 |
Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-07-2016 13:45 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy?
5 na 5 | . Z przykrością czyta się przeróżne zestawy bzdur wypowiadanych na temat etyki. Samooceniającym się mędrcom, to nawet do Wikipedii nie chce się zajrzeć, gdzie jest napisane: Etyka (z stgr. ἦθος ethos - "zwyczaj") - dział filozofii, zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Etyka bywa też nazywana filozofią moralną.
Moralność to z formalnego punktu widzenia zbiór dyrektyw w formie zdań rozkazujących w rodzaju: "Nie zabijaj", których słuszności nie da się dowieść ani zaprzeczyć, gdyż zdania rozkazujące nie są zdaniami w sensie logicznym. Celem etyki jest dochodzenie do źródeł powstawania moralności, badanie efektów jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukanie podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych. Poglądy etyczne przybierają zwykle formę teorii, na którą składa się zespół pojęć i wynikających z nich twierdzeń, na podstawie których można formułować zbiory nakazów moralnych. Teorie etyczne mogą być zarówno próbą udowadniania słuszności funkcjonujących powszechnie nakazów moralnych, jak i mogą stać w ostrej opozycji do powszechnej moralności, kwestionując zasadność części bądź nawet wszystkich aktualnie obowiązujących w danym społeczeństwie nakazów moralnych.PWN tak definiuje etykę: encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html a "portal etyki akademickiej" tak: etykapraktyczna.pl/encyklopedia/etyka Wynika z tego, iż etyka jest refleksją intelektualną nad tworzeniem się i przestrzeganiem różnych systemów moralnych w różnych społecznościach. ______ Julian Baggini i Peter S. Fosl w przedmowie do "Przybornika etyka" napisali: Jak powinno się myśleć o etyce? To zwodniczo proste pytanie. Z pewnością należy myśleć dobrze, jasno, precyzyjnie i - jeżeli to w etyce możliwe - myśleć słusznie. Ale właściwie jak się do tego zabrać?
Jeden ze sposobów rozstrzygnięcia tej kwestii polega na tym, że budujemy ogólną teorię, aby określić prawdziwą naturę etyki, ustalić znaczenie terminów etycznych, sformułować fundamentalne zasady moralne oraz ustalić ich hierarchię; krótko mówiąc, próbujemy opracować teorię, która w znacznej mierze odpowiadałaby na wszelkie teoretyczne pytania, jakie można by postawić. Następnie musimy również wytłumaczyć, dlaczego nasza ogólna teoria przewyższa wszystkie pozostałe, i odeprzeć zarzuty, które z pewnością wysuną krytycy. Skoro zaś uda nam się teorię zbudować i obronić, powinniśmy zastosować ją do konkretnych, życiowych problemów moralnych i pokazać, jak służy ona rozwiązywaniu sporów i udzielaniu odpowiedzi na pytania o to, co należy czynić w rozmaitych okolicznościach.
Podejście to jest problematyczne, ponieważ w toku ponad-dwutysiącletnich dziejów filozofii moralnej osiągnięto znikome porozumienie co do fundamentalnej natury etyki, hierarchii zasad moralnych oraz trybu ich stosowania w rzeczywistym świecie; co gorsza, niektórzy poważni myśliciele wręcz odrzucili pogląd, iż tego rodzaju porozumienie w ogóle można osiągnąć.
Tymczasem świat toczy się swoim torem, popadając w głębokie konflikty moralne. Dzisiaj szczególnie wyraźnie daje o sobie znać potrzeba wnikliwego i skutecznego namysłu nad moralnością. Toteż pomimo ograniczeń cechujących etykę nie wolno rozumowań moralnych ani odkładać do czasu osiągnięcia porozumienia, ani zaniechać. Nawet amoraliści muszą mieć jasność co do tego, z czego rezygnują.
To, że dotychczas nie osiągnięto teoretycznego porozumienia w sprawach moralnych, nie znaczy, że jest ono nieosiągalne. Może istnieje inna metoda, inny sposób myślenia o moralności, który dałby nam intelektualną siłę do podjęcia sporów moralnych zaprzątających współczesny świat, a zarazem nie wymagałby sformułowania jednoznacznej, ogólnej teorii moralności.
Można próbować stworzyć jedną wyczerpującą teorię etyczną, która by odpowiadała na wszystkie moralnie doniosłe pytania i wytrzymywała wszelką konkurencję; można też - zamiast albo oprócz tego - opanować biegle lub przynajmniej sprawnie chociaż niektóre teorie, pojęcia i zasady etyczne opracowane w ciągu wieków w filozofii moralności oraz przeanalizować zgłaszaną wobec nich krytykę. Dla mnie wynika z tego, iż mamy tyle systemów etycznych ilu znamy etyków, choć można je jakoś tam uporządkować i pogrupować, ale też według preferowanych przez siebie koncepcji. Ważnymi są tu - jak w całej filozofii - argumenty, ale argument w filozofii jest wnioskiem wynikającym z jednego lub kilku punktów wyjścia (czyli roszczeń do prawdy) i jest dla nas prawdą tylko wtedy, gdy uznajemy prawdę tych roszczeń. Warto przejrzeć zestaw np. argumentów w "Oksfordzkim słowniku filozoficznym". Natomiast "argumentacja" według tego słownika to po prostu tyle co wysuwanie racji popierających jakiś wniosek. Argumentów nie należy mylić w wyjaśnieniami, gdyż argumenty są próbami wykazania, iż coś jest prawdą, natomiast wyjaśnienia są próbami wykazania dlaczego to "coś" prawdą jest. Cały czas należy pamiętać, iż uprawianie filozofii, także tej etycznej, jest możliwe tylko dla umysłów krytycznych, zaciekawionych rozumieniem rzeczywistości i dlatego w filozofii ważniejsze są pytania niż odpowiedzi. Ale dla sformułowania sensownych pytań potrzebną jest wiedza i dlatego dla mnie współczesne uprawianie filozofii bez dobrej znajomości przedmiotowego dorobku nauki jest wprost bezsensowne. Nie można sensownie uprawiać dziś etyki, gdy nie zna się aktualnego dorobku nauk biologicznych oraz neurokognitywistyki. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni pieprzyć głupoty np. o personalizmie. www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761 Żyjemy na szczęście w wolnym kraju. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | |
#2 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | |
#3 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > Oczywiście nikt nikomu nie zabroni pieprzyć głupoty np. o> personalizmie. www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,710119#w714761 Żyjemy na szczęście w> wolnym kraju.> @@@> .I teraz atak trollingu przenosi się tu  Oj, musiały Pana zaboleć moje argumenty i fakt, że nie jest Pan w stanie na nie odpowiedzieć. |
#4 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . >Na tym koniec. Biedactwo! Powtarza: już kończę, już koniec, już, już, już i skończyć nie może, gdyż wydaje mu się, iż odgryźć się potrafi i ktoś poza jego parafią trolli jeszcze kupić to może.
>I definitywnie kończę z Panem dyskusję, bo od czytania tych wypocin można dostać raka oczu. Bez odbioru. Oczywiście wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Zacietrzewiony troll jest zawsze przekonanym, iż on ma zawsze rację, gdyż inaczej być nie może. Opowiadać bzdur to może Pan nieskończoną ilość i także przeróżnych pustych deklaracji tu składać. Skończ Pan nareszcie tu bzdury wypisywać zamiast opowiadać o własnym kończeniu. Młody Pan jest, to lepiej trochę mądrych książek poczytać i douczyć się trochę zamiast wypisywania tu głupot._______ > I teraz atak trollingu przenosi się tu Oj, musiały Pana zaboleć moje argumenty i fakt, że nie jest Pan w stanie na nie odpowiedzieć.Ma Pan tu 100% racji - na bełkot, na który ktoś musi sobie popieprzyć, nawet bez podstawowej wiedzy w temacie, zupełnie nie jestem w stanie odpowiedzieć: >Olsonizm lub aolsonizm będzie podlegał podziałowi na personalizm i apersonalizm, tak jak każde inne podejście. Podobnie jak obiekty możemy badać przez pryzmat np samej temperatury. >W apersonalizmie nie może zaistnieć wolna wola, bo nie ma jednostki, która mogłaby ją mieć. Personalizm zakłada istnienie wolnej woli i się na niej opiera. Bez wolnej woli nie ma personalizmu. Chyba, iż dziecięcą rymowanką: ni do rymu, ni do taktu - włóż se nos do kontaktu. Można walczyć z głupotą w społeczeństwie, ale osobista głupota jest nie do pokonania.@@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119/z,0/d,26#w714757]>Na tym koniec.> Biedactwo! Powtarza: już kończę, już koniec, już, już, już i skończyć nie może, gdyż wydaje mu się, iż odgryźć się potrafi i ktoś poza jego parafią trolli jeszcze kupić to może.Najpierw mnie Pan zaczepia, a potem dziwi się Pan, że krótko odpowiadam? Rozdygotany dziadek z demencją nie przekona raczej nikogo, szczególnie gdy wylewa te emocje w tak prymitywny sposób. Nikt zdrowy na umyśle nie łyka Pana kłamstw, a brak zdolności do argumentowania dyskwalifikuje Pana i jest poważną przesłanką na to, że nie ma Pan racji. |
#6 3 na 5 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . Pan Olson z uporem maniaka pokazuje na co go stać i gdzie tylko może tam swój poziom merytoryczny oraz kulturalny nam wykazuje.Nie założyłem tego wątku aby po raz enty mógł Pan tu swój kit czytelnikom wciskać. Powstał on z inspiracji pana Szarley'ego dla forumowiczów zainteresowanych problemami etyki i mających coś sensownego (choćby tylko pytania) w tej problematyce do powiedzenia. Moim zdaniem Pan nie ma: www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629/z,0 ale ocenę jak zawsze pozostawiam ogółowi czytelników. Co mi tam, gdy Pan samokompromitacji nie zauważa, to popisuj się Pan tu dalej. www.racjonalista.pl/forum.php/s,645988/z,0>Na tym koniec. Biedactwo! Powtarza: już kończę, już koniec, już, już, już i skończyć nie może, gdyż wydaje mu się, iż odgryźć się potrafi i ktoś poza jego parafią trolli jeszcze kupić to może.
>I definitywnie kończę z Panem dyskusję, bo od czytania tych wypocin można dostać raka oczu. Bez odbioru. Oczywiście wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Zacietrzewiony troll jest zawsze przekonanym, iż on ma zawsze rację, gdyż inaczej być nie może. Opowiadać bzdur to może Pan nieskończoną ilość i także przeróżnych pustych deklaracji tu składać. Skończ Pan nareszcie tu bzdury wypisywać zamiast opowiadać o własnym kończeniu. __________ > Najpierw mnie Pan zaczepia, a potem dziwi się Pan, że krótko odpowiadam?Już dawno przeróżne zacietrzewione prymitywy święcie wierzące we własne racje przestały mnie tu dziwić, ale permanentnie zdecydowanie protestuję przeciwko takiemu poziomowi na jaki różne trolle nasze forum sprowadzili. www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217 Nie podoba mi się każda głupota, choć ta prymitywna na Pańskim poziomie bardziej razi, gdyż jest bardziej widoczną, to na wyższym poziomie choć może i mniej widoczna to jeszcze bardziej jest żenującą. Wykazuję ją tu jak potrafię, przy sporej akceptacji czytelników, gdyż nawet przy złośliwościach warto zachować jakieś tam minimum kultury, ale aby można było ją zachować to najpierw trzeba ją posiadać. > Rozdygotany dziadek z demencją nie przekona raczej nikogo, szczególnie gdy wylewa te emocje w tak prymitywny sposób. Nikt zdrowy na umyśle nie łyka Pana kłamstw, a brak zdolności do argumentowania dyskwalifikuje Pana i jest poważną przesłanką na to, że nie ma Pan racji.Tak, na tym poziomie kultury i wielkiej swobodzie w używaniu parlamentarnego języka nie mam nawet najmniejszych szans w dorównaniu Wielce Szanownemu Panu. Można by było te szczyty prymitywnego chamstwa zupełnie nie w temacie wątku stąd usunąć, ale po co miałbym to robić, gdy jest to bardzo dobra ilustracja tego na co Pana i jego przyjaciół stać. Moim zdaniem pokazanie Waszej walki o obniżenie poziomu rozmów na naszym forum do poziomu na jaki Was stać. Dla pana Olsona usuwanie merytorycznych wypowiedzi jest często jedynym ratunkiem przed całkowitą kompromitacją. No bo i cóż ma biedny uczynić, gdy ktoś ewidentnie wykazuje jego głupotę, a jemu jakichkolwiek argumentów brak.
Dla mnie usuwanie polemicznych merytorycznych wypowiedzi jest szczytem chamstwa na które stać tylko największych prymitywów. Przecież każdy sam siebie kompromituje, a czytelników tu większość inteligentna umiejąca czytać ze zrozumieniem i potrafiąca dokonywać samodzielnych ocen. Może nieboga tylko przejść do pyskówki lub (o ile może - gdy to jego wątek) tą wypowiedź wywalić i tak biedactwo czyni.
Nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami i już choćby z tego powodu nigdy nie usunąłem niczyjej wypowiedzi, gdyż albo stać było mnie na merytoryczną odpowiedź, albo była tak wielką samokompromitacją (jak się Panu zdarza) iż nie wymagała już żadnego komentarza.>Szkoda, że nie skopiowałem treści przed usunięciem. Powinienem ją wtedy wkleić do wątku o rzygach, a teraz będzie Pan kłamał, że było tam coś merytorycznego. Przeszedł Pan z atakiem do innego wątku, bo tu skończyłem pyskówkę. Gdy brak dowodów to wszelakie bajdy można pleść, a w ich opowiadaniu to mało kto Panu tu dorówna. Nie mógł Pan moich wypowiedzi pozostawić, gdyż ewidentnie wykazywały Pańską zacietrzewioną głupotę. Gdyby rzeczywiście były głupie i niemerytoryczne, to przecież z pełną satysfakcją by Pan je pozostawił - co najwyżej podkreślając i odpowiednio komentując moje, Pańskim zdaniem "rzygi".Niech się Pan nie przejmuje Panie Olson, jak bardzo bym się nie starał, to durnia z Pana nie zrobię. To każdy musi zrobić sam.@@@ . |
#7 1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | Pani Bogusławski. Bardzo ciekawy i potrzebny wpis, ale dalece niewystarczający i być może pomijający najważniejsze. Czy wie Pan, że Radovan Karadžić był lekarzem psychiatrą i poetą? Potrafię sobie wyobrazić psychopatę, który spełnia te wymienione wyżej kryteria, a mimo to stanowi olbrzymie zagrożenie.
dajmonion |
#8 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . > Panie Bogusławski. Bardzo ciekawy i potrzebny wpis, ale dalece niewystarczający i być może pomijający najważniejsze.To był tylko post inicjujący rozmowę na temat etyki - starający się trochę uporządkować problemy związane z filozofią moralną, gdyż dostrzegłem wielki bałagan, wynikający z niedostatku wiedzy oraz samodzielnych przemyśleń - wśród niektórych wypowiadających się autorytatywnie w tej problematyce - ale także sporą wiedzę i ciekawe merytoryczne pytania u innych. Dlatego też zupełnie nie rozumiem co przy otwieraniu dyskusji "najważniejszego" mogłem pominąć? Przecież każdy może ten wątek merytorycznie uzupełnić. Niżej podaję kilka linków mogących zainspirować do dalszych dyskusji, do której wszystkich chcących poważnie rozważać problemy z zakresu filozofii moralnej zachęcam: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,615934#w616012www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,562660#w563192www.racjon(*).php/z,0/d,34/s,546248#w553442www.racjon(*).php/s,546248/z,0/d,15#w550627www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,476449#w478359www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,522221#w522356> Czy wie Pan, że Radovan Karadžić był lekarzem psychiatrą i poetą?Wiem! > Potrafię sobie wyobrazić psychopatę, który spełnia te wymienione wyżej kryteria,Jakie kryteria? Etyka, to dział filozofii, zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Według mnie mamy tyle systemów etycznych ilu znamy etyków, choć można je jakoś tam uporządkować i pogrupować, ale też według preferowanych przez siebie koncepcji. A tu, jak sądzę, zadaje Pan pytanie czy jakiś "moralny potwór" może stworzyć i/lub odwoływać się do jakiś idealnych systemów moralnych? Historia ludzkości pokazuje nam, iż zdecydowanie może, a moralność nie dzieli się na ludzką i nieludzką, jak niektórzy tu usiłują nam wcisnąć, gdyż cała jest ludzka. Została stworzona w procesie ewolucyjnym przez ludzi i tylko ludzi dotyczy, choć już u innych zwierząt o dużej złożoności mózgów można dostrzec jej początki. > a mimo to stanowi olbrzymie zagrożenie.I tu sprawa się ogromnie komplikuje. Dla kogo? Dla siebie i swoich zwolenników, czy dla swoich wrogów? www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,711506#w711650www.racjonalista.pl/forum.php/s,656589#w656639www.racjon(*)m.php/s,523045/z,0/d,7#w523641Przecież dobrze z historii znamy spójne systemy moralne zezwalające, a czasem wprost nakazujące indywidualne i zbiorowe zbrodnie. Dające w nagrodę za nie możliwość zaspokojenia sobie na wrogach swoich najprymitywniejszych nawet chuci. Etyka także takie systemy moralne bierze za przedmiot własnych rozważań. Spokojnie, my także możemy wziąć za inspirację do rozmów. Ale potrzebne jest jakieś minimum oczytania w problematyce. Może wykłady Ingardena, dorobek Kotarbińskiego i Nielsena Może znajomość moralności chrześcijańskiej też by nam się w Polsce zdała: www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660Rozmowę możemy zacząć od Starożytności i przejść do Współczesności np. przez Kanta, ale i tak nie sposób teraz poważnie rozważać pochodzenia moralności bez podstawowej znajomości dorobku nauk przyrodoznawczych: www.racjonalista.pl/forum.php/s,697257/z,0#w697467 gdyż bez tej znajomości to rozważania o etyce są tylko takim pieprzeniem o Szopenie, na które i największych głupoli stać, a oni tu choć nawet często nie rozumieją terminów, których sami używają, to swój poziom i swoje wymądrzania chcą wszystkim narzucić. @@@ . |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > Podejście to jest problematyczne, ponieważ w toku ponad-dwutysiącletnich dziejów filozofii moralnej osiągnięto znikome porozumienie co do fundamentalnej natury etyki, hierarchii zasad moralnych oraz trybu ich stosowania w rzeczywistym świecie; co gorsza, niektórzy poważni myśliciele wręcz odrzucili pogląd, iż tego rodzaju porozumienie w ogóle można osiągnąć.Ja mam typ w kwestii fundamentalnej natury etyki, wyszukałem na wiki: Cytat: Kontrola społeczna - system nakazów, zakazów i sankcji, które służą grupie lub społeczności do utrzymania konformizmu ich członków wobec przyjętych norm i wartości.
eorie kontroli społecznej łączą różne dyscypliny naukowe. Swe podłoże zawdzięcza psychoanalizie Sigmunda Freuda, psychologii behawioralnej, której przedstawicielami byli Hans J. Eysenck i Gordon Trasler, psychologii społecznej (Ivan F. Nye oraz Albert J. Reiss), jak również socjologii, w której najważniejszą postacią był Émile Durkheim.
Formy i mechanizmy kontroli
Kontrola społeczna może mieć charakter: -formalny - spisana w regulaminach poszczególnych organizacji, stowarzyszeń, a tym bardziej w państwowych kodeksach prawnych, - nieformalny - wszelkie wzory zachowań przekazywane w stosunkach osobistych i wszystkie reakcje i sankcje stosowane spontanicznie i na zasadach zwyczaju, - zewnętrzny - polega ona na przymusie stosowanym przez grupy społeczne, które przy użyciu systemu sankcji społecznych, a czasami również manipulacji, podtrzymują konformizm jednostek odczuwających swoje posłuszeństwo jako wymuszone i często niechciane. - wewnętrzny - polega na internalizacji przez jednostkę norm, wartości i wzorów zachowań tak, iż ona odczuwa wewnętrzny nakaz postępowanie zgodnie z nimi, nie ma poczucia bezpośredniego zewnętrznego przymusu (jedna z najskuteczniejszych odmian kontroli społecznych)
Wywierana jest poprzez dwa typy mechanizmów: - psychospołeczny - wskazujący na posłuszeństwo wobec przyjętych norm i wartości (nakaz moralny) - materialno-społeczny - przymus zewnętrzny stosowany przez otoczenie, środowisko, instytucje.
Na pograniczu mechanizmów kontroli społecznej funkcjonują zwyczaje i obyczaje. Sankcje Każdy typ kontroli wyposażony jest w sankcje. Przykładowo: w kontroli wewnętrznej sankcją negatywną jest nieprzyjemne uczucie, występujące przy wyrzutach sumienia. Sankcje pozytywne obejmuje nieformalna kontrola zewnętrzna, można do nich zaliczyć: wzrost prestiżu i przejawy szacunku. Oprócz sankcji pozytywnych nieformalna kontrola zewnętrzna zajmuje się sankcjami negatywnymi, takimi jak wykluczenie, pogarda, a także ostracyzm (często są to przejawy szczególnie bolesne). Sankcje formalne i nieformalne można znaleźć wśród systemów religijnych[2].
Zdarza się, że elementy kontroli społecznej są nieskuteczne. W przypadku elementów formalnych zawodne mogą okazać się: policja, prokuratura, sądy, więzienia. Gdy nieskuteczne stają się nieformalne elementy kontroli społecznej, mogą do nich należeć: rodzina, grupy rówieśnicze, środowisko sąsiedzkie.
Opisując to w dużym skrócie, źródłem moralności jest struktura genu połączona z czynnością środowiska, w którym gen rozwija się. Znaczy to, że moralności jest tyle ile jest różnic genetycznych przemnożonych przez różnice środowiskowe. Ten sam gen w różnych środowiskach wykształci różniące się od siebie osobowości, podobnie jak i różne geny w jednakowym środowisku. Wśród morza rozmaitych moralności, skutkiem zachowań społecznych i wykształcającej się na tej podstawie kontroli społecznej jedna moralność zaczyna dominować nad pozostałymi i przyjmuje postać obowiązującego prawa. Przy okazji pojęcia prawa często pojawia się kwestia prawa naturalnego. Za prawo naturalne należy uznać indywidualne prawo określonego osobnika, który ustanowiłby je, gdyby nie był zdominowany przez innych. |
#10 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52272 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | . Podejście to jest problematyczne, ponieważ w toku ponad-dwutysiącletnich dziejów filozofii moralnej osiągnięto znikome porozumienie co do fundamentalnej natury etyki, hierarchii zasad moralnych oraz trybu ich stosowania w rzeczywistym świecie; co gorsza, niektórzy poważni myśliciele wręcz odrzucili pogląd, iż tego rodzaju porozumienie w ogóle można osiągnąć.No właśnie cytat pochodzi z książki napisanej przez dwóch myślicieli wywodzących się z anglosaskiego paradygmatu myślenia, czy też specyficznej angielsko-amerykańskiej drogi podejmowania procesu refleksji filozoficznej. Głównym autorem książki jest Julian Baggini - filozof pochodzący z Anglii, redagujący swój magazyn o tematyce filozoficznej. Julian Baggini wydał także inne książki mające na celu popularyzowanie i wyjaśnianie problemów z obszaru tematyki filozoficznej. Drugi autor, Peter S. Fosl jest profesorem na amerykańskim uniwersytecie w stanie Kentucky.Musieli oni najpierw sporo się pouczyć, a następnie poświęcić jeszcze trochę czasu na przygotowanie i napisanie książki, w której stwierdzają, iż "osiągnięto znikome porozumienie", a Pan narzekający na brak wolnego czasu (choć tracący go cały ogrom na naszym forum) natychmiast na "Wiki" znalazł "typ w kwestii fundamentalnej natury etyki" i jedynie słuszne rozwiązanie: > Ja mam typ w kwestii fundamentalnej natury etyki, wyszukałem na wiki:No cóż gratuluję, ale nie kupuję. Wolę jednak wątpliwości profesorów. @@@ . |
#11 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > a Pan narzekający na brak wolnego czasu (choć tracący go cały ogrom na naszym forum)Sądzisz, że tracę czas? Nie sądź tak, bo próbuję w ten sposób zmieniać świat, tak próbuję uwolnić się od fabryki, której nie lubię. To nie jest strata czasu lecz próba zmiany sposobu myślenia ludzi, którzy swoimi "wartościami" zniewolili mnie i unieszczęśliwiają swoimi zachowaniami. Tu chodzi o kwestie podstawowe dla mojego życia. O prawo, zwyczaje, o całe moje otoczenie społeczne. > natychmiast na "Wiki" znalazł "typ w kwestii fundamentalnej natury etyki" i jedynie słuszne rozwiązanie:Przyznasz chyba, że kontrola społeczna jest znacząca w kwestii istnienia zasad moralnych? Jak również, że zasady moralne bez społeczeństwa nie mają żadnego sensu? Każdy głupi widzi, że ludzie są odmienni moralnie. Jeśli jakaś dominująca w społeczeństwie grupa żąda rejestru pedofilii to na pewno nie z nadzieją, że pedofile kierują się tym samym systemem wartości co oni. Cytat:Kanibalizm to nie tylko ohydne występki zwyrodnialców, ale również wielkie ludzkie dramaty, wynikające z okrutnej konieczności i desperackiej walki o przeżycie. W takich - nielicznych - przypadkach spożycie ludzkiego mięsa nie jest realizacją chorej fantazji dewianta, a skutkiem ostatecznych decyzji, wyboru między życiem i śmiercią.
Część z ocalałych pasażerów lotu 571 zrozumiała, że nie ma innej możliwości przeżycia poza zjedzeniem ciał swoich martwych towarzyszy. Mięso nieboszczyków nie psuło się za sprawą mrozu, nadawało się więc do spożycia. Trzeba było jednak pozbyć się psychicznych barier, przełamać tabu. facet.inte(*)/news-zjadali-ludzi-by-przezycKażdy głupi rozumie, że zmiana środowiska zmienia moralność, czy raczej osobowość w wymiarze stosunków społecznych. > >Ja mam typ w kwestii fundamentalnej natury etyki, wyszukałem na wiki:> No cóż gratuluję, ale nie kupuję. Wolę jednak wątpliwości profesorów.Nie tylko tytuły profesorskie wykształciły się by wiedzieć, kogo posłuchać a kogo zignorować. Tę samą funkcję pełnią tytuły własności a ogólniej kapitał. -------------- Przychodzi mi też do głowy, że obraz zombie jako określonej postawy moralnej nie jest pozbawiony sensu  Być może jest to prawdziwy obraz dominującej wśród ludzi moralności, w sytuacji kiedy na przeludnionej ziemi upadną nagle wszystkie systemy społeczne i homo sapiens stanie się na pewien czas zwierzęciem aspołecznym, przynajmniej do chwili, w której sam się nie przetrzebi. |
#12 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > > No cóż gratuluję, ale nie kupuję. Wolę jednak wątpliwości profesorów.> Nie tylko tytuły profesorskie wykształciły się by wiedzieć, kogo posłuchać> a kogo zignorowaćCoś chyba znów nie tak z Twoją percepcją. AB napisał przecież, że woli wątpliwości profesorów (z wieloletniej lektury jego wpisów można wysnuć wniosek, że konkretnych), niekoniecznie słuchanie na ślepo ludzi których odnalazły wykształcone przez kogoś tytuły.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > Coś chyba znów nie tak z Twoją percepcją. AB napisał przecież, że woli wątpliwości profesorów (z wieloletniej lektury jego wpisów można wysnuć wniosek, że konkretnych), niekoniecznie słuchanie na ślepo ludzi których odnalazły wykształcone przez kogoś tytuły.> Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?Ja mam przyjemność śledzić jego wpisy od niedawna, nie mam za sobą wieloletniej lektury jego wpisów stąd też nie potrafię budować podobnych do ciebie wniosków. Skoro tak mówisz. Zdało mi się, że AB kładzie akcent na pojęcie "profesor", tak to zrozumiałem. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? | > Nie sądź tak, bo próbuję w ten sposób zmieniać świat, tak próbuję uwolnić się od fabryki, której nie lubię. To nie jest strata czasu lecz próba zmiany sposobu myślenia ludzi, którzy swoimi "wartościami" zniewolili mnie i unieszczęśliwiają swoimi zachowaniami. Tu chodzi o kwestie podstawowe dla mojego życia. O prawo, zwyczaje, o całe moje otoczenie społeczne.Które wartości Cię zniewalają? Czemu zachowania innych sterują Twoimi emocjami? |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to znaczy etyka i czym zajmują się etycy? |
> Które wartości Cię zniewalają? Czemu zachowania innych sterują Twoimi emocjami?Głównie unormowania kapitału. Moje postulaty chyba już znasz, wiesz czego chcę i czego na razie mieć nie mogę. Zapytaj lepiej więźnia, uwięzionego w klatce, czemu zachowania innych sterują jego emocjami. Może będzie to dla ciebie bardziej zrozumiałe. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|