Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateista

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-09-2011 17:19asmodai (2845 punktów)Wojujący ateista
Ocena 4 na 4
Być może taki temat już był. Być może w związku z tym że takowy temat już był to wyląduje on w oślej ławce. Ale co mi tam.
Czy ktoś mi może wytłumaczyć kto to taki wojujący ateista? I kto to taki porządny ateista.
W moim odczuciu Wojujący ateista to taki który zadaje nie wygodne pytania wierzącym ma swoje zdanie przeczytał lub czyta biblię i lepiej ją zna od wyznawców.
A porządny ateista to... No właśnie kto to taki porządny ateista??
Ja prosty chłopak jestem wytłumaczcie mi proszę kto to taki porządny ateista.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
#91
17-09-2011 17:44
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias
Jeszcze jedna rzecz - gdyby nauka dostarczyła mi dowodów, że nie mam racji, i że światem włada wielki Azatoth, zgodziłby się z tym. Nie upierałbym się przy ateizmie, gdyby istniały dowody na inną opcję światopoglądową, sprzeczne zaś z ateizmem. Czy ty również jesteś równie otwarty? Czy twoje wierzenia nie podważają jakichś elementów rzeczywistości, tak jak czynią to nagminnie chrześcijaństwo i islam choćby?

#92
17-09-2011 17:45
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias
>Czyli jak na mój prosty rozumek zastąpienie jednego bubla drugim bublem który nic nie da.
Jeżeli wychowanie dziecka w duchu tolerancji i zrozumienia, umożliwienie wyboru tego w co chce wierzyć(bądz nie) będąc świadomym człowiekiem jest bublem, to się zgodzę. Tylko dlaczego uważasz, że to nic nie da?

#93
17-09-2011 17:55
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>Tylko co by to miało wnieść? Odebranie prawa rodzicom do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami?
>
Raczej chodzi o to, że w szkołach powinno być nauczane co najwyżej religioznawstwo. Religia nie powinna być sponsorowa przez państwo, a religijne szkoły nie powinny uczyć, że bóg istnieje nie mając dowodu na te twierdzenia.
Nie powinno być rozróżniena na religie i sekty, bo religie od sekt niczym się nie różnią. Niczym oprócz nazwy.
Może czas skończyc z hipokryzją, że sekta jest zła, a religia już cacy.
Jak widać w kwestii sekt, można traktowac religie tak jak na to zasługuje. ( jakoś niewielkie są protesty jeśli odbiera się prawa rodzicielskie rodzicom należącym do sekt którzy np; zabraniają transfuzji krwi ratującej zdrowie i życie dziecka )
Poza tym w wymienionym przeze mnie przykładzie jakoś sądy nie mają oporów z odbieraniem praw rodzicom do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniem .
Wystarczy jednak , że sekta jest liczebnie duża i te same sądy chowają głowe w piasek przed religijnymi rodzicami którzy w imie religii okaleczają własne dzieci.

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Jacek Tabisz
> Czy ty również jesteś równie otwarty? Czy twoje wierzenia nie podważają jakichś elementów rzeczywistości, tak jak czynią to nagminnie chrześcijaństwo i islam choćby?
A jakie elementy miałbym podważać? Powiedz mi bo teraz sam nie wiem
Ale nalewno nie zamierzam podważać nikomu światopoglądu narzucając mu mój ten prawdziwy...

#95
17-09-2011 17:58
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Nie narzucanie przekonań nie opartych na rzeczywistości.

To jest chore. W takim razie należy zabronić ludziom wychowywać dzieci po prostu.

Miałem tłumaczyć dalej, ale dotarło do mnie, że ksoro taka oczywistośc ci umyka, to nie ma sensu.

>Ewolucja jest elementem rzeczywistości

Jaka ewolucja? Lamarckowska, darwinowska, neodarwinowska czy jakaś nowsza wersja?

>Rodzic nie ma prawa mówić dziecku - "czuj się winne, bo mój wyimaginowany bóg umarł za ciebie, aby odkupić grzech prarodziców, czuj też, że jesteś lepsze od swoich rówieśników, którzy nie wierzą w owego boga".

ma, nie ma prawa go bić, nie ma prawa go torturować myślą o grzechu, ale może mu mówić różne dziwne rzeczy.

Btw, to jest w ogóle tak głupie, czy nie widzisz, że takie prawo uczyniłoby przestępstwem mówienie o świętym Mikołaju i czytanie i przedstawianie baśni tak jak należy je przedtstawiac?

Zresztą, w ogóle te chore wywody o totalitarnym praniu mózgów rodziców i dzieci i nowej wersji rewolucji kulturalnej pokazują jedno: to nie religia sensu stricto, ale bezmyślne i bezkrytyczne zideologizowanie sensu lato prowadzi do wszelkich patologii.

Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi perun
>Raczej chodzi o to, że w szkołach powinno być nauczane co najwyżej religioznawstwo. Religia nie powinna być sponsorowa przez państwo, a religijne szkoły nie powinny uczyć, że bóg istnieje nie mając dowodu na te twierdzenia.

No, jednak nie o to chodzi. "To" jest akurat oczywiste w większości demokracji, że w jakimś prowincjonalnym, kulturowo zacofanym kraiku jest inaczej ma niewiele wspólnego z postulatami zakazu religijnego wychowania postulowanym przez niektórych nowych ateistów.

>Nie powinno być rozróżniena na religie i sekty, bo religie od sekt niczym się nie różnią. Niczym oprócz nazwy.

Chciałeś powiedzieć, że religie sekt nie różnią się niczym od religii większych grup wyznaniowych? Co nawiasem mówiąc, jest zupełną nieprawdą.

>Jak widać w kwestii sekt, można traktowac religie tak jak na to zasługuje. ( jakoś niewielkie są protesty jeśli odbiera się prawa rodzicielskie rodzicom należącym do sekt którzy np; zabraniają transfuzji krwi ratującej zdrowie i życie dziecka ).

Gwoli ścisłości bywa że i nawet w Polsce ograniczano prawa rodzicielskie zbyt pomylonym wyznawcom katolicyzmu - co powinno być wskazówką dla chcących chronić najmłodszych przed religijnymi formami przemocy.

>Wystarczy jednak , że sekta jest liczebnie duża i te same sądy chowają głowe w piasek przed religijnymi rodzicami którzy w imie religii okaleczają własne dzieci.

A teraz to mówisz o sądach szariackich w Afganistanie?

#97
17-09-2011 18:04
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>Bo tego nie dyktują mi zasady religii.
>Dla mnie wiara nie wymaga rytuałów.
Religia to wiara i związane z nią, warunkowane przez nią rytuały czy choćby jakiekolwiek relacje ze sferą boską.
Twoje słowa ciągle wskazują na brak wiary, a wcześniejsza wzmianka o nieosobowym bogu to tylko takie dalekie odniesienie do powszechnych standardów

>Nie sugerowałeś nic o religijności, ale postanowiłem wybadać, co kryło się pod tym powyższym cytatem twojej wypowiedzi.
A po co badać "przez ogródek" jak wystarczy poprosić o szersze wyjaśnienie?
Człowiek rzeczywiście wierzący w jakiegoś boga musi czuć się lepszy od innych. Zawsze pierwszy ruch religii w umyśle to jest podział na lepszych - od naszego boga i gorszą w różnym stopniu resztę.

>Owszem ma się do poczynań swoich wyznawców, ale głównie ortodoksyjnych i tych prostych ludzi, dla których nakazy "Boskie" są jedynym prawem.
Ale Bóg się ma wyłącznie do poczynań swoich wyznawców. Dla innych nie istnieje.
I każdy wyznawca swojego Boga jest ortodoksyjny i czy prosty czy nieprosty nakazy Boskie są dla niego najwyższym prawem.
Nie mieszaj wiary, która, jak już mówiłem, jest zawsze sprawą indywidualną z religijnym systemem władzy. Człowiek może zlekceważyć coś co mu podaje jakiś guru do wierzenia, ale nie zlekceważy tego, co w jego głowie siedzi rzeczywiście.

>Jeżeli jakaś osoba będzie wierzyć, że nauka opisuje to, co Bóg stworzył/zapoczątkował i nie neguje nauki to powiedz mi czy taka osoba będzie się czymś różnic od ateisty
Mówisz o zwyczajnym doświadczeniu, badaniu, rozważaniu prawdopodobieństw itp, a nie o wierze religijnej. Ten Bóg tu nic nie znaczy, a w religii jest punktem wyjścia i układem odniesienia wszystkiego.

>Właśnie obecnie jest tak, że ateiści reagują na wiarę w momencie, gdy dojdzie do tego, że będzie człowiek musiał się wstydzić swojej wiary i ukrywać z nią sytuacja będzie odwrotna i to jest ta druga strona medalu.
Ateiści (stosując hasłowość pojęć) nie reagują na wiarę, jeno na klerykalizm.
I ta druga strona medalu ewentualnie dopiero będzie i w dodatku nie będzie to ciągle druga strona tego samego medalu.
Ja nie widzę nic sprzecznego z cywilizowanymi relacjami w tym, aby nieuki wstydziły się pleść idiotyzmy i jeszcze domagać się za to szacunku i pieniędzy.

> Jestem zdania, że ludzie powinni zacząć tolerować siebie nawzajem w momencie, gdy dojdzie do czegoś takiego, że ateiści nie będą atakować wierzących a wierzący nawracać na silę się ateistów jest możliwość bezkonfliktowej koegzystencji na tle wiary.
I przecież to funkcjonuje. I w wielu państwach bardziej cywilizowanych, niż kondominium watykańsko-niebiańskie, i nawet w wielu środowiskach tego kondominium.

>Jeżeli tak to odebrałeś to przepraszam.
Nie przepraszaj, tylko nie rób źle.

>Jedynym zamiarem tego pytania było wybadać, z jaką osobą rozmawiam a najlepszym sposobem jest właśnie zadać jakieś nieraz głupie pytanie.
Ach, lisie...!
No to dałem się podejść jak dziecko!

>Gdzie jest taki obszar bo akurat mnie zaciekawiłeś tym możesz mnie odesłac do publikacji związanej z tym z chęcia poczytam
Też bym może poczytał...., ale nie mam czasu tyle pisać.
Sam popatrz i pomyśl. Jeśli człowiek wskutek socjalizacji (indoktrynacji) uwierzy, że wafelek to nie wafelek tylko spłaszczony, cały Bóg, to obszar działania umysłu w zakresie poznawczym boskości wafelka czy wafelkowatości Boga jest wyłączony spod działania rozumu.
W ogóle religia/wiara to nie jest projekt badawczy, tylko mniejszy czy większy zestaw dogmatów.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#98
17-09-2011 18:17
 Ocena 1 na 1
dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Tomek Fiedorek
>>Czyli jak na mój prosty rozumek zastąpienie jednego bubla drugim bublem który nic nie da.
>Jeżeli wychowanie dziecka w duchu tolerancji i zrozumienia, umożliwienie wyboru tego w co chce wierzyć(bądz nie) będąc świadomym człowiekiem jest bublem, to się zgodzę. Tylko dlaczego uważasz, że to nic nie da?

da tylko tyle że dzieci zaczną odbierać religie jako cos złego. w końcu co będą sobie myśleć skoro rodzic nie będzie miał prawo powiedzieć gdzie chodzi w niedziele i po co...

ja w tym tolerancji nie widze... Tolerancje najpierw trzeba poszukać u siebie potem u innych tego nie da się narzucic...

odsyłam do wypowiedzi Sylwka

#99
17-09-2011 18:20
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi Sylwek

>To jest chore. W takim razie należy zabronić ludziom wychowywać dzieci po prostu.
Przeginanie jest chore.
Do byle czego trzeba w cywilizowanym społeczeństwie zdobywać kwalifikacje, a do czegoś najtrudniejszego, najważniejszego, najbardziej złożonego jedyną i wystarczającą kwalifikacją jest to, że genitalia obrosły.

>Btw, to jest w ogóle tak głupie, czy nie widzisz, że takie prawo uczyniłoby przestępstwem mówienie o świętym Mikołaju i czytanie i przedstawianie baśni tak jak należy je przedtstawiac?
Czy już wspominałem, że przeginanie jest chore?
Prawdziwości bajek raczej nikt dziecku nie wmawia, Mikołaja do czasu,a Boga na zawsze.
I powiem Ci, że widok 5-letniego dziecka, które jest świadome fikcyjności i zabawowości Mikołaja i z przejęciem samo szykuje prezenty pod choinkę "od Mikołaja" jest niezastąpiony.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#100
17-09-2011 18:37
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias

>da tylko tyle że dzieci zaczną odbierać religie jako cos złego.
Nic w tym złego nie widzę....

>w końcu co będą sobie myśleć skoro rodzic nie będzie miał prawo powiedzieć gdzie chodzi w niedziele i po co...
Przegięcie.
Wystarczy brak prawa do niekrepowanej indoktrynacji. Czyli edukacja, nie katecheza.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#101
17-09-2011 18:46
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias
>da tylko tyle że dzieci zaczną odbierać religie jako cos złego. w końcu co będą sobie myśleć skoro rodzic nie będzie miał prawo powiedzieć gdzie chodzi w niedziele i po co...
Jeżeli rodzic gdzieś chodzi w niedzielę, lub kiedykolwiek, to raczej mówi dokąd i po co idzie. Dlaczego dzieci zaczną odbierać religie jako coś złego? Moim zdaniem powinny poznać o co "kaman", we wszystkich. Potem, niech wybierają. Chcą lub nie, wierzyć. Przedstawię religie obiektywnie. Za(?) i przeciw, wybór będzie jego(jej). Nie w sposób narzucony od niemowlęcia. Nie poprzez indoktrynację.
>ja w tym tolerancji nie widze... Tolerancje najpierw trzeba poszukać u siebie potem u innych tego nie da się narzucic...
>odsyłam do wypowiedzi Sylwka
Czy jestem tolerancyjny? Uważam, że tak. Od lat żyję wśród wielu narodowości i religii. Przede wszystkim widzę człowieka, potem jego przekonania, religię i całą resztę. Uważasz, że tak jak sugeruje Sylwek, jestem jednym z nuworyszów ateizmu? Błąd, nikomu nie chcę narzucać swoich poglądów, ale nie chcę również aby mi i mojej rodzinie ktokolwiek mówił, że mojsiejsza prawda jest lepsza od ichniejszej itp. . Jestem za walką z taką postawą, nikt nikomu nie powinien mówić, że jego prawdy są prawdziwsze od innych. Tym właśnie, m.in, zajmuje się religia. Zwłaszcza w Polsce jest bardzo widoczny wpływ jedynie słusznej wiary w życie społeczeństwa. Każda negatywna o tym opinia spotyka się z oskarżeniami o wojujący ateizm. A oni to takie przecudne, spokojne chłopaki, ci religianci

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus
>Religia to wiara i związane z nią, warunkowane przez nią rytuały czy choćby jakiekolwiek relacje ze sferą boską.

Ja bym to ujął tak religia jest pochodną wiary a nie, że wiara= religia. Niektórzy ludzie wierzący opuszczają pewne religie i nie przestają wierzyć. A to tylko ze względu na to, że nie podoba im się to co się wyprawia w obrębie danej religii.

>Człowiek rzeczywiście wierzący w jakiegoś boga musi czuć się lepszy od innych. Zawsze pierwszy ruch religii w umyśle to jest podział na lepszych - od naszego boga i gorszą w różnym stopniu resztę.

To stwierdzenie ogólnie odnosi się do ludzi nie tylko wierzących. Ogólnie podział na lepszych i gorszych jest w każdym człowieku przypatrz się różnym wypowiedziom ludzi na różnych forach ateistycznych i katolickich itd.

>Twoje słowa ciągle wskazują na brak wiary, a wcześniejsza wzmianka o nieosobowym bogu to tylko takie dalekie odniesienie do powszechnych standardów

Nie no Jeżeli wierze że Bóg jest wszechobecny wszechmocny i wszechwiedzący to jak jednocześnie może być osobowy w główce mi się to nie mieści

>I przecież to funkcjonuje. I w wielu państwach bardziej cywilizowanych, niż kondominium watykańsko-niebiańskie, i nawet w wielu środowiskach tego kondominium.

A ja chciałbym aby to funkcjonowało w Polsce;]

dorias (722 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus
>>da tylko tyle że dzieci zaczną odbierać religie jako cos złego.
>Nic w tym złego nie widzę....

A gdzie tu Tolerancja?

#104
17-09-2011 19:00
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi dorias
>To jest tylko i wyłącznie subiektywna opinia ateistyczna twoje stwierdzenie to jedynie dyskryminacja nic ponad to.

więcej, to jest pokazowy przykład ateistycznej bredni która ignoruje fakt, że 99,9% stosunków ludzi było regulowanych przez jakieś formy wiary.

Jeśli to nie stanowi normy społecznej, zupełnie normalnych stosunków międzyludzkich, to nie wiem co ją stanowi.

#105
17-09-2011 19:02
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Wojujący ateista
W odpowiedzi astrotaurus

>Zapamiętaj sobie raz na zawsze: wiara to głębokie upośledzenie zdolności poznawczych i społecznych.

A ty gdzie ten dogmat wyczytałeś? Na takie jazdy bez trzymanki to nawet mało kto z "nowych ateistów" sobie pozwala.

Wierzący jest w stanie widzieć rzeczywistość tylko w sposób jaki narzuca mu jego wiara.

Tja. Prawdopodobnie nie słyszałeś o czymś takim jak ewolucja religii?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365