Racjonalista - Strona głównaDo treści
Inteligentni, a religijni

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-11-2010 19:48Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Inteligentni, a religijni
Ocena 3 na 3
Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni. Nie wiele przecież potrzeba by dostrzec, że religia to seria bajeczek, pomieszanych z kulturą etc. Dlaczego więc tak wielu wybitnych, inteligentnych ludzi jest religijnymi? Na ten przykład weźmy takiego Cejrowskiego. Chłop inteligenty, a zagorzały katolik.(przynajmniej tak deklaruje). Z czego to wynika? Jak uważacie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..
Vancalar (1804 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Meretseger
Cytat:
>No i po co to robisz?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,377117#w380562

Cytat:
Uważasz, że Michał (i ja też przy okazji) używamy "argumentu z wielkiego ateistycznego uczonego", by kogoś przekonać, że Boga nie ma? Odpuść, bo to manipulacja. Ani Michał, ani ja nigdy się do tego nie posunęliśmy. I nie posuniemy (pozwalam sobie użyć liczby mnogiej, bo jestem pewna, że Michał myśli tak samo). Bo to nie jest argument!


   Nie bardzo rozumiem, skąd Twoje zdenerwowanie. I nie wiem, jak to się stało, że w ogóle odniosłaś to do Ciebie, bo przecież ani słówkiem o Tobie nie wspomniałem Najprawdopodobniej się nie zrozumieliśmy, wyjaśnienie jest w zacytowanym poście.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#272
08-12-2010 21:24
 Ocena 2 na 2
Michał (2046 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
> Zgadzam się, że wykształceni ateiści społeczeństw zachodnich raczej nie używają tego rodzaju kategorycznych sformułowań ale taki np. Stalin...

   Byli tacy i pewnie są. Nie twierdzę, że ich błędna argumentacja jest prawdziwa.

   Zwróciłem uwagę na argument użyty podlinkowanym democie i który przebłyskuje w pierwszej wypowiedzi Stopmanipulacji, tj. że musi być wielki powód, dla którego wielcy ludzie są wierzący.

   Powinny nas interesować konkretne powody, a nie samo przewidywanie ich istnienia. A tym bardziej odrzucanie lub przyjmowanie wiary, ponieważ np. znany człowiek wierzył lub nie wierzył.

   Pozdrawiam!

#273
09-12-2010 07:50
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
"Chłopięta" były niemerytoryczną odpowiedzią na niemerytoryczne "dziewczątka".
>Naprawdę jestem aż tak grzesznym?
Nie, AŻ tak to nie

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Andrzej Bogusławski (52308 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Alicja Duda
.
Pani Alu, ani przez moment nie miałem wątpliwości, że jest Pani wrażliwą i inteligentną kobietą, ale mnie Pani do feminizmu nie przekonała. Mam oprócz znajomych feministek kilka znajomych znakomitych pań antyfeministek. Może one, gdy czytały Pań wypowiedzi zostały przekonane? Szczerze życzę sukcesu.

>Nie wiem z jakimi i gdzie feministkami miał Pan do czynienia ja w każdym razie nie spotkałam się z żadną która miałaby za złe kobiecie, że chce sama wychowywać dziecko.
Ani feminizm, ani feministki nie są przedmiotem mojego zainteresowania.
Natomiast jestem nieodporny na czytanie i czasem wpadnie mi coś do ręki, ale szukać cytatów, w tym zakresie, wcale mi się nie chce.
Polecam zdanie osoby mądrej i wrażliwej. Czy można się tam doczytać pełnej akceptacji kobiet, które chcą wychowywać własne dzieci. /Zdanie wyrwane z kontekstu, ale cały kontekst można znaleźć powyżej/.
Te kobiety, dla których opieka nad dziećmi jest przyjemnością zostają przedszkolankami nauczycielkami i tam mogą się w pełni realizować.

>Spotkałam natomiast wiele wniosków o zabezpieczenie takiej kobiecie egzystencji gdy mąż odpłynie w siną dal.
A zabezpieczenie dzieciom egzystencji, gdy żona popłynie w dal, a nawet tylko Bozia w swojej dobroci powoła ją do siebie. Szczęście i nieszczęście zależy od wielu rzeczy, ale najmniej od płci i nawet, gdy kobiety częściej są krzywdzone, to widzieć należy nieszczęścia i tam interweniować, a nie płeć.

>Ponieważ, każdy wybór powoduje pewne konsekwencje w przyszłości i wybierając należy zdawać sobie z tego sprawę.
Osobiście bardziej interesuje mnie krzywda dzieci jak dorosłych, gdyż właśnie z nich wyrośnie następne pokolenie krzywdzących.
Za czasów mojej młodości, gdy seks zaczynał nam buzować w głowach, prowokowaliśmy seksualnie koleżanki i było to przyjęte do dobrego tonu. Dzisiaj feministki na wzór amerykański załatwiły nam ochronę przed molestowaniem. Mamy coraz wieksze sukcesy. Atakowane w najbardziej prymitywny sposób dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej. Nie mówiąc już o gimnazjach.

>I właśnie organizacje kobiece usiłują tak wpłynąć na zmianę prawa by taki wybór nie okazywał się pułapką bez wyjścia.
Warto zastanowić się nad przyczynami, przyjrzeć się np. mediom, a szczególnie rynkowi reklam, propagowanym tam celom i wartościom itd., ale to znacznie bardziej trudne od pozornie słusznej ustawy.
A może ważniejszą sprawą jest dojrzałość przed ślubem, od ślubu kościelnego. Wielka dozgonna miłość, ślubowana w białym welonie i po kilku latach rozwód z najgoszymi epitetami i wtedy włączy się ustawa alimentacyjna "załatwiona" przez "organizacje kobiece". Głosujcie na kobiety one już was załatwią.

Oglądam gwiazdy tevałenu - "damskie intelektualistki" - prof. Staniszkis, czy Nelly Rokitę lub poseł Sobecką i nie ma żadnej siły abym na te panie zagłosował! Tak, ma Pani rację - czuję ogromną fobię przed tego typu babami.
Nikt nie potrzebuje mnie namawiać abym zagłosował na prof. Łętowską - wszędzie i zawsze. Chylę przed nią głowę i jej podobnymi paniami pod każdym względem.


Zmień politykę, głosuj na mądrych - niezależnie od ich płci.

@@@
.

rectosei (20 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi o.Teofil.Mariusz.OP
>>Inteligentny nie oznacza od razu że mądry
>Nie trzeba być mądrym.
>Wystarczy być dobrym,a mądrość sama przyjdzie.
>

Chyba nie do końca. Nie wystarczy być dobrym, by stać się mądrym. I odwrotnie - mądrość człowieka nie jest tożsama z jego dobrem. Mądrość i dobro to - w moim przekonaniu - raczej coś do czego powinno się dążyć, bo przecież nikt z nas nigdy nie stanie się "najmądrzejszy".

Vancalar (1804 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Meretseger
Cytat:
Naprawdę uważasz, że ateista to taki prymityw...

Tego nie powiedziałem.
Cytat:
>Jestem niewierząca, dlatego nie wierzę, że napisałeś to poważnie. Naprawdę uważasz, że ateista to taki prymityw typu "hulaj dusza, piekła nie ma"? Że jedynym hamulcem jest tatuś w niebiesiech, grożący paluszkiem? Nie mieści mi się w głowie...


   Hmm... CO może więc być racjonalnym hamulcem, jeśli nie istnieje żaden "odgórny" autorytet, ustalający zasady ? Ewolucyjnie "zaimplementowane" przekonanie, że "tak trzeba" ? Umowa społeczna? Przecież to żaden hamulec, jeśli nikt nie patrzy. Wyrzuty sumienia? Przecież myśląc racjonalnie i wierząc, że są wynikiem działania bezrozumnego procesu doboru naturalnego należy je po prostu ignorować? Może spróbuj mi wytłumaczyć, jak Ty to rozumiesz ? Co masz przeciwko sędziemu, który patrzy na wszystko "z boku" ? Chciałabyś, żeby taki istniał ale nie masz na to nadziei, czy masz nadzieję, że taki nie istnieje? Nie traktuj tego jako atak, po prostu nie wiem, co mogłoby Cię powstrzymać od przywłaszczenia sobie portfela który na Twoich oczach wypadł komuś, kto tego nie zauważył.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#277
09-12-2010 13:30
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
>co mogłoby Cię powstrzymać od przywłaszczenia sobie portfela który na Twoich oczach wypadł komuś, kto tego nie zauważył.
No bo uczciwa jestem, kurczę, niestety... Tak mnie wychowano
Całkiem poważnie - nie potrzebuję sędziego, patrzącego z boku. Gdybym wierzyła, że ktoś się na mnie cały czas gapi, czułabym się nieswojo. Mam chyba jakieś takie wyczucie, że co mi niemiłe, drugiemu nie zrobię. Nie chciałabym, żeby ktoś mi gwizdnął portfel, nie chciałabym, żeby ktoś mnie uderzył, podpalił mi dom, kopnął mojego kota. Możesz to nazwać "egoizmem rozszerzonym empatią". I nikt mi nie musi palcem pokazywać, co mogę, a czego nie. Sama to wiem. Może to sumienie, może przyzwoitość, jak zwał, tak zwał. Prawdopodobnie siedzi to we mnie od czasu, gdy jeden artysta jaskiniowy uznał, że to nieładnie podprowadzać koledze jego zapas ochry do malowania mamutów na ścianie.
>Chciałabyś, żeby taki istniał ale nie masz na to nadziei, czy masz nadzieję, że taki nie istnieje?
Ani jedno, ani drugie. Z mojego punktu widzenia ten etat można spokojnie zlikwidować, zbędny jest.
Pozdrawiam

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Vancalar (1804 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
Cytat:
>>Według mnie, jeśli masz w sobie nadzieję, że istnieje sprawiedliwy stwórca wszechświata, który jest ostoją dla słabych i opuszczonych
>Nie jest, tylko będzie. Jak już sobie umrą, albo nadejdzie Koniec Świata. Wtedy ich pogłaszcze po główce i przytuli, a na razie niech sobie cierpią i umierają, byleby przy tym pamiętali, żeby cierpieć i umierać na kolanach, wznosząc oczka pełne nadziei do nieba i słuchając we wszystkim swoich pasterzy.

   Ostra krytyka. Myślmy więc pozytywnie! Jaki TY będąc bogiem zaproponowałbyś SPRAWIEDLIWY model współżycia, tak aby każdy miał wolną wolę czynienia dobra i zła a jednocześnie nie mógł się dowiedzieć o Twojej obecności "na pewno" (bo mając na nią dowody nie mógłby czynić zła swobodnie WIEDZĄC o konsekwencjach) ?

Cytat:
>Sorki, wiesz, ale ten "sprawiedliwy stwórca", który kiedyś żeby pomóc jednemu bliskowschodniemu plemieniu wyrżnąć inne bliskowschodnie plemię nie wahał się zatrzymywać Słońca, teraz jakoś nie daje się namówić nawet na wstrzymanie ręki bandyty obcinającego język i dłonie gwałconej przez "partyzantów" gdzieś w afrykańskim buszu trzynastolatki.

   Przecież jeśli by to zrobił, wszyscy by mieli jasne dowody na Jego istnienie! Czy w "domu wielkiego brata" ludzie zachowują się naturalnie?

Cytat:
Jeśli masz rację i rzeczywiście istnieje taka nadnaturalna osoba, patrząca sobie z chmurki i gładząca bródkę ze słowami "no co ja córko mogę zrobić, nie jesteś przecież jakimś ważnym dla mnie gościem jak Noe czy inny Mojżesz... no macie ludzie wolną wolę, stąd twój problem", to ja nie chcę mieć z tym kimś NIC wspólnego.

   Zauważ, że potomkowie Abrahama i Mojżesza to naród, który przeżył najwięcej upokorzeń i cierpień ze wszystkich narodów. Więcej dostajesz - więcej się od Ciebie wymaga...

Cytat:
I jeśli będę miał taki wybór, bardzo chętnie spędzę wieczność jak najdalej od tego psychopaty. W zasadzie każdy zdrowy psychicznie człowiek z jakimiś podstawowymi odruchami moralnymi powinien wrzeszczeć z przerażenia i uciekać na widok obrazu tego "sprawiedliwego stwórcy" jaki wyłania się z tych wszystkich biblijnych bajek i teologicznych wymysłów.


   Jeśli na prawdę wiesz jak było, byłeś, widziałeś znasz wszystkie okoliczności i sprawiedliwie osądzasz Boga to przecież nic Ci nie grozi:
"Iz 1:18
18. Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna.
(BT)"
   Jeśli On sam jest niesprawiedliwy, to i do Ciebie nie może wymagać sprawiedliwości...
"Biblijne bajki" twierdzą, że na końcu się okaże, że nie ma w Nim nieprawości.
No ale skoro wiesz lepiej... Każdy ma prawo osądzać innych i wyrażać swoje zdanie.

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#279
09-12-2010 14:05
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar

>"Biblijne bajki" twierdzą, że na końcu się okaże, że nie ma w Nim nieprawości.
Dlatego nazywamy je bajkami

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#280
09-12-2010 15:38
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
> .. mając na nią [obecność boską] dowody nie mógłby czynić zła swobodnie WIEDZĄC o konsekwencjach..

Jak to rozumieć?
Czy wierzący nie mając dowodów (lecz wiarę) mogą czynić zło swobodnie?
Czy może wiara w odgórne zakazy czyni ich przekraczanie nie tyle swobodnym, co (sądząc po grzeszności wyznawców) zwyczajnie 'po ludzku' .. atrakcyjniejszym?

#281
09-12-2010 16:28
 Ocena 2 na 2
tabrek (67 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi stopmanipulacji
>> Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni.
>Mnie również zastanawia odpowiedź na to pytanie. Ostatnio doznałem szoku. Mianowicie dowiedziałem się, że mój ulubiony mim-komik - Ireneusz Krosny jest osobą głęboko wierzącą, pisze rozważania o Bogu na podstawie Biblii: "Jeśli Bóg jest dla mnie kimś bliskim, jeśli myślę o Nim każdego dnia, jeśli się do Niego modlę, jestem w kontakcie z Nim, to cieszę się na wizytę w Jego domu. Na spotkanie z Nim, na fakt, że mam w końcu chwilkę czasu tylko dla Niego. Msza św. nie jest wówczas przykrym obowiązkiem, ale oczekiwaną chwilą spotkania. Jeśli nie ma we mnie tej radości na spotkanie z Panem, to znaczy, że powinienem zastanowić się nad moją relacją z Bogiem. Czy rzeczywiście jestem człowiekiem który wierzy w Boga, ufa w Jego Opatrzność, wszechmoc. Brak tej radości powinien dać dużo do myślenia. Zapytajmy więc samych siebie: czy cieszę się gdy idę do domu Pańskiego?". Po przeczytaniu tego tekstu myślałem że spadnę z krzesła. Co to ma być?!

Czy mógłbyś podać źródło tego cytatu z Krosnego?

> Zawsze sądziłem, że wiara to coś naiwnego, bez refleksji. I ciągle tak uważam, ale coś mi tu już nie pasuje. Kiedyś wpadł mi w ręce fragment tekstu Jana Pawła II... też było głębokie.

Mógłbyś podać konkretnie, który to tekst JPII uznałeś za "głęboki"? Który konkretnie fragment?

>Pewnego razu przeglądałem serwis Demotywatory i natrafiłem na coś takiego demotywatory.pl/2344818/Wiara-i-nauka i od tamtego momentu pojęcie wiary nie daje mi spokoju. Postanowiłem dalej poszukać katolików wśród znanych osób np. Szymon Hołownia, Jan Twardowski, Cejrowski, bokser Tomasz Adamek, Mietek Szcześniak, Paweł Kukiz... To mnie zszokowało. Bo to co czytałem np. u prof. Dawkinsa (np. na temat nauki i naukowców) i co wszyscy dobrze wiemy nt. wiary wydaje się kłócić z tym co właśnie odkrywam. Pomóżcie, bo już sam nie wiem....

Znane osoby przez Ciebie wymienione nie są naukowcami.
Jeszcze jedna uwaga: demotywator cytuje samych "starych" naukowców (data urodzenia w XIX wieku). Wśród współczesnych wybitnych naukowców zdeklarowanych teistów jest chyba jak na lekarstwo... Warto pamiętać, że dzisiejsza sytuacja, w której w miarę otwarcie można się przyznawać do swojego ateizmu, jest okupiona wieloma ofiarami. Nie dalej jak zaledwie 320 lat temu spalono na stosie Kazimierza Łyszczyńskiego za ateizm. To dosyć dobrze obrazuje, jaka była atmosfera dla ateistycznej myśli przez dłuugi czas...

Poza tym mówiąc o Bogu ci zacytowani naukowcy zapewne nie mają na myśli Boga Biblii, tylko np. Boga deistów. Od wiary w takiego Boga do katolicyzmu droga baaaardzo daleka...

I na koniec z ciekawości jeszcze jedno pytanie: dlaczego wybrałeś nick "stopmanipulacji"? Jaką konkretnie manipulację masz na myśli?
Pozdrawiam.

#282
09-12-2010 16:48
 Ocena 2 na 2
tabrek (67 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
> Nie traktuj tego jako atak, po prostu nie wiem, co mogłoby Cię powstrzymać od przywłaszczenia sobie portfela który na Twoich oczach wypadł komuś, kto tego nie zauważył.

Warto stosować zasadę "nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe" chociażby z tego prostego powodu, że jeśli Ty komuś ukradniesz portfel, to ten ktoś może zacząć robić tak samo -- i być może to on Ciebie kiedyś okradnie. Mówiąc krótko - warto być uczciwym z podudek czysto egoistycznych . Ludzie są istotami społecznymi, dobre wzorce się rozsiewają, złe niestety też i po prostu świat z miłymi dla siebie i uczciwymi ludźmi jest lepszy. Żeby dojść do takich wniosków hipoteza Boga nie jest potrzebna.

Albert Einstein powiedział:
Dziwna jest nasza sytuacja tu, na Ziemi. Każdy z nas pojawia z krótką wizytą, nie wiedząc po co, choć czasem może nam się zdawać, że potrafimy odgadnąć jej cel. Z perspektywy codziennego życia jednakże pewnej rzeczy możemy być pewni: człowiek jest tu dla dobra innych ludzi, przede wszystkim tych, od których uśmiechu i dobrostanu zależy nasze własne szczęście.
(cytat za: Richard Dawkins, "Bóg urojony", początek rozdziału szóstego)

W dobie globalizacji i ogólnoświatowych "naczyń połączonych" można stwierdzić, że nasze własne szczęście zależy w zasadzie od dobra każdego innego człowieka na globie .

Vancalar (1804 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi setarkos
Cytat:
>> .. mając na nią [obecność boską] dowody nie mógłby czynić zła swobodnie WIEDZĄC o konsekwencjach..
>Jak to rozumieć?

Załóżmy, że masz piątkę dzieci. Dajesz im do zamieszkania duży dom i mówisz:
-"Słuchajcie, radźcie sobie sami, nie krzywdźcie jeden drugiego i bądźcie wobec siebie uczciwi.
Pamiętajcie, że ja wiem o wszystkim, co robicie i po powrocie nagrodzę tych, którzy wypełniają moje polecenia a ukarzę tych, którzy je łamią".
Cały dom "szpikujesz" kamerami, mikrofonami i innymi urządzeniami pozwalającymi Ci ich obserwować. Czy taki sam efekt osiągniesz niezależnie od tego, czy będą o nich wiedzieć czy nie? Ktoś tu napisał, że gdyby byli psychopatami, to i tak by się nie przejmowali karą. Zgoda, jeden, może dwóch może być. A reszta??? Czy powinni mieć jasne dowody na to, że ich obserwujesz, żebyś dowiedział się czegokolwiek o tym jak CHCĄ postępować w takich czy innych sytuacjach? Po paru latach, pewnie niektórzy z nich zapomną o tym co powiedziałeś, że ich widzisz a inni pomyślą: "on tylko tak gada, bo przecież nie ma dowodów na to, żeby nas obserwował". Niektórzy pewnie nawet stwierdzą: "ee, ten cały "Ojciec" to w ogóle nie istnieje bo przecież go nie widzimy".
   Teraz sam odpowiedz na pytanie: Czy możesz pozwolić im znaleźć choćby jedną kamerę aby nie zrujnować całego przedsięwzięcia ?

Cytat:
> Czy wierzący nie mając dowodów (lecz wiarę) mogą czynić zło swobodnie?

Każdy, wierzący czy ateista "może" jeśli stanie przed wyborem pozwalającym zabrać czyjś portfel lub go oddać wybrać zło, co w żadnym wypadku nie oznacza, że spotka się z aprobatą.

Cytat:
> Czy może wiara w odgórne zakazy czyni ich przekraczanie nie tyle swobodnym, co (sądząc po grzeszności wyznawców) zwyczajnie 'po ludzku' .. atrakcyjniejszym?

   Mówisz zapewne o ludziach, którzy uważają, że "skoro Bóg z nami, to wszystko nam wolno".
Cóż:
"Mt 7:21-23
21. Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.
22. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?
23. Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!
(BT)"
Nie kradnij, znaczy nie kradnij, nie zabijaj to nie zabijaj i nie kłam znaczy nie kłam. Period.
Jeśli więc mówisz o ludziach, którzy TWIERDZĄ, że wierzą w odgórne zakazy ale "swobodnie je przekraczają", to przecież nie mówisz o wyznawcach, tylko hipokrytach i kłamcach...
I ja się z Tobą zgadzam, są miliony ludzi, którzy mówią o sobie "chrześcijanie" a swoim życiem udowadniają, że mają d.. dekalog. I zgadzam się, że wypełniać przykazanie miłości bliźniego jest czasem trudno. Znacznie łatwiej zareagować agresją, niż nadstawić drugi policzek. Łatwiej się obrazić, niż przyznać do błędu... Prościej posłużyć się "małym kłamstewkiem", niż powiedzieć prawdę, że z lenistwa nie przygotowało się raportu dla szefa.
Masz całkowitą rację, łamanie tych kliku podstawowych zasad o których mówił Jezus(Mk10:17,J13:34-35) ,
często wydaje się atrakcyjniejsze od trzymania się ich.
Każdy ma wolny wybór. Niech każdy wybiera. Okaże się, czy ktoś się o wypełnianie tych nakazów upomni, czy nie.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#284
09-12-2010 17:33
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi tabrek
>Czy mógłbyś podać źródło tego cytatu z Krosnego?

jak się w google wpisze, daje coś takiego:

>> Zawsze sądziłem, że wiara to coś naiwnego, bez refleksji. I ciągle tak uważam, ale coś mi tu już nie pasuje. Kiedyś wpadł mi w ręce fragment tekstu Jana Pawła II... też było głębokie.
>Mógłbyś podać konkretnie, który to tekst JPII uznałeś za "głęboki"? Który konkretnie fragment?

z tym gorzej

>>Pewnego razu przeglądałem serwis Demotywatory i natrafiłem na coś takiego...
a ja na cos takiego :

ot, każdy ma przemyślenia...

>I na koniec z ciekawości jeszcze jedno pytanie: dlaczego wybrałeś nick "stopmanipulacji"? Jaką konkretnie manipulację masz na myśli?

oj, ta dociekliwość ale tez mnie odpowiedź ciekawi


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Vancalar (1804 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi tabrek
Cytat:
>Warto stosować zasadę "nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe" chociażby z tego prostego powodu, że jeśli Ty komuś ukradniesz portfel, to ten ktoś może zacząć robić tak samo -- i być może to on Ciebie kiedyś okradnie. Mówiąc krótko - warto być uczciwym z podudek czysto egoistycznych . Ludzie są istotami społecznymi, dobre wzorce się rozsiewają, złe niestety też i po prostu świat z miłymi dla siebie i uczciwymi ludźmi jest lepszy. Żeby dojść do takich wniosków hipoteza Boga nie jest potrzebna.


   A tu się nie zgodzę. Patrząc tylko i wyłącznie na racjonalny "bilans zysków i strat", jeśli nie istnieje żadna "kara i nagroda" i nikt nie patrzy co robisz, to opłaca się co prawda namawiać wszystkich innych, żeby nie kradli a nawet przekonywać ich, że i Ty wyznajesz takie zasady bo im więcej ludzi będzie je stosowało tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś okradnie Ciebie ale jeśli to Tobie nadarzy się okazja i nikt nie widzi... Nikogo nie ma w pobliżu. Leży portfel, w środku 100 PLN i dowód z adresem właściciela. Ryzyko (strata) - ZERO. Zysk - 100PLN. Nieracjonalnie jest nie wziąć...

Cytat:
>W dobie globalizacji i ogólnoświatowych "naczyń połączonych" można stwierdzić, że nasze własne szczęście zależy w zasadzie od dobra każdego innego człowieka na globie .

Chyba, że jesteś "na szczycie piramidy" a wtedy "dobro innych" w ogóle może Cię nie interesować, bo kto Ci co zrobi??? Cała historia ludzkości to jeden wielki przykład takich postaw. Co ciekawe, wielcy dyktatorzy, czy papieże zazwyczaj wymagali od "ludu" stosowania pewnych zasad po to, żeby sami mogli więcej zagarnąć, ukraść, itd.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365