Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateista

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-09-2011 17:19asmodai (2845 punktów)Wojujący ateista
Ocena 4 na 4
Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w oślej ławce. Ale co mi tam.
Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista.
W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców.
A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
#1
15-09-2011 18:05
 Ocena 5 na 5
keram aktsu (1211 punktów)Odp: Wojujący ateista

>A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
>Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
Taki, co nie bije żony, dba o dzieci, nie chleje na umór, nie zdradza i nie kradnie, nie zabija. Oraz taki, którego sprawy związane z wiarą w boga zupełnie nie zajmują. Żyje sobie spokojnie i zgodnie ogólnie przyjętymi normami etycznymi.
Nie mylić z antyklerykałem.

#2
15-09-2011 18:31
 Ocena 4 na 4
asmodai (2845 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi keram aktsu
>>A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
>>Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
>Taki, co nie bije żony, dba o dzieci, nie chleje na umór, nie zdradza i nie kradnie, nie zabija. Oraz taki, którego sprawy związane z wiarą w boga zupełnie nie zajmują. Żyje sobie spokojnie i zgodnie ogólnie przyjętymi normami etycznymi.
>Nie mylić z antyklerykałem.
Czyli wojujący to, po za tym jak go opisałem to, taki który, pije bije żonę kradnie
i zabija?

#3
15-09-2011 19:22
 Ocena 6 na 6
Tomek Fiedorek (5805 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi asmodai
>Czyli wojujący to, po za tym jak go opisałem to, taki który, pije bije żonę kradnie
>i zabija?
I patroszy wstrętne bachory
Może, porządny ateista to ten, kto żyje wg. zasady: żyj i pozwól żyć innym?
Prawie jak religijni , prawie, bo wystarczy poczytać komentarze na portalach katolickich. Bije z nich miłość, zrozumienie, tolerancja itp.

#4
15-09-2011 19:53
 Ocena 10 na 10
keram aktsu (1211 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi asmodai

>>Taki, co nie bije żony, dba o dzieci, nie chleje na umór, nie zdradza i nie kradnie, nie zabija. Oraz taki, którego sprawy związane z wiarą w boga zupełnie nie zajmują. Żyje sobie spokojnie i zgodnie ogólnie przyjętymi normami etycznymi.
>>Nie mylić z antyklerykałem.
>Czyli wojujący to, po za tym jak go opisałem to, taki który, pije bije żonę kradnie
>i zabija?
Zrozum, że ateizm to tylko brak poglądów religijnych i niewiara w żadnych bogów. Ateista może być ostatnim łotrem i skończonym draniem. Może być naukowcem, śmieciarzem, lumpem, bohaterem, szpiegiem, samobójcą, kosmonautą, pedofilem...
Zazwyczaj ateizm nie zajmuje tych ludzi wcale, tak jak narkomania nie zajmuje nie objętych tym nałogiem innych. Ale czasami wojują z głupotą i zacofaniem innych z jakiś powodów. I to są wojujący aktywiści. Co tu jeszcze można pisać. Proste jak kilo kitu.

#5
15-09-2011 20:17
 Ocena 12 na 12
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wojujący ateista
>Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w
>oślej ławce. Ale co mi tam.
>Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista.
-Wg. wierzących każdy kto się ośmiela przyznać, że jest ateistą jest jednocześnie wojujący. A porządny to taki, który nie wierzy, ale po cichu w domu i delikatnie wypowiada się o sprawach wiary.
-Wg. mnie wojujący ateista to ktoś, kto nie może wytrzymać dnia, aby nie pokazać swojej pogardy wobec religii i wierzących. Zwalcza religię gdzie może i jak się da. Porządny robi swoje, broni swych argumentów i olewa fanatyków.

Porządny, wojujący ateista


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein

#6
15-09-2011 21:00
 Ocena 4 na 4
julek (1527 punktów)Odp: Wojujący ateista
Sądzę że jest taki podział ;
- Nowi ateiści ,którzy niedawno posiedli to szczęście i zrozumieli ,niemniej jednak posiadają płytką wiedzę w zakresie religioznawstwa , psychologii , historii niekoniecznie będąc erudytami dość prostacko walczą z katolickim otoczeniem . Kiedyś zakładałem watek "wioskowy ateista " ,tam też pojawiło się określenie "niecierpliwość nuworysza", to określenie wydaje mi się dobrze opisuje tytułowego wojującego ateistę .
- Arystokracja ateistyczna - doskonale wykształceni erudyci w naturalny sposób wyrozumiali dla nas wioskowych ateistów .Przed nimi chylę czoła , oni nas edukują i tłumaczą że niewiele w tym kraju da się zrobić prostymi środkami walcząc z zakłamaniem i niedorozwojem umysłowym.
Oczywiście zdarzają się wyjątki - erudyci posiadający dużą wewnętrzną siłę działania.
Oświadczam że mój post nie zawiera ni odrobiny sarkazmu . Pozdrawiam Julek

julek (1527 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi julek
Przepraszam - bląd - zdarza się . - to jest właśnie wioskowy ateista.

#8
15-09-2011 22:22
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista

>W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie
>przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców.

Czy to znaczy, ze to taka uciążliwa, nachalna, ateistyczna wersja natrętnego, agitującego jehowity?

#9
15-09-2011 23:10
 Ocena 6 na 6
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wojujący ateista
>Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w
>oślej ławce. Ale co mi tam.
>Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista.
-Niepotrzebnie rozdzielasz te dwa pojęcia. Porządny ateista to wojujący ateista.
Walczysz o swoje to jesteś porządny. Twoje życie, twoje poglądy, twoja planeta. Komu nie pasuje to jego problem!

#10
16-09-2011 00:51
 Ocena 6 na 6
Miłosz Michałowski (1657 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi RX500
Według mnie, to zarazem pejoratywne i niejednoznaczne określenie. Jak wspominał jeden z przedmówców: wojującym ateistą może "zostać" każdy, kto "ośmieli się" wyrazić swoje stanowisko/pogląd. Na podstawie większości "moich" doświadczeń mogę stwierdzić, że wystarczy poruszyć kwestię religii w ogóle - bez znaczenia czy jest się inicjatorem wątku czy też się do niego nawiązuje. Można powiedzieć; "Ech ci księża". Ale powiedzieć, "To nie tylko kwestia księży, to kwestia religii jako takiej, która z zasady jest zła/uprzedmiotawia człowieka/służy kontroli etc." - jest się wojującym ateistą.
Konsekwentnie, choć małostkowo, można by mówić o kimś, kto nosi krzyżyk na szyi, piłkarzowi, który "żegna się" przed/w trakcie/po meczu, prezydentowi RP na mszy na Jasnej Górze, biskupowi na uroczystości państwowej, wtrącającemu się do in vitro, aborcji, Nergala w TVP... - że jest wojującym katolikiem/chrześcijaninem...

Moim zdaniem, to tylko wytrych, który ma na celu stereotypizację, dzięki której można z kimś nie rozmawiać, bo "przecież to wojujący ateista". A ludzie lepiej lub gorzej wychowania, mniej lub bardziej wrażliwi na uczucia innych...
Jeśli ateista będzie na kościelnej uroczystości i puści bąka albo będzie się nabijał z księdza (nabijanie z tego, co ten ksiądz uważam za heroiczne i wychowawcze, to jest "nieelegancki" i tyle. Tak samo jeśli powie wierzącemu, że ten jest głupi, bo wierzy (wtedy jest też "prostacki"). I podobnie, jeśli wierzący będzie wyśmiewał ateistę albo mówił o nim jako niepełnosprawnym moralnie, (by tak rzec). Itd itd.

Epitety w stylu "wojujący ateesta" czy "katol" niczemu nie służą.

#11
16-09-2011 07:27
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi julek
>Przepraszam - błąd - zdarza się . - to jest właśnie wioskowy ateista.
Poprawiłam.
A mogłeś sam wyedytować...



Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#12
16-09-2011 07:42
 Ocena 24 na 24
Meretseger (61860 punktów)Odp: Wojujący ateista

>Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
Wg norm kościelnych porządny ateista to taki, który usilnie ukrywa fakt, że jest ateistą, ze swoimi poglądami się nie "obnosi", bierze ślub kościelny, chrzci dzieci, przyjmuje księdza po kolędzie, głosuje na tę właściwą partię, chcącą całkowitego zakazu aborcji, a Dawkinsa czyta potajemnie pod kołdrą przy małej latarce. Porządny ateista w nagrodę za swoją porządność otrzyma pogrzeb katolicki, pokropek i być może nawet zbawienie. Kiedyś. Może.
Zaś wojujący ateista to taki, który pohukiwania biskupie ma tam, gdzie nie wypowiem, w kościele nie bywa (chyba, że na wycieczce, jako turysta) i na tacę nie daje, dzieci nie posyła na religię i głośno zadaje niewygodne pytania, np. o finanse Kościoła, Matki Naszej albo o skłonności Pasterzy Naszych do nieletnich. Takiego czeka piekło i wszyscy szatani, amen.
A teraz poważnie. Moim zdaniem określenie "wojujący ateista" jest bez sensu. Bo czym taki wojujący ateista może wojować? Słowem. W ten deseń każdego księdza, czytającego ludziom Ewangelie w kościele można nazwać "wojującym katolikiem". Krótko mówiąc - całe to gadanie o "wojujących ateistach" to tylko takie zwykłe katolickie bla, bla, element gry, mającej stworzyć wrażenie, że są (katolicy) biedni i prześladowani przez złych wojujących ateistów. Z nożem w zębach.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#13
16-09-2011 08:23
 Ocena 5 na 5
Chlodwig (10939 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Meretseger
>Zaś wojujący ateista to taki, który pohukiwania biskupie ma tam, gdzie nie wypowiem,
A dlaczego? Major Dobrzański już dawno nobilitował niewypowiadalną.

#14
16-09-2011 09:30
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)Odp: Wojujący ateista
>Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista?
To w miarę proste, wojującego (polskiego) ateistę poznajemy po tym, że:
- czuje nieodpartą potrzebę ateizacji wszędzie: na imieninach u cioci, w pubie, w zoo, w przeciągu i na drągu, gdziekolwiek znajdzie chętnych słuchaczy,
- kiedy mowa o kościele, wewnętrzny imperatyw nie pozwala mu nie wspomnieć o inkwizycji, wyprawach krzyżowych, konkwiście i pedofilii wśród księży, oraz rzucać cytatami z Biblii potwierdzającymi okrucieństwo boga starotestamentowego,
- uważa, że religia podobnie jak alkohol powinna być dozwolona od lat 18,
- śle pisma do urzędu ochrony środowiska o hałasie z dzwonnic i do kontroli ruchu drogowego o kłopotach z procesjami i pielgrzymkami,
- tępi wszelkie zabobony, zjawiska paranormalne, ezoteryzm i rozwój duchowości, astrologię, medycynę naturalną, a nawet jogę czy medytacje (jako ideowo podejrzane), z zapałem równym zapałowi dominikańskich tropicieli sekt,
- marzy mu się usunięcie ze słownictwa wszelkich nawiązań religijnych, jak duch, dusza, stworzenie, wolna wola, Święty Mikołaj, Wielkanoc, itp., i unika ich stosowania jak diabeł święconej wody,
- uważa za skandal, że kalendarz wciąż jest liczony od tradycyjnej daty narodzin Chrystusa, albo że używa się AD/BC,
- popiera gorąco aborcję, eutanazję, in vitro, feminizm, czy prawa mniejszości (za wyjątkiem religijnych za granicą i polskich na obczyźnie-bywają zbyt rozmodlone),
- bezkrytycznie przyjmuje opinie głównego nurtu o GMO, bioinżynierii, szczepionkach czy globalnym ociepleniu, zdania przeciwne podciąga z automatu pod teorie spiskowe,
- w polityce popiera rozwiązania pro-socjalne, kto tego nie robi tego określa pogardliwie "neoliberałem",
- nie powie złego słowa na PRL, broni jak lew Jaruzelskiego i dawnego imperium sowieckiego, tradycje narodowe od AK do Solidarności darzy głęboką niechęcią, jako prawicowe i pro-klerykalne,
- sympatyzuje z polityką państwa Izrael, uważając wszystkich jej oponentów za terrorystów lub popleczników terroryzmu, krytyków syjonizmu pochodzenia żydowskiego uznaje za chorych pomyleńców,
- lubi straszyć wizją zalania Europy i świata przez islam, chętnie cytuje radykałów muzułmańskich,
- ma żal do sztuki, że ta za bardzo zajmuje się stroną "duchową" człowieka, zamiast sławić naukę i ateistyczne widzenie świata,
.. i jeszcze, do swego ateizmu podchodzi ze śmiertelną powagą, czuje prawdziwe powołanie do niesienia kaganka oświeceniowego, patrzy na innych co najwyżej z pobłażliwym protekcjonizmem, ubolewając nad miernotą tych, którzy wciąż pozostają w ciemnościach.

>A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
Już ktoś wspomniał powyżej, że porządny to właśnie wojujący, wszyscy inni to agnostycznopodobne ciepłe kluchy, albo nie do końca uwolnione umysły skażone w dzieciństwie chrześcijańską indoktrynacją.

#15
16-09-2011 09:56
 Ocena 4 na 6
Artur@R (7115 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Meretseger
> Bo czym taki wojujący ateista może wojować? Słowem. <

...którym opisujemy argumenty tak trudne i ciężkie do podważenia, jak kule z dobrej armaty czy haubicy roztrzaskujące każde fideistyczne, teistyczne urojenie...stąd "wojujący ateista"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365