 |
Pytanie do Jana Lewandowskiego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-09-2005 17:41 | outsider (2469 punktów) | Pytanie do Jana Lewandowskiego | Wątek "Odpowiedź Janowi Lewandowskiemu" osiągnął już masę krytyczną - struktura stron forum sprzyja dyskusjom poważnym, nie przepychankom słownym, koło setki "tłustych" wypowiedzi zaczynaja się problemy techniczne, przynajmniej jeśli chudzi o Netscape'a. Kontynuujmy zatem - jeśli warto - zaczynając od pewnego wyłozonego przez Jana Lewandowskiego w tamtym watku stanowiska (zapewne sam Jan Lewandowski wyłożyłby je lepiej, ja jednak spróbuję - i myslę, że zaprzeczyć się nie da):
1. Racjonalizm ateistyczny oparty o poznanie naukowe nie jest nową, lepszą jakościowo drogą poznania w porównaniu z teistycznym fideizmem.
2. Wszelkie paradygmaty naukowe są wątpliwe - w szczególności wątpić należy, aby materia była zbudowana z atomów.
Własnego paradygmatu Jan Lewandowski nie prezentuje - odrzuca jedynie w punkcie 2. dla wsparcia tezy z punktu 1. paradygmaty powszechnie przyjęte. Pisze o Kuhnie, o paradygmacie - winien zatem wiedzieć, że krytyka paradygmatu ugruntowanego winna byc krytyką konstruktywną; jaki paradygmat Jan Lewandowski chciałby nam zaserwować? Niewątpliwe jakiś, domyślamy sie nawet jaki - ani mi w głowie jednak Jana Lewandowskiego w tej mierze wyręczać. Zatem trzymając sie faktu, że w poprzednim wątku najbardziej zdecydowanie odrzucał "wiarę" w atomistyczna koncepcje materii - ciekaw jestem paradygmatu, jaki Jan Lewandowski owemu paradygmatowi przeciwstawi: rzecz jasna jego współczesnej postaci a nie na przykład wizji Demokryta, który pierwszy atomistyczną hipotezę raczył był postawić.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej..| outsider (2469 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | Aj, jaka rozpaczliwa samoobrona, Jasiu. Dyskusja zakończyła się wcześniej - gdy obiecałeś przykłady a podałeś rozpaczliwe śmieci. Szkoła podstawowa to nie autorytet, to należy do kanonu - powinno się mimo wszystko znać i cos pamiętać: w kazdym razie nie zaprzeczać bez uzasadnienia. EOT
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nieboska komedia} |
| Celecrin (11895 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > Płatki śniegu tworzą zawsze regularną strukturę.> Będę uparty: coś występuje regularnie w uporządkowany sposób. >Tylko, że to wcale nie musi być atomami.Dowód szmelc. Potrójnie bezmyślny, bo płatki śniegu, to tworzą, ale nieregularne zaspy, a nie regularne struktury. Na dodatek każdy płatek jest inny i podobno nie ma podobnego. Po trzecie płatek śniegu to przykład fraktala opisanego krzywą Kocha. Jak wiadomo fraktale to struktury chaosu złożone z identycznych powtarzalnych elementów. Infantylność Tojej logiki polega na tym, że jedynymi regularnymi elementami w płatku, są cząsteczki (nie myl z cząstkami). Argumentum Twoje świadczy więc przeciw Tobie (jak zwykle zresztą).
Lacho calad, drego morn |
| Celecrin (11895 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > Kłamiesz i zmyślasz. Oto ściśle fizyczna definicja atomu, jaką zgodnie przytaczają Słowniki: "układ cząstek elementarnych złożony z dodatnio naładowanego jądra i z powłok ujemnie naładowanych elektronów".Zobaczymy kto kręci. Hasełko "atom" wziąłeś sobie ze Słownika wyrazów obcych Kopalińskliego. (należy podawać źródła). To mają być "słowniki"? Na pewno nie jst ścisłe  , nawet fizycznie. Śmiem twierdzić, iż definicja atomu w słowniku jest niepełna, tym samym zafałszowana. Definicja fizyczna nie jest podstawową definicją atomu. Byłaby wtedy metafizyczna. 1.Nie można postulować istnienia czegoś na podstawie jego składu. Ponieważ pojawia sie problem istnienia tych składników i tak w nieskończoność  2. Nie można określić właściwości czegoś na podstawie jego składników. (czastki subatomowe mają inne właściowści niż cały atom) Jak wiarygodny jest Kopaliński świadczą inne hasła. Na pewno błędna jest interpretacja słowa "proton". Kopaliński proton elementarna, dodatnio naładowana cząstka materii, część składowa jąder atomowych (jądro atomu wodoru).Napisano, że proton to cząstka elementarna, a to nieprawda. PWN CZĄSTKI ELEMENTARNE, obiekty, których istnienie i wzajemne oddziaływanie pozwala wyjaśnić formy występowania i zachowania się materii. W węższym znaczeniu do cząstek elementarnych zalicza się obiekty nie mające struktury wewn.: leptony, kwarki oraz bozony. Proton jest nukleonem. Jest cząstką subatomową. Nie dziwię Ci się, że skoro korzystasz z TAKICH źródeł, wszystko Ci się bełta.
Lacho calad, drego morn |
| nicram79 (460 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | Mam nadzieję, że nie oczekujesz, że będę traktował wypowiedzi Celcerina jak Twoje i na nie odpowiadał. |
| V0lrath (3440 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | Nie, ale ja się z nimi zgadzam i niewiele mam na razie, niestety, do dodania - ale nikt Cię nie zmusza, możesz je ignorować. Przy czym mi się po prostu nie chce (wiem, leniwy jestem...  ) pisać tego samego, co on, tylko innymi własnymi zdaniami. |
| Jan Lewandowski | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > >Kłamiesz i zmyślasz. Oto ściśle fizyczna definicja atomu, jaką zgodnie przytaczają Słowniki: "układ cząstek elementarnych złożony z dodatnio naładowanego jądra i z powłok ujemnie naładowanych elektronów".> Zobaczymy kto kręci. Hasełko "atom" wziąłeś sobie ze Słownika wyrazów obcych Kopalińskliego. (należy podawać źródła).Podawałem, że z Kopalińskiego. Taką samą defiinicję ma też słownik PWN Doroszewskiego (największy polski słownik). > To mają być "słowniki"? Na pewno nie jst ścisłe , nawet fizycznie.> Śmiem twierdzić, iż definicja atomu w słowniku jest niepełna, tym samym zafałszowana.Wasze uproszczone niby definicje też są niepełne, a więc też zafałszowane. > Definicja fizyczna nie jest podstawową definicją atomu. Byłaby wtedy metafizyczna.Piszesz jakieś absurdy. Jak wy potraficie ściemniać. > 1.Nie można postulować istnienia czegoś na podstawie jego składu. Ponieważ pojawia sie problem istnienia tych składników i tak w nieskończoność Erystyka. Atom ma określoną liczbę składników. Kolejne erystyczne stwarzanie sztucznych problemów, co by zaciemnić istotę rzeczy. > Jak wiarygodny jest Kopaliński świadczą inne hasła.[....] > Nie dziwię Ci się, że skoro korzystasz z TAKICH źródeł, wszystko Ci się bełta.Eee tam, ściemniasz co by zamaskować brak dowodów na wasze tezy i tyle. Odczep się od Kopalińskiego. On podaje taką samą definicję fizyczną atomu jak inni. To, iż jest błędny w jakimś innym haśle nie oznacza, że jest błędny w każdym haśle. Popełniasz błąd logiczny Fallacy of Composition. Twój post jest kolejnym przykładem uporczywego spychania dyskusji na tematy nie tyczące się meritum, co by zamaskować fakt, że nie macie żadnych empirycznych dowodów na postulowane przez was tezy. |
| Jan Lewandowski | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > >Płatki śniegu tworzą zawsze regularną strukturę.> >Będę uparty: coś występuje regularnie w uporządkowany sposób. >Tylko, że to wcale nie musi być atomami.> Dowód szmelc. Potrójnie bezmyślny, bo płatki śniegu, to tworzą, ale nieregularne zaspy, a nie regularne struktury.> Na dodatek każdy płatek jest inny i podobno nie ma podobnego.Tak jak każdy atom ma jakieś tam różnice od innych, choćby dlatego, że w danej sekundzie każdy uwalnia z ostatniej orbity inną ilość elektronów, ma więc jedyny w swym rodzaju ładunek elektryczny i pod tym względem jest nieregularny w stosunku do innych. Nie ma dwóch jednakowych rzeczy we Wszechświecie, na pewnym stopniu złożoności, i pod pewnymi aspektami, jeśli to chcesz powiedzieć. Stwierdzasz banały. > Po trzecie płatek śniegu to przykład fraktala opisanego krzywą Kocha. Jak wiadomo fraktale to struktury chaosu złożone z identycznych powtarzalnych elementów.Mącisz i tyle. Ja mówiłem o regularnej strukturze widocznej gołym okiem, nie o jakichś tam fraktalach. Po prostu wciskasz jakieś totalne ściemy, przez odwoływanie się do jakiegoś nieregularnego aspektu czegoś, co jest z grubsza regularne. Pomachać mądrymi pojęciami, które niczego nie dowodzą i słabo odnoszą się do tematu, oto stary sposób na błyskotliwe okraszanie waszej sofistyki rzekomą uczonością i quasi intelektualną wzniosłością. > Infantylność Tojej logiki polega na tym, że jedynymi regularnymi elementami w płatku, są cząsteczki (nie myl z cząstkami).j.w. > Argumentum Twoje świadczy więc przeciw Tobie (jak zwykle zresztą).No jakoś sobie otuchy dodawać musisz. Fakt pozostaje faktem, regularność jakiejś struktury nie jest dowodem na akurat jej zatomizowanie, bo non sequitur. Nie trzeba tu nawet wskazywać kontrprzykładów regularności. A więc znów zapędziliście się w manowce zaciemniania meritum i tyle |
| Celecrin (11895 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | Ble, ble,ble > Fakt pozostaje faktem, regularność jakiejś struktury nie jest dowodem na akurat jej zatomizowanie.Nie ma żadnych faktów Scholastyku. Twoje argumenty to śmieci. Możesz pisać pod moimi elaboratami tysiące razy pustosłowie i nie odczarujesz swojego infantylnego myślenia. Zobacz, sam zaprzeczasz temu co piszesz wyżej  > Płatki śniegu tworzą zawsze regularną strukturę.(sic!)> Będę uparty: coś występuje regularnie w uporządkowany sposób. >Tylko, że to wcale nie musi być atomami.(sic!) BO REGULARNOŚĆ PŁATKÓW ŚNIEGU WŁAŚNIE WYNIKA ZE ZATOMIZOWANIA.Lewandowski przeczytaj. Przykład płatka śniegu jest śmieciem, bo to nie płatek tworzy regularność. Płatki śniegu tworza zaspy. On jest regularnością. Nie czaisz? Co jest niby odpowiednikiem płatków śniegu, atom?! RACZEJ KRYSZTAŁ. Nie przemyślałeś przykładu i jeszcze podskakujesz.
Lacho calad, drego morn
|
| Celecrin (11895 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > Zobaczymy kto kręci. Hasełko "atom" wziąłeś sobie ze Słownika >wyrazów obcych Kopalińskliego. (należy podawać źródła).> Podawałem, że z Kopalińskiego. Taką samą defiinicję ma też >słownik PWN Doroszewskiego (największy polski słownik).Przepraszam, jesli podawałeś. Nie zauważyłem źródła. Powiedzmy, że wierzę. Są to Panie Lewandowski słowniki: jeden wyrazów obcych, a drugi języka polskiego. Nie uważam redakcji tych słowników za doskonałą, mało tego okazało się, że hasła są nieprawdziwe, złe. Nie czepiajmy się jednak, nie są to słowniki naukowe. Ty natomiast trochę "przegłeś" z tym "ściśle fizyczna"  , deninicję ściśle fizyczną wziąłeś waść ze...słownika wyrazów obcych. > Wasze uproszczone niby definicje też są niepełne, a więc też zafałszowane.To nie są niby definicje. To logicznie ułożona informacja zgodna z porządkiem wiedzy. Nie dotarliśmy jeszcze do składu atomu, chciałem udowodnić jego istnienie, zdecydowałem się na chemię. To wszystko. Uważam, chemiczną definicję atomu za podstawową, biorąc pod uwagę naszą rozmowę. Pokażę Ci więcej opisu atomu z Encyklopedii PWN. > >Definicja fizyczna nie jest podstawową definicją atomu. Byłaby wtedy metafizyczna.> Erystyka.Po pierwsze, faktycznie nie można postulować istnienia "czegoś" na podstawie jego składu. Dlaczego to "coś" ma mieć taki skład a nie inny? Ty byś powiedział: inne rzeczy, mają inny skład i istnieją, więc nie muszą to być akurat atomy (czy coś w tym stylu). Druga bardzo ważna sprawa: Co to jest jądro? Może jądro, nie jest jądrem? Może się tylko zachowuje jak jądro? (pisałeś tak) Jądro składa się z kwarków. Niepodzielnych niby, ale sami fizycy przyznają, że NIE WIEDZĄ  Udowodnienie istnienia atomu trzeba oddzielić od jego składu. > Eee tam, ściemniasz co by zamaskować brak dowodów na wasze >tezy i tyle. Odczep się od Kopalińskiego. On podaje taką samą >definicję fizyczną atomu jak inni. To, iż jest błędny w jakimś >innym haśle nie oznacza, że jest błędny w każdym haśle.Bzdura. Kopaliński popełnia błąd w opisie atomu. " układ cząstek elementarnych złożony z dodatnio naładowanego jądra i z powłok ujemnie naładowanych elektronów" W haśle proton podaje, iż jest on cząstką elementarną. Konsekwentnie się więc pogrąża. Jeśli jest to ścisła definicja atomu to ja jestem z Marsa. Jak chcesz udowodnić, że do udowodnienia istnienia atomu potrzebujemy definicji fizycznej, znajdź definicję atomu opartą wyłącznie na fizyce. Oto jest opis atomu z PWN: ATOM [gr.], najmniejsza cząstka pierwiastka chem. mająca jeszcze własności chem. tego pierwiastka. Termin atom został wprowadzony przez staroż. Greków na określenie najmniejszej niepodzielnej cząstki materii; pierwszą atomistyczną teorię materii głosili Leukippos i Demokryt (V-IV w. p.n.e.); koncepcja atomu jako nosiciela chem. indywidualności pierwiastka pochodzi od J. Daltona (pocz. XIX w.). Atomy danego pierwiastka mają określoną masę oraz specyficzne własności fiz.; atom składa się z jądra o dodatnim ładunku elektr. i otaczających jądro elektronów o ładunkach ujemnych (w obojętnym elektrycznie atomie dodatni ładunek jądra jest równy sumarycznemu ujemnemu ładunkowi elektronów). To ma sens. Przestań więc pieprzyć, że "atom to nie atom", bo się tylko ośmieszasz.
Lacho calad, drego morn |
| Jan Lewandowski | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > Ble, ble,ble> >Fakt pozostaje faktem, regularność jakiejś struktury nie jest dowodem na akurat jej zatomizowanie.> Nie ma żadnych faktów Scholastyku. Twoje argumenty to śmieci. Możesz pisać pod moimi elaboratami tysiące razy pustosłowie i nie odczarujesz swojego infantylnego myślenia. Zobacz, sam zaprzeczasz temu co piszesz wyżej Dodawania sobie otuchy ciąg dalszy. > >Płatki śniegu tworzą zawsze regularną strukturę.(sic!)> >Będę uparty: coś występuje regularnie w uporządkowany sposób. >Tylko, że to wcale nie musi być atomami.(sic!)> BO REGULARNOŚĆ PŁATKÓW ŚNIEGU WŁAŚNIE WYNIKA ZE ZATOMIZOWANIA.Racjonalistyczne wyznanie wiary, nic więcej. No bo przecież nie przedstawiłeś na to żadnego dowodu. > Lewandowski przeczytaj.> Przykład płatka śniegu jest śmieciem, bo to nie płatek tworzy regularność. Płatki śniegu tworza zaspy.> On jest regularnością. Nie czaisz? Co jest niby odpowiednikiem płatków śniegu, atom?! RACZEJ KRYSZTAŁ. Nie przemyślałeś przykładu i jeszcze podskakujesz.Ściemniasz. Mowa o kształcie płatka śniegu a nie o tym co go tworzy. |
| Celecrin (11895 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego |
> Ściemniasz. Mowa o kształcie płatka śniegu a nie o tym co go tworzy.Dokładnie TY ściemniasz  i to w prostacki sposób  Płatek śniegu NIE TWORZY TEJ REGULARNOŚCI, on nią jest  Wołami mam napisać? Nie kapujesz? Po łacinie mam napisać? Ściemę, przy pomocy "naukowo-scholastycznych" przykładów uprawiasz TY
Lacho calad, drego morn |
| Jan Lewandowski | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > >Zobaczymy kto kręci. Hasełko "atom" wziąłeś sobie ze Słownika >wyrazów obcych Kopalińskliego. (należy podawać źródła).> >Podawałem, że z Kopalińskiego. Taką samą defiinicję ma też >słownik PWN Doroszewskiego (największy polski słownik).> Przepraszam, jesli podawałeś. Nie zauważyłem źródła. Powiedzmy, że wierzę.> Są to Panie Lewandowski słowniki: jeden wyrazów obcych, a drugi języka polskiego. Nie uważam redakcji tych słowników za doskonałą, mało tego okazało się, że hasła są nieprawdziwe, złe. Nie czepiajmy się jednak, nie są to słowniki naukowe. Ty natomiast trochę "przegłeś" z tym "ściśle fizyczna" , deninicję ściśle fizyczną wziąłeś waść ze...słownika wyrazów obcych.Który podaje za pomocą odpowiednich skrótów, iż coś co cytuje jest definicją stricte fizyczną. Dyskredytowanie słownika jako nienaukowego nic tu zatem nie pomoże. > >Wasze uproszczone niby definicje też są niepełne, a więc też zafałszowane.> To nie są niby definicje. To logicznie ułożona informacja zgodna z porządkiem wiedzy.A to tylko ty tak twierdzisz, wcale tego nie wiadomo. > Uważam, chemiczną definicję atomu za podstawową, biorąc pod uwagę naszą rozmowę.> Pokażę Ci więcej opisu atomu z Encyklopedii PWN.> >>Definicja fizyczna nie jest podstawową definicją atomu. Byłaby wtedy metafizyczna.> >Erystyka.> Po pierwsze, faktycznie nie można postulować istnienia "czegoś"> na podstawie jego składu. Dlaczego to "coś" ma mieć taki skład a nie inny?Dlatego, że tak się postuluje w nauce wbrew waszemu ściemnianiu. > Udowodnienie istnienia atomu trzeba oddzielić od jego składu.Taki jest wasz najnowszy wybieg erystyczny, owszem, bo przyparci do muru nie jesteście w stanie wykazać nic poza jakimiś punkcikami na zdjęciach. Tylko, że jest to kompletny idiotyzm biorąc pod uwagę wynikające z tego konsekwencje, bo skoro przestajemy mówić o składnikach atomu, to przestajemy mówić o nim samym w ogóle, tak ściśle jest to ze sobą powiązane. > >Eee tam, ściemniasz co by zamaskować brak dowodów na wasze >tezy i tyle. Odczep się od Kopalińskiego. On podaje taką samą >definicję fizyczną atomu jak inni. To, iż jest błędny w jakimś >innym haśle nie oznacza, że jest błędny w każdym haśle.> Bzdura. Kopaliński popełnia błąd w opisie atomu.> "układ cząstek elementarnych złożony z dodatnio naładowanego jądra i z powłok ujemnie naładowanych elektronów"> W haśle proton podaje, iż jest on cząstką elementarną.> Konsekwentnie się więc pogrąża. Jeśli jest to ścisła definicja atomu to ja jestem z Marsa.Definicja protonu to nie definicja atomu. Uczepiłeś się tego jak rzep psiego ogona. Popełniasz nadal błąd logiczny Fallacy of Composition i tyle. > Jak chcesz udowodnić, że do udowodnienia istnienia atomu potrzebujemy definicji fizycznej, znajdź definicję atomu opartą wyłącznie na fizyce.Podaje ją właśnie Kopaliński i Doroszewski wbrew twej propagandzie. Wciskanie racjonalistycznego kitu nic tu nie pomoże. > Oto jest opis atomu z PWN:[....] atom składa się z jądra o dodatnim ładunku elektr. i otaczających jądro elektronów o ładunkach ujemnych (w obojętnym elektrycznie atomie dodatni ładunek jądra jest równy sumarycznemu ujemnemu ładunkowi elektronów). O właśnie. > To ma sens. Przestań więc pieprzyć, że "atom to nie atom", bo się tylko ośmieszasz.Widzę to zupełnie odwrotnie. |
| Celecrin (11895 punktów) | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > Który podaje za pomocą odpowiednich skrótów, iż coś co cytuje jest definicją stricte fizyczną.> Dyskredytowanie słownika jako nienaukowego nic tu zatem nie pomoże.Definicja jest błędna lub co najmniej nieprecyzyjna. Fizyka nie definiuje atomu w tak beznadziejny sposób. Słowniki są naukowe, ale dotyczą jedynie języka, nie skupiają się na ścisłych definicjach. Znajdź poprawną definicję fizyczną Scholastyku. > >To nie są niby definicje. To logicznie ułożona informacja zgodna z porządkiem wiedzy.> A to tylko ty tak twierdzisz, wcale tego nie wiadomo.ATOM [gr.], najmniejsza cząstka pierwiastka chem. mająca jeszcze własności chem. tego pierwiastka. Termin atom został wprowadzony przez staroż. Greków na określenie najmniejszej niepodzielnej cząstki materii; pierwszą atomistyczną teorię materii głosili Leukippos i Demokryt (V-IV w. p.n.e.); koncepcja atomu jako nosiciela chem. indywidualności pierwiastka pochodzi od J. Daltona (pocz. XIX w.). Atomy danego pierwiastka mają określoną masę oraz specyficzne własności fiz.; O WŁAŚNIE. I co Pyszałku? Te informacje umieszczono zanim mówi się o budowie fizycznej. Chyba są ważniejsze  > Tylko, że jest to kompletny idiotyzm biorąc pod uwagę wynikające z tego konsekwencje, bo skoro >przestajemy mówić o składnikach atomu, to przestajemy mówić o nim samym w ogóle, tak ściśle jest >to ze sobą powiązane.Większego idiotyzmu nie przeczytałem od ostatniego Twojego postu. Patrz na definicję powyżej  > Definicja protonu to nie definicja atomu. Uczepiłeś się tego jak rzep psiego ogona. Popełniasz nadal błąd logiczny Fallacy of Composition i tyle.Jesteś tak, przepraszam, głupi? Atom nie składa się z cząstek elementarnych, protonu, neutronu i elektronu! Zła jest definicja protonu, jak i atomu. Podałem def. protonu, by POKAZAĆ, że układ cząstek elementarnych jaki ma na myśli Kopaliński to proton i neutron oraz elektron!! To nie są cząstki elementarne. > Podaje ją właśnie Kopaliński i Doroszewski wbrew twej propagandzie. Wciskanie racjonalistycznego kitu nic tu nie pomoże.Jak dojdziesz do tej definicji, bez znalezienia po drodze atomu jako przedmiotu badań? Czy atom przed znalezieniem jego budowy niczym się nie wyróżnia? Wyróżnia się. Jest niezniszczalny chemicznie. Wbrew Twoim bredniom nic oprócz atomów nie ma takich własności. Ma masę. Rozmiar. Wyróżnia go brak ładunku elektrycznego. Nie pomylisz atomu wodoru i tlenu  Kto wciska kit? > >Oto jest opis atomu z PWN:> [....]> atom składa się z jądra o dodatnim ładunku elektr. i otaczających jądro elektronów o ładunkach ujemnych (w obojętnym elektrycznie atomie dodatni ładunek jądra jest równy sumarycznemu ujemnemu ładunkowi elektronów).> O właśnie.Co właśnie? Właśnie, że opis modelu atomu, znajduje się dopiero w szóstym zdaniu? Opis atomu w PWN ma pewnie 4 strony A4, w końcu musieli napisać z czego się składa. Przecież to bardzo ważna wiedza. Dziś będzie taki model, jutro będzie inny. Obecnie nam królujący jest już czwartym lub piątym. Podstawowy sens atomu, jako najmniejszej niepodzielnej cząstki pierwiastka pozostanie. Scholastyku jesteś naprawdę inżynierem?
Lacho calad, drego morn |
| Jan Lewandowski | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > >Który podaje za pomocą odpowiednich skrótów, iż coś co cytuje jest definicją stricte fizyczną.> >Dyskredytowanie słownika jako nienaukowego nic tu zatem nie pomoże.> Definicja jest błędna lub co najmniej nieprecyzyjna. Fizyka nie definiuje atomu w tak beznadziejny sposób. Słowniki są naukowe, ale dotyczą jedynie języka, nie skupiają się na ścisłych definicjach.Ależ skupiają się, bo co stoi na przeszkodzie podać krótką naukową definicję. Ściemnianie tej prostej rzeczy na potrzeby twej propagandy nic ci nie da. Nie ma żadnych przeszkód ku temu. > Znajdź poprawną definicję fizyczną Scholastyku.Już dawno ją znalazłem. Udawanie wobec tego idioty jest słabym wybiegiem. > >>To nie są niby definicje. To logicznie ułożona informacja zgodna z porządkiem wiedzy.> >A to tylko ty tak twierdzisz, wcale tego nie wiadomo.> ATOM [gr.], najmniejsza cząstka pierwiastka chem. mająca jeszcze własności chem. tego pierwiastka. Termin atom został wprowadzony przez staroż. Greków na określenie najmniejszej niepodzielnej cząstki materii; pierwszą atomistyczną teorię materii głosili Leukippos i Demokryt (V-IV w. p.n.e.); koncepcja atomu jako nosiciela chem. indywidualności pierwiastka pochodzi od J. Daltona (pocz. XIX w.). Atomy danego pierwiastka mają określoną masę oraz specyficzne własności fiz.; > O WŁAŚNIE. I co Pyszałku? Te informacje umieszczono zanim mówi się o budowie fizycznej. Chyba są ważniejsze "Chyba są ważniejsze" - porażający "argument". Odrzucam to jako bezzasadne gdybanie. > >Tylko, że jest to kompletny idiotyzm biorąc pod uwagę wynikające z tego konsekwencje, bo skoro >przestajemy mówić o składnikach atomu, to przestajemy mówić o nim samym w ogóle, tak ściśle jest >to ze sobą powiązane.> Większego idiotyzmu nie przeczytałem od ostatniego Twojego postu.> Patrz na definicję powyżej Pustosłowie bez odniesienia się do tego co napisałem. > >Definicja protonu to nie definicja atomu. Uczepiłeś się tego jak rzep psiego ogona. Popełniasz nadal błąd logiczny Fallacy of Composition i tyle.> Jesteś tak, przepraszam, głupi? Atom nie składa się z cząstek elementarnych, protonu, neutronu i elektronu! Zła jest definicja protonu, jak i atomu. Podałem def. protonu, by POKAZAĆ, że układ cząstek elementarnych jaki ma na myśli Kopaliński to proton i neutron oraz elektron!! To nie są cząstki elementarne.Czepianie się pierdół. Poza tym wcale nie wykazałeś za pomocą żadnego naukowego choćby źródła, że Kopaliński myli się w takim definiowaniu. Po prostu powołujesz się na jakieś swoje mniemanie, nic więcej. To jest pustosłowie. > Wyróżnia się. Jest niezniszczalny chemicznie. Wbrew Twoim bredniom nic oprócz atomów nie ma takich własności.> Ma masę. Rozmiar. Wyróżnia go brak ładunku elektrycznego. Nie pomylisz atomu wodoru i tlenu > Kto wciska kit?Ty. Elektron, który może istnieć poza atomem (i ze sceptycznego punktu widzenia wcale nie musi być jego częścią) też ma takie cechy. To nie jest żaden wyróżnik. > >>Oto jest opis atomu z PWN:> >[....]> >atom składa się z jądra o dodatnim ładunku elektr. i otaczających jądro elektronów o ładunkach ujemnych (w obojętnym elektrycznie atomie dodatni ładunek jądra jest równy sumarycznemu ujemnemu ładunkowi elektronów).> >O właśnie.> Co właśnie? Właśnie, że opis modelu atomu, znajduje się dopiero w szóstym zdaniu?> Opis atomu w PWN ma pewnie 4 strony A4, w końcu musieli napisać z czego się składa. Przecież to bardzo ważna wiedza. Dziś będzie taki model, jutro będzie inny. Obecnie nam królujący jest już czwartym lub piątym. Podstawowy sens atomu, jako najmniejszej niepodzielnej cząstki pierwiastka pozostanie.Ów "podstawowy" opis jest tylko waszym wymysłem, stworzonym na potrzeby chwili, bo nie jesteście w stanie udowodnić istnienia takiego obiektu jak atom. Sprowadziliście więc jego rzekomą "definicję" do absurdu, żeby nie musieć udowadniać, iż atom jest naprawdę tym czym jest, czyli protonowo, elektronowo, neutronowym obiektem, jak definiuje go zgodnie ze sobą, w sposób pełny i niezafałszowany fizyka. Nikt nie powiedział, że to co prezentujecie jako wyjęty z kontekstu fragment jest właśnie podstawowa definicja atomu. Po prostu sobie to zmyśliliście przez selektywnie dobieranie fragmentów haseł, które wyrywacie z kontekstu. |
| Jan Lewandowski | Odp: Pytanie do Jana Lewandowskiego | > >Ściemniasz. Mowa o kształcie płatka śniegu a nie o tym co go tworzy.> Dokładnie TY ściemniasz i to w prostacki sposób > Płatek śniegu NIE TWORZY TEJ REGULARNOŚCI, on nią jest A to ciekawe, bo przed chwilą temu przeczyłeś, odmawiając mu regularnosci: "płatki śniegu, to tworzą, ale nieregularne zaspy, a nie regularne struktury. Na dodatek każdy płatek jest inny i podobno nie ma podobnego". Przyparty do mury zaplątałeś się ateuszu. > Wołami mam napisać? Nie kapujesz? Po łacinie mam napisać?> Ściemę, przy pomocy "naukowo-scholastycznych" przykładów uprawiasz TYJesteś notorycznym kłamcą. Jak to racjonaliści. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|