 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2015 09:55 | Marco Rolle (419 punktów) (zablokowany) | Posłuszeństwo
-6 na 10 | Czy uczestnicy tego portalu wyznają posłuszeństwo nauce? Dwa przykłady:
SŁUCHAJ IZRAELU Od czego mamy uszy i oczy i rozum – czyli o posłuszeństwie. 1. Czym jest posłuszeństwo? - Niewolnictwem ! 2. Komu powinniśmy być posłuszni? Religii ,Nauce. 3. Posłuszeństwo kapłanom i naukowcom – jak zmienia się z wiekiem? 4. Posłuszeństwo religii ,nauce w małżeństwie. Posłuszeństwo obowiązkom. W pracy. 5. Co to jest posłuszeństwo ślepe nauce i jaka jest granica pomiędzy nim a posłuszeństwem zdrowym? 6. Posłuszeństwo nauce (dogmaty, moralność, etyka seksualna). 7. Posłuszeństwo a wolność – czy posłuszeństwo nie jest ograniczeniem mojej wolności. 8. Posłuszeństwo a wspólnota – czy i jak posłuszeństwo prowadzi do budowania wspólnoty. (rodzina, społeczeństwo, wspólnota religijna, Kościół
Powiem tak ,przyglądam się temu portalowi,forum od kilku lat. Dlaczego jesteście niewolnikami? Dlaczego wyznajecie posłuszeństwo? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..| e-duch (1053 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | hej, Z tego tekstu wynika jednoznacznie to co ja pisze ci od miliardów lat świetlnych Czy rzeczywiście jesteś tak wrogo nastawiony do wege aby tego nie umieć dostrzec ? Różnorodność pokarmu , zastępowalność jednych prduktów innymi . Wszystkożerność właśnie to oznacza - można zastępować jeden pokarm innym . Nie jesteśmy genetycznie skazani na jeden rodzaj pokarmu jak koala przykładowo czy panda . Wegetarianizm nie ma żadnych skutków ubocznych - wegetarianizm świadomy a nie wymuszony czy bezmyślny - jeśli ktoś będzie jadł tylko jagody i pomidory może to mieć konsekwencje , jeśli ktoś będzie jadł tylko kurczaki również będzie to miało kosekwencje - groźne.Powtarzam - to raczej mięsożercy mają skłonności do monotonnego i ubogiego pożywienia - wchłaniają nieświadomie wszystkie trujące białka,kwasy,hormony i antybiotyki zapominając kompletnie o przebogatej różnorodności I TO JEST FAKT ! Mięsożercy pytają często : Nie jesz mięsa ? To co ty jesz ? A to świadczy o ich całkowitej niekompetencji w aspekcie żywieniowym . Wegetarianizm a jeszcze bardziej weganiozm zachęca do rozumnej i świadomej diety , do refleksji , do poszukiwań do eksperymentów , dieta bezmięsna nie jest dla zdrowia groźna jest często wybawieniem z pokładów jadów i trucizn spożywanych wraz z mięsem krów zmuszanych do kanibalizmu Zastanawiałeś się nad tym jak ludzkość mogła przeżyć bez wątroby dorsza ? Mogła i przetrwała , prawda ?! W artykule zupełnie niepotrzebnie autor odwołuje się do stanu idealnego , wymyślonego , teoretycznego - rzeczywistośś tak nie wygląda . Nie trzeba wątroby dorsza lecz zróżbicowanego pożywienia , świeżego i czystego Potrzeba nam jako ludzkości nie wątroby dorsza lecz dostępu do świeżej czystej wody i dostępu do różnorodnych kasz , zbóż , soji , ryżu i kukurydzy do warzyw i owoców a nie do całkowicie sztucznego pełbego trujących dodatków mięsa z produkcji przemysłowej która powinna być wstydem i hańbą dla każdej rozumnej cywilizacji i kultury pozdrawiam niezmiennie serdecznie makuś
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku |
#227 -2 na 2 | e-duch (1053 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | hej, Nie masz czasu na odpowiedź ? Czy pretekstem będzie znów jakaś wymówka , że ja na jakieś twoje ważne pytanie nie odpowiedziałem ? Czy nie masz nic do powiedzenia w temacie ? Kłócimy się na całego , co ? Może tak uciera się dobra i wartościowa znajomość Zawsze się z sobą zgadzać można - ale nie jest to szczególnie inspirujące Za to nie zgadzać się z sobą - tego trzeba się nauczyć , to wymaga wysiłku - tak intelektualnego jak i emocjonalnego - nie zgadzać się i nadal szanować , tolerować , lubić - czy to coś wartościowego ? Pewnie tak - ale tylko jak obie strony są tym zainteresowane pozdrawiam niezmiennie serdecznie makuś
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku |
#228 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | > Różnorodność pokarmu , zastępowalność jednych prduktów innymi> można zastępować jeden pokarm innym .:O  A gdzieś Ty wyczytał owe prawdy objawione? Dyć jedna z tez artykułu jest całkowicie odwrotna!!Cży trzeba mi coś jeszcze, żeby stwierdzić, że Makuś widzi co chce widzieć i nic poza wegetariańską propagandą ani nie czyta, ani nie wypowiada? > Wegetarianizm nie ma żadnych skutków ubocznychOto głeboka wiara, co góry przenosi. Tylko współczuć
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| e-duch (1053 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | hej, Nie wiara tylko wiedza Wiara dotyczy wątku magicznej wątroby dorsza dzięki której ludzkość przetrwała kilka milionów lat ewolucji Ludzie jedli to co mieli pod ręką lub nogą i jeśli było to różnorodne to przetrwali i to jest główna zasada żywienia - różnorodność a dalej świeżość - Wątrobe dorsza jadło w swoim życiu "kilka osób" - nie ma to żadnego żywieniowego znaczenia To nie jest główne czy podstawowe źródło naszego pokarmu . Gdzie jest ta deska zasłaniająca ci oczy ? Wegetarianizm nie jest szkodliwy - szkodliwe jest złe odżywianie Wysoko przetworzone , zacukrzone , zasolone , zbyt obfite w tłuszcze w białka w węglowodany Wszystkiego za dużo a zbyt mało różnorodności . Ten artykuł to jedyne źródło twojej wiedzy ? To raczej mało a nawet malutko Im więcej mięsa jedzą ludzie tym są bardziej schorowani - mięsa z chowu przemysłowego , taniego i wysoko przetworzonego - w takim pożywieniu nie ma nic wartościowego - to nie jest nawet wątroba dorsza Poza tym zdajesz się nie odróżniać wegan od wegetarian . Weganie muszą rzeczywiście bardziej zwracać uwagę na korzystne zbilansowanie swej diety - ale powtórze raz jeszcze : przez miliony lat ludzie jedli to co mieli pod ręką , nic nie wiedząc o dietach ani ich bilansowaniu więc nie ma potrzeby aby robić z tego kolejnego bożka i fetysz Faktem jest , że ludzkość od kilkudziesięciu lat zaczęła odżywiać się potwornie chorobliwie i chorobogennie . Mięso stało się fundamentem i fetyszem . To jest złe .Nigdy w swej historii ludzie nie spożywali takich ilości pokarmu odzwierzęcego w dodatku wysoko przetworzonoge i pozyskanego w skrajnie niekorzystnych warunkach . A ty Jacku świergoczesz jak radosny ptaszek swą fałszywie brzmiącą piosnke o zagrożeniach wynikających z wege ... pozdrawiam niezniennie serdecznie makuś
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku |
#230 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Posłuszeństwo |
> >Po pierwsze cierpienie jest stanem, który skłania właściciela do tzw. uśpienia psa> Pytałem o cierpienie zwierzaka, a nie właściciela.Dobre!  Właściciel usypia psa, gdyż sam cierpi z powodu jego obecności - świetne! I prawdziwe, czytałam o przypadku uśpienia kota z przyczyn organizacyjnych, "bo nie przystosowałby się do zmiany właściciela" - czy jakoś tak. > jak się go usypia, to nir cierpiPodobno usypia się psa GDYŻ cierpi. > Pytałem o cierpienie związane z człowiekiemPrzecież piszę o psach domowych wymagających - wedle naszych kryteriów - uśpienia. > Dzikie wilki w stadzie też czasem cierpią.Zatem teraz ja zapytam: a skąd to wiesz? > chciałbym przy Twojej pomocy wytropić, gdzie tu cierpienie..  Piszę: właściciele uśpili swoje psy, by dłużej nie cierpiały. > A skąd to znów wiesz?Wolność uważamy za dobro zarówno dla zwierząt jak i ludzi, tu nie ma wątpliwości. > Czy osoby wierzące [...] nie ulegają zakazom i nakazom swojej wiary?Nie, traktują je dowolnie i wybiórczo, np. nie wierzą w prywatne objawienia. > Pies nie jest istotą świadomąAle "wybrał" nas na swoich panów, co? > zdaje się już raz ustaliliśmy, że empatia w przypadku człowieka -> zwierzęcia ma b. ograniczone możliwościTo może podlinkuj to ustalenie. Zwierzęciu nie można przypisać identycznego "stanu świadomości" i pod tym względem empatia na nic, ale przejawia określone zachowania i odruchy, po których można rozpoznawać co czuje. > rozmawiałem z pewnym Hindusem, któremu rodzice znaleźli i wybrali partnerkę [...] był b. z tego faktu zadowolony.Daruj sobie, każdy facet byłby zadowolony z podetknięcia mu potulnej dziewoi, Tobie by takie posunięcie  w czymś przeszkadzało?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Posłuszeństwo |
> Kluczem jest "nieświadomość". Nie można czegoś "chcieć" czy "nie chcieć", jak się nie ma świadomości.Pewien mój koleżka z dzieciństwa być może tak sądził, gdyż taką nieświadomą kurę nadział żywcem na kij i obnosił po podwórku... 
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
#232 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | > >Kluczem jest "nieświadomość". Nie można czegoś "chcieć" czy "nie chcieć", jak się nie ma świadomości.> Pewien mój koleżka z dzieciństwa być może tak sądził, gdyż taką nieświadomą kurę nadział żywcem na kij i obnosił po podwórku... Chyba trochę przeginasz, nie uważasz? > Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.W taki sposób jak powyżej? Gratulacje. |
#233 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Posłuszeństwo |
> >>Kluczem jest "nieświadomość". Nie można czegoś "chcieć" czy "nie chcieć", jak się nie ma świadomości.> >Pewien mój koleżka z dzieciństwa być może tak sądził, gdyż taką nieświadomą kurę nadział żywcem na kij i obnosił po podwórku...  > Chyba trochę przeginasz, nie uważasz?A pomyślałaś może, że to fakty tak przeginają?  > > Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.> W taki sposób jak powyżej? Gratulacje.Dzięki. 
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
#234 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | > > Po pierwsze cierpienie jest stanem, który skłania> > właściciela do tzw. uśpienia psa> >Pytałem o cierpienie zwierzaka, a nie właściciela.> Dobre!  Nie brawo, tylko trzeba pisać precyzyjnie  > Właściciel usypia psa, gdyż sam cierpi z powodu jego obecności - świetne!Kwestia jest najzupełniej na miejscu - masz lub miałaś psa? Widziałaś kiedyś człowieka z dogorywajacym czworonogiem u boku? > I prawdziwe czytałam o przypadku uśpienia kota> z przyczyn organizacyjnych, "bo nie przystosowałby się> do zmiany właściciela" - czy jakoś tak.W gazetach różne bzdury piszą - najczęściej dla sensacji. Mam nadzieję, że nie czytujesz tych kolorowych  > >jak się go usypia, to nir cierpi> Podobno usypia się psa GDYŻ cierpi.Trochę to nieprecyzyjne. Raczej po to, by nie cierpiał. Człowiek tak już ma, że przewiduje, a z psami bywa różnie  Napisałem "raczej", gdyż robi to jak cierpienie psa (widziane oczyma ludzkimi) się zbliża lub już w jakiejś części jest - niektórzy tą decyzję podejmują wcześnie, inni późno, inni wcale. > > Pytałem o cierpienie związane z człowiekiem> Przecież piszę o psach domowych wymagających - wedle naszych> kryteriów - uśpienia.Ano naszych kryteriów, naszych. > >Dzikie wilki w stadzie też czasem cierpią.> Zatem teraz ja zapytam: a skąd to wiesz?Raczej trudno przypuszczać, że jednostka chora na wściekliznę, przetrzebione stado, które głoduje częściej, czy też pogryziony przez obce wilki samiec - wszyscy ci bracia mniejsi-wilkowie przeżywają wtedy ekstazę radości życia. > >chciałbym przy Twojej pomocy wytropić, gdzie tu cierpienie..  > Piszę: właściciele uśpili swoje psy, by dłużej nie cierpiały.Własnie o to pytam. Gdzie konkretnie widzisz cierpienia udomowionych psów? > >Czy osoby wierzące [...] nie ulegają zakazom i nakazom swojej wiary?> Nie, traktują je dowolnie i wybiórczo, np. nie wierzą w prywatne objawienia.Z moich doświadczeń wiem, że wcale nie dowolnie. Uleganie indoktrynacji zabiera dowolność tym bardziej, im środowisko więcej przesycone automatyzmem ideologii. W Tylawie rodzice dzieci w latach 1980-2000 wcale nie traktowali zakazów i nakazów wiary wybiórczo, a bardzo dosłownie. Mimo faktów. I dlatego proboszcz miał w sądzie za plecami prawie całą wioskę. > Zwierzęciu nie można przypisać identycznego> "stanu świadomości" i pod tym względem empatia na nic,> ale przejawia określone zachowania i odruchy, po których> można rozpoznawać co czuje.Właśnie. Podobnie z wilkami. Nadal jednak nie napisałaś, gdzie widzisz owo cierpienie udomowionego psa we w miarę sensownym ludzkim rodzinnym stadle. > Daruj sobie, każdy facet byłby zadowolony z podetknięcia mu potulnej dziewoiHihi, chyba zbliża się genialny wniosek, że "faceci myślą tylko o jednym i wszyscy są tacy sami"  > Tobie by takie posunięcie w czymś przeszkadzało?Chyba podsunięcie. A propos - zaciekawiona? Ciekawość pierwszym stopniem do małżeństwa  Lubię sam tropić i usidlać swoje ofiary.. co również wiąże się niestety z ryzykiem usidlenia mnie - i to na własną prośbę 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#235 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | > Więc nade wszystko nie rozmnażać psów. Bo takie np.> "udomowione hieny" z tego prostego powodu nie odczuwają> żadnych dyskomfortów, że nie istnieją.Hm. Właśnie ciągle o ten dyskomfort dopytuję i dopytuję, a odpowiedzi jak nie było, tak nie ma. Może i dyskomfortów? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#236 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Posłuszeństwo |
> > I prawdziwe czytałam o przypadku uśpienia kota z przyczyn organizacyjnych> W gazetach różne bzdury piszą - najczęściej dla sensacji.Ona ma rację, to może być prawda. Sporadycznie trafiają się takie typy wśród ludzi. Osobiście uratowałam kota przed uśpieniem z powodów właśnie "organizacyjnych". Nie mogłam uwierzyć, ale chcieli uśpić 10-letniego, zdrowego kota, bo kupili sobie nowe skórzane meble... Kot znalazł nowy dom i bez problemu przywykł do nowych ludzi. Obecnie ma 14 lat i żyje w nadal dobrym zdrowiu. |
#237 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | Teraz widzę, że sam wyraziłem się nieprecyzyjnie. Tak, to nie bzdury, ale też z pewnoscią nie zasada. Jestem zdania, że ten kto nie dorósł do trzymania psa lub kota, nie powinien go kupować, czego dowodem posezonowe fale wywiezień do lasu młodych psów podarowanych dzieciom przed wakacjami jako szczeniaki. Na szczęście prawo w Polsce i orzekanie w sądach się zmienia, są już wyroki skazujące za znęcanie się. Ale psy, czy koty to jedno - niekiedy dzieci mają od nich jeszcze gorzej 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#238 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Posłuszeństwo |
> Widziałaś kiedyś człowieka z dogorywajacym czworonogiem u boku?Och, doprawdy jaki biedaczek z takiego właściciela. > W gazetach różne bzdury pisząTo było na fR, a nie w gazecie. > >Podobno usypia się psa GDYŻ cierpi.> Trochę to nieprecyzyjne. Raczej po to, by nie cierpiał.To najskuteczniej byłoby uśpić psa zaraz po urodzeniu.  > >>Dzikie wilki w stadzie też czasem cierpią.> >Zatem teraz ja zapytam: a skąd to wiesz?> Raczej trudno przypuszczać, żeAno właśnie: "raczej". To nie jest wiedza. > >>chciałbym przy Twojej pomocy wytropić, gdzie tu cierpienie..  > >Piszę: właściciele uśpili swoje psy, by dłużej nie cierpiały.> Własnie o to pytam. Gdzie konkretnie widzisz cierpienia udomowionych psów?Toż właśnie tam, gdzie te cierpienia widzą właściciele poddający psy eutanazji. > gdzie widzisz owo cierpienie udomowionego psa we w miarę sensownym ludzkim rodzinnym stadlePrzypomnij mi (czyt. zacytuj i podlinkuj) co uprawniającego Cię do zadania tego tendencyjnego pytania napisałam. > - zaciekawiona?A czemu pytasz?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Posłuszeństwo |
> ciągle o ten dyskomfort dopytujęTutaj idzie o ten dyskomfort, o którym wspomniała Lilly Amina, więc ją zapytaj.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
#240 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Posłuszeństwo | |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|