Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religia Prawdy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-03-2015 05:26Duch Prawdy (14788 punktów)Religia Prawdy
Ocena -7 na 15
W związku z głupotami, które co poniektórzy wypisują na temat Religii, Wiary i Boga przedstawiam bardzo pokrótce genezę i założenia Religii Prawdy, której jestem twórcą.
Ogólnie Religia to Wiara w Boga, o którego istnieniu nie wiemy, jedynie zakładamy, że istnieje Bóg=Duch (Duch, a więc coś abstrakcyjnego, niewyobrażeniowego), który jest stwórcą świata materialnego. Natomiast ślepe religie (pseudo religie) to wiary w różne wyobrażenia Boga, o którego istnieniu i działalności ich wyznawcy posiadają jakąś wiedzę zapisaną w tzw. "świętych" księgach, np: Bóg Jehowa wybrał sobie jeden naród, któremu pomagał mordować inne narody, albo Bóg Allah (który jest podobno tym samym bogiem co Jehowa) wybrał sobie inny naród, któremu każe: (9 sura: A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!), albo Bóg Trójca Przenajświętsza (który jest podobno tym samym bogiem co Jehowa (Allah) tylko dodatkowo składa się jeszcze z Syna i Ducha). Myślę, że te 3 przykłady wystarczą, żeby zrozumieć, czym Bóg (Duch) różni się od bogów wyobrażeniowych i 300 milionów bogów hinduizmu i innych pseudo religii wyobrażonych jako słoń, krowa, szczur, ośmioramienny młodzieniec itd.... wymieniać już nie trzeba.
1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
To by było pokrótce, więcej tutaj:
boskaprawda.blogspot.com/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 Dalej..
#316
28-05-2015 10:22
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi Duch Prawdy

>>Ależ ja nigdy nawet z Tobą nie rozumawiałem -
>No właśnie, żeby rozumawiać trzeba mieć rozum

He, z ust mi to wyjąłeś, ale byłeś szybszy.

To w zamian, aby pozostać w sławionej przez Głodzika bigzydowej konwencji, opublikuję komunikat z maila. Niskie to wg mnie, ale niech ma tę "żąglerkę" na powiadomienia, skoro mu do mistrza tęskno.

Cytat:
Dokonano zmiany wypowiedzi będącej odpowiedzią na Twoją wypowiedź:
Autor: Jacek Głodzik
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667188
Tytuł: Odp: Religia Prawdy

Zmiany treści:

- Ależ ja nigdy nawet z Tobą nie rozumawiałem - zawsze to były mniej lub bardziej żąglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa w kotka i myszkę.
+ Ależ ja nigdy nawet z Tobą nie rozumawiałem - zawsze to były mniej lub bardziej żonglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa w kotka i myszkę.

Wiadomość wysłana automatycznie - nie odpowiadaj


Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#318
28-05-2015 10:49
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy
> Niskie to wg mnie,

Swoją drogą gratuluję Ci doborowego towarzystwa. To ja już może zgubię z Bogusławskim, big_zydem czy szarleyem, niż z wysokich lotów "c" znajdę

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#319
28-05-2015 18:56
 Ocena 1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> ... może uda się tobie coś jeszcze napisać do nas.
>Boże uchowaj Wiem, że Twoje stanowisko wynika raczej z wyrywkowej znajomości wpisów Sławka ... Pozdrowienia

A z kim będziesz spierał się kiedy wszyscy będą mieli takie same poglądy ? Poza tym zobacz jak korzystny wpływ miał na ciebie kontakt z Duchem Prawdy - stałeś się lepszym i pobożnym człowiekiem.


(28maj2015-ZbyszekzWarszawy)

#320
29-05-2015 07:44
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
O to bym się nie martwił: na razie coraz to większa klęska uradzaju tutaj i na zewnątrz. Ot, choćby Prezydent Duda
Zbyszek, nie odpowiedziałeś na moje pytanie..
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#321
29-05-2015 07:53
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
> zobacz jak korzystny wpływ miał na ciebie kontakt
> z Duchem Prawdy - stałeś się lepszym i pobożnym człowiekiem.

Czy również mądrzejszym - w to wątpię. A Boga w sercu już miałem, nie zauważyłeś?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#322
30-05-2015 20:46
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (4068 punktów)Odp: Religia Prawdy
>W związku z głupotami, które co poniektórzy wypisują na temat Religii, Wiary i Boga przedstawiam
>bardzo pokrótce genezę i założenia Religii Prawdy, której jestem twórcą.[...]

>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni
>wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w
>istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej
>wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy,
>a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami
>Religii Prawdy.
[...]
>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast
>w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach
>wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji[...]

Nikt nie czyni tylko dobrze lub tylko źle. Nadto, inne są interpretacje dobra i zła. Uzależnione są one bowiem od środowiska i społeczności, choć niewątpliwie można by doszukać się kanonu właściwych społecznych zachowań, jednakże one wykształcone są ewolucyjnie, nie podlegają więc, nazwijmy to, działaniu wolnej woli.

Z tego punktu widzenia masz rację, że większość ludzi nie wie, że są członkami Twojej religii. Chciałbym jednakowoż zauważyć, że załóżmy, ich jestem założycielem religii ludzi oddychających, w związku z powyższym jesteś także i Ty członkiem mojej religii. Nie wiem tylko jakie to może mieć znaczenie.

Istotą każdej religii jest pozyskanie jej wyznawców, w przeciwnym bowiem razie traci ona sens. Rosnąca liczba wyznawców konstytuuje jej prawdę, jest magnesem przyciągającym innych. Nadto, każda religia odpowiada na egzystencjalne pytania - ułatwia życie.

Zastanawiam się, co masz do zaproponowania w swojej religii. Wielkie religie świata są zinstytucjonalizowane, posiadają świątynie, administrację, odpowiednią liturgię, no i całą masę zachęt aby w nią wierzyć, co Ty posiadasz, aby przyciągnąć do siebie wyznawców.

Sprecyzuje dogmat Miłości. Gdybyś mógł odnieść się do przykładu, było by mi łatwiej.

Pozdrawiam
.
.
.

#323
01-06-2015 04:39
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
>To wielka szkoda Duchu że odchodzisz. Będzie tu brakowało Twoich wypowiedzi, jeśli będziesz miał taką sposobność zaglądaj na to forum a może uda się tobie coś jeszcze napisać do nas.
Dziękuję za dobre słowa, zawsze wysoko cenię kulturę Twoich wypowiedzi. Oczywiście czytam nadal Forum i czasami coś odpiszę jeśli ktoś zapyta, ale generalnie ( moja\Boga? ) idea Miłości już przekazana ...
pl.wikipedia.org/wiki/Idea
>Pozdrawiam - ZbyszekzWarszawy
Pozdrawiam - Duch Prawdy

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#324
01-06-2015 07:38
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi Duch Prawdy
> generalnie ( moja\Boga? ) idea Miłości już przekazana

Twoja, choć rozumiem też potrzebę by była i Boga.
Ideę przekazałeś już dawno, z tego co pamiętam w grudniu 2014r.
Ale to dobre określenie 'idea'. Bezinteresowna miłość:
a) na dłuższą metę wyczerpuje
b) człowiek, jak każda istota jest z gruntu interesowny
c) przyjmowanie z drugiej strony wdzięczności, dobrego słowa etc. 'zapłaty', jako wymiany za czynione dobro jest bardziej efektywne niż bezinteresowność.

Dziękuję Sławku, że przy okazji Twoich wpisów mogłem nazwać i jasno sprecyzować ów realny mechanizm.
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#325
01-06-2015 09:46
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy
W odpowiedzi Duch Prawdy
Znam taką historię, jest prawdziwa:
Pewien europejski misjonarz pracował w latach 60tych XXw w Afryce kilkanaście lat.
W jednej wiosce był około 2 lat, później go przenoszono itd.
Któraś tam z rzędu wioska, gdzie aktualnie umieściły go władze zgromadzenia była bardzo biedna, tereny wokół nieurodzajne, nawet z wodą w tym rejonie był kłopot.
Misjonarz nauczył dzieci tubylców pisania i czytania, starszych budowy solidniejszych chat, przekazał także podstawowe zasady dbania o higienę. Zaszczepił zasady współpracy, które pozwoliły im m.in. wykopać głębszą studnię z czystszą wodą.
Po dwóch latach przyszedł jak zwykle czas pożegnania. Każdy z wioski w akcie wdzięczności przyniósł mu jakiś cenny podarunek: były to starannie rzeźbione figurki, przebrane owoce, ręcznie zdobione okrycia etc.
Gdy już odjeżdżał przyszła do niego stara, najbiedniejsza w wiosce kobieta, która nikogo już nie miała by ją wspierał. Trzęsącymi rękami wyciągnęła z zawiniątka miedziaka i położyła przed misjonarzem, uśmiechnęła się z wdzięcznością i poszła chwiejnym krokiem do swojego rozlatującego się szałasu.
Misjonarz chwilę pomyślał i odruchowo podszedł kilka kroków, by jej monetę zwrócić - najprawdopodobniej była najcenniejszą rzeczą, którą miała.
Na szczęście w porę zrozumiał głupotę swojego niedoszłego posunięcia.
Bywaj zdrów Sławku!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#326
03-06-2015 16:05
 Ocena 1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Religia Prawdy - niewidzialny świat
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>... Zbyszku, jak Ci idzie propagowanie wiadomego odkrycia? Są już może jakieś postępy?

Z rewolucyjnymi odkryciami jest podobnie jak z Religią Prawdy : "... Zmiana mentalności Człowieka nie dokona się z dnia na dzień, to praca na lata ... dokona się, jeśli ludzie postawią ducha przed materią ... ".

Ludzie nauki odrzucają takie odkrycia co nie pasują do powszechnie uznanych poglądów naukowych, co innego gdyby potwierdzały one to czego uczą nas w szkołach. Jako ludzie nie lubimy zmiany i nieznanego, tego raczej boimy się i unikamy.

Tak czy inaczej, z tą Prawdą będziemy musieli zmierzyć się a ci co wcześniej zaskoczą temat jako pionierzy staną na czele nowej fali naukowego trendu. Na przeszkodzie do poznania niewidzialnego świata z moich fotografii stoi również to, że kojarzy się on ze źle pojmowaną religijną wiarą ... według zasady: - "Boga nie ma to i jego niewidzialnego świata również nie ma" ... był Wielki Wybuch.

Sytuacja jest taka, że jak na razie mogę jedynie udowodnić że niewidzialny świat istnieje, mieszkają w nim różne byty o których bardzo mało wiemy. W tym niewidzialnym dla nas "bez szkiełka" świecie, doskonale potrafi poruszać się człowiek. Posiadamy zmysły dzięki którym penetrujemy tą przestrzeń ... mam zdjęcia na których widać pracę intuicji i telepatii, widać jak człowiek to robi.

Pozdrawiam
(3czerwiec2015-ZbyszekzWarszawy)

#327
05-06-2015 08:52Nie na temat
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy - niewidzialny świat
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
Z ogólnego brzmienia wpisu wnoszę, że postęp na razie jest zerowy.
Ok.
Co mnie zastanowiło: w pewnym miejscu napisałeś Zbyszku, że świat jest niewidzialny a z Twoich opisów wynika, że badać go można m.in. obiektywem. Nie wiem jak Ty, ale ja widzę tu pewną niekonsekwencję. Mógłbys ją wyjaśnić?

Dalej cytujesz "zmiana mentalności Człowieka nie dokona się z dnia na dzień, to praca na lata" - oczywiście, to jest celne spostrzeżenie Sławka, tyle że nie che on dostrzec, że każdy kij ma dwa końce: ten sceptycyzm i powolność nauki wynika przede wszystkim z potrzeby odsiania plew, które w wielkiej ilości pojawiają się u samych naukowców, nie mówiąc o pionierach telepatii, jasnowidzenia, metafizyki i astrologii.

Wiesz, co to mechanizm opiniowania, prawda?
Pozwala on oddzielić to co jest nauką od tego, co mówi dany naukowiec. A to niekiedy znaczna różnica.
Dalej napisałeś "Ludzie nauki odrzucają takie odkrycia co nie pasują do powszechnie uznanych poglądów naukowych" - oczywiście. Ale chcą jednocześnie wciąż odkrywać rzeczy nowe. Taka jest potrzeba ludzka: jeśli w tym co lansujesz rzeczywiście coś jest - nie trać animuszu, z pewnością wcześniej czy później zostanie to upowszechnione a ludzie nauki pod naporem argumentów zmienią zdanie. Znacznie gorzej jest z ludźmi wiary religijnej, którzy bardziej przywiązani są do rzeczy starych i tradycyjnych, niż zwykły naukowiec, który chętnie porzuci stare podejście i z pocałowaniem ręki przyjmie nowe, jednakże pod jednym warunkiem którego jak mniemam jesteś świadom.
A propos Randiego jeszcze - dalej nie rozumiem Twojego żalu do tej osoby. Czy możesz go jakoś szerzej uzasadnić?
Pozdrawiam

> co innego gdyby potwierdzały one to czego uczą nas w szkołach.
> Jako ludzie nie lubimy zmiany i nieznanego, tego raczej boimy
> się i unikamy.

Tak, choć warto tu dodać że naukowcy mniej, wszak w ich życiu zawodowym właśnie chodzi o nowe. Ludzie wiary natomiast lękają się bardziej. Im bardziej doskwiera fakt zawalenia się dotychczasowych koncepcji, które dostarczały im władzy i środków do życia.

Wniosek: jeśli chcesz upowszechnić swoje teorie, broń Boże nie idź z nimi do ludzi wiary pokroju Sławka, a raczej drogą, którą wcześniej obrałeś: rób stopnie naukowe, narażaj się z początku na śmiech ale konsekwentnie publikuj swoje odkrycia w czasopismach naukowych i na sesjach.

Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#328
08-06-2015 17:20
 Ocena 2 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Religia Prawdy - niewidzialny świat
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>... napisałeś Zbyszku, że świat jest niewidzialny a z Twoich opisów wynika, że badać go można m.in. obiektywem. Nie wiem jak Ty, ale ja widzę tu pewną niekonsekwencję. Mógłbyś ją wyjaśnić?

Mało kto zdaje sobie sprawę, że obok naszego istnieje inny równie rzeczywisty świat dla nas niewidzialny ... nasz zmysł wzroku ani dotyku nie jest w stanie wykryć jego obecności. O jego istnieniu możemy przekonać się w sposób naturalny, kiedy posługujemy się myślami lub coś wyczuwamy intuicyjnie.

Ludzie od dawna wiedzieli o istnieniu w naszej rzeczywistości czegoś niewidzialnego, z czym styka się człowiek i na tej podstawie zbudowali swoje religie wiary bo racjonalnie naukowo wyjaśnić zjawiska nie byli w stanie. Nowoczesne technologie dostarczyły nam nowych narzędzi do badania nieznanego nam świata w jakim żyjemy.

>... sceptycyzm i powolność nauki wynika przede wszystkim z potrzeby odsiania plew, które w wielkiej ilości pojawiają się u samych naukowców ... Wiesz, co to mechanizm opiniowania, prawda?

Żaden naukowiec nie jest w stanie zaopiniować tego z czym nie miał do czynienia, to nie jest ten przypadek gdzie w kółko przerabia się ten sam temat. Każdy kto uważa siebie za człowieka dobrze wykształconego, jako "fachowiec" odrzuca odmienność rzeczywistości uważając ją za pomyłkę lub oszustwo ... i w ten oto sposób dla niego kółko się zamyka, on nie pozna nic nowego.

>A propos Randiego jeszcze - dalej nie rozumiem Twojego żalu do tej osoby. Czy możesz go jakoś szerzej uzasadnić?

Nie mam do niego żalu. Uważam że swoim działaniem szkodzi rozwojowi nowej naukowej wiedzy, dlatego należy odebrać jemu te zabawki którymi wabi do siebie nieświadomych tego ludzi. Mam taką możliwość unieszkodliwić Randiego.

>> ... nie lubimy zmiany i nieznanego, tego raczej boimy się i unikamy.
>Tak, choć warto tu dodać że naukowcy mniej, wszak w ich życiu zawodowym właśnie chodzi o nowe. Ludzie wiary natomiast lękają się bardziej. Im bardziej doskwiera fakt zawalenia się dotychczasowych koncepcji, które dostarczały im władzy i środków do życia.

Wygranymi będą ludzie wiary bo chętnie przyjmą wiadomość o dowodach na istnienie niewidzialnego świata w niebie i na Ziemi. Zatwardziali materialiści pewnego dnia obudzą się z ręką w nocniku, bo okaże się że zmarnowali życie na walce z niewidzialnym. Istnienia Boga udowodnić nie mogę dlatego o Nim nie wspominam, możemy jednak mówić o duszy człowieka.

>Wniosek: jeśli chcesz upowszechnić swoje teorie, broń Boże nie idź z nimi do ludzi wiary pokroju Sławka, a raczej drogą, którą wcześniej obrałeś: rób stopnie naukowe, narażaj się z początku na śmiech ale konsekwentnie publikuj swoje odkrycia w czasopismach naukowych i na sesjach. Serdecznie pozdrawiam!

Nie mam swoich teorii i nie zamierzam przekonywać sceptyków do czegoś czego oni nie potrzebują. Jak na razie sam usiłuję zrozumieć na czym polega fenomen, że mechanizm funkcjonowania myśli można udokumentować. Uświadomienie sobie i badanie tego co znalazło się w moim posiadaniu zajęło mi ładnych kilkanaście lat.

Ludzie co potrafią samodzielnie rozumować racjonalnie a p.Sławek prócz tego doświadcza na sobie, sami dojrzą złożoność bytu i funkcjonowania człowieka ... po obejrzeniu namacalnych dowodów na istnienie duszy zrozumieją dlaczego wiara religijna przetrwała przez tysiąclecia.

Pozdrawiam
(8czerwiec2015-ZbyszekzWarszawy)

#329
09-06-2015 09:58
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy - niewidzialny świat
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
> (..) nasz zmysł wzroku ani dotyku nie jest w stanie wykryć
> jego obecności. O jego istnieniu możemy przekonać się w sposób
> naturalny, kiedy posługujemy się myślami lub coś wyczuwamy intuicyjnie.

Czytam Twoje wpisy uważnie Zbyszku, ale nie potrafię się opędzić od wrażenia, że unikasz odpowiedzi wprost, lub nie do końca uchwyciłeś sedno mojego pytania. Z Twoich opisów przecież wynika jasno, że badać go można m.in. obiektywem, a teraz napisałeś, że doświadczany jest w sposób naturalny (intuicją, myślami etc).

> Ludzie od dawna wiedzieli o istnieniu w naszej rzeczywistości
> czegoś niewidzialnego, z czym styka się człowiek i na tej
> podstawie zbudowali swoje religie wiary bo racjonalnie
> naukowo wyjaśnić zjawiska nie byli w stanie

Kiedyś tak faktycznie było, dziś jednak to już przeszłość.
Są już w stanie wyjaśnić zjawisko wiary, choć ludziom wierzącym nadal wygodnie jest pomijać wiedzę ogólnie dostępną i twierdzić, że nie są. To przecież dodaje całej sprawie czaru, dreszczyku emocji etc. Nieprawdaż?
lubimyczyt(*)ka/229024/od-zwierzat-do-bogow
Na marginesie - w Twoich wpisach zamieszczasz ogólne określenie-worek "coś niewidzialnego". O czym konkretnie piszesz Zbyszku? Możesz to nazwać, przybliżyć?
Czy może lękasz się, że nazwane i przybliżone zacznie się rozwiewać w powietrzu, niczym poranna mgła?

> Nowoczesne technologie dostarczyły nam nowych narzędzi
> do badania nieznanego nam świata w jakim żyjemy.

Moje pytania: co one konkretnie badają i w jaki sposób, jak opracowuje się pomiary, kto je opiniuje. Możesz to uporządkować?

>Żaden naukowiec nie jest w stanie zaopiniować tego z czym nie miał do czynienia

A skąd wniosek, że nie miał? Czy to nie nazbyt pochopne, a dla Ciebie optymistyczne założenie?
Przecież nawet w publikacjach dr Sheldrak'e są zamieszczane skróty żarliwych polemik z oponentami, też naukowcami.

> Każdy kto uważa siebie za człowieka dobrze wykształconego,
> jako "fachowiec" odrzuca odmienność rzeczywistości uważając
> ją za pomyłkę lub oszustwo

Znów tylko podajesz wygodne spiskowe założenie formułując je w postaci zarzutu. Ujmij konkretnie ową 'odmienność', podaj metody badawcze, które można będzie powtarzać w laboratoriach na całym świecie, nakreśl jaki pożytek będzie płynął z odkryć, a zagrawszy na początku nutą sensacji uzyskasz w rzeszach naukowców masę zwolenników, co najmniej z dwóch powodów:
a) ludzie dążą do sławy - naukowcy też
b) człowiek jest ciekawy świata, zwłaszcza świata jeszcze nieodkrytego. Eksplorował i będzie to robić nadal. To jest również, a może przede wszystkim właśnie motor nauki: poznawanie nowego.

> ... i w ten oto sposób dla niego kółko się zamyka, on nie pozna nic nowego

Zbyszek, gdzieś słyszałem, że słabej baletnicy przeszkadza nawet rąbek od własnej spódnicy i na nią będzie zwalać własne niepowodzenia tak długo, jak ktoś nie przykaśnie jej średniej jakości zdolnościom.
Lepiej operować konkretami, zamiast wieszać psy na Bogu ducha winnych naukowcach i narażać się tym samym na śmieszność.

> Uważam że swoim działaniem
> szkodzi rozwojowi nowej naukowej wiedzy, dlatego należy
> odebrać jemu te zabawki którymi wabi do siebie nieświadomych
> tego ludzi.

Zupełnie nie wiem, o jakim szkodzeniu i jakich zabawkach piszesz.
Znów mam wrażenie, że nie dość dokładnie wczytałeś się w artykuł i jego przesłanie tj. co zamiast domniemanych cudów Randi odkrył w swoich konfrontacjach.
Niestety, za każdym razem jakoś nie chciało być inaczej.

> Wygranymi będą ludzie wiary bo chętnie przyjmą wiadomość o
> dowodach na istnienie niewidzialnego świata w niebie
> i na Ziemi. Zatwardziali materialiści pewnego dnia obudzą
> się z ręką w nocniku, bo okaże się że zmarnowali życie na
> walce z niewidzialnym.

Rozczaruję Cię: materialiści bynajmniej nie wkładają w ową 'walkę' aż tak dużo energii.
Jednak rozumiem, że to ludziom wierzącym owa "walka" dodawałaby kurażu na zasadzie "jesteśmy w opozycji, chce się nam zakneblować usta biernością, więc w tym, co chcemy powiedzieć na pewno coś jest". Materialistom te sprawy nie są do szczęścia potrzebne, więc przechodzą nad nimi z reguły do porządku dziennego. To Tobie i ludziom wiary podobnym do Ciebie potrzebna jest ewangelizacja oraz udowadnianie czegoś innym. Chodzi przecież o umacnianie własnej wiary. Dlatego robisz to, co robisz.

> dlatego o Nim nie wspominam, możemy jednak mówić o duszy człowieka.

Oczywiście, że możemy. A nawet trzeba. Ja również czasem rozmawiam (m.in. na łamach tego portalu) o duszy człowieka w sensie psychologicznym.

> Nie mam swoich teorii i nie zamierzam przekonywać sceptyków
> do czegoś czego oni nie potrzebują.

A, zdaje się, że pisałeś coś do PANu oraz redakcji Racjonalisty i wyrażałeś żal z powodu braku stosownej reakcji, ale chyba coś mi się pokręciło - z pewnością się mylę
C.D.N.

#330
09-06-2015 11:56
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Religia Prawdy - niewidzialny świat
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
Ciąg dalszy odpowiedzi:

> Jak na razie sam usiłuję zrozumieć na czym polega
> fenomen, że mechanizm funkcjonowania myśli można udokumentować

Można i robi się to: na zasadzie przestrzennego wizualizowania pracy / aktywności mózgu. A metody będą stawać się coraz bardziej wysublimowane.

> Uświadomienie sobie i badanie tego co znalazło się
> w moim posiadaniu zajęło mi ładnych kilkanaście lat.

Nie wiem, o czym konkretnie piszesz, nie przybliżyłeś więc siłą rzeczy nie potrafię się odnieść.

> Ludzie co potrafią samodzielnie rozumować racjonalnie
> a p.Sławek prócz tego doświadcza na sobie, sami dojrzą
> złożoność bytu i funkcjonowania człowieka

No właśnie. Dobrze by jednak było, gdyby włączyli jakiś mały choćby auto-krytycyzm donośnie swoich bujnych fantazji i zastanowili się chwilkę, komu ma służyć np. hasło-slolgan "nawyższą wartoscią jest bezinteresowana miłość" i czy przypadkiem nie głównie im samym.

> ... po obejrzeniu namacalnych dowodów na istnienie
> duszy zrozumieją dlaczego wiara religijna przetrwała przez tysiąclecia.

Racjonaliści, a w szczególności kulturoznawcy, psychologowie i religioznawcy dość dobrze dziś już rozumieją, z jakiego powodu wiara przetrwała przez tysiąclecia.
Tutaj ciekawi mnie, czy choć częściowo znasz ich wyjaśnienia, czy może nie znasz.
Serdeczne pozdrowienia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365