 |
Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-05-2026 13:08 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? 0 na 2 | . Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.> Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym> myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, można> wyprowadzić wprost z koniecznych cech samego istnienia. Oto on:> 1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia. Ta konieczność> zawiera się w samej intuicji istnienia.> 2. Nie będąc istnieniem stwierdzonym - równie dobrze może nie być, na jedno wychodzi (kamień sam dla> siebie nie istnieje - jak więc istnieje?).> 3. Stwierdzić istnienie może tylko jakaś świadomość.> 4. Byt ten musi być bytem nie tylko świadomym, ale przynajmniej zdolnym do budowania abstrakcyjnej> wiedzy, bo bez tego byłby niezdolny do objęcia całości istnienia.> 5. Ten świadomy byt nie mógłby pojawić się dopiero w ramach już jakiegoś istnienia, gdyż on musi je> potwierdzać w całej jego rozciągłości, a tym samym musi być mu przynajmniej jednoczesnym.> 6. Jako że istnienia nigdy nie mogło nie być, bo już nie byłoby z tej sytuacji odwrotu, tym samym> nigdy nie mogło nie być bytu go stwierdzającego.> 7. Jako, że to stwierdzenie nie może być dopiero na podstawie już jakiegoś istnienia, bo nie mogłoby> być mu przynajmniej jednoczesne, musi być zatem je uprzedzające, gdyż inaczej nie mogło by dotyczyć> istnienia w całej jego rozciągłości, a nie tylko jakiegoś konkretnego. Musi je więc uprzedzać, żeby> móc je objąć w całej jego rozciągłości, a nie tylko lokalnie.> 8. Stwierdzenie nie może być zatem tylko reakcją na istnienie, bo to wtedy ono by je uprzedzało,> musi więc być czymś więcej, niż reakcją wtórną wobec istnienia.> 9. Nie mogąc więc być tylko reakcją na istnienie już będące faktem, bo bez niego istnienie nie mogłoby być faktyczne ani przez moment (patrz pkt 2), musi być czymś to istnienie jednocześnie wprowadzającym, a nie tylko stwierdzającym.> 10. Znamy tylko jedno określenie na taki byt, który spełniałby wszystkie opisane powyżej warunki:> bycia bytem intelektualnym (pkt 4), jednoczesnym z istnieniem (pkt 5), je uprzedzającym (pkt 7) i wprowadzającym (pkt 9): ludzkość nazywa go stwórcą, bogiem.> Interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc.> Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał.www.racjonalista.pl/forum.php/s,957671/z,0- ======= 25-01-2007 Andrzej Bogusławski Bóg istnieje! Zaraz, zaraz, a co to znaczy Bóg?Wielce Szanowni Racjonaliści ateiści, dajecie się wmanewrować w twierdzenie, iż - tak jak nie ma dowodów na istnienie Boga - tak nie ma dowodów na jego nieistnienie. i Albo jesteście wierzącymi i wtedy ta wiara jest lepsza, która jest mocniejszą, albo stoicie na gruncie nauki, gdzie dowód istnienia (czegokolwiek) spoczywa na twierdzącym, a nie na przeczącym. ( Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnieję" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani krasnoludków). Ponieważ nie znam, nie tylko żadnego dowodu, ale nawet dającej się logicznie udowodnić przesłanki, iż Bóg istnieje. (Jego istnienie można przyjąć tylko na wiarę - jako aksjomat.) To oczywistym jest, że dla racjonalisty opierającego konsekwentnie swój światopogląd na nauce (naturalizmie metodologicznym) Bóg istnieć nie może. Co więcej, mówiąc o Bogu istniejącym - oddziaływującym na rzeczywistość - należałoby przedstawić definicję tego bytu oraz wskazać sposoby Jego oddziaływania, także możliwości tego sprawdzenia. To co wyżej przedstawiłem jest pośrednim dowodem, iż taki byt nie istnieje, a nawet gdyby istniał nie miałoby to żadnego znaczenia dla człowieka. Duże znaczenie dla ludzi ma idea Boga i wszystkie mity z tą ideą związane. Organizacje religijne i ich struktury, kulty itp. sprawy, ale to już inna bajka. www.racjonalista.pl/forum.php/s,70619/z,0= 07-11-2010 Wielokrotnie na naszym forum wzywano do rzetelnego przedstawienia intelektualnych racji za istnieniem Boga. Nie wiem, czy już w samych założeniach jest to możliwe, gdyż najpierw należałoby ustalić rozumienie "bytu" i "materii" czyli tego co istnieje. www.racjonalista.pl/forum.php/s,373243/z,0== 06-10-2011 Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne? Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze. www.racjonalista.pl/forum.php/s,454359/z,006-10-2011 Pan Brzostowski, co prawda nigdy sam Boga, w którego wierzy nie zdołał nam jakoś tam sensownie opisać, ale kilkakrotnie zarzucił mi, iż to ja jestem ograniczonym i nie jestem w stanie nawet mniej więcej zrozumieć kim jest Bóg: www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0.  . | (Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..| haish (2905 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | > >>Raczej mózg ma wbudowany mechanizm podążania za powszechnymi przekonaniami.> >Kiedy próbujesz myśleć inaczej niż wszyscy wtedy objawiają się silnie negatywne emocje które >zmuszają się do powrotu do powszechnych myśli.> >> Mózg małpy tak działa.> Ludzie kupują przedmioty, by udawać kogoś, kim nie są, przed ludźmi, których nie lubią.> Żeby myśleć trzeba mieć bazę wiedzy i inteligencję, żeby się nią posługiwać.> Zadałem burmistrzowi pytanie, dotyczące wskazania miejsca złożenia zakupu dokonanego ze środków publicznych tj. art. 61 Konstytucji. Do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi. Wcześniej opłaciłem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego 100 zł i wysłałem wymijającą "odpowiedź" burmistrza. Sąd odrzucił moją skargę i napisał, że jak chcę wiedzieć dlaczego, to muszę w ciągu 7 dni wpłacić kolejne 100 zł. Nie zamierzam tracić kolejnych 100 zł. Przygotowuję zawiadomienie do prokuratury, tylko muszę to tak sformułować, żebym uzyskał status pokrzywdzonego. Jako pokrzywdzony mam wgląd w prowadzoną sprawę i mogę włączać wnioski. Jak prokuratura umorzy sprawę to mogę złożyć zażalenie do sądu. Jak sąd przyjmie zażalenie i każe prowadzić sprawę a prokuratura kolejny raz umorzy, to już nie mogę złożyć zażalenia do sądu tylko do kolegów prokuratorów rejonowych z prokuratury okręgowej.Po okręgówce, możesz pisać do krajowej i do ministerstwa od 'sprawiedliwości' oni ponownie prześlą do rozpatrzenia w okręgówce lub rejonówce. Gdy spróbujesz poskarżyć się u RPO usłyszysz prawniczy bełkot i sprawa się przedawni.  Karton i dykta jak mawiał klasyk oraz zabetonowane układy.  Jak na razie idą zmiany na lepsze lub po prostu trzeba kogoś rzuić na pożarcie ku uciesze gawiedzi - wiadomosci(*)o-tolerancji-7282870541490208a- nie ma się co podniecać to tylko dotyczy szeregów gwardzistów systemu. Kasty prawnicze i kasty przy korycie mają tolerancję w imunitetach. |
#32 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | > Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?TAK naukową definicją boga jest FIZYKA (świat jest fizyczny) a tam np JESTEM JAKI JESTEM, inny być nie mogę  to się kłuci z naszym libkowym pojmowaniem świata, gdzie JA (indywidualny, wolny, własny) jest bogiem odnosze się do tytułu, resztę nie czytam, piszesz za długie teksty, czy ktoś ci płaci wierszówki?
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#33 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? |
> Jedna cząsteczka wody nie ma temperatury wrzenia i napięcia powierzchniowego ale ma w sobie potencjał do tej właściwości w zbiorze cząsteczek.Jeden człowiek (indywidualny, wolny, własny, libek niedorozwojek) nie ma w sobie myśli. ideii, tego napięcia wspólnotowego, ale ma w sobie potencjał do tej właściwości w zbiorze ludzi, czyli komunie  nazywa się to emergencja Emergencja to zjawisko, w którym z prostych elementów wyłaniają się nowe, jakościowo inne właściwości lub zachowania, których nie da się przewidzieć, analizując jedynie te elementy. np myślenie jest efektem współdziałania neuronów, choć żaden pojedynczy neuron nie "myśli"
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#34 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | > Jeden człowiek (indywidualny, wolny, własny, libek niedorozwojek) nie ma w sobie myśli. ideii, tego napięcia wspólnotowego, ale ma w sobie potencjał do tej właściwości w zbiorze ludzi, czyli komunieZauważ ile razy na tym forum byłeś ośmieszany czy wręcz poniżany za swoje idee. Jesteś tu indywidualistą. Wielu draznisz swoim niepodporządkowaniem koncepcjom, których źródłem jest gorączka złota. Powinieneś przestać być indywidualny i wreszcie głosić to, czego inni od Ciebie oczekują, chwalić biznesmenów za przejęcia i współczesnych profesorów za naukową definicję współczesnej sprawiedliwości społecznej. Podporządkuj się wreszcie zbiorowości takiej jaka jest i nie chodź swoimi drogami. Bądź taki jak współczesny kolektyw a nie inny, bo tak lubisz. To czego chcesz się nie liczy. Liczy się to tylko czego chcą inni. youtu.be/5VCiU1osa3w |
#35 1 na 3 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? |
> Wszelkie definicje Boga są pokłosiem idei Avrahama - pomijam to czy ów Avraham był postacią historyczną czy tylko literacką.- Ja nie pytam o wszystkie. Biblioteki na ich spis by zabrakło, a i tak wątpiłbym czy zostały wymienione wszystkie. Pieprzyć można nieskończenie, wystarczy, że się ma czas i ochotę.
Ja zapytałem o tą jedną szczególną naukową, dającą się zweryfikować. . Najpierw trzeba przeczytać tekst ze zrozumieniem, a dopiero później gdy ma się coś do powiedzenia, do niego się odnosić.> Jesteś pyszałkiem, któremu wydaje się i który uważa, że pozjadał wszystkie rozumy ...- Po pierwsze to krów z Szanownym Panem nie pasałem, a znajomych to ja sobie sam dobieram. Po drugie to nie potrzeba żadnych potwierdzeń, iż gówno Pan zrozumiał zrozumiał z mojej wypowiedzi. Inteligentny czytelnik sam to widzi, a do głupków i tak nic nie dociera. - > w wolnej dyskusji jest tak, ze każdy wypowiada się według w miarę obiektywnych przesłanek i faktów według stanu na dzień dzisiejszy.- Ło Jezusicku, ło Święty Boże, teraz na forum racjonalisty to już każdy zgodnie z poziomem własnej niewiedzy popieprzyć głupoty tu sobie może. - > Nie licz na to, ze uda ci się manipulować domagając się odpowiedzi według twoich kryteriów.- Nigdy żadnej mądrej odpowiedzi nie oczekiwałem, od tych którzy wierzą, iż coś wiedzą zamiast się uczyć od mądrzejszych od siebie. Nasz poziom intelektu i kultury to widać w naszych wypowiedziach i dla inteligentnego czytelnika nie potrzeba tu stosować jakichś tam własnych kryteriów. On sam widzi z kim ma do czynienia? > Radzę ci przeczytać to co ja napisałem ZE ZROZUMIENIEM - a jak zrozumiesz to pomyśl nad swoimi oczekiwaniami.> To o czym piszę nie jest konsensusem środowisk naukowych, ale wynika z logiki i obiektywizmu nauki według stanu na dzień dzisiejszy. Ty jak tonący trzymasz się przestarzałych dogmatów i kryteriów, - innymi słowy nie wnosisz nic nowego do kwestji tego kim i czym jest uniwersalny Jedyny Bóg ludzkości - niezależnie od języka i kręgu kulturowego.- Nikt - choćby nawet bardzo się starał - nie zdoła nas skompromitować dopóty, dopóki nie uczynimy tego sami. . |
| haish (2905 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? |
> Ja zapytałem o tą jedną szczególną naukową, dającą się zweryfikować.Nauka koncentruje się głownie na materializmie, nauka nie zaprzecza istnieniu niematerialnych - psychiki, ego, tożsamości i rozumności. Jednak ateiści tacy jak ty jak małpa brzytwy trzymają się materializmu, a to co niematerialnej ignorują. Napisałeś jakowąś książę i nie ma w niej nic czego by nie pisali tobie podobni zapatrzeni w materializm. Nową definicję trzeba napisać i łaciniacke uniwersytety wymagają konsensusu gremiów z tytułami - teologów, religioznawców i innych którzy na nowej definicji mogli by wiele stracić. Bóg, rozum i ludzki umysł to rzeczy niematerialne - łączenie ich po abrahamowemu z materializmem jest przestarzałe i do niczego nie prowadzące. Cała masa szamanów nie mogłaby ogłupiać narodów i społeczeństw. Po co czytać teksty które ignorują aspekty niematerialne, poza tym jest wielka różnica w definicji świadomości i samoświadomości według nauki łaciniaków, a tym co da się ogarnąć i dzięki czemu bez niedomówień i błędów poznawczych analizować i wyciągać wnioski. Jeśli się chce to nie jest problemem ogarnąć czym jest świadomość i samoświadomość, ale w ramach konsensusu środowisk naukowych nawet profesorowie w Polsce przyznają że nie wiedzą czym te rzeczy są - dzięki temu trwa stan marazmu, ale masę opierdalaczy i ignorantów ma etaty i utrzymanie. Twoja pisanina nikogo nie interesuje, nie ma w niej ani nowego ujęcia, ani nawet takowych propozycji. Twoje rozumienie jest rozumieniem pyszałka i przeciętniaka będącego produktem łaciniackiego systemu kształcenia w konkordatowym kraju. Zaś co do czytania tekstu ze zrozumieniem - to w swoich wpisach przedstawiłem ci założenia do rozumowego ogarnięcia definicji określającej to czym i kim jest Jedyny Bóg ludzkości - Bóg Uniwersalny, Ponadwyznaniowy i w jednakowym stopniu pasujący do każdego ludzkiego języka i tożsamości. Jak dotąd nie istnieją żadne wiarygodne relacje tak na piśmie, jak i ustne poświadczające, że niematerialny Bóg zmieniał dla własnego 'chciejstwa' prawa materialne(matki natury) - łaciniacy zbudowali swoją naukę na przymusie wiary w 'zmartwychwstanie' co w świetle nauki jest absurdem. Błaźnisz się bo jeszcze nie dotarło do ciebie o czym napisałem. Odpowiedzi na swoje pytania i manipulacje możesz domagać się od swoich studentów jeśli takowych masz. |
#37 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | > >Jeden człowiek (indywidualny, wolny, własny, libek niedorozwojek) nie ma w sobie myśli. ideii, tego napięcia wspólnotowego, ale ma w sobie potencjał do tej właściwości w zbiorze ludzi, czyli komunie> Zauważ ile razy na tym forum byłeś ośmieszany czy wręcz poniżany za swoje idee.nie przypominam sobie > Jesteś tu indywidualistą.taki tez byłbym w raju, nie dlatego że komuna mnie odrzuciła, tylko sam bym się trzymał z boku, ale zawsze w razie zagrożenia komuny, oddałbym zycie i to sprawiłoby mi przyjemność ale dzisiaj za majątki usazyda w Polsce czy kulczyków? szybciej przejde na drugą stronę > Powinieneś przestać być indywidualnysprawia mi przyjemność przyczynienia się do sukcesu mojej drużyny > Bądź taki jak współczesny kolektyw a nie inny, bo tak lubisz.największą bolączką życia jest brak kolektywu, dosłownie nic, choćby .... zbieraczy znaczków > To czego chcesz się nie liczy.> Liczy się to tylko czego chcą inni.czyli pieniądz! gdy go nie było, był raj 
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? |
> Błaźnisz się bo jeszcze nie dotarło do ciebie o czym napisałem.- A po co pisać o tym co oczywiste? - www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224/z,0- Moja prośba jest prosta: - proszę o naukową (weryfikowalną) definicję boga.
Albo ją się posiada albo z punktu widzenia nauki pieprzy głupoty.. * * *
Nauka opiera się na niewierze!Nauka nie przyjęła żadnych metafizycznych założeń. Do fizykalizmu, monizmu, naturalizmu, materializmu i jak jeszcze by tego nie nazywał nauka doszła przez praktykę, stale potwierdzaną w doświadczeniach. W nauce dogmaty są nie możliwe, gdyż niczego nie przyjmuje się "na wiarę" wszystko (już z założenia) poddawane jest krytycznej weryfikacji. "Niewiara", to też nazwa "sceptycyzm naukowego", który jest praktyczną postawą przyjmowaną przez olbrzymią większość społeczności naukowej, która polega na uznawaniu za wiarygodne tylko tych teorii i wyników badań, które spełniają elementarne zasady metodologii naukowej, a w takich samych warunkach dają ten sam wynik. www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687- Hipotezy naukowe jak sama nazwa wskazuje opierają się na metodologii naukowej.Nauki przyrodnicze (w terminologii angielskiej zwane natural sciences) to mało precyzyjne określenie dziedzin nauki, które zajmują się badaniem różnych aspektów świata materialnego, ożywionego i nieożywionego, zazwyczaj z zastosowaniem aparatu matematycznego, jak również właściwej sobie metodologii. Metodologia nauk - nauka zajmująca się metodami stosowanymi w naukach przy formułowaniu twierdzeń i teorii naukowych. Metodologia nauk analizuje nie tylko procedury badawcze, lecz także jej wytwory: pojęcia, hipotezy, twierdzenia. Choć wiedza naukowa w dużej mierze nosi charakter pewności, to są tam nie tylko tezy i twierdzenia, ale także bardzo często hipotezy, teorie, definicje, postulaty i prawdopodobieństwa. Wyniki badań naukowych bardzo często się zmieniają, są poprawiane w miarę postępu techniki. www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884- www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,672499#w672756NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,617075#w617370Metodologia nauk - nauka zajmująca się metodami stosowanymi w naukach przy formułowaniu twierdzeń i teorii naukowych. Metodologia nauk analizuje nie tylko procedury badawcze, lecz także jej wytwory: pojęcia, hipotezy, twierdzenia. Choć wiedza naukowa w dużej mierze nosi charakter pewności, to są tam nie tylko tezy i twierdzenia, ale także bardzo często hipotezy, teorie, definicje, postulaty i prawdopodobieństwa. Wyniki badań naukowych bardzo często się zmieniają, są poprawiane w miarę postępu techniki. www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884Teoria naukowa to całość logicznie spoistych uogólnień, wywnioskowanych na podstawie ustalonych faktów naukowych i powiązanych z dotychczasowym stanem nauki. Ma na celu wyjaśnienie przyczyny lub układu przyczyn, warunków, okoliczności powstawania i określonego przebiegu danego zjawiska. Nie każdy fideista i nie w każdym zakresie musi być tak do cna głąbem. Znam publikacje wielu chrześcijańskich mędrców, a i sam się przyjaźnię z kilkoma kapłanami. Natomiast każda wiara (niekoniecznie religijna) ogranicza nas i moralnie i intelektualnie. Stadne myślenie - miedzy innymi - opisane niżej. Dogmat - twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające dyskusji. W starożytności również ustalenie prawne zgromadzenia ludu, senatu lub postanowienie władzy zwierzchniej miasta-państwa. Na gruncie bardziej ogólnym, jest to po prostu każde twierdzenie (świadomie lub nieświadomie), sens którego jest praktykowany. Doktryna - ogół założeń, twierdzeń, przekonań z określonej dziedziny filozofii, teologii, polityki itd., właściwy danemu myślicielowi, danej szkole; teoria, nauka, system; polit. program. Doktrynerstwo - kurczowe trzymanie się formułek doktryny. Doktryner - gorliwy zwolennik, krzewiciel ciasnych, skostniałych formuł i prawideł jakiejś doktryny. www.racjon(*).php/s,506302/z,0/d,11#w507649. |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | . Nietsche 29-06-2013 Pytanie to w ostatnich dniach mocno zajmowało forumowiczów. Powrót do źródła, do praprzyczyny do pierwszego który popchnął wózek historii. Powiało nowym, świeżym nurtem intelektualizmu na tym trochę już przykurzonym forum. Nie obeszło się bez dramatycznych scen. Jeden z młodych intelektualistów chciał popełnić samobójstwo, inny wzorem Hegla zamienił Boga w nieskończoność, tyle że ujemną. Na zatwardziałych ateistach nie zrobiło to jednak wielkiego wrażenia. Dlatego proponuję Instruktażowy Katalog Pytań do Ateistów, z którym każdy chrześcijanin powinien się zapoznać przed otwarciem nowego wątku. Niepodważalne dowody na istnienie Boga.Proste sposoby jak chrześcijanie każdego ateistę/agnostyka mogą doprowadzić do obłędu. 1. Spytaj go dlaczego jest on zły na Boga. 2. Powiedz mu, on mógłby wyjść tak samo na ulicę i zabić ludzi, gdyby Boga nie było. 3. Spytaj go: "W co ty wierzysz, jeżeli nie wierzysz w Boga?" 4. Upieraj się że Bóg istnieje i pokaż mu odpowiednie miejsca w Biblii które to potwierdzają. 5. Powiedz mu że historie NT nie są mitami tylko przypowieściami i że każde słowo jest w nich prawdziwe. 6. Powiedz mu że twoje cytaty biblijne są dowodami a jego cytaty są wyrwane z kontekstu. 7. Gdy on stwierdzi że jego wersety biblijne nie są wyrwane z kontekstu, wyjaśnij mu że trzeba być chrześcijaninem żeby to zrozumieć. 8. Obwiń go że nie chce rozpoznać oczywistej prawdy. 9. Wyjaśnij mu że Universum jest zbyt kompleksowe żeby "tak sobie po prostu istniało" i dlatego zostało stworzone przez Boga który zwyczajnie tu jest. 10. Powiedz mu."Wiara w ewolucję jest też tylko wiarą". 11. Powiedz:"Ewolucja jest tylko teorią." 12. Użyj 2 zasady termodynamiki żeby sfalsyfikować ewolucję. 13. Powiedz mu że Bóg stworzył skamieniałości tylko i wyłącznie po to, żeby przetestować naszą wiarę. 14. Powiedz mu że ewolucja nie jest udowodniona i wywnioskuj z tego że kreacjonizm musi być prawdą. 15. Twierdź uparcie że Darwin odwołał swoją T.E. na łożu śmierci. 16. Twierdź że Einstein wierzył w judeochrześcijańskiego Boga. 17. Kontynuuj przyznając że nie jesteś żadnym fizykiem ale teoria W.W. musi być fałszywa ponieważ... 18. Powtarzaj argumenty bo będą wtedy prawdziwsze. 19. Używaj wyłącznie argumentacji cyrklowej. 20. Używaj rozmaitych kombinacji Zakładu Pascala i wykaż zdziwienie dlaczego ateista chce cię udusić. 21. Udowodnij przy pomocy Mao, Stalina i Hitlera jak złymi ludźmi są ateiści. 22. Powiedz że każdy ateista jest komunistą ( bo komuniści są ateistami to ateiści muszą być komunistami). 23. Gdy już wszystkie "logiczne" argumenty ci się wyczerpią powiedz: "Będę się za ciebie modlił" 24. Powiedz: "Niezbadane są drogi pańskie". 25. Powiedz że ludzkość wywodzi się z chrześcijaństwa. 26. Powiedz że wolnomyśliciele mogą się swobodnie wypowiadać dzięki chrześcijaństwu. 27. Upieraj się że ty jesteś większym wolnomyślicielem od ateisty ponieważ nie ograniczasz swojego myślenia i w przeciwieństwie do niego, nie wykluczasz Boga. 28. Gdy ateista mówi o humanizmie, powiedz mu że on dla ciebie jest chrześcijaninem. 29. Powiedz że gdyby nie było żadnego Boga, należałoby go wymyślić. 30. Powiedz że Bóg w życiu ateistów odgrywa o wiele większą rolę niż w twoim, ponieważ ty nie myślisz o NIM tak często. Na dowód możesz jeszcze przedstawić całą swoją wiedzę na temat religii i przedstawić w relacji do twojej niewiedzy. 31. Powiedz że religia była koniecznym warunkiem do rozwoju człowieczeństwa. (Uwaga: nie mów tego w dyskusji o kreacjonizmie bo te puste łby mogą ci zarzucić że ty zakładasz jakoby musiała istnieć ewolucja). Oczywiście lista jest otwarta i wszyscy: błądzący, nawiedzeni, znający prawdę, wątpiący, mogą dopisywać swoje propozycje. www.racjonalista.pl/forum.php/s,573743/z,0. |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? |
. Maciek Wieczorek Definicja "boga"? Próba stworzenia naukowej, uniwersalistycznej i obiektywnej definicji boga wydaje się możliwa wyłącznie pod warunkiem odrzucenia wszystkich elementów lokalnych, selektywnych, kulturowych, emocjonalnych, osobistych i intymnych. Każda religia, mitologia czy teologia projektuje bowiem na ideę boga cechy wynikające z konkretnych warunków historycznych, społecznych, biologicznych i psychologicznych. Bóg staje się wtedy odbiciem określonej kultury, epoki, lęków, potrzeb i struktur władzy. www.facebo(*)Fvn6Dfwm4Yl&id=100008849499275. |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | . Słowo hipostaza (z greckiego hypóstasis - podstawa, istota) ma kilka różnych znaczeń, w zależności od dziedziny. Najczęściej oznacza uprzedmiotowienie pojęcia lub traktowanie abstrakcji (np. czasu, dobra, sprawiedliwości) jako realnego bytu. Filozofia i logika: Przypisywanie realnego istnienia pojęciom abstrakcyjnym. W filozofii antycznej (np. u Plotyna) to określenie na konkretny byt wyłaniający się z Absolutu. pl.wikipedia.org/wiki/HipostazaZaraz, zaraz, a co to znaczy Bóg? www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224/z,0. |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | . Nie chcę umieszczać moich wpisów w wątkach, w których autor zastrzega: > Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał.www.racjonalista.pl/forum.php/s,957671/z,0niewidzialny latarnik: Dopiero dzisiaj zauważyłem wpis Andrzeja B. Izdebskiego (Bogusławski) pt. Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224, który był reakcją na mój wpis pt. Ostateczny dowód na istnienie Boga www.racjonalista.pl/forum.php/s,957671/z,0
Chociaż jego autor cytuje w całości treść mojego wpisu i podaje linka do niego, nie uznał za słuszne i odpowiednie odnieść się do niego, a jedynie postawił pytanie jak w tytule odpowiadając na nie negatywnie, ale bez podania żadnych argumentów i rozumowania na poparcie swojej negacji. Dalej jedynie stawia nie popartą żadnym rozumowaniem tezę, że mówiąc o Bogu istniejącym -oddziaływującym na rzeczywistość - należałoby przedstawić definicję tego bytu oraz wskazać sposoby Jego oddziaływania, także możliwości tego sprawdzenia. Następnie sugeruje, że rzekomo to, co wyżej napisał (ciekawe gdzie), jest pośrednim dowodem, iż taki byt nie istnieje, a nawet gdyby istniał nie miałoby to żadnego znaczenia dla człowieka.Ot, i bądź tu mądry. Ale to ja niby przedstawiam tezy niczym nie poparte i wyssane z palca, które - nawet jeśli miałyby być sensowne - wg jakiejś definicji weryfikowalności (jakiejś, bo jej definicji też tam autor nie omieszkał podać, no bo po co, skoro to się rozumie samo przez się) nie mogą odnosić się do żadnego istniejącego bytu, bo on - co też się pewnie rozumie samo przez się, przynajmniej przez niektórych zawziętych myślicieli na tym portalu - nie istnieje i już, choć ja wolałbym określenie: podmiotu. Nie odnosi się, bo nie, bo na to też autor tej tezy nie podał żadnego argumentu i rozumowania.www.racjonalista.pl/forum.php/s,959042. Powtarzam:
Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.Nie wiem po co te ecie pecie, gdy wystarczy - im krótsza tym lepsza - naukowa definicja Boga? . |
#44 1 na 3 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | . > niewidzialny latarnik: To tyle co do owej definicji Boga, która, a przynajmniej pewne jej elementy, a propos znajduje się w tamtym moim wpisie, i jej weryfikalności: gdyby autor odnoszącego się do niego wpisu choć chwilę się na nim skupił, a nie tylko wykorzystał bezrefleksyjnie do złożenia kolejnej deklaracji niewiary w to lub tamto,- Wierze, gdyż muszę, iż Pan niewidzialny latarnik przynajmniej sam rozumie o czym pisze, ale dobrze by było aby przed napisaniem odpowiedzi przeczytał ze zrozumieniem wypowiedzi interlokutora, gdyż bez tego to zwyczajnie bredzi: "złożenia kolejnej deklaracji niewiary w to lub tamto",www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147www.psychologia.net.pl/ksiazki.php?level=152Postawa sceptycyzmu naukowego wynika z metodologii nauki, a nie z wiary/niewiary w to lub w tamto. (O tym też wiele Bogusławski/Izdebski też wiele pisał, ale nie napisał wszystkiego w jednym poście. ====== Recenzja. O wierze. Studium wiary i niewiary jest książką ambitną i wyraźnie wyrastającą ponad poziom typowej publicystyki światopoglądowej. Autor podejmuje temat niezwykle trudny: próbuje opisać wiarę nie jako wyłącznie religijne zjawisko, lecz jako uniwersalny mechanizm ludzkiego myślenia. Już samo to założenie nadaje książce szeroki wymiar filozoficzny i antropologiczny. Największą siłą tej pracy jest konsekwencja intelektualna. Autor od początku jasno określa własną perspektywę: bliżej mu do sceptycyzmu naukowego niż do religijnej metafizyki. Nie próbuje jednak budować prostego konfliktu między "rozumem" a "wiarą". Zamiast tego pokazuje, że człowiek jest istotą skłonną do przekraczania granic wiedzy - do tworzenia przekonań opartych na emocjach, intuicjach, tradycji czy potrzebie sensu. Religia jest tu jednym z przejawów szerszego zjawiska. Książka robi wrażenie także pod względem erudycji. Autor swobodnie porusza się między filozofią, psychologią poznawczą, teorią ewolucji, historią religii i refleksją społeczną. Co ważne, nie jest to erudycja pokazowa. Cytowani badacze i filozofowie rzeczywiście służą rozwijaniu argumentacji. Widać ogrom pracy włożonej zarówno w lektury, jak i w próbę syntetycznego ujęcia bardzo różnych dziedzin wiedzy. Dużą zaletą publikacji jest jej styl. Autor pisze językiem eseistycznym, momentami wręcz literackim, ale zachowuje jasność wywodu. To książka wymagająca, jednak nie hermetyczna. Czytelnik nie ma poczucia obcowania z akademickim traktatem pisanym wyłącznie dla specjalistów. Przeciwnie - wiele fragmentów ma charakter niemal rozmowy prowadzonej z odbiorcą. Dzięki temu nawet bardziej abstrakcyjne zagadnienia pozostają zrozumiałe. Szczególnie interesujące są rozważania dotyczące relacji między wiarą religijną a ideologią. Autor przekonująco argumentuje, że mechanizmy bezkrytycznego przywiązania do przekonań mogą funkcjonować również poza religią - w polityce, ruchach społecznych czy kulturze masowej. W tym sensie książka staje się nie tylko analizą religii, ale także diagnozą współczesnej cywilizacji. Na uwagę zasługuje również fakt, że mimo wyraźnie sceptycznego stanowiska autor stara się zachować intelektualną dyscyplinę. Nie buduje łatwych karykatur ludzi wierzących i nie sprowadza religii wyłącznie do manipulacji czy ignorancji. Przeciwnie - pokazuje, że wiara jest głęboko zakorzeniona w ludzkiej psychice i historii kultury. To podejście czyni książkę znacznie dojrzalszą niż wiele współczesnych publikacji antyreligijnych. Momentami można odnieść wrażenie, że autor zbyt mocno ufa możliwościom naukowego sceptycyzmu i nie docenia egzystencjalnego wymiaru religii. Jednak nawet wtedy jego argumentacja pozostaje interesująca i skłania do polemiki. Właśnie to wydaje się jedną z największych zalet tej książki - prowokuje do myślenia zamiast dostarczać prostych odpowiedzi. O wierze. Studium wiary i niewiary jest publikacją ważną, ponieważ podejmuje próbę rozmowy o wierze poza schematem wojny kulturowej. Autor przypomina, że krytyczne myślenie nie musi oznaczać pogardy, a sceptycyzm może współistnieć z próbą zrozumienia ludzkich potrzeb i ograniczeń. To książka napisana z pasją, dużą wiedzą i wyraźnym poczuciem odpowiedzialności za słowo. Nawet czytelnik, który nie zgodzi się z wszystkimi tezami autora, znajdzie tu materiał do poważnej refleksji. Bogumił Neuronowicz  . |
| Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga? | . > Ot, i bądź tu mądry. Ale to ja niby przedstawiam tezy niczym nie poparte i wyssane z palca, które - nawet jeśli miałyby być sensowne - wg jakiejś definicji weryfikowalności (jakiejś, bo jej definicji też tam autor nie omieszkał podać, no bo po co, skoro to się rozumie samo przez się) nie mogą odnosić się do żadnego istniejącego bytu, bo on - co też się pewnie rozumie samo przez się, przynajmniej przez niektórych zawziętych myślicieli na tym portalu - nie istnieje i już, choć ja wolałbym określenie: podmiotu. Nie odnosi się, bo nie, bo na to też autor tej tezy nie podał żadnego argumentu i rozumowania.- Panie Elasp, znowu Pan się popisuje swoją ignorancją. To, że Pan i jacyś inni z Bożej łaski filozofowie mają kłopoty z pojęciem empirycznej weryfikalności, nie znaczy, że jest ono nieznane. Na świecie są miliony naukowców i inżynierów, którzy nie tylko wiedzą na czym ta weryfikalność polega, ale z powodzeniem stosują ją w praktyce. Bez tego nie mielibyśmy ani komputerów, laserów, szczepionek i innych osiągnięć technologicznych, ani teorii opisujących ich działanie.www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,600722#w601714- www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687www.racjon(*)p/s,573743/z,0#google_vignettewww.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,557342#w558190www.racjonalista.pl/forum.php/s,573743#w575884. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|