Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.416.663 wizyty
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2470 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie wierzę w Boga, ponieważ nie wierzę w krasnoludki".

Dodaj swój komentarz…
CHOLEWA - Panie Doktorze   1 na 1
zgadzam się z Panem , że naszą tarczą ochronną jest przynależność do Wspólnoty Europejskiej. W swojej wypowiedzi zapomniał Pan o podbojach Bolesława Chrobrego, za którego Polska była od Morza do Morza poprzez lenno mołdawskie.Moim zdanie podboje imperialne Chrobrego wynikały z manipulacji kleru , mającego również decydujący wpływ na rozbiory Polski.
Autor: CHOLEWA  Dodano: 31-01-2010
Reklama
kobieta - Klaniam sie!  0 na 2
"...powinnismy dazyc do zycia w spokoju, nikomu nie zagrazac, rozwijac wspolprace, wzajemna pomoc dobre stosunki sasiedzkie i kulturalne".

Zycze Polakom, aby Panskie slowa staly sie dla calego spoleczenstwa mottem w kazdym codziennym dzialaniu, nie tylko w dyplomacji. Skandynawowie np. najpierw mysla, dopiero pozniej cos zrobia. Nigdy sie nie spiesza z podjeciem decyzji. Polacy, w goracej wodzie kapani najpierw wszystko popsuja, po czym zaczynaja myslec. Niewlasciwa kolejnosc dzialan, zupelnie na odwrot. Konieczna jest zmiana edukacji, zeby ksztaltowac nowe zachowania i inna, dojrzalej jednostki mentalnosc, juz od dziecka, w przedszkolu.

USA poznalam i tez uwazam, ze to najwiekszego formatu pasozyt. Spoleczenstwo, ktore nigdy nie pozbywa sie maski, maski usmiechu. Nie jestesmy w stanie poznac ich wlasciwego oblicza bez glebszej analizy. Z Obama, beda zmuszeni odzucic gre pozorow i odzyskaja naturalnosc, miejmy nadzieje.

Afganistan potrzebuje pomocy, a nie zolnierzy.

Dziekuje za artykul.
Pozdrawiam
Autor: kobieta  Dodano: 31-01-2010
Marek Brudka - Trudno jest coś z tym zrobić.   4 na 6
Trafne spostrzeżenia panie Jerzy. Polska polityka zagraniczna nie jest ukierunkowana na obronę polskich interesów, więc nie sposób wymagać od racjonalności w tym kontekście.
Polityka ta kształtowana jest przez trzy dogmaty: proamerykanizm, rusofobię i katolicyzm.
1. Proamerykanizm. Obecne elity polityczne wywodzą się z Solidarności lat 80-tych. Solidarność była finansowana przez Stany Zjednoczone, a w szczególności przez CIA. Otwarcie rzecz ujmując, rządzą nami współpracownicy CIA.
2. Rusofobia. Siłą napędową Solidarności była (słuszna) potrzeba wyzwolenia się spod dominacji radzieckiej. Ludzie opozycji przez 10-20 lat żyli tylko tą ideą, trudno więc oczekiwać od nich mentalnej zmiany w postrzeganiu Rosji. Zwłaszcza, że ludzie w pewnym wieku przestają się radykalnie zmieniać.
3. Katolicyzm. KK również wspierał opozycję solidarnościową. W ramach rewanżu, po dojściu w latach 90-tych do władzy przez opozycję nastąpiło wydzieleni z przestrzeni i majątku publicznego sowitej działki dla KK. W rezultacie KK stał się jedną z bogatszych instytucji w Polsce i  najsilniejszym, choć nie bezpośrednim, graczem na polskiej scenie politycznej.
Opisany układ ustabilizował się. Szybkich zmian nie należy niestety oczekiwać..
Autor: Marek Brudka Dodano: 31-01-2010
Aseb - Nie ze wszystkim się zgadzam.   1 na 5
Jedno jest pewne. Brak chłodnej i racjonalnej kalkulacji w polityce zagranicznej naszego kraju. Zgadzam się również, że powinniśmy trzymać się bardziej struktur europejskich niż imperialistycznej polityki USA. Trochę jednak nie przemyślane są słowa, że amerykanie wystawią nas na pastwę losu, porównując tą sytuacje z rokiem 39. To amerykanie walczyli z Africa Corps. Oni lądowali na Sycyli, półwyspie apenińskim i Normandii. To w dużej mierze za pieniądze Amerykanów między innymi armia czerwonych gwałcicieli pokonała Hitlera. Oczywiście nie tylko Ameryka walczyła i ta walka była też w jej interesie, ale nie możemy popadać ze skrajności w skrajność. To dzięki technologii właśnie amerykańskiej być może uda nam się uniezależnić od gazu z Rosji.

Polacy głośnią krzyczą. To romantyczna postawa będąc "małym" starać się pomagać innym "małym". Taką już mamy wojownicza duszę narodu. Jestem za czynnym udziałem polski w polityce między narodowej. Bo to dla mnie moralne pomagać i szerzyć idee demokracji. Lepiej jednak apelować o solidarną politykę zagraniczną w UE niż wychylać się po za szereg z czego wiele nie zyskujemy, a narażamy tylko interes narodowy.
Autor: Aseb  Dodano: 31-01-2010
lukasz8 - @Aseb   6 na 8
Tylko zauważ na moment, w którym USA przystąpiły do II wojny. Stało się to dopiero gdy ich interesy zostały zagrożone, ani dnia wcześniej. Autor nie pisze o popadaniu ze skarajności w skrajność, tylko o poszanowaniu Rosji. Nikt nie twierdzi, żeby nagle odwrócić się od USA i zacząć traktować ich wrogo. Chodzi tylko o zrównoważoną politykę zagraniczną.
Autor: lukasz8  Dodano: 31-01-2010
Aseb - @lukasz8  0 na 4
Szanować Rosję a milczeć kiedy łamane są prawa człowieka to dwie różne sprawy. wobec pomarańczowej rewolucji chcieliśmy być solidarni. i proreformatorska, prozachodnia część Ukrainy będzie to pamiętać nam długo, że byliśmy po ich stronie. Gruzja? ten kraj popełnił błąd. poczuł się zbyt pewnie. ale kto chce być lennikiem? Amerykanie łamali i łamią prawa człowieka. mimo to media wyłapują i napiętnują takie sytuacje. Rosja w wojnie w Afganistanie i w Czeczenii złamała wszystkie możliwe prawa godności człowieka. Tutaj warto odwołać się do słow Martina Niemöleera:

pl.wikiquote.org/wiki/Martin_Niem%C3%B6ller

P
roblem nie leży w tym, że obrażamy Rosję. Rzucamy się z motyką na słońce to jest przykre. Aparatem walki z niesprawiedliwością w tym przypadku powinna być solidarna postawa europy i opozycja wewnątrz tego wielkiego kraju jakim jest Rosja.

Autor: Aseb  Dodano: 31-01-2010
pieklo99 - @Aseb   1 na 3
"...Rosja w wojnie w Afganistanie i w Czeczenii złamała wszystkie możliwe prawa godności człowieka."

Czy w jakiejkolwiek wojnie są prawa?
Autor: pieklo99  Dodano: 31-01-2010
robert - do lukasz8   1 na 1
w jakim momencie Rosja (ZSRR) przystąpił do wojny?
i jakie interesy to spowodowały?
Autor: robert  Dodano: 31-01-2010
andsol - poparcie w postaci dwóch uwag  0 na 2
1. Walka (zbrojna czy dyplomatyczna) ma sens gdy są możliwości wygrania jej. Wdawanie się w potyczki tylko dla tzw. "honoru", mając długą historię skóry przetrzepanej przez potężnego sąsiada wygląda na wynik działania instynktu samobójczego. Tym to gorsze, że drażni się wszystkich Rosjan, nawet potencjalnych przyjaciół.

2. Rozumiem emocje i mi też Katyń nigdy nie wyjdzie z pamięci. Ale chcę sensu równowagi w kwestiach politycznych. A w sprawie odmóżdżenia narodu, pomniejszenia jego możliwości,  więcej złego sprawiła przymuszona emigracja ekonomiczna paru milionów rodaków, ale nie ma bezustannych walk ideologicznych z winnymi tej sytuacji politykami i użytymi przez nich ekonomistami.

Nieźle jest opierać się na faktach. A tu najistotniejszy i niepodważalny fakt wyraża się dwoma słowami: Rosja jest. I wszelkie konstrukcje myślowe tu trzeba zaczynać.
Autor: andsol Dodano: 31-01-2010
Aseb - dobra wojna - oksymoron?   1 na 5
Bądźmy realistami. Jeżeli grozi mi niebezpieczeństwo, wypowiada się mi wojnę będę się bronił. W pewien sposób podejmując walkę, wypowiadam agresorowi wojnę. To dobra wojna. Wszyscy mamy prawo do istnienia i do wolności.

"Czy w jakiejkolwiek wojnie są prawa?" - są. jest zasadnicza różnica w stylu prowadzenia wojen przez kraje zachodnie, a przez Rosję. Zachód musi się liczyć z opinią publiczną która ma coś do powiedzenia. Brudy zachodu wychodzą na jaw. W dobrej wojnie chodzi o pozbawienie przeciwnika broni tak, aby ten nie mógł mnie już skrzywdzić, a jednocześnie w ten sposób zostanie zmuszony do negocjacji. Bo słowem człowiek powinien rozwiązywać konflikty. Atakowanie celów wojskowych i pacyfikacja armii. Na wojnie można być człowiekiem bardziej lub mniej. Nie torturuje, nie zabijam jeśli nic mi nie grozi, nie gwałcę ludności, nie rabuje ludności, nie zrzucam jak tępy Amerykanin setek tysięcy min na Wietnam po czym tysiące dzieci traci nogi do dziś, a często złomowanie min to jedyny środek zarobku tamtych rodzin. Pod jedną okupacją szanuje się człowieka, daje się mu żyć pod drugą się go zabija. Gdyby nie wojna obronna przed totalitaryzmami demokracja przestała by istnieć, albo jej istnienie odsunięto by w czasie na wiele pokoleń.
Autor: Aseb  Dodano: 31-01-2010
irek - Kto ja jestem?...   2 na 6
Zemsta wobec Związku Radzieckiego określa nasze horyzonty myślowe.
Pogarda dla Rosjan wyznacza naszą kulturę.
Nienawiść do komunizmu i socjalizmu świadczy o naszej inteligencji.
Wyższość katolicyzmu nad prawosławiem świadczy o naszym wybraniu.
Oto karzełkowatość naszej polskości.
Autor: irek Dodano: 31-01-2010
Tichy62  -2 na 6
Kiepskie to. W stylu tow. Szmajdzińskiego, lub kogoś podobnego.
Autor: Tichy62 Dodano: 31-01-2010
Aseb - .   2 na 4
Andsol zgadzam się z Tobą. Teraz co ma zrobić taki regionalny patriota
Gruziński, któremu zabrano ojcowiznę? jego ziemie ojczystą? musi czekać
aż Rosja się zmieni, aż ten kolos jeszcze z dwa razy się przewróci.

 Prawda, Federacja Rosyjska istnieje, jest silna i trzeba z nią żyć,
ale używajmy kompromisu a nie ulegajmy terrorowi energetycznemu czy
innej sfery ekonomicznej. Kreujmy naszą polityke zagraniczą
racjonalnie, ale aktywnie w oparciu o strukty Unii Europejskiej.

Nie czuje nienawiści do Rosjan. Nie chce się mścić. Chce Rosji, która szanuje inne narody.
Autor: Aseb  Dodano: 31-01-2010
Michal Karas - kilka uwag   2 na 2
Dosyć ciekawy tekst. Z wielomoa argumentami się zgadzam. Jednkaże chciałbym zwrócić na kilka nieścisłości. Nie uważam jakoby Rosja była obecnie "potęgą gospodarczą, surowcową, militarną i techniczną". Zdolności Rosji do wpływania na inne państwa w tych dziedzinach jest zdecydowanie ograniczona. Dlatego też pozycja Rosji na arenie międzynarodowej jest dużo słabsza niż to się wydaje.  Jednakże na potrzeby obecnego systemu politycznego wykreowano taką propagandę sukcesu, która doskonale sprawdziła się przy konsolidacji państwa i społeczeństwa w okresie prezydentury Putina. Nie wyciągałbym także daleko idących wniosów z pierwszej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie, jakoby Ukraina skręciła w stronę Rosji. Na koniec odnośnie tarczy rakietowej można by dywagować czy nie wzmocniła by ona np. potencjału obronnego państwa itd. Mówienie o tym, że nic by nam nie dało nie jest precyzyjne.
Autor: Michal Karas  Dodano: 31-01-2010
Khair.el.Budar   3 na 3
Dlaczego postulat porzucenia resentymentów w stosunku do Rosji (moim zdaniem słuszny) u niektórych zawsze musi iść w parze z antyamerykanizmem?
To jakiś zbiorowy idiotyzm, który dotknął naszych rodzimych nadwiślańskich aktywistów z obu stron barykady. Zarówno walnięci w koślawe mózgi prawicowcy pragnący zbudować neo-jagielońskie mocarstwo - jak i nawiedzeni lewicowcy dyszący wręcz nienawiścią do wszystkiego co amerykańskie - obie grupy całkowicie irracjonalnie przypisują jakąś demoniczną rolę USA w naszych stosunkach z Rosją????? Otóż drodzy antagoniści - nie zauważyliście jeszcze, że zimna wojna odeszła w niebyt? Nie zauważyliście, że USA ma dziś dobre stosunki z Rosją, z którą prowadzi rozmowy o redukcji arsenałów nuklearnych, korzysta z baz i przestrzeni powietrznych. Pozwala rosyjskim firmom energetycznym na dzialanie na własnym obszarze, a z rosyjskiego tytanu zbudowano najnowsze myśliwce F-22 i całą flotę pasażerską Boeinga. Dzisiaj USA zaangażowanym w globalną rozgrywkę z nowymi potęgami azjatyckimi, chyba najmniej w historii zależy na jakiejś antyrosyjskiej hucpie w peryferyjnym dla amerykańskich interesów obszarze Europy Wschodniej, a nawet w coraz bardziej preyferyjnej Europie.       
Autor: Khair.el.Budar Dodano: 31-01-2010
Marek Brudka - @Asab   1 na 1
>  Trochę jednak nie przemyślane są słowa, że amerykanie wystawią nas na pastwę losu
Słowa te są dobrze uzasadnione faktami. Polska nie przedstawia dla Stanów żadnej wartości poza źródłem pretekstów politycznym w relacjach z Rosją. Nie mamy tu nic, co byłoby cenne dla Amerykanów, więc nie powinniśmy oczekiwać od nich jakiejkolwiek pomocy.
Każdy konflikt po II WŚ, w który zaangażowali się Amerykanie, nie wynikał z jakichkolwiek sentymentów, w tym bzdur w rodzaju szerzenie/obrona wolności, czy demokracji. Wojna zawsze była przedłużeniem amerykańskiej polityki gospodarczej.  
Jeśli Stany nie chciały nam wypożyczyć do obrony nawet marnej baterii Patriotów, to nie oczekujmy, że wyślą tu swoich marines, gdy będzie to potrzebne. W sumie dobrze wyszło, bo zgodnie z doświadczeniami bliskowschodnimi, wartość bojowa Patriotów jest właściwie żadna, a szydło wyszło z worka..
Autor: Marek Brudka Dodano: 31-01-2010
Arek Polatowski
Ja też ogólnie zgadzam się Pana opinią, ale wiele argumentów wyprowadzonych przez Pana jest, moim zdaniem, nietrafionych.

1. Polski brak ekspansjonizmu raczej nie był spowodowany jakąś pacyfistyczną ideologią, tylko brakiem możliwości. Brak wojen był spowodowany pragmatycznym podejściem i czystym interesem, czego być może właśnie polityce III RP w dzisiejszych czasach brakuje. Cechy rewindykacyjne, jak to dwuznacznie brzmi. Hitler też chciał rewindykować.

2. Polityka chowania się pod sprzymierzeńcem jest całkiem naturalna. Strategia neutralności, i balansu między dwoma wielkimi państwami w dwudziestoleciu międzywojennym się nie sprawdziła. Aktualnie Unia Europejska nie ma swoich wojsk jako takich (z tego co mi wiadomo) więc opieranie się na pomocy pojedynczych państw jest troszkę ryzykowne

3. Nie wiem czy z współczesną Rosją da się układać stosunki na zasadzie równorzędności obu partnerów. Dopóki Rosja będzie nas traktowała jak swoją strefę wpływów, i modny w ich światopoglądzie "Okres przejściowy", który zakłada, że się jeszcze pozbierają i wszystko wróci do normy, czytać powrót czasów ZSRR, nie sądzę, żeby polityka pokoju się sprawdzała.
Autor: Arek Polatowski Dodano: 31-01-2010
Arek Polatowski
4. Z epizodem gruzińskim całkowicie się zgadzam. Niestety takiego mamy prezydenta.
5. USA nie musiało poświęcać swoich żołnierzy w obronie Europy, zresztą to było dawno temu.
6. Gruzja była proeuropejska przez jedną prezydenturę, teraz może (jeszcze nie jest) być prorosyjska, ja myślę, że za wcześnie na jakieś daleko idące tezy, o zasadności pomarańczowej rewolucji.

7. "zupełnie nam nie potrzebnymi samolotami F-16, (które są bronią zaczepną a nie obronną".

To zdanie jest całkowicie nietrafione. Zaczynając od nowoczesnej koncepcji wojny, nawet w obronie trzeba atakować (najprościej mówiąc). F - 16 to samoloty wielozadaniowe, więc mogą być używane jako obrona jak i atak. np. walka w powietrzu, bombardowanie nacierających wojsk nieprzyjaciela, lub zaplecza przemysłowego.
Jeżeli likwidować uzbrojenie pod kątem zaczepności, to można by likwidować lufy w czołgach ;p

Polska polityka powinna być w skrócie jak minister Sikorski. Bez emocji, ostrożny ale nie bojaźliwy, PRAGMATYCZNY przede wszystkim!
Autor: Arek Polatowski Dodano: 31-01-2010
Drozdowski - Doczekałem się
Wreszcie ktoś napomknął o panu Radku, któremu powierzono kierowanie polską polityka zagraniczną. Mądry, zrównoważony, mąż stanu – propagator rożnych słusznych pomysłów, np. zburzenia Pałacu Kultury.
Autor: Drozdowski Dodano: 01-02-2010
Arek Polatowski
ad. 6 - oczywiście myślałem o Ukrainie

szkoda, że nie ma opcji edycji. No i czemu tylko 1300 znaków. Prawie jak esemes :(
Autor: Arek Polatowski Dodano: 01-02-2010
Bury Kocur
Nie zgadzam się z tezami autora artykułu. Odniosłem wrażenie, że czytam oficjalne stanowisko SLD (lub innej europejskiej lewicy) - o Rosji dobrze, o USA źle. Na polską rusofobię państwo rosyjskie (jak tam ono się wcześniej nie nazywało) solidnie sobie zapracowało. Nigdy nie byliśmy dla nich partnerem, częto byliśmy łupem. To wszystko nie oznacza, że nie mamy sobie dobrze ułożyć relacji z Rosją, ale po tamtej stronie nie widać takiej chęci. Ponadto trzeba mieć świadomość, że Rosja nie jest w pełni państwem demokratycznym, i że nierzadko łamane są tam prawa człowieka. Co do USA, to gdyby nie ich interwencje, to my Europejczycy już dwa razy byśmy się powyżynali w XX w. W polityce USA są zarówno rzeczy dobre jak i złe, ale to zależy od tego kto ocenia. Jednak jestem pewien, że gdyby nagle USA zniknęły z mapy świata, to od następnego dnia duża część świata pogrążyłaby się w radosnym wyżynaniu się nawzajem.
Autor: Bury Kocur  Dodano: 01-02-2010
kobieta - Marek Brudka - Trudno jest coś z tym zrobić.
Calkowicie zgadzam sie z tym komentarzem. Pracownicy polskiego Kk walczac o swoj status hamuja partycypacje kraju w europejskim procesie rozwojowym. Wypowiedzi kleru w komentarzach dotyczacych ekonomii czy polityki maja korzenie w tamtej epoce. USA zmierza w nowym kierunku, oczywiscie w wiekszosci z nowymi ludzmi w szeregach wladzy, a polski kler stoi w miejscu, rozkoszujac sie owocami nabytych dobr materialnych i wladzy. Skorumpowaly ich dobra CIA i totalitarna wladza nad spoleczenstwem, politykow trzyma mocno na pasku, skloca i poddusza spoleczenstwo, zeby nie mialo sily zrobic kroku do przodu, otworzyc oczu i zobaczyc, ze egzystujemy juz w nowej rzeczywistosci. Jezyk polskiego kleru jest strasznie smieszny, wlasciwie ukierunkowany do malych dzieciaczkow, a nie do doroslej, samodzielnej, kreatywnej jednostki odpowiedzialnej za swoje miejsce w obywatelskim spoleczenstwie. Spoleczenstwo polskie w tej sytuacji potrzebuje radykalna strategie, odsunac od wladzy jednostki nie bedace w stanie przestawic sie mentalnie, zeby nadazyc za wspolczesnymi przemianami w roznych dziedzinach. Spotkalam sie z wypowiedzia, ze Polska jest Iranem Europy, calkowicie sie z tym zgadzam. Polski Kk dazyl do rzadzenia Rosja i reszta Europy,tutaj radze zeby puknal sie w czolo.
Autor: kobieta  Dodano: 03-02-2010
ats42 - @Bury Kocur
Polska rusofobia datuje się dopiero od końca XVIII wieku i nie można tak zupełnie uczciwie stwierdzić, że Rosjanie sobie na nią solidnie zapracowali, nie wspominając o naszym własnym w tym udziale i przewodniej roli. Spójrzmy na dzisiejsze standardy- konstytucyjną wolność i równość wszelkich wyznań i ich wyznawców, z czym raczej nikt nie ośmieli się polemizować. Otóż nasz król Staś usiłował wprowadzić coś w ten deseń za swojej kadencji i spotkał się ze zbrojnym sprzeciwem części polskiej szlachty podpuszczonej przez kler katolicki. W sukurs polskiemu monarsze przyszły wojska rosyjskie, zgodnie z duuużo wcześniej zawartym traktatem w myśl którego Rosja była gwarantem naszej państwowości i suwerenności, a więc formalnie byliśmy partnerami. Od tego momentu zaczynają się antagonizmy polsko-rosyjskie: najpierw była Konfederacja Barska, a potem już tyko gorzej. Głównym powodem Rozbiorów był burdel w Polsce i niemożność sprawowania przez naszego króla władzy oraz sprzedajność jednych szlachciurów wobez durnoty drugich, a motorem wszystkich trzech rozbiorów inicjatywy króla Prus, a nie carów Rosji.
 
Z kolei po odzyskaniu niepodległości nie potrafiliśmy widzieć w ZSRR czegokolwiek innego od carskiej Rosji i też sami nadepnęliśmy im na odcisk z własnej, nieprzymuszonej woli.
Autor: ats42  Dodano: 03-02-2010
aras
"Polska rusofobia datuje się dopiero od końca XVIII wieku "

Z tego co wiem spokojnie można się cofnąć dużo wcześniej, a w szczególności nie mieszać do tego kościoła katolickiego (jakieś zboczenie racjonalistów?).

Bardzo dobrze się pamięta i w Rosji i w Polsce wojny polsko-rosyjskie za Batorego 1577-1582. Wiem i zgadzam się, to czasy zamierzchłe. Ale doszło tam do licznych zbrodni wojennych, gotowania żywych ludzi we wrzącej wodzie,darcie pasów (strona rosyjska) i akcje odwetowe (strona polska).

Oczywiście, sam się zastanawiam czy do nie za daleko w historię
Autor: aras Dodano: 10-02-2010
Czeslaw Sygula - Gratulacje
Calkowicie zgadzam sie z Panem. Szkoda tylko ze wiekszosc naszych rodakow nie mysli w podobny sposob. Mieszkalem w Polsce do 35 roku zycia a obecnie mieszkam w Kanadzie od ponad 27 lat, tak ze mam dosyc dobre porownanie stosunkow na wshodzie i na zachodzie.
Podpisuje sie z cala aprobata do Panskich wypowiedzi.
Autor: Czeslaw Sygula Dodano: 10-02-2010
Marcin 30 lat - prorosyjskie bzdury
Człowieku po przeczytaniu Twojej analizy, cieszę się, że tacy ludzie jak ty nie rządzą Polską.
I te "ekonomiczne" uzależnienie od USA to mnie rozpękło ze śmiechu, jakieś dowody może?? Jakiś bilans wymiany handlowej Polska-USA??
Nie kpij w żywe oczy. Rosja to jest wrogie nam państwo od wieków, i tylko idiota ślepy na własne doświadczenie, jest wstanie pisać o "pokojowym siedzeniu pod miotłą", już tak raz siedzieliśmy, i skończyło się to rozbiorami.
Amen
Autor: Marcin 30 lat Dodano: 12-02-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365