 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-08-2015 22:01 | Max Golonko (1811 punktów) | Obcy, a kościół
6 na 6 | Koledzy arcybiskupa Wesołowskiego, pedofila ściganego przez prawo, który żyje komfortowo w Watykanie, zaczynają obawiać się potencjalnego odkrycia sygnałów świadczących o istnieniu pozaziemskich istot rozumnych.
Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie.
Papież Franciszek w publicznym wystąpieniu zastanawiał się czy księża będą chrzcić inteligentnych kosmitów jeśli się z nimi zetkniemy.
Miłej nocy p.s. Przypomina się "Ogniem i Mieczem", żeby tylko nie zaszło to w drugą stronę (jeśli oni mają swoich bałwanów ... tfu boga).
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..#91 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Mam nadzieję wyraziłem się wystarczająco zrozumiale?  Jest  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#92 1 na 1 | VonM (709 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | >Koledzy arcybiskupa Wesołowskiego, pedofila ściganego przez prawo, który żyje komfortowo w >Watykanie, zaczynają obawiać się potencjalnego odkrycia sygnałów świadczących o istnieniu >pozaziemskich istot rozumnych.
Wpierw należy postawić pytanie, czy wiara w życie pozaziemskie jest religią. Astronomia jest pewnym stanem pośrednim między naukami empirycznymi, a religiami. |
#93 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Niepotrzebnie się martwisz o nas wierzących.Ludzka rzecz martwić się o bliźnich, zwłaszcza krzywdzonych przez kolegów wspomnianego Wesołowskiego. > Co prawda odkrycie obcych byłoby nową jakością i religie musiałyby się z tym zmierzyć, jednak, jak wskazuje historia (np. odkrycie Ameryki), nic szczególnego się nie stanie.Nic szczególnego dla silniejszych, bo to nie chrześcijanie zostali podbici i pozbawieni opieki Manitou. > .. anioły w religii też istnieją a Biblia nie jest do nich kierowana, a to przecież też kosmici, jak i my - ludzie.Tak, kosmos nie zaczyna się gdzieś daleko, Ziemia jest w kosmosie a ludzie to kosmici. Kwestia innych kosmitów pozostaje otwarta - czy będą nas nawracać lub wyśmieją, czy z przejęciem zaczną studiować "święte pisma" ziemskich religii? |
| Spring (1174 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > >Ostatnio uczony-teolog z Watykanu oznajmił że Jezusa 2.0 na innych planetach, nawet z istotami rozumnymi, nie było i nie będzie.> Mają problem uczeni-teolodzy, bo jeśli nie było, to porażka, nikt ich nie zbawił - Bóg ich olał,Może był ktoś inny w zastępstwie. W samym Watykanie znalazłoby się wielu chętnych do niesienia dobrej nowiny. > a jeśli był i umierał na krzyżu na (miliardach?) innych planet, to happening Boga na całego - zabawa w umieranie i zmartwychwstanie miliardy razy = niezły cyrk.Być może nie na wszystkich planetach krzyżuje się ludzi tylko dlatego, że uważają się za posłańców od boga. |
#95 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > >Wolałbym prostotę prawa.> Ok, teraz chyba rozumiem. Optujesz za zrównaniem praw z małżeństwem (samo słowo do krótkiej dyskusji z braćmi w wierze).Nie, optuję za prawem do zawierania małżeństw Przyznaję nie rozumiem czym miałyby się różnić od nich związki patrnerskie Homoseksualiści optują za związkami partnerskimi z prawami i obowiązkami takimi samymi jak w małżeństwach, heteroseksualne konkubinaty chcą związków partnerskich różnych od małżeństw. Ale ponieważ hetero mają prawo do ślubów, to ja popieram wersję proponowaną przez homo. > >A już wcale mi się nie podoba pomysł, żeby pójść do szpitala i zapytać lekarza o zdrowie nieprzytomnego partnera nie mając żadnego dokumentu> Tak, to jest wykluczone, a nawet dziś raczej niemożliwe.> Znajoma żyje z partnerem w nieusankcjonowanym związku - ten ostatni miał wszczepiany rozrusznik i był poważny problem, w szpitalu musiała być "walidowana" przez jego rodzinę.I wg mnie to jest prawidłowe. Nie masz ślubu - nie masz prawa do informacji. Przypominam o pracownikach wywiadowni. Jest to jeden z argumentów za małżeństwami jednopłciowymi > >> Może przymierze partnerskie  > >Dla mnie odpowiednim słowem jest.. małżeństwo  > Hehe, narażasz się kato-lobby  Pierwszy raz, czy ostatni?  |
#96 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Homoseksualiści optują za związkami partnerskimi> z prawami i obowiązkami takimi samymi jak w małżeństwachCzyli prawie to, za czym Ty optujesz. Dobrze rozumiem? > heteroseksualne konkubinaty chcą związków partnerskich różnych od małżeństwTak na marginesie - to jest myślę logiczne. Skoro chcieliby np. zrównania z prawami małżeństw, to cóż stoi na przeszkgodzie do zawarcia go. > Ale ponieważ hetero mają prawo do ślubów, to> ja popieram wersję proponowaną przez homo.> I wg mnie to jest prawidłowe.> Nie masz ślubu - nie masz prawa do informacjiA jak to widzisz w konkubinacie? Moi znajomi zżymają się, jak tak do nich mówię, słowo ma kontekst pejoratywny. Wolą "związek" lub "związek partenerski". > Przypominam o pracownikach wywiadowni. Jest to jeden> z argumentów za małżeństwami jednopłciowymiMożesz opisać kto to robi i po co? Temat nie jest mi znany. > >Hehe, narażasz się kato-lobby  > Pierwszy raz, czy ostatni?  W Polsce nadchodzącej waśnie Partii teraz to bardzo odważne 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#97 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > nie chcę dać gejowi świętości którą nazywam małżeństwem,> bo identyfikuję ją jako przynależną związkowi kobiety> i mężczyzny, i w dodatku uświęconą przez Boga.Po pierwsze, nie Ty im będziesz udzielał ślubu i nie Ty decydował, czy to prawo im się nada, czy nie. Po drugie, postawa, którą prezentujesz jest bardzo zachowawcza, żeby nie powiedzieć konserwatywna. Z powodów własnych przekonań i potrzeby zachowania czci do rytuału, tudzież usankcjonowanego sakramentem pojęcia związku dwojga, prawdopodobnie poświęciłbyś lekką ręką ulgi dla nich i prawa. A domagają się ich właśnie na równi z małżeństwem. Gdzie tu miejsce na empatię? Czy katolicy zawsze tak mają, że chcą decydować za innych co im wolno, a co nie? Uważam, że problem to kwestia głównie słów, a słów nie ma sensu ani demonizować, ani kłaść na ołtarze. Geje nic nie odbiorą Twojemu małżeństwu lub małżeństwu Twoich dzieci, jeśli Ty sobie sam tego nie zafundujesz. To, że Cię to bulwersuje świadczy ni mniej ni więcej, tylko, że zagarniasz dany obszar do znanego Ci znaczenia i za cholerę nie chcesz popuścić. Do tego ten obszar bardzo idealizujesz, tak jakby małżeństwo było rzeczywiście świetlanym sacrum jak z bajki, a nie czymś zwykłym, zarazem pięknym ze swoimi wzlotami i upadkami. Tak postawa graniczy już z kseno-obawą. 'kseno' wg PWN - «pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z czymś obcym, odmiennym» Jeszcze nie z fobią, a już z obawą. Pytanie, czy to ma sens. Życie idzie do przodu a Tyś się zaparł i stoisz w miejscu, bo zmian nijak zaakceptować nie możesz, a do tego się ich obawiasz. Sądzisz, że da się życie zawrócić i to nie Ty masz się zmienić, tylko ono? O święta naiwności.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#98 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > > Homoseksualiści optują za związkami partnerskimi> > z prawami i obowiązkami takimi samymi jak w małżeństwach> Czyli prawie to, za czym Ty optujesz. Dobrze rozumiem?Tak, tylko, że dla mnie związek partnerski z takimi samymi prawami i obowiązkami jak małżeństwo należy nazywać małżeństwem, w perspektywie pozwoli to także mentalne zmiany na korzyść homoseksualistów > > heteroseksualne konkubinaty chcą związków partnerskich różnych od małżeństw> Tak na marginesie - to jest myślę logiczne. Skoro chcieliby np. zrównania z prawami małżeństw, to cóż stoi na przeszkgodzie do zawarcia go.Tak właśnie, a jeśli chcą półmałżeństw to zaszkodzi to tym naprawdę dziś pokrzywdzonym > > Nie masz ślubu - nie masz prawa do informacji> A jak to widzisz w konkubinacie? Moi znajomi zżymają się, jak tak do nich mówię, słowo ma kontekst pejoratywny. Wolą "związek" lub "związek partenerski".dla mnie konkubinat to słowo obojętne, ale przyznaję, media zrobiły swoje. Kiedy mężczyzna bije dzieci swojej partnerki to jest to patologia w konkubinacie, ale księżna Diana miała... przyjaciela > > Przypominam o pracownikach wywiadowni. Jest to jeden> > z argumentów za małżeństwami jednopłciowymi> Możesz opisać kto to robi i po co? Temat nie jest mi znany.Wywiadownie (czasem nielegalne) m.in. wyciągają informacje na temat potencjalnych pracowników. Głównie chodzi o stan zdrowia, życie rodzinne, zadłużenie, orientacje wszelakie, nałogi itp. Spotkałem się z ofertą takiej "pracowni łowców głów" i pogoniłem ich, ale są pracodawcy dla których medyczna dokumentacja pracownika jest bardzo cenna, zaoszczędzą na badaniach lekarskich i dowiedzą się rzeczy, które na badaniach i tak nie wyjdą. Jeśli mogę pójść do przychodni i powiedzieć "jestem partnerem Jacka Głodzika i proszę o jego kartę dentystyczną" to bez odpowiednich prawnych uwarunkowań ją dostanę i okaże się potencjalny pracodawca nie zatrudni Cię do pracy w Rosji bo mas dziurę w ósemce. Dlatego dokumentacja medyczna powinna być dostępna małżonkom. Inna sprawa to zgoda na transplantację czy spadki - tu szkody mogą być poważniejsze, a motywacja do oszustwa jeszcze większa. > >>Hehe, narażasz się kato-lobby  > >Pierwszy raz, czy ostatni?  > W Polsce nadchodzącej waśnie Partii teraz to bardzo odważne  Ja zawsze mam za plecami konsulat  |
#99 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | . Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było./Martin Niemöller, 1892-1984 (niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.)/ > Brzmi wymownie, tylko niech Szanowny Pan zada sobie pytanie, czy reaguje, gdy krzywdzeni są katolicy.Zawsze jednakowo reaguję gdy krzywdzeni są ludzie, tylko przy tym gówno mnie obchodzi ich wyznanie, narodowość, kolor skóry, płeć i orientacja seksualna itd. > Jakoś na tym forum nie zauważyłem aby antyklerykalni piewcy mądrości bili na alarm gdy mordowani lub prześladowani są chrześcijanie w różnych częsiciach świata. Raczej można odczuć jakiś chory element satysfakcji lub co najmniej nieczułość.Wszyscy wierzący posiadają specjalną umiejętność czytania wybiórczego, ale ja odpowiadam za siebie a nie za innych. > Poza tym porównanie czyichś ocen (katolików) w kwestii praw homoseksualistów do związków partnerskich z postawą wobec mordowania ludzi i Holocaustu przez nazistów jest obrzydliwe, skrajnie antyklerykalne i po prostu haniebne.Różnica pomiędzy nami jest wprost zasadnicza, ale tu się zgadzam i uważam, iż to co Pan wypisuje na naszym forum jest obrzydliwe, skrajnie klerykalne i po prostu haniebne, ale ja ocenę naszych racji i stojących za nimi argumentów pozostawiam naszym czytelnikom. > To jest właśnie ideologia antyklerykalna, która pozwala spać nie tylko rozumowi, ale też zwykłej uczciwości.Antyklerykalnym ponad normalną obiektywną wiedzę o Kościele Katolickim, to jestem tylko w Pańskich chorych projekcjach. Mam zwyczaj odwoływania się (wraz z przytaczaniem źródeł) do faktów, a Pan tu uprawia seanse nienawiści wobec ludzi niezgadzających się z Pańskim religijnym zaślepieniem. > Brzydzę się tym co Pan tutaj napisał, i nawet po Panu nie spodzeiwałem sie czegoś takiego.Znowu wzajemnie podzielamy uczucia, ja też wprost brzydzę się tym co Pan tu wypisuje, tylko z małą różnicą - ja niczego innego po Panu się nie spodziewam. @@@ . |
#100 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | . Nie wiem czy to wiesz, ale Jahwe i Allah to ten sam Bóg. To chyba normalne, iż Pan - pomimo wielokrotnego polecania artykułu o Bogu i bogach - jako dobry katolik sam dobrze nie wie w jakiego Boga Pan wierzy. Nie tylko Jahwe i Allach to nie ten sam Bóg, ale pomiędzy Bogiem Starego i Nowego Testamentu są tak ogromne różnice, iż trudno ich uznać za tego samego Boga. Przeczy zresztą temu dogmat o Trójcy Świętej zupełnie nie do przyjęcia tak przez żydów jak i muzułmanów.www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,531808#w533009www.racjonalista.pl/forum.php/s,527000/z,0> Pan bowiem nie rozumie nawet mniej więcej kim jest Bóg.To otwarte forum i popieprzyć sobie głupoty, na Pańskim poziomie, to sobie każdy tu może. Możemy przejść do personalnego ping-ponga, którego Pan tak uwielbia i napiszę - zresztą zgodnie z prawdą - iż przeciągu ośmiu lat udziału w naszym forum nigdy i nigdzie nie potrafił Pan się wykazać nawet minimalną wiedzą o Bogu. Według Pana Jest to kwadratura koła, czy "ni to pies ni wydra, ni coś na kształt świdra". Istnieje sobie "cosik" w "niewiadomo" jakiej formie i w żaden sposób jego istnienia doświadczyć nie można. To jak może nas interesować jego istnienie i jak jego jakiekolwiek atrybuty mogą dla nas mieć jakiekolwiek znaczenie? Przecież to całkowita bzdura - od początku do końca. Naukę (science) interesuje tylko "obiektywnie istniejąca rzeczywistość", gdyż tylko ona poddaje się bezpośrednim lub pośrednim (za pomocą narzędzi) badaniom. W tej rzeczywistości nie natrafiono na najmniejszy ślad zarządzającej światem (a choćby i najmniejszym wpływem na rzeczywistość) inteligencji. Jedyną znaną inteligencją we wszechświecie jest inteligencja zwierząt z człowiekiem na czele.> Definiuje Pan bogów jako różne postacie literackie i wtedy różnice które obydwaj znamy są faktycznie duże.Średnio, choć moim zdaniem i mało, inteligentny czytelnik łatwo dostrzeże, iż definiuję Boga zupełnie przeróżnie w zależności od kontekstu (także zgodnie z katolicką teologią) lub stwierdzam, iż żadna naukowa (możliwa do weryfikacji) definicja Boga nie istnieje. Tyle tylko, iż albo Pan nic z tego co pisze nie czyta, albo co bardziej prawdopodobne zupełnie niewiele z tego zrozumieć potrafi. > I dalej nie rozumie Pan, że drogi poznania Boga są różne, a mimo tych formalnych różnic, Jahwe to ten sam Bóg, Starego czy NT, Biblia wprost o tym pisze, Allah to też ten sam Bóg, bo Mahomet do niego właśnie się odwoływał. Późniejsze ustalenia, dogmaty i tradcyja mają wtórne znaczenie.Czyste pieprzenie o Szopenie. Bóg jest ludzkim stworem, a więc jest aż i tylko takim jakim sobie go ludzie wyobrazić potrafią i jego atrybuty należy odczytywać z pism jemu poświęconych. uważam wszystkich bogów za byty obiektywnie istniejące tylko w ideach i kultach poszczególnych tradycji kulturowych. Podobnych bytów historia ludzkiej kultury zna niepoliczalne ilości. Wielość i zmienność idei pojmowania bogów ma długą historię i wykreśla długi łańcuch wyobrażeń religijnych i sił nadprzyrodzonych. Toteż religioznawczej refleksji nad bogami - obejmującej ich różnorodność oraz swoistości związane z określoną kulturą, ich ewolucyjne przemiany w przebiegu rozwoju cywilizacyjnego, jak i przeprowadzenie innych analiz porównawczych, w tym filozoficznych rozważań o możliwości wypracowania uniwersalistycznej teorii Boga - nie da się wyprowadzić ze znajomości, nawet bardzo dobrej, jednej religii. Dla przeprowadzenia porównań koniecznym jest poznanie różnorodnych koncepcji.> Pan nie rozumie, że faktycznie, to każdy człowiek wierzący, trzymając się pańskiego sposobu myślenia, wierzy w innego boga. Na tym właśnie polega wiara i własne poszukiwanie boga. Religie są tylko drogowskazami, kierunkami, w których i tak sprawy formalne nie są istotne.Ależ ja zgadzam się tu z Panem, gdyż uważam, że każdy wierzący ma takiego boga na jakiego go stać. Jeszcze nie spotkałem dwóch katolików, którzy by w tego samego Boga wierzyli, a aby sprawę wyostrzyć, to niech Pan porówna Boga przysłowiowej Kowalskiej z Bogiem dyskusji w Castel Gandolfo. Tego co prawda nie wiem, ale wydaje mi się, że panowie Elasp i Szarley też w innego Boga wierzą?I już wielokrotnie o tym na naszym forum pisałem, ale chyba nie chce Pan tu powiedzieć, że proces socjalizacjii katecheza nie pozostawiają śladu na umysłach ograniczonych wiarą? Że każdy wymyśla sobie swojego Boga tak od początku? > Trudno to Panu pojąć bez wiary w Boga.To Pańskie niczym nie uargumentowane zdanie. Natomiast Pan ma ogromną wiarę, z której zupełnie nic nie wynika, gdyż gdyby Pan Boga pojmował, to potrafiłby by Pan go sensownie opisać, a ja takiego sensownego opisu w Pańskim wydaniu sobie nie przypominam. Za wystarczający tu argument zbijającym moje twierdzenie wystarczy link. > Ale wystarczy zapytać w miarę ogarniętego teistę i zrozumie.Pytam więc Pana i to od paru lat pytam? > Dla wierzących niektóre rzeczy są po prostu łatwiejsze do zrozumienia, tak dar, zmysł.To też zostało opisane: www.racjon(*).php/z,0/d,47/s,511985#w521970> Pan nawet gdydby jeszcze kilka formalnych kierunków studiów skończył, bez wiary tego nie pojmie.I Pan w to święcie wierzy! @@@ . |
#101 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > Czy katolicy zawsze tak mają, że chcą decydować za innych co im wolno, a co nie?Nie zawsze  |
#102 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | Uf.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#103 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | > musicie też sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem.> Bez tego bowiem, całe środowisko będzie posrzegane przez> pryzmat tych skrajnych i epłnych nienawiści ludzi,> tak jak KK bywa postrzegany przez pryzmat Radia MAryja.Wnioskujesz tak zapewne, tocząc rozmowy z kilkoma racjonalistami odporny na ich argumenty, widząc w nich tylko jad. Tak jak w poniższej informacji, która jest aluzją do mojej poprzedniej wypowiedzi - próbką retoryki Radia Maryja (i wcale nie tą ostatnią np. o prezydencie Komorowskim). Niestety domyślam się, że zaraz stanie się owa wypowiedź "napaścią skrajnych i pełnych nienawiści antyklerykałów na Kośćiół", a Ty ich ofiarą. Ale co tam - widać tak musi być  a) wypowiedź prof. Bogusława Wolniewicza na antenie RM z 31 stycznia 2009r. "W zakresie gorliwego wykazywania się swoim filosemityzmem, ukochaniem wszystkiego co żydowskie, trwa u nas zresztą jakieś dziwne współzawodnictwo między panem premierem i panem prezydentem. (..) Trwające u nas od dziesięciu lat, lekko licząc, nachalne forsowanie kultury żydowskiej i żydowskiego punktu widzenia staje się już nie do zniesienia!" b) wypowiedź red. Stanisława Michalkiewicza na antenie RM z 27 marca 2006r. "Gdy my tu jesteśmy zajęci wprowadzaniem demokracji na Ukrainie i Białorusi od tyłu zachodzą nas judajczykowie, próbując wymusić na naszym rządzie zapłatę haraczu zwanego dla niepoznaki rewindykacjami (..) Środowiska żydowskie głównie w Ameryce zażądały wtedy od rządu polskiego łapówki z tego tytułu i rząd tę łapówkę zapłacił. Przybrała ona postać ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich (..) Światowy Kongres Żydów - główna firma koncernu holocaustowej industrii ustami swego ówczesnego sekretarza pana Israela Singera zażądała od Polski kolejnego haraczu - tym razem chodziło o mienie pozostawione przez Żydów zabitych podczas wojny przez Niemców" c) wypowiedź ks. Henryka Jankowskiego na antenie RM z 31 sierpnia 2003r. "Walka z krzyżem, to wszystko jest zaplanowane (...) Mam tu na myśli Żydów przede wszystkim. Robią wszystko, żeby o nich nie mówić, a oni całą polityką kierują" wypowiedź Zygmunta Wrzodaka, posła z ramienia LPR na antenie RM z 15 kwietnia 2002r. "Zawsze po drodze było Niemcom i Żydom, oni zawsze w którychś momentach się porozumiewali i mimo, że tragedia ogromna podczas II wojny światowej, tylu Żydów było ofiarami tej wojny, a mimo woli współpracują i to dobrze z Niemcami (..) wiadomo, że Unia Europejska jest sterowana przez loże masońskie (...), a interesy są takie, żeby umacniać jeden naród i drugi, czyli ogólnoświatowy naród żydowski i europejski niemiecki" (dla tych którzy znają historię jest to wątek rzekomej współpracy Żydów i Niemców na szkodę Polski /w Rosji - na szkodę Rosji/ który jest echem antysemickiej nagonki propagandowej z 1968 r, notabene w Rosji bardzo mocno choć w sposób zniekształcony akceponowanej nawet dziś) d) wypowiedź prezesa USOPAŁ J. Kobylańskiego na antenie RM z 13 marca 2011r. "parodia, że w parlamencie Polaków prawdziwych nie ma nawet 30 procent. My od paru lat bez przerwy publikujemy i mówimy, muszą w Polsce rządzić Polacy, muszą rządzić w swojej ojczyźnie, w swoim kraju. Jak długo będą rządy, które nie są polskie, to będzie stale gorzej i gorzej" Co Prezes Kobylański miał na myśli mówiąc o 70% "nieprawdziwych" Polaków można znaleźć w nieco przydługawym uzasadnieniu tej wypowiedzi na stronie Jego stowarzyszenia. Wprawdzie owija ono mocno i ironicznie sprawę w bawełnę, ale opłaca sie wytrzymać do końca bo puenta czytelna: www.usopal(*)styka/992-elity-iii-rp-rodowodGwoli podsumowania cytuję jeszcze próbkę jednego z wielu wylewnych wykładów o. dyr. Rydzyka, ten na antenie RM z 19 lutego 2003r w którym nieco nieudolnie próbuje zdystansowac się od antysemityzmu, wikłając się jednocześnie w ksenofobię (oczywiscie wszystko bez faktów, nazwisk i zdarzeń - przecież o to chodzi aby nikomu się nie narazić, tudzież samemu nie palnąć czegoś): "Ja nie jestem, na przykład, przeciwko Żydom, nie jestem! Niech mi nikt nie wmawia, nie jestem przeciwko żadnemu człowiekowi, ale wiem na pewno, że pół miliona Żydów ma do Polski przyjechać, dostają paszporty, wszystko im oddają. Dobrze, niech wszystko się dzieje zgodnie z prawem, ze sprawiedliwością, z prawami boskimi i ludzkimi. I nikomu krzywdy nie wolno robić. Ale z drugiej strony ludzie, Polacy z Kazachstanu, czy Polacy z Argentyny, czy z innych stron mają utrudnienia nie z tej ziemi, żeby przyjechać do Polski. Prawda? To jest co najmniej niesprawiedliwe. Coś tu nie gra. Jeżeli my o tym mówimy, to my mamy prawo mówić, bo to jest demokracja. I wtedy nam mówią, że my jesteśmy straszni, i tak dalej, i w ogóle. No bo my pytania stawiamy. Dobrze, ale dlaczego tu nie załatwicie, co się dzieje, dlaczego tak robicie? To my jesteśmy źli. Tylko bylibyśmy dobrzy, gdybym ja wyszedł i oklaski Unia! Unia! Proletariusze wszystkich krajów łączcie się! Pierwsza prawda wiary jest: Unia Europejska!"
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#104 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Obcy, a kościół | . > Niestety nie rozumiezs prostych spraw, bóg powołuje, ale nie decyduje o ludzkich wyborach, ile razy można to tłumaczyć. Toż Pan nie wie, iż alumnowie po chrześcijańskim sformatowaniu otrzymują zaszczyt święcenia, a ja nie zgadzam się, iż kapłan to zupełnie normalny chrześcijanin, któremu wszystko wolno. Mnie się wydaje, że od kapłana należy wymagać więcej. Świat jest zorganizowany według boskiego pomysłu i "bez woli Boga nawet najmniejszy liść nie może spaść z drzewa".> Wiecie, co? Rozmowa z Wmi jest pozbawiona sensu,Ale Pan i to przezwycięży, gdyż jak każdy fanatyk ma Pan głęboko zakodowany przymus nawracania. > bo nienawiść antyklerykalnaWe mnie nie ma żadnej, jeżeli już to przeciwstawiam się nawiedzonym klerykałom oraz głupocie, która nie pozwala nawet na zrozumienie oczywistości. > jest tak duża, że nie pozwala na prostą logikę i czytanie ze zrozumieniem.www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,641881#w644805www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,658280#w659123www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,638569#w639848To jakiś plan boga, żeby od czasu do czasu powołać pedofila???? Przecież na jednego pedofila przypada miliony niepedofilów. Jaki problem dla boga wybrać kogoś z tych milionów niepedofilów?> No i pisz do słupa...www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660 Poza tym: 1. Czy ksiądz-grzesznik może zamienić wodę w wodę święcona? 2. Cy ksiądz grzesznik może dać rozgrzeszenie?> Ośmieszasz się tymi pytaniami.A dlaczego? Dlatego, iż Panu taka odpowiedź odpowiada: "Spowiedź, Msza Święta jest ważna, nawet jeśli sprawowana jest przez największego księdza-łajdaka. Nawet jeśli ksiądz sprawuje jakiś sakrament w grzechu ciężkim, owszem robi to niegodnie i na swoją zgubę, ale ten sakrament jest ważny i każdy może z niego skorzystać, chociażby sam ksiądz z niego nie skorzystał. Bóg potrafi posłużyć się każdym, już to nie raz pokazał". Gdy wszyscy posłowie, którzy poparli ustawę in vitro, według oświadczenia episkopatu, są w grzechu i komunii przed odpuszczeniem im tego grzechu do komunii przystępować nie mogą? Nie każdego taka logika katolika satysfakcjonuje i nie każdy taki kit kupuje > Widać wyraźnie, że nie chodzi Ci o dyskusję tylko o antykelrykalną wściekliznę,Tak widać wyraźnie, iż brak argumentów wywołuje wściekliznę. > bo pytania są skrajmnie głupie,No cóż trudno odpowiadać za Pański poziom refleksji intelektualnej. Moim zdaniem wcale takie głupie one nie są. > odpowiedź powszechnie znana.Jak tak powszechnie znana, to trzeba po prostu odpowiedzieć, gdyż pomimo powszechności nie każdy musi wszystko wiedzieć. Kościół niby też "powszechny" a do powszechności dużo jeszcze mu brakuje. > Właśnie takie postawy antyklerykalne są bardzo szkodliwe dla samych ateistów, ale przede wszystkim dla spraw o które walczą uczciwi ateiści.Niech Pan się o ateistów nie martwi. Pomimo wielowiekowych katolickich represji mają się całkiem dobrze. > Wy, uczciwi ateiści, szlachetni, musicie zrozumieć, że aby przeforsować w kraju pewne zmiany, zarówno te dotyczace świeckiego państwa, jak i te światopoglądowe, musicie też sami walczyć ze skrajnym antyklerykalizmem.Jak gęby zamkniecie i przestaniecie pyskować, to Pan Brzostowski będzie was łaskawie tolerować. www.racjon(*)m.php/s,608495/z,0/d,5#w608919Na tym, choć czasem występują różne ekstremalne fideizmy, to antyklerykalizm jest bardzo łagodny - ograniczony głownie do pokazywania faktów z historii Kościoła i praktyk kleru. To fakty są tak oburzające, iż aż trudne do biernej akceptacji nawet przez klerykałów. > Bez tego bowiem, całe środowisko będzie posrzegane przez pryzmat tych skrajnych i epłnych nienawiści ludzi, tak jak KK bywa postrzegany przez pryzmat Radia MAryja.Bez przerwy docierają do nas publiczne pohukiwania biskupów nawet na zawodowych katolików, a co dopiero na nas. www.racjonalista.pl/forum.php/s,578650#w578699> Idę spać, bo prowadzenie rozmów w taki sposób, nie jest czymś co mnie bawi.Zrozumiałe argumenty, których nijak nie może Pan podważyć nijak Pana nie bawią, ale my - z niektórymi wierzącymi, także katolikami, chcielibyśmy w naszym kraju "demokratycznego państwa świeckiego", tak aby kler nie wpychał się na chama, tam gdzie nie jest proszony. @@@ . |
#105 5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Obcy, a kościół | Będziesz miał "uf" po 25 października. Katolicki szariat u bram. Grzesznik Komorowski musi się najpierw pokajać publicznie, jak będzie chciał do komunii. I reszta katolickich "popapranych drani" co głosowała za in vitro. Wreszcie arcykrasnale znaleźli bat na tych katolików, którym by przyszło do głowy dbać o wartości i wolności wszystkich, nie tylko katolickich obywateli. Te od teraz i na zawsze będzie już wyznaczał i ogłaszał Epidiaskop. A jak który poseł stanie okoniem, to już będzie wiedział, że zostanie publicznie zeszmacony. Albo Jezusa już nie zje. To powinno wystarczyć, żeby mieć wszystko, co dusza zapragnie i jeszcze więcej, bo lewica nie jest jakimkolwiek zagrożeniem. Jak myślę, jest to początek okupacji polskiego parlamentaryzmu przez szowinistyczną i bezwzględną instytucję. Ścisła kontrola, ściganie, publiczne piętnowanie i prześladowanie za poglądy polskich parlamentarzystów katolickich może stać się wkrótce normą, co przewodnia partia najprawdziwszych Polaków będzie gorąco popierać. Zacytujmy może stanowisko Rady Strażników Nauczania JPII (przy okazji, pytanie do admina: czy można coś zrobić z moimi opcjami, które mam poważnie okrojone? Mam tylko emotikony): Arcybiskup, rozstrzygając sprawę komunii świętej, przytacza kodeks prawa kanonicznego: "Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi przyjmować komunii świętej". Dlatego politycy, którzy "opowiedzieli się przeciw godności człowieka", muszą przed przystąpieniem do komunii "pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia". Według arcybiskupa w przypadku polityków musi istnieć pewność, że zmienili opinię i przyznają się do popełnionego błędu. "Trzeba pamiętać, że grzech popełniony publicznie stanowi szczególną formę zgorszenia. Z tej racji taka osoba powinna ze swej strony powstrzymać się od przystępowania do komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska" - dodaje abp Dzięga. Cały tekst: wyborcza.p(*)i-popelnili.html#ixzz3hxl6cD4N |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|