Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-07-2016 13:45Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
Ocena 5 na 5
.
Z przykrością czyta się przeróżne zestawy bzdur wypowiadanych na temat etyki. Samooceniającym się mędrcom, to nawet do Wikipedii nie chce się zajrzeć, gdzie jest napisane:
Etyka (z stgr. ἦθος ethos - "zwyczaj") - dział filozofii, zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Etyka bywa też nazywana filozofią moralną.

Moralność to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące nie są zdaniami w sensie logicznym. Celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do powszechnej moralności, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów moralnych.

PWN tak definiuje etykę: encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html a "portal etyki akademickiej" tak: etykapraktyczna.pl/encyklopedia/etyka Wynika z tego, iż etyka jest refleksją intelektualną nad tworzeniem się i przestrzeganiem różnych systemów moralnych w różnych społecznościach.
______

Julian Baggini i Peter S. Fosl w przedmowie do "Przybornika etyka" napisali:

Jak powinno się myśleć o etyce? To zwodniczo proste pytanie. Z pewnością należy myśleć dobrze, jasno, precyzyjnie i - jeżeli to w etyce możliwe - myśleć słusznie. Ale właściwie jak się do tego zabrać?

Jeden ze sposobów rozstrzygnięcia tej kwestii polega na tym, że budujemy ogólną teorię, aby określić prawdziwą naturę etyki, ustalić znaczenie terminów etycznych, sformułować fundamentalne zasady moralne oraz ustalić ich hierarchię; krótko mówiąc, próbujemy opracować teorię, która w znacznej mierze odpowiadałaby na wszelkie teoretyczne pytania, jakie można by postawić. Następnie musimy również wytłumaczyć, dlaczego nasza ogólna teoria przewyższa wszystkie pozostałe, i odeprzeć zarzuty, które z pewnością wysuną krytycy. Skoro zaś uda nam się teorię zbudować i obronić, powinniśmy zastosować ją do konkretnych, życiowych problemów moralnych i pokazać, jak służy ona rozwiązywaniu sporów i udzielaniu odpowiedzi na pytania o to, co należy czynić w rozmaitych okolicznościach.

Podejście to jest problematyczne, ponieważ w toku ponad-dwutysiącletnich dziejów filozofii moralnej osiągnięto znikome porozumienie co do fundamentalnej natury etyki, hierarchii zasad moralnych oraz trybu ich stosowania w rzeczywistym świecie; co gorsza, niektórzy poważni myśliciele wręcz odrzucili pogląd, iż tego rodzaju porozumienie w ogóle można osiągnąć.

Tymczasem świat toczy się swoim torem, popadając w głębokie konflikty moralne. Dzisiaj szczególnie wyraźnie daje o sobie znać potrzeba wnikliwego i skutecznego namysłu nad moralnością. Toteż pomimo ograniczeń cechujących etykę nie wolno rozumowań moralnych ani odkładać do czasu osiągnięcia porozumienia, ani zaniechać. Nawet amoraliści muszą mieć jasność co do tego, z czego rezygnują.

To, że dotychczas nie osiągnięto teoretycznego porozumienia w sprawach moralnych, nie znaczy, że jest ono nieosiągalne. Może istnieje inna metoda, inny sposób myślenia o moralności, który dałby nam intelektualną siłę do podjęcia sporów moralnych zaprzątających współczesny świat, a zarazem nie wymagałby sformułowania jednoznacznej, ogólnej teorii moralności.

Można próbować stworzyć jedną wyczerpującą teorię etyczną, która by odpowiadała na wszystkie moralnie doniosłe pytania i wytrzymywała wszelką konkurencję; można też - zamiast albo oprócz tego - opanować biegle lub przynajmniej sprawnie chociaż niektóre teorie, pojęcia i zasady etyczne opracowane w ciągu wieków w filozofii moralności oraz przeanalizować zgłaszaną wobec nich krytykę.


Dla mnie wynika z tego, iż mamy tyle systemów etycznych ilu znamy etyków, choć można je jakoś tam uporządkować i pogrupować, ale też według preferowanych przez siebie koncepcji. Ważnymi są tu - jak w całej filozofii - argumenty, ale argument w filozofii jest wnioskiem wynikającym z jednego lub kilku punktów wyjścia (czyli roszczeń do prawdy) i jest dla nas prawdą tylko wtedy, gdy uznajemy prawdę tych roszczeń. Warto przejrzeć zestaw np. argumentów w "Oksfordzkim słowniku filozoficznym". Natomiast "argumentacja" według tego słownika to po prostu tyle co wysuwanie racji popierających jakiś wniosek. Argumentów nie należy mylić w wyjaśnieniami, gdyż argumenty są próbami wykazania, iż coś jest prawdą, natomiast wyjaśnienia są próbami wykazania dlaczego to "coś" prawdą jest.

Cały czas należy pamiętać, iż uprawianie filozofii, także tej etycznej, jest możliwe tylko dla umysłów krytycznych, zaciekawionych rozumieniem rzeczywistości i dlatego w filozofii ważniejsze są pytania niż odpowiedzi. Ale dla sformułowania sensownych pytań potrzebną jest wiedza i dlatego dla mnie współczesne uprawianie filozofii bez dobrej znajomości przedmiotowego dorobku nauki jest wprost bezsensowne. Nie można sensownie uprawiać dziś etyki, gdy nie zna się aktualnego dorobku nauk biologicznych oraz neurokognitywistyki. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni pieprzyć głupoty np. o personalizmie. www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761 Żyjemy na szczęście w wolnym kraju.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#62
05-07-2016 09:53
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi Duch Prawdy
www.racjonalista.pl/forum.php/s,714830#w715068

Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi dajmonion
.
>Widzę, że nie wychodzi Pan poza świat Zachodni.
Dobrze Pan widzi. Nie mam zwyczaju wypowiadania się w tematach, o których mam niedostateczne moim zdaniem pojęcie, a pomimo lektur opisujących myśl Wschodu nie udało mi się wejść w mentalność ludzi tam żyjących. Jakoś śmieszą mnie wyznawcy myśli wschodu ukształtowani na Zachodzie i całą wiedzę o Wschodzie posiadający z oczytania. Śledziłem w lekturach intelektualną pracę Junga i Eliadego nad przyswojeniem myślicieli hinduskich wraz z próbami wejścia w ich kulturę i mam świadomość przed jakimi trudnościami stoi każdy podejmujący takie próby.

>No, ale to zalecenie Osho nie jest chyba ani trudne do zrozumienia ani bezsensowne.
Nie wiem, cóż bym mógł jeszcze dodać do tego co już napisałem: No tak, niektórzy szukają odpowiedzi w religii inni u różnych guru, nauczycieli i mistrzów duchowych. Ja odpowiedzi szukam najpierw w nauce, a ona też zauważa wagę emocji w naszym racjonalnym myśleniu: www.fizyka(*)yklady/Kog1/11-5-limbiczny.htm

Lubię i cenię sobie ludzką fantazję, ale uważam, iż najpierw muszę twardo "trzymać się ziemi" aby później pozwolić sobie na różne odloty. www.racjon(*).php/s,447659/z,0/d,65#w461184
Nie wszystko jest dla wszystkich. Do mnie Osho po prostu nie trafia i nie tylko on jeden: www.racjonalista.pl/forum.php/s,714638#w714687

@@@
.

dajmonion (3663 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>Po prostu nie wszystko jest dla wszystkich i każdy albo w procesie socjalizacji, albo później w >procesie samo-kształtowania bierze to najbardziej odpowiada jego typowi charakteru.
Jednak w przypadku zajmowania się etyką warto rozumieć rozwój szerzej niż tylko intelektualny. Mógłbym się ewentualnie zgodzić z Panem , gdyby chodziło o inny dział filozofii, choć też z oporami, bo one się ze sobą łączą.
>>To jest właśnie to czego mi zabrakło w Pana wpisie.
>To był tylko post inicjujący rozmowę na temat etyki
Ja to rozumiem. Proszę tylko zauważyć, że gdyby zachodnia myśl filozoficzna dostatecznie podkreślała znaczenie rozumienia rozwoju jako czegoś więcej niż tylko intelektualnego, to biorąc pod uwagę Pana erudycję i przywiązanie do niej byłaby to ostatnie rzecz, którą by Pan pominął.


dajmonion

dajmonion (3663 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>uważam, iż najpierw muszę twardo "trzymać się ziemi" >aby później pozwolić sobie na różne odloty.
Mam wrażenie, że dla Panu bliższe jest w tym względzie nie tyle zaczynanie co kończenie. Ale to jest Pana wybór. Ja długo interesowałem się filozofią zachodnią i teraz gdy słucham Osho czy de Mello (ja go zaliczam do Wschodu mimo, że całe życie był jezuitą) widzę jak jednostronna była tamta filozofia. Nie w tym sensie, że pewnych tematów nie podejmowała. Chodzi o rozłożenie akcentów.
>Do mnie Osho po prostu nie trafia i nie tylko on jeden
Podejrzewam, że to mocne uproszczenie. Zdaje się, że ma Pan liberalne podejście do wielu spraw obyczajowych, a to znaczy, że znalazłby Pan z Osho wspólny mianownik.


dajmonion

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi dajmonion
.
Po prostu nie wszystko jest dla wszystkich i każdy albo w procesie socjalizacji, albo później w procesie samo-kształtowania bierze to najbardziej odpowiada jego typowi charakteru.
>Jednak w przypadku zajmowania się etyką warto rozumieć rozwój szerzej niż tylko intelektualny.
To znaczy jaki? "A" czy antyintelektualne spekulacje intelektualne? "Kajetan Poznański powiedział prokuratorom, że miał potrzebę samodoskonalenia i pozbywania się ludzkich słabości".

> Mógłbym się ewentualnie zgodzić z Panem , gdyby chodziło o inny dział filozofii, choć też z oporami, bo one się ze sobą łączą.
Każdy dział filozofii jest tylko i aż intelektualnymi spekulacjami.

>To jest właśnie to czego mi zabrakło w Pana wpisie.
To był tylko post inicjujący rozmowę na temat etyki
>Ja to rozumiem.
A co z tego rozumienia wynika dla czytelnika?

> Proszę tylko zauważyć, że gdyby zachodnia myśl filozoficzna dostatecznie podkreślała znaczenie rozumienia rozwoju jako czegoś więcej niż tylko intelektualnego, to biorąc pod uwagę Pana erudycję i przywiązanie do niej byłaby to ostatnie rzecz, którą by Pan pominął.
Różni myśliciele Zachodu i Wschodu mają przeróżne koncepcje, ale ja już dawno wybrałem, iż jeżeli któryś z nich nie potrafi jasno wyartykułować problemów, o które mu chodzi to nie warto ich na siłę dociekać. Wszelkie próby egzegezy ezoterycznych tekstów napisanych enigmatycznym językiem wykazywały mi tylko intelektualną pustkę za nimi stojącą. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,668549#w669850

Pan wybaczy, ale dla mnie prawie całe nasze człowieczeństwo - choć wyłoniło się w procesach ewolucyjnych - to mieści się w płatach czołowych mózgu.
www.racjon(*)/q,Na.poczatku.jest.mozg.gadzi
www.racjon(*)raba.slonia.a.posilkiem.zachwy
www.racjon(*),Czlowiek..fenomenalne.zwierze
Jestem tylko człowiekiem, posiadam ograniczoną wiedzę i dokonuję wyborów, ale jestem otwarty i bardzo proszę o komunikatywne wyartykułowanie swoich przemyśleń. Myślę, iż nie tylko ja, ale także wielu czytelników, z zainteresowaniem zapozna się z nimi. Jakoś nie mogę tego z Pana wydobyć, a samo jednozdaniowe kwestionowanie moich wyborów w żaden sposób nie podważa moich argumentów za racjonalnym wyborem poznania.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi dajmonion

No, ale to zalecenie Osho nie jest chyba ani trudne do zrozumienia ani bezsensowne.
No tak, niektórzy szukają odpowiedzi w religii inni u różnych guru, nauczycieli i mistrzów duchowych. Ja odpowiedzi szukam najpierw w nauce, a ona też zauważa wagę emocji w naszym racjonalnym myśleniu. Lubię i cenię sobie ludzką fantazję, ale uważam, iż najpierw muszę twardo "trzymać się ziemi" aby później pozwolić sobie na różne odloty.
Nie wszystko jest dla wszystkich. Do mnie on po prostu nie trafia i nie tylko on jeden.

>Mam wrażenie, że dla Panu bliższe jest w tym względzie nie tyle zaczynanie co kończenie.
Nie ponoszę odpowiedzialności za Pańskie wrażenia, choć z mojej strony dbam aby były one jak najlepsze.

>Ale to jest Pana wybór.
Tak, kieruję się własnymi wyborami na podstawie własnej wiedzy i przemyśleń.

> Ja długo interesowałem się filozofią zachodnią i teraz gdy słucham Osho czy de Mello (ja go zaliczam do Wschodu mimo, że całe życie był jezuitą) widzę jak jednostronna była tamta filozofia. Nie w tym sensie, że pewnych tematów nie podejmowała. Chodzi o rozłożenie akcentów.
Do mnie Osho po prostu nie trafia i nie tylko on jeden.
>Podejrzewam, że to mocne uproszczenie.
Rozumiem, gdyż ja próby zrozumienia filozofii Wschodu rozpocząłem od Stanisława Schayera "O filozofowaniu Hindusów", przeszedłem przez Junga i Eliadego po "Klasyczną jogę indyjską", próbowałem zrozumieć Buddę i Konfucjusza, to gdzie mi tam do zrozumienia de Mello nie mówiąc już o Osho.

>Zdaje się, że ma Pan liberalne podejście do wielu spraw obyczajowych,
Tak, jestem socjalliberałem, w sprawach obyczajowych aż prawie po libertynizm. Za zgodą dwojga dorosłych osób wolno prawie wszystko, ale jenak nie wszystko.

>a to znaczy, że znalazłby Pan z Osho wspólny mianownik.
Oczywiście, iż wprost nie sposób nie znaleźć z większością ludzi jakiś tam wspólnych poglądów, ale dobrze wiem jak niewielka grupka ludzi zachowuje podobny do mojego sposób myślenia. www.racjon(*)rum.php/z,0/d,2/s,75136#w75692 www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,565192#w571919 Choć jego podstawą jest podobna postawa poznawcza do tej tu opisanej: pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy

@@@
.

#68
06-07-2016 18:36
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>Jeżeli któryś z nich nie potrafi jasno wyartykułować problemów, o które mu chodzi to nie warto ich na siłę dociekać.
Ja staram się pisać jasno, a skoro Pan doszedł już do momentu, w którym Pan sądzi, że dalsza dyskusja raczej nie usatysfakcjonuje Pana w kwestii jasności, to cóż ja mam na to powiedzieć poza tym, że jesteśmy wolni.


dajmonion

#69
06-07-2016 18:52
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>próbowałem zrozumieć Buddę i Konfucjusza, to gdzie mi tam do zrozumienia de Mello nie mówiąc już >o Osho.
Podejrzewam, że w dużym stopniu ich Pan rozumie, ale nie uznaje, bo jak Pan napisał:
"Pan wybaczy, ale dla mnie prawie całe nasze człowieczeństwo - choć wyłoniło się w procesach ewolucyjnych - to mieści się w płatach czołowych mózgu."
I właśnie dlatego podałem przykład zbrodniarza wojennego - psychiatrę i poetę w jednym. Trudno go podejrzewać o niesprawne płaty czołowe.
>>a to znaczy, że znalazłby Pan z Osho wspólny mianownik.
>Oczywiście, iż wprost nie sposób nie znaleźć z większością ludzi jakiś tam wspólnych poglądów, >ale dobrze wiem jak niewielka grupka ludzi zachowuje podobny do mojego sposób myślenia.
No tak, ale przecież nie jest tak, że uznaje Pan czyjś pogląd pod warunkiem, że ten ktoś zalicza się do mniejszości, której Pan jest członkiem. Osho nawet jak się do niej nie zalicza, to mimo to potrafi powiedzieć sporo sensownych rzeczy.

dajmonion

#70
07-07-2016 18:40
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi dajmonion
.
Różni myśliciele Zachodu i Wschodu mają przeróżne koncepcje, ale ja już dawno wybrałem, iż jeżeli któryś z nich nie potrafi jasno wyartykułować problemów, o które mu chodzi to nie warto ich na siłę dociekać. Wszelkie próby egzegezy ezoterycznych tekstów napisanych enigmatycznym językiem wykazywały mi tylko intelektualną pustkę za nimi stojącą. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,668549#w669850
>Ja staram się pisać jasno, a skoro Pan doszedł już do momentu, w którym Pan sądzi, że dalsza dyskusja raczej nie usatysfakcjonuje Pana w kwestii jasności, to cóż ja mam na to powiedzieć poza tym, że jesteśmy wolni.
Pisałem tu ogólnie i jakoś mi się zdawało, iż to uogólnienie jasnym było. Dobrze, iż Pan się stara, ale Pańskie wywody dosyć często nie są dla mnie jasne. Pomimo tego dyskusje z Panem jakąś tam satysfakcję mi przynoszą, gdyż w moim odbiorze jest Pan człowiekiem inteligentnym o sporej wiedzy, a różnice światopoglądowe i mentalne tylko te rozmowy uatrakcyjniają. Ponadto - jak zauważyłem i dałem temu wyraz - mamy wiele podobnych poglądów na tematy społeczne.

Do mnie Osho po prostu nie trafia i nie tylko on jeden.
>Podejrzewam, że to mocne uproszczenie.
Rozumiem, gdyż ja próby zrozumienia filozofii Wschodu rozpocząłem od Stanisława Schayera "O filozofowaniu Hindusów", przeszedłem przez Junga i Eliadego po "Klasyczną jogę indyjską", próbowałem zrozumieć Buddę i Konfucjusza, to gdzie mi tam do zrozumienia de Mello nie mówiąc już o Osho.

>Podejrzewam, że w dużym stopniu ich Pan rozumie, ale nie uznaje, bo jak Pan napisał:
>"Pan wybaczy, ale dla mnie prawie całe nasze człowieczeństwo - choć wyłoniło się w procesach ewolucyjnych - to mieści się w płatach czołowych mózgu."
Myślę - mam taką nadzieję - iż dobrze Pan podejrzewa, gdyż przez "zrozumienie" rozumiem też jakąś akceptację - choćby tylko sposobu rozumowania.

>I właśnie dlatego podałem przykład zbrodniarza wojennego - psychiatrę i poetę w jednym. Trudno go podejrzewać o niesprawne płaty czołowe.
A dlaczego według Pana trudno podejrzewać go "o niesprawne płaty czołowe" i cóż miałaby ta niesprawność znaczyć? Polecam tu refleksję nad książkami Olivera Sacksa, choć oczywiście nie tylko jego.

>Zdaje się, że ma Pan liberalne podejście do wielu spraw obyczajowych, a to znaczy, że znalazłby Pan z Osho wspólny mianownik.
Oczywiście, iż wprost nie sposób nie znaleźć z większością ludzi jakiś tam wspólnych poglądów, ale dobrze wiem jak niewielka grupka ludzi zachowuje podobny do mojego sposób myślenia. www.racjon(*)rum.php/z,0/d,2/s,75136#w75692 www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,565192#w571919 Choć jego podstawą jest podobna postawa poznawcza do tej tu opisanej: pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy
>No tak, ale przecież nie jest tak, że uznaje Pan czyjś pogląd pod warunkiem, że ten ktoś zalicza się do mniejszości, której Pan jest członkiem.
Starałem się być członkiem jakiś społeczności jak najrzadziej. Lubię w myśleniu być człowiekiem osobnym, ale jak chyba wszyscy ludzie stale dokonuję wyborów i czyjeś poglądy są mi bliższe, a inne dalsze. Na przykład do podejścia poznawczego wobec otaczającej mnie rzeczywistości doszedłem sam na podstawie ukształtowania mnie przez środowisko oraz lektury, a później trafiłem na hasło w Wikipedii opisujące racjonalizm światopoglądowy i po przeczytaniu stwierdziłem iż opisana tam postawa jest bardzo bliska mojej. Bliska co wcale nie znaczy tożsama, oprócz podobieństw znajduję też różnice: www.racjonalista.pl/forum.php/s,558739 Tak, iż nie uważam się za członka "racjonalizmu światopoglądowego, ale wiem, iż taką postawę przyjmuje znaczna mniejszość społeczeństwa i do tej mniejszości ja należę.

> Osho nawet jak się do niej nie zalicza, to mimo to potrafi powiedzieć sporo sensownych rzeczy.
A czyżbym temu gdzieś przeczył? Kilkakrotnie pisałem tu coś takiego:"Nie istniał tak mądry człowiek, który by czegoś głupiego nie powiedział i rzadko, któremu głupcowi nie udało się powiedzieć czegoś mądrego". A moim zdaniem, gdybym Osho do głupców zaliczył, to raczej wydałbym świadectwo sobie, a nie jemu. Ja po prostu z nim się nie zgadzam i z jego sposobem myślenia i z jego wywodami i z jego racjami. Ja zdecydowanie nie godzę się na głupotę oraz chamstwo

Tu uzupełnię ją końcówką felietonu Passenta: Kategoria chama w opisie profesora Mikołejki jest tak szeroka, że aż nie do objęcia, cham wisi w powietrzu, którym oddychamy. O ile "Żydy" wymienione są z nazwiska i adresu (niesławna ulica Czerska, nie mówiąc o adresach prywatnych, które także podawane są do publicznej wiadomości), o tyle do "chama" nie doprowadzi nas żaden profesor, nie pomoże GPS ani Straż Marszałkowska. Sami musimy go rozpoznać. Najłatwiej w telewizji. Zgadzając się i Mikołejką i Passentem uważam, iż chama można rozpoznać wszędzie. Na naszym forum także i dlatego dziwi mnie Pańskie życzenie aby koniecznie wskazywać go palcem.

@@@
.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>>A teraz te linki wybrał Pan na oślep?
>Dla idioty na oślep, dla inteligenta są wprost oślepiającą ilustracją co różne trolle, wraz z Panem na czele, teraz na naszym forum wyprawiają.

Prowokowanie trolla przynosi nieraz ciekawe efekty, ja tylko pociągam za sznureczek, a Pan robi dokładnie to czego się spodziewałem. To jest właśnie inteligencja niektórych trolli

Ciekawe kto więcej na tym traci

>Już nie można przeprowadzić żadnej poważniejszej tu rozmowy aby jej w szambie swojego intelektu i kultury nie próbowali utopić. Naprawdę szczerze żal tej wspaniałej inicjatywy jaką był portal Racjonalista.pl wraz z jego forum.
>>Znów zero argumentów i nadal nie widzi Pan swojej kompromitacji.
>To nawet ślepiec, gdy ma odrobinę inteligencji dojrzy, iż zacietrzewieni durnie nie pozwalają wszelakimi dostępnymi im metodami poprowadzić ciekawego dla innych wątku.

Tu się zgodzę. Próbowałem wyciągnąć od Pana jakieś argumenty, ale się nie udało, gdyż Pańskie zacietrzewienie nie pozwala na normalną dyskusję. Dlatego Pana strofuję, a dzięki temu sam się Pan wypunktował.

>Przecież, podobnie jak w znakomitej większości swoich wypowiedzi, nie miał Pan tu i nadal nie ma niczego merytorycznego, z odrobiną sensu, do powiedzenia.

Dla trolla nie mam nic do powiedzenia, bo troll i tak nie potrafi czytać ze zrozumieniem.

>Co właśnie wyżej pokazałem. Współczuje tak Szanownemu Panu, jak i wszystkim innym, którzy usilnej walki różnych trolli o drastyczne obniżenie poziomu naszego forum nie dostrzegają.
>@@@
>.
>

Wykazał Pan jedynie swoje zacietrzewienie, chamstwo i ślepotę na argumenty i własną kompromitację

Kończę dyskusję, a Pan zaczyna mnie prowokować do ponownej odpowiedzi i gdy coś odpiszę to Pan nie odpuszcza. Tak się zachowuje dojrzały człowiek, czy troll, którym sterują emocje? Proszę o argumenty, a Pan nie podaje, choć cały czas stwierdza Pan autorytarnie (chamsko) różne rzeczy. No to odpłacam pięknym za nadobne i mam z tego niezły ubaw, bo jak widzę w niczym się Pan pod tym względem nie różni od typowej polskiej cebuli, choć słowami próbuje Pan wyrazić zupełnie co innego.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi olson
.
>A teraz te linki wybrał Pan na oślep?
Dla idioty na oślep, dla inteligenta są wprost oślepiającą ilustracją co różne trolle, wraz z Panem na czele, teraz na naszym forum wyprawiają.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,714830#w715130
www.racjon(*)m.php/s,714830/z,0/d,3#w715135

>Prowokowanie trolla przynosi nieraz ciekawe efekty, ja tylko pociągam za sznureczek, a Pan robi dokładnie to czego się spodziewałem. To jest właśnie inteligencja niektórych trolli
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,709811#w715182

>Ciekawe kto więcej na tym traci
Nie mam najmniejszych wątpliwości, iż ja, ale czasem coś warto zrobić dla społeczeństwa. Tu forumowej społeczności. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,714839#w714949

Już nie można przeprowadzić żadnej poważniejszej tu rozmowy aby jej w szambie swojego intelektu i kultury nie próbowali utopić. Naprawdę szczerze żal tej wspaniałej inicjatywy jaką był portal Racjonalista.pl wraz z jego forum.
>Znów zero argumentów i nadal nie widzi Pan swojej kompromitacji.
A po co daleko szukać? Zainicjowałem ten wątek gdyż z przykrością czyta się przeróżne zestawy bzdur wypowiadanych na temat etyki. Na uwagę pana Dajmoniona: "Panie Bogusławski. Bardzo ciekawy i potrzebny wpis, ale dalece niewystarczający i być może pomijający najważniejsze". Uzupełniłem go: To był tylko post inicjujący rozmowę na temat etyki - starający się trochę uporządkować problemy związane z filozofią moralną, gdyż dostrzegłem wielki bałagan, wynikający z niedostatku wiedzy oraz samodzielnych przemyśleń - wśród niektórych wypowiadających się autorytatywnie w tej problematyce - ale także sporą wiedzę i ciekawe merytoryczne pytania u innych. A teraz, gdyby komuś się chciało to wystarczy przejrzeć wszystkie Pańskie tu wypowiedzi. Moim zdaniem To nawet ślepiec, gdy ma odrobinę inteligencji dojrzy, iż zacietrzewieni durnie nie pozwalają wszelakimi dostępnymi im metodami poprowadzić ciekawego dla innych wątku.

>Tu się zgodzę.
Z czym Pan się zgodzi? Przecież nie pieprzę tu głupot podobnie do Pana, nie obrzucam ludzi gnojem, gdy brak mi argumentów tylko ewidentnie, na konkretnych przykładach wykazuję bzdury, które tu trolle wypisują.

> Próbowałem wyciągnąć od Pana jakieś argumenty, ale się nie udało, gdyż Pańskie zacietrzewienie nie pozwala na normalną dyskusję.
Nie odpowiadam za Pana ani za Pański poziom, ani za Pańskie projekcje. Odpowiadam za komunikatywność przekazu i staram się pisać tak aby średnio inteligentny człowiek na poziomie średniego wykształcenia mógł wszystko zrozumieć. Na pytania odpowiadam, ale za głupców, do których niewiele dociera nie odpowiadam.

> Dlatego Pana strofuję, a dzięki temu sam się Pan wypunktował.
A kto Wielce Szanownego Pana tu do strofowania upoważnił? Chyba tylko Pański poziom kulturalny do takich zachowań Pana upoważnia. Zaś ja nie muszę się się samemu punktować, gdyż pomimo Pańskich i Pana intelektualnych przyjaciół usiłowań zminusowania mnie, to bilans plusów mam taki jakiego Pan nigdy nie osiągnie. Może Pan w przeróżne cuda wierzyć i tu je opowiadać. Może Pan czytelników pouczać i nauczać, to oni i tak są bliżsi tu mnie niż Panu.

Co właśnie wyżej pokazałem. Współczuje tak Szanownemu Panu, jak i wszystkim innym, którzy usilnej walki różnych trolli o drastyczne obniżenie poziomu naszego forum nie dostrzegają.
>Wykazał Pan jedynie swoje zacietrzewienie, chamstwo i ślepotę na argumenty i własną kompromitację Kończę dyskusję, a Pan zaczyna mnie prowokować do ponownej odpowiedzi i gdy coś odpiszę to Pan nie odpuszcza. >Na tym koniec.
Biedactwo! Powtarza: już kończę, już koniec, już, już, już i skończyć nie może, gdyż wydaje mu się, iż odgryźć się potrafi i ktoś poza jego parafią trolli jeszcze kupić to może.

>I definitywnie kończę z Panem dyskusję, bo od czytania tych wypocin można dostać raka oczu. Bez odbioru.
Oczywiście wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Zacietrzewiony troll jest zawsze przekonanym, iż on ma zawsze rację, gdyż inaczej być nie może. Opowiadać bzdur to może Pan nieskończoną ilość i także przeróżnych pustych deklaracji tu składać. Skończ Pan nareszcie tu bzdury wypisywać zamiast opowiadać o własnym kończeniu. Młody Pan jest, to lepiej trochę mądrych książek poczytać i douczyć się trochę zamiast wypisywania tu głupot.

_______

> Tak się zachowuje dojrzały człowiek, czy troll, którym sterują emocje?
Nie, tak się zachowuje gnojek, któremu brak tak podstawowej wiedzy w problematyce na temat której się autorytatywnie wypowiada, jak i kultury. Ja nazywam takich ludzi warzywnymi.

>Proszę o argumenty, a Pan nie podaje, choć cały czas stwierdza Pan autorytarnie (chamsko) różne rzeczy.
Na wszelką argumentację jest Pan całkowicie teflonowym i każda spływa po Panu jak woda po kaczce. Każdą rozmowę, w której brak Panu argumentów przekształca Pan natychmiast w personalną pyskówkę. Przy odbijaniu piłeczki wykorzystuje Pan ślepo wszystkie zarzuty pod swoim adresem, dodając od siebie tylko własne chamstwo - czyli Pański permanentny tu poziom zacietrzewionego trolla.

> No to odpłacam pięknym za nadobne i mam z tego niezły ubaw, bo jak widzę w niczym się Pan pod tym względem nie różni od typowej polskiej cebuli, choć słowami próbuje Pan wyrazić zupełnie co innego.
www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714757
www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761

@@@
.

#73
07-07-2016 16:49
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
>ja próby zrozumienia filozofii Wschodu rozpocząłem od Stanisława Schayera "O filozofowaniu >Hindusów", przeszedłem przez Junga i Eliadego po "Klasyczną jogę indyjską", próbowałem zrozumieć >Buddę i Konfucjusza, to gdzie mi tam do zrozumienia de Mello nie mówiąc już o Osho.

Pisze Pan tak jakby Jung, Eliade czy Szayer byli co najmniej kilka poziomów wyżej niż Osho czy de Mello. Dla mnie to nie jest takie oczywiste. Wyjaśnię na konkretnym przykładzie dlaczego. Jak wiadomo Osho stworzył w pewnym momencie ośrodek medytacyjny w USA. Niektóre osoby medytowały zamiast leczyć swoje nerwice. Takie osoby trafiły potem do psychiatry, którego nazwiska teraz nie pamiętam. Ów psychiatra wyjaśniał tym osobom, że ego nie jest czymś czego należy się pozbyć. Wręcz przeciwnie. Złożoność współczesnego świata domaga się odpowiedniej złożoności ego. I ta wypowiedź pokazuje, że pewni ludzie potrafią być nawet nieźle wyedukowani, a mimo to zupełnie nie chwytać sedna. Tacy ludzie utożsamiają stan przebudzenia ze staniem się warzywem. Podejrzewam, że Osho nieźle by się uśmiał, gdyby to usłyszał.

dajmonion

#74
07-07-2016 20:16
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
W odpowiedzi dajmonion
.
>Ale to jest Pana wybór.
Tak, kieruję się własnymi wyborami na podstawie własnej wiedzy i przemyśleń.

Ja długo interesowałem się filozofią zachodnią i teraz gdy słucham Osho czy de Mello (ja go zaliczam do Wschodu mimo, że całe życie był jezuitą) widzę jak jednostronna była tamta filozofia. Nie w tym sensie, że pewnych tematów nie podejmowała. Chodzi o rozłożenie akcentów.
Do mnie Osho po prostu nie trafia i nie tylko on jeden.
>Podejrzewam, że to mocne uproszczenie.
Rozumiem, gdyż ja próby zrozumienia filozofii Wschodu rozpocząłem od Stanisława Schayera "O filozofowaniu Hindusów", przeszedłem przez Junga i Eliadego po "Klasyczną jogę indyjską", próbowałem zrozumieć Buddę i Konfucjusza, to gdzie mi tam do zrozumienia de Mello nie mówiąc już o Osho.
>Pisze Pan tak jakby Jung, Eliade czy Szayer byli co najmniej kilka poziomów wyżej niż Osho czy de Mello.
A skąd Pan to wnosi? Mówię tu tylko o własnej drodze prób zrozumienia myśli Wschodu. Wiem, iż są budowane różne hierarchie intelektualistów i myślicieli, ale dla mnie nigdy nie stanowiły one ważnego odniesienia, choć zawsze były ciekawostką. Uważam, iż Stanisława Schayera zna niewiele osób, ale Jung i Eliade rzeczywiście na tych listach zapisani są sporo wyżej Osho czy de Mello, tylko dla mnie to akurat ma niewielkie znaczenie. Sam dokonuję wyboru, kto mnie przekonywuje, a kto nie. Do kogo jest mi bliżej, a do kogo dalej.

>Dla mnie to nie jest takie oczywiste. Wyjaśnię na konkretnym przykładzie dlaczego.
Przecież to, iż się różnimy i w poglądach i w ocenach łatwe jest do zauważenia. Łatwe jest do zauważenia, iż mamy za sobą inną socjalizację i inne lektury, ale chyba to nie przeszkadza nam w rozmowie?

> Jak wiadomo Osho stworzył w pewnym momencie ośrodek medytacyjny w USA. Niektóre osoby medytowały zamiast leczyć swoje nerwice. Takie osoby trafiły potem do psychiatry, którego nazwiska teraz nie pamiętam. Ów psychiatra wyjaśniał tym osobom, że ego nie jest czymś czego należy się pozbyć. Wręcz przeciwnie. Złożoność współczesnego świata domaga się odpowiedniej złożoności ego.
To co mi wiadomo o Osho, to poza przejrzeniem kilku jego książek, wynika z rozdziału książki Jacka Sieradzana "Od kultu do zbrodni" poświęconemu właśnie Osho urodzonemu jako Rajneesh Chandra Mohan Jain.

> I ta wypowiedź pokazuje, że pewni ludzie potrafią być nawet nieźle wyedukowani, a mimo to zupełnie nie chwytać sedna.
A po co aż tak daleko szukać? Bóg nie dał mi łaski wiary i od dziecka byłem niewierzącym. Jako dorosły poszedłem na studia teologiczne, które skończyłem, ale wiary nie nabyłem. Jak bym się nie starał, to tu sedna nie chwycę i tak jest z wieloma różnymi talentami, których od Bozi nie otrzymałem. Piszę o tym do Pana na różne sposoby, a Pan też jakoś sedna tu nie chwyta. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,714830#w715142 www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,422161#w428528 www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,493492#w494478

>Tacy ludzie utożsamiają stan przebudzenia ze staniem się warzywem. Podejrzewam, że Osho nieźle by się uśmiał, gdyby to usłyszał.
Może Pan mieć różne podejrzenia, ale mnie żadni bogowie ani ich prorocy nie śmieszą. Podobnie traktuję wszelkich nauczycieli mądrości. Wolę tych którzy permanentnie mądrości poszukują i pozostają przy racjonalnym sceptycyzmie.

@@@
.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
Caly czas pisze Pan o swojej racji i moim niskim poziomie, ale nie stoja za tym zadne konkrety. Pana szczekanie ratlerka i niski poziom nigdy nie zostanie zrekompensowany pustoslowiem, bezsensownymi linkami. Brak Panu meritum i to kazdy moze sobie zobaczyc, wbrew pustoslowiu, ktore Pan glosi.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365