 |
Krzyże w "przestrzeni publicznej"... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-11-2009 22:35 | Witold Losek (800 punktów) | Krzyże w "przestrzeni publicznej"...
6 na 8 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..#91 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | > No, widzę, że na założonym przeze mnie wątku wzrasta ilość przykładnie tolerancyjnych ateistów, również gratuluję tolerancji... Dziękuję.  > To nie państwo wiesza krzyże w szkołach, tylko ludzie, społeczeństwo. Ale szkoła jest budynkiem publicznym, więc podlega prawu państwowemu, więc będzie wisieć tylko to, co jest zgodne z prawem.  > Krzyż wiszący w szkole, czy w szpitalu jest dla ludzi i przez ludzi powieszony. Szkoła i szpital są budynkami publicznymi i podlegają regulacjom prawa państwowego.  > Państwo nie ma tu nic do powiedzenia. Ma, bo jest właścicielem szkoły i szpitala.  > Podobnie jak nic do powiedzenia na temat krzyży we włoskich szkołach nie ma paru mądrali w Strasburgu... Mają, nie słyszałeś o wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu? > To społeczeństwo musi sobie odpowiedzieć na pytanie czy chce mieć krzyże, czy nie. Społeczeństwo musi przestrzegać prawa, które samo Konstytucją ustanowiło, chyba, że tę Konstytucję zmieni.  Masz może jakieś spójne argumenty? |
| czaplicka (5782 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | Szkoła w Danii, aula.Na całej frontowej ścianie malunek, nie mnie oceniać wartość artystyczną-jakieś sylwetki, ptaki. Na środku namalowana naga, leżąca kobieta. |
#93 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | > >>Ale w takim razie dlaczego nie także półksiężyc, witwosie? I kilka innych? Choćby ta swastyka czy pentagram?> >Nie mam sentymentów do żadnych symboli, ale pomyślałem nad najbardziej uniwersalnym.> To w szkole publicznej najbardziej uniwersalne i chyba wystarczające powinno być godło państwowe. Nie ma symboli uniwersalnych jako takich.Chyba zbyt poważnie podchodzisz do tego co napisałem. Jestem za szkoła laicką i takimi urzędami. Ale jak ktoś chce, żeby coś wisiało, to niech sobie wiesza. Dla mnie godło jest wystarczające. |
#94 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | > Chyba zbyt poważnie podchodzisz do tego co napisałem. Jestem za szkoła laicką i takimi urzędami. Ale jak ktoś chce, żeby coś wisiało, to niech sobie wiesza. Dla mnie godło jest wystarczające.Bo też i inicjator wątku zdaje się poważnie podchodzić. Z sympatii i szacunku dla niektórych lekarzy, z którymi pracuję, nie krytykuję w żaden sposób papieży, krzyżyków i świętych obrazków wiszących w rozmaitych miejscach w naszym- bądź, co bądź publicznym- zakładzie. Po prostu wiem, że pewnym osobom sprawiłoby to niesamowitą przykrość, a tego nie chcę, o ile nie jest to niezbędne; za prawidłową jednak takiej sytuacji nie uważam. |
| lukaszewicz (5674 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | > Szkoła w Danii, aula.Na całej frontowej ścianie malunek, nie mnie oceniać wartość artystyczną-jakieś sylwetki, ptaki. Na środku namalowana naga, leżąca kobieta.Nie chcę się znęcać nad leżącą kobietą. Ale... W "profilu" jesteś facetem. Jeżeli możesz - zdecyduj się. Jeżeli uraziłem - przepraszam. Łukaszewicz. |
#96 9 na 9 | placownik (17853 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... |
> To nie ludzie są dla państwa, tylko państwo dla ludzi Dla wszystkich ludzi, a nie tylko dla większości. Podobnie Konstytucja. Jeśli większość uważa, że zapisy Konstytucji zbytnio ją krępują, niechże ją zmieni, a nie łamie. Niech na przykład wprowadzi zapis: religia wyznawana przez większość obywateli jest religią panującą. Proste? > Krzyż wiszący w szkole, czy w szpitalu jest dla ludzi i przez ludzi powieszony. Nie dla wszystkich. Dla mnie podstawową funkcją wiszących w miejscach publicznych krzyży jest stałe przypominanie mi, że jestem w swoim kraju mniejszością. Komu zależy na tym, abym ani przez chwilę o tym nie zapominał? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#97 -1 na 1 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | No właśnie, to też moja ulica, i taka jest między nami różnica, że Ty chcesz demonstrować na mojej - częściowo - ulicy swoje przekonania i uważam, że masz do tego prawo, a jak ja chcę powiesić krzyż na Twojej ( częściowo ) ścianie, to Ty zamiast walczyć o prawo do swoich symboli, co bym zrozumiał, żądasz zakazu dla mnie. |
| Witold Losek (800 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | Ja też już pisałem, że zrozumiałbym próby czy wręcz konkretne czyny, zmierzające do zaprezentowania swego światopoglądu, i takie czyny miały już nie raz miejsce, natomiast nie rozumiem prób niepotrzebnego zabraniania mnie wyrażania i kultywowania mojej religii. Tak jak nie rozumiem i nie zgadzam się z zakazem noszenia chust przez muzułmanki w szkołach ,czy gdziekolwiek chcą. Jk działanie krzyża konkretnie zmienia się wraz z jego zmianą miejsca pobytu? W jaki sposób? |
#99 2 na 2 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | Dość trudno jest powyższe zdanie uzasadnić... |
#100 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | > No właśnie, to też moja ulica, i taka jest między nami różnica, że Ty chcesz demonstrować na mojej - częściowo - ulicy swoje przekonania i uważam, że masz do tego prawo, a jak ja chcę powiesić krzyż na Twojej ( częściowo ) ścianie, to Ty zamiast walczyć o prawo do swoich symboli, co bym zrozumiał, żądasz zakazu dla mnie.Nikt ci nie zabrania demonstrować na ulicy. W czerwcu w całym kraju po ulicach szwendają się tłumy katolików sprawiając, że niektóre miasta stają się nieprzejezdne, całe lato pielgrzymki ciągną się kilometrami, ale mimo to jak zgłosisz do urzędu miasta , że chcesz urządzić marsz katolików to odpowiedni urzędnik sprawdzi jedynie czy nie koliduje to z procesją katolików lub marszem ateistów (którzy zgłosili się wcześnie). Czyli z wyjątkiem kościoła katolickiego który może sobie urządzać pochody bez zezwolenia ty jako katolik urządzający marsz jak i ateista urządzający marsz macie takie same prawa. Kościół jest faworyzowany na mocy odp. ustawy. PS. Tak jak ja nie mogę pomalować sobie graffiti na ścianach klasy mimo że jest "moja" tak ty nie powinieneś zaśmiecać wspólnej przestrzeni wątpliwymi ozdobami. |
#101 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... |
> Jk działanie krzyża konkretnie zmienia się wraz z jego zmianą miejsca pobytu? W jaki sposób?Krzyż w kościele jest znakiem kultu, krzyż w szkole jest znakiem panowania. |
#102 -1 na 1 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | No i mówię Ci raz jeszcze, tym sie właśnie różnimy. Ja poparłbym Twoje prawo do demonstracji w przestrzeni publicznej, jaką jest ulica. Akurat z mocy tradycji, może byłabyś tak uprzejma i pozwoliła mi akurat w czerwcu w okolicy kościołów, tradycyjnie pójść w procesji? A Ty mogłabyś mi pozwolić na to, by moje dzieci mogły uczyć się w obecności krzyży? Po co mamy mnożyć sobie nawzajem zakazy? Czy nie lepiej okazać tolerancję. Ja Twoim przekonaniom, a Ty moim? Ja się staram moim dzieciom dawać tylko tyle zakazów ile jest konieczne dla ich bezpieczeństwa, i staram się by one te zakazy zrozumiały, bo wtedy łatwiej jest ich przestrzegać. Dlaczego mamy w społeczeństwie dawać sobie niepotrzebne zakazy. Bo za taki niepotrzebny uważam zakaz dla krzyży. Dopóki ktoś nie wykaże obiektywnej szkodliwości krzyża - nie tylko w szkole, ale wogóle. Właściwie, to nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że krzyż w ogóle nie wpływa na ludzi niewierzących i 99% z nich jest wobec niego obojętna... |
#103 -1 na 1 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | To jest Twoje subiektywne zdanie, a nie odpowiedź na pytanie. Jaki wpływ ma krzyż który wisi na ścianie na osobę niewierzącą, pytam o wpływ, którego nie ma krzyżyk na szyi? |
#104 1 na 1 | Witold Losek (800 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | Mam wrażenie, że powoli wyczerpuje się możliwość rozsądnej dyskusji na tym wątku, dziękuję wszystkim bez wyjątku ludziom, którzy zaszczycili mnie tu swą obecnością, i na zakończenie ośmielę się wkleić jeszcze jeden - może i nie najśmieszniejszy - żarcik rysunkowy, mojego autorstwa, który jak to żarcik, nie powinien być traktowany zbyt poważnie. Pozdrowienia dla wszystkich!  |
#105 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Odp: Krzyże w "przestrzeni publicznej"... | > No i mówię Ci raz jeszcze, tym sie właśnie różnimy. Ja poparłbym Twoje prawo do demonstracji w przestrzeni publicznej, jaką jest ulica. Akurat z mocy tradycji, może byłabyś tak uprzejma i pozwoliła mi akurat w czerwcu w okolicy kościołów, tradycyjnie pójść w procesji?Czy tak trudno ci zobaczyć różnicę. W czerwcu mogę zamknąć okno by nie słyszeć tego potwornego jazgotu i nie wychodzić z domu. Do szkoły publicznej młodzież musi chodzić. Ja ci na procesję chodzić nie zabraniam. Słyszałeś o jakimś proteście ? Bo ja nie. Wprawdzie uważam, że nie powinny te procesje szwendać się po głównych ulicach ale to jest moje prywatne zdanie i z tego tytułu nie mam zamiaru protestować. > Właściwie, to nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że krzyż w ogóle nie wpływa na ludzi...Skoro uważasz , że wieszanie krzyża nic nie znaczy to czy według ciebie mogę sobie powiesić ten krzyż w publicznej ubikacji? albo zwieńczyć nim na działce przybytek zwany kiedyś sławojką? Przecież to taki nic nie znaczący element. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|