Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.049.235 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2727 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Naszą bitwę o uczciwość przegrał Kazimierz Wielki, potem Jan Łaski, Frycz-Modrzewski i paru innych, dla Zamoyskiego ważna była już tylko kasa. Potem był syfilis romantyzmu oddzielonego od rzeczywistości zboczeniem chciejstwa... Szczepionka oświecenia była zbyt słaba i syfilis romantyzmu rozlał się jak zaraza, a wreszcie przyjął formę chronicznego i dziedzicznego schorzenia. Oświecenie miało niewielkie..

Dodaj swój komentarz…
rolnik z Antychrystowa
No cóż, do każdej teorii tworzymy anty-teorię. Jeszcze lepiej jak anty-teoria jest uszczypliwa i ma formę wypowiedzi poważnego specjalisty.
Autor: rolnik z Antychrystowa Dodano: 20-10-2005
Reklama
lula77 - Specjalne dzwigi
Winszuję odkrycia na miarę wszechczasów. Domyślam się, że owe renesansowe 'specjalne dźwigi' podnoszące płyty w Baalbek znane były również w Egipcie. Proponuję fragment o dźwigach wytłuścić na czerwono, będzie ładny kontrast.
Autor: lula77 Dodano: 21-12-2005
Psyker - Błogosławieni
Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli, albowiem oni wejdą do królestwa mojego... być sceptykiem, być ograniczonym...
Autor: Psyker Dodano: 26-04-2006
roman@racjonalista.pl - Taaa... a łyżka na to...
... niemożliwe. ;-)))
Po pierwsze, mam wrażenie że komentarze do tej strony uległy anihilacji... pisałem już tu chyba... nieważne. Autor znowu tu pisze o renesansowych dźwigach... gratuluje optymizmu.
Wszystkim niewydarzonym krytykom Baalbek, bo to mnie przede wszystkim interesuje, radze zapoznac sie z obecnymi możliwościami technicznymi transportu tak dużych monolitycznych bloków kamienia w trudnym pagórkowatym terenie.
Polecam nastepującą lekturę, której autorem jest Alan Alford, specjalizujący się w tej tematyce podobnie jak Sitchin.

www.world-mysteries.com/mpl_5b1.htm

Jest to pierwsza część, pozostałe 4 dostępne na tej stronie po kliknięciu w odpowiednie linki.
Zaś panu Sykcie dedykuję część 5 za czynającą się od następującego akapitu:

In 1996, I posed the problem of the Baalbek stones to Baldwins Industrial Services - one of the leading crane hire companies in Britain. I asked them how they might attempt to move the 1,000-ton Stone of the South and place it at the same height as the Trilithon.
Autor: roman@racjonalista.pl Dodano: 27-04-2006
gotoxy - to nadal jest zagadka
w podanym linku autor nie wyjasnia w jai sposob bloki te zostaly przetransportowane, podaje hipoteze w ktora chyba nikt o zdrowych zmyslach nie uwierzy tym bardziej nie powinien uwierzyc pan.
Autor: gotoxy Dodano: 01-03-2007
Imhotep - Jasne...
Autor zarzuca Sitchinowi szerzenie "prawd objawionych", a sam robi dokładnie to samo - podaje informacje których jego uczono i które jego zdaniem są prawdziwe, mimo że nie żył w tych czasach i nie może wiedzieć, jak było na prawdę.
Przyganiał graca gracy...
Autor: Imhotep Dodano: 30-04-2007
pan Piotr - Prawda nas wyzwoli
Na wstępię pragnę zaznaczyć, iż zapoznałem się z większością książęk pana Zecharii Sitchina i żadna koncepcja naukowa nie była tak podparta dowodowo-racjonalnie jak ta. Jestem przekonany, iż jedynie więzy powszechnie respektowanych twierdzeń oplatające umysły większości ludzi nie pozwalają na uwieżenie w nią. Miast krytyki powinniśmy okazać należny szacunek człowiekowi który prawdziwie podbudował wiele nauk(szczególnie historię człowieka, nauki, techniki) a jego dzieła powinny figurować w wykazie lektur szkolnych. Dzięki niemu mamy teraz pełniejszy wzgląd na tak istotne pytania egzystencjonalne jak "skąd jestem?:" i "dokąd zmierzam". Teoria o przybyciu Annuaki-biblijnych Nefilim, stworzeniu przez nich największych cywilizacji starożytności oraz wojen bogów i ludzi zdaje się być słuszna w świetle rzetelnych dowodów przedstawionych przez Zecharię Sitchina. Albowiem jedynie tak można nazwać misterną grę lingwistyczno-etymologiczną i odwoływanie do zapomnianych koncepcji naukowych.
Autor: pan Piotr Dodano: 09-06-2007
Raptor - Podziękowania dla Sitchina
Należy zauważyć, iż wszelki znaczący postęp naukowy i kulturowy, od wieków dokonywany był właśnie dzięki ludziom, którzy swoją myślą wyprzedzali epokę i samotnie stawali naprzeciw utartym standardom. Tutaj należą się brawa Panu Sitchinowi, który niestrudzenie przez wiele lat swojego życia podążał w poszukiwaniu upragnionej prawdy, nie zaważając na głosy sceptyków i ignorantów, którzy przyzwyczajeni do oficjalnego stanu rzeczy nie dopuszczali nawet myśli, że można by zacząć zmieniać ustalony porządek, lub przynajmniej dokonać jego dogłębnej rewizji. Tak to rzeczywiście/niestety bywa, że nauka zamienia się w wiarę, a wiara zamienia się w naukę. Naukowiec nie rodzi się po to aby bronić wyuczonej wiedzy, ale po to, aby poszukiwać jej nieustannie.

Myślę, że sam olbrzymi dorobek badawczy Sitchina stanowi doskonałe poparcie dla jego "kontrowersyjnej" teorii, która bezlitośnie druzgocze podstawy naszej nowożytnej (albo raczej zredukowanej post-chrześcijańskiej) "wiedzy" na temat życia na Ziemi i pochodzenia człowieka. Wielce rad będę, jeśli jeszcze za mojego życia oficjalna nauka otrzyma niezbite dowody potwierdzające ostatecznie odkrycia tego pana (tak jakby jeszcze ich nie było).
Autor: Raptor Dodano: 26-07-2007
Bolesław Staniszewski - Plagiaty, bzdury Zaroff'a
Tak się składa, że znam twórczość Pana Zaroff z gazetki Witolda Frenkiel sprzedawanej niegdyś pod kościołem.
"Gazeta"- to 3-4 kartki formatu A 4 złożonej we dwa sprzedawana przez notorycznie bezrobotnego wydawcę W. Frenkiel w latach 80-tych pod polskim kościółkiem w Auckland w Nowej Zelandii a w latach 90-tych też pod polskim kosciólkiem w Brisbane- Australia i też tytaj przez ciągle bezrobotnego "wydawcę" Witolda.
Łączny nakład tego miesięcznika to kilka sztuk jakie z litości niektórzy kupili po 1,50 $.
Od wielu już lat nie ma jej w sprzedaży ale jest na internecie www.uq.net.au/~zzwfrenk/ gdzie można poczytać także wypociny Zaroff'a i Jemu podobnym.
Jeśli jakiś "Jego" tekst trzyma się kupy, to okazuje się przedrukiem- plagiatem.
Znam to towarzystwo Wzajemnej Adoracji Ignorantów, oszczerców i notorycznie bezrobotnych ćwierć inteligentów.
Niestety żaden z nich nie dorósł do pięt Z. Sitchina, który jest bardzo wysokiej klasy naukowcem i językoznawcą na skalę światową a nie jak Jego oszczercy podwórkowymi obszczymurkami.
Kto chce więcej detali proszę pisać na mój E-mail
Bolesław Staniszewski antosstan14@hotmail.com
Z braku miejsca nie mogę napisać więcej.
Autor: Bolesław Staniszewski Dodano: 08-09-2007
sykta - re
Kwestię Baalbeck poruszyłem szerzej w osobnym artykule; natomiast jeżeli chodzi o Z.Sitchina, to ten jest takim samym "wybitnym" naukowcem jak E. von Daniken, pozwalającym sobie na żerowanie na niewiedzy czytelniczej, fałszywe tudzież naciągane tłumaczenia czy ingerowanie w warstwę tekstową i susuwanie tych fraz, które nie są spójne z głoszoną przez niego teorią, która sama w sobie jest absurdalna, chyba że ktoś ma dowody na obserwację planety Nibiru (która to wcale planetą nie była) w czasach rzymskich...
Autor: sykta Dodano: 09-09-2007
Raptor - hmm
Na tej samej zasadzie należałoby podać dowody na poparcie powyższych poglądów dotyczących domniemanej kłamliwej działalności Z. Sitchina. A takowych wciąż nie uświadczyłem.
Autor: Raptor Dodano: 27-09-2007
w_karol - Oczernianie kogoś to podłość
Autor tego artykułu pewnie przekartkował tylko niektóre pozycje Z.Sitchina miast przeczytać i uruchomić tzw. szare komórki. Porównywanie Z.Sitchna do Danikena nie ma nic wspólnego z racjonalnością a już ze zdrowym pomyślunkiem, moim zdaniem, na pewno. Lektura książek Z.Sitchina zburzyła mój światopogląd. Czemu jako młody człowiek się z tym nie zetknąłem?!!! By nie wdawać się w szczegóły pod wieloma względami nie zgadzam się z Z. Sitchinem. Jednak w stosunku do całości to są naprawdę niuanse. Aby więcej takich ludzi jak Sitchin żyło na tej Ziemi. Niewelu ma naprawdę otwarte umysły. Po przeciwnej stronie to są tacy co "nie wiedzą i nie wiedzą, że nie wiedzą" - po prostu kaczyzm.
Autor: w_karol Dodano: 03-10-2008
Pawel - Komentator na pol etatu
Pan Sykta jest dobrym komentatorem bledow naukowych i teologicznych.
Szkoda tylko ze dzieli swoja prace z Janem Lewandowskim z katolickiego serwisu "Trynitarianie".
Autor: Pawel Dodano: 08-10-2008
Robcia
Dobrze by było, żeby tak było. To by tłumaczyło wszystko a Biblia byłaby o wiele bardziej zrozumiała, jeśli uwzględnilibyśmy lądowanie statków kosmicznych na Ziemii.
Autor: Robcia  Dodano: 22-12-2008
Anunnaki - Co do Ericha von Danikena
Poglądy,które prezentuje Daniken w swoich publikacjach wzbudzają kontrowersję,ale tylko u osób traktujących tematykę istnienia obcych cywilizacji z pobłażliwym uśmieszkiem., niejednokrotnie nie mających pojęcia o tematach poruszanych przez autora,dla których Daniken jest synonimem latających talerzy oraz zielonych ludzików z Marsa. Tak się go niestety zwykło odbierać i szufladkować,kiedy wydawał swoje kolejne książki, których treść wręcz nie mieściła się w głowach,zwłaszcza tych "jajowatych",podobno "otwartych"...  Odnoszę wrażenie,iż podobnie jest z autorem powyższego tekstu,którego opinia tkwi niezmiennie w utartych kanonach...a mówi się,że podobno tylko koń nie zmienia poglądów... Wydaje się to prawdą,zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę to,co Daniken ma do powiedzenia i jak wobec tego zmienił się ogólny jego odbiór na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.A zmienił się,ponieważ ludzie zaczęli uważniej podchodzić do spraw,które autor porusza,nie odmawiając mu racji w wielu kwestiach.To przecież on zaczął pisać o mitycznych ludziach gigantach istniejących w wielu legendzch,a nawet w opisach z Biblii.Teraz ich odkopane szkielety można zobaczyć na słynnej "Tubie"...
Autor: Anunnaki Dodano: 24-09-2009
Anunnaki - Daniken - C.D.
Podobnie było z poglądem Danikena nt opisów zawartych w Księdze Ezechiela.Pewien wybitny konstruktor NASA,kierownik komórki ds.aerodynamiki pojazdów kosmicznych - niejaki Josef F. Blumrich,po lekturze Danikena zaczął badać jego teorię,czego efektem było wydanie ksążki zatytułowanej "Statki kosmiczne Ezechiela". Blumrich pisze: "...czytałem,uśmiechałem się,krzywiłem i śmiałem aż do momentu,gdy znalazłem ustęp,w którym von Daniken pisze o proroku Ezechielu.Znajdowały się tutaj stwierdzenia z dziedziny,w której byłem profesjonalistą.Wydawało mi się wtedy wszystko natychmiast proste - wezmę Biblię i wyjaśnię,dlaczego jakiś Daniken myli się.Jaki ja byłem wtedy pewny siebie! Wkrótce szeroki uśmiech znikł mi z twarzy..." Nadmienię tylko,że Blumrich poświęcił wiele czasu, NAUKOWO podchodząc do sprawy,w konkluzji przyznając rację Danikenowi. Widzi Pan... Panie Sykta,to nie tytuł naukowy determinuje świetnego badacza o podejściu naukowym,ale jego chęć dążenia do poznania prawdy! Erich von Daniken napewno wie dobrze,o czym pisze,ma ogromną wiedzę,popartą doświadczeniem wielu podróży badawczych,a jego umiejętność odmiennego spojrzenia, poglądy,niezwykle trafne spostrzeżenia oraz konkluzje naprawdę warte są poświęcenia mu szerszej uwagi,a zwłaszcza otwarcia umysłu. Polecam...
Autor: Anunnaki Dodano: 24-09-2009
Jedrek Medrek - nocne medrkowanie 1
"-I tutaj rozbija się w pył cała koncepcja pana Sitchina. Kosmici, którzy opanowali podróże międzyplanetarne, w celu wydobycia kruszców stwarzają prymitywnych robotników pracujących dla nich w kopalniach tak," - maszyny wymagaja robotników do ich obsługi. Maszyny wymagają także jakiegos serwisu czyli kolejnych robotników. Maszyny także mogą źle znosić miejscowy klimat przez co potrzeba ich znacznie więcej niż jest możliwe do posiadania ( bo technika ich produkcji została zapomniana, pozostała na matczynej planecie, bo zasoby części zamiennych się skończyły, bo potrzeby wymagały "podniesienia wydobycia", etc). Stworzenie "ziemskich robot(ów)ników" wydaje się byc sensownym pomysłem a poprzez wbudowaną w nich "żądze złota" także problem z poszukiwaniem nowych złóż czy eksploatacja nieopłacalnych przestaje być problemem. Wystarczy tylko takie "biokoparki" doić z kruszca (oszukując/ okradając/ nakładając lichwiarskie podatki) co na przestrzeni wieków "pogromami", "krucjatami, "nawracaniem na jedynie słuszną wiare", etc.. wielokrotnie czyniono. 

...
Autor: Jedrek Medrek Dodano: 04-01-2010
Jedrek Medrek - nocne medrkowanie 2
...
Nie jest wykluczone także, że sami Annunaki byli jakimiś biorobotami o wysokim stopniu złożonosci. I ich mozliwości wydobywcze z uwagi chociażby na budowę, wbudowane programy, odporność na Ziemskie warunki czy sama ich liczba wraz z szybkością odnowy populacji mogły ich skłonić do skorzystania z lokalnych zasobów (napaść, modyfikacja, reprodukcja -> armia golemów ?!).
A te ich "kobiety" typowymi dla filmów s-f wylęgarniami klonów. To by pasowało do kolejnych wielu legend z tamtego rejonu świata, jak i obserwowanej w przyrodzie "specjalizacii poprzez aktywowanie/wygaszanie pewnych genów". A że potem zabrakło "mędrców" (wymarki, odlecieli, sąsiedzi ukarali (się przed nimi obronili)), ich fabryk i produkowanych kastracyjnych* (chemicznych) szczepionek - to i kastracja fizyczna się bardzo upopularniła (w obecnej szczątkowej wersji znana jako obrzezanie). Kolejne "złote dziecko" ludów tamtego regionu. Wraz z wymordowywaniem sąsiadów. Z całym ich dobytkiem. W imie pana. Naczelnego komputera pokładowego.
...
Autor: Jedrek Medrek Dodano: 04-01-2010
Jedrek Medrek - nocne medrkowanie 3
...
 
Samo zaś, uparcie lansowane, przeznaczenie złota do ratowania atmosfery wydaje się być bzdurą - złoto w legendach zawsze stanowiło składnik mikstur na długo wieczność. I to raczej w związku z tą jego funkcją pojawili się Annunaki na Ziemi. A może tylko szukali dostępu do dużych zapasów gotowej przetwozonej już "mieszanki". O czym też mówią legendy. Tyle, że te nieco starsze i bardziej na wschód położone.

* Obecnie kastracja chemiczna wraca do łaski. Tyle że tylnimi drzwiami jako "polecane przez specjalistów" polepszacze żywnościowe. To wraz z propagowaną degeneracją naturalnego środowidka, z jego celowym skażaniem produktami zawierającymi metale ciężkie (zwłaszcza z celowym skażaniiem nimi żywności, szczepionek (zwłaszcza dla niemowląt) czy medykamentów w krótkim czasie doprowadzi do rewitalizacji "niewolników Annunaki". W mediach ten plan zwany jest NWO. Ale podobnie jak pan Sitchin osoby wyrażające obawy o przyszłość: swoją, rodzin czy planety także są wyśmiewane przez "wiedzących lepiej" jako nawiedzeni spiskowcy.
Autor: Jedrek Medrek Dodano: 04-01-2010
bodek - widzenie
nie znam czlowieka ktory by byl tak pewny przyszlosci jak i przeszlosci atakujesz czlowieka jak bys go osobiscie nie nawidzil a trzeba byc otwartym na wszystkie racje i szukac wyjasnienia a ty wszystko uwarzasz za be tylko twoja teoria jest faktem jeszcze jeden nawiedzony nawiedzony pozyjemy zobaczymy narazie kazda teoria w tym temacie jest prawda ok czlowieczku pozdro bodek
Autor: bodek Dodano: 05-04-2010
olka - fakt jest ze...
Obecnie poszukiwaniami planety X zajmuje się m.in. Dr. Patrick Lykawka z USA oraz Prof. Mukai Tadashi z Japonii z Uniwersytetu w Kobe. 28 lutego 2008 roku naukowcy wydali publiczne oświadczenie, że wedle przeprowadzonych przez nich badań, na obrzeżach układu słonecznego może znajdować się legendarna planeta Nibiru. Według ich modelu planeta ma ok. 10 000 - 16 000 km średnicy oraz masę 30% do 70% masy Ziemi. Planeta ma krążyć wokół Słońca po orbicie na kształt elipsy nachylonej pod kątem 20-40 stopni. Szacowany przez nich okres obiegu Słońca wynosi 1 000 do 2 300 lat. Z racji niskich temperatuj planeta może być pokryta lodem, zestalonym amoniakiem oraz metanem. Naukowcy mają nadzieje, że wspólnym wisiłkiem Uniwersytetu Kobe, Tajwańskiego Narodowego Uniwersytetu Centralnego i Uniwersytetu Hawajskiego w przeciągu 10 lat doprowadzą do odkrycia planety...
Autor: olka Dodano: 04-08-2010
Mor Amarth - Ograniczenia   1 na 1
Podnoszone kwestie przez panów Sitchina i Deanikana są mi znane uważam, że są ciekawe czy prawdziwe to inna sprawa. Mnie bardziej chodzi o same teksty starożytnych ludów już nie istniejących. Otóż moim zdaniem błędy pojawiają się nie tylko na poziomie tłumaczenia, ale też interrpretacji, dlaczego? Otóż zauważyłem, iż pomija się tak ważną rzecz jak konstrukcje psycho-mentalną tamtych ludzi, a przez to odbiór rzeczonych tekstów przez nich może być dla nas nieosiągalny (stąd takie szerokie pola ich interpretacji). Nie można pomijać faktu, że współcześni badacze stosują filtr psycho-mentalny człowieka współczesnego, a to może pro- wadzić do wielu zafałszowań obrazu naszych starożytnych przodków.    
Autor: Mor Amarth  Dodano: 31-12-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365