To się nie stało.
Wychowałem się w rodzinie 'średnio/mocno' wierzącej, wśród najbliższych mam nawet dwóch księży. Rodzice mnie ochrzcili i przyjąłem pierwszą komunię lecz niedługo po tym przestało mnie to bawić i stanowczo odmawiałem chodzenia z rodzicami do kościoła. Było to chyba już w 3 klasie podstawówki. Na początku były o to kłótnie ale rodzice szybko dali mi spokój, teraz sami nie chodzą do kościoła i deklarują się jako niewierzący.
Muszę zaznaczyć, że miałem trochę trudniej bo całe życie mieszkam (nadal) i uczyłem się na wsi gdzie wszyscy wszystkich znają i fama szybko się rozniosła kiedy sąsiedzi widzieli moich rodziców samych w kościele podczas gdy ja siedziałem w domu.
Generalnie od młodego byłem świadomy, że to wszystko to po prostu okrutny żart systemu i kultury w jakiej żyjemy ale refleksja na ten temat przyszła dopiero po latach. Ja nigdy nie traktowałem kwestii boga na poważnie, dla mnie to idea pozbawiona jakiegokolwiek sensu.
Po prostu szkoda mi na to czasu.
Przez wiele lat myślałem, że jest ze mną coś nie tak. Do momentu w którym poznałem słowo INTROWERSJA. Nagle okazało się, że jestem całkiem normalnym choć SKRAJNIE introwertycznym człowiekiem.
Podobnie było z ignostycyzmem. Pewnego dnia czytałem felieton na racjonaliście i była tam wzmianka o ignostkach - zapoznałem się z definicją i stwierdziłem, że ze wszystkich opisów jakie znam ten najlepiej pasuje do tego jak postrzegam "problem boga".
Nigdy nie lubiłem przyklejać sobie etykietek jakichkolwiek czy to związanych ze światopoglądem czy stylem życia.. ja to ja, po prostu.
Jeśli ktoś zapyta mnie o światopogląd to odpowiem, że mam SWÓJ WŁASNY i należy zadać konkretne pytanie.
Ogólnie rzecz biorąc najbliżej jest mi do zasad życia satanizmu (oczywiście pomijając wszystkie związane z nim "święta", kapłanów, wiarę w magię i te wszystkie pierdoły) i filozofii przyrody.
Moje hobby to myślenie i zdobywanie wiedzy tylko i wyłącznie dla własnej satysfakcji.
Mam nadzieję, że nie zagmatwałem zbytnio mojej wypowiedzi.
Pozdrawiam
Tomek
lat 26
through blissful ignorance and terrifying awareness..