 |
Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-07-2016 13:45 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
5 na 5 | . Z przykrością czyta się przeróżne zestawy bzdur wypowiadanych na temat etyki. Samooceniającym się mędrcom, to nawet do Wikipedii nie chce się zajrzeć, gdzie jest napisane: Etyka (z stgr. ἦθος ethos - "zwyczaj") - dział filozofii, zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Etyka bywa też nazywana filozofią moralną.
Moralność to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące nie są zdaniami w sensie logicznym. Celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do powszechnej moralności, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów moralnych.PWN tak definiuje etykę: encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html a "portal etyki akademickiej" tak: etykapraktyczna.pl/encyklopedia/etyka Wynika z tego, iż etyka jest refleksją intelektualną nad tworzeniem się i przestrzeganiem różnych systemów moralnych w różnych społecznościach. ______ Julian Baggini i Peter S. Fosl w przedmowie do "Przybornika etyka" napisali: Jak powinno się myśleć o etyce? To zwodniczo proste pytanie. Z pewnością należy myśleć dobrze, jasno, precyzyjnie i - jeżeli to w etyce możliwe - myśleć słusznie. Ale właściwie jak się do tego zabrać?
Jeden ze sposobów rozstrzygnięcia tej kwestii polega na tym, że budujemy ogólną teorię, aby określić prawdziwą naturę etyki, ustalić znaczenie terminów etycznych, sformułować fundamentalne zasady moralne oraz ustalić ich hierarchię; krótko mówiąc, próbujemy opracować teorię, która w znacznej mierze odpowiadałaby na wszelkie teoretyczne pytania, jakie można by postawić. Następnie musimy również wytłumaczyć, dlaczego nasza ogólna teoria przewyższa wszystkie pozostałe, i odeprzeć zarzuty, które z pewnością wysuną krytycy. Skoro zaś uda nam się teorię zbudować i obronić, powinniśmy zastosować ją do konkretnych, życiowych problemów moralnych i pokazać, jak służy ona rozwiązywaniu sporów i udzielaniu odpowiedzi na pytania o to, co należy czynić w rozmaitych okolicznościach.
Podejście to jest problematyczne, ponieważ w toku ponad-dwutysiącletnich dziejów filozofii moralnej osiągnięto znikome porozumienie co do fundamentalnej natury etyki, hierarchii zasad moralnych oraz trybu ich stosowania w rzeczywistym świecie; co gorsza, niektórzy poważni myśliciele wręcz odrzucili pogląd, iż tego rodzaju porozumienie w ogóle można osiągnąć.
Tymczasem świat toczy się swoim torem, popadając w głębokie konflikty moralne. Dzisiaj szczególnie wyraźnie daje o sobie znać potrzeba wnikliwego i skutecznego namysłu nad moralnością. Toteż pomimo ograniczeń cechujących etykę nie wolno rozumowań moralnych ani odkładać do czasu osiągnięcia porozumienia, ani zaniechać. Nawet amoraliści muszą mieć jasność co do tego, z czego rezygnują.
To, że dotychczas nie osiągnięto teoretycznego porozumienia w sprawach moralnych, nie znaczy, że jest ono nieosiągalne. Może istnieje inna metoda, inny sposób myślenia o moralności, który dałby nam intelektualną siłę do podjęcia sporów moralnych zaprzątających współczesny świat, a zarazem nie wymagałby sformułowania jednoznacznej, ogólnej teorii moralności.
Można próbować stworzyć jedną wyczerpującą teorię etyczną, która by odpowiadała na wszystkie moralnie doniosłe pytania i wytrzymywała wszelką konkurencję; można też - zamiast albo oprócz tego - opanować biegle lub przynajmniej sprawnie chociaż niektóre teorie, pojęcia i zasady etyczne opracowane w ciągu wieków w filozofii moralności oraz przeanalizować zgłaszaną wobec nich krytykę. Dla mnie wynika z tego, iż mamy tyle systemów etycznych ilu znamy etyków, choć można je jakoś tam uporządkować i pogrupować, ale też według preferowanych przez siebie koncepcji. Ważnymi są tu - jak w całej filozofii - argumenty, ale argument w filozofii jest wnioskiem wynikającym z jednego lub kilku punktów wyjścia (czyli roszczeń do prawdy) i jest dla nas prawdą tylko wtedy, gdy uznajemy prawdę tych roszczeń. Warto przejrzeć zestaw np. argumentów w "Oksfordzkim słowniku filozoficznym". Natomiast "argumentacja" według tego słownika to po prostu tyle co wysuwanie racji popierających jakiś wniosek. Argumentów nie należy mylić w wyjaśnieniami, gdyż argumenty są próbami wykazania, iż coś jest prawdą, natomiast wyjaśnienia są próbami wykazania dlaczego to "coś" prawdą jest. Cały czas należy pamiętać, iż uprawianie filozofii, także tej etycznej, jest możliwe tylko dla umysłów krytycznych, zaciekawionych rozumieniem rzeczywistości i dlatego w filozofii ważniejsze są pytania niż odpowiedzi. Ale dla sformułowania sensownych pytań potrzebną jest wiedza i dlatego dla mnie współczesne uprawianie filozofii bez dobrej znajomości przedmiotowego dorobku nauki jest wprost bezsensowne. Nie można sensownie uprawiać dziś etyki, gdy nie zna się aktualnego dorobku nauk biologicznych oraz neurokognitywistyki. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni pieprzyć głupoty np. o personalizmie. www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761 Żyjemy na szczęście w wolnym kraju. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#91 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . Jakiego konkretnego zalecenia?> Zdaniem Osho warto pisać czy w ogóle reagować nie w stanie wzburzenia tylko dopiero po ustąpieniu.Więc z tym konkretnym zdaniem teoretycznie się zgadzam, a praktycznie to, gdy już wzburzenie minie, to chyba nie warto reagować. Głupota jest bardzo trudną do pokonania. Wystarczy popatrzeć w telewizor. [Załącznik]> Wydaje mi się, że gdzie wyżej o tym wspomniałem.Tak, napisał Pan: A na przykład Osho zwraca uwagę by nie działać pod wpływem wzburzenia, tylko najpierw starać się zrozumieć jaką informację ten stan niesie. Innymi słowy pisząc traktat etyczny warto by w sytuacji wzburzenia zrobić sobie przerwę i wrócić dopiero wtedy gdy ktoś odkryje znaczenie tego stanu. Odnoszę się do konkretów i tam napisałem: No tak, niektórzy szukają odpowiedzi w religii inni u różnych guru, nauczycieli i mistrzów duchowych. Ja odpowiedzi szukam najpierw w nauce, a ona też zauważa wagę emocji w naszym racjonalnym myśleniu: www.fizyka(*)klady/Kog1/11-5-limbiczny.htm, z czego wcale nie wynika, iż wyraźnie nie uznałem jego konkretnego zalecenia wskazując na fakt, że jest guru, że jego sposób myślenia do Pana nie przemawia itd. Tylko to, iż dla mnie racjonalna postawa poznawcza opierająca na naukowym sceptycyzmie jest najważniejszą przesłanką we wszelkich rozważaniach. Teraz bym uzupełnił, iż nie warto żadnych traktatów pisać w stanie wzburzenia. Niewiele ich napisałem, ale sam proces tworzenia był wielodniowy i trudno by było we wzburzeniu tak długo trwać, nawet gdyby i się chciało. Czymś innym jest publicystyka, szczególnie taka polemiczna, występująca np. na naszym forum. Tu emocje (wzburzenia) odgrywają większą rolę i mało komu udaje się przeczekać aż mu minie. Choć postulat jest teoretycznie słusznym. @@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? |
>Panie Bogusławski. Bardzo ciekawy i potrzebny wpis, ale dalece niewystarczający i być może pomijający najważniejsze. Czy wie Pan, że Radovan Karadžić był lekarzem psychiatrą i poetą? Potrafię sobie wyobrazić psychopatę, który spełnia te wymienione wyżej kryteria, a mimo to stanowi olbrzymie zagrożenie.>Podejrzewam, że w dużym stopniu ich Pan rozumie, ale nie uznaje, bo jak Pan napisał: >"Pan wybaczy, ale dla mnie prawie całe nasze człowieczeństwo - choć wyłoniło się w procesach ewolucyjnych - to mieści się w płatach czołowych mózgu." > I właśnie dlatego podałem przykład zbrodniarza wojennego - psychiatrę i poetę w jednym. Trudno go podejrzewać o niesprawne płaty czołowe. A dlaczego według Pana trudno podejrzewać go "o niesprawne płaty czołowe" i cóż miałaby ta niesprawność znaczyć? Polecam tu refleksję nad książkami Olivera Sacksa, choć oczywiście nie tylko jego. >Bo psychiatrę i poetę trudno podejrzewać o niesprawne płaty czołowe. Czy "no bo tak" jest jakimkolwiek argumentem w racjonalnej rozmowie? Na podstawie lektur i doświadczenia życiowego stwierdzam, iż wszystkich - prawie bez wyjątku - ludzi można podejrzewać o mniejsze lub większe niesprawności umysłowe, a psychiatrów i poetów to nawet jakby bardziej trochę. Proszę o zasięgniecie w tym zakresie porady u psychiatry, ale takiego troszkę mądrzejszego z refleksją nad człowiekiem i człowieczeństwem. Zastanawiającego się tak nad samym sobą, jak i nad zawodem. Proszę Pana wystarczy poczytać w internecie różnych fideistycznych ewangelizatorów próbujących wmusić czytelników własne, najczęściej chore, przekonania w jedynosłuszność racji, w którą oni święcie wierzą aby być pewnym, iż niesprawność płatów czołowych dotyczy prawie wszystkich ludzi, choć w różnym stopniu. Nie trzeba nawet szukać w internecie - wystarczy przejrzeć nasze forum, a nawet można ograniczyć się do tego mojego wątku. Czy nie dostrzega Pan tu dyskutantów z niesprawnymi płatami czołowymi. Przecież choćby tylko sama grafomania - nawet bez wkładania w nią przedziwnej mieszanki wiary w zbiory przeróżnych głupot - jest poważną przesłanką do stwierdzenia intelektualnego upośledzenia. A ja mam za mało wiedzy o tym psychiatrze aby jego konkretny przypadek tu rozpatrywać.> Ja też nie mam olbrzymiej. Jednak to co powiedział jest mocno kompromitująceWypowiadam się tylko na podstawie wiedzy, którą posiadam i spokojnie mogę stwierdzić, iż mógł być człowiekiem chorym psychicznie, gdyż wcale ani poziom naukowy, ani zdolności artystyczne takiej chorobie, nawet w stopniu przymuszającym do popełniania zbrodni nie przeszkadzają. > i dlatego nie ustawiam automatycznie wyżej jakiegoś myśliciela zachodniego, nawet wielkiego filozofa.To bardzo dobrze Pan robi, wszelki automatyzm w myśleniu - choć większy lub mniejszy udział stereotypów w naszym myśleniu to norma - jest szkodliwym. Stąd moje poparcie dla samodzielnego krytycznego myślenia, tyle tylko, iż zawsze oparte na dużej wiedzy dotyczącej aktualnego dorobku nauki, w merytorycznym przedmiocie zagadnienia, na temat którego się wypowiadamy. @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | Kompromitacji trolla ciąg dalszy. Ujawnianie prywatnej korespondencji to ta kultura? Używając formy "Pan" nie zakryje się słomy wystającej z butów. To były poważne pytania, bo tutaj kontynuujesz błazenadę. > Aby odpowiedzieć, odpisz na adres moc.liamg@pp.enoelroc.nod[/color]Dobrze, że to przewidziałem i zmieniłem na chwilę adres na fikcyjny. Od początku wiedziałem, że jesteś frajerem i nie dotyczą Cię zasady. Najpierw kłamiesz, odwracasz kota ogonem kserując moje zarzuty, unikasz argumentów i przeczysz sam sobie, teraz ujawniasz maila, powołujesz się na opinię innych (ja się nie chwaliłem publicznie tymi mailami, a dla Ciebie się liczą plusy otrzymane od koleżków) i jak typowy populista na "stanowisko nauki", którego nie potrafisz uzasadnić. > Jacyś tchórzliwi ci Pańscy ideowi wspólnicy i boją się własnego zdania tu we własnym imieniu wyrazić, tylko muszą czynić to tak z ukrycia? I chroniąc się za Pańskimi plecami plecami podziękowania Panu składać? Czy też może boją się dalej kompromitować, gdyż im, podobnie do Pana, merytorycznie nosa kiedyś tam już utarłem? Przecież aż taki brak cywilnej odwagi to kompromitacja.#psychopatia Psychopaci popełniają czasem rażące błędy. Oto jeden z nich. Przy okazji pogrubiony tekst to nieuzasadniony narcyzm, też typowy dla psychopatów. > Rozumiem, iż pan Olson sądzi podobnie jak Don Corleone, iż ma prawo do wyzwania starszego forumowicza: "Zapraszam cię na solo bydlaku"! I co tu jeszcze dodawać?> @@@> .Na żadne solo bym z Tobą nie szedł. Za kogo się uważasz, że miałbym Cię uczynić swoim przeciwnikiem? Tutaj tylko wytykam głupotę, a na "mentalne solo" mógłbym iść, a Ty już nie jeden raz się wykręcałeś od argumentacji, więc nie sądzę żebyś przyjął wyzwanie. Wolisz tylko tak codziennie odpowiadać tymi samymi tekstami trolla. Piękne świadectwo. Tak jak pisałem, jesteś pseudo-kulturalny i pseudo-mądry. Wcale mnie nie wzrusza huk, który właśnie przed chwilą usłyszałem gdy pękło Twoje ego  |
#94 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . > Kompromitacji trolla ciąg dalszy.Jeżeli już Wielce Szanowny Pan musi, to niech Pan się dalej kompromituje. > Ujawnianie prywatnej korespondencji to ta kultura?Od kiedy to hejt prymitywa jest prywatną korespondencją? > Używając formy "Pan" nie zakryje się słomy wystającej z butów.Wielce Szanowny Panie, ja jestem Polakiem, a tu od wieków takiej formy szacunku w stosunku o osób obcych się używało i moim zdaniem małpowanie amerykańskiej kultury, gdy ma się własną jest tak samo żenujące, jak jeszcze niedawno było małpowanie kultury radzieckiej. Gdy dawno temu byłem studentem I roku, to profesorowie o światowym dorobku przez per pan się do mnie zwracali i tak mi już pozostało. Polska kultura jest znacznie starsza jak internet i amerykanizacja. Nikt z nas siebie nie przeskoczy. Pan ma własny poziom intelektualny i własny poziom kultury. Ja też mam tylko taką kulturę jaką wyniosłem z rodzinnego domu oraz szkół do których uczęszczałem, wraz ze wspaniałym robotniczym podwórkiem, które też mnie kształtowało. www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,382181#w383555www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,577332#w582573Obecnie króluje internetowa poprawność demokratyczna, czyli każdy kto nie wyniósł kultury z domu to korzysta z "Netykiety", a według niej menel spod budki z piwem ma tak samo ma głos ważny jak profesor. www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321Wielce Szanowny Panie, to noblesse oblige i dlatego to ja czuję się do pewnego poziomu zobowiązany, a ćwok to na siłę fraternizować się musi, gdyż mu się wydaje, iż gdy przez per ty do kogoś wali to tym samym mu dorównuje. > To były poważne pytania, bo tutaj kontynuujesz błazenadę.PS. Na prywatny adres otrzymałem przed chwilą maila:Myślisz oszuście, że ktoś rozsądny weźmie na poważnie Twoje kłamstwa? W trakcie tej wymiany zdań dostałem kilka maili z podziękowaniami za sprowokowanie Cię do zrobienia z siebie głupka i bynajmniej nie od Ducha Prawdy i ZbyszkazWarszawy.
W realu za taki sposób dyskusji byłbyś zwyczajnie wykluczony społecznie, albo od kogoś impulsywnego dostałbyś po gębie. W internecie każdy leszcz kozaczyć może, czyż nie? ------------------ Aby odpowiedzieć, odpisz na adres moc.liamg@pp.enoelroc.nod> Dobrze, że to przewidziałem i zmieniłem na chwilę adres na fikcyjny.I sądzi Pan, iż nick, czy fikcyjny adres zmiesza Pańską kompromitację? Przecież jest Pan faktycznym - tyle, iż tchórzliwym małym człowieczkiem - groźnym z pałą zza węgła, za którym się Pan kryje. Prawdziwość bądź fikcyjność adresu ani mnie nie interesowała, ani nie interesuje. Nie pisuję anonimów, gdyż mnie to by ubliżało, a korespondencję to tylko z przyjaciółmi utrzymuję. > Od początku wiedziałem, że jesteś frajerem i nie dotyczą Cię zasady. Najpierw kłamiesz, odwracasz kota ogonem kserując moje zarzuty, unikasz argumentów i przeczysz sam sobie, teraz ujawniasz maila, powołujesz się na opinię innych (ja się nie chwaliłem publicznie tymi mailami, a dla Ciebie się liczą plusy otrzymane od koleżków) i jak typowy populista na "stanowisko nauki", którego nie potrafisz uzasadnić.Tak, od samego początku każdy z nas wydaje tu sobie świadectwo. Jacyś tchórzliwi ci Pańscy ideowi wspólnicy i boją się własnego zdania tu we własnym imieniu wyrazić, tylko muszą czynić to tak z ukrycia? I chroniąc się za Pańskimi plecami plecami podziękowania Panu składać? Czy też może boją się dalej kompromitować, gdyż im, podobnie do Pana, merytorycznie nosa kiedyś tam już utarłem? Przecież aż taki brak cywilnej odwagi to kompromitacja.> #psychopatia> Psychopaci popełniają czasem rażące błędy. Oto jeden z nich. Przy okazji pogrubiony tekst to nieuzasadniony narcyzm, też typowy dla psychopatów.Tak, rożne przypadłości różnych ludzi dopadają i różne błędy popełniają. Czasem tak rażące, iż głupota aż razi, a oni tak mają, iż tego nie zauważają. Rozumiem, iż pan Olson sądzi podobnie jak Don Corleone, iż ma prawo do wyzwania starszego forumowicza: "Zapraszam cię na solo bydlaku"! I co tu jeszcze dodawać? > Na żadne solo bym z Tobą nie szedł.Ja też nie uważam aby mający się za Bógwico pan poseł Tarczyński wystartował z piąchami do prezydenta Wałęsy, ot to tylko taka kultura i taki język. > Za kogo się uważasz, że miałbym Cię uczynić swoim przeciwnikiem?Za zwyczajnego uczestnika forum Racjonalisty. Człowieka nie lubiącego głupoty i małości. Już sam Pański hejt dowodzi, iż nie moglibyśmy nigdy być przeciwnikami. Ani Pan do tego nie dorósł, ani nawet nie daje szans, iż kiedykolwiek dorośnie. Czy potrzebne są lepsze tego potwierdzenia niż Wielce Szanowny Pan sam tu czyni: > Tutaj tylko wytykam głupotę, a na "mentalne solo" mógłbym iść, a Ty już nie jeden raz się wykręcałeś od argumentacji, więc nie sądzę żebyś przyjął wyzwanie. Wolisz tylko tak codziennie odpowiadać tymi samymi tekstami trolla.> Piękne świadectwo. Tak jak pisałem, jesteś pseudo-kulturalny i pseudo-mądry. Wcale mnie nie wzrusza huk, który właśnie przed chwilą usłyszałem gdy pękło Twoje ego  Zaraz do Pana Pańscy przyjaciele napiszą (nie ten na lewy adres tylko dla zmyłki podany tylko na ten prawdziwy) z gratulacjami, jak Pan się tu pięknie spisał i jak merytorycznie i kulturalnie Bogusławskiemu Pan dołożył. Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.A to, iż Pan i Pańscy mentalni przyjaciele własnej kompromitacji nie dostrzegają i dokonują tu złośliwych i chamskich dyskredytacji wszystkich, którzy nie chcą się im podporządkować, to ma zupełnie niewielkie znaczenie. Przecież mam pełną świadomość, iż Panu tu w słowach prawie wszystko wolno, a ja mógłbym się tylko denerwować, gdyby Pan nie był tak okropnie żenującym, że aż śmiesznym. Niech Pan sam siebie poczyta - może coś do Pana dotrze. @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | Jesteś fajną ofiarą. Zadaję Ci ból, a właściwie sam go sobie zadajesz brnąc w przegraną dyskusję #brak argumentów, a wciąż chcesz dostawać więcej. Jak widać chciwość nie popłaca. > > Ujawnianie prywatnej korespondencji to ta kultura?> Od kiedy to hejt prymitywa jest prywatną korespondencją?Ty chyba jednak chcesz tej solówki  Nazywasz mnie prymitywem, bo nie potrafisz odpowiedzieć na argumenty. Też mógłbym Cię powyzywać, ale mi się nie chce, bo dokonałeś tu seppuku. Ujawniasz prywatną korespondencję, co dodatkowo potwierdza Twoją bezsilność. Nie potrafisz nic odpowiedzieć poza kserem, ale to nie wystarczy. Dolewasz tylko oliwy do ognia, a mnie to tylko cieszy, bo jakoś jest coraz mniej plusików przy Twoich wypowiedziach. > .> >Kompromitacji trolla ciąg dalszy.> Jeżeli już Wielce Szanowny Pan musi, to niech Pan się dalej kompromituje.Kolejne ksero. Niedługo napiszesz mi "twoja stara". Pięknie  > >Używając formy "Pan" nie zakryje się słomy wystającej z butów.> Wielce Szanowny Panie, ja jestem Polakiem, a tu od wieków takiej formy szacunku w stosunku o osób obcych się używało i moim zdaniem małpowanie amerykańskiej kultury, gdy ma się własną jest tak samo żenujące, jak jeszcze niedawno było małpowanie kultury radzieckiej. Gdy dawno temu byłem studentem I roku, to profesorowie o światowym dorobku przez per pan się do mnie zwracali i tak mi już pozostało. Polska kultura jest znacznie starsza jak internet i amerykanizacja.To jest pseudo kultura i nie wiem o jakim szacunku tu mówisz, bo wytarłeś sobie nim gębę, a dalej nie zmyłeś śliny i jadu jaki się z niej sączy. Małpowanie kultury amerykańskiej? Widzę, że żyjesz w świecie urojeń. Twoja pseudo kulturalność to po prostu przejaw braku szczerości i chęć podlizania się. A od Twojej racjonalizacji jest już niedaleko do stwierdzenia "tu jest Polska, tu jest się katolikiem, bo Bóg powiedział...". > Nikt z nas siebie nie przeskoczy. Pan ma własny poziom intelektualny i własny poziom kultury. Ja też mam tylko taką kulturę jaką wyniosłem z rodzinnego domu oraz szkół do których uczęszczałem, wraz ze wspaniałym robotniczym podwórkiem, które też mnie kształtowało.Przerost formy nad treścią Ty ozdobo z wełny owijająca w bawełnę pustosłowie  > www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,382181#w383555> www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,577332#w582573Linki oczywiście muszą być, bo po co pisać na temat  > >Dobrze, że to przewidziałem i zmieniłem na chwilę adres na fikcyjny.> I sądzi Pan, iż nick, czy fikcyjny adres zmiesza Pańską kompromitację?Nie zmniejsza bo nie ma czego. Ktoś mógłby powiedzieć, że sama rozmowa z Tobą na tym poziomie to kompromitacja, ale ja uważam, że głupotę należy tępić w zarodku, a te pana wpisy tutaj to lanie wody i zero konkretów co udowodniłem. > Przecież jest Pan faktycznym - tyle, iż tchórzliwym małym człowieczkiem - groźnym z pałą zza węgła, za którym się Pan kryje. Prawdziwość bądź fikcyjność adresu ani mnie nie interesowała, ani nie interesuje. Nie pisuję anonimów, gdyż mnie to by ubliżało, a korespondencję to tylko z przyjaciółmi utrzymuję.Doszły mnie słuchy, że Bogusławski to pseudonim literacki. Zaprzeczysz? Znów się skompromitowałeś i znów próbujesz w odpowiedzi mnie obrazić i to po raz kolejny powtarzając moje słowa, mały człowieczku kryjący się za kablem od neta, który nie kopnie. Jestem niemal pewien, że w realu nie byłbyś tak wygadany. > >#psychopatia> >Psychopaci popełniają czasem rażące błędy. Oto jeden z nich. Przy okazji pogrubiony tekst to nieuzasadniony narcyzm, też typowy dla psychopatów.> Tak, rożne przypadłości różnych ludzi dopadają i różne błędy popełniają. Czasem tak rażące, iż głupota aż razi, a oni tak mają, iż tego nie zauważają.A najśmieszniejsze jest to, że pisze to człowiek, który nie zauważa swojej kompromitacji, a właściwie to udaje i brnie dalej  "Tak rażące, że głupota aż razi" - samo to sformułowanie razi. Jak można było nie zauważyć, że podałem argumenty, Ty się nie odniosłeś i obrażasz mnie moimi tekstami? Zaorałeś się sam. > >Za kogo się uważasz, że miałbym Cię uczynić swoim przeciwnikiem?> Za zwyczajnego uczestnika forum Racjonalisty. Człowieka nie lubiącego głupoty i małości. Już sam Pański hejt dowodzi, iż nie moglibyśmy nigdy być przeciwnikami. Ani Pan do tego nie dorósł, ani nawet nie daje szans, iż kiedykolwiek dorośnie. Czy potrzebne są lepsze tego potwierdzenia niż Wielce Szanowny Pan sam tu czyni:Pustosłowie po raz kolejny, a prawda jest taka, że to Ty nie podałeś argumentów i dlatego teraz jeszcze dyskutujemy. > Zaraz do Pana Pańscy przyjaciele napiszą (nie ten na lewy adres tylko dla zmyłki podany tylko na ten prawdziwy) z gratulacjami, jak Pan się tu pięknie spisał i jak merytorycznie i kulturalnie Bogusławskiemu Pan dołożył.Żadni przyjaciele, nie znam ich przecież. Twoja głupota razi wielu forumowiczów, ale zaślepiony narcyzmem troll tego nie widzi. A ja tylko wytykam trollowi głupotę i brak argumentów. Pustosłowie owinięte bawełną. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | Rozumiem. A czy uważa Pan, że mity mogą nieść przesłanie, które trudno byłoby udowodnić na bazie twardej nauki?
dajmonion |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | Zadałeś pytanie jakbyś urodził się wczoraj  Przecież wiadomo, że Andrzej Bogusławski wierzy (słowo-klucz) tylko obecnej nauce. Tylko, że gdy przyjdzie co do czego to nawet nie jest w stanie uzasadnić stanowiska, streścić meritum w punktach. Wtedy zaczyna się obrażanie i przepisywanie argumentów rozmówcy. Nie ma dialogu i poczucia, że rozmawia się z człowiekiem, tylko jest pisanina jak z jakimś botem, kolorowe cytaty, linki rozmywające temat. Jest to początkowo dość wysublimowany poziom trollingu, więc niektórzy dają się nabrać, ale jak przyjdzie co do czego to wychodzi natura trolla. Mój eksperyment z trollem skończył się tak: www.racjonalista.pl/forum.php/s,714830#w715363www.racjonalista.pl/forum.php/s,712023#w714580www.racjonalista.pl/forum.php/s,711671#w713123www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/s,711018www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w712799Gdy proszę o argumenty omija temat i obraża personalnie, często w zawoalowany sposób. Wklejenie wiadomości prywatnej i podanie maila nie jest dla niego problemem. Ten użytkownik jest pseudo-kulturalny, pseudo-logiczny i wykazuje objawy cech narcystycznych, psychopatycznych i pozorną kompetencję. Nie panuje nad emocjami, obraża i nie dostrzega własnych złych zachowań. Był to taki eksperyment i przyznam, że pod pewnymi względami przerosło to moje oczekiwania. Pozdrawiam. |
#98 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . > Nazywasz mnie prymitywem, bo nie potrafisz odpowiedzieć na argumenty.Wielce Szanowny Panie, nawet i wyzwiska powinny mieć jakieś tam merytoryczne uzasadnienie, a tylko prymityw klepie to przeczyta lub ślina na język mu przyniesie. > Też mógłbym Cię powyzywać, ale mi się nie chce,Tu poważny jest wybór, gdyż albo jest Pan upośledzony intelektualnie, albo tylko takiego udaje. Prawie cała Pańska argumentacja nie tylko do mnie, ale do wszystkich oponentów to wyzywanie. Tyle tylko, iż do mnie to wniósł się Pan wprost na szczyty chamstwa i pokazał na co go stać. Przecież w sprawach merytorycznych, a już szczególnie w sprawach etyki, to nie potrafi Pan nawet jednego mądrego posta sklecić. To nie ja udowadniam Pański poziom intelektualny i kulturalny Pan sam to robi i trzeba być naprawdę głupcem aby tego nie zauważyć. @@@ . |
#99 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . Odnoszę się do konkretów i tam napisałem: No tak, niektórzy szukają odpowiedzi w religii inni u różnych guru, nauczycieli i mistrzów duchowych. Ja odpowiedzi szukam najpierw w nauce, a ona też zauważa wagę emocji w naszym racjonalnym myśleniu: www.fizyka(*)klady/Kog1/11-5-limbiczny.htm, z czego wcale nie wynika, iż wyraźnie nie uznałem jego konkretnego zalecenia wskazując na fakt, że jest guru, że jego sposób myślenia do Pana nie przemawia itd. Tylko to, iż dla mnie racjonalna postawa poznawcza opierająca na naukowym sceptycyzmie jest najważniejszą przesłanką we wszelkich rozważaniach.> Rozumiem. A czy uważa Pan, że mity mogą nieść przesłanie, które trudno byłoby udowodnić na bazie twardej nauki?Moje zdanie o roli i znaczeniu mitu już Panu przecież przekazywałem: www.racjon(*).php/z,0/d,30/s,668549#w670607Mity najczęściej niosą przesłania trudne do udowodnienia na gruncie nauki, ale podobnie do religii, z którymi często i nierozerwalnie powiązane udzielają prostych wyjaśnień dostępnych intelektualnie prawie wszystkim. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,509211#w510414Wystarczy uwierzyć w swój zestaw mitów i wszystko jasne. @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > >Nazywasz mnie prymitywem, bo nie potrafisz odpowiedzieć na argumenty.> Wielce Szanowny Panie, nawet i wyzwiska powinny mieć jakieś tam merytoryczne uzasadnienie, a tylko prymityw klepie to przeczyta lub ślina na język mu przyniesie.Merytorycznie skończyło się na moich argumentach, na które nie potrafiłeś powiedzieć i od tamtego momentu zacząłeś ad personam i odwracanie kota ogonem prymitywie. > >Też mógłbym Cię powyzywać, ale mi się nie chce,> Tu poważny jest wybór, gdyż albo jest Pan upośledzony intelektualnie, albo tylko takiego udaje.Próbuję dopasować się do Ciebie poziomem rozmowy. > Prawie cała Pańska argumentacja nie tylko do mnie, ale do wszystkich oponentów to wyzywanie.Kłamiesz, bo nie potrafiłeś odpowiedzieć na argumenty i mnie wyzywasz i pomawiasz. Napisanie "wielce szanowny panie" przed wylaniem wiadra pomyj, nie uczyni Cię kulturalnym. > Tyle tylko, iż do mnie to wniósł się Pan wprost na szczyty chamstwa i pokazał na co go stać. Przecież w sprawach merytorycznych, a już szczególnie w sprawach etyki, to nie potrafi Pan nawet jednego mądrego posta sklecić. To nie ja udowadniam Pański poziom intelektualny i kulturalny Pan sam to robi i trzeba być naprawdę głupcem aby tego nie zauważyć.> @@@> .> Nawet nie potrafiłeś streścić meritum swoich wypowiedzi, a na moich argumentów nie raczyłeś odeprzeć. Pyskujesz i mówisz, że to ja pyskuję - to jest trolling i trzeba być idiotą żeby nie umieć tego ukryć. Nie jesteś autorytetem żeby wypowiadać się na temat moich merytorycznych wypowiedzi. Skoro masz na ten temat swoje zdanie i je wypowiadasz to ciąży na Tobie obowiązek wykazania tego, uzasadnienia. Nie potrafisz tego zrobić i dlatego jesteś przeze mnie tak niemiłosiernie wyszydzany  |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > Mity najczęściej niosą przesłania trudne do udowodnienia na gruncie nauki, ale podobnie do >religii, z którymi często i nierozerwalnie powiązane udzielają prostych wyjaśnień dostępnych >intelektualnie prawie wszystkim.A czy nie jest tak, że prawie wszystkim dostępna jest najbardziej dosłowna warstwa przekazu, która nierzadko brzmi paradoksalnie? Często potrzeba sporej wiedzy i inteligencji, by zrozumieć te paradoksy, by powiązać poszczególne elementy w sensowną całość. Wielkie dzieła literatury, tak ja to widzę, wielkie mity są czymś w rodzaju fenomenologii duszy ludzkiej (przy czym nie mam tu na myśli ducha siedzącego w ciele) i by je zrozumieć potrzeba nie tylko wiedzy z zakresu twardej nauki, ale też wiedzy o sobie samym. A może przede wszystkim wiedzy o sobie samym, bo ta wiedza jest też wiedzą o ludzkich sprawach. Dlatego błędem byłoby zlikwidowanie w szkole lekcji literatury na rzecz bardziej twardych dyscyplin jak psychologia ewolucyjna itp. > www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,509211#w510414> Wystarczy uwierzyć w swój zestaw mitów i wszystko jasne.Można też mieć inne podejście do mitów. Tak jak do literatury, do wierszy, gdzie potrzeba wiedzy i inteligencji.
dajmonion |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | To czym piszesz nie ma dla mnie większego znaczenia. Tak jak nie miałoby, gdybym dyskutował z Macierewiczem. Nie chodzi o to, że przyrównuję Pana Bogusławskiego do Macierewicza tylko o to, że skoro przyjmuję do wiadomości istnienie w kimś cienia, który sobie coś wybrał i trwa przy tym to nie mam ambicji konfrontowania kogoś na siłę z jakimiś sprzecznościami jego światopoglądu. To i tak nic nie da. Wyobraź sobie, że jesteś dziennikarzem, w którego programie pojawiają się kolejni goście. Wszyscy utytułowani i tacy, że jeden o drugim ma jak najgorsze zdanie. Np. Staniszkis contra Pawłowicz. Ich różnice są różnicami cienia. Bo pod względem ilorazu inteligencji mogą być bardzo zbliżone. To co się dzieje obecnie w Polsce trochę mnie skłania do takiego sposobu myślenia. Zobacz, i tak niewiele da się zrobić. Trybunału już nie ma. Wskazywanie na sprzeczności nic nie dało. Oglądałeś film "wszystko za życie"? Wyobraź sobie teraz, że wdajesz się z tym chłopakiem na tematy społeczne.
dajmonion |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . >Nazywasz mnie prymitywem, bo nie potrafisz odpowiedzieć na argumenty. Wielce Szanowny Panie, nawet i wyzwiska powinny mieć jakieś tam merytoryczne uzasadnienie, a tylko prymityw klepie to przeczyta lub ślina na język mu przyniesie.> Merytorycznie skończyło się na moich argumentach, na które nie potrafiłeś powiedzieć i od tamtego momentu zacząłeś ad personam i odwracanie kota ogonem prymitywie.>Też mógłbym Cię powyzywać, ale mi się nie chce, Tu poważny jest wybór, gdyż albo jest Pan upośledzony intelektualnie, albo tylko takiego udaje. Prawie cała Pańska argumentacja nie tylko do mnie, ale do wszystkich oponentów to wyzywanie. Tyle tylko, iż do mnie to wniósł się Pan wprost na szczyty chamstwa i pokazał na co go stać. Przecież w sprawach merytorycznych, a już szczególnie w sprawach etyki, to nie potrafi Pan nawet jednego mądrego posta sklecić. To nie ja udowadniam Pański poziom intelektualny i kulturalny Pan sam to robi i trzeba być naprawdę głupcem aby tego nie zauważyć.> Próbuję dopasować się do Ciebie poziomem rozmowy.> Kłamiesz, bo nie potrafiłeś odpowiedzieć na argumenty i mnie wyzywasz i pomawiasz.> Napisanie "wielce szanowny panie" przed wylaniem wiadra pomyj, nie uczyni Cię kulturalnym.> Nawet nie potrafiłeś streścić meritum swoich wypowiedzi, a na moich argumentów nie raczyłeś odeprzeć. Pyskujesz i mówisz, że to ja pyskuję - to jest trolling i trzeba być idiotą żeby nie umieć tego ukryć. Nie jesteś autorytetem żeby wypowiadać się na temat moich merytorycznych wypowiedzi. Skoro masz na ten temat swoje zdanie i je wypowiadasz to ciąży na Tobie obowiązek wykazania tego, uzasadnienia. Nie potrafisz tego zrobić i dlatego jesteś przeze mnie tak niemiłosiernie wyszydzany www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,714830#w715359www.racjon(*).php/s,710119/z,0/d,25#w714549www.racjon(*).php/s,710119/z,0/d,26#w714757@@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . (...) dla mnie racjonalna postawa poznawcza opierająca na naukowym sceptycyzmie jest najważniejszą przesłanką we wszelkich rozważaniach. >Rozumiem. A czy uważa Pan, że mity mogą nieść przesłanie, które trudno byłoby udowodnić na bazie twardej nauki? Moje zdanie o roli i znaczeniu mitu już Panu przecież przekazywałem : www.racjon(*).php/z,0/d,30/s,668549#w670607 Mity najczęściej niosą przesłania trudne do udowodnienia na gruncie nauki, ale podobnie do religii, z którymi często i nierozerwalnie powiązane udzielają prostych wyjaśnień dostępnych intelektualnie prawie wszystkim.www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,509211#w510414Wystarczy uwierzyć w swój zestaw mitów i wszystko jasne.
> A czy nie jest tak, że prawie wszystkim dostępna jest najbardziej dosłowna warstwa przekazu, która nierzadko brzmi paradoksalnie?Nie wiem jak jest w przypadku, którego opisu nie rozumiem. Jesteśmy różni i różnie rozumiemy przekazy, które do nas docierają. Mogę odnosić się albo do tego co stwierdziła nauka, albo do własnych subiektywnych doświadczeń. > Często potrzeba sporej wiedzy i inteligencji, by zrozumieć te paradoksy, by powiązać poszczególne elementy w sensowną całość.Do pracy intelektualnej, a do takiej należy zaliczyć samodzielną refleksję nad światem (istniejącą obiektywnie rzeczywistością) potrzebną jest spora wiedza i inteligencja, choć gdy niesprawne struktury umysłowe powodują grafomańskie przymusy nawracania na własną wiarę, to zestaw głoszonych bzdur bywa wprost nieograniczonym. > Wielkie dzieła literatury, tak ja to widzę, wielkie mity są czymś w rodzaju fenomenologii duszy ludzkiej (przy czym nie mam tu na myśli ducha siedzącego w ciele) i by je zrozumieć potrzeba nie tylko wiedzy z zakresu twardej nauki, ale też wiedzy o sobie samym. A może przede wszystkim wiedzy o sobie samym, bo ta wiedza jest też wiedzą o ludzkich sprawach.Pan ma swoje widzenie i rozumienie świata, a ja mam sporo inne, ale obaj się zgodzimy, iż inteligencja oraz różnoraka wiedza dla zrozumienia, tak świata, jak i samego siebie jest konieczną, a przynajmniej bardzo wskazaną. > Dlatego błędem byłoby zlikwidowanie w szkole lekcji literatury na rzecz bardziej twardych dyscyplin jak psychologia ewolucyjna itp.To nie jest temat aktualnych naszych rozważań, ale moim zdaniem podstawą szkolnego procesu nauczania powinna być wiedza na temat uczenia się. Każdy człowiek winien umieć poszerzać swoją wiedzę i rozszerzać swoje horyzonty. Dlatego ja wprowadził bym uczenie filozofii już od przedszkoli. www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,565192#w565778> Można też mieć inne podejście do mitów.Można mieć przeróżne podejście do wszystkiego i do mitów także. > Tak jak do literatury, do wierszy, gdzie potrzeba wiedzy i inteligencji.Wiedza i inteligencja wszędzie się przydaje, tylko z nimi jest taki kłopot, iż na ich brak to nikt nie narzeka: www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,703486#w704581www.racjon(*).php/z,0/d,23/s,492101#w515855Jest tu prawie wprost odwrotnie. Im ktoś ma w tym zakresie większe braki, tym bardziej jest pewien ich wysokiego stopnia posiadania i wiary w jedynosłuszność własnej racji. To głupcy najczęściej są pewni swego i dookoła wszystkich o swej mądrości zapewniają, a także pouczają innych co wolno im myśleć i jak powinni oceniać rzeczywistość oraz sprzeciwiających się "prorokom" dyskutantów. Głupiec nigdy nie zauważa własnej samokompromitacji i miedzy innymi to właśnie jest wyraźnym objawem nieuleczalnej "niesprawności płatów czołowych". Głupiec własnej głupoty nie dostrzega i wszystko co złe, to u swoich krytyków widzi i dlatego szczerze ich nienawidzi. On ma patent na racje i do błędów nigdy się nie przyzna - już prędzej uzna, iż cały świat jest mu przeciwnym, a pojedyncze osoby lub mniejsze grupy to gotów nawet jest i zabić. Oczywiście pod warunkiem, iż może. Tu - to co najwyżej - może sobie pohejtować i nas w klawiaturę pocałować. Trolle jak widać z tego korzystają i swej nienawiści do krytykujących ich osób, chamskie popisy dają. @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | Niech będzie, że akceptuję swój cień, który jest nastawiony na wytykanie ludziom sprzeczności, a celem są ich nerwy uruchamiające we mnie ośrodek nagrody, o ile faktycznie motają się i nie są w stanie odpowiedzieć merytorycznie. Mój punkt widzenia jest taki, że większość ludzi to oszuści - większość konfabuluje nieświadomie, a część robi to celowo i z wyrachowaniem, a ja celowo i z wyrachowaniem to obalam. Niech ich boli. Zauważ, że z takimi ludźmi jak Bogusławski, Brzostowski, Krystkon nie ma dyskusji. Jest treść ich zaburzeń i ucieczka od realnej argumentacji w bardziej lub mniej wyrafinowany sposób. > Oglądałeś film "wszystko za życie"? Wyobraź sobie teraz, że wdajesz się z tym chłopakiem na tematy społeczne.Wyobrażam to sobie. Dyskutowałbym mniej więcej tak: www.youtube.com/watch?v=p6pmp2EITKo |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|