 |
Ojejku! Może jednak istnieje! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-10-2015 17:57 | Brzostowski (7067 punktów) | Ojejku! Może jednak istnieje!
-1 na 3 | Aktualnie, zgodnie z naukowymi rozważaniami, istnieją dwie możliwe do pomyślenia przyczyny powstania świata (rozumianego szeroko jako materia i energia). Dotyczy to materii i energii w ogóle, nie ograniczamy się w rozważaniach do BB, lecz sięgamy w rozumowaniu jeszcze wcześniej:
1. Świat miał przyczynę. 2. Materia i energia istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny.
ad1) W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest logiczne. Jeśli była przyczyna mogło ją być tylko stworzenie (akt). Stworzenia mógł dokonać tylko byt określany jako bóg, niepojęty byt, o którym nic nie można za bardzo powiedzieć, poza tym, iż jest zdolny do takich rzeczy. Musiałby to jednak być byt, który może dużo, wszystko lub prawie wszystko, skoro potrafił stworzyć świat. Żadnych innych cech na tę chwilę odpowiedzialnie i logicznie nie można mu przypisać.
ad2) Jeśli materia i energia istniała od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny, to znaczy iż w tym nieskończonym ciągu zdarzeń, mógł wyewoluować byt (taki wszech! lub prawie wszech!), którego nazywamy umownie bogiem. Uwzględniając nieskończoność ciągu zdarzeń, jest to prawie pewne, pozostawiam tutaj sobie metodologiczną szansę (1%) że mogło być inaczej. Z obserwacji świata wynika, że różne organizmy (byty) doskonalą się, dostosowując do warunków życia. Obserwacja chociażby człowieka – najpotężniejszego znanego nam gatunku, wskazuje, że mamy ogromny pęd to wiedzy, do opanowywania świata. Logiczne jest zatem założenie, iż byt (bóg) mógł wyewoluować w nieskończonym ciągu zdarzeń. ……. Argumenty z braku dobrej definicji boga, podważające rzekomo zaprezentowany tutaj sposób myślenia, uważam za niezasadne. Zgodnie z moim sposobem myślenia, nie ma możliwości określenia lepszej definicji, i co więcej, nie jest ona konieczna. Dodatkowo są dowody na to, iż byty/rzeczy niezdefiniowane istnieją i mogą istnieć, zatem argument uważam za w oczywisty sposób niezasadny.
Nie jest to bóg żadnej z religii, nie jest lub nie musi być wszech, ach i och! …… A zatem, opierając się na obserwacji świata (osiągnięć naukowych) i logicznym wnioskowaniu, dochodzi się do wniosku, iż przy dzisiejszej naszej wiedzy istnienie takiego bytu jak bóg, jest bardzo prawdopodobne, prawie pewne. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 #76 4 na 4 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > Próbuj.Skoro nalegasz... > >> W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny.Rzeczywiście, zgodnie z naszą percepcją tak jest. Ale nie wszystkie przyczyny są osobowe. Więc skąd ten Bóg? > >>Jeśli była przyczyna mogło ją być tylko stworzenieDlaczego? > Skoro może istnieć, to i może dla nas, jak zechce, nie?Tylko coś mu się nie chce. Ani znaku istnienia. > W końcu kurna bóg.Nie spełnia definicji. > Przy okazji, która opcja jest Ci bliższa: świat bez przyczyny, czy mający przyczynę?Jeśli chodzi o nasz wszechświat, sądzę, że miał jakąś przyczynę, skoro się zaczął. Ale ogólnie świat, myślę, nie ma przyczyny. Ciągle zachodzą procesy. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > >>Tu się zgadzam, ale czy aby na pewno dotyczy to Twojego wniosku?> >Jak dotychczas trzyma się nieźle.> Zobaczymy.> Cytat:1. Świat miał przyczynę. >W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest logiczne. Jeśli była przyczyna mogło ją być tylko stworzenie (akt). > Dość beztroskie. Przyczyna (o ile była) pozostaje nieznana i NIC nikogo nie uprawnia do nazwania jej "stworzeniem (aktem)". To nie jest wywód logiczny ("z a wynika b"), tylko spekulacja.Przyczyna pierwotna, o ile była, nie mogła mieć swojej przyczyny. Skoro nie mogła mieć swoej przyczny, a dała początek światu, czym mogła być? Jakie jest jedyne rozsadne wyjaśnienie? Jedyne do pomyślenia? Ja dostrzegam tylko jedno - bóg. Masz inne - zaproponuj! Skoro zatem jedynym możliwym jest bóg, to mi rozum podpowiada, iż mimo że trzeba szukać innych, to te jedyne rozwiązanie jest najbardzeij prawdopodobne wg dzisiejszej wiedzy. A nazwy nie mają znaczenia; czy to przyczyna, czy stworzenie czy pierdnięcie... zwał jak zwał. > Cytat:2. Materia i energia istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny. >Jeśli materia i energia istniała od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny, to znaczy iż w tym nieskończonym ciągu zdarzeń, mógł wyewoluować byt (taki wszech! lub prawie wszech!), którego nazywamy umownie bogiem. >Uwzględniając nieskończoność ciągu zdarzeń, jest to prawie pewne, pozostawiam tutaj sobie metodologiczną szansę (1%) że mogło być inaczej. > Kolejna spekulacja. Co to znaczy "mógł"? Co to znaczy "prawie pewne"? Nic nie jest pewne i Twoja metodologiczna szansa ulega odwróceniu. Jeśli coś "mogło" albo jest "prawie pewne", to żaden logiczny wniosek z gdybania nie może wypływać.No to ciekawe masz podejście... właśnie wykazałaś że racjonalizm naukowy nie może prowadzić do żadnych wniosków ... Wiesz przynajmniej dlaczego? Odwrócenie, jak to napisałaś "szansy" działa w dwie strony... Po prostu genialnie... Bogusławski się ucieszy - kiedyś sam dawał metodologiczna szansę istnienia nadrzeczywistosci oraz bogu... Z Twojej logiki wynika, że skoro nie ma dowodów naukowych na istnienie boga, a jak piszesz "nic nie jest pewne", to z tego wynika, że nie można stwierdzić, że bóg nieistnieje. Ciekawe rozumowanie. Oznacza to jednoczenie że nic nie można stwierdzić! I jak tu żyć?
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów. |
#78 3 na 3 | ROBINSON (137 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | >nie ograniczamy się w rozważaniach do BB, lecz sięgamy w rozumowaniu jeszcze wcześniej: >1. Świat miał przyczynę. >2. Materia i energia istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny. >ad1) W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat
Jeśli wszystko ma swoją przyczynę to również powinien ją mieć bóg, stworzyciel, uruchomiciel Świata. Nie sposób bowiem uważać, że stworzyciel istniał zawsze i przez nieskończoność czasu nic nie robił a dopiero przed chwilą wpadł na pomysł z naszym światem. Ponieważ bardzo łatwo poznać przyczynę powstania, powstawania bogów sprawa się nieco gmatwa bo okazuje się, ze najpierw był świat a potem stworzyciel. Może więc nic nie musi mieć przyczyny, choć nieraz może. Tak jak wczoraj nie jest przyczyną dzisiaj. To nasze prymitywne myślenie zmusza nas do wstawiania wszędzie początku i końca, wymiarów, czasu.
|
#79 1 na 1 | idefiks (158 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak NIE istnieje! | > Na jakie podstawie sądzisz, iż ilość bytów jest ograniczona? Wg mnie, skoro świat trwa nieskończenie, to i ilość bytów jest nieskończona. To wg mnie jest logiczne.Powtarzając w nieskończoność losowanie lotto (6 z 49) otrzymamy nieskończenie wiele kombinacji? No chyba że kul jest nieskończenie wiele... A jest, czy nie jest?  |
#80 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | . > Lubie do oślej ławki zaglądać, prawdziwe tu rarytasy.Pełna zgoda. " Pan Brzostowski jest całkowicie odpornym na wszelkie racjonalne argumenty i od wielu, wielu lat wszelkimi dostępnymi mu metodami próbuje tu nawrócić racjonalistów na łono Kościoła Katolickiego. Wydumał sobie też jakiegoś swojego "boga", w którego święcie wierzy i którego usiłuje wcisnąć do nauki. Ze swoimi ideowymi przeciwnikami twardo walczy, tak jak mu jego poziom intelektualny i kulturalny oraz regulamin forum pozwala" > No nie wątpię,A ja nie mam żadnych wątpliwości do co tego, gdyż Szanownemu Panu pod każdym względem bliżej do Brzostowskiego niż do Bogusławskiego. To chyba normalne, iż ludzie mają rożną wiedzę i różne sposoby myślenia. Ktoś tu komuś plusy klika, kogoś innego ma za przeciwnika. > szczególnie w Twoim wykonaniu.www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,680999#w681265> Jesteś całkowicie pozbawiony umiejętności ustosunkowywania się do myśli zawartej w wypowiedziach jako całości.Wielu rzeczy jestem pozbawionym w mniejszym lub większym stopniu, ale jakoś zupełnie średnio mnie interesuje tu Pańska opinia, do której oczywiście, jak każdy czytelnik, ma Pan prawo. > Być może jest to zamierzony wybieg,Mam zwyczaj zastanawiania się nad merytorycznością i formą każdej swojej wypowiedzi. > ale nie ma nic wspólnego z prowadzeniem dyskusji na poziomie i na argumenty, czy stanowiska. Tak , to zwyczajne trolowanie i o racjonalnych argumentach mowy być nie może w żadnym wypadku.Tak, próbowałem podjąć z Wielce Szanownym Panem rozmowy: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,672935#w673339www.racjon(*)m.php/s,668549/z,0/d,6#w668761Ale jak widać z zupełnie innych planet jesteśmy i prawie wcale się nie rozumiemy. > Komuż szkodzi ewangelizowanie w wykonaniu Brzostowskiego, to dzięki takim jak on, ktokolwiek jeszcze tu zagląda i daje się ponieść emocjom.Szanowny Panie, nie jest Pan tu wcale jedynym. Wielu wprost promuje głupotę - szczególnie w tradycjach chrześcijańskich. Może warto poczytać. > Gdyby na tym forum nie było śmiesznie, to pies z kulawą nogą by tu nie zajrzał.Czy ma Pan tak wielkie poczucie humoru i aż tak nisko Pan się ocenia, iż tylko śmiesznostki i różne śmichy chichy Szanownego Pana tu przyciągają. > Twoje wpisy ani śmieszne ani poważne nie są.Statystycznie trzy plusy na każdą wypowiedź, to dosyć przyzwoity wynik, a to iż niektórzy spalili by wprost mnie na stosie jakoś tam mało mi przeszkadza. Już raczej elementów - oczekiwanego przez Pana - humoru tu przydają. Pan Oportunista: Dla mnie na przykład teoria wielkiego wybuchu jest tak samo wiarygodna co biblijna opowieść o stworzeniu świata. Pan Fizyk: Szczerze współczuję.www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,511985#w515336www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,557342#w558399www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,557342#w558406www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,557342#w558410www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,557342#w558412Uważam, iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami. Dlatego wypisywanie jacy to inni są brzydcy nie ma większego sensu. Czytelnik i tak nas oceni. Panu plusa kliknie p. Brzostowski, a mnie np. Malinowski i tak jest dobrze. @@@ . |
#81 3 na 3 | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | >Aktualnie, zgodnie z naukowymi rozważaniami, istnieją dwie możliwe do pomyślenia przyczyny powstania świata [...]: >1. Świat miał przyczynę. >2. Materia i energia istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny. >ad1) W świecie który znamy i badamy, każde zdarzenie ma przyczyny. Zatem zakładanie, iż nasz świat mógł mieć przyczynę jest logiczne. >Jeśli była przyczyna mogło ją być tylko stworzenie (akt). Stworzenia mógł dokonać tylko byt określany jako bóg, niepojęty byt, o którym nic nie można za bardzo powiedzieć, poza tym, iż jest zdolny do takich rzeczy. Musiałby to jednak być byt, który może dużo, wszystko lub prawie wszystko, skoro potrafił stworzyć świat. Żadnych innych cech na tę chwilę odpowiedzialnie i logicznie nie można mu przypisać. >ad2) Jeśli materia i energia istniała od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny, to znaczy iż w tym nieskończonym ciągu zdarzeń, mógł wyewoluować byt (taki wszech! lub prawie wszech!), którego nazywamy umownie bogiem. Spróbuję odpowiedzieć (niektóre argumenty przytaczane były tu wcześniej). 1) Wymienione możliwości nie wyczerpują repertuaru. Obie zakładają liniowy charakter czasu. Możliwa jednak jest sytuacja, że po fazie ekspansji nastąpi faza kontrakcji, zakończona Wielkim Kolapsem. Czas zamyka się i Kolaps staje się Wybuchem, ale wcale nie następnym, tylko tamtym, "naszym". Wszechświat jest w tym modelu Uroborosem. Obecnie co prawda wydaje się, że gęstość materii jest zbyt mała by zapoczątkować kurczenie się Wszechświata, ale taki model jest do pomyślenia. 2) Terminy "bóg", "stworzenie" mają określone językowe konotacje religijne. W większości religii bóg to byt nadnaturalny, o pewnych określonych cechach. W pierwszej możliwości bóg jest bytem nadnaturalnym, ale żadnych cech charakterystycznych dla bogów różnych religii nie sposób mu przypisać. Nawet wszechmocy. Faktycznie jedyne cechy to odwieczność i możność stworzenia tzw. pierwotnej osobliwości (a może zmienienia się w nią). To nie jest byt, jaki ludzie określają terminem "bóg". Nawet bóg deistów, to Wielki Projektant, a tu nie sposób wskazać projektu. To tak jakby konia nazwać psem, bo ma cztery nogi. Przedmioty mają określone nazwy, a niezwracanie uwagi na ich zakres prowadzi do zamętu. W drugiej możliwości bóg jest naturalny (powstał w drodze ewolucji). Tu jest jeszcze mniej zasadne stosowanie nazwy "bóg". Owszem były religie z bogami naturalnymi, ale współcześnie takie byty nazywa się inaczej (np. "Bardzo Wysoko Rozwinięci Kosmici"). W obu więc możliwościach użycie terminu "bóg" jest niezasadne i prowadzi do bezpłodnej dyskusji. Pozdrawiam.
|
#82 3 na 3 | sawra (286 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > >A czemu od razu w ten sposob? A dlaczegoz to rozwiazanie zagadki powstania wszechswiata nie ma byc rownie prozaiczne co wszelkie inne wyjasnione juz zjawiska? Czy cos tam rozdelo czy wciaglo, jakkolwiek niepojete sie wydaje nawet najwiekszym wyjadaczom fizyki czy innej matematyki, jedyne co o tym wiemy, to fakt ze jest. No jest kurka, i dziala, ale czy to jest powod, aby wyciagac za nogi jakies teorie, ktore poza owa nierozwiazana jeszcze zagadka nigdzie sie nie utrzymaly?> Mogą być rózne rozwiązania tej zagadki. Staram się jednak zaproponować rozwiązanie najbliższe temu co o świecie wiemy. Uważam, że to racjonalne podejscie.A co takiego wiemy o świecie, że skłania nas do uznania istnienia boga, chociaż nikt nie wie co to znaczy? > >>ad2) Jeśli materia i energia istniała od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń), bez przyczyny, to> >>znaczy iż w tym nieskończonym ciągu zdarzeń, mógł wyewoluować byt (taki wszech! lub prawie wszech!),> >>którego nazywamy umownie bogiem.<> >Mogl. Mogl byc "wszech" lub "nawet wszech" a nawet "nic nie mogacy" na swojej planecie, ukladzie, galaktyce, wszechswiecie a nawet - mrowisku. Mozliwosci jest wiele, ale co z tego? Co mnie ziemskiej istocie do tego?> Nie mam pomysłu na odpowiedź.Zadając tego typu pytania, powinieneś. Przynajmniej w ogólnym zarysie.  > >>Z obserwacji świata wynika, że różne organizmy (byty) doskonalą się, dostosowując do warunków życia.> >>Obserwacja chociażby człowieka - najpotężniejszego znanego nam gatunku, wskazuje, że mamy> >>ogromny pęd to wiedzy, do opanowywania świata.<> >Najpotezniejszy w jakim sensie? Bo w tym huzarskim, to zdominowal w niezbyt rozsadny sposob i rozpieprzyl miejsce w ktorym zyje, zanim chociazby zabezpieczyl sobie droge ucieczki. Czlowiek to tylko gatunek ktory zawiera w sobie i Czeska organiste i Einsteina. Jednokomorkowiec - to jest dopiero zawodnik!> Wydaje mi się, iż słowo "najpoteżniejszy" w kontekście o jakim tu piszę powinno być dośc dobrze zrozumiane. A zatem chodzi o kierowany wpływ na otoczenie.W kontekście planety Ziemia i poczynań organizmów ją zamieszkujących, czy boga? > >>Argumenty z braku dobrej definicji boga, podważające rzekomo zaprezentowany tutaj sposób myślenia,> >>uważam za niezasadne. Zgodnie z moim sposobem myślenia, nie ma możliwości określenia lepszej> >>definicji, i co więcej, nie jest ona konieczna.<> >W takim razie dlaczego bog a nie np. Dr. Who? Czemu sie uparles na pojecie "bog" skoro definicji nie ma? Nie wiadomo co to jest, gdzie jest, jak jest ani nawet w jakim zakresie?> Ponieważ chodzi tutaj o kategorię bytu bardzo zaawansowanego, słowo bóg tu pasuje. Ale może być coklwiek, abyś pod tym Dr Who rozumiała to co ja. Nazwa nie ma tutaj najmniejszgo znaczenia.Bytów "bardzo zaawansowanych", może być w tym naszym wszechświecie od groma. Wszystko zależy od obserwatora owego bytu i stopnia jego rozeznania w otaczającym go świecie. Z jakiej racji, mam uznać za boga jakąkolwiek formę życia czy istnienia, która wyewoluowała w naszym wszechświecie? Zresztą... Mówisz, że bóg nie posiada definicji, a jednak każdy - od najprostszego człowieka po geniusza, "wymaga" od tejże postaci/bytu przynajmniej dwóch rzeczy - samoświadomości i umiejętności bezkarnego łamania, zmieniania, wpływania na prawa rządzące swoim dziełem. Można powiedzieć - stworzył i odszedł, stworzył i tylko się przygląda, stworzył i nawet nie wie o nas, bo akurat nie my byliśmy jego celem, zmienia wszystko jak mu pasuje tylko my tego nie widzimy; wiele rzeczy można powiedzieć i filozofować do woli, ale jedno jest pewne - człowiek nie potrafi wyobrazić sobie czegoś, czego wcześniej nie widział lub nie doświadczył. Nawet ta osławiona wszechmoc upada na pysk, gdy zadać klasyczne pytanie o bogu i kamieniu. A co, jeśli nasz wszechświat stworzył alien z innego wymiaru, istota tak zaawansowana, że się filozofom i fizjologom nie śniło, a jednak w swoim własnym wymiarze proste bydlę? Co z tego wynika? Nie ukrywam, że to ostatnie pytanie najbardziej mnie frapuje.
· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią. |
#83 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > Mówisz, że bóg nie posiada definicji, a jednak każdy - od najprostszego człowieka po geniusza, "wymaga" od tejże postaci/bytu przynajmniej dwóch rzeczy - samoświadomości i umiejętności bezkarnego łamania, zmieniania, wpływania na prawa rządzące swoim dziełem.Ja nie "wymagam" umiejętności bezkarnego łamania, zmieniania, wpływania, uważam, że Bóg ustalił prawa i one są niezmienne. Wyobrażenia Boga czyniącego cuda sprzeczne z prawami rządzącymi światem uważam za fałszywe. > Można powiedzieć - stworzył i odszedł, stworzył i tylko się przygląda, stworzył i nawet nie wie o nas, bo akurat nie my byliśmy jego celem,Nie stworzył, lecz nieustannie stwarza, ewolucja to Jej\Jego program, jest w swoim stworzeniu i wie o nas, bo jest Świadomością i my istoty Świadome jesteśmy Jej\Jego celem. > zmienia wszystko jak mu pasuje tylko my tego nie widzimy;Widzimy, ewolucja fizyczna i psychiczna trwa. > wiele rzeczy można powiedzieć i filozofować do woli, ale jedno jest pewne - człowiek nie potrafi wyobrazić sobie czegoś, czego wcześniej nie widział lub nie doświadczył.Spróbujmy sobie wyobrazić; Bóg Duch Wieczna Świadomość, obecna w energii świata jak program w komputerze, która swoją mocą stwarza wszystko. W Biblii są takie słowa: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie,", które powinny brzmieć tak: "Na początku była Myśl, a Myśl była u Boga, i Bogiem była Myśl. Ona była na początku u Boga. Wszystko przez Nią się stało, a bez Niej nic się nie stało, co się stało. W Niej było życie," > Nawet ta osławiona wszechmoc upada na pysk, gdy zadać klasyczne pytanie o bogu i kamieniu.Nic nie upada: sites.goog(*)zagadka-paradoksu-omnipotencji> A co, jeśli nasz wszechświat stworzył alien z innego wymiaru, istota tak zaawansowana, że się filozofom i fizjologom nie śniło, a jednak w swoim własnym wymiarze proste bydlę? Co z tego wynika? Nie ukrywam, że to ostatnie pytanie najbardziej mnie frapuje.A kto stworzył aliena?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#84 3 na 3 | sawra (286 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! |
> Ja nie "wymagam" umiejętności bezkarnego łamania, zmieniania, wpływania, uważam, że Bóg ustalił prawa i one są niezmienne. Wyobrażenia Boga czyniącego cuda sprzeczne z prawami rządzącymi światem uważam za fałszywe.<> Nie stworzył, lecz nieustannie stwarza, ewolucja to Jej\Jego program, jest w swoim stworzeniu i wie o nas, bo jest Świadomością i my istoty Świadome jesteśmy Jej\Jego celem.<> Widzimy, ewolucja fizyczna i psychiczna trwa.<> Spróbujmy sobie wyobrazić; Bóg Duch Wieczna Świadomość, obecna w energii świata jak program w komputerze, która swoją mocą stwarza wszystko.> W Biblii są takie słowa: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie,", które powinny brzmieć tak: "Na początku była Myśl, a Myśl była u Boga, i Bogiem była Myśl. Ona była na początku u Boga. Wszystko przez Nią się stało, a bez Niej nic się nie stało, co się stało. W Niej było życie,"<> >Nawet ta osławiona wszechmoc upada na pysk, gdy zadać klasyczne pytanie o bogu i kamieniu.> Nic nie upada:> sites.goog(*)dka-paradoksu-omnipotencji<Nic mi do tego. Z całym szacunkiem. > >A co, jeśli nasz wszechświat stworzył alien z innego wymiaru, istota tak zaawansowana, że się filozofom i fizjologom nie śniło, a jednak w swoim własnym wymiarze proste bydlę? Co z tego wynika? Nie ukrywam, że to ostatnie pytanie najbardziej mnie frapuje.> A kto stworzył aliena?Np. - ja, w swojej głowie. I co dalej?
· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią. |
#85 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > A kto stworzył aliena?A ktoś musiał? W końcu niektórzy wierzą, że jest taka Osoba, która była i jest wieczna. Odrobinę konsekwencji. Analogicznie hipotetyczny alien w różnych rozwijających się i zanikających formach życia może żyć wiecznie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > Np. - ja, w swojej głowie. I co dalej?"Nic mi do tego. Z całym szacunkiem." 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| Drobner (19539 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > >Mówisz, że bóg nie posiada definicji, a jednak każdy - od najprostszego człowieka po geniusza, "wymaga" od tejże postaci/bytu przynajmniej dwóch rzeczy - samoświadomości i umiejętności bezkarnego łamania, zmieniania, wpływania na prawa rządzące swoim dziełem.> Ja nie "wymagam" umiejętności bezkarnego łamania, zmieniania, wpływania, uważam, że Bóg ustalił prawa i one są niezmienne.Duchu, dlaczego nie uprzedzasz lojalnie forumowicza sawra i innych, że Twoje słowo "Bóg" oznacza zupełnie co innego, niż słowo "bóg" używane przez sawrę i wszystkich innych? Ostrzegałem już kiedyś przed Twoją 'uczciwością' i 'lojalnością' w dyskusji: www.racjonalista.pl/forum.php/s,645485#w657911Twoje prymitywne i nędznej jakości preteksty inicjowania 'dyskusji' nic a nic się nie zmieniły. Lecz ludzie już Cię poznali i bez moich ostrzeżeń! sawra modelowo olał i Ciebie i 'wyziewy Twojego Ducha': www.racjonalista.pl/forum.php/s,680652#w681878 (tu, ciut powyżej). Jak widać: i boskie strategie 'ewangelizacji' zawodzą... Drobner, 'światło niosący' |
| ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! |
> Jak widać: i boskie strategie 'ewangelizacji' zawodzą...> Drobner, 'światło niosący'To ty jesteś ten "niosący światło" ? ... teraz już wiem dlaczego walczysz z Duchem Prawdy . Nie traktuj użytkowników jak niedorozwiniętych umysłowo , oni wiedzą o czym rozmawiają ... no chyba że taki pogląd zagraża tobie, bo zapominają kto tu rządzi Światem. Pozdrawiam (21październik2015-ZbyszekzWarszawy) |
#89 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > >Jak widać: i boskie strategie 'ewangelizacji' zawodzą...> >Drobner, 'światło niosący'> To ty jesteś ten "niosący światło" ? ... teraz już wiem dlaczego walczysz z Duchem Prawdy . Nie traktuj użytkowników jak niedorozwiniętych umysłowo , oni wiedzą o czym rozmawiają ... no chyba że taki pogląd zagraża tobie, bo zapominają kto tu rządzi Światem.#1 Twierdzisz, że w temacie: bóg > oni [użytkownicy] wiedzą o czym rozmawiają ...Właśnie dlatego > traktuję użytkowników jak niedorozwiniętych umysłowo#2 Duch sam wciąż jednak głosi, że nie wie... Uzgodnijcie zeznania... #3 > ...walczysz z Duchem PrawdyPrzeciwstawiam się nieracjonalnemu bełkotowi na fR i nie tylko. Nie tylko od Ducha... #4 > To ty jesteś ten "niosący światło" ?a. Czasami. Tu 'rozjaśniam' podstępne ekwiwokacje Ducha. b. Znów dla Ciebie od razu prawdą i faktem jest Twój własny domysł oparty na Twoim skojarzeniu związanym z tym, co ktoś napisał.Spróbuj poszerzyć swoje horyzonty o 'normalną', udokumentowaną wiedzę. A wtedy: #5 Jeśli tylko zechcesz możesz śmiało pomodlić się do Lucyfera! Przepraszam: do świętego Lucyfera! Dokładniej: do Lucyfera - świętego Kościoła katolickiego. Oto on: files.aren(*)000098-5f20160171/lucifero.jpgWięcej np. tu: 2guysreadi(*)-sorrowful-sage-of-athanasius/pl.wikipedia.org/wiki/Lucyfer_z_CagliariOwocnych modłów życzę! #6 > ...bo zapominają kto tu rządzi Światem.Jak tu zapomnieć: Sumerowie sprzed '10 tyś lat' w 'podwodnych wimanach' o napędzie telepatycznym, wspomagani przez Armię Dusz Wszystkich ZmarłychDrobner, rozjaśniający... mimo wszystko |
#90 1 na 1 | sawra (286 punktów) | Odp: Ojejku! Może jednak istnieje! | > >Np. - ja, w swojej głowie. I co dalej?> "Nic mi do tego. Z całym szacunkiem."  Ja również jestem zdania, że niewiele wynika z tego typu dyskusji, gdzie ktoś udaje że nie wie o co chodzi. Cieszę się, że szybko doszliśmy do porozumienia. 
· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią. |
1 2 3 4 5 6 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|