłużej czekać nie mógł, bo Ziemia też nie będzie wiecznie. |
#152 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > > Z jakiego powodu sądzisz, że katastrofy są nieodłączną> > częścią stwarzania? Jestem ciekaw Twojej wersji.> Dzisiaj też wierzyć jest łatwo i zawsze łatwo będzie, bo nigdy nie będzie odpowiedzi co jest przyczyną?To nie jest odpowiedź na moje pytanie. > Wszechświat nie został stworzony raz kiedyś 14 mld lat temu,> ale jest stwarzany nieustannie, a materia jest toporna...Nie jest stwarzany. Po prostu teraz materia jest w nieustannym ruchu. Proces stwarzania rozumiem jednoznacznie: wcześniej było coś innego lub zgoła nic, potem jest. SJP: 1. powołać kogoś lub coś do istnienia; wykreować, wykonać, zrobić; 2. spowodować coś, np. stworzyć przychylną atmosferę; 3. przenośnie: nadać komuś lub czemuś jakieś cechy, np. stworzyć zupełnie inną osobę > Dzisiaj na Ziemię spada mniej meteorytów niż miliard> lat temu, więc jest mniej katastrof i człowiek ma w> miarę dobre warunki do życia, może dlatego pojawiliśmy> się teraz, a wcześniej były gady...Może tak, może nie. To również nie jest odpowiedź na moje pytanie. > może Bóg czuwa nad nami i rozkłada w czasie, kiedy na scenie> są gady, a kiedy mogą już wejść istoty myślące..., ale dłużej> czekać nie mógł, bo Ziemia też nie będzie wiecznie.Ta odpowiedź również nie jest odpowiedź na moje pytanie, ale sama wymaga wyjaśnienia: z jakiego powodu Bóg mniej troszczył się o swoje stworzenia (gady) które w zasadzie może mogły być parę milionów lat później inteligentne. Tylko wydał na nie wyrok śmierci (na te duże). Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#153 -1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > > Buddyzm nie jest zły, ale lepsza jest Religia Prawdy.Twoja matka jest ciężko chora. Rokowania są bardzo kiepskie. Lekarz mówi, że złe wieści z rodziny, świata itp. mogą jej dodatkowo zaszkodzić.> Mówisz jej prawdę, że jej córka a Twoja siostra właśnie zdradziła Ci, że była molestowana w dzieciństwie przez własnego ojca?> Nie mówisz?> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJeśli mnie o to zapyta, powiem, że siostra tak mówi, ale nie wiem, czy mówi prawdę. |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Jeśli mnie o to zapyta, powiem, że siostra tak mówi, ale nie wiem, czy mówi prawdę.A nie liczysz się z tym, że matka może umrzeć natychmiast na zawał serca? Lub będzie cierpieć znacznie intensywniej, niż gdyby się dowiedziała zdrowa? Czy nie lepiej trochę poczekać? Miłosierna postawa tak by raczej nakazywała.. PS kasuj proszę zbędne cytowania. Utrudniają mi rozmowę z Tobą.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#155 -1 na 3 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Czyli tych wszystkich, którzy się zmienili pod wpływem mądrych Słów (..)> Zaraz zaraz. Jesteś bardzo pochopny w wyciąganiu wniosków i niepotrzebnie się unosisz.Nie jestem pochopny i nie unoszę się, zbyt pochopnie mnie oceniasz i postrzegasz. > Powiedz, co w tym kontekście rozumiesz pod pojęciem zmiany? Co Ci owe słowa konkretnie dały, co ułatwiły, do czego dały wolność?Nauczyły patrzeć na świat z miłością, nie widzieć tylko czubek własnego nosa. > >Ja nie muszę wyczuć kto kiedy jest gotów na zmianę, to nie moje zadanie,> Niestety Twoje. Inaczej działasz na oślep, a osobista relacja i stworzenie atmosfery wzajemnego zaufania to podstawa.Nie moje. W internecie nie mam osobistej relacji z czytelnikami, tylko z piszącymi ze mną, więc jak mam wyczuć, czy są gotowi na zmianę? Nawet nie wiem ilu ich jest i co który z nich myśli o moich tekstach. > Co takie głoszenie w człowieku jest w stanie zmienić? Co w Tobie konkretnie zmieniło na lepsze, skoro sam (jak mniemam) usłyszałeś coś od Wędrownego Publicznego Głosiciela Prawd?Źle mniemasz, chyba że Sokratesa i innych... uważasz za Wędrownych Publicznych Głosicieli Prawd. |
| Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > > Kłamię? Zacytuj, że kłamię, przedstaw co z tego mam, że> > głoszę swoje poglądy, tylko nie pisz pustosłowia o satysfakcji> > i takich tam. Co konkretnego, materialnego z tego mam> Uwagę. Wiesz, ile ludzie za to czasem płacą?Nie wiem i nie interesuje mnie to, ja to robię za darmo, a czasami płacę za to. > > Jestem na Portalu Racjonalista od kilku dni, spodziewałem> > się, że zdarzy się tu kilku leniuchów umysłowych, ale jestem> > niemile zawiedziony, jest tu tak jak na zwykłych forach> > jarmarkach, mieszanka myślących z myślącymi, że myślą.> Już się wdajesz w krytykę czy pyskówkę. Szybko. Za prawdę powiadam Ci: nie przysporzy Ci to czytających. A może Ci na nich nie zależy?  To nie krytyka ani pyskówka, ale stwierdzenie faktu. Nikogo nie zmuszam do czytania moich tekstów, każdy ma wolną wolę. > > Mówię wprost, ale nie słyszysz co mówię, nie pytasz> Ja pytam. Interesuje mnie to, co chcesz powiedzieć.> Na przykład tutaj interesuję się, czym się reprezentatywnie w życiu kierujesz:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,641143#w644612> Tu jest moje kolejne pytanie (na końcu):> www.racjonalista.pl/forum.php/s,641143#w644609Ty pytasz, ale "darkside" ocenia, czyżbyś miał dwa konta... |
#157 -1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > > Wszechświat nie został stworzony raz kiedyś 14 mld lat temu,> > ale jest stwarzany nieustannie, a materia jest toporna...> Nie jest stwarzany. Po prostu teraz materia jest w nieustannym ruchu.> Proces stwarzania rozumiem jednoznacznie: wcześniej było coś innego lub zgoła nic, potem jest.> SJP:> 1. powołać kogoś lub coś do istnienia; wykreować, wykonać, zrobić;> 2. spowodować coś, np. stworzyć przychylną atmosferę;> 3. przenośnie: nadać komuś lub czemuś jakieś cechy, np. stworzyć zupełnie inną osobęInaczej rozumiem stwarzanie, dla mnie jest to ciągły proces, który kiedyś się rozpoczął i trwa. Stworzenie garnka to nie położenie bryły gliny na kole garncarskim, ale praca rąk garncarza tak długo, aż uzyska pożądany kształt, następnie włożenie do pieca i wielogodzinne wypalanie, aż uzyska odpowiednią twardość. Wg mnie świat teraz jest w piecu w trzeciej godzinie wypalania, do końca stwarzania jeszcze x godzin. > z jakiego powodu Bóg mniej troszczył się o swoje stworzenia (gady) które w zasadzie może mogły być parę milionów lat później inteligentne. Tylko wydał na nie wyrok śmierci (na te duże).Gdyby mogły być inteligentne, to by były, ale nie były, a gdybanie co by było, gdyby było... Nie wydał wyroku śmierci, dał życie, a wyginęły podobno na skutek katastrofy naturalnej. |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Nie jestem pochopny i nie unoszę się, zbyt pochopnie mnie oceniasz i postrzegasz.Napisałem tak, gdyż użyłeś słów "skreślamy łącznie ze mną", "nas nie ma" i określiłeś mnie jako "twórcę jakiejś nowej wybiórczej rzeczywistości". Odbieram to jako pochopne i trochę nerwowe, pochodzące z unoszenia się. Popatrz, ja jestem cały czas spokojny rozmawiając z Tobą. Ty mnie oceniasz zanim tak naprawdę poznałeś, co mam do powiedzenia. > > Powiedz, co w tym kontekście rozumiesz pod pojęciem> > zmiany? Co Ci owe słowa konkretnie dały, co ułatwiły, do czego dały wolność?> Nauczyły patrzeć na świat z miłością, nie widzieć tylko czubek własnego nosa.A z uczynków i relacji do konkretnych ludzi? > Nie moje. W internecie nie mam osobistej relacji z> czytelnikami, tylko z piszącymi ze mną, więc jak mam wyczuć,> czy są gotowi na zmianę? Nawet nie wiem ilu ich jest i co który> z nich myśli o moich tekstach.Mylisz się. Znów wydajesz pochopne osądy. Większość ludzi zna się tu od lat, niektórzy znają się prywatnie, spotykając się co jakiś czas twarzą w twarz. Dowiesz się ilu ich jest i co który lubi / na co jest gotowy a na co nie / co sobą prezentuje / co może Ci dać / co Ty możesz mu dać / co myśli o Twoich tekstach, jeśli będziesz wystarczająco cierpliwy, otwarty i wrażliwy na bliźniego. Nie od razu Kraków zbudowano. > > Co takie głoszenie w człowieku jest w stanie zmienić? Co> > w Tobie konkretnie zmieniło na lepsze, skoro sam> (jak mniemam) usłyszałeś coś od Wędrownego Publicznego Głosiciela Prawd?> Źle mniemasz, chyba że Sokratesa i innych... uważasz za> Wędrownych Publicznych Głosicieli Prawd.Uważam za Wędrownego Publicznego Głosiciela Prawd takiego kogoś, jak Ty. Tak nam się w każdym razie tutaj na razie prezentujesz. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > > Uwagę. Wiesz, ile ludzie za to czasem płacą?> Nie wiem i nie interesuje mnie to, ja to robię za darmo, a czasami płacę za to.A szkoda. Nikt od Ciebie nic nie będzie mógł wziąć dotąd, aż Ty wzajem nie weźmiesz od niego. Powiem trochę ostrzej, co tu widzę: zdaje się gardzisz cudzą uwagą. > Nikogo nie zmuszam do czytania moich tekstów, każdy ma wolną wolę.I nikt się tu zmuszany do czytania Cię nie czuje. > Ty pytasz, ale "darkside" ocenia, czyżbyś miał dwa konta...Sugerujesz jakąś schizofrenię?  Nie, za tymi nickami i postami jest dwóch oddzielny ludzi z krwi i kości. Pozdrowienia PS po prostu kol. darkside. Cudzysłów niepotrzebny.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Jeśli mnie o to zapyta, powiem, że siostra tak mówi, ale nie wiem, czy mówi prawdę.> A nie liczysz się z tym, że matka może umrzeć natychmiast na zawał serca? Lub będzie cierpieć znacznie intensywniej, niż gdyby się dowiedziała zdrowa? Czy nie lepiej trochę poczekać?> Miłosierna postawa tak by raczej nakazywała..A jeśli nie udzielę jej odpowiedzi i będzie cierpieć znacznie intensywniej z powodu rozterki i to doprowadzi ją do zawału i umrze? |
#161 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | Kasuj proszę zbędne cytowania. Piszę to po raz trzeci. > Inaczej rozumiem stwarzanie, dla mnie jest to ciągły> proces, który kiedyś się rozpoczął i trwa.Ok, dość oryginalne. Warto to od razu zaznaczać, jeśli Twoje rozumienie różni się od potocznego i leksykalnego (tu w rozumieniu Słownia Języka Polskiego). Jeśli tego nie zrobisz, ryzykujesz brak porozumienia z innymi. Tu forumowiczami. > Stworzenie garnka to nie położenie bryły gliny> na kole garncarskim, ale praca rąk garncarza tak długo,> aż uzyska pożądany kształt, następnie włożenie do pieca> i wielogodzinne wypalanie, aż uzyska odpowiednią twardość.Wg mnie to po prostu zrobienie garnka. Albo wytworzenie. Ze stworzeniem nie ma to nic wspólnego. Tak ludzie się przynajmniej porozumiewają w Polsce, ustaliwszy wcześniej wspólne reguły języka. > Wg mnie świat teraz jest w piecu w trzeciej godzinie> wypalania, do końca stwarzania jeszcze x godzin.Ok. Według mnie nie. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia: Ty do swojego, ja i inni do swojego. > > z jakiego powodu Bóg mniej troszczył się o swoje stworzenia (gady)> > które w zasadzie może mogły być parę milionów lat później> > inteligentne. Tylko wydał na nie wyrok śmierci (na te duże).> Gdyby mogły być inteligentne, to by byłyByłyby być może za kilka milionów lat. Tego nikt nie sprawdził, bo ich rozwój przecięła katastrofa. Ale taka ewentualność jest dopuszczalna i uprawniona. > ale nie były, a gdybanie co by było, gdyby było...Zauważ, że czasem sam to robisz. "może Bóg czuwa nad nami", " może dlatego pojawiliśmy się teraz". Może czuwa, może nie. Może dlatego się pojawiliśmy teraz, może nie dlatego. Gdybanie. > Nie wydał wyroku śmierci, dał życie, a wyginęły> podobno na skutek katastrofy naturalnej.Wydał wyrok śmierci, a ponoć mógł inaczej ten meteoryt poprowadzić. Wtedy minąłby Ziemię, zamiast rozpaść się w okolicach Zatoki Meksykańskiej. www.focus.(*)-quotwielkiego-pechaquot-11531Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#162 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > A jeśli nie udzielę jej odpowiedzi i będzie cierpieć> znacznie intensywniej z powodu rozterki i to doprowadzi> ją do zawału i umrze?Musisz to rozstrzygnąć w swoim sercu. Popatrzeć w jaki sposób to mówi, skąd podejrzenia, jak intensywnie Cię pyta. Wyważyć jej frustrację i stan zdrowia. Popatrzeć na nią z wrażliwością i uwagą. Czyli z tym, na co specjalnie nie masz pary tutaj, wobec czytających Ciebie forumowiczów.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#163 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Nie jestem pochopny i nie unoszę się, zbyt pochopnie mnie oceniasz i postrzegasz.> Napisałem tak, gdyż użyłeś słów "skreślamy łącznie ze mną", "nas nie ma" i określiłeś mnie jako "twórcę jakiejś nowej wybiórczej rzeczywistości".> Odbieram to jako pochopne i trochę nerwowe, pochodzące z unoszenia się.> Popatrz, ja jestem cały czas spokojny rozmawiając z Tobą. Ty mnie oceniasz zanim tak naprawdę poznałeś, co mam do powiedzenia.Nie ja oceniłem, tylko zapytałem, czy skreślamy wszystkich, którym słowa coś dały, a Ty oceniłeś: "jesteś pochopny i unosisz się". A teraz odwracasz kota ogonem, że ja oceniłem i jeszcze widzisz jakąś nerwowość u mnie, chyba musisz zmienić widzenie, bo ja jestem cały czas spokojny. Nie rozumiem tego twojego wchodzenia na mnie, ja nie jestem tematem tego wątku. > >> Powiedz, co w tym kontekście rozumiesz pod pojęciem> >> zmiany? Co Ci owe słowa konkretnie dały, co ułatwiły, do czego dały wolność?> > Nauczyły patrzeć na świat z miłością, nie widzieć tylko czubek własnego nosa.> A z uczynków i relacji do konkretnych ludzi?Życie to szkoła. > > Nie moje. W internecie nie mam osobistej relacji z> > czytelnikami, tylko z piszącymi ze mną, więc jak mam wyczuć,> > czy są gotowi na zmianę? Nawet nie wiem ilu ich jest i co który> > z nich myśli o moich tekstach.> Mylisz się. Znów wydajesz pochopne osądy. Większość ludzi zna się tu od lat, niektórzy znają się prywatnie, spotykając się co jakiś czas twarzą w twarz.> Dowiesz się ilu ich jest i co który lubi / na co jest gotowy a na co nie / co sobą prezentuje / co może Ci dać / co Ty możesz mu dać / co myśli o Twoich tekstach, jeśli będziesz wystarczająco cierpliwy, otwarty i wrażliwy na bliźniego. Nie od razu Kraków zbudowano.Tych co nie piszą, tylko czytają nie poznam. > >> Co takie głoszenie w człowieku jest w stanie zmienić? Co> >> w Tobie konkretnie zmieniło na lepsze, skoro sam> > (jak mniemam) usłyszałeś coś od Wędrownego Publicznego Głosiciela Prawd?> > Źle mniemasz, chyba że Sokratesa i innych... uważasz za> > Wędrownych Publicznych Głosicieli Prawd.> Uważam za Wędrownego Publicznego Głosiciela Prawd takiego kogoś, jak Ty.Możesz mnie uważać za kogo chcesz, nie obchodzi mnie to. > Tak nam się w każdym razie tutaj na razie prezentujesz.Wam? Nie wiedziałem, że jest Cię więcej. |
#164 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Powiem trochę ostrzej, co tu widzę: zdaje się gardzisz cudzą uwagą.Znowu coś widzisz, czego nie ma. > > Nikogo nie zmuszam do czytania moich tekstów, każdy ma wolną wolę.> I nikt się tu zmuszany do czytania Cię nie czuje.Skąd wiesz, mów za siebie. > > Ty pytasz, ale "darkside" ocenia, czyżbyś miał dwa konta...> Sugerujesz jakąś schizofrenię?  > Nie, za tymi nickami i postami jest dwóch oddzielny ludzi z krwi i kości.To nie przedstawiaj słów innego jako swoje. |
#165 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Nie ja oceniłem, tylko zapytałem, czy skreślamy> wszystkich, którym słowa coś dały, a Ty oceniłeś:> "jesteś pochopny i unosisz się".Tak. Twoje pytanie było wyraźnie retoryczne. Zawierało sugestię. Dlatego odebrałem Cię, jako kogoś pochopnego. > A teraz odwracasz kota ogonemNic takiego nie robię. To jakaś pomyłka. > że ja oceniłem i jeszcze widzisz jakąś nerwowość u mnieAno to się zgadza. > chyba musisz zmienić widzenieNic nie muszę, tak jak Ty nic nie musisz. > Nie rozumiem tego twojego wchodzenia na mnie,> ja nie jestem tematem tego wątku.Ty również mnie oceniasz i wchodzisz we mnie, sugerując że kogoś skreślam, kogoś wg mnie nie ma, a słowa są tylko po to, by kupić kajzerkę. Nie są tylko po to. Nie napisałem tego. Napisałem coś innego. Nie doczytałeś, lub zrozumiałeś opacznie moje słowa. Zarzuć ten styl, a ja zarzucę analogiczne na niego odpowiadanie. > >> Nauczyły patrzeć na świat z miłością, nie widzieć tylko czubek własnego nosa.> > A z uczynków i relacji do konkretnych ludzi?> Życie to szkoła.A z konkretów? Wciąż dostaje odpowiedzi tylko wymijające. Mistrz. > Tych co nie piszą, tylko czytają nie poznam.Tak naprawdę nie wiadomo, czy tacy w ogóle są, a jak są, to czy nie przestaną czytać Cię po kilku pierwszych wpisach. Warto rozmawiać i pisać tylko do zaangażowanych. > > Uważam za Wędrownego Publicznego Głosiciela Prawd takiego kogoś, jak Ty.> Możesz mnie uważać za kogo chcesz, nie obchodzi mnie to.Ano właśnie. Wiem. To wynika z całej Twojej dotychczasowej retoryki. I dlatego niespecjalnie Cię uważam. Z innymi będzie podobnie. Twoje podejście obiektywnie bardzo osłabia to, co masz do powiedzenia. Ale to też pewnie niespecjalnie Cię obchodzi. > > Tak nam się w każdym razie tutaj na razie prezentujesz.> Wam? Nie wiedziałem, że jest Cię więcej.Nam, czyli forumowiczom. myślałem, że się domyślisz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|