 |
Inteligentni, a religijni Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-11-2010 19:48 | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Inteligentni, a religijni
3 na 3 | Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni. Nie wiele przecież potrzeba by dostrzec, że religia to seria bajeczek, pomieszanych z kulturą etc. Dlaczego więc tak wielu wybitnych, inteligentnych ludzi jest religijnymi? Na ten przykład weźmy takiego Cejrowskiego. Chłop inteligenty, a zagorzały katolik.(przynajmniej tak deklaruje). Z czego to wynika? Jak uważacie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..#286 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Hmm... CO może więc być racjonalnym hamulcem, jeśli nie istnieje żaden "odgórny" autorytet, ustalający zasady ? Ewolucyjnie "zaimplementowane" przekonanie, że "tak trzeba" ? Umowa społeczna? Przecież to żaden hamulec, jeśli nikt nie patrzy. Wyrzuty sumienia? Przecież myśląc racjonalnie i wierząc, że są wynikiem działania bezrozumnego procesu doboru naturalnego należy je po prostu ignorować? Może spróbuj mi wytłumaczyć, jak Ty to rozumiesz ? Co masz przeciwko sędziemu, który patrzy na wszystko "z boku" ? Nie traktuj tego jako atak, po prostu nie wiem, co mogłoby Cię powstrzymać od przywłaszczenia sobie portfela który na Twoich oczach wypadł komuś, kto tego nie zauważył.Skoro nie potrafisz wyobrazić sobie uczciwości bez klawisza ciągle podglądającego przez judasza, znaczy jesteś jej pozbawiony. |
#287 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni |
> Chyba, że jesteś "na szczycie piramidy" a wtedy "dobro innych" w ogóle może Cię nie interesować, bo kto Ci co zrobi???Nikt nic. Ale czy rozmawiamy o nas, czy o psychopatach? Dlaczego mam się tłumaczyć za jakiegoś chorego na manię wielkości papieża czy cesarza? Odpowiadam za siebie i za nikogo innego. Nie wiem, jakiego straszaka potrzebuje taki psychopata czy socjopata, żeby trzymał łapki przy sobie. Może kodeksu karnego? Może Klawisza z Nieba? Chociaż, jak nas uczy historia, tacy z "wierzchołka piramidy" żadnego Klawisza się nie boją. Najwyżej pochlipią trochę na łożu śmierci i mają odpuszczone. To po co on komu, jak nie działa?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#288 4 na 4 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Odp: Inteligentni, a religijni | > A tu się nie zgodzę. Patrząc tylko i wyłącznie na racjonalny "bilans zysków i strat", jeśli nie istnieje żadna "kara i nagroda" i nikt nie patrzy co robisz, to opłaca się co prawda namawiać wszystkich innych, żeby nie kradli a nawet przekonywać ich, że i Ty wyznajesz takie zasady bo im więcej ludzi będzie je stosowało tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś okradnie Ciebie ale jeśli to Tobie nadarzy się okazja i nikt nie widzi... Nikogo nie ma w pobliżu. Leży portfel, w środku 100 PLN i dowód z adresem właściciela. Ryzyko (strata) - ZERO. Zysk - 100PLN. Nieracjonalnie jest nie wziąć... I tym się właśnie różnimy od wierzących. Nasze hierarchie wartości nie są oparte na strachu przed Sądem Ostatecznym, a ze zwykłego szacunku do innych ludzi. Właśnie teraz widać wyraźnie jakim jesteś człowiekiem naprawdę i co byś robił gdyby nie twój Wielki Stwórca. |
#289 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Czy możesz pozwolić im znaleźć choćby jedną kamerę aby nie zrujnować całego przedsięwzięcia?Nie znajdą żadnej kamery, bo jej tam nie będzie. Uważam, że instalacja podglądów czy podsłuchów dopuszczalna jest tylko w więzieniach a wśród bliskich mi osób byłaby poniżej ich (by już o własnej nie wspomnieć) godności. "Całe przedsięwzięcie" wygląda jak zbudowane na etycznej ruinie. > Każdy, wierzący czy ateista "może" jeśli stanie przed wyborem pozwalającym zabrać czyjś portfel lub go oddać wybrać zło, co w żadnym wypadku nie oznacza, że spotka się z aprobatą.Nie wiem jak to jest z wierzącymi (i coraz mniej chciałbym wiedzieć) ale nie każdego czyny są podszyte domniemaniem cudzej aprobaty (może częściej dotyczy to dzieci). Decyzje zwykłego dorosłego człowieka opierają się jak mniemam na świadomości, że jego działanie współtworzy świat (łącznie z zasadami moralnymi), nie jest zaś grą na pokaz wg cudzego scenariusza w czyimś 'folwarku'. Takie rozróżnienie uważam za istotne - odnoszę wrażenie, że dokonywanie właśnie 'bezpańskich wyborów' nadaje człowiekowi podmiotowość. > Każdy ma wolny wybór. Niech każdy wybiera. Okaże się, czy ktoś się o wypełnianie tych nakazów upomni, czy nie.Także gdyby się nikt nie upominał albo nie miało "okazać się". Pozdrawiam |
| Andrzej Bogusławski (52308 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > > Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni.> Inteligencja a wykształcenie to dwie rożne sprawy  Inteligencja, to tylko lub aż potencjał. Ktoś kto ma talent /potencjał/ muzyczny nie tylko nie musi zostać wirtuozem, ale nawet muzykiem - tak samo jest z inteligencją. Potencjał też może być różnie wykorzystany. Bardzo inteligentne zwierzęta - świnie, całe życie trzymane zamknięte w chlewie już takie inteligentne nie są. Tak, inteligencja a intelektualizm, to zupełnie różne sprawy. @@@ . |
| Rafaela (2059 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni. Przyznam, że i mnie to nurtuje niemal od zawsze. Zadziwia mnie, że wśród tej grupy ludzi tak dużo jest wierzących. Oczywiście to osobista sprawa każdego człowieka, ale jednak wydawać by się mogło, iż nie tylko ślepą wiarą, ale i nauką kierują się. Nawet zastanawiałam się czy sami hierarchowie kościelni są na pewno wierzący? Czy raczej dla części z nich jest to sposób na życie - ksiądz to zawód, a praca to głoszenie wiary? Nie bez podstawy zadaję te pytania, bo osobiście znam proboszcza z doktoratem, który nigdy się ze swoimi poglądami przede mną nie krył. |
Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Odp: Inteligentni, a religijni | > Nawet zastanawiałam się czy sami hierarchowie kościelni są na pewno wierzący?Gdyby naprawdę wyznawali i praktykowali to co głoszą to świat byłby o stokroć lepszy. |
| Rafaela (2059 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | > > Nawet zastanawiałam się czy sami hierarchowie kościelni są na pewno wierzący?> Gdyby naprawdę wyznawali i praktykowali to co głoszą to świat byłby o stokroć lepszy.Masz rację, szkoda, że ich praca to partanina... |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | Cytat:> I tym się właśnie różnimy od wierzących. Nasze hierarchie wartości nie są oparte na strachu przed Sądem Ostatecznym, a ze zwykłego szacunku do innych ludzi. Czym jest "zwykły" szacunek dla innych ludzi, jeśli jesteś racjonalistą? Czym jest jakikolwiek 'szacunek" ? Zestawem reakcji chemicznych ? Na czym są oparte Twoje hierarchie wartości? Na umowie społecznej ? Dowolnych ustaleniach? Skąd wiesz co jest dobre a co złe? Cytat:> Właśnie teraz widać wyraźnie jakim jesteś człowiekiem naprawdę i co byś robił gdyby nie twój Wielki Stwórca. Dokładnie, dokładnie. Żyłem odrzucając Stwórcę przez jakieś 15 lat. Uważałem, że nie potrzebuję nikogo, żeby wiedzieć co jest dobre a co złe, że chcę być "wolny" i nikt mi nie będzie mówił, co mam robić. Kradłem, kłamałem, cudzołożyłem... Masz rację. Bez Boga jestem nikim. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni |
Cytat:>Skoro nie potrafisz wyobrazić sobie uczciwości bez klawisza ciągle podglądającego przez judasza, znaczy jesteś jej pozbawiony. Pisałem o skutkach przyjęcia światopoglądu racjonalistycznego a Ty wywnioskowałeś, że czegoś nie potrafię sobie wyobrazić. Zamiast odnieść się do tezy, że racjonalizm=zysk/strata->działanie ukierunkowane na zysk, zaatakowałeś moją zdolność rozumienia abstrakcyjnych pojęć takich jak uczciwość i stwierdziłeś, że w moim przypadku, jest ona wynikiem strachu... ... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | Cytat:>> Czy możesz pozwolić im znaleźć choćby jedną kamerę aby nie zrujnować całego przedsięwzięcia? >Nie znajdą żadnej kamery, bo jej tam nie będzie. Uważam, że instalacja podglądów czy podsłuchów dopuszczalna jest tylko w więzieniach a wśród bliskich mi osób byłaby poniżej ich (by już o własnej nie wspomnieć) godności. Super, zaproponuj coś innego... Może po prostu zapytał byś ich, czy "byli grzeczni" ? A jeśli niektóre z Twoich dzieci zaczęły by mordować inne? Gdyby okazało się, że kilku "brakuje" po Twoim powrocie? Świetnie, że trzymasz się swojej godności ale jeden z Twoich synów zabił innego... Cytat:> "Całe przedsięwzięcie" wygląda jak zbudowane na etycznej ruinie. Na czym polega ta "ruina" ? Cytat:>Nie wiem jak to jest z wierzącymi (i coraz mniej chciałbym wiedzieć) ale nie każdego czyny są podszyte domniemaniem cudzej aprobaty (może częściej dotyczy to dzieci). Nikt nie "musi" zastanawiać się nad światem, nad postępowaniem własnym, i innych ludzi. Przecież nie "musi" interesować Cię co myślą inni i dlaczego robią to, co robią. Nie "musisz" ze mną rozmawiać. Nie "musisz" zastanawiać się, czy to co robisz krzywdzi innych, czy nie, zwłaszcza, jeśli sam siebie uznasz za wyznacznik dobra i zła, za Twój własny "dekalog"... Cytat:>Decyzje zwykłego dorosłego człowieka opierają się jak mniemam na świadomości, że jego działanie współtworzy świat (łącznie z zasadami moralnymi), nie jest zaś grą na pokaz wg cudzego scenariusza w czyimś 'folwarku'. I co Ci z tej świadomości? Jeśli nikt nie patrzy, to zachowanie "na pokaz" niczemu nie służy i jest irracjonalne. Współtworzysz, jeśli inni patrzą. Jeśli nie, sam sobie jesteś sterem, żeglarzem, okrętem... Ty ustalasz zasady i dążysz do osiągnięcia korzyści. To jest racjonalizm, czyż nie? Nie wierzysz chyba, że powinieneś się stosować do ewolucyjnie wykształconych reakcji chemicznych które powodują, że odczuwasz wyrzuty sumienia, bo gdzie tu racjonalizm? Cytat:>Także gdyby się nikt nie upominał albo nie miało "okazać się". Z tego co zrozumiałem, uważasz, że pewne zasady są niezależne od czego/kogokolwiek i wierzysz, że należy postępować tak a nie inaczej? Skąd więc się w Tobie wzięły? "Wyewoluowały" ? Jeśli są wynikiem przystosowania to dlaczego się ich trzymasz? (jeśli tak jest), przecież to tylko przepływ elektronów..., substancje chemiczne które bez celu i przypadkiem skłaniają Cię do określonego postępowania... (Noo może w celu ułatwienia przetrwania Twoich genów...) Poddajesz się więc "władzy" "ślepego zegarmistrza" ale nie jesteś w stanie przyjąć autorytetu Boga? Dziwne. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
| AdamGr (3037 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | Przeczytałem co napisałeś w postach powyżej i widzę że przypisujesz do uniwersalnego pojęcia "racjonalizm" (który nie jest związany ani z ateizmem ani z religią i może występować i powinien występować wszędzie) jakieś niby wrodzone cechy pejoratywne (np wyrachowanie), i dodatkowo jak gdyby był odmianą ateizmu. Coś ci się pomieszało. Może poczytaj co oznacza to słowo ? |
| Vancalar (1804 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | Cytat:>Coś ci się pomieszało. Może poczytaj co oznacza to słowo ? pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy Mogło mi się pomieszać  Życie! W moich wypowiedziach odnoszę się do racjonalnego stanowiska, w którym odrzucasz aksjomatyczny autorytet. Jeśli jesteśmy "sami" i nie ma nikogo, kto obserwowałby nasze poczynania, należy kierować się zasadą maksymalizowania zysków i minimalizowania strat. Każda inna postawa jest irracjonalna. Cytat:Światopogląd racjonalistyczny ma wiele wspólnego ze świeckim humanizmem, choć odróżnia go od niego nacisk na stosowanie w każdych okolicznościach własnego rozumu i odrzucanie wielu dogmatów obecnych w klasycznym humanizmie - takich jak choćby antropocentryczny punkt widzenia, będący podstawą etyki humanistycznej. (Za Wikipedią). Jeśli NIE MA SĄDU i NIE MA nadnaturalnego "sędziego", należy dążyć do osiągnięcia maksymalnych korzyści dla "mnie" jako jednostki. Jeżeli wierzysz w proces ewolucyjny, wszelkie "moralne" rozterki należy uznać za przejaw działalności hormonów, funkcje przystosowawcze organizmu będące wynikiem działania doboru naturalnego. Inteligencja powinna ignorować lub przynajmniej przezwyciężać skutki reakcji chemicznych... Widzisz, jak konsekwencja, to konsekwencja... Albo NIE MA Boga, więc nie ma zasad, bo są one tylko i wyłącznie wynikiem umów społecznych i skutkiem działania hormonów, w związku z czym należy je ignorować albo JEST i należy zapoznać się z zasadami, które ON ustala i przyjąć je albo odrzucić przyjmując postawę buntu. Wyrachowanie jest naturalną konsekwencją przyjęcia postawy racjonalnej. Działa to oczywiście w obie strony... Jeśli założysz, że ISTNIEJE "wyższy" autorytet w postaci Boga, to racjonalnie jest starać się Jemu przypodobać... Jeśli założysz odwrotnie, TYLKO TY jesteś prawem, zasadami i moralnością. Ja osobiście przyznaję się do postawy irracjonalnej  Nie kłamię nie dlatego, że boję się Boga a dlatego, że irracjonalnie WIERZĘ że NIE NALEŻY kłamać... Nie wiem dlaczego. Racjonalnie rzecz biorąc, kłamstwo przynosi bardzo często korzyści. Nie jestem w stanie rozumowo tego zaargumentować ale WIERZĘ, że nie wolno kraść, kłamać, zabijać, cudzołożyć... (Jako cudzołóstwo rozumiem wycofanie się z obietnicy wierności, którą dało się kochanej osobie a nie "seks przedmałżeński") Powtórzę jeszcze raz: Jeśli chcesz znaleźć Boga, to Go znajdziesz.... Jeśli chciałbyś, żeby Go nie było, to znajdziesz miliardy powodów, by zaprzeczyć Jego istnieniu. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję. |
#299 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni |
> należy dążyć do osiągnięcia maksymalnych korzyści dla "mnie" jako jednostki. Jeżeli wierzysz w proces ewolucyjny, wszelkie "moralne" rozterki należy uznać za przejaw działalności hormonów> Wyrachowanie jest naturalną konsekwencją przyjęcia postawy racjonalnejWypisujesz panie kolego PIERDOŁY ! , chcąc udowodnić za wszelka cenę że racjonalizm jest spaczony, zły, nacechowany negatywami...i w ogóle. Masz klapki na oczy założone z własnego światopoglądu opartego na Bogu. Twoje pisanie cechuje taki sam fanatyzm udowadniania jak u innych co to chcą za wszelka cenę Boga ludziom pokazać,choćby nawet tego nie chcieli, ale TY chcesz, to wystarczy. Przeczytałeś w Wikipedii i nic nie zrozumiałeś i nie zrozumiesz , ponieważ tobie się nie mieści w głowie nic poza Bogiem, wszelka odchyłka i wątpliwość to "zła droga" i kwestia "zysków i strat" do której nieustannie wracasz. " Powtórzę jeszcze raz: Jeśli chcesz znaleźć Boga, to Go znajdziesz.... Jeśli chciałbyś, żeby Go nie było, to znajdziesz miliardy powodów, by zaprzeczyć Jego istnieniu." A po kiego grzyba w kółko POWTARZASZ , co słuchać nie chcą? Ciekawe dlaczego. |
#300 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Inteligentni, a religijni | A zatem uważasz, że racjonalista winien być niemoralny, gdyż inaczej nie byłby racjonalistą?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|