Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teologia w świeckich uczelniach.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-05-2010 17:46Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Teologia w świeckich uczelniach.
Ocena 5 na 5
Ostatnio porozmawialiśmy sobie z Madame de Montsegur oraz z Darlove o teologii. Madame zakończyła wypowiedzią:

"Teologia jest koherencyjną teorią prawdy, wewnętrznie spójną i niesprzeczną, której przedmiot prawdopodobnie nie istnieje. A sensie praktycznym jest królową nauk. Ci, którzy żyją ze sprzedawania naiwnym Pałacu Kultury, mogą się wiele nauczyć od czarnej armii zajmującej się sprzedażą miejscówek w Królestwie Niebieskim. Gigant marketing, gigant kampania promocyjna. Każdej firmie życzyłabym takiego product manager jak Mr St Paul. Chapeau bas."

Uważam, że warto się zastanowić czy teologia jest nauką i jaka jest jej rola na świeckich /państwowych/ uczelniach oraz czy i ile dzięki temu nasze uczelnie zyskują na światowej reputacji naukowej.

Mam w swojej bibliotece "Wprowadzenie do teologii" Jose Moralesa.
W rozdziale I książki pt. Teologia autor zaczyna od wyjaśnienia "Znaczenia i natury działalności teologicznej"

"Teologią nazywamy działanie wierzących, mające na celu głębsze zrozumienie Słowa Bożego oraz przedstawienie go w sposób uporządkowany i usystematyzowany, w oparciu o Pismo Święte, Tradycję Kościoła i rozum ludzki oświecony przez wiarę.
Teologia zakłada wiarę w Boga Żywego, Boga Objawienia judeochrześcijańskiego, który jest Bogiem Abrahama, Izaaka, i Jakuba, a nade wszystko Bogiem i Ojcem Jezusa Chrystusa. Opiera się ona na zdolności rozumu ludzkiego do przybliżania tajemnic objawionych, kontemplowania ich i wykładania z możliwie największą ścisłością i religijnym szacunkiem na jakie zasługują.
Teologia jest refleksją nad Słowem Bożym. Jest wiarą poszukująca rzeczywistości i racji. Jej tworzywem jest Objawienie. Do teologii przynależy zarówno wierzenie, jak i myślenie. Bez obydwu tych czynności - wierzyć i myśleć -
złączonych w tym samym akcie chrześcijanina nie sposób mówić o teologii"

I tak dalej przez 400 stron, a każde słowo na wagę złota.
To nie jakiś tam "głupi marksizm", to prawdziwa uniwersytecka nauka. Uprawiana na wolnych uniwersytetach.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi Sylwek

>Być może czerpiesz wiedzę o filozofii z Mody na Sukces. To by tłumaczyło twoje rozeznanie w tych zagadnieniach.
A co, może filozofia czymś różni się od teologii? W sensie merytorycznym. Proszę mi to zaprezentować!

#62
30-05-2010 22:11
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska

>A co, może filozofia czymś różni się od teologii? W sensie merytorycznym. Proszę mi to zaprezentować!

W sensie merytorycznym od samego początku filozofia poszukiwała krytycznego wyjaśnienia i/lub zrozumienia świata niezależnego od religijnej dogmatyki. Nie wiem jak można w tym kontekście wrzucać do jednego wora tak biegunowo różne dziedziny.

#63
30-05-2010 22:18
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Etyka to też bełkot.

To mówi orędowniczka tezy o równości życia zarodka a nawet zygoty i dorosłych.

To mało że etyka, to jeszcze dogmatyczna o wybitnie religijnej proweniencji.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi Sylwek

>W sensie merytorycznym od samego początku filozofia poszukiwała krytycznego wyjaśnienia i/lub zrozumienia świata niezależnego od religijnej dogmatyki. Nie wiem .jak można w tym kontekście wrzucać do jednego wora tak biegunowo różne dziedziny.
Nie od samego początku, albowiem już Arystoteles w Metafizyce dowodził istnienia primus motor - pierwszego poruszyciela czyli Boga, co podchwyciła potem Akwinata. Leibniz napisał Teodyceę gdzie dowodził, że Bóg stworzył najlepszy ze światów. Bardzo wielu filozofów było religijnych, wierzących i wyjaśniali świat uwzględniając Boga, duszę itp. A byli i niewierzący. Marks, Nietzsche, Feuerbach etc. Filozofia więc to taki sam bełkot jak teologia, co widać wyraźnie dzisiaj. Taki Kołakowski, niby niewierzący, a krzyż na jego grobie stoi i na starość ględził coś o wartościach wiary i religii.

#65
30-05-2010 22:36
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska

>Nie od samego początku, albowiem już Arystoteles w Metafizyce dowodził istnienia primus motor - pierwszego poruszyciela czyli Boga, co podchwyciła potem Akwinata.

Uhm, jeśli w religii Hellenów znajdziesz Pierwszego Poruszyciela - to owszem przyznam ci rację. Wszelako, że później bywa iż dokonania filozoficzne są asymilowane przez myśl teologiczną, to nie stawia znaku równości między filozofią a nauką. Ani też wiara filozofów nie daje podstaw do mieszania filozofii i teologii.

To tak jakby z religijnych interpretacji wiedzy naukowej i z fideizmu wielu naukowców wnioskować o braku różnic miedzy nauką a teologią.

>Filozofia więc to taki sam bełkot jak teologia, co widać wyraźnie dzisiaj.

Nie ma żadnego "więc" w twoich "rozumowaniach". O logice masz, zdaje się, podobne pojęcie jak o filozofii.

#66
30-05-2010 22:45
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi Sylwek

>To mówi orędowniczka tezy o równości życia zarodka a nawet zygoty i dorosłych.
Bo to z etyką nie ma nic wspólnego. Tak wynika z ustaleń biologii. Inną jest sprawą kwestia zabójstwa. To już należy do etyki, czy moralności. Bo biologia ustala, że człowiek jest od zapłodnienia. Teraz zaś jest dylemat moralny, czy mamy prawo moralne tego człowieka w początkowym etapie rozwoju zabić. Jedni moraliści mówią, że tak, inni, że nie. Ale moraliści nie kwestionują, że chodzi tu o człowieka, bo jednak nie są idiotami i logiki się uczyli. Deliberują tylko nad tym, czy temu człowiekowi należą się takie same prawa jak bardziej rozwiniętemu. To samo było z karą śmierci. Przecież tam też chodziło o człowieka, tyle tylko, że odmawiano mu prawa do życia na skutek popełnionej przez niego zbrodni. A tu się odmawia prawa do życia, aby nie drażnić feministek. I faktycznie chodzi tu o czysty dylemat moralny. Czy konsekwentnie bronimy prawa do życia, czy robimy wyjątki. Ale i jedno i drugie stanowisko należy uzasadnić. Czyje racje są mocniejsze. Tak jak w szachach. Albo ja Tobie, albo Ty mnie robię szacha-mata.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi Sylwek
Chodzi o to, że dzisiaj to wszystko czym zajmowała się dawniej filozofia i teologia wyjaśnia lub wyjaśniła już nauka. Więc obie te dyscypliny można odesłać do lamusa. Ale ktoś się uparł tylko na teologię bo to jest takie trendy. Posłuchaj o czym gadają dzisiejsi filozofowie a zrozumiesz o co chodzi. Już wspomniany przeze mnie Kołakowski, Gadacz, Gogacz, Mikołejko i inni. Nie mówię tu o historykach filozofii, bo oni porządkują te starocie.

#68
30-05-2010 22:58
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Bo to z etyką nie ma nic wspólnego. Tak wynika z ustaleń biologii.
Zaprawdę? Powiedz mi, jak biologiczna definicja gatunku może rozsądza status etapów ontogenezy, skoro w jej kontekście nie istnieje jako problem ich przynależność gatunkowa?

>Inną jest sprawą kwestia zabójstwa. To już należy do etyki, czy moralności.

Czyli jest przedmiotem, wedle wcześniejszych twych słów, bełkotu. Robi się ciekawie...

>Bo biologia ustala, że człowiek jest od zapłodnienia.
Nie biologia tylko ludzie. I są w tym filozofami, nawet biolodzy. Bo nauka odpowiada na pytania "co będzie jeśli jest tak i tak", a nie "co to jest to czy tamto".

>Teraz zaś jest dylemat moralny, czy mamy prawo moralne tego człowieka w początkowym etapie rozwoju zabić.

To dylemat moralny czy majaki szalonego bełkotliwego wariata?

>Jedni moraliści mówią, że tak, inni, że nie. Ale moraliści nie kwestionują, że chodzi tu o człowieka, bo jednak nie są idiotami i logiki się uczyli.

Ależ oczywiście, że kwestionują.

>Deliberują tylko nad tym, czy temu człowiekowi należą się takie same prawa jak bardziej rozwiniętemu.

To też - o ile uznają zarodek za człowieka. Ale to, przypominam, wedle ciebie i tak bełkot.

> A tu się odmawia prawa do życia, aby nie drażnić feministek.
Wątpię by to było przesłanką braną przez kogokolwiek poważnego pod uwagę. No ale w sumie, skoro o ty sprawach i tak się bełkocze.

>Czy konsekwentnie bronimy prawa do życia, czy robimy wyjątki.

Toż to na pewno nie - no chyba, że jesteśmy kandydatami na adepta dżinizmu nie zabijającego żadnych żyjątek - taki to może mówić, że przynajmniej stara się konsekwentnie bronić życia.

>Ale i jedno i drugie stanowisko należy uzasadnić. Czyje racje są mocniejsze. Tak jak w szachach. Albo ja Tobie, albo Ty mnie robię szacha-mata.

Ale to bełkot. Jak można uzasadniać bełkot?

#69
30-05-2010 23:10
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska
Z wymienionych znam tylko Kołakowskiego i jest to o ile mi wiadomo jedynie modny historyk idei.

W każdym razie jeśli Quine, Russela, Wittgensteina, Poppera, Einsteina, Lakatosa, Kuhna, Putnama, Singera czy innych nazywasz bełkotliwymi głupcami...

No i nauka NIE ROZWIĄZAŁA większości problemów filozofii - po prawdzie rozwiązała tylko niektóre z tak zwanej filozofii naturalnej.

#70
31-05-2010 08:30
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska
.
>Wyśmiewacie się z teologii! A w czym lepsza jest filozofia, też obecna na uniwersytetach? Przecież to też tylko bicie piany i gadka o niczem, za publiczne pieniądze?

Pytaniami, założeniami, metodologią, o czym najgłupszy profesor humanistyki wie. Proszę zajrzeć do filozofii religii i teologii filozoficznej napisanych przez teistów i porównać je z teologią. Jeżeli się cokolwiek zrozumie, to się już bardzo dużo wyjaśni. A jak przejrzy się jeszcze historię filozofii napisaną przez Tatarkiewicza i uzupełni ją Gadaczem /obaj katolicy/ myślę, że już nigdy się takich bzdur nie napisze.
Pozdrawiam
@@@
.

#71
31-05-2010 08:40
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska
.
>> Filozofia dała początek dzisiejszej Nauce.
>Astrologia dała początek współczesnej astronomii. I co ,jest jakiś wydział astrologii dzisiaj na UW? Co to w ogóle za rozumowanie?
Alchemia - chemii, magia i zielarstwo - medycynie, itd. Dzisiejsze nauki /i wydziały uniwersyteckie/ są ich kontynuacją.
A z teologią jest odwrotnie, w dawnych dziejach była mądrością spekulujących uczonych - a dziś stała się spekulacją zadufanych głupków.

@@@
.

#72
31-05-2010 09:09
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>>To mówi orędowniczka tezy o równości życia zarodka a nawet zygoty i dorosłych.
>Bo to z etyką nie ma nic wspólnego. Tak wynika z ustaleń biologii.
Chyba biologii prof. Grabowskiej i maleńkiej garstki niby-uczonych kierujących się ideologią religijną.

>A tu się odmawia prawa do życia, aby nie drażnić feministek.
Nie jestem feministką, ale wśród nich są osoby zdecydowanie przeciw aborcji, ta ideologia na czym innym polega.

>I faktycznie chodzi tu o czysty dylemat moralny. Czy konsekwentnie bronimy prawa do życia, czy robimy wyjątki.
Jestem relatywistą, jestem za maksymalną ochroną przyrody, a lubię mięso i skórzane buty. Nie, nie konsekwentnie bronimy prawa do życia. Dokonujemy stałych wyborów. Tylko nawiedzeni ludzie mogą uznać, że ważniejszy jest noworodek /a to już na pewno człowiek/ od życia matki. To są poważne dylematy moralne, a nie pie...nie o nienaruszalności zygot. Każde życie jest procesem, od inicjacji do śmierci. Ludzkie także. Zarówno zarodek, jak i trup na pewno ludźmi nie są. Czy też np. nieprzytomny człowiek w agoni i płód /powyżej 6 tygodnia/, to już jest sprawa poczucia etycznego.

Ludzki los i permanentne dylematy moralne są proste tylko dla symplifikacystów. Innym potrzebna jest etyczna refleksja.

@@@
>

daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
Prawda zmienia się w czasie i na przykład mechanikę Newtonowską zastąpiono mechaniką Einsteinowską.
>@@@
>.
>
...ale mam nadzieję że nadal działa, choć II zasada

pl.wikipedia.org/wiki/Zasady_dynamiki_Newtona
Więc co z ta prawdą? Newton nie zawarł jej w swoich zasadach, nic a nic ?
Czy nadal mają swoje miejsce i skutki?

#74
31-05-2010 10:01
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi darlove
.
>Czy uważa Pan odsyłanie do prac znanych i poważanych naukowców, którzy pisali NA TEMAT, za przejaw pychy odsyłającego, który miał honor czytania ich dzieł? Czy gdziekolwiek roszczę sobie pretensje do bycia geniuszem?

No, cóż z innych szkół jesteśmy rzeczywiście. W moich trochę inaczej się odsyłało i zakładano raczej, że polemista na pewno wiele czytał, choć może na jakiś problem, który my chcemy tu pokazać, nie zwrócił dostatecznej uwagi. Może teraz należałoby wymienić moich mistrzów, którzy mnie tego uczyli, ale nauczyli mnie oni też, że tu to byłoby przejawem pychy. Powiem tylko, że byli to polscy profesorowie z polskich /a nie z amerykanskych/ uniwersytetów, choć niektórzy z nich, tak jak Tarski, musieli wyjechać.
W ich oczach poniższą wypowiedzią /gdyby zechcieli potraktować ją poważnie/ byłby Pan zdyskredytowany:

>Gdyby Pan choć raz przeczytał prace genialnego logika polskiego Tarskiego (przy okazji, pracował w Stanach i był równie poważanym naukowcem co takie sławy jak Goedel, Frege, Russell), który zajmował się teorią prawdy w naukach dedukcyjnych (bo tylko na ich gruncie można zdefiniować to pojęcie), to by Pan teraz nie ględził.

Gdy Oni byli u szczytu sławy byłem tylko studentem, a traktowano mnie z szacunkiem, godnym kolegi profesora. Byli klasą dla siebie i wzorem dla innych.

>Czy gdziekolwiek roszczę sobie pretensje do bycia geniuszem?
>Gdyby tak było, widziałby pan tutaj tyrady mojego autorstwa. Jakoś ich nie widziałem...

Pozwoliłem sobie przejrzeć (Wie Pan, nie trzeba być geniuszem, aby ROZUMIEĆ to, co inni piszą.) Pańskie wypowiedzi na naszym forum, po ustawieniu mnie do kąta na tym wątku.
Pan jakoś nie widzi...???(!)
Bez komentarza!

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Teologia w świeckich uczelniach.
W odpowiedzi daddy
> Prawda zmienia się w czasie i na przykład mechanikę Newtonowską zastąpiono mechaniką Einsteinowską.
>>@@@
>>.
>>
>...ale mam nadzieję że nadal działa, choć II zasada
>pl.wikipedia.org/wiki/Zasady_dynamiki_Newtona
> Więc co z ta prawdą? Newton nie zawarł jej w swoich zasadach, nic a nic ?
>Czy nadal mają swoje miejsce i skutki?
Przykro mi, ale na podstawie wiedzy z naszego forum żadnego licencjatu Pan nie zaliczy, a nawet maturę zaliczyć trudno. Często stosowane są tu różne uproszczenia, lub spekulacje i umiejętność takiego właśnie myślenia jest pożądana.

Tak, że spokojnie na Ziemi może się Pan dalej odwoływać do praw mechaniki newtonowskiej. Do żadnego przewrotu nawoływań nie było.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365