 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2014 21:20 | Episode_2 (3284 punktów) | Pytanie do agnostyków.
3 na 3 | Nie, nie pytam, co by Was przekonało i do czego. Zastanawiam się nad czymś innym.
Czy agnostycy się modlą, chodzą do kościoła? Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby.
Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się, że jednak Bóg jest? W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#31 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. |
> Korund, nauka jest agnostyczna, dokładnie ignostyczna. Ignostycyzm to odmiana agnostycyzmu, przecież. Nauka raczej nie docieka czy bóg istnieje czy nie, bada zjawiska tak, "jakby go nie było", ale nigdy nie twierdzi wprost, że bóg nie istnieje.Nauka nie jest agnostyczna ani ignostyczna jeno naukowa.  Nie bada zjawisk "jakby boga nie było" tylko bada je w celach poznawczych i na podstawie wszechstronnej, możliwie dostępnej wiedzy o świecie. Gdyby ktokolwiek umiał wprowadzić pojęcie boga do rozumnej dyskusji o świecie rzeczywistym to byłoby brane pod uwagę w naukowych dociekaniach. Poza tym, jak już KORUND zauważył, w pewien sposób jest i teraz brane - wielu naukowców jakoś odnosi swą wiedzę do funkcjonujących w społeczeństwach religii i wyraża na ten temat zdanie. Nie ma to charakteru odrębnej dyscypliny naukowej (np. bogologii jako działu religioznawstwa), bo nie można takiej rozwinąć choćby ze względu na mętność pojęcia "bóg". Uczulam na ten zakres rozmów o nauce i religii, bo tu właśnie bardzo często religijni znajdują furtkę aby uciec do NOMA czy POMA deprecjonując naukę jako niezdolną do zajmowania się czymś co należy do domeny takich tuzów myśli ludzkiej jak Rydzyk, Natanek czy inny Głódź z Bashoborą.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#32 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. |
> Temuż iż zostały użyte słowa "jedynym" i " wyłącznie" albo więc jedynym i wyłącznie albo trochę tego i owego .  Zdanie kulki jest lekko nadmiarowe.  Oba te słowa dotyczyły tego samego - "jedyności" czy też "wyłączności" indoktrynacji. Usunięcie któregokolwiek z tych słów ze zdania pozostawia sens bez zmian. "Lenistwo intelektualne " odnosiło się do agnostycyzmu. I słusznie choć jeszcze większe lenistwo pozwala na zaszczepienie w umyśle teizmu. Chociaż.... teizm jak już się zalęgnie to już często wyzwala wielkie moce umysłowe by tę głupotę chronić i maskować, a agnostyk zawsze pozostaje leniem.... > Religijna indoktrynacja implikuje i ułatwia z resztą według mnie raczej lęk i konformizm niż lenistwoNo ba! Efekty indoktrynacji zależą od bardzo wielu czynników: zewnętrznych (zakres presji otoczenia) i osobniczych cech umysłu/charakteru w tym skłonności do lenistwa, konformizmu itp. > odpowiadam poza tym na twierdzenie pana "kulka_na_mole" z czego wynika agnostycyzm nie zaś co ułatwia "religijną indoktrynacje". To cały czas inna strona tego samego medalu: indoktrynacja - konieczna i jedyna przyczyna myśli o bogu lenistwo - dopuszczenie (w różnym stopniu) możliwości istnienia tegoż
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#33 3 na 3 | baszarteg (2319 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. |
> No ba! Efekty indoktrynacji zależą od bardzo wielu czynników: zewnętrznych (zakres >presji otoczenia) i osobniczych cech umysłu/charakteru w tym skłonności do lenistwa, >konformizmu itp.Tak więc zapytałem pośrednio pana "kulka_na_mole" na jakie gratyfikacje (a te są niezbędne) przy konformizmie i uleganiu indoktrynacji religijnej liczy agnostyk który twierdzi iż "Istnienia dowolnego boga albo nieistnienia nie można udowodnic." i nie chcę się dalej tematem zajmować albo agnostyk rozważający istnienie Boga bezosobowego nie związanego z żadną zinstytucjonalizowaną religią Jeśli zaś takich gratyfikacji nie ma ,dowodzi to według mnie jedynie skłonności do formułowania twierdzeń "lekko nadmiarowych"  co jest w sumie eufemizmem dla twierdzeń błędnych (przynajmniej w części przypadków).  |
#34 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > A co powie agnostyk? Rozłoży ręce, zatka uszy i uda że nie wie o co chodzi? Agnostycyzm to rżnięcie głupa? A może tylko strach byciem omylnym? Rzeczywiście, nic nie mówiąc na dany temat pomylić się nie można.Tkwisz w błędzie. Agnostycyzm to pojęcie filozoficzne, podejście do problemu. Agnostycy są niewierzący. Mogą być ateistami czy deistami. To proste, albo się w coś wierzy albo nie. Nie ma trzeciej drogi jak to na siłę próbujesz imputować. Typowa ateistyczna zagrywka  Ateista nie wierzy i agnostyk nie wierzy. Agnostyk po prostu mówi PRAWDĘ, że nie da się udowodnić istnienia boga i tyle. Powtarzam to pojęcie filozoficzne. Agnostyk mówi o bogu filozoficznym. Uważam, że to następne niezrozumienie. Bóg teistyczny, bóg żyjący, aktywny może być negowany. Na przykład cudowne uleczenia i tak dalej, rozumiesz? Sądzę, że nie jest przedmiotem rozważań agnostyka, taki bóg. To logiczne! Jeżeli agnostyk, twierdzi, że nie można być pewnym istnienia boga, pomimo tego, że podsuwa mu się magiczne księgi pełne opisów tego bóstwa i jego dokonań to znaczy, że uważa je za zbiór legend. |
#35 3 na 3 | Celecrin (6386 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Korund, nauka jest agnostyczna, dokładnie ignostyczna. Ignostycyzm to odmiana agnostycyzmu, przecież. Nauka raczej nie docieka czy bóg istnieje czy nie, bada zjawiska tak, "jakby go nie było", ale nigdy nie twierdzi wprost, że bóg nie istnieje.> Nauka nie jest agnostyczna ani ignostyczna jeno naukowa.  Nie chodziło mi o przypinanie nauce łatki filozoficznej. Na pewno nie mnie  Chodziło mi o jej podejście do kwestii boga i tyle, jako przykład. Nauka nie filozofuje. W zasadzie w dupie ma filozofię... > Nie bada zjawisk "jakby boga nie było" tylko bada je w celach poznawczych i na podstawie wszechstronnej, możliwie dostępnej wiedzy o świecie.Uważaj... > Gdyby ktokolwiek umiał wprowadzić pojęcie boga do rozumnej dyskusji o świecie rzeczywistym to byłoby brane pod uwagę w naukowych dociekaniach.Zobacz co napisałeś, a teraz zobaczmy co mówi ignostycyzm: Ignostycyzm jest poglądem głoszącym, że pytanie o istnienie Boga jest pozbawione sensu, ponieważ nie ma ono weryfikowalnych (czy testowalnych) skutków i dlatego powinno być zignorowane. |
#36 2 na 4 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Tkwisz w błędzie. Agnostycyzm to pojęcie filozoficzne, podejście do problemu. Agnostycy są niewierzący. Mogą być ateistami czy deistami.-Raz jest to pojęcie filozoficzne, a innym razem słyszę, że agnostyk to praktyk i empirysta i cała nauka jest agnostyczna. W ogóle wygląda to na termin sztuczny, nie pasujący do żadnego żywego człowieka. Cytat:pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości. Czasami agnostycyzm oznacza tylko niemożliwość dowiedzenia się, czy Bóg lub bogowie istnieją, czy też nie. -Taki termin sobie ukuł Huxley i chyba sam nie wiedział o co mu chodziło. "Obecnie niemożliwe", więc może kiedyś będzie możliwe? I jeśli chodzi o możliwość dowiedzenia się czy bogowie istnieją, też nie do końca prawda. Bo jeżeli nie istnieją, to nigdy (nie tylko obecnie) nie będzie możliwe udowodnienie ich istnienia, ani nieistnienia, a jeżeli istnieją, to wszystko możliwe. Może kiedyś, któryś wychyli się zza krzaka i krzyknie. "a kuku"? Definicja jest zagmatwana, niepraktyczna i stąd tyle niejasności i dyskusji. > To proste, albo się w coś wierzy albo nie. Nie ma trzeciej drogi jak to na siłę próbujesz imputować.-No właśnie nie jest proste. Albo w jedną albo w druga na 100%? I wydaje mi się, że tutejsi agnostycy próbują to imputować. Że nie musowo być wierzącym, ani niewierzącym tylko w ogóle nie mieć zdania na ten temat. Jak odpowie agnostyk na proste pytanie: "Czy wierzysz w boga?" > Ateista nie wierzy i agnostyk nie wierzy.-Jeżeli jest deistą to jednak w coś wierzy. > Agnostyk po prostu mówi PRAWDĘ, że nie da się udowodnić istnienia boga i tyle.-Nie da się udowodnić nieistnienia, jeżeli nie istnieje. Gdyby istniał byłoby też prawdopodobieństwo udowodnienia jego istnienia. > Powtarzam to pojęcie filozoficzne. Agnostyk mówi o bogu filozoficznym.-Słyszałem, że w ogóle o nim nie mówi, nawet sobie głowy nie zaprząta tym terminem i w ogóle nie filozofuje na ten temat. |
#37 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Agnostyk mówi o bogu filozoficznym.A co to jest ten "bóg filozoficzny"? Mógłbyś sprecyzować to pojęcie? |
Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Bo jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest możliwe mniej więcej na 50% to chyba nie olewa Boga i na wszelki wypadek się modli? Za duże ryzyko byłoby.Modlitwą jest myśl, że Bóg na 50% istnieje. Czasem o tym pomyślę.  > Jeśli jednak jakiś agnostyk żyje, jakby Boga nie było, to na co liczy, gdyby po śmierci okazało się,> że jednak Bóg jest?Pewnie nie mógłby już nic zrobić. Nie znam go, a zarazem prawdy co wydarzyłoby się. Czy dopuściłby mnie do czyśćca albo posłał od razu do piekła. Również żaden agnostyk nie jest Bogiem i nie powinien z tego względu "wczuwać się w rolę Boga i udzielać wywiadów". > W każdym razie gdybym ja był agnostykiem to modliłbym się co drugi dzień. Na wszelki wypadek.Głupota. Co pomnożyłeś przez 50%, że wyszły Ci 2 dni? Tydzień ma 7 dni, a Bóg stworzył świat w siedem dni, więc 50% z 7 dni to 84h = 3.5 dnia. Niezłe jaja powychodziły  Na co komu modlitwa w postaci zdrowaśki? Nie jest pewne czy Bóg istnieje, więc nie "świruje pawiana" i nie modlę się. Bóg powinien wiedzieć, (jeżeli On istnieje)że czasem o nim pomyślałem, a jeżeli go nie znam, to nie zadaję sobie pytań, bo to stwarza chore iluzje. Ignostycyzm nie jest wcale złą odpowiedzią na istnienie Boga  |
#39 3 na 7 | oportunista (1711 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | Od ponad roku nie zaglądałem na to forum, z nudów luknąłem aby zobaczyć co porabiacie. Widzę nic się nie zmieniło, to i kolejna przerwa nie zaszkodzi. Kręcicie ciągle koło tego Boga jak za przeproszeniem upierdliwa mucha przy kupie.Nie napiszę g.... bo moderator pewnie wrażliwy i mnie wykosi, jak onegdaj gdy w obronie sztucznych cycków Maryli Rodowicz stanąłem. Wracając do domniemanego Boga. Pytasz agnostyków co z nim? A co to do cholery może obchodzić ateistę, bo czy na takiego się nie kreujesz? Dziwne te dociekania, niby nie wierzy a chciałby wiedzieć, nie dla jakiegoś konkretnego celu, ot tak dla satysfakcji, aby podtrzymać dyskusję, żeby się zadziwić. Może motywacja jest zupełnie inna, niczym stary człowiek, stojący nad grobem po lekarzach biegasz, ratunku szukasz, zdrowaśki klepiesz, rzucasz zaklęcia, żebrzesz o dzień zwłoki. Nawet jeśli całe życie stałeś pod figurą stając w obliczu nieznanego, nieuniknionego, wiara twoja, lub niewiara na nic się nie zda, pozostaje strach i wątpliwości tym większe im więcej głupich pytań stawiałeś. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Definicja jest zagmatwana, niepraktyczna i stąd tyle niejasności i dyskusji.Diabła tam. > Jeżeli jest deistą to jednak w coś wierzy.No to w co wierzy deista?  > Jak odpowie agnostyk na proste pytanie: "Czy wierzysz w boga?"Co masz na myśli? - tak odpowie. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > > Agnostyk mówi o bogu filozoficznym.> A co to jest ten "bóg filozoficzny"? Mógłbyś sprecyzować to pojęcie?Bóg w najbardziej ogólnym sensie. Nie teistyczny. Nie znasz pojęcia "bóg filozofów"? Chodzi bardziej o ehkm "spójność logiczną" terminu niż o jej "właściwości". Natomiast każdy bóg teistyczny przybierany jest w cechy, każdego takiego boga można teoretycznie obalić. |
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Od ponad roku nie zaglądałem na to forum, z nudów luknąłemKogo to obchodzi? > Widzę nic się nie zmieniło,To zaraz sprawdzimy. > Pytasz agnostyków co z nim? A co to do cholery może obchodzić ateistę,Widzisz, niektórzy lubią się czegoś dowiedzieć, zanim zaczną się wymądrzać. A tak ogólnie - odpieprz się ode mnie. |
#43 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > >Jeżeli jest deistą to jednak w coś wierzy.> No to w co wierzy deista? Zajrzyj do Wikipedii: Cytat:przekonanie, że racjonalnie można uzasadnić istnienie jedynie Boga bezosobowego, będącego konstruktorem świata rozumianego jako mechanizm oraz źródłem praw, według których ten mechanizm świata działa. Tak rozumiany Bóg nie ingeruje w raz ustanowione prawa
> >Jak odpowie agnostyk na proste pytanie: "Czy wierzysz w boga?"> Co masz na myśli? - tak odpowie.-Czyli jak mówiełm, rżnie głupa, że nie wie o co chodzi, jakby wczoraj wylądował na Ziemi, albo taki mądrala. W jakąkolwiek ideę siły nadrzyrodzonej, boga którejkolwiek religii. |
#44 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Pytanie do agnostyków. | > Nie znasz pojęcia "bóg filozofów"?A owszem, spotkałem nawet ich całe stado. Ale strasznie cuchnęły śmietnikiem historii. Nie znasz jakiegoś co nie stroni od zgrzebła współczesnej wiedzy? |
#45 3 na 3 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie do agnostyków. | hej, Na całe szczęście dla naszej , ludzkiej cywilizacji większość tak zwanych "wierzących" to właśnie agnostycy ... Czyli ludzie , którzy uważają , że być może coś , gdzieś , kiedyś , jakoś ... Gdyby nie agnostycy to mielibyśmy same państwa i społeczności wyznaniowe , teokratyczne , radykalne i fanatyczne ... Chwała agnostykom wszelkich wyznań ! makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|