 |
Problemy z "teściami"? Prośba o poradę Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2014 11:40 | Ania.maria (21 punktów) | Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | Witam, piszę tutaj, bo sama już nie wiem co zrobić. Jestem z moim chłopakiem od 4 lat, jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i jest nam bardzo dobrze ze soba. Naturalnie przyszły myśli o wspólnej przyszłości i zamieszkaniu razem. Jednak gdy to zaproponowałam, odmówił. Powodem są jego rodzice, dla których mieszkanie przed ślubem to grzech ciężki. Temat zniknął, jednak pojawiły się rozmowy o ślubie. Oboje jesteśmy niewierzący już ładnych parę lat, dużo rozmawiamy na tematy związane z religią, znałam jego poglady, więc logiczną rzeczą było dla mnie, że nie będziemy brać ślubu w kościele. Niestety bardzo się myliłam... Mój partner dał mi do zrozumienia, że ślub kościelny to jedyne wyjście i skoro go kocham to nie powinien być problem.. Staram się zrozumieć jego punkt widzenia, jego rodzice a zwłaszcza matka to zagorzali katolicy i każdy kto ma sprzeczne poglądy z tymi kościelnymi jest w ich oczach po prostu zły.. Jednak nie wyobrażam sobie, że w tak ważnej chwili, miałabym udawać i być hipokrytką przed moją rodziną i przyjaciółmi, którzy wiedzą jakie są moje poglądy... Nie byłoby problemu, gdyby mój chłopak był wierzący- zgodziłabym się wtedy na ślub w kościele...Niestety on uważa, że nie może się przyznać rodzicom, że jest ateistą i tak samo nie chce żeby się dowiedzieli, że ja też. Nie wiem co mam robić, bo nie chce żeby przez to przestali się do niego odzywać.. A niestety Ci ludzie są do tego zdolni...Jego matka nie chodziła do domu swojej córki póki ta nie powiesiła krzyża na ścianie.. Boję się, że jeśli tym razem ulegnę i zrobimy tak jak jego rodzice chcą to potem będzie tylko gorzej, bo będą dzieci. Nie mam pojęcia co zrobić, jestem pewna, że chce spędzić przyszłość z tym mężczyzną, ale nie chce żyć w ciągłym kłamstwie i uleganiu.. Proszę o jakąś poradę. Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#76 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > >Wystarczy, że przed ślubem On i Ona powiedzą sobie: robimy tę maskaradę bo nam ułatwi życie i koniec. Żadnych zobowiązań (ponad zwykły ślub cywilny) wobec siebie nie muszą składać, bo się umówią, że to żart.> Właśnie! To zależy od tego jak się umówią. Dla mnie umowa z moją żoną była i jest bardzo ważną. Natomiast kościelne zezwolenie na prywatne uprawianie seksu było maskaradą uczynioną dla dobra ważnych dla mnie ludzi.No nie może być? Bogusławski się ze mną zgadza?! Chory jakiś, czy co? > www.racjonalista.pl/forum.php/s,515622#w515656> >Tak, tak, fizyk, każdy ateista to zacny człowiek ... pewnie z definicji. Daj spokój.> Wszystkie socjologiczne badania pokazują, iż światopogląd nie ma żadnego wpływu na moralność, choć na światopogląd ma wpływ poziom życia i wykształcenie.Znowu! Czym żem zasłużył? > Wypowiedzi racjonalistycznych ateistów dla Pana Brzostowskiego (i przyjaciół jego) są - podobnie jak jego Bóg - niepojęte.A już zaczynało być tak słodko... |
#77 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > .> >Tak, tak, fizyk, każdy ateista to zacny człowiek ... pewnie z definicji. Daj spokój.> Nie każdy, ale taki, który swój ateizm przemyślał: www.racjon(*)m.php/s,638569/z,0/d,2#w639102Ha, ha, ha... Oto powstał dogmat Bogusławskiego: Ten, kto przemyślał swój ateizm, jest zacnym człowiekiem. Cytat ze źródła, które podał Bogusławski: "Ateizm przemyślany i przeżywany nigdy, śmiem twierdzić, nie pojawia się w oderwaniu od refleksji etycznej i jako taki wymusza wręcz daleko dalej idące rozważania na temat relacji człowieka do Wszechświata niż tylko odrzucenie Boga. Nieuchronną konsekwencją jest moim zdaniem podejście pozytywne - sens ludzkiego życia dopiero wtedy może być pojęty, kiedy uzasadnione i osiągalne cele zostaną uświadomione i będą wytyczać kierunki dążeń indywidualnych i zbiorowych. Ateizm po prostu zmusza człowieka do tego, by - chcąc zachować poczucie sensu egzystencji - aktywnie działał na rzecz dobra. Dokładnie odwrotnie niż religia, która paraliżuje takie wysiłki a nawet myśl o tym, że jest to możliwe." Z tego wynika, że wśród ateistów powinno być wielu zacnych ludzi, działających na rzecz dobra. Trudno o lepsze miejsce do czynienia dobra, jak pomoc ludziom w trudnych warunkach. Znacie jakieś organizacje charytatywne prowadzone przez ateistów? Jeden chociaż dom starców, hospicjum, dom dziecka? Przecież gdyby byli tacy zacni, toż to by było tego pełno, co nie? Tacy to zacni Ci nasi Polscy ateiści! Tak to Bogusławski kombinuje, aby znaleźć coś, co nada ateistom (jemu szczególnie) jakiś nieco wyższy sens niż tylko negację teizmu. Próbuj Pan, próbuj. Już sam ześ Pan się w tym zagubił, sam Pan sobie przeczysz. Raz piszesz Pan, że: "Wszystkie socjologiczne badania pokazują, iż światopogląd nie ma żadnego wpływu na moralność, choć na światopogląd ma wpływ poziom życia i wykształcenie." chwilę później: > Tak, tak, fizyk, każdy ateista to zacny człowiek ... pewnie z definicji. Daj spokój."Nie każdy, ale taki, który swój ateizm przemyślał..." Teraz pewnie będziesz się Pan skręcał, jak z tego wybrnąć... i zachować twarz. Próbuj Pan, pośmiejemy się. |
#78 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | . > A już zaczynało być tak słodko...Do tego musiałby się Pan nauczyć czytania ze zrozumieniem i tak à propos jakie książki Pan ostatnio przeczytał? @@@ . |
#79 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | . > Ha, ha, ha...> Oto powstał dogmat Bogusławskiego:> Ten, kto przemyślał swój ateizm, jest zacnym człowiekiem.Dogmat Bogusławskiego jest inny: Jest logika i "logika katolika", którą uprawia np. Pan Brzostowski. > Cytat ze źródła, które podał Bogusławski:Nie to żaden "cytat ze źródła" tylko mądry głos w tej dyskusji pana Hodży > Z tego wynika, że wśród ateistów powinno być wielu zacnych ludzi, działających na rzecz dobra.Ma Pan wątpliwości, czy dowody, że tak nie jest? > Trudno o lepsze miejsce do czynienia dobra, jak pomoc ludziom w trudnych warunkach. Znacie jakieś organizacje charytatywne prowadzone przez ateistów? Jeden chociaż dom starców, hospicjum, dom dziecka? Przecież gdyby byli tacy zacni, toż to by było tego pełno, co nie?Ateistów jest kilka procent społeczeństwa i nie wyciągają pomagając innym swojego ateizmu na sztandary. Do ateizmu przyznaje się około 5% (z tym, że jest to różnorodne odrzucanie świata nadprzyrodzonego. Ateiści, którym idea nadprzyrodzoności jest do niczego niepotrzebną i którzy wiedzą dlaczego nie wierzą, to jest rząd promili. Tyle wielkie liczby, w wielkim zaokrągleniu. Racjonalistyczni ateiści, to intelektualna elita, ale to tylko garstka społeczeństwa, mocno zróżnicowana i posiadająca tylko osobiste środki materialne. Pan chciałby ich zestawiać i ilościowym i finansowym mocarstwem - z Kościołem Katolickim? > Znacie jakieś organizacje charytatywne prowadzone przez ateistów?Wystarczy tu doświadczenie Jurka Owsiaka. Nie wiem czy ateisty (i mało mnie to interesuje), ale nie odwołującego się do Kościoła robiący mu konkurencję, przez co uczyniono z niego Kościelnego wroga. www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,325988#w328773www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,474192#w476050www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,474192#w476109> Tacy to zacni Ci nasi Polscy ateiści!Typowe katolickie obrzucanie swoich wydumanych wrogów jadem. Jakieś dowody przeciwko polskim ateistom, to Pan ma? > Tak to Bogusławski kombinuje, aby znaleźć coś, co nada ateistom (jemu szczególnie) jakiś nieco wyższy sens niż tylko negację teizmu. Próbuj Pan, próbuj. Już sam ześ Pan się w tym zagubił, sam Pan sobie przeczysz.> Raz piszesz Pan, że:"Wszystkie socjologiczne badania pokazują, iż światopogląd nie ma żadnego wpływu na moralność, choć na światopogląd ma wpływ poziom życia i wykształcenie."A przecież religie twierdzą, że one kształtują naszą moralność > chwilę później:Pan Brzostowski: Tak, tak, fizyk, każdy ateista to zacny człowiek ... pewnie z definicji. Daj spokój. "Nie każdy, ale taki, który swój ateizm przemyślał..."Nie znamy biografii tysięcy ateistów. Co Pan może powiedzieć o ateistach z naszego forum? Możemy tak jak i instytucje religijne odwoływać się tylko do tych powszechnie znanych. Każde przekonanie ma swoich "świętych". Ateizm też. Myślę, że warto zestawić życiorysy moralne znanych ateistów z katolickimi świętymi. Humanizm jest bardziej atrakcyjny, ale tylko dla inteligencji i jego wymagania moralne są na znacznie wyższym stopniu, niż bajeczne straszenie piekłem.
Szanowny Panie, mam wysokie wobec siebie wymagania i moje sumienie mi w zupełności wystarcza, niech Pan pozna biogramy Russella, Dawida, Kotarbińskiego, Witwickiego i wielu innych myślicieli, którzy odrzucili religię. Jak dla mnie ich wzory tu wystarczą.www.racjonalista.pl/forum.php/s,366650#w366655> Teraz pewnie będziesz się Pan skręcał, jak z tego wybrnąć... i zachować twarz.www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,633408#w634175> Próbuj Pan, pośmiejemy się.No cóż dla Szanownego Pana może być to śmiesznym, dla mnie żadna głupota śmieszną nie jest. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,613984#w614181www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,581593#w581794www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,639163#w639707Wypowiedzi Bogusławskiego dla Pana Brzostowskiego (i przyjaciół jego) są - tak samo jak jego Bóg - niepojęte. www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,624150#w624828@@@ . |
#80 3 na 3 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę |
> Wiara w boga makuś, którą to wiarę deklarue 95% Polaków (a do kościoła chodzi chba tylko połowa), polega na przyjęciu bez dowodów (przekonanie) że istnieje jakiś byt absolutny - bóg, który jest źródłem dobra, wiedzy, itd...Problem zaczyna się od samego przyjęcia bez dowodów, jako metody. Jeżeli uznamy przyjmowanie bez dowodów za akceptowalną metodę, wówczas musimy zaakceptować praktycznie WSZYSTKO. Nie ma bowiem żadnych limitów na to co ktoś może powiedzieć, a ktoś inny zaakceptować bez dowodów. To mogą być także złe rzeczy, np. przekonanie że jakaś grupa ludzi (niewierni itp.) to zło i należy z nim fizycznie walczyć, niszczyć. Druga rzecz, że jeżeli przyjmujesz bez dowodów jakieś przekonanie, to jednocześnie odrzucasz przekonania z nim sprzeczne. Nawet jeżeli są one udowodnione ponad wszelką wątpliwość. |
#81 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > .> >A już zaczynało być tak słodko...> Do tego musiałby się Pan nauczyć czytania ze zrozumieniem i tak à propos jakie książki Pan ostatnio przeczytał?Oczywiście, Bogusławski myśli że inni nie czytają, zwłaszcza Ci, którzy się z nim nie zgadzają. Ekonofizyka Stanleya, Granice nauki Hellera, Teodycea Leibniza (czytam jeszcze, strasznie ciężkie), Kobiety w życiu Piłsudskiego Kienzlera i Wizerunek równoległy Budzyńskiego, to tak od wrzesnia. Interesuje się też pytaniami granicznymi, także coś tam czytam sobie, od czasu do czasu. A Pan co ostatnio czytał, poza moimi postami? |
#82 7 na 7 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > Z tego wynika, że wśród ateistów powinno być wielu zacnych ludzi, działających na rzecz dobra.> Trudno o lepsze miejsce do czynienia dobra, jak pomoc ludziom w trudnych warunkach. Znacie jakieś organizacje charytatywne prowadzone przez ateistów? Jeden chociaż dom starców, hospicjum, dom dziecka? Przecież gdyby byli tacy zacni, toż to by było tego pełno, co nie?Ponieważ poczułem się w tej dyskusji wywołany do tablicy, spróbuję odeprzeć krytykę. W tym konkretnym przypadku sprawa jest prosta: biorąc pod uwagę uwarunkowania kulturowe, jakakolwiek organizacja charytatywna prowadzona w Polsce przez organizację nie ukrywającą swojej światopoglądowej inspiracji ateizmem, zważywszy na to, że działanie takowej oparte musi być o donacje a przez to dla ich działania jest niezbędne szerokie zaplecze darczyńców, z góry skazana jest na niepowodzenie. Ponadto ateiści bardzo rzadko czynią swój światopogląd czymś wartym wynoszenia na piedestał inspiracji światopoglądowej; to, o czym ja pisałem, a co rzeczywiście charakteryzuje ateizm nie będący wulgarnym odrzuceniem norm etycznych, to humanizm. Ich inspiracją jest więc współczucie. Wielu jest ludzi niewierzących, którzy - podobnie zresztą, jak wielu wierzących i starających się bez rozgłosu wcielać w życie nakazy swoich religii - na swoich odpowiedzialnych stanowiskach pracy, jako lekarze, nauczyciele, naukowcy, społecznicy, powoli przyczyniają się do poprawiania świata. Wreszcie - poszukiwanie nowych metod zmniejszania ludzkiego cierpienia, nowe metody leczenia chorób, urazów, kalectwa, wykorzystywanie nauki do tego, aby nasz los uczynić na tym padole bardziej znośnym - to wszystko są w rzeczy samej działania ateistyczne, gdyż towarzyszy im świadomość, że, choćbyś człowieku zapluł się w modlitwach i błaganiach, to nigdy u żadnego Boga nie wyprosisz tego, żeby ludzie ciężko chorzy, pozbawieni kończyn czy jakkolwiek inaczej pokaleczeni przez życie odzyskali swoje prawo do szczęścia. Tu po prostu nie ma miejsca dla Boga, który nie ma najwyraźniej mocy, aby móc interweniować tak, jak może to uczynić człowiek, odrzucając złudne nadzieje.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#83 9 na 9 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | |
#84 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | . > A już zaczynało być tak słodko...Do tego musiałby się Pan nauczyć czytania ze zrozumieniem i tak à propos jakie książki Pan ostatnio przeczytał?> Oczywiście, Bogusławski myśli że inni nie czytają, zwłaszcza Ci, którzy się z nim nie zgadzają.Nie inni, tu myślałem konkretnie o Panu zauważając, iż Pan się cofa intelektualnie. > Ekonofizyka Stanleya, Ciekawa pozycja. Dużo Pan zrozumiał? Mam zupełnie niewielkie pojęcie na ten temat. > Granice nauki Hellera, Tej pozycji jeszcze nie mam, choć czytałem większość jego poprzednich publikacji i wątpię aby napisał coś nowego. > Teodycea Leibniza (czytam jeszcze, strasznie ciężkie), Tak, to trudna pozycja, tym bardziej trudna, że potrzebny jest odpowiedni warsztat aby podjąć dialog i dyskusję z autorem. www.google(*)CNEFVfthLG_2yqiFR7nOro6BWqOtcgwww.racjon(*).php/z,0/d,28/s,635357#w638201> Kobiety w życiu Piłsudskiego Kienzlera i Wizerunek równoległy Budzyńskiego, to tak od wrzesnia.To sobie darujmy. > Interesuje się też pytaniami granicznymi, A to już ciekawe?www.racjonalista.pl/kk.php/s,5701www.zw.com.pl/artykul/220144.htmlwww.krytyk(*)tan-Granicznych/menu-id-1.htmlJa też i to od dawna czytuję teksty prof. Polaka. Czytałem je nawet wtedy, gdy się Węcławskim nazywał. Choć przyznaję, iż mimo pewnego przygotowania filozoficznego i teologicznego trudno jest mi nadążyć z myślą jego. Pan rozumie dobrze jego przekaz? > także coś tam czytam sobie, od czasu do czasu.Tak, jak prawie każdy. > A Pan co ostatnio czytał, poza moimi postami?Na szczęście Pańskich postów ostatnio było niewiele. Czytam cały czas, już trochę ponad 60 lat. www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,571706#w588628www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,511985#w513249www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,440153#w441005Co ostatnio? A z jakiej dziedziny? Czytam ostatnio z Religioznawstwa: Biała bogini, Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, Śmiercionośne słowa, zabójcze uroki. Spór o Boga. Biologii: Drugi kod. Kognitywistyki: Oko umysłu, Neurocybernetyka teoretyczna. Nauk społecznych: Gospodarka w społeczeństwie, Nowy polski kapitalizm, Historii: Cioran, Eliade, Ionesco: o zapominaniu faszyzmu. Tyle, "grzechów" mam na biurku lub nocnym stoliku. Z periodyków czytuję: Zdanie, Politykę, Przegląd, Świat Nauki, Wiedzę i Życie, Gazetę Wyborczą i jeszcze niedawno, gdy wychodziło czytałem Forum Klubowe. Oczywiście, to nie wszystkie moje lektury, gdyż mam zwyczaj zaglądania do książek kiedyś tam przeczytanych. Ponadto w moim wieku, to żyje się z procentów z kapitału zgromadzonego przez całe życie. Teraz to tylko gimnastyka usprawniająca umysł oraz konieczne uzupełnienia nowościami, a tych naprawdę nowych, to jest niewiele. To bardzo dobrze, iż Pan czyta. Czytanie pozwala nam na dyskusje z najmądrzejszymi ludźmi, ale warto, a tak naprawdę to tylko czytanie ze zrozumieniem przynosi efekty. Mam - na podstawie naszych tu rozmów - poważne wątpliwości czy Panu to się udaje? Mnie Pan rozumie w niewielkim stopniu i to pomimo tego, iż staram się przekazywać swoje myśli jak najjaśniej. @@@ . |
#85 6 na 6 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę |
> Przytoczyłeś dwie moje wypowiedzi, które wg mnie akurat pokazują właśnie rozsądek i katolickie ideały.> 1. Uważam, że życie ludzkie ma dużą wartość i nie zamierzam poświęcać tego życia (swojego lub czyjegoś) z powodu zupełnie głupiej i irracjonalnej niechęci do wypowiedzenia słów Allah coś tam...> Ciekawe co Ty byś zrobił i reszta ateistów, w sytuacji opisanej przeze mnie? Nie powiedzilibyście Allah coś tam? Przecież dla Was to to samo, co "Brrrrr, fyrrrr dupa trupa".> Niewiele aby uratować własne życie. Zapewne Ty byś tego nie powiedział i zginął. To bardzo "racjonalne", "mądre" i "moralne".A gdzież zaufanie do boga? Gdzie Abraham, gdzie Hiob? Gdzie pierwsze przykazanie?! > 2. W drugim moim przykładzie, jesli miałeś okazję doczytać, nie chodzi o własne wygodnictwo, ale o bliźnich, o dzieci, taki był główny motyw. Wybór mniejszego zła. Ty oczywisćie w tej sytuacji byś nie podpisał, przez to Twoje dzieci straciłyby szasnę na lepsze życie, a PZPR zapewne wcześniej by padła! To byłoby "moralne" i "rozsądne", także "racjonalne".Czyli ważniejsze są Ci osoby żywe, namacalnie istniejące, z krwi Twojej krwi, niż jakieś tam boże nakazy? Bedą jeszcze z Ciebie ludzie Brzostowski. > Pieprzysz Daddy, aż miło...Cieszę się, że sprawiam Ci tak intymną radość. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > >Oczywiście, Bogusławski myśli że inni nie czytają, zwłaszcza Ci, którzy się z nim nie zgadzają.> Nie inni, tu myślałem konkretnie o Panu zauważając, iż Pan się cofa intelektualnie.> >Ekonofizyka Stanleya,> Ciekawa pozycja. Dużo Pan zrozumiał?
Mam zupełnie niewielkie pojęcie na ten temat. Nie ma sensu Panu tłumaczyć, skoro ma Pan niewielkie pojęcie na ten temat. Dodam tylko, iż czytałem, ponieważ zostałem zaproszony na seminarium dot. wykorzystania mechanizmów znanych z nauk przyrodniczych w naukach ekonomicznych. > >Granice nauki Hellera,> Tej pozycji jeszcze nie mam, choć czytałem większość jego poprzednich publikacji i wątpię aby napisał coś nowego.Jak moi znajomi przeczytają, mogę Panu przesłać tę książkę. > >Teodycea Leibniza (czytam jeszcze, strasznie ciężkie),> Tak, to trudna pozycja, tym bardziej trudna, że potrzebny jest odpowiedni warsztat aby podjąć dialog i dyskusję> z autorem.Autor nie żyje, także trudno będzie z nim pogadać. A poważnie, to ma Pan rację. > >Kobiety w życiu Piłsudskiego Kienzlera i Wizerunek równoległy Budzyńskiego, to tak od wrzesnia.> To sobie darujmy.Oooo tam! Wie Pan jaki Józef był niegrzeczny? A wizerunek równoległy, faktycznie - słabizna naciągana. > >Interesuje się też pytaniami granicznymi,> A to już ciekawe?znam tę stronę internetową > www.racjonalista.pl/kk.php/s,5701> www.zw.com.pl/artykul/220144.html> www.krytyk(*)tan-Granicznych/menu-id-1.htmla to poczytam, poczytam... > Ja też i to od dawna czytuję teksty prof. Polaka. Czytałem je nawet wtedy, gdy się Węcławskim nazywał. Choć przyznaję, iż mimo pewnego przygotowania filozoficznego i teologicznego trudno jest mi nadążyć z myślą jego. Pan rozumie dobrze jego przekaz?Czytam materiały ze strony www.graniczne.amu.edu.pl i inne powiązane. Nie wiem czy rozumiem akurat przekaz tego człowieka, staram się. > >także coś tam czytam sobie, od czasu do czasu.> Tak, jak prawie każdy.> >A Pan co ostatnio czytał, poza moimi postami?> Na szczęście Pańskich postów ostatnio było niewiele. Czytam cały czas, już trochę ponad 60 lat.> www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,571706#w588628> www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,511985#w513249> www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,440153#w441005> Co ostatnio? A z jakiej dziedziny? Czytam ostatnio z> Religioznawstwa: Biała bogini, Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, Śmiercionośne słowa, zabójcze uroki. Spór o Boga.> Biologii: Drugi kod.> Kognitywistyki: Oko umysłu, Neurocybernetyka teoretyczna.> Nauk społecznych: Gospodarka w społeczeństwie, Nowy polski kapitalizm,> Historii: Cioran, Eliade, Ionesco: o zapominaniu faszyzmu.> Tyle, "grzechów" mam na biurku lub nocnym stoliku.> Z periodyków czytuję: Zdanie, Politykę, Przegląd, Świat Nauki, Wiedzę i Życie, Gazetę Wyborczą i jeszcze niedawno, gdy wychodziło czytałem Forum Klubowe. Oczywiście, to nie wszystkie moje lektury, gdyż mam zwyczaj zaglądania do książek kiedyś tam przeczytanych. Ponadto w moim wieku, to żyje się z procentów z kapitału zgromadzonego przez całe życie. Teraz to tylko gimnastyka usprawniająca umysł oraz konieczne uzupełnienia nowościami, a tych naprawdę nowych, to jest niewiele.A tak już było miło... > To bardzo dobrze, iż Pan czyta. Czytanie pozwala nam na dyskusje z najmądrzejszymi ludźmi, ale warto, a tak naprawdę to tylko czytanie ze zrozumieniem przynosi efekty. Mam - na podstawie naszych tu rozmów - poważne wątpliwości czy Panu to się udaje? Mnie Pan rozumie w niewielkim stopniu i to pomimo tego, iż staram się przekazywać swoje myśli jak najjaśniej.Rozumiem bardzo dużo z tego, co Pan pisze odpowiadając na moje posty. Niestety, w mojej ocenie, pański styl pisania, silny antyklerykalny światopogląd i stereotypizacja interlokutorów nie pozwala na spokojną i uczciwą dyskusję. Dodatkowo denerwuje się Pan często, gdy ja lub inni tutaj, z łatwością wykazują antyklerykalne kłamstwa lub manipulacje. Co wkurza Pana tak, iż z inteligentnego i oczytanego faceta robi się z Pana inteligentny, oczytany i małokulturalny troll. A to wszsytko, jak Pan się domyśla, nie sprzyja ogólnie pojętemu klimatowi do dyskusji i wzajemnego zrozumienia. |
#87 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | . Wielce Szanowny Pan Brzostowski, napisał Pan: > Rozumiem bardzo dużo z tego, co Pan pisze odpowiadając na moje posty.A więc zobaczmy jak się sprawy mają? > Oczywiście, Bogusławski myśli że inni nie czytają, zwłaszcza Ci, którzy się z nim nie zgadzają.> >>>Nie inni, tu myślałem konkretnie o Panu zauważając, iż Pan się cofa intelektualnie.> Ekonofizyka Stanleya, Ciekawa pozycja. Dużo Pan zrozumiał?Mam zupełnie niewielkie pojęcie na ten temat. > Nie ma sensu Panu tłumaczyć, skoro ma Pan niewielkie pojęcie na ten temat.Moim zdaniem jest sens, gdyż nie tylko ja czytam Pańskie wypowiedzi, a tu przyjęte jest przybliżanie ciekawych zagadnień naukowych. Dlatego m.in. zalinkowałem recenzję. Tylko tyle, że aby coś komunikatywnie przekazać, to najpierw samemu należy dobrze zrozumieć. > Dodam tylko, iż czytałem, ponieważ zostałem zaproszony na seminarium dot. wykorzystania mechanizmów znanych z nauk przyrodniczych w naukach ekonomicznych.A dokładkę nie chcąc przybliżyć czytelnikom problematyki, chwali się Pan, że został zaproszony. Został Pan zaproszony, a w jakim charakterze? > Granice nauki Hellera, Tej pozycji jeszcze nie mam, choć czytałem większość jego poprzednich publikacji i wątpię aby napisał coś nowego. > Jak moi znajomi przeczytają, mogę Panu przesłać tę książkę.Serdecznie dziękuję, ale wystarczy aby Pan napisał co nowego tą książką ks. Heller do swojego dotychczasowego dorobku wnosi. (Znowu Pan nie zrozumiał tego co napisałem)> Teodycea Leibniza (czytam jeszcze, strasznie ciężkie), Tak, to trudna pozycja, tym bardziej trudna, że potrzebny jest odpowiedni warsztat aby podjąć dialog i dyskusję z autorem. > Autor nie żyje, także trudno będzie z nim pogadać.Dobrze, że Pan to pisze. Nigdy bym na to nie wpadł. Tak, trudno zrozumieć, iż Czytanie pozwala nam na dyskusje z najmądrzejszymi ludźmi.> A poważnie, to ma Pan rację.Tu jestem mocno przekonanym, że właśnie tak jest. > Kobiety w życiu Piłsudskiego Kienzlera i Wizerunek równoległy Budzyńskiego, to tak od wrzesnia.> >>>To sobie darujmy.> Oooo tam! Wie Pan jaki Józef był niegrzeczny?Wiem i to od bardzo dawna. > Rozumiem bardzo dużo z tego, co Pan pisze odpowiadając na moje posty.Widocznie bardzo tępy jestem, gdyż mam co do tego ogromne wątpliwości, a dobrym tego dowodem może być nawet tylko to co Pan tu poniżej napisał. > Niestety, w mojej ocenie, pański styl pisania, silny antyklerykalny światopogląd i stereotypizacja interlokutorów nie pozwala na spokojną i uczciwą dyskusję.W Pańskiej ocenie wszystko być może, gdyż z wiarą nie ma dyskusji. Natomiast ja bez trudności przedstawię Pańskie wypowiedzi na dowód nie tylko na Pańską silny klerykalizm, ale także na próby klerykalizacji. Jeżeli zaś chodzi o ustawianie sobie przeciwnika i stereotypizację interlokutorów, to trochę ustępuje Pan panu Elaspowi, ale drugie miejsce bez kłopotu Panu przyznaję. Ponadto nie znajdzie Pan moich wypowiedzi na fideistycznych portalach. Jestem zdecydowanym antyklerykałem, ale swój antyklerykalizm opieram na wiedzy, której ani Panu, ani tu nikomu innemu nie udało się podważyć. Nigdy nikogo nie ateizowałem, tu to jednak ja zgodnie ze swoimi poglądami jestem u siebie, a to Pan próbuje nas ewangelizować, czy nawracać na własną religię. Każdy bez trudu przykłady tego znajdzie z Pańskich postach. > Dodatkowo denerwuje się Pan często, gdy ja lub inni tutaj, z łatwością wykazują antyklerykalne kłamstwa lub manipulacje.Nie denerwuje mnie tylko głupota, gdyż ewidentne kłamstwa i manipulacje jakie Pan i inni fideiści próbujecie tu czynić, to wszyscy racjonaliści dostrzegają. Jak na razie, to tu nikt mi nie wykazał kłamstwa i manipulacji, co Panu ponoć przychodzi z łatwością. Bardzo proszę zalinkować, gdzie Pan lub ktoś inny wykazał mi świadome kłamstwo. Błędy zdarzają się wszystkim, ale wtedy nie tkwiłem tak jak Pan w uporze tylko przepraszałem. > Co wkurza Pana tak, iż z inteligentnego i oczytanego faceta robi się z Pana inteligentny, oczytany i małokulturalny troll.Niewiele, czasem upierdliwość fideistycznych trolli, którym ewidentnie od lat wykazuję braki w elementarnej wiedzy w problematyce, na której temat się autorytatywnie wypowiadają. Ich epitety potwierdzają tylko sensowność mojej pracy tutaj. Natomiast od zawsze pogardzam ludźmi mentalnie i intelektualnie małymi wyładowującymi agresywnie swoje kompleksy oraz frustracje na ludziach reprezentujących coś od nich lepszego w jakiejkolwiek dziedzinie > A to wszsytko, jak Pan się domyśla, nie sprzyja ogólnie pojętemu klimatowi do dyskusji i wzajemnego zrozumienia. Klimatowi do dyskusji i wzajemnego zrozumienia - pięknie powiedziane  a na jakich zasadach taka dyskusja miałaby się odbywać. Na tych, którzy - jak zdecydowanie pan Elasp oraz ździebko słabiej, jego ideowi przyjaciele, a wśród nich i Pan - próbują tu nam narzucić? www.racjon(*).php/s,609206/z,0/d,11#w609871www.racjon(*).php/s,609206/z,0/d,11#w609929www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,639163#w639898@@@ . |
#88 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > Klimatowi do dyskusji i wzajemnego zrozumienia - pięknie powiedziane a na jakich zasadach taka dyskusja miałaby się odbywać.Wystarczy chęć zrozumienia drugiego człowieka, powstrzymanie się od agresji słownej, odpisywanie na posty lub ich części tam, gdzie zależy na tym rozmówcy, nieomijanie niewygodnych wątków i nastawienie na wyjaśnienie danej kwestii, uczciwość intelektualna (mierzenie siebie i innych, w tym przeciwników ideologicznych) jedną miarą. Jest Pan zdolny do takiej dyskusji? |
#89 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę |
Klimatowi do dyskusji i wzajemnego zrozumienia - pięknie powiedziane a na jakich zasadach taka dyskusja miałaby się odbywać.> Wystarczy chęć zrozumienia drugiego człowieka, powstrzymanie się od agresji słownej, odpisywanie na posty lub ich części tam, gdzie zależy na tym rozmówcy, nieomijanie niewygodnych wątków i nastawienie na wyjaśnienie danej kwestii, uczciwość intelektualna (mierzenie siebie i innych, w tym przeciwników ideologicznych) jedną miarą.Jest zasadnicza różnica pomiędzy nami, gdyż ja uważam, że wszystkie wymagania wobec innych należy zaczynać od samego siebie. Nawet przy największej życzliwości nie zauważam tych, wyżej przez Pana wypisanych, cech w Pańskich wypowiedziach oraz sposobie prowadzonej tu dyskusji. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,639085#w639899www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,627161#w629331> Jest Pan zdolny do takiej dyskusji?Nie jesteśmy tu nowi. Pan Brzostowski rozpoczął tu dyskusję 21 września 2007 roku i zabrał 2505 razy w niej głos. Został oceniony 3125 razy, w tym 744 negatywnie. Bogusławski rozpoczął dyskusję 3 października 2006 roku, zabrał głos w dyskusji 9499 razy. Został oceniony 29356 razy, w tym 325 negatywnie. Nasze forum skierowane jest do samodzielnie myślącej inteligencji, a tacy czytelnicy samodzielnie wyrabiają sobie zdanie na każdy temat. www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,616621#w618742@@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Problemy z "teściami"? Prośba o poradę | > Jest zasadnicza różnica pomiędzy nami, gdyż ja uważam, że wszystkie wymagania wobec innych należy zaczynać od samego siebie. Nawet przy największej życzliwości nie zauważam tych, wyżej przez Pana wypisanych, cech w Pańskich wypowiedziach oraz sposobie prowadzonej tu dyskusji.> Nie jesteśmy tu nowi.> Pan Brzostowski rozpoczął tu dyskusję 21 września 2007 roku i zabrał 2505 razy w niej głos. Został oceniony 3125 razy, w tym 744 negatywnie.> Bogusławski rozpoczął dyskusję 3 października 2006 roku, zabrał głos w dyskusji 9499 razy. Został oceniony 29356 razy,> w tym 325 negatywnie.> Nasze forum skierowane jest do samodzielnie myślącej inteligencji, a tacy czytelnicy samodzielnie wyrabiają sobie zdanie na każdy temat. www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,616621#w618742Wygrywa Pan! Brawo! Odpowiedzi jednak, jak to zwykle, w kłopotliwych dla Pana sytacjach udziela Pan wymijającej... Wątpię, czy jest Pan zdolny do dyskusji, której podstawowe zasady nakreśliłem. Zobaczymy przy kolejnych pańskich postach, zobaczymy... |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|